- Czytaj dalej...
- 7 komentarzy
- 641 wyświetleń
GwiazdaCDA
-
Zawartość
16 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wpisy blogu napisane przez GwiazdaCDA
-
Dzisiaj w restauracji, nadmienię, że jem tylko w restauracjach w, których średnia cena posiłku wynosi ponad 80 zł przydarzyła mi się niezrozumiała sytuacja. Usiadłem przy stoliku do, którego szybko podeszła dwudziestokilkuletnia kelnerka o blond włosach. Podała mi kartę menu, nie odchodząc czekała aż wybiorę którąś z kilkudziesięciu pozycji. Spojrzałem na desery po czym zapytałem czy sama wykonuje loda o ciekawej nazwie "Toffi w malinie". Ta spojrzała na mnie ze zdziwieniem po czym odpowiedziała, że nie, dodała, że wszystkie posiłki przygotowuje kucharz. Spojrzałem ponownie w kartę menu, po krótkiej chwili zapytałem czy pierogi jakie oferują w sprzedaży są cieplutkie, ta bez wahania odpowiedziała, że tak. Nie zamierzałem jednak zamawiać tego typu dania dla tego ponownie zagłębiłem się w jadłospis. Ponownie po krótkiej chwili oderwałem wzrok od menu, postanowiłem, że sobie zażartuję dla tego też spojrzałem w o koło po czym zapytałem kelnerkę czy któryś z klientów zajmujących miejsce w pobliżu mojego stoliku spożywa rybę. Odpowiedziała, że chyba nie po czym zapytała z zdziwieniem dla czego o to spytałem. Powiedziałem z uśmiechem na ustach, że zapytałem ponieważ strasznie śmierdzi śledziami na, które jak dodałem mam alergię. Mój żart chyba nie przypadł jej do gustu, najprawdopodobniej ze względu na niższy niż mój poziom intelektualny ponieważ szybkim krokiem odeszła w kierunku drewnianej lady baru za, którą stała kasjerka. Zniesmaczony bezczelnym zachowaniem kelnerki ponownie zagłębiłem się w menu, po kilku minutach zdecydowałem się na danie złożone między innymi z wołowiny. Siedząc w miejscu wyciągnąłem rękę po czym palcem w zrozumiałym geście poprosiłem ją aby przyjęła ode mnie zamówienie. Po krótkiej chwili posłusznie przyszła po czym zapisała na niewielkiej kartce numer dania, które wybrałem. Zanim odeszła ponownie zażartowałem aby ta nie stawała w pobliżu klimatyzacji ponieważ z tego powodu w całym lokalu pachnie jak na targu rybnym po czym mrugnąłem puszczając jej tak zwane oczko. Ponownie nie zrozumiała mojego żartu ponieważ bezczelnie zapytała "słucham" a nie prosiłem jej wcale aby się odzywała. Następnie przez chwilę wpatrywała się we mnie po czym szybkim krokiem ruszyła w kierunku drugiego końca lokalu. Po upływie ponad pół godziny otrzymałem zamówiony posiłek, który okazał się być bardzo smaczny. Na talerzu zostawiłem kawałek wołowiny, gdy wezwałem palcem kelnerkę ta przyszła z rachunkiem. Złapałem za chusteczkę a następnie zawinąłem w nią kawałek wołowiny, który leżał na talerzu, uśmiechnąłem się po czym powiedziałem, że to dla niej i może ten kawałek zabrać ze sobą do domu. Nic nie odpowiedziała i odeszła z miejsca. Tutaj dochodzimy do sedna sprawy, przez cały czas, który spędziłem w restauracji starałem się być szarmancki ,zabawny i kulturalny a pomimo to i tak nie wzbudziłem w blond kelnerce żadnego zainteresowania. Dodam, że jestem przystojny i zwykle udaje mi się z powodzeniem podrywać dziewczyny.
-
Chyba każdy z nas miał ochotę aby wybrać się na polowanie, według amerykańskich naukowców 80 % społeczeństwa USA z chęcią na takowe by się wybrało. Nie znam nikogo kto nie skorzystał by z tak wielkiej przyjemności i nie wpakował by jakiemuś zwierzęciu kulki prosto w czaszkę. Polowania stanowią nie tylko przyjemność dla polujących, prowadzone są okresowo tzw. Odstrzały zwierzyny leśnej. Nie wiem dokładnie z jakiego powodu są one prowadzone jednak wydaje mi się, że powodem jest niewłaściwe zachowanie zwierząt. Na przykład dziki, sarny, które możemy spotkać w polskich lasach zanieczyszczają je swoimi odchodami, spożywają i niszczą ściółkę leśną oraz obniżają stan wód rzek i jezior o średnio 5%. Chyba każdy z chęcią w swoim pokoju powiesił by trofeum z polowania w postaci głowy bądź wypatroszonego ciała dzika, sarny lub bardziej egzotycznej zwierzyny. Sam przebieg polowania musi być podniecający, wyposażeni w broń palną stajemy do równej walki z dziką zwierzyną, która przebiegle unika kul co wiąże się oczywiście z kosztami ponieważ każdy pocisk kosztuje. Możemy sobie wyobrazić jaką przyjemność sprawia trafienie zwierzyny a następnie dobicie jej kolejnymi kulami, to musi być po prostu niesamowite. Polowania w Polsce nie są wyjątkowo popularne a być powinny, jest to świetna zabawa dla całej rodziny a w szczególności dal dzieci, które powinny nauczyć się jak traktować dziką zwierzynę.
W komentarz napiszcie jakie zwierze chcielibyście upolować. Mogą to być zwierzęta zarówno pospolite jak i egzotyczne.
Mi osobiście bardzo spodobał by się portfel ze skóry krokodyla/aligatora
- Czytaj dalej...
- 5 komentarzy
- 553 wyświetleń
-
Zdecydowałem się już nigdy więcej nie nabywać śmieciowego jedzenia. Dotychczas jadałem tam gdzie najuboższa część społeczeństwa, tzn Mac Donald, restauracje SPIHNX i tym podobne. Powodem takiej decyzji nie jest wcale hołota spożywająca w tych miejscach posiłki choć wszyscy wiemy jacy ludzie jadają w makdonaldach czy budkach z kebabami. Doskonale wszyscy wiemy, iż "dania" tam serwowane są w stanie zaspokoić kubki smakowe jedynie tak zwanych meneli. Powodem dla, którego postanowiłem trzymać się od MD, kebabów, tanich restauracji z daleka jest nieprzyjemna sytuacja jaka mi się niestety przytrafiła. Po spożyciu jednego z posiłków postanowiłem złożyć skargę na obsługę jak i "kucharzy", wezwałem także przy okazji sanepid. Niestety moje działania spełzły na niczym. Tylko jedna dziewczyna, która jak się dowiedziałem pracowała na umowę o dzieło poniosła konsekwencje swojego braku profesjonalizmu , pracodawca nie zdecydował się przedłużyć ich współpracy dzięki moim działaniom. Być może nauczy się, że jeżeli klient prosi o dodatkową chusteczkę to podaje się mu ją niezwłocznie. Jestem zadowolony ponieważ wpłynąłem na poprawę jakości usług kulinarnych.
- Czytaj dalej...
- 33 komentarzy
- 1361 wyświetleń
-
W wczorajsze, wtorkowe popołudnie przytrafiła mi się bardzo niemiła sytuacja
godząca w równouprawnienie kobiet i mężczyzn jak i moje prawa zagwarantowe konstytucją.
Codziennie przemierzam jedną z lini tramwajaowych spory odcinek drogi, tak samo było i
wczoraj. Z daleka dostrzegłem czerwony wagon tramwaju, który zbliżał się do przystanku na, którym
stałem podobnie jak kilku mieszkańców miasta. Gdy tylko drzwi wagonu otworzyły się wszedłem do środka,
nie kasowałem biletu, którego zresztą nie posiadałem. Uważam, iż prąd, którym jest tramwaj napędzany jest
dobrem wspólnym. Nie jestem jednak ignorantem dla tego też gdy podróżuje autobusem to kupuję
bilety, wszyscy wiemy, że ropa z afganistanu z miesiąca na miesiąc drożeje. Po wejściu do tramwaju udało mi się
szczęśliwie zająć jedyne wolne miejsce. Odjazd został niestety o niespełna dwie minuty opóźniony ze względu na faceta
w podeszłym wieku, który ze względu na kule przy pomocy jakich się poruszał miał problem z wejściem do wagonu.
Byłem zdenerwowany ponieważ przez właśnie takich pasażerów ogólnie pojęta komunikacja miejsca nie kursuje zgodnie
z rozkładem jazdy. Jestem zazwyczaj wyrozumiały jednak facet mógł przecież zrezygnować z kul w czasie wchodzenia do wagonu
czy też po prostu ruszyć pieszo do swojego celu. Po skasowaniu biletu poprosił mnie o zwolnienie miejsca, nie miałem jednak zamiaru
ustąpić miejsca. Mógł się przecież opierać na kulach, które miał ze sobą, ja takich nie posiadałem dla tego też zostałem na moim
tramwajowym krzesełku. Niestety temu facetowi w podeszłym wieku udało się naciągnąć kobietę, która siedziała przed mną. Jej brzuch
jednoznacznie wskazywał, iż jest w zaawansowanej ciąży. Przez kolejnych kilkanaście minut stała widocznie coraz bardziej zmęczona
podróżą. Uważam, iż w Polsce powinno być respektowane pojęcie jaim jest równouprawnienie kobiet i mężczyzn, nie może byc ono łamane
nawet przez osoby starsze.
- Czytaj dalej...
- 12 komentarzy
- 621 wyświetleń
