Skocz do zawartości

Hyperion1989

Forumowicze
  • Zawartość

    9
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Hyperion1989

  1. Wygląda na to że to przez uaktualnianie programu mamy ten komunikat. http://www.avira.com/en/threats/section/vd....01.06.127.html Tu jest napisane, że z update'em dodano wzór JS/Redirect 7495, ale ciągle nie mam bladego pojęcia co z tym zrobić... Wiem tylko, że coraz bardziej mnie to piknięcie wnerwia...
  2. Witam mam dokładnie ten sam problem. Jak wchodzę na główną stronkę CDA i na forum to wyskakuje mi wirus JS/Redirect 7495 i również mam antywirusa Arivę (update był dziś). Puściłem scana, wirusy wywaliłem, ale jak odpalam znów stronkę, to mi wyskakuje ten sam komunikat. Co ciekawe, mój drugi komputer połączony routerem, z tym samym antywirusem tego komunikatu mi nie pokazuje. Dołączam się do prośby o pomoc w rozwiązaniu tego problemu.
  3. Są mniej radykalne metody radzenia sobie ze zdenerwowaniem gdy czyta się wpisy zawierające kłamliwe treści, a także te które irytująco nie wnoszą nic do dyskusji (czyt. Twoje), niż niszczenie luster w domu. Jeśli się ze mną nie zgadzasz i masz obiekcje co do Traktatu to się nimi podziel, chętnie się zapoznam z Twoim punktem widzenia. Nie mam nic do argumentów przeciw integracji europejskiej, ale niech to będą argumenty przemyślane i oparte na rzetelnej wiedzy, a nie na głupocie i uprzedzeniach. Jeśli jednak nie masz nic w zanadrzu poza żenująco kiepskimi ironicznymi ripostami, to następnym razem nie zawracaj sobie głowy, szkoda Twojej uwagi i klawiatury. P.S. Dziękuję osobie, która się ze mną zgadza. Dlaczego jeszcze nie zdarzyło mi się tak, że krytykiem UE byłaby osoba po studiach? Nie liczę oczywiście polityków, bo ich pracą jest straszenie ludzi.
  4. Do kj5: Zarzucasz innym, że m.in. ich działania zmierzają do ograniczenia swobód obywatelskich, straszysz, że można wobec Polski użyć sił zbrojnych, a mi mówisz, że robię wielkie halo z niczego? OMG! Tak się składa, że intelekt oceniają inni, więc to co akurat powiedziałeś jest mało przekonujące. Jeśli chcesz prowadzić normalne dyskusje zaciągnij trochę wiedzy, a nie zasłaniaj jej braki lenistwem. Unia swoją władzę opiera o prawo i porządek zawarte w traktatach i umowach, poza tym jeśli tak nie jest, to jak ten świat działa? Proszę oświeć pokornego poszukiwacza wiedzy i wytłumacz na jakich zasadach będzie ciemiężony ten nasz biedny naród polski. A jeśli nie masz nic do powiedzenia do daruj sobie infantylne slogany i zostaw je dla ludzi którzy dostają za to pieniądze (czyt. polityków). BTW, jeśli wniosek, że nieobecność w Unii to porażka i obciach to Twój koronny dowód na to, że kierujesz się swoim intelektem, to radzę sprawdzić na początku co to słowo znaczy w słownikach. Przynajmniej się w jednym punkcie zgadzamy, masz narąbane, tylko szkoda, że się tym chwalisz. Powinno być to powodem do autorefleksji, nie do nazywania tego odwagą. Traktat Lizboński, jak każdy akt prawny, jest napisany językiem prawnym, który może być nieprzystępny dla szerokiego grona odbiorców. Jeśli są niejasności to wynikają one z niedokształcenia odbiorców, dlatego są profesje prawne, które w sposób przystępny tłumaczą prawo. Traktat nie ma być interpretowany przez każdego jak mu się chce, tylko od jego interpretacji są niezawisłe sądy i trybunały i interpretujesz źle nie Traktat, bo go nie przeczytałeś, tylko źle interpretujesz kilka artykułów tego aktu w zupełnym oderwaniu od innych przepisów, które są ściśle z nim związane i to zdecydowanie Twoja wina, że dokonujesz takiej interpretacji, bo bierzesz się za coś o czym nie masz bladego pojęcia. A po co Tobie Traktat w "bardziej przystępnej formie"? I tak go nie przeczytasz, a jak przeczytasz to i tak nie skumasz, bo jak już, któryś raz z kolei, mówiłem jest związany z innymi aktami, bez których nie da się tego pierwszego zrozumieć. To nie Ty go podpisujesz tylko Prezydent w Twoim imieniu, a ten, jak i cały rząd mają cały zastęp specjalistów prawa, z którymi się non stop konsultują. Tak się składa, że polityk to taka fucha, gdzie nie trzeba mieć specjalistycznej wiedzy w zakresie każdej sprawy w jakiej podejmuje się decyzje, ma się od tego sztab fachowców, którzy doradzają, tak właśnie ten świat działa, w bardzo dużym uogólnieniu. Fajnie, ale jak można się nie zgadzać z czymś czego się nie rozumie? Przecież to nie jest możliwe. To tak jakby powiedzieć, że nie lubi się np. zupy z żółwia mimo, że się jej nigdy nie jadło. I nie masz racji, nie masz prawa mówić co chcesz, nasze prawo podobnie jak prawo europejskie zawiera kilka ograniczników, które zabraniają mówić o pewnych rzeczach, niestety brak w tych ogranicznikach głupoty. Tak demokracja, to ten system rządów z pewnym słabym punktem, gdzie nawet głupek może powiedzieć prawie wszystko co mu się żywnie podoba i być z tego dumny (np. Twój infantylizm, albo np. teksty Kononowicza), ale jak powiedział Winston Churchill: "Stwierdzono, że demokracja jest najgorszą formą rządu, jeśli nie liczyć wszystkich innych form, których próbowano od czasu do czasu." Jeśli nawet zmiany mają pójść tak daleko to powiem, że Polska ma robić co w swojej mocy aby w tym nowo powstałym państwie mieć jak najsilniejszą pozycję. Ale proponuję odstawić "Rok 1984", książka kapitalna, lubię dzieła Orewlla, ale straszenie, że będzie taka sytuacja polityczna jak w tej książce jest żałosne. Jeżeli ta wiedza pozwala Ci na takie porównanie, to jednak masz z WoSu bombkę, taką ocenę bym Ci w każdym razie maksymalnie dał, choć zastanawiam się, czy nie musiałbyś o nią walczyć. I wcale bym się nie zdziwił, gdyby z polskiego za sposób pisania miałbyś taką samą ocenę, bo ledwo skumałem o co Ci chodzi w tym poście. Następnym razem postaraj się zachować jakiś ład i dokładność w wypowiedziach.
  5. @buczek93: Nigdzie nie jest powiedziane, że musimy mieć walutę euro do 2012 roku, to tylko pobożne życzenie Premiera. Wszystko jest uzależnione od tego, czy będziemy w stanie utrzymać wartość złotówki na określonym poziomie chyba przez 2 lata (to jest chyba nazywane jakimś korytarzem), a jak nie utrzymamy to przystąpienie do sfery euro się opóźni. Poza tym nie wiadomo kiedy kryzys się zakończy i ile czasu potrzeba aby zregenerować gospodarki, więc osądy typu "zapewne" pozostaw ekspertom, którzy już teraz mówią, że będzie można powiedzieć coś konkretnego za pół roku, za rok. A co do tego, że Unia się z nami nie liczy, to może też trochę nasza wina. Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę z tego, że Unia to nie tylko Niemcy, Francja, Włochy i Polska, to jest 27 krajów, z których każdy ma swoje potrzeby i interesy, dlatego nie ugramy nic na argumencie, że myśmy zostali jako pierwsi zaatakowani w II Wojnie Światowej, że mieliśmy przez 50 lat komunizm i nam się wszystko należy. Trzeba współpracować, iść na pewne ustępstwa i kompromisy, aby wywalczyć więcej, do tego trzeba fachowców w instytucjach Unii, ale przede wszystkim trzeba, aby zwoje w mózgach Polaków w końcu zaczęły przetwarzać tą wiadomość. Do wpisu poniżej: No wiesz, chyba można podyskutować na poważne tematy również na forum poświęconym grom, prawda?
  6. Cóż, jak mówiłem, szukam metody rozmawiania. Kiedy jestem uprzejmy, nazywa się mnie za moje przekonania Żydem (powiesiłbym za kciuki gnojka, który używa nazwy jakiejkolwiek narodowości jako obelgi), postanowiłem więc zmienić tonację, bo ta widocznie bardziej trafia do innych. Nie krytykuję Cię za to jaką osobą jesteś (bo istnieje duże prawdopodobieństwo, że jesteś sympatycznym człowiekiem), ale za to co napisałeś. Wiem, że to krzywdzące, ale jedyny pryzmat przez który mogę Cię ocenić to ta wypowiedź. Wystawiłeś jak najbardziej populistyczne i krzywdzące oceny, na które nie masz żadnego dowodu, ale co najważniejsze dla Ciebie, nie musisz ich mieć, bo stosujesz praktykę, którą sam zarzucasz zwolennikom Unii Europejskiej, a mianowicie zastraszanie. Ludzka wyobraźnie często wymyka się spod kontroli, wystarczy więc tylko zasiać ziarno niepewności (co uważam, że robisz), a lawina insynuacji idzie już sama. Napiszesz tylko, że ograniczona zostanie nasza suwerenność (choć już jest ograniczona przez umowy międzynarodowe, które dobrowolnie podpisaliśmy, jedynym w pełni suwerennym państwem jest Korea Północna), albo że patriotyczne partie nie będą miały racji bytu (więc automatycznie mówisz, że nie jestem patriotą, że chcę działać na szkodę Polski, bo chcę Traktatu, co jest dla mnie ubliżeniem, więc nie mów mi o uprzejmym traktowaniu ludzi, skoro sam ukrywasz inwektywy między słowami, poza tym jak definiujesz patriotyzm?) i panika gotowa, zaraz będzie się nazywać Polskę "województwem Europy" jak to jeden pan, właściciel pewnej stacji radiowej z Torunia powiedział. Powiem szczerze, nie mam bladego pojęcia co się stanie, wiem za to jedno: z Amerykanami coś się nie da dogadać, bliskie stosunki dyplomatyczne z Rosją nie będą dla nas zbyt ciekawe, więc jedynym wyjściem jest Unia, a rozbijanie jej od środka przez nas wcale nie poprawi naszej sytuacji na arenie międzynarodowej. Jest mi przykro, że to co powiedziałem było niemiłe, ale niestety nie cofnę słów i nie przeproszę, bo jeśli to zrobię, to wyrażę zgodę na takie bezpodstawne osądy. P.S. Nie powiedziałem najważniejszego. Tu nie rozchodzi się o to, że nie chce Ci się odpierać argumentów, tylko po prostu nie potrafisz tego zrobić w sposób rzetelny, czego dowodem jest Twój wpis. Zaznaczyłem już wcześniej, że próbujesz sarkastycznie komentować/krytykować coś co w systemie tworzenia prawa jest czymś oczywistym, z pojedynczych artykułów wyciągasz absurdalne wnioski jak: niemożliwość istnienia partii patriotycznych (ponawiam pytanie: Co to jest wg Ciebie patriotyzm?), czy możliwość użycia przez Unię sił zbrojnych do wymuszenia pewnych decyzji na państwie członkowskim, a nic takiego nie wynika z fragmentów Traktatu, które przytoczyłeś. Przyznam, że z Twoim wiekiem to strzeliłem, dopiero później zajrzałem w rubrykę "O mnie" i wychodzi na to, że mogłem się niewiele pomylić, więc nie zarzucaj mi kiepskiego i mało wyrachowanego poziomu rozmowy jak u gimnazjalisty, bo sam jeszcze prawdopodobnie nim jesteś. Zakładam, że jako nastolatek nie masz specjalistycznej wiedzy na temat prawa międzynarodowego, prawa międzynarodowego publicznego, ani prawa wspólnotowego, więc nie masz najmniejszego prawa mówić mi, że coś "znaczy ni mniej nie więcej...", że "założenie tego artykułu jest takie", "dochodzimy do wniosku..." itp., ponieważ nie masz pojęcia o czym piszesz, a powołujesz się na mało profesjonalne linki, gdzie w jednym z nich autor de facto przyznaje się do tego, że też nie czytał Traktatu. Niemniej Ty powołując się na te źródła bierzesz odpowiedzialność za swoje słowa i moim zdaniem robisz z siebie głupka, bo trzeba nazwać rzecz po imieniu, kiedy bez kompleksowej wiedzy wysuwasz tak poważne oskarżenia.
  7. Ja natomiast się nie zgodzę, co więcej, powiem, że autor tego wpisu ma nieźle narąbane (choć nie wiem czy czasem głupszy nie jest pierwszy komentarz, ale po po kolei)... Po pierwsze, obecnie wydawane akty Unii Europejskiej (dyrektywy, rozporządzenia, decyzje) już są de facto wyżej w hierarchii prawa, choć się o tym nie mówi otwarcie, ale tak jest (w przypadku sprzeczności prawa europejskiego z prawem polskim, sądy i trybunały starają się znaleźć rozwiązanie, które nie godziłoby w artykuł Konstytucji RP mówiący o tym, że Konstytucja jest aktem o najwyższej mocy prawnej). Ten fakt przekłada się na działanie organów państwa, które są ograniczane. Rzuciłeś tylko pusty slogan z tym ograniczeniem kompetencji, teraz poprzyj go dowodem prawnym skoro jesteś tak "obeznany". Drugi dowód Twojej ignorancji i, nie mającego odzwierciedlenia w wiedzy, sarkazmu. To co właśnie przytoczyłeś to definicja legalna/ustawowa umieszczana w każdym akcie prawnym w przepisach ogólnych. Jeśli masz braki, i nie wiesz co to znaczy, to poczytaj trochę o prawoznawstwie, a szczególnie o budowie aktu prawnego. Nie wiem czy przeczytałeś pierwszy artykuł, ale tam jest napisane, że celami Unii są cele wspólne państw członkowskich, jeśli dobrze pamiętam to jesteśmy państwem członkowskim, więc będą tam realizowane również nasze cele, dlatego zamiast tupać nóżką i żądać uwagi i szacunku, trzeba sobie go wypracować i na niego zasłużyć. Nie wiem ile masz lat, ale skoro porównujesz tą sytuację do komuny to znaczy, że guzik o niej wiesz, bo jesteś szesnastoletnim szczylem, który myśli, że jak ma 5 z WoSu to wie wszystko, albo masz już pod 60, ale mózg Ci wyprał biznesmen, pan Tadeusz Rydzyk. Najgłupszy i zupełnie pusty wniosek. Nie wiem w jakim środowisku się obracasz, że stwierdzenie "to, co jest konieczne do osiągnięcia celów Traktatów" tłumaczysz na "polski potoczny", jako "zmuszanie perswazyjne, czy może zbrojne itp". Nie wiem jaki to dokładnie język, jest bardzo podobny do polskiego, ale nie wiadomo. Chyba, że płacą Ci za prawienie takich farmazonów, wtedy zrozumiem (polityk za robienie z siebie błazna dostaje co miesiąc 11 patyków). Otóż powtarzam, jeśli nic nie wiesz o prawie to się nie wypowiadaj. Polska, podobnie jak wiele państw członkowskich, należy do wielu organizacji międzynarodowych (np. NATO, ONZ) i wiąże je masa umów międzynarodowych, gwarantujących jej bezpieczeństwo, więc przestań mi wyjeżdżać ze "zmuszaniem zbrojnym", bo się tylko coraz bardziej ośmieszasz. Zgodę na Euro wyraziliśmy już w 2004 roku w referendum akcesyjnym do Unii Europejskiej, więc nie wiem po kiego grzyba ten argument. Nie wyczytałem z tego artykułu takiego wniosku, mógłbyś mi powiedzieć które dokładnie słowo co oznacza w Twoim "polskim potocznym", albo zarzuć jakiegoś linka do słownika zawierającego tłumaczenie z normalnego polskiego na na ten "potoczny". I jeszcze argument o tym że politycy polscy nie czytali Traktatu. Po pierwsze politycy nie muszą go czytać (owszem dobrze by było, ale cóż), mają za to masę prawników - ekspertów z dziedziny prawa międzynarodowego i prawa międzynarodowego publicznego, aby im doradzali. Poza tym samo przeczytanie Traktatu nie pomoże w zrozumieniu, ponieważ jest to modyfikacja Traktatu z Maastricht, który odwołuje się pełnymi garściami do poprzednich umów i aneksów sięgających Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali i wcześniejszych ruchów jednoczących Europę po zakończeniu Drugiej Wojny Światowej. @ Gość_Artem20_* Twój post mimo, że krótszy niż tekst autora wpisu jest jeszcze głupszy. Gdyby społeczeństwo miało o tym decydować to byśmy pokazali jak mało wiemy i że nie jesteśmy kompetentni do podejmowania takich decyzji bez zaplecza w postacie wiedzy specjalistów z prawa. P.S. Wiem, że to co napisałem jest ujęte w bardzo niegrzeczny sposób, ale zbyt wiele razy na głupotę i ignorancję reagowałem spokojnie i nie skutkowało, teraz szukam złotego środka jak z ludźmi rozmawiać. Mam gdzieś czy mnie polubi czy nie osoba czytająca ten tekst, mam tylko nadzieję, że weźmie pod uwagę to co napisałem i spróbuje podejść do ważnej sprawy od innej strony/stron i wtedy wydawać wyrok.
  8. http://img233.imageshack.us/img233/9987/hyperion1989.jpg Wrota do chaosu umieszczone 20 metrów od mojego mieszkania. Tam dzieją się rzeczy, które się filozofom nie śniły... Kto wie nad jakim lichem pracują istoty, które nic nie robią 8 godzin dziennie, z wyjątkiem wyprowadzania psa na spacer (co nazywają patrolem) i kupowaniem browara w pobliskim sklepie (w każdym razie w mieście gdzie mieszkam, osoby które zajmują się tą profesją, bądź krewnych takich osób, którzy poczuli się urażeni przepraszam, ale zdania nie zmienię, bo wiem co tu się odstawia i powtarzam, odnoszę się tylko i wyłącznie do tego co widzę u siebie)
  9. Ja to mam pecha ^^ (chociaż czy na pewno? w końcu m. in. do mnie napisał tajemniczy Smuggler i reszta redakcji <rotfl>). Z początku myślałem, że się nie wyspałem i mam zwidy, potem doszedłem do wniosku, że to może jakiś sabotaż, bo z niecierpliwością czekałem co napisze CDA na temat MMO osadzonego w moim ulubionym uniwersum (a tu zonk), a na samym końcu pomyślałem, że odpalę forum CDA i zobaczę o co kaman . W każdym razie wg. mnie nic się nie stało skoro mam okazje w końcu przeczytać o TOR . Zmykam zagłębiać się w lekturze . Edit do posta poniżej: Mruvek, oby nasze 2
×
×
  • Utwórz nowe...