Oto wyniki dwudniowej zabawy z użytkownikami forum ( i nie tylko ) w grze Bad company 2. Wybrałem najlepsze klipy i właśnie taki oto filmik powstał. Zapraszam do oglądania Bad Company 2: Funny moments.
Specjalne podziękowania dla użytkowników:
~ Adiq246 ( Adiq1246 )
~ kaczmwoj1994 ( Cpt. Timon )
Następny gameplay, tym razem z gry Battlefield Bad Company 2. Miłego oglądania i czytania
UWAGA! Gameplay zrobiony przeze mnie jest w wersji nieocenzurowanej.
Ta gra wyszła już jakiś czas temu, mimo to wciąż odkrywam ją na nowo. Ten FPS to niezliczone godziny zabawy i całkiem poważnie mogę stwierdzić, że jest to jedna z najlepszych gier w jakie grałem. Mam zamiar przekonać teraz przeciwników i niezdecydowanych do kupna tej oto gry, ponieważ ten Battlefield jest hitem roku 2010 w moich oczach.
~Zacznijmy od przedstawienia trybu dla pojedynczego gracza. Wielkimi krokami zbliża się trzecia wojna światowa, Rosjanie zaczynają inwazję całego globu. Nie możemy do tego dopuścić, w grze będziemy znani jako Marlowe Preston, członek oddziału Parszywej Kompanii. Na zadanie mamy odzyskać tajemniczą broń, która jest śmiertelnie niebezpieczna oraz złapać dowódcę wojsk Rosyjskich Arkady Kirilenko. Oczywiście już na samym początku wszystko się pomieszało, zostaliśmy wciągnięci w grubszą aferę, nasza czwórka musi jakoś z tego wybrnąć.
~Główny plus drugiej odsłony Bad Company, który przyjdzie nam przetestować już w kampanii to możliwość destrukcji prawie wszystkiego co mamy w tym momencie na ekranie. Przy frontowych drzwiach czeka na nas grupa przeciwników? Nic prostszego; rozwal najbliższą ścianę granatnikiem i oflankuj wroga, albo jeszcze lepiej; zaminuj budynek i zwab przeciwnika do środka, efekt burzących się domostw jest piorunujący, zwłaszcza jeśli słychać w środku krzyki przerażonych żołnierzy. Możliwości jest tysiące, daje to inną rozgrywkę za każdym razem, wystarczy tylko trochę pokombinować no i trzeba mieć przy sobie zapas ładunków wybuchowych.
Parszywa Kompania w Boliwii
~Jeśli chodzi o oprawę graficzną trudno powiedzieć żeby Bad Company 2 nie miało sobie równych, ale grafika jest na wysokim poziomie. Silnik o nazwie Frostbite jest jednym z najlepszych jakie miałem szczęście ujrzeć w akcji. Możliwość destrukcji to tylko połowa sukcesu. Ważne jest też jak ta destrukcja wygląda. Porażające wybuchy, dużo detali, piękne krajobrazy, świetnie wykonane modele postaci i przerywniki filmowe, wszystkie te efekty wgniatają w fotel i nie sposób się oderwać.
~Wspomnę co nieco o ścieżce dźwiękowej, nie jest co prawda niczym specjalnym, ale nie jeden raz nóżka sama chodziła do taktu muzyki w tle, podczas oglądania filmików poprzedzających misje. Odgłos wystrzeliwanych naboi z karabinów przyprawia o dreszczyk a sam strzał z działa powinien powodować ucieczkę SI.
Parszywa Kompania między górskimi szczytami
~Skoro mowa o SI, pierwszy raz jestem w pełni zadowolony z poziomu trudności. Czasami zdarza się, że na łatwym poziomie trudności naszego bohatera kule się nie imają. Rozumiem, są też troszeczkę słabsi gracze, którzy mogą sobie nie radzić w wyższym poziomem trudności, ale do cholerci poziom trudny ma być trudny a nie prawie taki sam. W Bad Company 2 przeciwnicy cię flankują chowają się za osłonami ( chociaż akurat w tej grze nic to prawie nie daje ;D ). Mało tego używają nie tylko podstawowych granatów, ale też granatników, wyrzutni pocisków, SI ze strzelbą będzie starało się podejść jak najbliżej ciebie, natomiast snajper sprytnie się schowa i wiele razy przegrywałem właśnie ze względu na Jego celne oko. Ciekawostką jest, że czasem przeciwnik zaszarżuje na ciebie z nożem a atakuje tak szybko jak w trybie dla wielu graczy, więc czasami nie masz szans się nawet ruszyć.
~Następna zaleta całej serii Battlefield, mianowicie multum pojazdów do wykorzystania. W trybie dla jednego gracza będziemy używać quadów, samochodów, będziemy strzelać z działka helikoptera, dostaniemy nawet czołg. Multiplayer to już inna bajka, kilkanaście pojazdów naziemnych od quadów poprzez transportery opancerzone a skończywszy na czołgach, mało tego trzy wersje śmigłowców, ba nawet pojazdów wodnych mamy kilka, zabawy jest na dłuuuugie godziny.
Finał w samolocie
~Skoro mowa o transporcie to przyda się też wzmianka o broni. Mamy do wyboru cały arsenał. I mówiąc cały jestem zdziwiony, że jest tylko jeden rodzaj noża. Pistolety, strzelby, karabiny szturmowe, wyrzutnie rakiet, ładunki wybuchowe, snajperki.....Mówią, że co za dużo to niezdrowo, ale w tym przypadku wolę być śmiertelnie chory i grać i grać i grać....
~Fabuła. Gra jest pod tym względem w porządku, innymi słowy w kampanię grało się ciekawie, między innymi ze względu na humor, który towarzyszy naszej czwórce aż do samego końca. Rozmowy jakie między sobą czasem prowadzą często powodowały u mnie uśmieszek, a czasem przypominając sobie słowa Sweetwater'a ( Cezary Pazura podłożył głos pod tego bohatera ) mam ochotę wybuchnąć śmiechem. Każda z tych postaci jest ciekawa,
a najlepsze jest to, że nasz główny charakter nie jest milczącym panem bez twarzy. Kiedy ma być poważnie to tak właśnie jest, a przeważnie bohaterzy nie tracą dobrego humoru podczas walki.
~No i oczywiście tryb dla wielu graczy. Mógłbym pisać na ten temat bardzo długo, bo jest tu dziesięć razy więcej zabawy niż w kampanii, a to już wielki postęp. Wielkie mapy to jest to, jeżeli chcesz mocnej jatki jaka występuje w Modern Warfare 2 idź na serwer z 32 graczami i wyobraź sobie wojnę na wodzie lądzie i w powietrzu, mało tego nawet w budynku nie jesteś bezpieczny bo skąd można wiedzieć czy ktoś nie ma zamiaru wysadzić całej chałupy wraz z tobą. Snajperzy między skałami i walki w ciasnych pomieszczeniach. Mimo ogromnego terenu akcja nie zwalnia ani na chwilę, chyba że w momencie respawnu o ile nie odradzasz się na froncie wspomagając swoich towarzyszy. Jeżeli chcemy spokojniejszej akcji idziemy na 4v4 gorączka drużynowa gdzie wspólnie ze znajomymi przeprowadzamy akcje na teren wroga.
Koniec gry
~Broń odblokowujemy poprzez zdobywanie doświadczenia, a maksymalny poziom będziemy wbijać bardzo długo, to wam gwarantuję trzeba się postarać. Co do trybów gry: Jest tu coś na kształt Dominacji, oraz Team Deathmatch, mamy też dwa tryby polegające na wysadzeniu sprzętu namierzającego przeciwnika, podczas gdy druga drużyna stara się w tym przeszkodzić. Te tryby to Gorączka i mniejsza wersja; Gorączka drużynowa.
~Co do wad, bo zawsze jakieś są, customizacja postaci ogranicza się do modernizacji broni i wybierania kilku umiejętności. To nie wszystko, dubbing polski boleśnie odbija się na przerywnikach filmowych. Często widać desynchronizację wymowy z ruchami twarzy, ale nic nie można już na to poradzić, ewentualnie nie kupujcie gry z polskim dubbingiem ( Będziecie żałować! ). Czasami zdarzają się też dziwne bugi, np. jeden na końcu w moim filmiku. Nie da się tego racjonalnie wytłumaczyć, na szczęście rzadko się to zdarza. W dniu premiery cena gry byłą duża, na szczęście już spadła więc kupować!
~Warto wspomnieć, że tryb dla wielu graczy jest stale aktualizowany, poprawki zawarte w patchach naprawiają błędy, do starychh już map dodają pozostałe tryby, darmowe mappacki, niedługo wychodzi dodatek Vietnam. Cuda niewidy ^^
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
PODSUMOWANIE:
Plusy:
+Model zniszczeń
+Oprawa graficzna
+SI przeciwników i sojuszników
+OD groma broni i pojazdów
+Swietna fabuła i klimat z humorem
+Świetny tryb dla wielu graczy
Minusy:
-Customizacja postaci
-Bugi w trybie dla pojedynczego gracza
Mam ogromną przyjemność dać tej grze ocenę 10/10
Co prawda przeprowadziłem korektę, ale w razie jakichkolwiek pomyłek proszę dać mi znać, uzasadniona krytyka mile widziana.
UWAGA !!!
Mam pewien pomysł, do którego potrzebuję minimalnie z trzy osoby, sam dam radę załatwić kilka, mimo to jeśli jest ktoś chętny do zrobienia czegoś ciekawego w grze Battlefield: Bad Company 2 proszę napisać mi wiadomość lub odpowiedzieć w komentarzach. Jeszcze raz: Potrzebuję graczy na SOBOTĘ lub PIĄTEK, gdzieś w godzinach popołudniowych/wieczornych. Dobrze jakbyście mieli Steama albo teamspeak RC3. Jak są jakieś pytania to piszcie
Wpis za wpisem, widać, że mam dużo wolnego czasu ;d. Pomyślałem, że wrzucę tu moje ulubione soundtracki z gier,
które zapadły mi długo w pamięć i do tej pory mam je na playliście odsłuchując co jakiś czas. Oto one:
Wrażenia: Soundtrack z samobójczej misji w Mass Effect 2. Po prostu wgniótł mnie w ziemię. Strasznie dużo akcji, walka o przetrwanie, ucieczka, w ostatniej chwili nadchodzi ratunek, w czasie gry akcja i ścieżka dźwiękowa złączyły się w jedno. To działa jak morale, lepiej się walczyło i łatwiej wczuć się w klimat.
Wrażenia: Soundtrack z ostatniej misji Call Of Duty: Modern Warfare 2. Śmigając motorówką między skałami ta muzyka dodawała pewności siebie, działała jak nitro, ani się nie obejrzałem, a już dogoniłem głównego przeciwnika i wraz z Cpt. Price'm rozprawiliśmy się z Nim. Ścieżka równie dobra jak cała gra ( Single player ;] )
Wrażenia: Soundtrack z gry Assassin's creed 2. Jeden z najlepszych jakie miałem przyjemność odsłuchać. Ciężko to w ogóle opisać słowami, po prostu słuchając tego mam ochotę rozłożyć się wygodnie i po prostu odpłynąć.
Najlepszy moment przy pojawieniu się tytułu Assassin's creed 2 i rozmowa braci na dachu kościoła:
"It is a good? life we lead, brother.
Yes. May it never change.
..and may it never change us."
Wrażenia: Soundtrack z najnowszego Medal Of Honor. Tym razem coś bardziej przygnębiającego wprawiającego w zadumę. Ta ścieżka dźwiękowa aż się prosi o dodanie jej na koniec gry. Nie wszystko jest pełne akcji szybkie i szczęśliwie się kończy. Ot, takie gadanie... Wystarczy posłuchać.
Wrażenia: Ścieżka dźwiękowa pochodzi z Ojca Chrzestnego i została wzięta do gry o tej samej nazwie. Po prostu klasyk. Bardzo miło się słucha zwłaszcza podczas uczestniczenia w życiu "rodziny".
Zapraszam do przeglądnięcia recenzji z gameplayem z gry Ojciec Chrzestny 2 !
Gra, która powstała ubiegłego roku nie spełniła moich oczekiwań, mówiąc wprost liczyłem na coś więcej. Pierwsza część z 2006 roku jest zdecydowanie lepsza mimo gorszej oprawy graficznej. Nie można też tylko narzekać, bowiem druga odsłona Ojca Chrzestnego też ma swoje plusy, o których mam zamiar wspomnieć.
~Jest tu co prawda tryb dla wielu graczy, ale... świeci pustkami. Wygląda na to, że jeżeli macie zamiar kupić tą grę to robicie to tylko dla trybu Single Player, który, uwaga wcale nie jest krótki. O tym jednak za chwilę. Warto dodać o tym iż mimo sterujemy inną postacią to fabuła dwójki jest kontynuacją fabuły z pierwszej części.
W trakcie gry będziemy mogli zmienić ubiór i wygląd postaci.
~Charakterystyczną cechą drugiej części jest oczywiście fakt, iż jesteśmy donem, a co za tym idzie możemy werbować własną ekipę. Nasza rodzina może składać się tylko z kilku zaufanych ludzi, których musimy wybierać rozsądnie. Podczas rozgrywki będziemy mogli awansować ich na wyższe rangi dodając przy tym dodatkową klasę. W tej grze istnieje kilka specjalizacji, którymi nasi podwładni się posługują. Są to:
* Inżynier - członek tez w odpowiednim miejscu może przeciąć drut kolczasty, co ułatwi infiltrację, może też wyłączyć budkę telefoniczną co zablokuje przeciwnikowi możliwość wezwania posiłków.
*Osiłek - Może rozwalić niektóre drzwi zamknięte na klucz.
*Kasiarz - Specjalista od zamków, otwiera każde drzwi i sejfy.
*Lekarz - Bardzo ważna klasa, w momencie kiedy główny bohater jest na skraju śmierci, lub jest tak, z którymś z Jego ludzi, lekarz może uzdrowić kompana wysyłając Go z powrotem do walki.
*Podpalacz - Gość, który lubi bawić się zapałkami, zwłaszcza w pobliżu materiałów łatwopalnych.
*Specjalista od wyburzeń - Ważna klasa, przydaje się kiedy musimy wysadzić wrogą rezydencję lub melinę.
~Tak samo jak w pierwszej części i w drugiej nasz bohater wie jak radzić sobie z właścicielami melin, którzy nie chcą się łatwo podporządkować. Możemy grozić bronią palną, zastraszać, łamać kości, niszczyć wyposażenie sklepu, zranić klientów, a w przypadku gdy delikwent naprawdę nas denerwuje do wyboru mamy od groma egzekucji, niektóre są naprawdę okrutne, jednakowo użycie ich na naszych przeciwnikach bywa niezmiernie satysfakcjonujące >:].
Egzekucja ze strzelbą
~W tej części gracz w każdym momencie może włączyć widok Dona. Pozwala on na sprawdzanie naszych statystyk, przeglądanie statusu rodzin, tak samo naszej jak i wrogiej, przy włączonej trójwymiarowej mapie możemy wysyłać obrońców do naszych melin jak i atakować wybrane cele, ta umiejętność pozwala donowi na łatwiejsze nadzorowanie Rodziną. Będziemy mieli dostęp do koneksji dzięki którym nie raz wyjdziemy cało z kłopotów,
~Oprawa graficzna pozostawia wiele do życzenia. Modele postaci są wykonane kiepsko z wyjątkiem głównych postaci, których twarze są bardzo charakterystyczne. Pełno kantów i kwadratów, często takie widoki odrzucają, jednak jest jedna rzecz, którą wykonali świetnie pod tym względem, mianowicie wybuchy. One są po prostu piękne, dźwięk wybuchającej meliny , unoszący się dym i latające papiery, byłem pod wrażeniem, to muszę przyznać.
Wybuchy zrobią wrażenie na każdym
~Strasznie zawiodłem się przy podłożonych ścieżkach dźwiękowych, Ojciec Chrzestny to Ojciec Chrzestny, zawsze kojarzył mi się tylko jeden soundtrack, porównajcie sami, osobiście jestem zawiedziony.
Ojciec Chrzestny 2:
Ojciec Chrzestny:
~Broni jest wystarczająco żeby się pobawić, na pewno nie będziemy narzekać na nudę, każda broń posiada trzy wersje, z których każda następna jest lepsza od poprzedniej ( I ładniejsza!). Porzucamy dynamitami, postrzelamy ze snajperki, jest oczywiście Tommy-gun , strzelba kilka pistoletów, dużo broni białej, uwaga, każdy typ broni posiada unikalne egzekucje, warto je zobaczyć :].
~Pojazdów w tej części jest dużo więcej niż w poprzedniej, mimo to przydałoby się większe zróżnicowanie, mamy tylko zwykłe czterokołowce, twórcy mogli dorzucić coś unikalnego. Jeździ się przyjemnie, po pewnym czasie nauczymy się w czasie ucieczki używać ręcznego i zostawimy pościg w tyle. Plusów w tej grze nie jest dużo, ale model jazdy zdecydowanie do nich należy.
Rodzina jest najważniejsza
~Jak już pisałem, gra nie jest krótka, w trakcie fabuły zwiedzimy część Nowego Jorku, Florydę, nawet Kubę :].
O ile Nowy Jork i Kuba nie są dużymi lokacjami to Floryda będzie nam wystarczyć w zupełności. Interesów do przejęcia będzie od groma, nie mówiąc już o bankach, które można okraść, i wrogich rezydencji, które można zniszczyć. W grze jest kilka rodzajów melin; Domy publiczne, hazard, dziuple, przemyt diamentów. Oprócz kasy, która wpłynie na nasze konto po zdobyciu całego kręgu przestępczego. dostajemy bonus w postaci opancerzonych
samochodów czy też kamizelek kuloodpornych.
~W trakcie przechodzenia fabuły będziemy walczyć przeciwko wrogim rodzinom. Spotkamy ich wystarczająco dużo, niestety każda jest wrogo nastawiona co znaczy, że musimy je pokonać. Zacznie się od przejmowania melin, później trzeba będzie zabić ważniejszych członków wrogiej mafii, a skończy się zniszczeniem posiadłości i zabiciem dona. Moim zdaniem teraz jest dobrze i cieszę się, że chociaż tego nie zepsuli. Wybuchająca posiadłość to najpiękniejsza rzecz jaką widziałem w tej grze.
~Jeszcze kilka słów o SI. Często zachowują się otępiale, nie wiedzą co ze sobą zrobić, sojusznicy uparcie wchodzą na linię ognia i wybiegają na żywca na całą ekipę, przez co trzeba ich ratować. Przeciwnicy natomiast wcale nie są lepsi, jedyne co umieją to biegać od osłony do osłony i strzelać zza rogu. Czasami mijają gracza i lecą dalej tak jakby nas tam w ogóle nie było. Niestety, ale ciężko powiedzieć coś dobrego na temat SI w tej grze.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
PODSUMOWANIE:
Plusy:
+Duża lokacja, kilka mniejszych
+Długi tryb dla jednego gracza
+Czarna ręka, odbieranie melin
+Broń
+Modele jazdy
+Nabór członków do rodziny, klasy
+Widok Dona
Minusy:
-Tryb dla wielu graczy
-Oprawa graficzna
-Totalnie spaprana ścieżka dźwiękowa
-SI
OCENA: 7/10
Być może trochę przesadzam, tak naprawdę mimo narzekania dużo grałem w Ojciec Chrzestny 2 i nie mogę powiedzieć, żebym nie bawił się dobrze, ale po pierwszej części liczyłem na coś lepszego. Nie ma się jednak co zrażać do tej gry, być może komuś z was przypadnie ten tytuł do gustu.
Przedstawiam wam gameplay z najnowszego Medal Of Honor. Słyszałem wiele opinii na temat tej oto części i były one bardzo zróżnicowane. Postanowiłem sam to sprawdzić i szczerze mówiąc po dziesięciu minutach gry nie chciałem robić nic innego jak tylko bardziej zagłębiać się w fabułę . Grafika trzyma poziom, ładne wybuchy, modele postaci bardzo dobrze zrobione, dużo detali, przez całą rozgrywkę podziwiałem krajobrazy, które naprawdę cieszyły oko. Pod względem oprawy graficznej nie mam twórcom nic do zarzucenia, dźwięk wcale nie wypada gorzej. Charakterystyczne karabiny jak np. M249 SAW strzelając wydają z siebie przerażający ( w pozytywnym znaczeniu tego słowa) dźwięk roznosząc wszystko w pył. Muzyka jest świetna, ścieżki dźwiękowe spodobały mi się od samego początku. Oczywiście gra nie ma samych zalet, posiada także wady, i to dość istotne jeżeli chodzi o FPS'y, zwłaszcza z trybem multiplayer. Na samym początku bardzo zawiodłem się patrząc na ilość broni dostępnych w grze. Jest ich zdecydowanie za mało! Medal of Honor zmierzy się z Call Of Duty Black OPS oraz już z dawno wydanym Bad Company 2. Broni w Bad Company 2 jest od groma, jeszcze więcej będzie w najnowszym COD. Około dziesięć karabinów, które możemy zmodernizować to zbyt mało, więcej zróżnicowania, bo w przeciwnym razie granie znudzi nam się po kilku tygodniach co najwyżej. SI przeciwników w Single player też nieco szwankuje, czasami chowają się tak, że zabicie ich nie jest żadnym problemem. Po podejściu do nich zamiast rzucić się na ciebie z kolbą, nożem czy pięściami, będą dalej spokojnie siedzieć, ewentualnie zobaczą, że się zbliżyłeś i wtedy zaczynają zazwyczaj uciekać do innej osłony. Czasami w ogóle się nie chowają tylko stoją jak ciołki czekając na kulkę. O bardziej złożonych strategiach typu oflankowanie gracza już nie będę wspominać, bo nic takiego nie istnieje w grze. Czasami przeciwnicy zachowują się jak totalni ^%@#. Nie widzą cię chociaż siedzisz sobie 4 metry od nich, tylko dlatego bo gra tego wymaga, jeśli jednak masz nikogo nie zabijać, a mimo to ustrzelisz kogoś po cichu to koniec, bo cała ekipa już wie gdzie jesteś. Skupmy się na kampanii. Nie jest ona jakoś specjalnie długa, ale każdy wie, że w tym momencie jeśli gra posiada tryb dla wielu graczy to single player jest "dodatkiem" do gry. Mimo iż przejście gry zajmie nam średnio dzień, dwa, jest to kawał dobrej roboty, fabuła to plus w najnowszym MoH, obok którego nie można przejść obojętnie. Klimat, klimat i jeszcze raz klimat, dawno tak dobrze nie bawiłem się podczas przechodzenia trybu dla jednego gracza. Mało tego wcale mi się nie znudziło, z chęcią przejdę kampanię jeszcze raz. Koniec gry uświadomił mnie tylko w przekonaniu, że zakup nie był złym pomysłem. W trakcie gry pokierujemy quadem, będziemy obsługiwać działko helikoptera czy też strzelać z siedzenia pasażera w samochodzie. HUD został wykonany świetnie, po wciśnięciu odpowiedniego przycisku pojawi nam się podczas grania, normalnie jest on ukryty co zwiększa realizm w grze. Przejdźmy dalej, gra posiada tryb TIER1, który polega na rywalizacji między graczami poprzez przechodzenie kampanii na danych mapach. Nagrodzić można gracza w kilku "konkurencjach" między innymi czas przejścia czy ilość strzałów w głowę. Na sam koniec tryb dla wielu graczy. Dostępne trzy klasy; Szturmowiec, komandos i snajper. Poprzez granie daną klasą odblokowujemy następne modernizacje i broń do tej właśnie klasyfikacji. Seria ofiar jest tu zrobiona dosyć kiepsko, nie mamy możliwości wyboru odpowiednich dla nas serii, musimy ich używać tak jak jest po kolei, im więcej punktów tym lepsza seria ofiar, niektóre są naprawdę śmiercionośne. Map jest zbyt mało, ten minus od zawsze denerwuje graczy online, nikomu nie chce się grać po raz enty na tej samej mapie, jedyne co to można mieć nadzieję, że wydadzą jakieś darmowe (oby) mappacki. Jednak z drugiej strony nie trzeba narzekać na siłę, mapy które już posiadamy są naprawdę ładne i zróżnicowane, pełne detali i ukrytych miejsc, z których można siać spustoszenie w szeregach wroga.
Plusy:
+Klimat i fabuła
+Grafika
+Ścieżki dźwiękowe
+Single player naprawdę warty uwagi
+Tryb TIER1
+HUD
Minusy:
-Cena jednak zbyt wysoka
-Oczekiwałem więcej po trybie dla wielu graczy
-SI przeciwników
-Krótka kampania
Ocena 7/10
Podsumowując, nie żałuję, że wydałem pieniądze, chociaż ciężko będzie mi się przekonać do trybu multiplayer. Szczerze mówiąc jeśli komuś zależy na dobrej zabawie, ciekawym single player i klimacie to biegnijcie do sklepów po grę, ale jeśli ktoś zainteresowany bardziej trybem dla wielu graczy to radzę poczekać na COD: Black Ops, a w tym czasie MoH wam trochę stanieje .
Chciałbym pokazać wam mój top 5 trailerów, będą to zwiastuny gier, które wyjdą w roku 2010/2011. Te trailery naprawdę są nieźle wykonane moim zdaniem, i dlatego mam zamiar je wyróżnić. Są to zwiastuny gier, na które czekam z niecierpliwością Oceńcie sami:
Wrażenia: Po obejrzeniu filmiku włączyłem jeszcze raz.... Później znowu i tak około 7 minut oglądałem ten sam trailer słuchając świetnie podłożonej ścieżki dźwiękowej i opowiadania jednego z żołnierzy oraz oglądając walkę w dżungli. Szkoda, że takie krótkie. Tytuł utworu: "For What Its Worth"...
http://www.youtube.com/watch?v=NG0F8h7ulss
Wrażenia: Tak jak poprzednio główny plus filmiku to muzyka, która świetnie pasuje do powolnej animacji ukazanej w tym trailerze. Tytuł utworu: "The Black Angels -? Young Men Dead" Viva la revolution!
Wrażenia: Trailer nieco dłuższy niż poprzednie, dźwięk już nie tak ważny chociaż w końcowej części filmiku odgrywa znaczącą rolę. Najbardziej wzrusza(;p) mnie tu postawa Ezio, który na początku był zwykłym młodziakiem, zaś teraz jest mistrzem zakonu, mając pod sobą innych asasynów, którzy uczą się być tak dobrymi zabójcami jak On. Ten trailer w piękny sposób pokazuje nam walkę asasynów oraz dorosłość i powagę Ezio.
Wrażenia: Kolejny zwiastun tym razem gry Wiedźmin 2: Zabójcy królów. Chwała Sapkowskiemu i Cd Projekt za to, że ten RPG jest w produkcji. Kocham świat Wiedźmina, a w tych urywkach wygląda na to,
że nie zawiodę się drugą częścią przygód Geralta. Zwiastun kryjący w sobie zagadki przyciąga uwagę widza, zwłaszcza taki, który wykonany jest perfekcyjnie, narastająca muzyka, przerywniki z napisami i końcowe słowa "I am a Witcher" Cudo!
Wrażenia: Ostatni z moich ulubionych trailerów: zwiastun gry Star Wars: The Force Unleashed 2. Po oglądnięciu tego filmiku długo jeszcze wpatrywałem się w monitor zanim dotarło do mnie jak świetnie zostało to zrobione. Historia zbuntowanego Sitha, walka ze szturmowcami i robotami, przerażające umiejętności Starkillera
i zagadka na końcu filmiku. Słowa "Vader can't stop me now. Nothing can" są taką wisienką na samej górze wielkiego tortu
Otóż pograłem w ciągu tego tygodnia w kilka gier budzących kontrowersje, postanowiłem sam sprawdzić i przekonać się na własnej skórze. Więc tak:
Alien Swarm Darmowa gra wydana przez nasze kochane Valve. Ściągając ze Steama tego TPS'a nie wiązałem z nim zbyt wielkich nadziei, nie sądziłem, że będzie to dobra strzelanka TYLKO i wyłącznie ze względu na to że to darmowa gra. Po zagraniu dosłownie przez pięć minut zrozumiałem jak bardzo się myliłem. Mimo iż jest tylko jedna mapa, to jest ona wystarczająco ciekawa żeby pobawić się we czterech ze znajomymi. Mamy arsenał składający się z około 20 broni nie licząc sprzętu typu pancerz czy apteczka. Alien swarm jest ciężki na normalnym poziomie trudności. Powyżej są jeszcze dwa. Grając samemu na pewno nie da rady, trzeba polegac na znajomym który zdejmuje stwory z twoich pleców. Podsumowując:
Plusy:
~Kooperacja
~Ciekawe przedstawienie walki w kosmosie
~Duży wybór broni i 8 postaci
~DARMOWA!
Minusy:
~Poziom trudności jednak zbyt wysoki
~Tylko jedna kampania
~Grafika na średnim poziomie
Jedziemy dalej.
Medal Of Honor Mam taki zwyczaj że nigdy za bardzo nie ekscytuję się grą, ponieważ gdy będzie ona kompletną porażką, nie będę miał na co narzekać, zaś gdy osiągnie sukces będzie to miłe zaskoczenie. Zdarzają się wyjątki, kiedy mam nadzieję, że tytuł będzie w top na całym świecie. Odczułem to przy Mafii 2 niestety, ale nie zawiodłem się podczas grania w najnowszy Medal Of Honor! Gra przedstawiła nam 2 tryby; Coś na kształt dominacji oraz Gorączki drużynowej. Mapy nie są duże ale są ładne, modele postaci wyglądają super, w tej grze snajper trwający w bezruchu nie przyciągnie na 100% twojej uwagi; innymi słowy bardzo dobrze się kamuflują. Są trzy klasy: Szturmowiec, komandos i snajper. W miarę zdobywania xp będziemy odblokowywać różne cudeńka do naszych maszynek jak choćby kolimatory czy też tłumiki. Nie wiem naprawdę dlaczego słyszałem tyle złych opinii na temat tej gry, ja już jestem zdecydowany na temat kupna.
Plusy:
~Grafika
~Szybkie akcje
~Ciekawe tryby
~Zdobywanie xp
Minusy:
~Na razie mapy dostępne w Becie są dwie i do tego niezbyt duże
~Mało broni jak na początek
~Mała customizacja postaci
NIE BYŁY TO RECENZJE, a jedynie krótkie opisanie "na szybko" wrażeń z rozgrywek które prowadziłem w ostatnich dniach. Mam nadzieję iż znajdę wystarczająco czasu żeby nagrać jakieś gameplaye i napisać coś więcej.
Obie gry polecam, beta się już kończy, ale w Alien Swarm chętnie z kimś zagram, aktualnie gram ze znajomym , do kooperacji są max 4 osoby więc jeżeli chcecie razem pozabijać obcych dajcie znać
http://www.youtube.com/watch?v=2UzioxS0-dA
Hej wszystkim
Ostatnim czasem jakoś nie miałem czasu żeby siąść i zrobić spokojnie jakiś film więc korzystając z okazji iż jestem właśnie w domu postanowiłem coś nagrać, a mianowicie Splinter Cell: Conviction.
Gra akcji z gatunku TPP mocno mnie zaskoczyła, nie liczyłem na jakiś hit, ale kupiłem między innymi ze względu na tryb kooperacji. Tak więc pograłem godzinkę, dwie i musiałem przyznać, iż rozgrywka jest bardzo dynamiczna.
Mamy oczywiście wybór jak chcemy przejść daną mapę, czy to w stylu terminatora, który strzela do wszystkiego co się rusza, czy też możemy poskradać się w cieniu czekając na odpowiedni moment żeby strzelić przeciwnikowi w
plecy. Osobiście wolę zabijanie po cichu bo chcąc nie chcąc ta gra jest w pewnym sensie skradanką, a oczyszczenie całego magazynu bandziorów bez zaalarmowania ani jednego z nich daje dużą satysfakcję . W tej części wprowadzono ciekawą umiejętność dostępną dla Sama, która umożliwia zabicie kilku celów w bardzo krótkim czasie poprzez zaznaczenie ich markerem. Jedyny warunek to zabicie kogoś po cichu w walce wręcz (pistoletem w łeb). Co do skradania: mamy wiele możliwości jak zaskoczyć naszego przeciwnika. Możemy zeskoczyć na Niego z dachu, wyskoczyć zza skrzyni, możliwości jest wiele. Ładnie został tu pokazany moment kiedy Sam jest schowany w cieniu, kolory zmieniają się na czarno białe pokazując nam mrok, w którym czai się nasz bohater. Warto opisać trochę SI przeciwników, które moim zdaniem wypada tu średnio. Podczas gdy zostaniesz zdemaskowany, przeciwnikom pojawia się kontur twej postaci, który ma znaczyć twoją ostatnią im znaną pozycję co pozwoli na dogodniejsze wyprowadzenie kontrataku. Oczywiście źli chłopcy nie będą stać bezczynnie czekając na twój ruch: spróbują cię otoczyć, do twojej kryjówki wrzucą granat odłamkowy albo błyskowy, nawzajem informują się gdzie w danej chwili jesteś, ale to wszystko dzieje się w momencie kiedy walczysz już otwarcie, natomiast kiedy nasi wrogowie nie wiedzą o twojej obecności zachowują się jak skończeni idioci. Ja rozumiem, że cień pełni w tej grze dużą rolę, ale to że ja siedzę sobie w mroku, a trzy metry dalej patrzy się w moim kierunku strażnik i mnie nie widzi choćbym skakał, turlał się czy też robił pajacyki - no ja przepraszam, ale to lekka przesada. W SC: Conviction mamy pokaźny zestaw sprzętu.
W trakcie rozrywki będzie można kupować broń, za punkty zdobyte podczas robienia misji. Mamy do dyspozycji pistolety, strzelby, karabiny maszynowe, różnego rodzaju granaty, znajdzie się nawet mina samoprzylepna w której możesz włączyć muzykę, która ściąga strażników. W kooperacji sprzętu jest trochę więcej bo powiększamy go o różnego rodzaju kombinezony i zasobniki z amunicją, ale to tylko w większości duperele, które urozmaicają rozgrywkę w sieci. Tryb multiplayer jest ważną częścią gry, nie chodzi tu o ilość trybów co o możliwość kooperacji co jest odrębną kampanią poprzedzającą przygody Sama. Jeżeli któryś z twoich znajomych posiada tą grę
to przedłuży ci to zabawę o ładnych kilka godzin. Co do grafiki prezentuje się na dużym poziomie, animacje wyglądają naprawdę ładnie a filmiki cieszą oko. Nie ma się praktycznie o co przyczepić, chyba że o większą ilość detali.
Podsumowując;
Plusy:
~Stealth kills
~Grafika
~Tryb dla wielu graczy i kooperacja!
~Sprzęt Sama
~Fabuła
Minusy:
~SI przeciwników
Naprawdę ta gra zasługuje na nic innego jak 9/10!
Konstruktywna krytyka mile widziana.
Oto gameplay z gry Crysis. Zapraszam do oglądania i komentowania. Poniżej tego wpisu macie też sondę. Jeżeli możecie, zagłosujcie !
http://www.youtube.com/watch?v=PRDJhOKu_p0
No cóż wyszło jak wyszło . Starałem się, ale że nie mam doświadczenia (jeszcze) w robieniu vid recenzji...
Szkoda gadać. Oglądnijcie sami
http://www.youtube.com/watch?v=OHuVUBV0gDE
Głos mam taki nie wiem czemu. . Może chciałem zabrzmieć troszkę poważniej, może bałem się opinii publicznej Whatever.
No i w końcu jest. Trochę to trwało, jednak żeby byc pewnym mojej recenzji chciałem przejść grę w 100% No, ale już nieważne: zapraszam do oglądania czytania i komentowania
Wreszcie nadszedł czas, żeby napisac recenzję znanej gry Fuel.Cóż....trochę to trwało, ponieważ gra zajmuje bardzo DUŻO czasu. Sama kariera to ponad 60 długich wyścigów.
W tym czasie zwiedzasz teren gry począwszy od pięknych asfaltowych dróg po niebezpieczne offroady . Gra bardzo mi się spodobała, a teraz przedstawię to, co cenię w Niej najbardziej. Oczywiście na wstępie wielki plus za ogromny świat do dyspozycji. Po przejechaniu kilku wyścigów można wybrac sobie pojazd i dla zrelaksowania pojeździc po danej lokacji ( A jest ich trochę ! ). Mapy zrobione są świetnie: górzyste tereny, rzeki, wraki samochodów na drogach i ogólnie resztki cywilizacji robią w grze świetny klimat. Oprawa graficzna jest całkiem całkiem , jak na tak wielki teren, pojazdy oraz mapy zrobione są pięknie. Na początku gry miałem do dyspozycji motorek samochód do terenowych dróg i pociesznego ( ni to quad ni to motor ) Mosquito. Jakież było moje zdziwienie kiedy po ponownym odwiedzeniu garażu dostępnych do kupna było grubo ponad 10 nowych pojazdów. Na pochwałę zasługuje też zmiana wyglądu pojazdu i kierowcy. Mimo iż nie można modernizować pojazdów, można bawic się wymyślając własny styl kierowcy i jego samochodów zmieniając całkowicie ubranie oraz malunek na karoserii. Nawet jeżeli zawiodłem się patrząc na system kolizji ( Pojazd zostaje wybijany po prostu do góry ) oraz zniszczenia ( prawie nie widac różnicy ), to zauważyłem, że po przejechaniu kilku kilometrów po polnej drodze i bagnach moim offroadzikiem , był on cały brudny. Bardzo mi się to spodobało, że pojazd brudzi się zależnie od drogi oraz warunków pogodowych.. Aha pogoda: dzień, noc, deszcz, śnieg, wichura wszystko to drastycznie się zmienia powodując, że gra staje się jeszcze ciekawsza. No i prawie zupełnie zapomniałem o wyzwaniach, punktach widokowych oraz specjalnych malunkach na pojazdy. Są one porozmieszczane po każdej lokacji, niezbędne do ukończenia 100%. Za wyzwania dostajesz paliwo ( waluta w grze ), w punktach widokowych jak sama nazwa wskazuje można podziwiac widoki, natomiast malunki urozmaicają wygląd twoich aut. Na koniec kilka minusów - Irytujące jest rozmieszczanie punktów widokowych i malunków: prawie wszystkie są umieszczone na górze i wspinanie się na nie zajmuje trochę czasu. Podkład dźwiękowy jest wyjątkowo nudnawy. Kilka ścieżek dźwiękowych jak na tak długą grę to zdecydowanie za mało. Nagorsze: gra robi się monotonna po przejściu około 50 % gry, bo robimy wciąż to samo. Pomimo tego wszystkiego Fuel to znakomita gierka, której można poświęcić trochę czasu ( pff... trochę ). 9/10
http://www.youtube.com/watch?v=CCkW2EXDXHk
Zapraszam do oglądania, czytania i komentowania
Jest to recenzja znanej i lubianej gry "Ojciec chrzestny". The Godfather to typowa gra akcji TPP oparta na podstawie powieści. W tej grze kierujemy na począku zwykłym rzezimieszkiem, którym w trakcie przechodzenia fabuły zdobywać będziemy szacunek i nowe rangi. W Ojcu chrzestnym spotykamy znane twarze między innymi Micheala Corleone czy też Luce Brasi. Zostały dodane również niektóre misje, które miały miejsce w książce np. "Dzień dobry panie Woltz" Fabuła jest naprawdę ciekawa, zajmie nam, nie śpiesząc się koło 8 godzin gry. Oprócz fabuły mamy do dyspozycji wiele możliwości. Cały świat gry (dość duży) jest podzielony na dzielnice, z których każdą zajmuje osobna rodzina. Jest ich 5: Corleone, Cuneo, Tataglia, Stracci, oraz Barzini. Teraz największy plus dla gry: W każdej dzielnicy jest pełno sklepów i melin właścicieli można zastraszyć na wiele sposobów dobijając tym samym następnego interesu. Oprócz tego można obrabiać banki czy też szukać sejfów w melinach. Po każdej dzielnicy są również porozrzucane taśmy video. W zamian za przechodzenie fabuły i zdobywanie klipów dostajemy w nagrodę wybrane kawałki z filmu "The Godfather". Za zdobywanie melin, zabijanie członków wrogich rodzin oraz przechodzenie fabuły dostajemy punkty szacunku. Im większy szacunek tym lepiej można ulepszyć postać czy to w lepszą celność czy też większe życie. Broni jest niezbyt dużo, jednakowo za odpowiednią sumą można kupić ulepszenia dla zarówno i małych reowolwerów jak i dla potężnych Tommy-Gunów. SI przeciwników nieco szwankuje. Bot który jest twoim sojusznikiem wyciąga strzelbę i niczym żywy czołg-tarcza naciera na przeciwnika jak jednosobowa armia. Dodatkowo śmieszy mnie kiedy przeciwnik chowa się za płonącą beczką i w gruncie rzeczy aż sam się prosi żeby strzelić w Jego stronę. System walki to sam miód. Po doprowadzeniu przeciwnika to stanu krytycznego mamy do dyspozycji od groma egzekucji, z których każda wygląda naprawdę świetnie. Grafika jak na dzisiaj nie jest świetna, ale wiadomo że nie tylko grafika jest ważna. Pojazdów jest dosłownie PIĘĆ ! Jest to największy minus gry. Nie dość, że jest ich tak mało to prowadzi się je tak źle jakby nic nie ważyły. Można powiedzieć że prawie robią obrót o 180 stopni w miejscu. Natomiast jedną z janardziej klimatycznych rzeczy jest muzyka. Sławny soudntrack z "Ocja chrzestnego" ma miejsce w wielu momentach fabuły. Z innej beczki: Co do krycia się to bohater wchodzi w interackję jedynie ze ścianą, a w momencie wystrzału i tak cały się wychyla. Bardzo mnie zmartwiło że nie ma trybu multiplayer, mogłowby to być naprawdę ciekawe. Moim zdaniem gra nie kosztuje dużoi naprawdę warto wydać te 40 złotych i zobaczyć to wszystko na własne oczy.
+Fabuła , Soundtrack, WALKA, 5 rodzin, Klimat,
- Mało pojazdów, Grafika, Brak trybu multiplayer, SI przeciwnika
Ogólem 7 z wielkim plusem !
http://www.youtube.com/watch?v=ZgqDSGNCK_E
No i jest Call of Duty 5. Pomimo moich starań nie udało mi się rozwikłac tego dlaczego nagle nie wiadomo skąd zrobiła się tak słaba jakośc no ale nic. Życzę miłego oglądania
Oto gameplay z gry COD:WAW. Najnowsze Call of Duty ( nie licząc MW2) jest rozgrywane ponownie w czasach drugiej wojny światowej. Wcielamy się w dwie postacie (rusek i amerykanin) którymi gramy na zmianę przez całą grę. Otóż w tej części mamy do dyspozycji wiele nowych mocnych i ciekawych broni takich jak np. miotacz ognia. Grafika jest dobra aczkolwiek zdarzają się malutkie niedociągnięcia. Single Player jest całkowicie spartaczony.Nie dośc że przejdziesz go w maksymalnie 2 wieczory to jeszcze jest pełen niewidzialnych ścian itp. SI pozostawia wiele do życzenia. Czasami nawet jeżeli stoisz obok przeciwnika to dopiero zacznie cię atakowac jeżeli strzelisz w Jego stronę. Co ciekawe po przejściu fabuły gra oferuje tryb Nazi Zombies. Polega on na jak najdłuższym bronieniu się przed krwiożerczymi zombiakami. Co mi się bardzo spodobało to w trybie multiplayer jak ja to nazywam powstały "ruchome mapy" czyli mapy, w kórych jest mała interakcja z otoczeniem np. kapiąca woda z rur na kałużę albo kurz dobrze widoczny w ciemnych pomieszczeniach lekko oświetlonych. Według mnie podkład muzyczny jest bardzo dobry natomiast do interefejsu nie mam żadnych zastrzeżeń. W Call of Duty World At War występuje nawet duży realizm. Strzelanie przez ściany czy inne osłony nie zawsze kończy się całkowitym zabiciem ponieważ nie wszystkie kule przechodzą na drugą stronę ;]. W grze jest dostępny tryb kooperacji. Co do multiplayera: Tak samo jak w 4 zdobywanie rang owocuje lepszą bronią oraz umiejęnościami, ale oprócz tego jest dostępny także prestiż czyli po zdobyciu 65 poziomu można zacząc od początku z ładniejszą rangą widoczną w tabeli wyników. Gra jest dobra, aczkolwiek ma parę błędów nie licząc całkowicie niedopracowanego trybu dla pojedynczego gracza. Naciągane 7/10
http://www.youtube.com/watch?v=sfTGOBfkVwQ
Ależ ja jestem złośliwy.. Obiecywałem wam Call of Duty a tu proszę bum Max Payne 2. Nie wiem dlaczego tak zrobiłem, może po prostu bardziej lubię tą grę dlatego bardzo chciałem wystawic ją pierwszą. Mam nadzieję że się nie gniewacie =) Ok no to tak...
Przedstawiam wam gameplay drugiej części kultowej gry Max Payne. Postanowiłem zrobic tą recenzję żeby przypomniec kilku ludziom, że kiedyś to wystarczyło, żeby człowiek dobrze się bawił. Teraz już jest tylko Crysis itp.. Otóż nie! Ta gra jest bardzo dobra jak na swój rok. Świetny klimat, detektyw w Nowym Yorku zamieszany w sprawę zabójstwa detektywa Winterson, intryga miłosna z Moną Sax, zdrada przyjaciela o imieniu Vladimir oraz potyczki gangów to wszystko jest w Max Payne 2. Podkład muzyczny świetnie pasuje, natomiast na grafikę nie ma co narzekac. Właściwie ta gra to dobry TPP tylko z kilkoma minusami takimi jak liniowa fabuła ( niestety!) oraz realistyka. Otóż są dostępne trzy poziomy trudności ( z łatwością można grę przejśc) i tryb,w którym trzeba przeżyc jak najdłużej eliminując za dodatkowe sekundy przeciwników. Max Payne 2 jest podzielone na trzy części podczas których będziecie rozwiązywac różne zagadki zagłebiając się coraz bardziej w fabułę. Gra jest niestety tak krótka, że starczy na 3 wieczory, może 4. W kilku rozdziałach będziecie grac Moną Sax np. chroniąc Maxa, w reszcie natomiast Paynem. Tak zwane "znajdźki" nie stanowią problemu w tej grze, bo bohater po prostu zbiera je po nadepnięciu na przedmiot. Co do interfejsu to tak: Mamy pasek życia przedstawiający Max Payna i Monę, który po otrzymywaniu ran zapełnia się kolorem czerwonym. Gra się kończy kiedy pasek wyjdzie do samej góry. W grze znajdują się tabletki przeciwbólowe, które odnawiają stracone życie. Teraz najważniejsza częśc gry czyli tak zwany bullet time. Kiedy włączy się bullet time Max strzela i biega normalnie natomiast wszystko inne jest spowolnione. Zabijanie w tym stylu przeciwników jest bardzo widowiskowe. Klepsydra z bullet timem powoli się zapełnia skacząc gwałtownie do góry po zabiciu przeciwnika bez użycia spowolnienia. Gra jest bardzo dobra, polecam.Tak więc.. 8/10 ;]
http://www.youtube.com/watch?v=bWkF7lFfU58
Postanowiłem zrecenzjonowac grę Pure i przy okazji wystawic gameplay. Powiem w skrócie: wybór postaci, budowa własnego ATV, zróżnicowane tricki oraz speciale, grafika na bardzo dobrym poziomie, zero bugów, ciekawe mapy od pustyni poprzez dżunglę aż do lodowców oraz znakomite podkłady muzyczne robią z tej gry coś pięknego. Kariera jest tu tylko małym plusikiem, gdyż gracze cały czas cwicza i doskonalą się w robieniu coraz to lepszych tricków oraz modernizują swoję ATV zdobytymi częściami. W grze są dostępne 3 tryby: Wyścig sprint i freestyle. W pierwszych dwóch konkurencjach wystarczy po prostu dojechac na metę pierwszy natomiast w freestylu trzeba miec najwiekszą ilośc punktową zdobywaną poprzez robienie tricków ( Im lepsze tym więcej pkt) Gorąco polecam tą grę. Jeżeli będziecie miec kasę biegnijcie w te pędy do sklepu kupic to cudeńko 9/10 !
http://www.youtube.com/watch?v=7Y4ovoDMbRk
Moje forum rusza. Na razie go jeszcze nie widac, ale za niedługo postaram się tu wrzucac ciekawe gameplaye z krótkimi opisami wybranej gry. Jeżeli ktoś z was chciałby jakiś wybrany gameplay z gry niech mi napisze na priv
Pozdrawiam