Skocz do zawartości

Zły cholesterol

Forumowicze
  • Zawartość

    107
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Posty napisane przez Zły cholesterol


  1. Klara (ewentualnie Molder) mogłaby/mógłby w końcu dorwac kosmitę, a ten powiedziałby jej/jemu przed śmiercią, że teraz musi się udać do Źródła. Nagle pojawiłaby się organizacja zastępująca Archiwum Iks, które zostałoby zamknięte przez rząd. Członkami nowej organizacji mogliby być dryblasi w czarnych koszulach, garniturach i krawatach, tudzież przyciemnianych okularach, którzy próbowaliby wyeliminować Klarę/Moldera i Skali (zależnie od wyboru fabularnego), bo mają w głowach ważne informacje (Klara widziała kosmitów, a Molder i Skali przez większość życia się z nimi kontaktowali)... (tutaj fabuła robi się jeszcze bardziej zakręcona).


  2. Witam. Niedawno podsunąłem Lencowi pomysł na zrobienie dłuższego komiksu z Klarą. Pomysł wydał mu się ciekawy i poprosił o zamieszczenie go tutaj, do omówienia, tak więc czynię. (Uwaga: są to tylko wstępne zalążki fabuły, wszystko jest jeszcze do omówienia!)

    Ogólny zarys jest taki: Klara miała (znowu) zniszczyć bazę Obcych, czy

    innego badziewia, ale przez przypadek dostała się do budynku głównego

    Archiwum Iks. Klara myśląc, że wszystko gra, rozpoczyna demolkę. W tym

    czasie Molder i Skali są poza bazą i mają wreszcie schwytać kosmitę,

    którego długo ścigali. Kosmita zmienia wygląd, przemieniając się w

    Developera. Molder i Skali aresztują Developerów, którzy wymyślają dla

    Klary kolejne zadania, zamiast aresztować kosmitę. W tym czasie Klara

    doszczętnie niszczy bazę (może użyć tego słynnego przycisku od

    autodestrukcji ;)) przy okazji uwalniając wszystkich kosmitów, którzy

    byli tam przetrzymywani (może też otworzyć międzywymiarowy portal, czy

    inne badziewie, które pozwoli na inwazję kosmitów). Kiedy Molder i

    Skali wracają do bazy, już z daleka widzą, że nastąpiła tam demolka...

    Marek Lenc poprosił mnie także, abym napisał, jak ja to widzę od strony fabularnej i technicznej.

    Od strony fabularnej ogólnie widzę to tak:

    Molder i Skali są zupełnie zaskoczeni, próbują dowiedzieć się, co właściwie stało się w bazie. Klara w tym czasie wraca do siedziby firmy, w której pracują Developerzy. Odkrywa, że nie ma ich tam i widzi kosmitę zbiega, który za pomocą jakiegoś supernowoczesnego technologicznie cacka powiadamia resztę kosmitów, że mogą przylecieć po niego. Klara myśli, że to on zabił Developerów i próbuje go zabić, ale kosmita ucieka. Klara próbuje znaleźć sposób, żeby (znowu) pokonać kosmitów... (dalsza fabuła)

    Od strony technicznej:

    Jak dla mnie, najlepiej by było zrobić to w formie pdf-a i umieścić to w Sieci. Wygląd byłby standardowy, jak w większości komiksów.

    I tu zostawiam Wam miejsce do dyskusji, Powyższe pomysły są tylko zalążkami fabularnymi, a wszystko tu jest do dyskusji. Marek Lenc zerknie póżniej do tego topicu, żeby sprawdzić, co sądzicie.


  3. Co do upgrade'owania sprzętu - jeśli ktoś ma tak, że ma mnóstwo gierek na PC, a w nie nie gra, to lepiej już np. kupić XboX'a 360 i mieć swięty spokój z upgrade'ami sprzętu. W dodatku ceny gier na niego wymuszają w nas oszczędność i być może dzięki temu gry na konsolę jakoś bardziej... bawią? Nie wiem, jak to nazwać...

    PS Intryguje mnie fakt, ze np. mnóstwo gier na PS2 ma zarąbistą grafikę, przy dosyć małych możliwościach sprzętowych PS2. Ot, tylko zastanawiam się, dlaczego twórcom gier na PieCa nie chce się ruszyć [beeep] i optymalizować kod ich gier? ... :/


  4. Tak na serio firmy nie przejmują się wszystkimi osobami, które siedza w domu i sobie ściągną Dooma 3, czy kilka filmów. To, co naprawdę szkodzi tym firmom, to ludzie, którzy ściągają grę, kopiują na wielką skalę, idą na rynek i sprzedają i to z tymi osobami firmy walczą. Nie żebym pochwalał piractwo - mówię tylko, że osoby ściągające nielegalne kopie tylko dla siebie nie są w stanie poważnie zaszkodzić firmie. Tym niemniej namawiam do tego, żebyście płacili twórcom za ich pracę. Nie zbawi to świata, ale przynajmniej będziecie się lepiej w duchu czuli.


  5. A ja ostatnio złapałem bakcyla na South Park. Serial genialny, ale możliwości obejrzenia w Polsce prawie zerowe.

    Ja jak dotąd obejrzałem cały sezon 9, 8, 7, a w tym tygodniu ściągam resztę, oglądam i za każdym razem mam z tego megapolewkę. :D

    Cartman rządzi! Respect my authority! :D


  6. Ja bym odmówił. Każdemu bym odmówił. Niedawno kumpel pożyczył ode mnie płyty instalacyjne WoW-a aby grać na piracie (nomen-omen wtedy o tym nie wiedziałem, dałem mu klucz trial, żeby przetestował grę). Gdy drugi chciał to zrobić, to powiedziałem "nie" i niech se sam ściąga te instalki z sieci. Ja mu pomagać nie będę.

    Czy problem leży w powiedzeniu "nie"?


  7. Co do wpływu gier na psychikę dziecka - jasne że mają wpływ. Tak, jak zachowanie rodziców, kolegów, książki, filmy, muzyka, czy wyobraźnia samego dziecka. Jednak nie wszyscy ludzie są tacy sami (ergo - nie wszyscy są wariatami) i nie ześwirują z powodu gry, czy filmu. Oczywiście, że zdarzają się przypadki, że komuś odwali. Wtedy naturalnie najłatwiej jest zwalić winę na wszystko dookoła, bo wiadomo już, że nikt nie zapyta "Czy ten człowiek nie był przypadkiem chory psychicznie już zanim zaczął grać?", czy chociażby "Gdzie byli rodzice?". Ehhh...

×
×
  • Utwórz nowe...