Ronaldo9

Zwycięzcy Smugglerków
  • Zawartość

    93
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O Ronaldo9

Informacje profilowe

  • Płeć
    mężczyzna

Dodatkowe informacje

  • Ulubiony gatunek gier
    Sportowe
  • Wyróżnienia Smugglerkowe
    [2016] Ten/Ta nowy (-a), który (-a) wydaje się tutaj być od zawsze

Ostatnie wizyty

3173 wyświetleń profilu
  1. Apropo przygodówek, też kiedyś namiętnie ogrywałem ten gatunek, pewnie głównie z powodu słabego peceta, a może dlatego że naprawdę podobały mi się tego rodzaju gierki, a że jakoś miałem możliwość w nie grać to nie wybrzydzałem. Pewnie dziś byście powiedzieli "ło panie, jak w taki syf mogłeś grać?", ano mogłem i się podobało. Grał ktoś z was kiedyś w np. Nibiru, Black Mirror, Runaway, Alone in the dark, Podróż do wnętrza ziemi, Zegarmistrz, czy którąś z części Broken sword? Tylko kurcze, szkoda że nie udało mi się wtedy załatwić właśnie Syberii, jak na tamte czasy podobno jedną z lepszych, jak nie najlepszych przygodówek.
  2. Ogólnie w karciankach dużo zależy od talii jaką grasz, jak ma ona ręce i nogi to ma się swoje szanse, mniejsze większe ale ma. Nowi gracze lubią na początku tworzyć własne talie, którymi pewnie nie jeden pros by nie wyszedł z najnizszych rang. Trzeba zdecydować się na jakiś archetyp i jego modyfikować w zależności od swojego zasobu kart, a nie wymyślać koło od nowa. No chyba, że mówisz o zasadach gry, ale je to chyba jest każdy wstanie po pewnym czasie zrozumieć, trzeba tylko trochę pograć i nauczyć się kart, która co robi, reszta sama przyjdzie. :)
  3. Nerfo, wcześniej miała sprzeczkę z Abyssem o pisanie o alkoholu i innych używkiach. Też ciekawy tok rozumowania, cóż dzieje się.
  4. Zawsze to jakieś rozwiązanie, survival mocno, tylko kto wtedy zajmie łóżko?
  5. Szczęściam bo ostatnio ze znajomymi udało nam się zagrać w planszówkę "Ryzyko". Tylko tak na poważnie, a nie że po 15 min się już wszystkim nudzi i nie chce się grać, tylko szybko na facebooka trzeba wejść. Serio super zabawa, chyba z 3-4 dni po kilka godzin toczyliśmy bitwy ze sobą, zawieraliśmy pakty, sojusze, spiski, no fajnie było, polecam. Coś innego niż gry komuterowe, ale w odpowiednim towarzystwie bawi równie świetnie. Nawet dla takiego nolifa jak ja trochę czasu wśród ludzi potrafi nie zaszkodzići i nie podnośić ciśnienia. :)
  6. Ehh i znowu lodówka pusta, nawet muchy przestały się kręcić po kuchni, to chyba zły znak. No nic, znowu trzeba będzie wyjść z domu na zakupy, no chyba że w końcu postanowię spróbować zrobić sajgonki z tego starego capa, eee kota, który zajada sobie puszeczki z wołowinką, kurczaczkiem czy innym łososiem na moich oczach, ma skłonności do zapadania w śpiączkę na kilkanaście godzin dziennie na wygodnym łóżeczku mając gdzieś czy ktoś (np. Ja) chciałby się na nim położyć oraz to że najzwyczjniej w świecie nie podoba mi się jego zapach (tak, mógłby się kiedyś umyć). Po co ja go w ogóle trzymam? Chyba tylko dlatego, że jak patrzę na niego to widzę swoje odbicie, tak samo ma wywalone na wszystko, no i to, że jak się robi głodny to uaktywnia te wielkie rozbrajające oczka niczym Puszek ze Shreka. Plus taki, że chociaż nie chrapie. Trudno, pogram sobie w jakiś symulator robienia pizzy czy coś.
  7. Plaża.
  8. Śniadanie.
  9. Lis.
  10. Hanks.
  11. King.
  12. Fantazja.
  13. Lektor.
  14. Czyli podział na system i reszta dysku jest tylko i wyłącznie kwestią wizualną (gustu) i ani nie pomoże ani nie zaszkodzi. Ok, w takim razie nie będę dzielił SSD, a zamiast tego skupię się na regularnym backup danych.
  15. Zmywarka.