Skocz do zawartości

Rorschach

Forumowicze
  • Zawartość

    2803
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    1

Posty napisane przez Rorschach


  1. Manchester City vs Everton 1:1 Citizens grają bardzo nierówno, w każdym meczu notują inny rezultat niż w poprzednim. Widać, że jeszcze trener Pellegrini musi popracować nad ustabilizowaniem formy by myśleć o zdobyciu mistrzostwa. Niespodziewana porażka z Aston Villą powinna zmobilizować gospodarzy ale na ich drodze stają The Toffees, drużyna niepokonana w tym sezonie jako jedyna z całej stawki ligowej oraz będąca od trzech spotkań na zwycięskim szlaku. Biorąc dodatkowo pod uwagę historycznie dobre wyniki Evertonu w starciach z City stawiam na wyrównany mecz zakończony podziałem punktów.

    Cardiff City vs Newcastle United 2:1 W Walii ciężko się gra przyjezdnym, a Cardiff prezentuje się nieźle, biorąc chociażby pod uwagę fakt, że udało im się wygrać z Manchesterem City. Newcastle jest na podobnym poziomie, ostatnio przebudzili im się niektórzy zawodnicy jak np. Remy złapał dobrą formę i ten mecz zanosi się na taki gdzie szalę zwycięstwa przeważą detale. Ponieważ dla Srok jest to mecz wyjazdowy, stawiam na wygraną Cardiff City.

    Fulham vs Stoke City 1:1 Fulham było w ostatniej kolejce blisko remisu ale świetny strzał gracza Cardiff pozbawił ich punktu. The Cottagers notują słaby start sezonu i kibice oczekują, że zespół wreszcie zacznie przynosić punkty. Stoke to drużyna prawie nieobliczalna ale będąca w zasięgu możliwości gospodarzy dlatego, chociaż nie sądzę by przyjezdni poddali się bez walki, Fulham stać na conajmniej punkt w tym spotkaniu.

    Hull City vs Aston Villa 1:2 Gospodarze doznali dużej straty ostatnio, ich najlepszy zawodnik - Brady dostał przepukliny i nie wystąpi przez miesiąc. W związku z tym siła ofensywa zespołu mocno ucierpi, a Aston Villa pokazała, że już sobie potrafi poradzić bez ich motoru napędowego czyli Benteke. Na dodatek goście mają na rozkładzie wygrane z Arsenalem i City, a dwie z 3 porażek odnieśli z równie silnymi zespołami dlatego w tym starciu są faworytem i stawiam na zwycięstwo przyjezdnych.

    Liverpool vs Crystal Palace 2:0 Ian Holloway może szybko się pożegnać z posadą menedżera Crystal jeśli dalej będą notować takie wyniki. Niesłusznie, biorąc pod uwagę to co zrobił dla klubu ale jedna wygrana i pięć porażek chluby nie przynoszą na sześć meczy rozegranych. Liverpool jest w dobrej formie, jego zawodnicy również, wrócił Suarez, Sturridge gra na swoim wysokim poziomie i na dodatek mecz odbędzie się na Anfield Road, to wszystko mocno przekonuje by postawić na wygraną gospodarzy.

    Sunderland vs Manchester United 0:3 Spotkanie z najsłabszą drużyną w lidze, mającym na koncie pięć porażek i jeden remis Sunderlandem to świetna okazja do odbudowania pewności siebie dla będącego w małym dołku Man. Utd. Po wyleczeniu lekkiego urazu do gry wraca Robin Van Persie co dodatkowo wzmocni ekipę gości, a z takimi graczami jak on czy Rooney, Diabły nie powinny mieć problemów z odniesieniem zwycięstwa.

    Norwich vs Chelsea 0:2 Chelsea to za wysokie progi dla Kanarków. Forma nieustabilizowana, a przed nimi ciężkie mecze z Arsenalem, Manchesterem City i właśnie teraz z Chelsea. Podopieczni trenera Mourinho są dobrze prowadzeni pod względem taktycznym, jest wiele wariantów prowadzenia akcji na boisku i są zdecydowanie lepsi piłkarsko od tego co oferują piłkarze Norwich.

    Southampton vs Swansea 2:2 Święci są na fali ale każda passa się musi kiedyś skończyć. Łabędzie to solidna drużyna z dobrymi zawodnikami, być może trener Laudrup zacznie dawać więcej szans Bony'emu. Southampton słynie z dobrej obrony w czym duża zasługa naszego bramkarza, Artura Boruca jednakże wydaje mi się, że będzie to wyrównany mecz dwóch równych sobie drużyn i zakończy się podziałem punktów.

    Tottenham vs West Ham United 2:0 Młoty zagrały już spotkania z łatwiejszymi rywalami i nie zdobyły zbyt wielu punktów. Teraz mierzą się z Tottenhamem w derbach, a następnie czeka ich mecz z City. Posada trenera Allardyce'a może jeszcze się nie chwieje ale kibice raczej nie będą po tym meczu zadowoleni ponieważ to gospodarze są faworytem. Spurs jedyną porażkę odnieśli z będącym w świetnej formie Arsenalem i trzymają się w ścisłej czołówce ligi i na dodatek będą mieli przewagę zapewnioną przez doping własnej publiczności.

    West Bromwich vs Arsenal 1:2 Arsenal ma szansę na dziewiąte z rzędu wyjazdowe zwycięstwo, a od czasu porażki w pierwszym meczu sezonu wygrywają bez przerwy co daje im pozycję lidera. WBA zawsze jest groźne co pokazało w meczu na OT z United ale czy Sessegnon znowu będzie miał "dzień konia" ? Nie jestem przekonany, a na dodatek gospodarze wciąż mają sporo kontuzjowanych zawodników dlatego postawię na wygraną podopiecznych Arsene'a Wengera.


  2. @Shadow - zależy jakie klimaty sprawiają, że nie możesz się oderwać od ekranu. Ja seriale robione przez poddanych królowej Elżbiety lubię oglądać, szczególnie kryminały o bardzo gęstej atmosferze i bez wesołych akcentów. Taki był mini-serial "Shadow Line" (coś dla Ciebie :P) - na dodatek miał mocne zakończenie, taki też jest "Luther".

    Tak, "Falę zbrodni" na Polsacie też się oglądało, niezły serial jak na polskie warunki ;)

    Za "Gotham" ma odpowiadać scenarzysta "Rzymu" i "Mentalisty", Bruno Heller ale nie za bardzo wiadomo coś na temat fabuły. Ma się koncentrować na pracy policji w Gotham i mają się pojawiać superzłoczyńcy i zapewne też gościnnie jakiś superbohater ale raczej większy nacisk na policję i sylwetkę Gordona. Z tych strzępków informacji można wywnioskować, że prequelem Batmana na pewno nie będzie. A, byłbym zapomniał, będzie też serial na kształt "Arrow" tylko z postacią Flasha, zatytułowany "The Flash". Także, przyszłość rysuje się ciekawie.


  3. Dzięki, przydadzą się takie życzenia :) Z wydaniami po polsku może być problem z dostępnością ponieważ nakłady nigdy nie są wysokie i po paru latach już nie da rady kupić (a szkoda ponieważ takie historie jak "Co się stało z zamaskowanym krzyżowcem?" są świetne). Także, z tego segmentu bym doradzał wybrane historie z Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela (jak np. te które wymieniłem plus np. "Kapitan Ameryka: Zimowy Żołnierz" w dwóch tomach [chociaż ma być film, więc nie wiem czy warto]), a od DC to polecam zdecydowanie "Batman: Trybunał sów" + "Miasto sów" - jeden tom z allegro, a drugi w promocji na sklep.gildia.pl za 56 zł i razem spełnią warunek cenowy. Jeśli jednak poszerzysz zakres poszukiwań o komiksy po angielsku to wybór będziesz miał bardzo szeroki, w różnych cenach i różnych bohaterów, w tym oczywiście to co wymieniłem wcześniej.


  4. @BS - Nie zapominaj, że do listy seriali wartych obejrzenia, których wciąż są nagrywane nowe sezony należy doliczyć: "Sherlock", "Luther", "Synowie Anarchii", "Homeland", "Zakazane Imperium", "Żywe Trupy". Dodajmy do tego dłuuugą listę zaległości serialowych, polskich (przykładowo, Ekstradycja, Glina czy Daleko od szosy same się nie obejrzą) i zagranicznych oraz fakt, że stacje telewizyjne szykują nam nowe pomysły na seriale to rzeczywiście można mocno narzekać na to, że doba nie jest z gumy.

    Z nadchodzących seriali "komiksowych" to prócz już wyświetlanego "Marvel Agents of S.H.I.E.L.D." podobno szykowany jest serial z agentką Carter (znaną z pierwszego filmu o "Kapitanie Ameryka") a od DC mają się pojawić serial o Johnie Constantine pod tytułem... <werble> Constantine i serial pt. Gotham mający opowiadać o losach komisarza Gordona zanim został komisarzem i przed wydarzeniami z filmów Christophera Nolana.


  5. Powinieneś właściwie podać więcej informacji takich jak to czy mogą być po angielsku, czego oczekujesz od superbohatera i jaki masz górny limit cenowy. Czasami też dany komiks, mimo iż historia jest zamknięta w jednym tomie, dwóch, lepiej smakuje gdy zna się bardziej daną postać. Od siebie mogę polecić takie komiksy jak np. z Batmanem "Rok Pierwszy", "Powrót Mrocznego Rycerza", "Zabójczy żart" czy też "Trybunał sów" - jego kontynuacja szykuje się smakowicie, a już niedługo będzie wydana po polsku jako "Miasto sów". Jeśli lubisz Iron Mana to pakiet "Extremis" + "Pięć koszmarów" powinien cię zadowolić. Z Supermana polecam np. "Red Son" - osadzony w alternatywnej rzeczywistości komiks gdzie Superman jako niemowlę ląduje w ZSRR, nie w USA, "All-Star Superman" (mnie nie zachwycił ale wiele osób chwaliło) lub np. dwa tomy "Superman Earth One" - też inny świat niż nasz. Podobnie, "Batman Earth One" - na nowo opowiedziana historia narodzin Mrocznego Rycerza. Jeśli wolisz Spider-Mana to polecam wydany w trzech tomach zbiór krótkich opowieści z nim pt. "Splątana sieć", naprawdę dobre. Z Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela - "Narodziny Venoma", klasyczna historia oraz "Ostatnie łowy Kravena". Z "Zieloną Latarnią" to np. "Wanted: Hal Jordan" albo "Secret Origin". Najwięcej takich historii nie układających się w dłuższą całość znajdziesz u Batmana. Dlatego do listy dorzucę jeszcze np. "Złamane miasto", "Azyl Arkham". Inna sprawa jak się rzecz miewa z dostępnością tych komiksów. Ale jeśli się angielskiego nie boisz to możesz szukać promocji w takich sklepach jak Multiversum czy Atom. W Atomie np. parę tygodni temu widziałem "Batman: Anarky" za 20-kilka złotych, nie znam wprawdzie tego komiksu i teraz już mają inną ofertę w dziale 'promocja' ale tak jak pisałem na początku, sam musisz stwierdzić co ci odpowiada.

    • Upvote 1

  6. Mnie przeraża postawa Moyesa. Nie wiem czy on był taki w Evertonie, bo nie śledziłem tego zespołu, ale dziwnie się przestawić ze zdecydowanego Fergusona na wystraszonego Moyesa. Popatrz na jego wyraz twarzy, gdy przegrywamy. Czytam z niej prawie zawsze: Co ja tu robię...? To mnie martwi - czy nasz boss da radę i boję się, ze staniemy się drugą Chelsea, która zwalnia menedżerów co rok. Nie ważne jak słabo będzie w tym sezonie nigdy nie poprę zwolnienia Moyesa. Jest częścią drużyny, należy go wspierać.

    Na sukcesy z Fergusonem trzeba było czekać kilka lat. Wprawdzie teraz Moyes dostał drużynę będącą na topie ale jednak mającą swoje wady, w zamyśle - perspektywiczną. Ferguson też miał swoje wady i jego też obwiniam za oddanie mistrzostwa City różnicą goli. Najbardziej tajemnicza sprawa to letnie okienko transferowe i ostatecznie transfer tylko jednego Fellainiego ale zarówno drużyna jak i trener mają u mnie kredyt zaufania. Póki co widać, że Moyes testuje. Grał Fabio, grał Evra, dziś Buttner wyszedł w składzie, na początku sezonu nie grał Kagawa, teraz dostaje szanse tak jak Januzaj... zobaczymy jaki skład i styl się wyklaruje i jak długo United pociągnie we wszystkich rozgrywkach. Myślę, że realnie patrząc to zdobędziemy jedno trofeum w tym sezonie, albo zero. Ale drugą Chelsea się nie staniemy, przynajmniej dopóki Ferguson będzie czuwał nad namaszczonym przez siebie trenerem.

    Spójrz prawdzie w oczy. Jeden zawodnik nigdy nie zmieni gry swojej drużyny i to tak słabej na tle United. Bardzo rzadko dostawaliśmy po tyłkach od średniaków, to nie jest wina świetnej formy przeciwnika, tylko naszej nieporadności.

    Zmieni. Nie raz widziałem w meczach Tottenhamu jak Bale niósł na swoich barkach ciężar gry, u nas też się zdarzało, że genialny występ Rooneya, Ronaldo czy innego zawodnika, przyniesie drużynie punkty mimo iż reszta grała piach. Trzeba jednakże mieć też trochę szczęścia. W tym meczu szczęścia też nam zabrakło (np. przy główce Andersona i poprzeczce, gdzie sędzia na dodatek gwizdnął spalonego jakiego nie było). Sessegnon naprawdę zagrał w tym meczu rewelacyjnie i napędzał wszystkie akcje West Bromwich. Oczywiście, nasza drużyna zagrała słabo, o czym wspominałem w poprzednim poście ale wynik mógł być inny gdyby nie takie detale.

    Wg mnie Buttner powinien zostać przestawiony na skrzydło, bo gubi się w obronie. Ale na pewno nie jest do wywalenia smile_prosty.gif Tak poza tym to Ferdinand już nie powinien rozpoczynać meczów w podstawie (im szybciej skończy mu się kontrakt tym lepiej, bo w końcu powinniśmy kupić godnego defensywnego partnera Vidicia). Odnośnie Andersona zgadzam się, za dużo czasu dostał i nic nie pokazał. Jeszcze dorzucam do mojej listy Younga, do którego straciłem cierpliwość. Tzn. poczekać do końca sezonu, jeśli nie poprawi się jego gra, to niech wraca do AV, bo tam akurat pasuje.

    Buttner nie jest jeszcze do wywalenia z drużyny ale na pewno póki co nadaje się na Capital One Cup i FA Cup. Czy na skrzydle... z braku dużego wyboru, może być. Tylko za bardzo stres go zżera i chce grać tak jak w swym debiucie gdzie gola strzelił (wchodzić głęboko w pole karne, kiwać się z obrońcami itd.). Ferdinand - ok, na ławce ale w drużynie być musi bo ma na nią świetny wpływ i ogromne doświadczenie jakie może przekazywać młodszym. I stać go na świetną formę. Partnera Vidica już mamy, po to kupowany był i Jones i Smalling, a jest jeszcze przecież Evans. Co do Younga to zgoda, jego bym wywalił bez żalu, za bardzo go kojarzę z nurkowaniem i schematyczną grą oraz byciem bez formy przez większość czasu i kontuzjami.


  7. Tysiąc myśli w głowie, same najgorsze. Czy to początek końca? Wiem, że to nie przychodzi z meczu na mecz, ale trochę ich już w obecnym sezonie zagraliśmy, a fatalne tournee było tylko zapowiedzią. Może wszystko będzie po staremu, ale gołym okiem widać po naszej grze, że coś jest nie tak. Każdy bardziej rozgarnięty wiedział, że Moyes potrzebuje czasu, ale nikt nie przypuszczał, że jeszcze w 2013 dostaniemy lanie od słabego West Bromu i to grając na własnym stadionie. Tak, dostaliśmy na Old Trafford 1,5 roku temu wpiernicz od Blackburn, które już dawno spadło z Premier League, ale wtedy to był przypadek, gorszy dzień, bo później (nie licząc kolejnej wpadki z Newcastle) graliśmy wyśmienicie i tylko o milimetry przegraliśmy walkę o tytuł. Teraz jeśli przegramy ją o 3-4 pozycje, to będę zadowolony.

    Nie przesadzaj. Oglądałeś mecz z Liverpoolem w Capital One Cup ? Ja oglądałem i gra wyglądała naprawdę dobrze. Zawodnicy szli do przodu, akcje były rozgrywane kombinacyjne, widać było zaangażowanie i nastawienie na ofensywę, a gol Chicharito ładny. Teraz wyszedł prawie ten sam skład ale niestety wyglądało to gorzej w drugiej połowie, pierwsza jeszcze na poziomie. Spodobał mi się jeden z plakatów na Old Trafford z podobizną Moyesa i napisem: "Chosen One". To jednocześnie nawiązanie do Mourinho i tego, że Ferguson namaścił Moyesa na swego następcę. Może się okazać, że słusznie, może się okazać, że nie. Jednak trzeba dać mu szansę i nie oczekiwać, że od razu będą sukcesy. Po ogłoszeniu nazwiska nowego trenera i wynikach meczy z tournee sam się nastawiałem na walkę o Top 4, może nawet 5 miejsce bo konkurencja jest mocna, a nasz menedżer ma przed sobą ogromne wyzwanie i dopiero się uczy pracy w United. Stać nas na obronę mistrzostwa ale jeśli zajmiemy niższe miejsce to też żadnej tragedii nie będzie. Najważniejsze by drużyna szła w dobrym kierunku i młodzi piłkarze dostawali szanse. Poza tym, jakie lanie od WBA? Mecz przegraliśmy po głupich błędach w obronie i dzięki genialnej formie Stephane'a Sessegnona, który dwoił się i troił. Jak wspominali komentatorzy Setanta Sports, żeby wygrać mecz trzeba mieć z 7 piłkarzy grających na swym poziomie, a dziś cała drużyna z nielicznymi wyjątkami (Nani, De Gea, Rooney) grała mocno poniżej swoich możliwości. Owszem, porażka boli bo pierwsza na OT z WBA od 1978 roku ale to jeszcze nie koniec świata, oceniać będziemy mogli dopiero na półmetku sezonu, w zimie. No i nie mogę się zgodzić, że parę lat temu z City przegraliśmy mimo iż graliśmy wyśmienicie. Sami oddaliśmy im ten tytuł wtedy głupimi stratami punktów, mecze z Blackburn i Newcastle to nie były wyjątki.

    W chwili obecnej do wywalenia: Anderson (stały gość w mojej rubryce "do odstrzału"), tragicznie dziś zagrał też Buttner i Ferdinand. W ich miejsce Fellaini i Evra, Jones przesunięty do obrony (lub Smalling) i na skrzydło Welbeck. I można grać.


  8. Wydaje mi się, że kluczowym zdaniem jakie pozwala trochę zrozumieć o co chodziło scenarzystom jest zdanie z retrospekcji w szpitalu gdy

    Debra mówi, że jest nowy Morgan na świecie

    Scenarzyści chcieli chyba dać widzom do zrozumienia, że

    Dexter jest jednak potworem. Po rozmowach z Lumen doszedł do wniosku, że nie ma Mrocznego Pasażera, jest tylko on sam. I w ostatnim odcinku zachował się jak zimnokrwisty potwór bez uczuć bo doprowadził do ostatecznego unicestwienia rodziny Morganów. Był przyczyną samobójstwa Harry'ego, dokonał eutanazji Debry, a Harrisona podrzucił Hannie, samemu fingując własną śmierć czyli dla świata wszyscy o nazwisku Morgan przestali istnieć

    Jednak w serialu ostatnimi czasy sporo było nielogiczności i jeśli rzeczywiście twórcom zależało na takim obrazie jaki opisałem to mogli to zrobić na mnóstwo innych sposobów i przede wszystkim w mniejszej ilości sezonów. I obyłoby się bez tej mydlanej opery i produkowania wątków pobocznych, które prędzej czy później urywały się w martwym punkcie i były tylko wypełniaczami czasu.


  9. Tottenham vs Chelsea 1:1 Hit kolejki. Spurs w tym sezonie nie biorą jeńców, albo wygrywają albo odnoszą porażkę zatem przyszedł czas na podział punktów. Okazja tym większa, że Chelsea jedyny remis zaliczyła na wyjeździe z United, grając bardzo zachowawczo, a tu spotykają się dwa równorzędne zespoły i żaden nie będzie chciał stracić punktów mogących okazać się cennymi w ostatecznym podziale miejsc na podium.

    Aston Villa vs Manchester City 1:3 Villans zazwyczaj grają, jak na złość, inaczej niż przewiduję. Citizens jednak pokazali swoją siłę w derbach Manchesteru i dysponują wyśmienitymi graczami grającymi kombinacyjną, szybką piłkę. W drużynie Aston Villi na urazy narzeka para podstawowych napastników - Benteke i Agbonlahor, a bez "zębów" gospodarze nie mają dużych szans na ugranie jakichkolwiek punktów.

    Fulham vs Cardiff City 1:1 Fulham spisuje się poniżej oczekiwań ale teraz mają łatwiejszy terminarz spotkań. Dlatego kibice będą oczekiwać minimum jednego punktu w meczu z Cardiff. Jednak Walijczycy grają dość dobrze, jest to zespół bez gwiazd dlatego muszą stawiać na zespołowość i na pewno są w stanie wywieźć z Craven Cottage jeden punkt.

    Hull City vs West Ham United 2:1 Tygrysy pokazują, że mają charakter. Wbrew zamieszaniu związanemu z pomysłami właściciela na zmianę nazwy, Hull koncentruje się na zdobywaniu punktów, a pomaga im w tym grający równie dobrze jak na zapleczu ekstraklasy, Brady. W odniesieniu zwycięstwa nad WHU pomoże również własna publiczność gorąco dopingująca swą drużynę i sądzę, że w tym meczu zwycięstwo odniosą gospodarze.

    Manchester United vs West Bromwich 2:0 W tym meczu powinien już wystąpić Van Persie, narzekający na lekki uraz. Nie wiem w jakich nastrojach będą gracze United po meczu Pucharu Ligi z Liverpoolem ale WBA to drużyna jaka jest tylko ligowym przeciętniakiem i do tego dotknięta kontuzjami m.in. Fostera, Longa czy Brunta. Nie znaczy to, że będzie łatwo ale z takimi rywalami United powinni sobie na własnym terenie radzić.

    Southampton vs Crystal Palace 1:0 Święci pozytywnie zaskakują na początku sezonu, a w poprzedniej kolejce ograli lidera tabeli. Crystal Palace to jeszcze ligowy "świeżak" na dodatek trener Ian Holloway nie może skorzystać z wielu graczy, a drużyna odniosła aż 4 porażki w 5 meczach. Nie wiem jaką taktykę przyjmą goście na to spotkanie ale patrząc na formę obu zespołów stwierdzam, że trzy punkty pozostaną w Southampton.

    Swansea vs Arsenal 2:2 Po początkowych dwóch porażkach Swansea zaczęła grać w swoim stylu i zdobywać punkty, również remisując z byłym liderem tabeli, Liverpoolem. Tym razem znowu zmierzą się z liderem i znowu mają szansę na wyrwanie punktów faworytowi. Pomoże w tym zupełne zdziesiątkowanie linii pomocy Kanonierów przez kontuzje - brak Cazorli, Walcotta, Rosicky'ego, Chamberlaina.

    Stoke City vs Norwich 2:0 Stoke jakie jest, każdy widzi - można by sparafrazować klasyka. Grają siermiężną piłkę, typowo angielską z dalekimi wrzutkami na wysokich graczy ale utrzymują się w Premier League od dłuższego czasu, a u siebie bywają groźni chociaż fama Britannia Stadium nieco zmalała. Goście jednak prezentują w tym sezonie się bardzo słabo, niewiele goli strzelają i widać w ich grze brak pomysłu. Stoke może to wykorzystać i skarcić Norwich zgarniając pełną pulę.

    Sunderland vs Liverpool 1:3 Maszyna złapała nieco piasku w tryby ale kończy się już zawieszenie Suareza co będzie wydatnym wzmocnieniem dla Liverpoolu, a na dodatek przyjdzie im się mierzyć ze zdecydowanie najsłabszą drużyną w lidze. Nie wiem co się dzieje z Czarnymi Kotami ale jak tak dalej pójdzie, Sunderland spadnie. Już w zeszłym sezonie Mignolet ratował im skórę. A przecież mają nie najgorszy skład. Tym razem jednak Mignolet broni dla 'Poolu, a goście nie powinni mieć problemów z odniesieniem zwycięstwa.

    Everton vs Newcastle United 2:1 Drużyna Evertonu jest w formie, nie przegrała jeszcze żadnego ligowego spotkania. Sroki to wprawdzie drużyna jaka potrafi zaskoczyć postawą na boisku ale jeszcze w zeszłym sezonie kibice domagali się zwolnienia trenera, który prowadzi Newcastle od kilku lat ze zmiennym szczęściem, a w Evertonie już uwielbiają Roberto Martineza za osiągane wyniki i być może w ekipie "The Toffees" oprócz świetnej atmosfery działa efekt "nowej miotły".


  10. Ten wielki finał nie był taki wielki. Chyba, że liczyć to, że został rozpisany na trzy odcinki. Szału nie było, wszystkie wątki poboczne okazały się tylko zapychaniem czasu, a z perspektywy czasu przemiana wewnętrzna Dextera nie wyszła serialowi na dobre. To właśnie Dexa z pierwszych sezonów polubili widzowie, a nie tą mydlaną operę jaka była nam serwowana przez twórców od jakiegoś czasu. Jedyna scena z ostatniego odcinka jaka mi się podobała to

    moment gdy Quinn i Batista oglądają nagranie na którym Dexter zabija Saxona i mówią, że to była obrona własna, chociaż doskonale wiedzą, że to nieprawda

    . Niestety na kształt ostatniego odcinka wpłynęły dwa duże błędy z przedostatniego. Mam na myśli

    odpuszczenie przez Dextera zabicia Saxona (seriously? gość zamordował swoją matkę i przybraną matkę Dexa, groził jemu i jego bliskim i jest psychopatycznym mordercą) oraz wynikły z tej sytuacji postrzał jaki otrzymała Debra.

    Za szybko pozbyli się niektórych postaci, za bardzo pogubili w konstruowaniu wątków i budowaniu napięcia przed finałem całej serii. A już samo zakończenie ostatniego odcinka to gwóźdź do trumny -

    to po to Dexter walczył z Mrocznym Pasażerem i starał się odnaleźć w sobie uczucia by potem olać Harrisona i Hannę?

    Wyszło na to, że najwięcej uczuć miał w stosunku do

    Debry ale i tak był egoistą, podrzucił Astor i Cody'ego do dziadków, potem podrzucił Harrisona Hannie i zaczął żyć sam. Miałoby to pewien sens i nawet cieszę się, że scenarzyści nie kazali mu popełnić samobójstwa ale takie zakończenie byłoby dobre gdyby przez wszystkie sezony serialu nie było tej gadki-szmatki o szukaniu siebie, dążeniu do człowieczeństwa itp.

    Podsumowując, z tego serialu będę pamiętał początkowe sezony ale łączna ocena, biorąc pod uwagę wszystkie 8 sezonów, jest niestety "tylko" niezła. A mogło być znacznie lepiej.


  11. Mrucząc pod nosem mieszankę narzekań i znanych mi zwrotek piosenek przez kilka dni podróżowałem w dość ciekawym i niezwykłym towarzystwie. Podróżne ubranie dawno pokryło się pyłem przemierzonych traktów, a w żołądku odzywały się sporadycznie werble głodu ale ogólnie humor dopisywał, a myśli mogłem przekierowywać na obmyślanie żartów i nowych ballad jakie wykonam w najbliższej gospodzie. Nasza wesoła kompania dotarła po dłuższej podróży na szczyt wzgórza z którego mieliśmy dobry widok na znajdujące się przed nami tereny. Uznawszy, że należy nieco wyedukować mych towarzyszy odezwałem się w te słowa: - To co widzimy to wszystko tereny należące do cesarstwa Sewaharu. Imponujące, prawda? Jego mieszkańcy szczycą się produkcją jednego z najlepszych win jakie można dostać oraz uprawami cennej w magicznych rytuałach rośliny rosnącej tylko w Sewaharze. Zobaczymy czy ta ziemia będzie dla nas gościnna. - Nie musiałem długo czekać na odpowiedź przeczącą. Zza naturalnych przeszkód skrywających ich obecność wyłoniły się agresywnie nastawione istoty, a ja zdążyłem tylko rzucić podróżny dobytek na ziemię i wyciągnąć rapier stając w pozycji obronnej.


  12. @UP

    Przepraszam za nicka. To naprawdę niechcący. Ma francuską pisownię i to dlatego.

    Zawsze można użyć 'ctr + c i ctrl + v'.

    Tak - reszta świata produkuje gorsze filmy. Bo oprócz Holywood samo utrzymuje się jeszcze indyjskie Bolywood i chyba Hong Kong. Kino europejskie ciągle trzeba dotować. Nasz Państwowy Instytut Sztuki (tfuu dobre sobie) Filmowej jest jedyną rzeczą która utrzymuje naszą, pożal się Boże, kinematografię. Jakby go zlikwidować nie zbiednielibyśmy, a kasę by się zaoszczędziło. IMHO nie ma sensu wieczne utrzymywanie filmowców.

    Gorsze bo nie masowe ? Nie wiesz jakie produkują bo nie mogłeś oglądać filmów z różnych krajów, za dużo ich jest. Jestem przeciwny dotowaniu filmów ale to, że film jest wyświetlany w kinach studyjnych, a nie masowo w multipleksach to nie znaczy, że jest gorszy. Przeciwnie, ambitniejsze filmy mają mniejszą widownię i gorzej się sprzedają. Ale to nie miejsce na tą dyskusję.

    No i współczesny komiks narodził się przecież w USA w l. 20, 30-tych. Stamtąd przyszedł do Europy. Z tym też się nie zgodzisz? Ja w pierwszym numerze Thorgala widzę dużo zapożyczeń właśnie z amerykańskiego heroic-fantasy, mimo, że wszystko opiera się na mitologii nordyckiej. Asterix na samym początku też miał być typowym wysmukłym osiłkiem, jak bohaterowie amerykańskiej konkurencji. Sukces odniósł bo twórcy od tego odeszli. Ale ilu europejskich rysowników robi podróbki historii amerykańskich?

    Oczywiście, że się nie zgodzę. Owszem, pierwsze komiksy to były zbiory pasków komiksowych z gazet, dopiero potem zaczęły być wydawane jako historie pisane specjalnie dla wydawanych zeszytów. I działo się to w USA. Ale nie można ignorować Europy. Pisałem w poprzednich postach, że Belgia nazywana jest "domem pasków komiksowych" (przez pisma amerykańskie jak Time), a przecież od pasków komiksowych się zaczęło. Poza tym Herge postać Tintina stworzył na początku 1929 roku. I wymyślił technikę rysowania zwaną czystą linią (o czym też wspominałem wcześniej). A komiksy w USA datuje się dopiero od 1933 więc można uznać, ze oba kontynenty rozwijały się równolegle. Możesz być fanbojem Marvela i superbohaterów ale bycie ignorantem odradzam.

    I nie zapominaj, że superbohaterów także lubię.

    Ja jestem z resztą świata/milionami czytelników, które zaczytują się superbohaterami. Komiksy europejskie mają któreś tam miejsce na liście. I po to mamy wolność słowa, bym mógł podśmiewywać się z czego tylko chcę. Najwyżej mnie zaskarż za obrazę uczuć i estetyki komiksowej. Tyle ode mnie.

    Za pisanie głupot w internecie jeszcze nikt nie został skazany. Miliony osób jadają w McDonaldach, mniej osób w restauracjach ale to nie znaczy, że jedzenie gdzieś jest mniej smaczne, a do restauracji nie powinno się chodzić. Znasz Jima Steranko ? Gość praktycznie stworzył (nie w sensie pomysłu ale prowadzenia i wypromowania) serię "Nick Fury, Agent of S.H.I.E.L.D." Na tym obrazku okładki serii Blacksad

    blacksad-001.jpg

    Wyraźnie widać dwie rzeczy, napis "międzynarodowy bestseller" i "wstęp: Steranko". A dlaczego napisał wstęp do nie-superbohaterskiej, europejskiej serii komiksowej? Ponieważ widocznie ją lubi, a na pewno szanuje prace europejskich artystów i europejski komiks.


  13. Odpoczynek był wam potrzebny gdyż wspinaczka połączona z walką odcisnęła swoje piętno na zapasie waszych sił. Udało wam się ocalić dwa duże kawałki skór. Z uwagi na brak materiału opałowego nie mogliście upiec mięsiwa zatem podjęliście decyzję, że po godzinie odpoczynku, ruszacie dalej. Idąc dalej pod górę, nie minęło wiele czasu gdy dotarliście do granicy śniegów. Tam mogliście obłożyć mięso śniegiem i schować w skóry by zbyt szybko się nie zepsuło. Wraz z wchodzeniem wyżej nad poziom morza temperatura się obniżała lecz dobrą stroną sytuacji był brak dalszych ataków, z czyjejkolwiek strony, mimo iż na waszych ubraniach była zaschnięta krew zabitych panter. Resztę dnia zajęła wam mozolna wspinaczka, a noc spędziliście w niewielkiej górskiej grocie blisko szczytu. Następnego dnia przypuściliście atak na szczyt. Pogoda dopisywała, niebo było błękitne, a słońce jasno świeciło sprawiając, że leżący na szczytach i pod waszymi nogami śnieg skrzył się milionem iskier. Dobrze chroniliście swoje oczy przed jego blaskiem co pozwoliło wam uniknąć śnieżnej ślepoty i chociaż by spędzić noc musieliście za każdym razem zejść nieco niżej z grani oraz od wielu dni nie zaznaliście porządnego wypoczynku, kierunek wyznaczaliście według gwiazd i podróż przebiegała sprawnie. Czwartego dnia stanęliście na szczycie z którego mieliście widok na rozciągające się za pasmem górskim ziemie klanu Żurawia oraz dolinę z drogą łączącą dwa miasta tego klanu, miasto Wilka i miasto Samotnego Brzegu.

    ---

    Przypominam o konkursie na haiku. Jeśli będzie dobre, wasi bohaterowie zostaną nagrodzeni.

    Dwie zasady - musi zostać wygłoszone przy odpowiedniej okazji (seppuku to całkiem niezła =D) i bezwzględny zakaz plagiatu.


  14. @8azyliszek - pokazujesz swoją ignorancję. I po raz n-ty nie piszesz mojego nicku poprawnie.

    Twoje słowa: "Cytat z Thorgala 1 "Belgia - komiksowe Eldorado" - buhahahahaaha." Czyli nie czytasz, nie znasz się ale już swoją ocenę masz i wyśmiewasz bo oczywiście Mr. 8azyliszek pozjadał wszystkie rozumy i wie co jest dobre w komiksie, a co niedobre.

    Tworzysz jakieś dziwne teorie. Europejscy twórcy mieliby mieć kompleks USA? Hahaha. Trochę jest to podobne do nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej, zwanych Oscarami - większość zgarniają filmy hollywoodzkie i anglojęzyczne ale czy to znaczy, że reszta świata produkuje gorsze? Nie. Po raz któryś przywołuję przykład nagród Eisnera za 2013 dla komiksu Blacksad, którego autorzy są Hiszpanami. Tu: http://komiks.blog.polityka.pl/ koleś sporo pisze o swej fascynacji komiksem hiszpańskim. Jeśli uważasz, że popularność to wyznacznik jakości i tego czy warto się daną rzeczą interesować to nie mamy o czym rozmawiać. Bo trzeba czemuś dać szansę, a nie siedzieć, zakrywać uszy i "nananana, nie słucham cię". A jeśli komiks europejski cię nie interesuje to chociaż podchodzić z szacunkiem, nie ignorancją.

    Thorgala nie kupię bo, jak już pisałem powyżej, nie kupię nawet Wież Bois-Maury, za duże wydatki na komiksy się szykują. Poza tym wolę "Thorgala" w formacie A4, a nie tym od Hachette. Thorgal i Asterix to nie zające, nie uciekną. Egmont regularnie wznawia te serie i zawsze są dostępne więc z kupowaniem nie muszę się spieszyć.


  15. Mam dokładnie takie samo zdanie o europejskim komiksie (kinie także) jak ty SB i za to masz u mnie plusa smile_prosty.gif. Nie wiem co Rorschach w tym widzi? smile_prosty.gif Cytat z Thorgala 1 "Belgia - komiksowe Eldorado" - buhahahahaaha. Ja czytam tylko amerykańskich superbohaterów i mi starczy.

    Nie czytasz więc się nie wypowiadaj, inaczej świadczysz tylko o swojej ignorancji wyśmiewając inne komiksy niż superbohaterskie. Belgia to jest komiksowe El Dorado, a komiks frankofoński oraz ogólnie, europejski, miał swój bardzo duży wkład w rozwój kultury komiksowej. W Belgii powstał Tintin (niedawno przeniesiony na ekran z dużym sukcesem przez Spielberga, kojarzysz tego reżysera?), stamtąd pochodzi Jean Van Hamme, twórca między innymi postaci "XIII" (była gra komputerowa na coverze CDA) oraz przygód młodego bilionera Largo Wincha (był serial w latach 90, parę lat temu film), stamtąd pochodzi Mark van Oppen "Marvano", twórca takich komiksów jak wydane u nas "Wieczna Wojna", "Grand Prix", "Berlin". W Belgii powstał "Sprytek i Fantazjusz". Z Belgii pochodzi szkoła rysowania zwana "czystą linią" (ligne claire). Belgijscy artyści mieli wpływ na francuskich i większość europejskich, za przykład niech posłużą twórcy Asterixa - Goscinny i Uderzo oraz nasz rodak, Grzegorz Rosiński, którzy swoje kariery zaczynali właśnie w Belgii. Poza tym ten kraj jest uważany za 'dom komiksowych stripów' i kraj gdzie tego rodzaju komiksy są najbogatsze. A wspominana ileś stron wcześniej przeze mnie seria "Wieże Bois-Maury" również pochodzi spod ręki belgijskiego autora. Seria ta ma dużo pozytywnych recenzji i uznawana jest za klasyczną, niestety, chyba sobie odpuszczę jej kupowanie bo pakiet Long Halloween + Miasto sów + Sandman tom 4 + Blacksad tom 5 to trochę dużo jak na najbliższy miesiąc, dwa. Wracając jednak do meritum - śmiejąc się z czegoś czego nie znasz pokazujesz tylko własną ignorancję.

    • Upvote 1

  16. Norwich vs Aston Villa 2:1 Wprawdzie Norwich właściwie nie posiada ataku - van Wolsfwinkel nie spełnia oczekiwań, Elmander podobnie ale Aston Villa gra strasznie chimerycznie. Potrafi wygrać z Arsenalem, ma w swoim składzie graczy robiących różnicę jak Benteke ale jednak wyniki są poniżej oczekiwań. Dlatego też mój typ idzie na minimalną wygraną gospodarzy.

    Liverpool vs Southampton 1:1 Pierwsza strata punktów i strata od razu aż dwóch goli nie wiadomo jaki będzie miała wpływ na świetnie spisujących się Liverpoolczyków. Świętym jednak dopisuje szczęście i mają dobry blok obronny, podobnie jak ich rywale. Na tej podstawie skłaniam się ku podziałowi punktów przy jednoczesnym braku dużej ilości goli w tym spotkaniu.

    Newcastle United vs Hull City 3:1 Świetną formą błyszczy Ben Arfa, wtórują mu koledzy z obrony jak Yanga Mbiwa czy Fabricio Coloccini, a na dodatek jest do kogo dogrywać w ataku. Tygrysy to niezła drużyna jednak wciąż się uczą ligowego bytu, a obronę mają mocno przerzedzoną kontuzjami. Stawiam na wygraną gospodarzy.

    West Brom vs Sunderland 1:1 W tym spotkaniu spotykają się dwie najsłabsze drużyny ligi. Jedyny punkt Czarne Koty zdobyły właśnie na wyjeździe, a WBA podobnie, dwa punkty zdobyte na wyjazdach. Teoretycznie więc to, że West Brom jest gospodarzem to nie jest handicap. Obie drużyny powinny grać z dużą determinacją bo obie walczą o pierwsze zwycięstwo w sezonie oraz o to by chociaż na krótko wydostać się z ogona tabeli. Ponieważ jednak dysponują podobnym potencjałem, stawiam na podział punktów.

    West Ham United vs Everton 0:1 The Toffees zaskoczyli wygraną nad Chelsea ale to świadczy o jednym - przemyślanych transferach i braku poczucia straty po odejściu Fellainiego. Trener Martinez zdołał podtrzymać w drużynie wiarę w swoje możliwości i to, że Everton jest w stanie urwać punkty każdemu. Młoty to nie jest może najwygodniejszy rywal, obie drużyny dzieli tylko punkt ale lepszą formę widzę po stronie gości.

    Chelsea vs Fulham 2:0 Jedna wygrana i to ze słabiutkim Sunderlandem nie świadczy dobrze o Fulham. W tym spotkaniu czeka ich ciężkie zadanie ponieważ mimo gorszych wyników w ostatnich meczach, Chelsea jest zdecydowanym faworytem, a Mourinho jest trenerem umiejącym wyciągać wnioski z porażek. Nie może pozwolić sobie na straty punktów z takim rywalem jak The Cottagers więc zapewne rzuci na Fulham wszystkich najlepszych graczy, a tych ma znacznie lepszych niż trener Martin Jol.

    Arsenal vs Stoke City 2:1 Kanonierzy są w świetnej formie, wygrywają w lidze oraz Lidze Mistrzów i to zespół Wengera jest faworytem, zakup Ozila się spłaca, a uraz Giroud był na szczęście niegroźny. Garncarze to jednak dobry zespół, jedyną porażkę odnieśli z Liverpoolem, a z City uzyskali remis. Mimo wszystko większych szans na zwycięstwo upatruję po stronie Arsenalu, więcej indywidualności o dużych umiejętnościach i przewaga domowego boiska.

    Crystal Palace vs Swansea 0:3 Palace to chyba najsłabszy z beniaminków, drużyna gdzie żaden piłkarz się nie wyróżnia, Chamakh nie poradził sobie w West Ham i Arsenalu, Gayle ma tylko przebłyski, a na dodatek dopadła ich plaga kontuzji i zawieszeń, głównie w obronie i pomocy, że wystarczy wspomnieć czerwoną kartkę dla Dikgacoi. Swansea ma solidnych, zgranych graczy i prawdopodobnie powalczy o miejsce w LE, a to oznacza, że takie mecze musi wygrywać.

    Cardiff City vs Tottenham Hotspur 1:2 Pomoc Spurs nie wygląda za dobrze, trener Villas-Boas nie może skorzystać z kilku graczy, których chciałby powołać. A Cardiff to najlepszy z beniaminków i drużyna, która jeszcze w tym sezonie może sprawić niejedną niespodziankę. Stawiam jednak na zwycięstwo gości ponieważ mieli w tym sezonie sporo szczęścia, a bywało, że zdarzyła się nawet pomoc sędziego, chociaż teoretycznie dysponują lepszym składem.

    Manchester City vs Manchester United 2:2 Oba zespoły wygrały swoje mecze w Lidze Mistrzów ale City tylko zremisowało ze Stoke w Premiership. Na korzyść Citizens przemawia gra na własnym stadionie ale zabraknie w ich szeregach Davida Silvy, a United jest silne, wszyscy zawodnicy zdrowi i w zespole panuje dobra atmosfera. Nie można jednak zapomnieć, że to mecz derbowy i oba zespoły będą bardzo zdeterminowane. Podsumowując wszystkie za i przeciw, stawiam na remis.


  17. @8azyliszek - nie śpiesz się tak z wyprowadzaniem komiksowego ludu na barykady. Egmont wydaje Thorgala i wydawać będzie, Hachette być może będzie robić to równolegle jeśli się zdecydują ale ceny będą podobne. Czyli 20-30 zł za tom. Sam czytałem przygody kruczowłosego wikinga jeszcze w latach 90 ubiegłego wieku, miałem szczęście z biblioteką w której było sporo tomów i przeczytałem ich dwadzieścia-kilka. W swojej kolekcji mam dwa, w twardej oprawie - tom 9, "Łucznicy" oraz tom 1, "Zdradzona Czarodziejka". I niestety muszę cię zmartwić, po przeczytaniu pierwszego tomu nie będziesz wiedział o co chodzi z Thorgalem bo nie pojawia się tam ani Kriss de Valnor ani Argun Drewniana Stopa czyli bardzo ważni bohaterowie drugoplanowi ani nie masz "originu" Thorgala Aegirssona, który był w tomie "Gwiezdne dziecko". Na dodatek, bezpośrednią kontynuacją akcji z tomu pierwszego jest tom 2, "Wyspa Lodowych Mórz".

×
×
  • Utwórz nowe...