Skocz do zawartości

Hunterpl

Forumowicze
  • Zawartość

    333
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Hunterpl

  1. Neithan138: Tak czy siak jeżeli gra zakupiona to zagwarantuje ci ona wiele godzin dobrej zabawy =)
  2. L1zard: Myślę, że Czechoslaw rozumie Wookiech jako snajperów, którzy noszą na sobie od groma zielska ;], fakt faktem czasami ciężko ich zauważyć
  3. Czechoslaw, owszem jest , bardzo ją lubię http://www.youtube.com/watch?v=nWAr_ocN4V4 Gram od dawna, ale bugi w mp są poprawiane, w kampanii zostają , mimo to racja ominąłem to ;] Edit: Ulubiony soundtrack z gry
  4. Racja, szczerze mówiąc cieszę się, że jest polska wersja, było dużo śmiechu.
  5. Powinieneś , jeszcze tego nie zrobiłeś? ;]
  6. Następny gameplay, tym razem z gry Battlefield Bad Company 2. Miłego oglądania i czytania UWAGA! Gameplay zrobiony przeze mnie jest w wersji nieocenzurowanej. Ta gra wyszła już jakiś czas temu, mimo to wciąż odkrywam ją na nowo. Ten FPS to niezliczone godziny zabawy i całkiem poważnie mogę stwierdzić, że jest to jedna z najlepszych gier w jakie grałem. Mam zamiar przekonać teraz przeciwników i niezdecydowanych do kupna tej oto gry, ponieważ ten Battlefield jest hitem roku 2010 w moich oczach. ~Zacznijmy od przedstawienia trybu dla pojedynczego gracza. Wielkimi krokami zbliża się trzecia wojna światowa, Rosjanie zaczynają inwazję całego globu. Nie możemy do tego dopuścić, w grze będziemy znani jako Marlowe Preston, członek oddziału Parszywej Kompanii. Na zadanie mamy odzyskać tajemniczą broń, która jest śmiertelnie niebezpieczna oraz złapać dowódcę wojsk Rosyjskich Arkady Kirilenko. Oczywiście już na samym początku wszystko się pomieszało, zostaliśmy wciągnięci w grubszą aferę, nasza czwórka musi jakoś z tego wybrnąć. ~Główny plus drugiej odsłony Bad Company, który przyjdzie nam przetestować już w kampanii to możliwość destrukcji prawie wszystkiego co mamy w tym momencie na ekranie. Przy frontowych drzwiach czeka na nas grupa przeciwników? Nic prostszego; rozwal najbliższą ścianę granatnikiem i oflankuj wroga, albo jeszcze lepiej; zaminuj budynek i zwab przeciwnika do środka, efekt burzących się domostw jest piorunujący, zwłaszcza jeśli słychać w środku krzyki przerażonych żołnierzy. Możliwości jest tysiące, daje to inną rozgrywkę za każdym razem, wystarczy tylko trochę pokombinować no i trzeba mieć przy sobie zapas ładunków wybuchowych. Parszywa Kompania w Boliwii ~Jeśli chodzi o oprawę graficzną trudno powiedzieć żeby Bad Company 2 nie miało sobie równych, ale grafika jest na wysokim poziomie. Silnik o nazwie Frostbite jest jednym z najlepszych jakie miałem szczęście ujrzeć w akcji. Możliwość destrukcji to tylko połowa sukcesu. Ważne jest też jak ta destrukcja wygląda. Porażające wybuchy, dużo detali, piękne krajobrazy, świetnie wykonane modele postaci i przerywniki filmowe, wszystkie te efekty wgniatają w fotel i nie sposób się oderwać. ~Wspomnę co nieco o ścieżce dźwiękowej, nie jest co prawda niczym specjalnym, ale nie jeden raz nóżka sama chodziła do taktu muzyki w tle, podczas oglądania filmików poprzedzających misje. Odgłos wystrzeliwanych naboi z karabinów przyprawia o dreszczyk a sam strzał z działa powinien powodować ucieczkę SI. Parszywa Kompania między górskimi szczytami ~Skoro mowa o SI, pierwszy raz jestem w pełni zadowolony z poziomu trudności. Czasami zdarza się, że na łatwym poziomie trudności naszego bohatera kule się nie imają. Rozumiem, są też troszeczkę słabsi gracze, którzy mogą sobie nie radzić w wyższym poziomem trudności, ale do cholerci poziom trudny ma być trudny a nie prawie taki sam. W Bad Company 2 przeciwnicy cię flankują chowają się za osłonami ( chociaż akurat w tej grze nic to prawie nie daje ;D ). Mało tego używają nie tylko podstawowych granatów, ale też granatników, wyrzutni pocisków, SI ze strzelbą będzie starało się podejść jak najbliżej ciebie, natomiast snajper sprytnie się schowa i wiele razy przegrywałem właśnie ze względu na Jego celne oko. Ciekawostką jest, że czasem przeciwnik zaszarżuje na ciebie z nożem a atakuje tak szybko jak w trybie dla wielu graczy, więc czasami nie masz szans się nawet ruszyć. ~Następna zaleta całej serii Battlefield, mianowicie multum pojazdów do wykorzystania. W trybie dla jednego gracza będziemy używać quadów, samochodów, będziemy strzelać z działka helikoptera, dostaniemy nawet czołg. Multiplayer to już inna bajka, kilkanaście pojazdów naziemnych od quadów poprzez transportery opancerzone a skończywszy na czołgach, mało tego trzy wersje śmigłowców, ba nawet pojazdów wodnych mamy kilka, zabawy jest na dłuuuugie godziny. Finał w samolocie ~Skoro mowa o transporcie to przyda się też wzmianka o broni. Mamy do wyboru cały arsenał. I mówiąc cały jestem zdziwiony, że jest tylko jeden rodzaj noża. Pistolety, strzelby, karabiny szturmowe, wyrzutnie rakiet, ładunki wybuchowe, snajperki.....Mówią, że co za dużo to niezdrowo, ale w tym przypadku wolę być śmiertelnie chory i grać i grać i grać.... ~Fabuła. Gra jest pod tym względem w porządku, innymi słowy w kampanię grało się ciekawie, między innymi ze względu na humor, który towarzyszy naszej czwórce aż do samego końca. Rozmowy jakie między sobą czasem prowadzą często powodowały u mnie uśmieszek, a czasem przypominając sobie słowa Sweetwater'a ( Cezary Pazura podłożył głos pod tego bohatera ) mam ochotę wybuchnąć śmiechem. Każda z tych postaci jest ciekawa, a najlepsze jest to, że nasz główny charakter nie jest milczącym panem bez twarzy. Kiedy ma być poważnie to tak właśnie jest, a przeważnie bohaterzy nie tracą dobrego humoru podczas walki. ~No i oczywiście tryb dla wielu graczy. Mógłbym pisać na ten temat bardzo długo, bo jest tu dziesięć razy więcej zabawy niż w kampanii, a to już wielki postęp. Wielkie mapy to jest to, jeżeli chcesz mocnej jatki jaka występuje w Modern Warfare 2 idź na serwer z 32 graczami i wyobraź sobie wojnę na wodzie lądzie i w powietrzu, mało tego nawet w budynku nie jesteś bezpieczny bo skąd można wiedzieć czy ktoś nie ma zamiaru wysadzić całej chałupy wraz z tobą. Snajperzy między skałami i walki w ciasnych pomieszczeniach. Mimo ogromnego terenu akcja nie zwalnia ani na chwilę, chyba że w momencie respawnu o ile nie odradzasz się na froncie wspomagając swoich towarzyszy. Jeżeli chcemy spokojniejszej akcji idziemy na 4v4 gorączka drużynowa gdzie wspólnie ze znajomymi przeprowadzamy akcje na teren wroga. Koniec gry ~Broń odblokowujemy poprzez zdobywanie doświadczenia, a maksymalny poziom będziemy wbijać bardzo długo, to wam gwarantuję trzeba się postarać. Co do trybów gry: Jest tu coś na kształt Dominacji, oraz Team Deathmatch, mamy też dwa tryby polegające na wysadzeniu sprzętu namierzającego przeciwnika, podczas gdy druga drużyna stara się w tym przeszkodzić. Te tryby to Gorączka i mniejsza wersja; Gorączka drużynowa. ~Co do wad, bo zawsze jakieś są, customizacja postaci ogranicza się do modernizacji broni i wybierania kilku umiejętności. To nie wszystko, dubbing polski boleśnie odbija się na przerywnikach filmowych. Często widać desynchronizację wymowy z ruchami twarzy, ale nic nie można już na to poradzić, ewentualnie nie kupujcie gry z polskim dubbingiem ( Będziecie żałować! ). Czasami zdarzają się też dziwne bugi, np. jeden na końcu w moim filmiku. Nie da się tego racjonalnie wytłumaczyć, na szczęście rzadko się to zdarza. W dniu premiery cena gry byłą duża, na szczęście już spadła więc kupować! ~Warto wspomnieć, że tryb dla wielu graczy jest stale aktualizowany, poprawki zawarte w patchach naprawiają błędy, do starychh już map dodają pozostałe tryby, darmowe mappacki, niedługo wychodzi dodatek Vietnam. Cuda niewidy ^^ ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------ PODSUMOWANIE: Plusy: +Model zniszczeń +Oprawa graficzna +SI przeciwników i sojuszników +OD groma broni i pojazdów +Swietna fabuła i klimat z humorem +Świetny tryb dla wielu graczy Minusy: -Customizacja postaci -Bugi w trybie dla pojedynczego gracza Mam ogromną przyjemność dać tej grze ocenę 10/10 Co prawda przeprowadziłem korektę, ale w razie jakichkolwiek pomyłek proszę dać mi znać, uzasadniona krytyka mile widziana.
  7. JamesVoo o pardon, już poprawiam ;]
  8. Owszem, trailer też jest świetny, ale nie chciałem dawać dwóch zwiastunów ze Star Wars, więc ostatecznie zdecydowałem, że filmik z Wiedźminem nie jest wcale gorszy ;]
  9. Bad Company 2 też dobre gra, czekam na dodatek Vietnam :)

  10. Hunterpl

    Top 5 trailerów

    Chciałbym pokazać wam mój top 5 trailerów, będą to zwiastuny gier, które wyjdą w roku 2010/2011. Te trailery naprawdę są nieźle wykonane moim zdaniem, i dlatego mam zamiar je wyróżnić. Są to zwiastuny gier, na które czekam z niecierpliwością Oceńcie sami: Wrażenia: Po obejrzeniu filmiku włączyłem jeszcze raz.... Później znowu i tak około 7 minut oglądałem ten sam trailer słuchając świetnie podłożonej ścieżki dźwiękowej i opowiadania jednego z żołnierzy oraz oglądając walkę w dżungli. Szkoda, że takie krótkie. Tytuł utworu: "For What Its Worth"... http://www.youtube.com/watch?v=NG0F8h7ulss Wrażenia: Tak jak poprzednio główny plus filmiku to muzyka, która świetnie pasuje do powolnej animacji ukazanej w tym trailerze. Tytuł utworu: "The Black Angels -? Young Men Dead" Viva la revolution! Wrażenia: Trailer nieco dłuższy niż poprzednie, dźwięk już nie tak ważny chociaż w końcowej części filmiku odgrywa znaczącą rolę. Najbardziej wzrusza(;p) mnie tu postawa Ezio, który na początku był zwykłym młodziakiem, zaś teraz jest mistrzem zakonu, mając pod sobą innych asasynów, którzy uczą się być tak dobrymi zabójcami jak On. Ten trailer w piękny sposób pokazuje nam walkę asasynów oraz dorosłość i powagę Ezio. Wrażenia: Kolejny zwiastun tym razem gry Wiedźmin 2: Zabójcy królów. Chwała Sapkowskiemu i Cd Projekt za to, że ten RPG jest w produkcji. Kocham świat Wiedźmina, a w tych urywkach wygląda na to, że nie zawiodę się drugą częścią przygód Geralta. Zwiastun kryjący w sobie zagadki przyciąga uwagę widza, zwłaszcza taki, który wykonany jest perfekcyjnie, narastająca muzyka, przerywniki z napisami i końcowe słowa "I am a Witcher" Cudo! Wrażenia: Ostatni z moich ulubionych trailerów: zwiastun gry Star Wars: The Force Unleashed 2. Po oglądnięciu tego filmiku długo jeszcze wpatrywałem się w monitor zanim dotarło do mnie jak świetnie zostało to zrobione. Historia zbuntowanego Sitha, walka ze szturmowcami i robotami, przerażające umiejętności Starkillera i zagadka na końcu filmiku. Słowa "Vader can't stop me now. Nothing can" są taką wisienką na samej górze wielkiego tortu
  11. I jak? Znalazłeś tego Fuel'a?

  12. Przedstawiam wam gameplay z najnowszego Medal Of Honor. Słyszałem wiele opinii na temat tej oto części i były one bardzo zróżnicowane. Postanowiłem sam to sprawdzić i szczerze mówiąc po dziesięciu minutach gry nie chciałem robić nic innego jak tylko bardziej zagłębiać się w fabułę . Grafika trzyma poziom, ładne wybuchy, modele postaci bardzo dobrze zrobione, dużo detali, przez całą rozgrywkę podziwiałem krajobrazy, które naprawdę cieszyły oko. Pod względem oprawy graficznej nie mam twórcom nic do zarzucenia, dźwięk wcale nie wypada gorzej. Charakterystyczne karabiny jak np. M249 SAW strzelając wydają z siebie przerażający ( w pozytywnym znaczeniu tego słowa) dźwięk roznosząc wszystko w pył. Muzyka jest świetna, ścieżki dźwiękowe spodobały mi się od samego początku. Oczywiście gra nie ma samych zalet, posiada także wady, i to dość istotne jeżeli chodzi o FPS'y, zwłaszcza z trybem multiplayer. Na samym początku bardzo zawiodłem się patrząc na ilość broni dostępnych w grze. Jest ich zdecydowanie za mało! Medal of Honor zmierzy się z Call Of Duty Black OPS oraz już z dawno wydanym Bad Company 2. Broni w Bad Company 2 jest od groma, jeszcze więcej będzie w najnowszym COD. Około dziesięć karabinów, które możemy zmodernizować to zbyt mało, więcej zróżnicowania, bo w przeciwnym razie granie znudzi nam się po kilku tygodniach co najwyżej. SI przeciwników w Single player też nieco szwankuje, czasami chowają się tak, że zabicie ich nie jest żadnym problemem. Po podejściu do nich zamiast rzucić się na ciebie z kolbą, nożem czy pięściami, będą dalej spokojnie siedzieć, ewentualnie zobaczą, że się zbliżyłeś i wtedy zaczynają zazwyczaj uciekać do innej osłony. Czasami w ogóle się nie chowają tylko stoją jak ciołki czekając na kulkę. O bardziej złożonych strategiach typu oflankowanie gracza już nie będę wspominać, bo nic takiego nie istnieje w grze. Czasami przeciwnicy zachowują się jak totalni ^%@#. Nie widzą cię chociaż siedzisz sobie 4 metry od nich, tylko dlatego bo gra tego wymaga, jeśli jednak masz nikogo nie zabijać, a mimo to ustrzelisz kogoś po cichu to koniec, bo cała ekipa już wie gdzie jesteś. Skupmy się na kampanii. Nie jest ona jakoś specjalnie długa, ale każdy wie, że w tym momencie jeśli gra posiada tryb dla wielu graczy to single player jest "dodatkiem" do gry. Mimo iż przejście gry zajmie nam średnio dzień, dwa, jest to kawał dobrej roboty, fabuła to plus w najnowszym MoH, obok którego nie można przejść obojętnie. Klimat, klimat i jeszcze raz klimat, dawno tak dobrze nie bawiłem się podczas przechodzenia trybu dla jednego gracza. Mało tego wcale mi się nie znudziło, z chęcią przejdę kampanię jeszcze raz. Koniec gry uświadomił mnie tylko w przekonaniu, że zakup nie był złym pomysłem. W trakcie gry pokierujemy quadem, będziemy obsługiwać działko helikoptera czy też strzelać z siedzenia pasażera w samochodzie. HUD został wykonany świetnie, po wciśnięciu odpowiedniego przycisku pojawi nam się podczas grania, normalnie jest on ukryty co zwiększa realizm w grze. Przejdźmy dalej, gra posiada tryb TIER1, który polega na rywalizacji między graczami poprzez przechodzenie kampanii na danych mapach. Nagrodzić można gracza w kilku "konkurencjach" między innymi czas przejścia czy ilość strzałów w głowę. Na sam koniec tryb dla wielu graczy. Dostępne trzy klasy; Szturmowiec, komandos i snajper. Poprzez granie daną klasą odblokowujemy następne modernizacje i broń do tej właśnie klasyfikacji. Seria ofiar jest tu zrobiona dosyć kiepsko, nie mamy możliwości wyboru odpowiednich dla nas serii, musimy ich używać tak jak jest po kolei, im więcej punktów tym lepsza seria ofiar, niektóre są naprawdę śmiercionośne. Map jest zbyt mało, ten minus od zawsze denerwuje graczy online, nikomu nie chce się grać po raz enty na tej samej mapie, jedyne co to można mieć nadzieję, że wydadzą jakieś darmowe (oby) mappacki. Jednak z drugiej strony nie trzeba narzekać na siłę, mapy które już posiadamy są naprawdę ładne i zróżnicowane, pełne detali i ukrytych miejsc, z których można siać spustoszenie w szeregach wroga. Plusy: +Klimat i fabuła +Grafika +Ścieżki dźwiękowe +Single player naprawdę warty uwagi +Tryb TIER1 +HUD Minusy: -Cena jednak zbyt wysoka -Oczekiwałem więcej po trybie dla wielu graczy -SI przeciwników -Krótka kampania Ocena 7/10 Podsumowując, nie żałuję, że wydałem pieniądze, chociaż ciężko będzie mi się przekonać do trybu multiplayer. Szczerze mówiąc jeśli komuś zależy na dobrej zabawie, ciekawym single player i klimacie to biegnijcie do sklepów po grę, ale jeśli ktoś zainteresowany bardziej trybem dla wielu graczy to radzę poczekać na COD: Black Ops, a w tym czasie MoH wam trochę stanieje .
  13. The sacrifice waży 10,690,3 mb ;D;d Jest tego trochę, oprócz tego z innymi aktualizacjami nie ma problemu. Nie da się powiedzieć ile będziesz ściągał bo to zależy od twojego łącza i ilości osób ściągających
  14. Hunterpl

    Było grane!

    Otóż pograłem w ciągu tego tygodnia w kilka gier budzących kontrowersje, postanowiłem sam sprawdzić i przekonać się na własnej skórze. Więc tak: Alien Swarm Darmowa gra wydana przez nasze kochane Valve. Ściągając ze Steama tego TPS'a nie wiązałem z nim zbyt wielkich nadziei, nie sądziłem, że będzie to dobra strzelanka TYLKO i wyłącznie ze względu na to że to darmowa gra. Po zagraniu dosłownie przez pięć minut zrozumiałem jak bardzo się myliłem. Mimo iż jest tylko jedna mapa, to jest ona wystarczająco ciekawa żeby pobawić się we czterech ze znajomymi. Mamy arsenał składający się z około 20 broni nie licząc sprzętu typu pancerz czy apteczka. Alien swarm jest ciężki na normalnym poziomie trudności. Powyżej są jeszcze dwa. Grając samemu na pewno nie da rady, trzeba polegac na znajomym który zdejmuje stwory z twoich pleców. Podsumowując: Plusy: ~Kooperacja ~Ciekawe przedstawienie walki w kosmosie ~Duży wybór broni i 8 postaci ~DARMOWA! Minusy: ~Poziom trudności jednak zbyt wysoki ~Tylko jedna kampania ~Grafika na średnim poziomie Jedziemy dalej. Medal Of Honor Mam taki zwyczaj że nigdy za bardzo nie ekscytuję się grą, ponieważ gdy będzie ona kompletną porażką, nie będę miał na co narzekać, zaś gdy osiągnie sukces będzie to miłe zaskoczenie. Zdarzają się wyjątki, kiedy mam nadzieję, że tytuł będzie w top na całym świecie. Odczułem to przy Mafii 2 niestety, ale nie zawiodłem się podczas grania w najnowszy Medal Of Honor! Gra przedstawiła nam 2 tryby; Coś na kształt dominacji oraz Gorączki drużynowej. Mapy nie są duże ale są ładne, modele postaci wyglądają super, w tej grze snajper trwający w bezruchu nie przyciągnie na 100% twojej uwagi; innymi słowy bardzo dobrze się kamuflują. Są trzy klasy: Szturmowiec, komandos i snajper. W miarę zdobywania xp będziemy odblokowywać różne cudeńka do naszych maszynek jak choćby kolimatory czy też tłumiki. Nie wiem naprawdę dlaczego słyszałem tyle złych opinii na temat tej gry, ja już jestem zdecydowany na temat kupna. Plusy: ~Grafika ~Szybkie akcje ~Ciekawe tryby ~Zdobywanie xp Minusy: ~Na razie mapy dostępne w Becie są dwie i do tego niezbyt duże ~Mało broni jak na początek ~Mała customizacja postaci NIE BYŁY TO RECENZJE, a jedynie krótkie opisanie "na szybko" wrażeń z rozgrywek które prowadziłem w ostatnich dniach. Mam nadzieję iż znajdę wystarczająco czasu żeby nagrać jakieś gameplaye i napisać coś więcej. Obie gry polecam, beta się już kończy, ale w Alien Swarm chętnie z kimś zagram, aktualnie gram ze znajomym , do kooperacji są max 4 osoby więc jeżeli chcecie razem pozabijać obcych dajcie znać
  15. Tak jak pisze czytelNICK kup najpierw pierwszą, a jak będziesz miał szansę to kup też drugą część. Ważnym plusem tej gry jest klimat a lepiej wciągnie Cię on jak będziesz fabularnie przechodził rozgrywkę. Oba L4D są świetne pod warunkiem, że grasz z grupą znajomych.
  16. http://www.youtube.com/watch?v=2UzioxS0-dA Hej wszystkim Ostatnim czasem jakoś nie miałem czasu żeby siąść i zrobić spokojnie jakiś film więc korzystając z okazji iż jestem właśnie w domu postanowiłem coś nagrać, a mianowicie Splinter Cell: Conviction. Gra akcji z gatunku TPP mocno mnie zaskoczyła, nie liczyłem na jakiś hit, ale kupiłem między innymi ze względu na tryb kooperacji. Tak więc pograłem godzinkę, dwie i musiałem przyznać, iż rozgrywka jest bardzo dynamiczna. Mamy oczywiście wybór jak chcemy przejść daną mapę, czy to w stylu terminatora, który strzela do wszystkiego co się rusza, czy też możemy poskradać się w cieniu czekając na odpowiedni moment żeby strzelić przeciwnikowi w plecy. Osobiście wolę zabijanie po cichu bo chcąc nie chcąc ta gra jest w pewnym sensie skradanką, a oczyszczenie całego magazynu bandziorów bez zaalarmowania ani jednego z nich daje dużą satysfakcję . W tej części wprowadzono ciekawą umiejętność dostępną dla Sama, która umożliwia zabicie kilku celów w bardzo krótkim czasie poprzez zaznaczenie ich markerem. Jedyny warunek to zabicie kogoś po cichu w walce wręcz (pistoletem w łeb). Co do skradania: mamy wiele możliwości jak zaskoczyć naszego przeciwnika. Możemy zeskoczyć na Niego z dachu, wyskoczyć zza skrzyni, możliwości jest wiele. Ładnie został tu pokazany moment kiedy Sam jest schowany w cieniu, kolory zmieniają się na czarno białe pokazując nam mrok, w którym czai się nasz bohater. Warto opisać trochę SI przeciwników, które moim zdaniem wypada tu średnio. Podczas gdy zostaniesz zdemaskowany, przeciwnikom pojawia się kontur twej postaci, który ma znaczyć twoją ostatnią im znaną pozycję co pozwoli na dogodniejsze wyprowadzenie kontrataku. Oczywiście źli chłopcy nie będą stać bezczynnie czekając na twój ruch: spróbują cię otoczyć, do twojej kryjówki wrzucą granat odłamkowy albo błyskowy, nawzajem informują się gdzie w danej chwili jesteś, ale to wszystko dzieje się w momencie kiedy walczysz już otwarcie, natomiast kiedy nasi wrogowie nie wiedzą o twojej obecności zachowują się jak skończeni idioci. Ja rozumiem, że cień pełni w tej grze dużą rolę, ale to że ja siedzę sobie w mroku, a trzy metry dalej patrzy się w moim kierunku strażnik i mnie nie widzi choćbym skakał, turlał się czy też robił pajacyki - no ja przepraszam, ale to lekka przesada. W SC: Conviction mamy pokaźny zestaw sprzętu. W trakcie rozrywki będzie można kupować broń, za punkty zdobyte podczas robienia misji. Mamy do dyspozycji pistolety, strzelby, karabiny maszynowe, różnego rodzaju granaty, znajdzie się nawet mina samoprzylepna w której możesz włączyć muzykę, która ściąga strażników. W kooperacji sprzętu jest trochę więcej bo powiększamy go o różnego rodzaju kombinezony i zasobniki z amunicją, ale to tylko w większości duperele, które urozmaicają rozgrywkę w sieci. Tryb multiplayer jest ważną częścią gry, nie chodzi tu o ilość trybów co o możliwość kooperacji co jest odrębną kampanią poprzedzającą przygody Sama. Jeżeli któryś z twoich znajomych posiada tą grę to przedłuży ci to zabawę o ładnych kilka godzin. Co do grafiki prezentuje się na dużym poziomie, animacje wyglądają naprawdę ładnie a filmiki cieszą oko. Nie ma się praktycznie o co przyczepić, chyba że o większą ilość detali. Podsumowując; Plusy: ~Stealth kills ~Grafika ~Tryb dla wielu graczy i kooperacja! ~Sprzęt Sama ~Fabuła Minusy: ~SI przeciwników Naprawdę ta gra zasługuje na nic innego jak 9/10! Konstruktywna krytyka mile widziana.
  17. Przeczysz sam sobie. Jak możesz cenić lokacje równocześnie mówiąc że są "tylko na raz" cokolwiek to znaczy. O tym że lokacje są odwzorowane pierwsze słyszę, może niektóre budynki są podobne lub identyczne, ale to wszystko. Co masz na myśli przez dźwięki w porządku, albo grafika na wysokim poziomie? Poza tym przeciwnicy w walce 10 na Ezio dalej najczęściej atakują pojedynczo więc gdzie tu sens?
  18. Szczerze to każda broń powoduje chaos w szeregach zombie, lecz akurat strzelba jest bardzo dobra jezeli chodzi o bliższe spotkania
  19. Nigdzie już nie widziałem Fuel. Nawet na aukcjach nie ma, dziwna sprawa ;d. Zaglądaj co jakiś czas na allegro, może się pojawi.

  20. Pierwsze gameplaye, błędów już nie popełnię, co do bohaterki jeżeli chodzi o skakanie i wybijanie dzrwi jest w tym całkiem niezła. Ba nawet kule się jej nie imają :]
  21. Powaga, jest mój, sklejałem go z własnych fragmentów, następnym razem postaram się wrzucić jakieś logo. tymczasem mogę zapewnić każdego użytkownika zaglądającego na ten skromny blog, że nigdy nie wrzucę filmiku, pod którym ja bym się podpisywał ( Nie dotyczy trailerów). Zostałbym zlinczowany jakby ktoś znalazł oryginał przecież
  22. LEEEERROOOYYY JENKIIIINSSSS!!!! Numer 2 ! Tym razem wzięliśmy na cel mapę: Liczba zabitych , oto wyniki naszej rozgrywki
  23. W zasadzie to mógłbym im pomóc gdyby nie chodziło o jak najszybsze ukończenie poziomu
  24. Oczywiście że można szybciej, ale ja omijania fragmentów mapy nie uznaję . Co do Leroy Jenkins:
  25. LEEEEEEROYYYY JENKIIIINSSSS!!!!!!!!!! Albo jak kto woli Left 4 dead speedrun expert no mercy. Zapraszam do oglądania
×
×
  • Utwórz nowe...