Skocz do zawartości

Evillady

Forumowicze
  • Zawartość

    214
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Posty napisane przez Evillady


  1. A ja bardzo bym chciał posłuchać jeszcze starej mety, czyli to, co lubię najbardziej. Chciałbym poznać nowe genialne riffy, przez które serce mi szybciej zabije, chciałbym, aby Metallica nam przypomniała, za co ją kochamy :P Choć już rzeczywiście nie wierzę, że to się stanie, lecz wciąż ją uwielbiam.

    James i Lars w wieku lat 30-tu kilku, będąc już zepsutymi

    No to teraz ja się przyczepię - Cooo?! 30-stu kilku lat?! Chyba 40-stu kilku :/ Edytuj posta, czym prędzej! :wink:

    A nie właśnie :) Moja wypowiedź odnosiła się do tego, co napisał VladDracula, a napisał, że gdyby w latach '90-tych chłopaki nie zrobili sobie przerwy, to wyszedłby drugi Master, albo jeszcze lepsza płyta. W latach '90-tych chłopaki mieli właśnie lat 30 kilka :wink:


  2. Również tak uważam, ale muszę to napisać... Jakby chłopaki nie przespali niemal całych lat 90 i połowy pierwszego dziesięciolecia XXI w., to myślę, że taki album by powstał. Mogliby nawet przebić Mastera, ale no cóż, teraz to już nie ten sam wiek. Kondycja słabsza, palce wolniejsze, głos inny. Nie no ostatnie zdanie to częściowa ironia, ale osobiście w drugiego Mastera już nie wierzę, tak samo Slayer nie nagra już drugiego "Rainig Blood", a Iron Maiden "The Number of the Beast" (choć zespół nawet w XXI w. daje rade takimi albumami jak "Brave New World", czy "Dance of Death").

    Hmm, a NAPRAWDĘ chciałbyś drugiego Mastera, Raining, czy Beast? Te albumy już były. Przy całej mojej miłości do Mety nie wierzę, że James i Lars w wieku lat 30-tu kilku, będąc już zepsutymi gwiazdami, (bo taka jest prawda niestety), byliby w stanie powtórzyć ten sukces. Jak sam napisałeś, to już nie ta energia, nie ten głód sukcesu, nie ten gniew i chęć zdobycia wszystkiego, co jest do zdobycia w tym biznesie... Nawet, gdyby byli w stanie zrobić taki album, to i tak bym go nie chciała, bo nie widzę w tym sensu po prostu.

    Heh no i widzę, że dyskusja nabrała rumieńców :wink:


  3. Ale od Poznania to już rzut kamieniem Chorzów leży... ;P A tam to co chwila gra jakiś solidny zespół. Ale okej, wciąż to kawał drogi do przejechania, Polska to duży kraj o małym zapale do budowania autostrad i modernizowania kolei. :D

    Poza tym, mnie oprócz finansów ogranicza wiek - dopiero piętnaście latek za kilka dni skończę, smarkacz jestem :D. Nigdzie jeszcze mnie na własną rękę nie puszczą, a towarzystwa, które pojechałoby ze mną np. na U2, nie bardzo mam. No cóż, może przynajmniej uda mi się zaliczyć Sabatona, bo będzie grał w okolicy we wrześniu, ale i tak nie wiem, czy nie jestem za młody i czy znajdę jakichś towarzyszy. :(

    No to faktycznie. Mnie ograniczenia wiekowe już czas jakiś nie dotyczą więc nie wzięłam tego pod uwagę :wink: No, ale nie martw się. Zawsze w przyszłości będziesz mógł zrobić tak, jak ja kiedyś. Jak już wiek przestał być ograniczeniem, to zaczęłam organizować kasę, jeździć gdzie się da i nadrabiać wszystkie koncertowe zaległości. Wszystko przed Tobą :smile:


  4. Przejrzałam cały temat, ale nie znalazłam odpowiedzi na moje pytanie (nie znaczy to, że nikt wcześniej o to nie pytał, może źle/nieuważnie szukałam). W każdym razie chciałam zapytać, czy istnieje możliwość zedytowania linka, który w jednym z tematów przenosi do solucji? Przeglądałam dział Pomocna Dłoń. Jest tam temat dotyczący Szymka 4. Zamknięty i stareńki już to prawda, ale może jeszcze ktoś, kiedyś będzie chciał z niego skorzystać, a link przenosi do strony w domenie, której już nie ma. Stąd moje pytanie, czy jest możliwość jego edycji, żeby sznureczek prowadził pod właściwy adres?


  5. Nie mi przeszkadza nawet "wojna glosnosci" (czy jakos tak :P)-prawde mowiac, zanim nie zobaczylem newsa na Overkillu, nie slyszalem zadnych problemow z glosnoscia ^^

    Zapewne chodzi Ci o Loudness war ---> Wojna głośności Na najnowszej płycie Mety niestety słychać i to tragicznie to, co się z tym zjawiskiem wiąże, a więc tzw. clipping

    Czy to usłyszysz, czy nie zależy w głównej mierze na jakim sprzęcie i, jak głośno płyty słuchasz. No, a jeśli faktycznie tego nie wychwytujesz, to warto porównać płytę z CD wydanym w zestawie Death Magnetic Coffin Box. CD zawiera wstępne wersje piosenek umieszczonych na płycie. Nagranie pochodzi z HQ i daje obraz tego, jak ta płyta mogła brzmieć. Jeśli człowiek odpowiedzialny za miksy sam stwierdził, że nie jest dumny z tego, co zrobił, no to chyba wystarczy za cały komentarz :( No i dodatkowo ewidentnie świadczy o tym, że chłopaki powinni być w studio podczas miksowania płyty. Tak było przy okazji wszystkich poprzednich albumów. Przy DM byli w trasie i... wyszło, jak wyszło :(

    Mnie osobiście drażni to tak, że tej płyty mogę słuchać tylko puszczając ją przez głośniki. Słuchać na słuchawkach niestety się tego nie da :(


  6. Moi drodzy, znowu z kronikarskiego obowiązku errata będzie :wink:

    SEEK and Destroy nie Search i Ride the LIGHTNING nie Lightenning. Tyle tytułem sprostowań.

    A teraz co do Twojego posta Blazkowicz - przepraszam Cię, nie odbierz tego, jako atak, ale Twoja wypowiedź jest tak przesycona stereotypami, operujesz tak ogranymi, a do tego ogólnymi zarzutami, że to już nawet nie jest interesujące, jak się to czyta :wink: Chodzi mi o to, że te wszystkie zarzuty znam na pamięć, a ja chciałabym, żeby chociaż raz, jakiś przeciwnik zespołu wypowiedział się rzeczowo, konkretnie, interesująco i mądrze bez powielania stereotypów w rodzaju: Meta się sprzedała i jest przereklamowana. Pierwsze 3 - 4 albumy były znośne, reszta shit, etc. Tyle, że do tego, to trzeba troszeczkę więcej wiedzieć na dany temat.

    Cóż, ja też tego posta czytać nie mogłem. Posty niezbyt wartościowe wylecą. - rav

    A co do Twojej tezy, że nie odkryli nic nowego, etc. No wiesz, to już jest naprawdę bardzo mocno ryzykowna teza. Przed Metalliką w Bay Area święciły triumfy typowo Hair Metalowe zespoły. Meta wbrew pozorom bardzo długo nie mogła się tam przebić. Bo była za głośna, za (wówczas) brutalna, za nieznośna, w ogóle ZA :wink:

    Dlatego też (pomijając fakt, że taki warunek postawił Cliff) chłopaki przenieśli się do San Francisco, żeby tam szukać szczęścia. Fakt jest taki, że przed Metalliką o takim gatunku, jak thrash metal nikt nie słyszał. Historia tej muzyki zaczęła się właśnie od Mety, Exodus, etc.


  7. "Szybki, tani, dostępny w całej Polsce"? No, jak ktoś wreszcie wymyśli takiego Neta, to zostanie bilionerem :wink: Mówiąc krótko: nie ma. Jest, albo drogi, albo wolny, albo w wielu miejscach niedostępny :wink: Ja mam neta w Erze. Opcję z 4GB limitu transferu, za którą płacę 99 zł netto, co miesiąc, ale też prędkość mam 1.8 MB. Z tym, że nie zawsze oczywiście :wink:


  8. A tak najbardziej "męsko" zaśpiewał na Turn The Page. Wszystkie dziewczyny mi to mówią. Się popisał chłopak :happy:

    Heh. Te dziewczyny, które Ci to mówią nie słyszały Loverman. To, co on tam robi z głosem, to po prostu... No dzieje mi się coś takiego, że na forum, które przegląda sporo małoletnich, nie wypada takich rzeczy pisać :blush: Ale dziewczyny, które to usłyszą - zrozumieją :wink:

    Btw. Nie podoba mi się fryzura Jamesa aktualna (?) z tym ulizywaniem się do tyłu. Znacznie lepiej wyglądał z tym mini irokezem na Hall Of Fame :laugh:

    Szczerze? To mnie to wsio ryba. Dla mnie koleś może wyglądać, jak Qasimodo byle dalej grał i śpiewał przynajmniej na tym poziomie, co teraz. A fryzurka ma wymiar praktyczny. Maskuje łysinkę :D


  9. Chodzi Ci o moje stwierdzenie o jego głosie? Bootlegi z World Magnetic Tour oglądam od czasu do czasu i głos Jamesa w porównaniu z tym z dawnych lat jest inny.

    Aaa widzisz i to już jest znacznie trafniejsze określenie. inny nie znaczy gorszy :wink: Ja zaczęłam słuchać Mety od ich późnych albumów więc, kiedy zaczęłam kompletować kolekcję i zakupiłam pierwsze płyty, to przy pierwszym odsłuchaniu nie mogłam powstrzymać uśmiechu :) James brzmi tam, jak kurczak, któremu ktoś na gardło nadepnął :lol: Ja wiem i rozumiem, że takie śpiewanie jest charakterystyczne dla trashu i, że wielu za takim wokalem tęskni, ale jednak zdecydowanie wolę mocny, męski głos Jamesa teraz niż to jego chłopięce wycie wówczas.

    Jeśli wiesz, co mam na myśli ;)

    Owszem, wiem co masz na myśli :wink:

    Pisząc to, miałem na myśli ten okres, gdy Metallica wydawała Black Album. Przejrzałem mnóstwo koncertów z tamtych czasów i moim skromnym zdaniem, wtedy Het brzmiał najlepiej :>

    A OK. Tośmy się nie zrozumieli.

    Oooo, poważnie?! Przeglądam od miesięcy internet w poszukiwaniu jakichś wieści i nic dotychczas nie znalazłem ;P Wiesz coś może więcej na ten temat? Zaintrygowałaś mnie teraz bardzo :>

    Bo nic oficjalnie potwierdzonego nie znajdziesz :wink: Cały czas trwają negocjacje, a Meta jak zwykle ogłosi na końcu to, co czym wszyscy już od dawna wiedzą :lol: Pierwszy plan opiewał na 2 halowe koncerty w Polsce w 2010r. Tylko niby gdzie? Bo chyba nie w Spodku. Wizja piękna, ale raczej mało prawdopodobna i pewnie skończy się jak zwykle w Chorzowie.


  10. Daj spokój! Ja mieszkam w Poznaniu. Myślisz, że wiele znanych na całym świecie grup rockowych tu przyjeżdża? Niestety za mało. Jedyny koncert, na którym byłam w rodzimej, poznańskiej Arenie to Dream Theater. Na resztę kapel jeżdżę, gdzie się da. Jeśli lubisz, jakiś zespół odległość nie jest żadnym ograniczeniem. Jedynym ograniczeniem są zawsze tylko i wyłącznie dostępne finanse :wink:


  11. Metallica to dla mnie najlepsza kapela na świecie :laugh: Uwielbiam ich genialne riffy, dawny głos Jaymza (który mocno się popsuł przez lata).

    Tak z ciekawości... Kiedy ostanio byłeś na koncercie chłopaków, albo jaki jest ostatni bootleg, ktory słyszałeś, że stawiasz taką tezę?

    Black Album, czyli szczyt umiejętności woklanych Heta.

    Hm. No Black to akurat album, na którym głos Heta był mocno remasterowany, (podobnie, jak na S&M), a on sam używał go tak nieumiejętnie, że na jakiś czas kompletnie go zniszczył i przez kilka ładnych lat było to słychać. Nie tylko w wokalu jako takim, ale również w samej muzyce. Metallica musiała obniżyć tonację, bo Het nie był już w stanie wyciągać tak wysoko, jak kiedyś ;)

    Na Load i Reload narzekają, ponieważ to już nie jest metal. Tutaj jest już bardziej rock,

    Tak dla ścisłości, to na tych płytach jest sporo motywów i patentów nie tyle rockowych, co bluesowych, ale to już takie czepianie się fana(tyka) musisz mi wybaczyć ;)

    Czekam niecierpliwie na jakiekolwiek wzmianki na temat koncertu Mety w Polsce.

    A to bardzo Cię proszę. Jeśli nic nie rąbnie Meta zawita do Polski w 2010, a więc przy sprzyjających okolicznościach nawet za nie cały rok :)

    Wokal Jamesa wypada słabo,

    WypadAŁ słabo byłoby trafniejszym określeniem ;) Lata, kiedy Het brzmiał naprawdę słabo na szczęście już minęły. Jasne, że wszystko zależy od długości trasy, odstępu jednego koncertu od drugiego, tego na ile zespół zdążył się już rozgrzać, (albo przegrzać ;)), ale jednak głos Heta przy wsparciu Rubina i nauczyciela śpiewu brzmi w tej chwili o niebo lepiej niż jeszcze kilka lat temu. The growl is BACK \m/

    a Lars Urlich nie jest jednak najlepszym perkusistą na świecie

    Powiedziałabym, że Lars ULRICH (tak dla ścisłości) nawet na pewno nie jest najlepszym perkusistą na świecie :lol: Na koncertach więcej niż często zdarza mu się opuszczać podwójną stopę, albo tylko markować udeżenia, skraca kawałki, upraszcza, żeby jak sam mówi wyrobić kondycyjnie :lol: Za to Lars jest na pewno najlepszym i jedynym perkusistą na świecie, który w lot potrafi zrozumieć, a może raczej wyczuć intuicję muzyczną Jamesa. I o to chodzi. Żeby perkusista był najlepszy dla zespołu, w którym gra.

    Rob natomiast to znakomity basista więc i tu można by podyskutować ;)


  12. Cóż, mogę powiedzieć tylko tyle, że niekiedy nawet posiadanie papierka, że się tę nieszczęśliwą przypadłość zaczynającą na "dys -" posiada, nie pomaga po prostu. Nie pomaga również powszechna wiedza w gronie znajomych, że dany delikwent na tę męczącą chorbę cierpi. Zwłaszcza, jeśli pisze się głównie na komputerze rozmaite raporty tudzież inne e-maile do współpracowników. Mój były Szef miał stwierdzoną dysortografię i wszyscy o tym wiedzieli. Myślicie, że w związku z tym spotykał się z jakąkolwiek wyrozumiałością, kiedy pisał maila do podległych pracowników, w którym to mailu aż roiło się od "kturych", "morzliwych" i innych takich? Maile wzbudzały ogólną wesołość i wywoływały rozmaite komentarze pod adresem autora. Mimo że wszyscy wiedzieli, co jest tego powodem. Dysortografia, dysortografią, ale w tej sytuacji wystarczyło skorzystać ze sprawdzania pisowni w Word, czy Outlook... Niestety często osoby, ze stwierdzoną dysortografią, czy dysleksją czują się usprawiedliwione z faktu popełniania błędów i już nawet nie zadają sobie trudu, żeby sprawdzać pisane przez siebie teksty. Skoro tak się dzieje, to w mojej opinii oznacza, że stwierdzanie tego typu przypadłości przynosi danej osobie więcej szkody niż pożytku.


  13. Mój niezapomniany koncert? Metallica - Moskwa - 18.07.2007r.

    A jakie wymagania trzeba spełnić? To zależy, o jakiej skali wydarzenia mówimy? Koncert na stadionie dla 80.000 ludzi, czy koncert w warszawskiej 'Stodole' na przykład?

    Przy każdym są inne ograniczenia.


  14. A ile macie czasu, żeby to czytać? :wink: I co konkretnie chcecie wiedzieć? Metallica to moja pasja, hobby, nazwijcie to jak chcecie. O ile można dyskutować na temat tego, czy zespół się sprzedał, czy i ew. kiedy się skończył, które płyty są dobre, a które wcale nie, to bezdyskusyjnie Metallica pozostaje jedną z najlepszych koncertowych kapel na świecie. No i właśnie za to, co czuję na ich koncertach kocham tę kapelę :)

×
×
  • Utwórz nowe...