Skocz do zawartości

Fioletowy

Forumowicze
  • Zawartość

    92
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Fioletowy

  1. Champion który jest stworzony do late game nie może być w lategame tak samo silny, jak champion stworzony do earlygame (z tym tylko, że Trynda ma Boski lvl1). Użyteczność jest podobna, bo to głównie splitpusherzy - zgadzam się. Ale wiesz, Shaco chcesz zamknąć grę jak najszybciej, bo do midgame możesz być postrachem a późnym lategame - jesteś niczym. JEDYNE co może Ci się uda zrobić, to popnąć GA przeciwnego ADC. A i na to są małe szanse, gdy enemyteam ogarnia. Trynda natomiast może w teamfightcie zrobić coś, dzięki temu swojemu cholernemu ulti. Ogromny dmgoutput dzięki steroidom, nieśmiertelność, e+heal gdyby coś poszło nie tak, niedoceniane, tak jak kiedyś w nasusa - własne w. W splitpushu też jest lepszy i ma potężniejszy od szakera waveclear. Co do flash+ignite -> tak, miałem na myśli smite+ignite. Przekręciłem troszku z rozpędu (spójrzcie na godzinę pisania posta ), przepraszam. Przy okazji, gdy wybijałem się z platyny rozegrałem jakieś 60 gier całkowicie bez flasha na jakiejkolwiek postaci, tylko i wyłącznie dla treningu bo zauważyłem, że moja gra jest bardzo zależna od tego summonerspella. Muszę przyznać, że było ciężko ale to jedno z bardziej rozwijających doświadczeń jakie miałem przy okazji grania w tę grę. Polecam. Człowiek automatycznie później przy ciężkich sytuacjach zaczyna analizować wszystkie drogi i możliwości ucieczki (i często wychodzi z nich cało!) zamiast w milisekundę po ogarnięciu, że jest się zagrożonym, palić flasha w najdalszym od enemy kierunku. Często przy tym zostać skontrowanym flashen enemy i byciu umrzykiem przez następne 30s. Trynda i Yi najłatwiejsze postacie? Chyba na bronzie, bo mogą to być typowe pubstompy. MeleeADC to jedne z cięższych postaci do grania na wyższych dywizjach. Fakt, że postać posiada 3 formy, 15 skilli, 8 własnych przedmiotów do wyboru, oraz 21 unikalnych mechanik czy kupę innych rzeczy jeszcze nie sprawia, że postać ta jest trudna w ogarnięciu (prawdopodobnie zaś jest OP ) i odwrotnie. W tej grze każdy czampion jest easy, to tylko 3-7 skilli do nauczenia się i klikania. Nidalee, Jayce, Elise czy Sion albo Teemo - ogarnięcie każdego czampa przyjdzie tak samo szybko. Wymasterowanie jednak czampa zależy od środowiska gry, a obecna meta w ogóle nie propsuje meeleADc , przez co gra się nimi - na satysfakcjonującym poziomie i w wyższych dywizjach - po prostu bardzo ciężko.
  2. Napiszę Ci krótki, jedyny viable poradnik dla Szakensa. Gram nim często na smurfach bo to free win, w normalnych rozgrywkach to chyba najbardziej ryzykowny pick jaki istnieje w tej grze, ale lubię takie. 1. Jeżeli jesteś pewny swoich umiejętności w tej grze przejdź do punktu drugiego. 2. Jeżeli na prawdę jesteś pewny swoich umiejętności w tej grze, przejdź do punktu trzeciego. 3. Jeżeli nie pomyślałeś choć przez sekundę o tym, by używać dla niego flasha - przejdź do punktu czwartego. 4. Jeżeli wiesz, że umiesz splitpushować a w grach gdzie junglujesz Twój cs pod koniec gry przewyższa cs sololanerów (robi się trudniej, co?) przejdź do punktu piątego. 5. Jeżeli wiesz co zrobić, by zamknąć szybko grę (tylko szczere odpowiedzi, pamiętaj!) przejdź do punktu szóstego. 6. 21/9/0, smite+ignite (egzost gdy nie ma CC na liniach), madredy-mobilitki-shiv - -> HYDRA <- - później coś z botrk/ie/zephyr/trinity/sighstone, zamykasz Guardianem tak czy siak. W early masz doprowadzić do killi i najlepiej wszystkie skraść. Nie masz killi - automatycznie stajesz się useless. W mid splitpush na zmianę z wyłapywaniem i zabijaniem samotnych przeciwników. W tym momencie gra powinna, ba, MUSI być już przesądzona ilością zebranych wież i smoków. Jeżeli nie - prawdopodobnie przegrasz, ale możesz splitpushować do śmierci i czekać na cud. Uwielbiam tego czampiona bo jak żaden inny, sprawdza jak wielkie masz jaja, by grać w tę grę. Żaden inny czampion nie kara za błędy tak mocno. Albo trzymasz grę za gębę i kontrolujesz ją jak Bóg, a enemy team chce zarzynać dla Ciebie baranka na ofiarę, albo jesteś useless słabo wymodelowanym śmiesznym chłopkiem z dwoma sztyletami. Powodzenia. :*
  3. Irelia nadal pickowana w Azji. Jak dla mnie Irelia i Jax to to samo. Bruiserzy-Lategamepotwory. Championi w tej grze dzielą się tylko na 3 kategorie. Up - Viable - Op. W Up są potworki takie jak Sion czy Heimer. Nie znaczy, że nie można nimi grać i wygrywać sukcesywnie, ale wiecie - są up i tak. Viable = 90% postaci. Op aktualnie nazwałbym chyba tylko Elisę, ale ta dostaje nerfa więc spoko. Także pickuj co ci się bardziej spodoba, według mnie to podobni championi bardzo. Ich powerlevel jest taki sam, mają po prostu różne aspekty w mechanice (Jax ma lepszą inicjację od Irelki, chociaż obydwa champy mają marną, z drugiej strony mocarny waveclear i truedmg zawsze na propsie). Jeżeli lubisz zadawać ciągly dps jako top (bo te postacie wymagają przynajmniej dwóch dmg itemów) w lategame teamfightach to obydwie postacie są dla Ciebie. Jeżeli wolisz grać klocami z lepszymi zdolnościami peelowania / inicjacji / wydatniejszym CC - kup co innego. E jak dla mnie jest najbardziej opłacalną ewolucją i rushuję ją w 90% meczy.
  4. Nie jest. Ale Nuniaka na pewno nie polecałbym początkującym graczom. Cały opiera się na counterjungli, praktycznie cała jego siła jest w tym, a nowi playerzy jeszcze nie za bardo umieją w takie rzeczy. Do treningu - jak najbardziej. Pickując Nunu musisz mieć już wybranego championa na Topa z dobrą inicjacją, ewentualnie bruisera + Sonę np.
  5. Nie takie rzeczy już widziałem. Jeżeli Vayne z 30/0 nie potrafiła Sobie wyrobić WCZEŚNIEJ przewagi pod względem objectivów tj. rozwalenie inhibitorów, nieustanny push, kontrola całej mapy itd, to właściwie wystarczy jeden niefortunny teamfight dla niej (co zdarzyć się może bardzo łatwo, zburstować ją można w 2 sekundy przy fullbuildach) by przeciwnicy przy długich deathtimerach skończyli grę w 20 sekund. Jeżeli kontrola objectivów będzie zachowana, przeciwnicy mogą mieć z tym problem przez presję minionów na ich nexusa. Po KĄŻDYM wygranym teamfightcie trzeba coś zrobić. Ba, po każdym udanym ganku nawet powinno się spushować linię jak najbardziej tylko się da.
  6. Jest tylko jedna odpowiedź. Na jakiekolwiek pytanie związane z "elohell", wychodzeniem, carrowaniem et cetera, odpowiedź jest jedna i prosta. CARRY HARDER. Jeżeli poświęcisz odpowiednią ilość czasu na trening w tą grę i twój skill będzie wyższy, niż dany skill określony na ludzi z silvera - po prostu z niego wyjdziesz. Bez trudności i w mgnieniu oka. Przyjdzie taki dzień, kiedy SAM pociągniesz teamfight, mimo, że twój mid i top sfeedował a enemy jest nażarty jak świnia. Pamiętaj, że w lolu liczy się skill, a nie szczęście. To drugie jest wymówką ludzi, którzy nie umieją dojść tam, gdzie chcą. Szczęście odgrywa tylko znaczenie w tym jednym danym meczu. Jeżeli rozegrasz 500 rankedów, szczęście nie będzie nawet statystycznie istnieć. Wszystkie te porady typu GRAJ CONTRAMI!, GRAJ OP POSTACIAMI NA DANĄ ERĘ albo PICKUJ PIERWSZE JUNGLERA ALBO SUPPORTA! są o kant-wiecie-czego rozbić według mnie w niższych dywizjach, tych większych zresztą często też. Ty masz się nauczyć grać lepiej, niż gracze których Ci dobiera. Jasne, contra może przybliżyć Cię do wygrania meczu. Zyskasz nawet LP. Ale co z tego, skoro Twój skill nie dostanie takich gainsów w Twojej mechanice, jak gdybyś grał postacią, którą enemy contruje? LP to tylko chwile punkty, które tak samo łatwo się traci a duża część osób przywiązuje do nich uwagę. Gdy rzeczywiście zasłużysz na grę w wyższej dywizji, przestaniesz już w ogóle liczyć LP (rzadko kiedy wiem, ile obecnie mam a każde "zakwalifikowałeś się do best of 3" jest (było) dla mnie nielichym zaskoczeniem). No ale z kolei osobiście doszedłem na szczyt moich możliwości i wiem, że wyżej nie wyjdę bo od października studia i będę mógł Sobie pozwolić na grę góra raz, dwa razy dziennie. Tylko, że ja akurat jestem tam, gdzie 99% społeczności nie dochodzi, to mogę prawić kazania. Drugą rzeczą, często pomijaną kwestią na niższej dywizji, jest fakt, że carrowanie gier to nie tylko wbicie statów pokroju 12/2 i zrobieniu triplekilla w TFie. Powiem więcej - kontrola objectivów i wykorzystywanie sytuacji jest o wiele ważniejsza - nawet na soloq. Ile ja to razy wygrywałem, kiedy po jednym teamfightcie potrafiliśmy pusznąć z inner do nexusa w sekundę miast robić żałosnego baroncalla czy co gorsze - recalla, bo przecież Phantom Dancer cały, trzeba kupić. To są rzeczy które każdy powtarza od lat i nawet wchodzą do wiadomości, ale przy tunnelgame można łatwo o nich zapomnieć. A, jeżeli jako jungler rzadko kiedy składasz oracle, lub jeżeli jako top nie masz przy Sobie jednego warda w obojętnie jakiej sytuacji - należysz do Bronze 1252. Tak tylko mówię, ale wiecie, rzadko kiedy się patrzy na Swoje błędy. Daily przypominajka! PS. Zbanujcie Sobie Lolkingi, te wszystkie mobafire, solomidy i inne championselecty w przeglądarce.
  7. Hydra na Tryndzie nieopłacalna według mnie, a wiem, że często się składa. Daje 0 najważniejszych statystyk dla Tryndy (Crit+AS), pewnie jeden Phantom Dancer czy Statick daje szybszy waveclear (który barbarian i tak ma już mocarny) niż ten item, kosztujący kupę golda przy okazji, wyłącznie do tego przeznaczony. Na LeeSinie Top dobry. Pantheon to taki champion z niszą graczy. Potrafi w dobrych rękach i przy sprzyjających okazjach całkowicie CAŁKOWICIE zdominować grę pod Siebie przez swój skillset i dmg. Robienie go na bruisera jest nieopłacalne, ewentualnie gdy gra się przeciągnie (a grając panthem - nie chcesz tego) można dokupić resy. Taki rengar trochę, bardzo ryzykowny ale sowicie wynagradzający, jeżeli wiesz co robisz i masz szczęście. A jak wiemy, championi którzy polegają na szczęściu rzadko są ogólnie mocni. Lepszy na mida według mnie. Mocny na soloq bo duży carrypotecnjał. @grzechus, w skrócie: nie jestem dobrym supportem a botlane strasznie mnie stresuje (dlatego unikam gry tam ale wiadomo - czasem trzeba). Gram supportami z dobrym disengage i safepickami na tej pozycji bo się po prostu boję, szczególnie, że nie gram duo z adc. Wolę mieć większą przeżywalność przez całą grę niż 2 dodatkowe wardy na początku rozgrywki bo na soloq rzadko z nich robię użytek jakiś większy. Botlane jest łatwo owardować w tym sezonie, a na comba takie jak treshlanternganks czy nocturna i tak mało co można poradzić. Testowałem różne masterki dla tej roli i moje win ratio zdecydowanie się podniosło gdy zrezygnowałem z wpakowania tyle punktów w explorera, startowe złoto czy nawet biscuita bo mi nie pasują do mojego playstajlu. Nie twierdzę oczywiście, że to jedyna opcja.
  8. @enderczek Analizując Twoje ostatnie matchhistory i Lolkinga to tak. 1. NIGDY nie kupuj Hydry w jungli. W ogóle nie polecam kupna tego żałosnego itemu, ale jestem jego hejterem. Ale NIGDY w jungli. 2. Golem > Latarka na Lee sinie, Latarka jest teraz UPasciach. 3. Aegis w jungli to JESZCZE podstawa. 4. Grając junglerem JESZCZE (nie wiadomo jak to będzie po następnym patchu, bo dużo itemchanges, ale osobiście wątpię by sytuacja w buildach junglerów zmieniła się jakoś diametralnie i Fiora fullad/crit została fotmem) nie możesz Sobie pozwolić na kupowanie takich drogich itemów jak Rękawica czy Maw. Nawet po złapaniu feeda, chyba, że masz 10/0 i enemy ma afka. Czeka się na nie za długo i przez długi okres nie masz nic konkretnego by wspomóc swoją drużynę. I tak jesteś do tyłu jako jungler, nie możesz Sobie pozwolić by być w tyle jeszcze bardziej. 5. Perseverance to słaba masterka, chyba, że idziesz w deep-def na Topa. 30 hp brzmi średnio, ale przy 1lvlowych akcjach potrafi uratować życie i enemy ma większą przewagę od Ciebie, jeśli jej nie bierzesz. 6. Twoje masteries na LeeSina są całkowicie błędne, szczególnie nie rozumiem critchance. Rozumiem, że jesteś BronzeV i chcesz się wybić i cerrować jak najmocniej, ale chyba lepiej, gdy od początku będziesz uczył się dobrych nawyków, a nie tych z Bronzu, prawda? 7. Masterka Block jest OP i musthave dla każdej postaci idącej dalej w Def niż 9 punktów. 8. Grając supportem nie idź tak daleko w utilty. Startowe złoto jest niepotrzebne, explorer ward opcjonalny, movespeed jest Ci niepotrzebny. Będzie lepiej, gdy część punktów przeznaczysz w Def by nie umierać jak papier. 9. Wcześniej widziałem, że jako drugi item dla Tristany budowałeś BC. Nie rób tego również. To cholernie drogi item który boostuje ADasasynów / bruiserów opartych na skillach z przelicznikami do AD. Nie potrzebujesz CDR na Tristanie. To item który pozwala szybko odpalić combo, wyshredować armora i zabić ważniejsze targety. Tristana, jako ADC nie musi, a nawet nie potrafi robić takich rzeczy. Powodzenia. <3 Prosimy nie stosować wulgaryzmów <3 - Rankin
  9. Moja najczęściej po Akalce grana postać (kocham resety ). Mimo wszechobecnego przekonania OMG KATA NOOB CHAMP, R TO WIN to jest to jedna z cięższych viable postaci do ogarnięcia na mida. Lanephase ma fatalny, mało jaką postać może zabić jeśli grasz na rozważnego, dobrego przeciwnika. Jej siłą jest Snowball, dobre ganki, łatwy cleaning po teamfightach itd. ale do tego wszystkiego sam musisz Sobie stworzyć okazję. Poza tym chyba żadna inna postać nie wymaga tak dobrego wyczucia wejścia w teamfight (może Rengarem tylko jest ciężej). Jej dmg jest kosmiczny jeśli pozwolisz, żeby taki był. Fanbojem jestem odkąd zrobiłem Pentę 2v5. Ogólnie pickować ją można góra jako trzecią i niżej, najlepiej jeśli enemy wybrał już midlane. A najlepszymi Twoimi przyjaciółkami w boju są zdecydowanie Nami (<333) i Morgana. :3
  10. Lee Sin to już tylko support-jungler, strasznie spada w late, nie opłaca się na nim nic innego kupować niż aury+sightstone i robić Insec plays (Insec - najlepszy gracz Lee Sina jaki istnieje, obczaj Sobie) przez co nie jest tak opłacalny zdecydowanie na wybijanie się. Ale wiesz, Bronze jest easy, w Bronze wystarczy umieć grać i jedna osoba sama wygrywa mecze w tej dywizji obojętną postacią. Będziesz coraz bardziej trenował to zrozumiesz o czym mówię. Na chwilę obecną tam po prostu pasujesz, ale wszystko zależy od Ciebie i chęci opanowania gry. Edit: tak tak, buty oczywiście, nie liczyłem ich po prostu.
  11. Co? To jedyna opcja na soloq, w competivegames również. W 99% przypadkach 1.dmg. 2. as (opcjonalnie dmg jeśli grasz MF/Pokevarusem/Masz Nunu) 3. lw 4. def to najlepsze rozwiązanie. Vayne to Botrk-Pd-Lw-Ga imo. IE w jej przypadku można zostawić na 5 item zdecydowanie.
  12. Kayle jest nadal diablo mocna, ale raczej na premade aniżeli soloq. Potrzebuje zgrania drużyny przez lowrange, a rzucając swoje ulti na ADC nigdy nie masz pewności, czy nieznajomy gracz dobrze je wykorzysta (bolączka Shena, Yoricka i wszystkich postaci z mocnymi singletargetbuffami na yoloq). A na lcsie nikt nią już nie gra bo nerfhammer dla Zeda i Lissandra jest lepsza. Kayle pod AP, oczywiście, jakieś onehity wasze to wiedzie gdzie można wyrzucić ->
  13. Właśnie miałem odpisywać, że by zginął w 3 sekundy.
  14. Zauważ, że wtedy nie masz ADC. W tej pozycji chodzi o ITEMY. Itemy, które najbardziej buffują dps i potencjał pod lategame danego championa granego na tej pozycji. Fajnie jest takim czymś iść na bota bo może łatwo zdominować linie ale potrzebujesz Adcarry tak czy siak by wygrać z ogarniętym w minimalnym stopniu teamem, bo enemyadc zrobi pogrom w late którego wy nie będziecie mogli przebić. Przecież ludzie to zrozumieli 3 lata temu, a utrzymująca się od tego długiego czasu meta support-niezabierający-farmy-bo-twój-przyjaciel-z-linii-jej-potrzebuje-jak-mało-co-żeby-mieć-najlepszy-stały-dps-w-rozgrywce-i-pomagający-mu-żeby-za-bardzo-nie-został-z-tyłu+adc nie istnieje bez powodu. Jak się dogadasz, że Draven/Cait pójdzie na mida wtedy, Vayne na topa czy cokolwiek to MOŻE się udać, ale takie zabawy na soloq to 1win1loose1win1loose1win30loose. tl;dr Wolałbym Sorakę ADC na bocie niż Kayle ApAs. Żaden prawdziwy ADC nie musi z nim wchodzić w wymianę. Każdy prawdziwy ADC zabiję go samym qpokiem czy orbwalkiem.
  15. Zważam na to, ja sam dzięki paroletniemu doświadczeniu grania w LoLa wiem, co jest OP pickiem, a co OP pickiem według ludzi którzy nie umieją w tę grę grać. Tylko wiesz. Tylko wieeeesz. To jest forum dyskusyjne, nie forum do zgarniania atencji swoim ELO. Jakkolwiek głupi nie byłby pomysł Nocturna na Topie, wypada ładnie odpowiedzieć, może nawet rozpocząć konwersację czemu/czemunie. Bezsensowne teksty w stylu "HURR HURR NIC SIĘ NIE ZMIENIŁO, TYLKO JA WIEM JAK GRAĆ WOLOLOLOLO NOCTURNE TOP XD XD XD" to możesz wiesz, dla Siebie. "Dzieci Silvera" również nie należy do miłych określeń. Ja sam Twoje Elo, przyrównując do mojego, mogę uznać za co najwyżej "słodkie", poklepać po plecach może nawet, co nie znaczy, że to robię. To tylko gra, nie każdy musi być w nią dobry i nie każdy musi być w niej na Twoim poziomie. Nie każdy ma czas poświęcać na nią tyle czasu, co Ty / My, więc z tego Silvera nie może wyjść. I co ci do tego. Co nam do tego.
  16. @barT3S Przepraszam, Twój nick uniemożliwia traktowanie Cię poważnie. Noc na Topie po co. Papierowe to, cała jego siła leży w gankach, nie ma sensu go wysyłać na island. Ale jako push2win możesz grać, na goldzie się pewnie jeszcze sprawdzi.
  17. Gwoli ścisłości - MYM to drużyna niemiecka, pod sztandarem której pracują utalentowani Polacy. Jak zawsze zresztą. Alistar mid był fotmem w sezonie1 dzięki Shusheiowi, który doszedł grając nim do finału. No i wygrał mistrzostwa. Co nie znaczy, że jest teraz viable, ale wiecie. Każdy champion w tej grze jest viable. Tylko po co go pickować. Shushei sobie nim gra na streamach (widziałem wczoraj i przed wczoraj, jeśli się nie mylę) ale to nie znaczy, że jest to pick warty zachodu.
  18. Przydzielenie kogoś do Bronze V nie jest obrazą, co w tym złego. To tylko gra, nie każdy musi być w top20 czeledżera. Pod podstawą jego opowieści stwierdziłem (zgadywałem?) iż powinien tam należeć. Co w tym złego? Dobre wychowanie jednak zabrania mi w dyskusji używać argumentów mających wykazać, że jestem głupi, a ten użytkownik głupim mnie nazwał. Smutno. :c I ten, bez spacji przed kropką.
  19. Boże, o czym ty mówisz, ADC zabija tarica na góra 4 aa. O czym my w ogóle mówimy. Jak ty w ogóle możesz twierdzić, że taric w ogóle ma prawo DOJŚĆ do ADC. Jeszcze idąc i autoatakując z prędkością mniejszą, niż jeden na sekunde. :D:D O czym w ogóle. Co się. O co. Mój mózg. Ał. Dobrze by było, gdyby w temacie tym wprowadzono zasadę podpisywania się swoją dywizją na końcu wypowiedzi, bo przepraszam, ale twoje opowieści to tylko i wyłącznie Bronze. Głęboki. Epicentrum bronzu.
  20. Chyba na Topie z 2 Warmogami. :D:D Pan to z tych na tym forum, którzy sightstonea nie budują, jak mniemam? Taric nie może inicjować, bo przez najbliższe kilka sekund obserwuje, jak assasin zjada jego adc. Litości.
  21. @up. Ma stuna który jest jedynym skillem ranged o bardzo małym zasięgu. Ma słabiutki heal, ma useless pasyw, średniej jakości aury (trudno je porównywać do tych Sony), nie ma możliwości inicjacji bo go zjedzą, walnie w tfie raz stuna dla peela i to właściwie tyle. Nie pickowałbym go nigdy, chyba, na enemy Katarinę może. To tyle. Taric to zawsze był lanephase bully. Teraz, gdy botlejny padają w 10 minucie, Taric jest po prostu nieopłacalny. Nic poza dominacją lejna po prostu nie wnosi. NIC co jakikolwiek inny support nie miałby w lepszej formie. Wolę Sorakę już chyba. Edit: I nie, żebym go jakoś szczególnie nienawidził. Przeważnie jedyny support jakim grałem w S2, jest bardzo fun2play, lubię jego skillset. Nic nie daje większej satysfakcji, niż zostanie na linii Ty vs. EnemyAdc i zmiażdżenie go burstem qwr. Po prostu jest teraz słaby i nic na to nie poradzimy, a fanboye cichosza. :*
  22. Widzisz, jestem na tym wysokim elo i z tym swapem linii to różnie. Trzeba pamiętać, że to soloq - zasada ograniczonego zaufania. Ja, mimo tych zgonów, wiem, że utrzymam linie bo umiem grać i pickuję do tego odpowiednich championów. Nie wiem jednak, czy mój midlaner (swap z botem w tym przypadku nie ma sensu bo zostanę jeszcze bardziej zmasakrowany) rozumie te zasady, działające topem. W przypadku jeżeli od razu wiem, że przegrałem lejna, bo tak słabo mi poszło, bo takie oczywiście też się zdarzają, proszę junglera i midlejna o pomoc w razie możliwości oraz uprzedzam teammejtsów jaki dmg zadaje mój laneenemy, żeby byli ostrożniejsi. Swap nie ma za bardzo sensu. Top zawsze może zrobić comeback freezując linie i swoim utility pomagać tamowi w objectivsach. 0/3 na Topie to po prostu nie jest tragiczna sytuacja jeżeli wiesz jak wrócić do gry. 0/3 na junglerze, o, to jest dopiero powód do płaczu. ;_; No ale z bezsensownym forsowaniem trejdów mimo paru zgonów to się zgodzę, wtedy tę osobę można tak nazwać, że feederem w sensie. Analogicznie - dobrzy teammates pozwolą Tristanie dotrzeć do lategame, a przyjmując podobny poziom skilla obu drużyn, to ta której za zadanie wyznaczyła Sobie ochronę Tristanki, ma łatwiej. Oczywiście na #yoloq bywa z tym różnie, w obu przypadkach. Janna - Nie lubię, według mnie bardziej pasywna aniżeli dynamiczna. Pasuje tylko do niektórych teamcompów. Jeżeli w Enemy jest coś w stylu Kennena - bardzo dobrze się sprawdza. Sona - Uwielbiam. Potrafi być bardzo agresywna. Totalny support, oferuje wszystko, można Robić playsy. Ulti jest gamechandżerem. Leona - Uwielbiam. Oferuje wszystko co potrzebne dla ADc z earlyadventage (Draven, Cait, Mf etc.), ulti idealne do inicjacji / disengage, bardzo dobra. Taric - w obecnej mecie bardzo słaby koleżka. Blitz - Ekhm, ciekawy. : D Jest niewątpliwie oficjalnie jednym z najbardziej fun2play championów kiedykolwiek. Zawsze jak nim gram to po prostu morda mi się uśmiecha w nieskończoności kosmiczne. Ogromne, w skali supportów, obrażenia, utility i GRAB OŁPI. Mało która umiejętność potrafi przyczynić się tak bardzo do throwa enemy, jak grab. <3 I KILL Z GRABA NAJLEPSZYM KILLM JAKI ISTNIEJE, pamiętać.
  23. Niekoniecznie. Widzisz, często Sobie podczas gry zaklnę pod nosem albo wytłumaczę mojej dziewczynie, używając obraźliwych zwrotów, czemu ah czemu ten a ten jest tym a tym. Nie robię tego na chacie, bo 1. zwyczajnie mi się nie chce 2. nie lubię nikogo obrażać 3. Wiem, że jeżeli ktoś mnie flejmuję, to tracę ochotę do gry. Bana się nie boję, konto mam od dnia kiedy LoL wystartował, nigdy nie dostałem nawet 1 dniowego urlopu mimo, że reportów dostawałem przez ten czas masę. Głównie na normalach, gdy dla lulzów brejkowałem metę. Trashtalk na czacie jest po prostu nieopłacalny. I tak, miałem smurfa w bronzie. Nie powinno Cię obchodzić i na pewno nie powinieneś oceniać, samemu będąc w tej samej dywizji, kto zasługuję na możliwość grania w LoLa, a kto nie. Czysta hipokryzja niewarta szerszych spekulacji. To zdanie akurat mnie zaciekawiło. Często mój score na Topie, na początku midgame wygląda 0/3 i jakoś wygrywam na nim więcej gier, niż przegrywam. Bo mój tower stoi nienaruszony, a innerturret enemy już powoli pada. Gold na poziomie enemy, jeżeli drużyna umie wykorzystać splitpush który oferuję. Grając na topie na purpleside to już w ogóle mówię junglerowi, żeby się mną nie zajmował, chyba, że enemy za bardzo owerekstenduje. No ale to może też kwestia tego, że rzadko pickuję na topa highriskhighreward postacie i wolę raczej safe picki trzymające turreta z dobrym suistainem. Że zginę raz czy 2 to nic nie szkodzi, jeżeli potrafię lepiej zmasakrować lejna przeciwnika, niż przeciwnik właśnie. Czasem po prostu się umiera w tej grze. Wiele prosów, nawet na soloq, grając nawet swoimi favpickami ma na tej linii 0/2 czy 0/3. Nikt w tą grę nie jest idealny i nikt nie może przewidzieć tryliarda możliwości, żeby NIGDY nie umierać. Bo to tylko gra, nie walka ludzi z nadnaturalnymi zdolnościami. Nazywanie gracza z 0/2 "feederem" jest bez sensu. Pierwsze poczekaj, co ten gracz zrobi później, zamiast bezsensownie go obrażać.
  24. Oj no wiem, że flash może uratować ci życie, w sytuacji kiedy ghost tego NIE ZROBI. Po prostu grając Udyrem odcinam się od tej możliwości bo z doświadczenia wiem, że to teoretyczne uratowanie życia zdarza się o wiele rzadziej, niż praktyczne zastosowania ghosta. To jak Fizz Barrier+Ignite, Kassadin Barrier/Tp + Ignite etc. High risk high reward, ja ryzykuję. Co oczywiście nie znaczy, że każdy musi i jest to jedyna słuszna opcja.
×
×
  • Utwórz nowe...