Skocz do zawartości

Rorschach

Forumowicze
  • Zawartość

    2803
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    1

Wszystko napisane przez Rorschach

  1. A za ileś lat każdy kto kupuje grę z oznaczeniem "dyskryminacja" będzie rejestrowany. Jeśli w ogóle takie gry będą powstawać.
  2. 11 kolejka Premiership upłynęła pod znakiem niespodzianek takich jak wygrana Sunderlandu, przedostatniej drużyny ligi, z Manchesterem City, który w poprzedniej kolejce rozbił Norwich, remis Chelsea, Evertonu druga porażka Arsenalu w sezonie... Teraz czas na przerwę reprezentacyjną, a liga wraca 23 listopada i ciekawe jak te dwa tygodnie wpłyną na formę zespołów walczących o mistrzostwo Anglii. A następna runda spotkań zapowiada się również interesująco i będzie co oglądać: Everton vs Liverpool Arsenal vs Southampton Fulham vs Swansea Hull City vs Crystal Palace Newcastle United vs Norwich Stoke City vs Sunderland West Ham United vs Chelsea Manchester City vs Tottenham Cardiff City vs Manchester United West Bromwich Albion vs Aston Villa
  3. @Shadow - Kiedy zacząłem oglądać ten serial miałem nastawienie "podejrzewać każdego" bo zaufałem twórcom, że prawdą nie okażą się najbardziej oczywiste rzeczy. Moje rady dla scenarzystów, oprócz tego co napisałem wyżej
  4. Aston Villa vs Cardiff City 1:1 Oba zespoły są bardzo blisko siebie w tabeli i oba zespoły dobre mecze przeplatają słabszymi. Villans to drużyna z masą wad ale grają u siebie, a remis na pewno ich zadowoli. Cardiff wygrało prestiżowe derby Walii ale strzela bardzo mało bramek w swych spotkaniach i przy silniejszym oporze gospodarzy nie sądzę by byli w stanie wywieźć więcej jak jeden punkt z Birmingham chociaż AV lepiej sobie radzi na wyjazdach. Chelsea vs West Bromwich Albion 2:1 To jeden z tych meczów na których Chelsea może stracić punkty, co pokazało już spotkanie z Newcastle. Słabsza forma kilku graczy i zlekceważenie przez nich rywala i strata punktów gotowa. Wygranej podopiecznych Jose Mourinho upatruję jednak w świetnej zdolności motywowania jaką posiada Portugalczyk i podnoszenia się po porażce oraz wsparciu wielotysięcznej publiczności na Stamford Bridge, czego brakło w meczu z NU. Crystal Palace vs Everton 0:2 Nie wiem co może sprawić by Palace zaczęło grać lepiej ale w tej chwili prezentują się zdecydowanie najgorzej pod każdym względem - najmniej strzelonych goli, najgorsza różnica bramek i ostatnie miejsce w tabeli z dziewięcioma porażkami na koncie. Everton to drużyna poukładana, dobra i skuteczna w obronie, a przede wszystkim konsekwentna w budowaniu akcji pod bramką przeciwnika i mogąca jeszcze sporo namieszać wśród ligowych potentatów w tym sezonie dlatego nie powinni mieć problemów z wyjazdowym zwycięstwem. Liverpool vs Fulham 3:1 The Cottagers to zespół jaki wyjątkowo leży Liverpoolowi dlatego nawet pewne "zacięcie się" napastników LFC nie powinno w tym przeszkodzić. Fulham ma bardzo osłabioną obronę - brak Hangelanda, za zachowanie w ostatnim meczu został zawieszony Riether i gospodarzom na Anfield nie pozostaje nic innego jak skorzystać na tych problemach, szczególnie, że Sturridge i Suarez to jednak klasowy duet atakujacych. Southampton vs Hull City 2:0 Tygrysy radzą sobie coraz lepiej ale Southampton ma jedną z najlepszych z całej ligi formę w spotkaniach domowych, a Hull przeciwnie, tylko jedno zwycięstwo i pięć porażek. Można śmiało wnioskować, że tak głupi błąd jak ostatnio już się Borucowi nie przydarzy, a obrońcy zadbają o czyste konto. Stawiam zatem na zwycięstwo Świętych. Norwich vs West Ham United 0:2 Lanie jakie dostał zespół Kanarków długo nie wychodzi z pamięci sportowca, siedzi z tyłu głowy, przynajmniej w następnym meczu i to powinni wykorzystać podopieczni "Big Sama" Allardyce'a. Młoty to drużyna średnia ale nieobliczalna i nie można zapominać, że mają na koncie wyjazdową wygraną ze Spurs. Tottenham vs Newcastle United 2:1 Sroki pokazały się z dobrej strony i zaskoczyły wszystkich wygrywając z Chelsea dlatego dla Tottenhamu nie będzie to łatwy mecz. Stawiam jednak na ich zwycięstwo ponieważ niespodziankę można sprawić raz, drugim razem rywal będzie przygotowany, a biorąc pod uwagę wszystkie spotkania to Newcastle jeszcze nie weszło w optymalną formę i mecze wyjazdowe gra "w kratkę" - raz zwycięstwo, raz porażka. Sunderland vs Manchester City 0:4 Absolutna dominacja jakiej uległo Norwich potwierdza siłę zespołu prowadzonego przez Manuela Pellegriniego, równie dobrze radzącego sobie na wszystkich frontach. Sunderland nadal nie może wyjść z dołka i zalicza porażkę za porażką dlatego nie sądzę by w starciu z tak silnym rywalem mógł sprawić jakąś niespodziankę. Manchester United vs Arsenal 1:1 Teoretycznie większe szanse na zwycięstwo ma Arsenal ponieważ radzi sobie świetnie w lidze i w Lidze Mistrzów, a piłkarze Kanonierów są w świetnej formie. Jednak już w dwumeczu z Borussią widoczne były problemy zespołu Wengera i krótką ławkę jeśli chodzi o napastników, a atutem Diabłów będzie gra na własnym stadionie. Piłkarze United też są w coraz lepszej formie i zanosi się na wyrównany pojedynek zakończony podziałem punktów. Swansea vs Stoke City 1:1 Łabędzie znowu złapały mały kryzys formy. Tym razem podeprę się statystyką i tym, że Stoke w końcu musi zaliczyć na wyjeździe inny wynik niż porażka lub wygrana i chociaż radzą sobie słabo, Swansea w obecnej formie nie wygląda na zespół, który jest nie do ogrania, a dodatkowo na pewno ubodła ich morale wyjazdowa porażka z przeciętnym Cardiff.
  5. Dzięki. Chyba. Z zaświatów ;)

    1. brylant

      brylant

      Ej, Święto Zmarłych było tydzień temu :P.

  6. Pierwszy sezon niesamowicie wciągający, przez moment nawet , drugi sezon również trzymał poziom i oba obejrzałem błyskawicznie. Nie było wprawdzie efektu "nie mogę się doczekać kiedy obejrzę następny odcinek" jaki występował choćby przy The Wire ale i tak było tego blisko. W trzecim sezonie niestety jest już gorzej, wciąż dobrze się to ogląda ale większość kart odkryta na temat tego jaki charakter ma dana postać i co może wnieść do serialu i z uwagi na to jak się potoczyła fabuła, ciężko o kolejny, zwalający na ziemię twist fabularny. Homeland niestety pod pewnymi względami odrobinę przypomina inny serial stacji Showtime, "Dextera", gdzie również był bohater o mrocznej tajemnicy, rodzinka nic nie wnosząca do głównego wątku z irytującą dziewczyną, wiecznie nadąsaną na cały świat i chodzącą ze skwaszoną miną (tam była Astor, tu mamy Danę). Ponieważ będzie sezon 4 no i musi być jeszcze mocny akcent na koniec sezonu 3, oczekuję od twórców większej kreatywności i użycia szerszego spektrum postaci. "Dexter" słabł odkąd z serialu znikła i mam nadzieję, że z "Homeland" będzie inaczej po śmierci . Twórcy powinni mocniej zaakcentować obecność w serialu syna głównego bohatera oraz więcej w 3 sezonie pokazywać Brody'ego, bo póki co był tylko w jednym odcinku na 6, a jeśli się pojawi i zamiesza to będzie to niestety wyglądało na zbyt prosty trick, jak pstryknięcie palcami. Na razie scenarzyści mnie nie zawiedli dlatego mam następujące oczekiwania: 1) pozbędą się jak najszybciej tej wkurzającej Dany, niech ją wyślą na księżyc, do Iranu czy cokolwiek innego zrobią, byle na stałe 2) Brody wróci, to pewne i na pewno to będzie powrót "z przytupem" i to takim, że w Białym Domu laczki z nóg prezydentowi spadną, dlatego mam nadzieję, że twórcy tego po prostu nie spartolą.
  7. Aston Villa vs Cardiff City Chelsea vs West Bromwich Albion Crystal Palace vs Everton Liverpool vs Fulham Southampton vs Hull City Norwich vs West Ham United Tottenham vs Newcastle United Sunderland vs Manchester City Manchester United vs Arsenal Swansea vs Stoke City
  8. Newcastle United vs Chelsea 1:3 Porażka w derbach z jedną z najsłabszych drużyn w lidze na pewno nie wpłynie dobrze na morale piłkarzy Newcastle. Chelsea jest za to w doskonałym humorze notując same domowe zwycięstwa i w lidze mistrzów sobie radząc równie dobrze. Dysponując tak szerokim składem jak i możliwościami, goście nie powinni mieć problemów z odniesieniem zwycięstwa nad przeciętnie grającymi Srokami. Fulham vs Manchester United 1:3 Z uwagi na dość słabe wyniki w ostatnich kolejkach bezpieczniej stawiać przeciwko Man. Utd. Jednak szans na zwycięstwo tego zespołu upatruję w postawieniu na młodych zawodników w CO Cup, co się opłaciło i zapowiedziach o odstawieniu słabo spisujących się graczy od składu. Goście dysponują silniejszym składem niż Fulham dlatego jeśli wszystko ułoży się zgodnie z moimi przewidywaniami, powinni odnieść pewne zwycięstwo. Hull City vs Sunderland 1:0 Z typowaniem meczów Sunderlandu jest problem, mają momenty dobrej i ambitnej gry, wygrali ostatnio derby regionu ale jednak są jedną z najsłabszych drużyn w lidze i na dziewięć spotkań odnieśli siedem porażek. W drużynie Hull wprawdzie znów wypadł ze składu Brady ale drużyna już chyba się przyzwyczaiła do jego braku i okrzepła w Premiership dlatego dodając atut własnego boiska, stawiam na ich zwycięstwo. Manchester City vs Norwich 3:0 Bilans Norwich na wyjazdach nie imponuje - tylko jedna wygrana i trzy porażki, za to Citizens notują na własnym stadionie wyłącznie zwycięstwa. Wysoka porażka Kanarków w CO Cup też nie poprawi im humoru, a biorąc jeszcze pod uwagę klasę zawodników i miejsce rozgrywania meczu, murowanym faworytem są podopieczni trenera Manuela Pellegriniego. Stoke City vs Southampton 1:2 Garncarze grają schematycznie, bez polotu, brakuje im solidnych nazwisk oraz zawodników będacych w dobrej formie mogących pociągnąć zespół. Mocnym punktem niewątpliwie jest obrona i bramkarz ale Święci są "w gazie" i są przeciwieństwem Stoke, mają zgrany zespół, wyróżniających się piłkarzy i dobrą wizję gry dlatego typuję, że odniosą kolejne zwycięstwo. West Bromwich Albion vs Crystal Palace 2:0 West Brom nie zachwyca swoją grą ale na własnym stadionie grali dopier cztery spotkania. Palace to zdecydowanie najsłabsza drużyna w lidze, bezkompromisowo odnosząca porażkę za porażką, z jednym tylko zwycięstwem oraz będąca w wyraźnym kryzysie. Trener podał się do dymisji przed tygodniem ale zanim nowy szkoleniowiec cokolwiek osiągnie, jeśli w ogóle, fani Orłów będą musieli dalej podążać bolesną drogą w Premier League. West Ham United vs Aston Villa 1:2 Villa... najbardziej nieprzewidywalny zespół ligi. Cóż, zaryzykuję postawienie na zwycięstwo gości ponieważ mają lepszy bilans meczy wyjazdowych niż West Ham domowych oraz drużyna Młotów trapiona jest przez kontuzje dotykające głównie formacji obrony oraz ataku. Arsenal vs Liverpool 1:1 Mecz zespołów będących na szczycie tabeli zapowiada się na hit kolejki. Potencjał jest bardzo wyrównany, obie drużyny mają spore pole do popisu jeśli chodzi o atak - Kanonierzy mają Ramseya w życiowej formie, Ozila, Giroud, Wilshere'a, Liverpool - Gerrarda, Suareza i Sturridge'a, oba zespoły mają świetnych bramkarzy - Szczęsnego i Mignoleta. Trenerzy raczej zadowolą się podziałem punktów bo w takich meczach, na tym etapie sezonu, najważniejsze to nie przegrać z rywalem do tytułu i biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności, stawiam na remis. Everton vs Tottenham 2:2 The Toffees umieją zaskakiwać faworytów, była to cecha zespołu prowadzonego przez Davida Moyesa i została utrzymana za czasów Roberto Martineza. Gospodarze tego meczu radzą sobie w lidze świetnie, a u siebie jeszcze nie przegrali dlatego Spurs czeka ciężkie zadanie. Ale gracze Villasa-Boasa też rzadko tracą punkty, na wyjazdach przegrali tylko raz i dysponują odpowiednim składem by zdobyć punkty w Liverpoolu dlatego stawiam na wynik remisowy. Cardiff City vs Swansea 1:1 Derby Walii to pierwsze spotkanie tych drużyn od dawna ale chociaż dzieli je sporo miejsc w tabeli to tylko dwa punkty różnicy. Nieco gorzej spisuje się Cardiff ale wszelkie drobne braki powinna zniwelować przewaga własnego obiektu, a obie drużyny na pewno będą dodatkowo zmotywowane by wygrać ten mecz i cieszyć się prestiżem w Walii. Teoretycznie większe szanse ma doświadczona Swansea ale Cardiff może sprawić niespodziankę dlatego typuję bezpieczny remis.
  9. Tomorrow never comes until it's too late

  10. Rorschach

    Komiksy II

    Haha. I tak nie będzie żadnej kolekcji z DC, z wielu powodów. Zgodziłbym się z tym co napisałeś gdybyś dodał w zdaniu "3-5 tomów uważam za liczbę zbyt małą dla fana komiksów" słówko "Marvela". Bo na tej zasadzie mogę twierdzić, że skoro nie kupujesz komiksów europejskich, masz ich za mało w kolekcji, jak na fana komiksów. Pozycji wydawanych przez Dark Horse i Image też mam nie kupować tylko liczyć, że kiedyś je wydadzą w Polsce? Każdy kupuje to co mu się podoba. Ja zawsze wybieram starannie te komiksy, które chcę kupić i na pewno nie zamierzam zmieniać tego dla WKKM - będą wydawali historie jakie mnie interesują, będę kupował, a póki co, interesująco wygląda tylko kilka tomów. No i nie zapominaj, że Kolekcja, jako całość, też ma wady.
  11. Rorschach

    Komiksy II

    Napisał człowiek, który sam nie kupuje wszystkich tomów. Panie, czep się pan tramwaju, nie mnie. Sam wielokrotnie pisałeś narzekania na Wojnę Cywilną Domową, na to, że wszystkie wydarzenia potem i tak "odkręcili" że śladu nie zostało, o narzekaniach na świat Ultimate to nawet nie wspomnę bo praktycznie w każdym poście je piszesz. U mnie Marvel jest zawsze jako drugi, trzeci lub czwarty wybór w komiksach, wolę kupować DC, Image i Dark Horse. Właśnie "leci" pocztą paczka z dwoma tomami Superman Earth One w twardej oprawie i dwoma tomami Green Lantern, parę tygodni temu kupiłem Final Crisis, Długie Halloween i Miasto Sów. To są komiksy które wolę kupować od tych, które są teraz w WKKM. Pojawią się w WKKM te, które zamierzam nabyć, zrobię to. I tyle. @down - nie, jako Wojna Domowa. Z rozpędu tak napisałem, bez chwili namysłu, po przeczytaniu posta 8azyliszka, mój błąd.
  12. Newcastle vs Chelsea Fulham vs Manchester United Hull City vs Sunderland Manchester City vs Norwich Stoke City vs Southampton West Bromwich Albion vs Crystal Palace West Ham United vs Aston Villa Arsenal vs Liverpool Everton vs Tottenham Cardiff City vs Swansea
  13. Nielubiani, często znienawidzeni, rzadziej podziwiani, ścigani, wyklęci przez prawo i Kościół. Piraci. Przyznam bez przeciągania pod kilem, że piractwo to jedno z ciekawszych zagadnień historycznych, szczególnie, że dotyczy wielu okresów historii, niesie ze sobą nutę przygody i dodatkowo rzeczywiście pokazuje jednostki, które swymi czynami zapisały się w historii. W tym wpisie spróbuję opisać możliwie najszerzej bogaty świat piratów. Bogaty nie tylko w złoto i przygody ale przede wszystkim w opowieści i interesujące fakty. Zacznijmy od małego słowniczka pojęć, które ułatwią poruszanie się po chwiejnym pokładzie tematu piractwa. Korsarz - pirat działający w czasie wojny lub pokoju na zlecenie władcy danego kraju. W zamian za zakaz atakowania statków danego władcy mógł śmiało atakować statki innych państw, a otrzymany na piśmie patent dawał prawo do cumowania w portach "protektora" i co za tym idzie, dokonywania napraw i sprzedaży łupów. Kaper - dowódca lub członek załogi statku walczącego na własny koszt i ryzyko w służbie określonego mocodawcy. W zamian otrzymywał prawo do większości zysków oraz ochronę prawną w tym możliwość wywieszania bandery mocodawcy. Bukanier - żeglarz wynajęty przez Anglię, Holandię lub Francję do walki z Hiszpanią. Określenie to oznaczało również pirata działającego w rejonie Karaibów. Pirat - osoba dokonująca rabunku za pomocą statku lub łodzi. Nutka na początek. Jaki obraz pirata jest prawdziwy? Popkultura tworzy pewne obrazy z których najlepiej pamiętanymi są pirat z drewnianą nogą, opaską na oko i papugą oraz wiecznie wstawiony rumem Jack Sparrow - postać świetnie napisana i zagrana ale pirat beznadziejny. Trzeba jednak pamiętać, że piractwo to proceder trwający już od starożytności i również obecny w naszych czasach - wodne szlaki południowej Azji i wybrzeża Afryki wciąż są niebezpieczne dla przepływających. Pierwsi piraci grasowali już 1,5 tysiąca lat p.n.e. napadając na wyspy Morza Śródziemnego, a nawet na deltę Nilu. Pamiętacie nieporadnych piratów jakich solidnie obijali za każdym razem Asterix i Obelix? Na przełomie 75/74 roku p.n.e. w pirackiej niewoli był sam Juliusz Cezar. Nie wyrzucili go za burtę skuszeni okupem, a po otrzymaniu go w wysokości fortuny - 50 talentów, zwolnili. Cezar wrócił do siebie, zebrał wojsko, piratów rozbił i wyciął w pień. Piratami byli oczywiście także Wikingowie pustoszący wybrzeża Europy w pierwszym tysiącleciu naszej ery. Łączyli oni w sobie to co duża część piratów, działalność rozbójniczą z odkrywaniem nowych lądów, docierając na Grenlandię i prawdopodobnie na kontynent amerykański. Korsarzem-odkrywcą był Sir Francis Drake, ulubieniec Elżbiety I. Przekrój społeczny piratów był bardzo szeroki, od ludzi którzy wywodzili się z tzw. społecznych nizin i piractwo było drogą do bogactwa, aż do ludzi zamożnych, którzy z różnych przyczyn weszli na drogę morskich rabunków. 1. Flagi Za klasyczną piracką flagę uznaje się wersję Jolly Rogera z czaszką i skrzyżowanymi piszczelami, na czarnym tle używaną przez Edwarda Englanda. Jednak określenie to stosuje się do wszystkich pirackich flag, a pochodzi albo od francuskiego określenia na "wesoły czerwony" (pierwsze flagi były w kolorze krwi) lub odniesień do Diabła ('Old Roger') ewentualnie określenia włóczęgi - roger. Celem wzoru flagi było zastraszenie przeciwnika i danie jasnego sygnału: poddajcie się lub zginiecie. Poza tym wyróżniała ona każdego z pirackich kapitanów, choć tradycyjnie podnoszono banderę piracką dopiero w momencie ataku. Częstymi elementami pirackich bander były czaszki, szkielety, broń taka jak sztylety, szable czy włócznie, postać diabła lub pirata, krwawe serca, klepsydry. Każdy z nich miał swój przekaz, najczęściej skierowany do załóg atakowanych okrętów. Przykłady pirackich flag. Od lewej, górny rząd, flagi: Emanuela Wynn'a, Thomasa Tew środkowy rząd: Bartholomew "Black Bart" Roberts, Henry "Long Ben" Avery dolny rząd: Edward "Czarnobrody" Teach, John "Calico Jack" Rackham Na brytyjskich i polskich okrętach podwodnych podczas II Wojny Światowej pirackie bandery oznaczały odniesione zwycięstwa i były wywieszane przy powrocie do portu. Robi się to także od czasów "Pustynnej Burzy" na okrętach, które wystrzeliły rakiety w kierunku lądu. 2. Gdzie diabeł nie może, tam babę pośle? W historii piractwa znane są przypadki kobiet-kapitanów. Mimo iż wśród żeglarzy panował przesąd, że kobieta na statku przynosi pecha, świat piratów zawsze cechował się większą wolnością niż tak zwana reszta świata. Najsłynniejsze z kobiet trudniących się piractwem to Anne Bonny i Mary Read. Ich kariera zaczęła się i skończyła bardzo podobnie. By zbytnio się nie rozpisywać, nastoletnia Anne uciekła do portu Nassau gdzie po jakimś czasie poznała Jacka "Calico Jack" Rackhama i zostali kochankami. Mary służyła jako marynarz w męskim przebraniu (od małego matka ją uczyła jak udawać mężczyznę by Mary mogła zarabiać, była też w wojsku), a gdy jej statek został napadnięty przez Calico Jack'a, ujawniła tożsamość i dołączyła do piratów. Szczęście nie opuszczało załogi Jacka Rackhama aż do 1720 gdy jego slup [jednomasztowy, mały statek] został zaatakowany przez patrolowy slup władz Jamajki. Wszyscy mężczyźni - 9 - byli pijani po świętowaniu dobrych łupów i obroną dowodziły obie kobiety - Anne i Mary. Udało się nawet uciekać przez kilka godzin ale ponieważ męska załoga nie wytrzeźwiała, zostali pojmani i wsadzeni do więzienia. Jack Rackham wraz z mężczyznami został powieszony za piractwo. Kobiety jednak się uratowały, bo obie były w ciąży. Mary miała powiedzieć: "Co do powieszenia to niewielki problem. Bo gdyby nie to, każdy tchórz mógłby zostać piratem.", zmarła w więzieniu, zaś Anne wyszła za kaucją i dalsze jej losy są nieznane. Najpotężniejszą kobietą-piratem była Chinka, Ching Shih. Porwana przez pirata Zheng Yi w 1801 z burdelu w którym pracowała, została jego żoną i wspólnie dowodzili flotą jaka trzęsła morzami południowymi. W 1807 Zheng zginął na morzu podczas tajfunu, a dowództwo nad piratami objęła Ching Shih. Jej flota znana jako "flota czerwonej flagi" liczyła około 17 000 ludzi i 1500 statków i całkowicie kontrolowała morza na południu Chin. W 1808 zniszczyła wysłane przeciwko niej statki cesarskiej marynarki, a piraci Ching byli zwalczani zarówno przez dwór w Pekinie jak i Brytyjczyków i Portugalczyków. Za pomocą żelaznej dyscypliny Ching utrzymywała swoją władzę i nie wiadomo jak by się to wszystko nie skończyło gdyby nie skorzystała z oferowanej amnestii w 1810, której warunkiem był jakikolwiek brak kary dla niej i dla jej ludzi. Otworzyła kasyno i burdel w Kantonie gdzie dożyła późnej starości. 3. Życie codzienne Przemawiające do wyobraźni są oczywiście kufry wypełnione po brzegi złotem i klejnotami ale na pirackich okrętach podział ról był równie silny jak na tradycyjnych statkach i w marynarce, a stojący najniżej w hierarchii dostawali najmniejszy udział w zyskach. Życie pirata, chociaż zazwyczaj krótkie, miało jednak swoje plusy. Zaciągający się na piracki okręt zawsze miał wybór (czasami, gdy pochodził z załogi łupionego statku to wybór między życiem, a śmiercią ale zawsze wybór) co nie było powszechne w marynarce danego królestwa gdzie praktyka upijania marynarzy w tawernach by podpisali dokumenty, a rano obudzili jako marynarze Jego/Jej Królewskiej Mości, była często stosowana. W pirackiej załodze były też znacznie szerzej otwarte możliwości awansu, wystarczyło wykazać się odpowiednimi umiejętnościami, a w marynarce miejsca w kadrze oficerskiej zarezerwowane były tylko dla ludzi po szkołach, z wyższych sfer. Wśród pirackiej braci panowała również demokracja, kapitan mógł zostać wybrany i odwołany przez załogę lub sam sobie zdobyć pozycję zdolnościami i/lub przemocą. Taki system prowokował jednak do buntów, co rzadko się zdarzało w królewskiej marynarce - jednak poprzez skodyfikowany system kar utrzymywana była na pokładach względna dyscyplina. Morskim rabusiom nie były również obce problemy dotykające każdego żeglarza długo będącego poza portem czyli szkorbut, nuda, szczury na pokładzie i robactwo w żywności. Trzeba jednak wspomnieć też o Libertatii, republice znajdującej się na Madagaskarze pod koniec XVII wieku, miejscu teoretycznie będącym oazą wolności osobistych, w pełni demokratycznym, wręcz anarchistycznym i istniejącym około ćwierć wieku. Brak jednak solidnych dowodów na choćby najkrótsze istnienie takiego państewka, a całość może być po prostu licentia poetica Daniela Defoe. Jak jednak było naprawdę - niewiadomo. 4. Wierzenia i przesądy Jeśli się żyje w ciągłym niebezpieczeństwie i łatwo o śmierć, z powodu choroby, głodu, sztormu, szubienicy fundowanej przez prawo czy też po prostu śmierć w walce, człowiek się z natury skłania ku duchowości. Davy Jones żyjący w głębinach, ognie św. Elma tańczące na masztach, Latający Holender, przesądy związane z kobietami, syreny i potwory morskie - to wszystko życie codzienne marynarzy żyjących kilkaset lat temu, w tym również piratów. Piraci stosowali Kabałę, magiczne zaklęcia, amulety czy nawet różne interpretacje Biblii, wszystko po to by zapewnić sobie pomyślność. Jeżeli coś nie szło i to kilka razy pod rząd, musiały nastąpić zmiany np. kapitana lub czegoś co miało być odpowiedzialne za pech. Również pirackie flagi i motywy na nich umieszczane (np. szkielety) miały swoje znaczenie związane z przesądami i magią. Coś jednak musi być w tym wszystkim skoro 7 czerwca 1692 ogromne tsunami po trzęsieniu ziemi zniszczyło doszczętnie Port Royal na Jamajce, grzebiąc w odmętach prawie 7000 osób. Gniew boży na siedlisku prostytucji, piractwa, złodziejstwa i zbrodni? Niewykluczone. Nuta na koniec. Mało kto wie, że bezpośrednią przyczyną powstania amerykańskiej marynarki wojennej była działalność piratów w XIX wieku u wybrzeży Afryki Północnej. Cóż, USA wcześnie zaczęło globalne interesy. Polskimi piratami byli kaprzy działający na Morzu Bałtyckim od czasów Zygmunta Augusta, z wkładem w zwycięstwo nad Szwedami w Bitwie pod Oliwą w 1627 roku i zdobyciem (tak, kradzieżą) z pokładu włoskiego statku obrazu Hansa Memlinga "Sąd Ostateczny" który obecnie znajduje się w muzeum w Gdańsku. Ale jaki jest prawdziwy obraz pirata? Czy jest to Edward Teach "Czarnobrody", lubujący się w urządzaniu krwawych łaźni czy może Jean Lafitte, zwany "piratem dżentelmenem"? Jedno jest pewne, żaden pirat nie był aniołkiem. Piractwo, te które znamy z legend i popkultury, umarło śmiercią naturalną gdy zaczęły się wyczerpywać strumienie złota płynące z Ameryki Środkowej i Południowej do Europy, a państwa wzmocniły kontrole i swoją obecność miltarną w regionach zagrożonych piractwem, doprowadzając wielu uczestników tego procederu na stryczek. Obecnie jednak nadal zdarzają się napady na morzu, głównie u wybrzeży Afryki i Azji Południowo-Wschodniej ale bez cienia wątpliwości można stwierdzić, że złoty wiek piractwa odszedł na zawsze. Co nie jest rzeczą złą. Na lądzie zbyt często można spotkać wspaniałe oferty takie jak "pieniądze albo życie" lub "kup pan cegłę", więc niech chociaż wody będą bezpieczne. Ten krótki wpis nie wyczerpuje tematu więc zachęcam do poznawania historii i historii piractwa. Współcześni piraci:
  14. Crystal Palace vs Arsenal 0:3 Co tu dużo mówić... Po kiepskich wynikach do dymisji podał się Ian Holloway i została ona przyjęta, a Palace już musi podjąć będący w świetnej formie Arsenal. Wprawdzie Kanonierów zatrzymała ostatnio w LM Borussia ale jednak gospodarze to zespół o kilka klas gorszy co powinno być widoczne na boisku. Aston Villa vs Everton 2:3 The Toffees mają tylko jedną porażkę na koncie, a Aston Villa aż cztery, na dodatek gospodarze nie potrafią ustabilizować formy, raz grając bardzo dobrze, a raz głupio tracąc punkty. Roberto Martinez jest pewny tego co robi w Evertonie i ten zespół nie ma wahań formy, jak dotąd, a do tego równie dobrych graczy ofensywnych jak ich rywale dlatego tym razem postawię na zwycięstwo gości. Liverpool vs West Bromwich 2:1 WBA specjalizuje się od jakiegoś czasu w remisach ale mimo wszystko postawię na wygraną Liverpoolu. Siła ofensywna tej drużyny i liczba wariantów jakie mogą zastosować w ataku podopieczni Brendana Rodgersa imponuje, a na dodatek grają na Anfield. Manchester United vs Stoke City 2:0 Gra United wygląda słabo i właściwie znów mogliby zremisować... Postawię jednak na przełamanie po kiepskich wynikach, szczególnie, że Stoke to zespół bardzo przeciętny, a widać, że forma niektórych graczy zespołu trenera Moyesa rośnie, jak np. Kagawy. I drugi raz z rzędu na własnym stadionie takiej drużynie po prostu nie wypada remisować. Norwich vs Cardiff City 0:2 Czas na odrobinę ryzyka. Obie drużyny są siebie warte - podobna forma, podobna pozycja w tabeli ale zaryzykuję i postawię na Cardiff. Oglądając mecze drużyny Kanarków nie widziałem w ich grze symptomów zwiastujących regularne zdobywanie punktów, chociaż punkty wpadały to jednak ich gra nie jest zbyt składna, a Cardiff ma potencjał by zaskoczyć niejedną ekipę, przynajmniej te z dolnej części tabeli, szczególnie, że jest beniaminkiem, a jedyny warunek to grać bez kompleksów. A jakie kompleksy można mieć w starciu z Norwich? Southampton vs Fulham 2:1 Święci grają imponująco, z ambicją, do końca i walczą z każdym zespołem o zwycięstwo, obojętne czy z górnej połowy tabeli czy z dolnej. Fulham to tak naprawdę przeciętniak, jedyne zwycięstwa odnieśli nad najsłabszymi zespołami ligi, a mecze wyjazdowe to nigdy nie była domena Wieśniaków. Jeżeli Southampton powtórzy mecz z poprzedniej kolejki z Man. Utd., trzy punkty powinny zostać w rękach gospodarzy. Sunderland vs Newcastle United 0:0 Czarne Koty to bezsprzecznie najgorszy zespół ligi, a Newcastle poczyna sobie z meczu na mecz coraz lepiej. Jednak Sunderland miewał dobre momenty w minionych spotkaniach, jak chociażby meczu z Man. Utd., a do tego grają na własnym boisku. Nie można też zapominać, że to mecz derbowy i obu drużynom będzie mocno zależało na zwycięstwie. Chelsea vs Manchester City 1:1 Łatwość z jaką Chelsea ograła Schalke i fakt, że grają u siebie powinna stawiać podopiecznych Mourinho w roli faworytów. Jednak City w tabeli ma tylko jeden punkt mniej, dysponuje równie silnym składem, nawet mocniejszym w środku pola, a chociaż to nie jest jeszcze mecz o mistrzostwo, obie drużyny będą chciały wygrać z uwagi na prestiż i ponieważ oceniam siły na wyrównane, typuję podział punktów. Swansea vs West Ham United 3:2 Drużyna Sama Allardyce'a gra bardzo nierówno i zawsze może sprawić niespodziankę. Jednak wyjazd do Walii nie jest łatwy dla nikogo, a Łabędzie przegrały u siebie tylko w pierwszej kolejce i minimalnie z rozpędzonym Arsenalem. Sądzę, że wyjazdowa wygrana WHU z Tottenhamem była wynikiem specjalnej mobilizacji na derby i ponieważ lepiej się czują "u siebie" to gospodarze będą cieszyli się z pełnej puli. Tottenham vs Hull City 3:1 Forma wyjazdowa zespołu Tygrysów mówi jasno - jedyną wygraną odnieśli po ciężkim boju ze średnim Newcastle, a z zespołami ze ścisłej czołówki przegrywają. Spurs chyba przezwyciężyli już chwilowy kryzys jakiego wyrazem były derby z West Ham i ponieważ dysponują znaczną przewagą w klasie piłkarskiej zawodników, nie powinni mieć problemów z odniesieniem zwycięstwa.
  15. Rorschach

    Komiksy II

    Dla równowagi, czas na małą dawkę DC między rozmowami o Marvelu. Chciałem kupić Ultimates ale jednak poczekam do "Iron Man: Demon w butelce" z zakupami z WKKM, a seria Punisher MAX którą też mam w planach, jest w tej bardziej odległej przyszłości. Podobnie jak komiksy z wydawnictw Image i Dark Horse. Regularnie za to w mojej kolekcji goszczą komiksy z DC, najświeższe zakupy to "Final Crisis", "Long Halloween" oraz "Batman New 52: Miasto Sów". Zamówione tuż przed premierą ale niestety dopiero teraz znalazłem czas na rozpoczęcie lektury. Oto moje wrażenia z "Miasta sów". Z recenzji z jakimi się zapoznałem wynikało, że to świetny komiks, wrażenie potęgował fakt, że niedługo po premierze na moment zniknął z oferty sklep.gildia.pl (czyli wyprzedali to co mieli na stanie w magazynie). Rzeczywistość jednak nie jest tak dobra. Główną wadą tego komiksu jest niespójność. Z jednej strony jest to kontynuacja historii zaczętej w "Trybunale Sów" ale mamy też dwie historie w pewnym sensie poboczne - jedną odrobinę nawiązującą do zamieszania z Sowami czyli historię z Mr. Freeze'm pt. "Pierwszy śnieg" i drugą, na koniec tomu pt. "Duch w maszynie". Ich poziom jest zadowalający, a ta z Victorem Fries nawet bardzo dobra ale problemem są częste zmiany rysowników, które sprawiają, że sporo stron jest po prostu niechlujnie narysowanych lub brzydkich. Mam tu na myśli głównie prace Becky Cloonan, Andy'ego Clarke'a, Rafaela Albuquerque. W planszach tworzonych przez Grega Capullo zarzuty mam do rysowania twarzy Bruce'a Wayne'a (odrobinę zbyt w stylu mangi, coś co widzieliśmy już np. w filmie animowanym "Flashpoint Paradox"). Nie podobało mi się też dodanie i wyeksponowanie wątku homoseksualnego w ostatniej historii ("Duch z maszyny") ponieważ niestety zostało to zrobione całkowicie w duchu poprawności politycznej - brat bohaterki tej opowieści jest przedstawiony jako sympatyczny, miły, nieszkodliwy, troskliwy chłopak prześladowany i bity przez bliżej nieokreśloną grupę "homofobów". Sama opowieść jest całkiem niezła, w tym motyw bat-skrzynek rozrzuconych po Gotham ale niestety nachalny dydaktyzm psuje ogólne wrażenie. Tego się jednak można spodziewać skoro Bat-Girl to lesbijka, "nowy" Alan Scott to gej, Renee Montoya czyli The Question, to lesbijka itd. Zacząłem od wad więc można pomyśleć, że ten tom to porażka. Jednak ma też sporo zalet. Udane zakończenie historii z Trybunałem Sów i domknięcie wszystkich wątków, mocne punkty w stylu ostatnich kadrów historii z Mr. Freeze'm czy wniosków jakie Bruce Wayne wyciąga na koniec perypetii z Sowami, historię z zaginionym listem Jarvisa Pennywortha do swego syna, Alfreda (gdyby tylko rysunki były lepsze...). Czytało się jednak te 208 stron bardzo szybko i gdyby nie to, że "Miasto sów" to tom bardzo nierówny, mający słabsze momenty i mocniejsze to ocena byłaby wyższa. Daję jednak mocne 4 ponieważ razem z "Trybunałem sów" tworzą fajną, dobrze ułożoną całość, wrażenia z lektury również są niezłe, a przyjmując średnią ocenę dla całej zawartości tego tomu to ponieważ niektóre rzeczy musiałbym ocenić na 5, inne na 3, średnia wychodzi właśnie 4. Jutro pewnie zabiorę się za "Final Crisis" lub "Sandmana", a "Long Halloween" zostaje na deser.
  16. Crystal Palace vs Arsenal Aston Villa vs Everton Liverpool vs West Bromwich Manchester United vs Stoke City Norwich vs Cardiff City Southampton vs Fulham Sunderland vs Newcastle United Chelsea vs Manchester City Swansea vs West Ham United Tottenham vs Hull City
  17. Ech, od jakiegos czasu mam prawie gotowy wpis w zamrazarce ale chcialem uniknac podczepiania sie pod popularnosc Assasin's Creed 4. Wychodzi na to, ze tym razem jednak musze go skonczyc i opublikowac.
  18. Newcastle United vs Liverpool 1:1 Zespół Newcastle jest na krzywej wznoszącej i osiąga coraz lepsze wyniki. Liverpool spisuje się jak dotąd świetnie i jego zawodnicy tacy jak Sturridge, Mignolet czy Gerrard, są w formie jednak stawiam na remis ponieważ Sroki potrafią zaskoczyć przyjezdnych w meczach rozgrywanych na własnym obiekcie i chyba w tym spotkaniu nie ma jednoznacznego faworyta. Arsenal vs Norwich 2:1 Oglądając mecze reprezentacyjne można było uzyskać potwierdzenie świetnej formy zawodników Arsenalu. Trener Wenger ma tendencje do gorszego prowadzenia zespołu w późniejszej fazie sezonu ale póki co, passa trwa. Szczęsny, Koscielny, Mertesacker i Sagna gwarantują spokój w obronie, a w pomocy zadziwia formą Ramsey, nie mówiąc już o bramkostrzelnym Giroud. Przyjezdni będą się musieli mocno napracować ale trzy punkty chyba zostaną na Emirates Stadium. Chelsea vs Cardiff City 2:0 Jednoznacznym faworytem jest Chelsea. Gracze Mourinho na własnym stadionie w tym sezonie tylko wygrywają, a żaden beniaminek, którym jest Cardiff, nie wywiózł ze Stamford Bridge punktów od lat. Nie sądzę by udało się to Walijczykom dlatego stawiam na pewną wygraną gospodarzy. Everton vs Hull City 3:1 Everton imponuje formą, jego gracze również. Barkley, Lukaku, Baines, Mirallas, Coleman... Tygrysy też mają dobrych graczy jednak Brady wciąż nie jest do końca zdrowy, a większe doświadczenie ligowe oraz przewagę własnej publiczności ma zespół The Toffees i to na nich stawiam. Manchester United vs Southampton 2:1 United tym meczem zaczynają serię czterech spotkań na własnym obiekcie. Goście to drużyna spisująca się świetnie z bardzo dobrym blokiem defensywnym zatem o zwycięstwo będzie ciężko. Wygranej gospodarzy upatruję jednak w tym, że jest kilku piłkarzy Man. Utd. w świetnej formie, jak Rooney, Januzaj, De Gea, Chicharito, Nani, a drużyna i trener Moyes powinni wyciągnąć lekcje z poprzednich meczów i już tak głupio nie tracić goli na początku spotkania. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, pełna pula punktów powinna zostać na Old Trafford. Stoke City vs West Bromwich 3:4 Trudny do wytypowania mecz. Podeprę się więc tym, że WBA dysponuje niezłym składem z ciekawymi "nazwiskami" oraz faktem, że Stoke City od kilku spotkań tylko przegrywa i postawię na minimalną wygraną przyjezdnych. Swansea vs Sunderland 3:1 Zapewne kiedyś Sunderland się przełamie. Ale byli blisko w poprzednim meczu, a Swansea jest zawsze groźna na własnym stadionie. Być może wreszcie od początku meczu zacznie dostawać szansę Bony, a Michael Laudrup to trener, który się szybko uczy i tym razem znów postawię na przegraną Czarnych Kotów. West Ham United vs Manchester City 1:1 Młoty prezentowały bardzo słabą formę aż do meczu derbowego z Tottenhamem, wygranego bardzo przekonująco bo aż trzema golami. Ich przewagą jest także to, że grają na własnym stadionie, a w drużynie City większość graczy miała obowiązki na arenie międzynarodowej i są nieco bardziej zmęczeni dlatego stawiam, że gospodarzy stać na minimum punkt z faworyzowanymi Citizens. Aston Villa vs Tottenham 2:3 Villans zaskoczyli już w tym sezonie Arsenal, który w derbach z Tottenhamem wygrał. Tottki zaliczyły ostatnio parę wpadek jednak sądzę, że przerwa reprezentacyjna wyjdzie im na dobre i wrócą na zwycięską ścieżkę. Pomóc ma w tym doświadczenie wyniesione z poprzednich meczów i znajomość faktu, że AV gra nierówno i zawsze może zaskoczyć przeciwnika. Spodziewam się wyrównanego spotkania, które być może przesądzi łut szczęścia. Crystal Palace vs Fulham 1:0 CP to drużyna prawie najsłabsza w lidze, która wygrała jedynie z Sunderlandem. Na ich obronę można jednak powiedzieć, że grali z silnymi i dobrze sobie radzącymi zespołami, a w pierwszej kolejce przegrali bo po prostu debiutowali. Fulham nie jest ligowym potentatem, a na wyjazdach spisuje się średnio dlatego Palace ma szansę na kolejne punkty w lidze, inaczej grozi im los Derby County.
  19. Póki co komentarz na szybko - napisałeś, że po Kac Wawa nie widać w polskiej kinematografii komedii - a wchodzący do kin film Machulskiego "Ambassada" ? (podobno słaby, nie widziałem, ale w zamierzeniu komedia). To raz, a dwa, że się nie zgodzę, że takie filmy jak "Boisko bezdomnych" trzymały poziom bo choćby w tym filmie był spory chaos, różne dziwne wątki i historia jakich było wcześniej milion. A polskie kino kładą aktorzy (te tzw. gwiazdki, z nielicznymi wyjątkami jak Kot czy Więckiewicz), nie scenarzyści i reżyserzy oraz zły system finansowania.
  20. Rorschach

    Dungeon World

    - Jesteśmy na granicy Sewaharu. Całkiem możliwe, że owi panowie właśnie opuszczali gościnne progi cesarstwa i zabierali swoje śmierdzące tyłki w inne rejony. Nie będziemy im w tym przeszkadzać, prawda ? - widząc jaką postawę przyjmuje reszta grupy, postanowiłem nie być gorszy. Jestem zmęczony, głodny i niewyspany ale jeśli mam już wykrzesać z siebie trochę więcej energii niż potrzebne jest na przesuwanie swojego ciała w kierunku najbliższej gospody, wolę zrobić to na walkę z tymi obszarpańcami niż ucieczkę. - Fetor wasz czuć z daleka, zatem nie drgnie mi powieka, kiedy wsadzę ten rapier w twe oko, bandyto, a droga zaczerwieni się posoką. - Słaby to wiersz ale zaimprowizowany na szybko. Nie wiem jaki przyniesie efekt ale zamierzam czekać w gotowości na rozwój wypadków.
  21. Rorschach

    Komiksy II

    Jeśli o mnie chodzi to skreśliłem z mojej "krótkiej listy" WKKM tom "Civil War" bo uznałem, że skoro wszystko i tak w świecie Marvela wróciło potem do starego porządku to mimo iż historia epicka, fajna itd. to jednak nie odcisnęła swojego piętna. Być może w to miejsce wskoczą Ultimates i za 2 tygodnie jednak powędruję do kiosku. Cieszę się za to, że będzie w końcu "Iron Man:Demon w butelce" bo czekam na ten tom od dawna. A jeśli ktoś jeszcze nie wie (chociaż niskie prawdopodobieństwo ale jednak..), w listopadzie wychodzi po polsku książka "Niezwykła historia Marvel Comics" która dostała w tym roku nagrodę Eisnera w kategorii najlepsza książka o tematyce komiksowej. Nie jest to lektura dla mnie ale fani Marvela na pewno już zacierają ręce bo podobno warto przeczytać.
  22. Rorschach

    Komiksy II

    @Up - zgadzam się, "Secret Origin" to dobra historia jak na origin, który prawie każdy zna, a na dodatek ma ten plus, że jest wyjaśniona zagadka śmierci Abin Sura (a nie tak jak w kinowym filmie z 2011, że to niby sprawka Parallaxa). W ogóle, film kinowy to poza efekciarstwem i postacią Sinestro to była jakaś porażka. Ale "Secret Origin" na tej liście która znajduje się na stronie jaką podlinkowałem jest po wydarzeniach z "Sinestro Corps War" i ma to sens ponieważ "SO" zdradza w małym fragmencie na czym polega "Blackest Night". Chociaż chronologicznie oczywiście jest na początku więc też nie przeszkadza czytać jako pierwszą historię, jak kto woli. W tej liście "reading order" jaki podałeś jest też na końcu notka, że jeśli ktoś nie chce kupować wszystkiego, może się skupić tylko na paru albumach. To prawda ale od siebie dodam, że to ze stratą dla czytającego. Weźmy taki tom "Rage of the Red Lanterns" - pojawiają się Niebieskie Latarnie, Czerwone, są sugestie pojawienia się Pomarańczowych, pokazane są różne działania podejmowane przez Strażników Wszechświata, bardziej lub mniej podejrzane, pojawiają się Alpha Lanterns, a Sinestro okazuje się być świetnym strategiem i politykiem oraz bardzo niebezpiecznym przeciwnikiem. Innymi słowy, ograniczenie się do kilku tomów baaaardzo zuboży całą historię i świat Green Lantern. Kupuję też, oprócz runu Geoffa Johnsa, pisany przez Dave'a Gibbonsa równolegle run Green Lantern Corps. I chociaż jest to świetne uzupełnienie historii GL, która skupia się głównie na Halu Jordanie to jednak niestety często zdarzają się gorsze rysunki, a same główne zwroty akcji zarezerwowane dla GL. Plusem jednakże jest poznanie innych członków Korpusu Zielonych Latarni, więcej interakcji między postaciami, a Kyle Rayner, John Stewart, Guy Gardner i spółka to bohaterowie jacy, zebrani razem, są ciekawi. No i nie wszystkie "zwroty fabularne" są zarezerwowane dla GL. W tomie "Sins of the Star Sapphire" Strażnicy Wszechświata wprowadzają jedną dość istotną zmianę... Póki co jestem na etapie kupowania "Blackest Night", ale założyłem sobie, że będą to cztery tomy, a potem jeszcze sporo dalszych, więc jak tak dalej pójdzie to mój portfel weźmie bezterminowy urlop. Historie są świetne i czyta się je błyskawicznie.
  23. Rorschach

    Komiksy II

    @Up - w internecie się wszystko da znaleźć. I owszem, mogłem wypisać więcej informacji, o Strażnikach, Korpusach itd. tylko po co, skoro lepiej samemu przeczytać w komiksach niż na forum lub stronie internetowej. Po co miałbym odbierać przyjemność z czytania jednej z najlepszych superbohaterskich serii ever komuś, kto się zdecyduje na czytanie GL i GLC. Jeśli chodzi o kolejność czytania to korzystam z tej strony - http://www.readingorders.com/ Nie tylko Green Lantern tam jest ale i New 52, Batman, Superman oraz Marvel NOW! i Civil War.
×
×
  • Utwórz nowe...