Skocz do zawartości

Rorschach

Forumowicze
  • Zawartość

    2803
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    1

Wszystko napisane przez Rorschach

  1. @Devius - nie jest to moja ulubiona postać (nawet wręcz przeciwnie) i jedyny komiks jaki czytałem z Green Arrow to wydany w Polsce w dwóch tomach "Kołczan". Ale może pomogę. Przede wszystkim odradzam komiksy z Green Arrow mające na okładce napis "Brightest Day", wiążą się z dużym eventem w serii Green Lantern jaki miał miejsce kilka lat temu i musiałbyś najpierw ogarnąć właśnie ów event. Niezłym pomysłem jest skupienie się na tomach Green Arrow z New 52. Poza tym? Najlepiej właśnie zacząć od Year One. A dalej np. "Longbow Hunters", "Quiver", może jakieś komiksy team-upy z Green Lantern, "DC Showcase: Green Arrow" i inne. Dobrą listę masz tu: http://www.tradereadingorder.com/character/green-arrow/ i tu: http://dc.wikia.com/wiki/Green_Arrow_Recommended_Reading A jeśli chodzi o nowe numery to jeśli masz na myśli zeszyty, a nie tomy, najlepiej właśnie na oficjalnych stronach lub stronach poświęconych danej postaci (np. Batcave w formie newsa publikuje zapowiedzi Bat-tytułów od DC jakie się pojawią w przyszłości). Możesz też sprawdzać strony sklepów komiksowych, zeszyty z przygodami najpopularniejszych postaci się pojawiają krótko po premierze w USA.
  2. Numer bardzo fajny, akurat na Święta (grałbym w Black Ops ale za późno się zdecydowałem na zakup i w empiku promocja się skończyła, a cena wróciła do wysokości 8 dych, z 20 zł). Do czytania (przede wszystkim Thi4f i publicystyka ale i reszta tekstów brzmi zachęcająco) i do pogrania. Tym lepszy, że w tym roku żadnych gier pod choinką nie przewiduję znaleźć.
  3. Oj tam, jakoś się da wytrzymać. Można obejrzeć np. dwa specjalne odcinki serialu Psych czyli Psych - The Musical, a od 2014 roku nowy sezon tego serialu i to raczej zimą zaczną. Chyba, że tylko ja oglądam takie seriale Bałem się, że trzeci sezon Homeland nie będzie już tak trzymał w napięciu ale jednak trio Carrie+Saul+Brody (na koniec sezonu) dało radę. Jak zakończą ten sezon? Nie mam pojęcia i z przyjemnością obejrzę ostatni odcinek ale im dalej w las tym więcej drzew i ciężko będzie scenarzystom utrzymać poziom i zachować względny realizm. Wydaje się, że Ale co do odcinka 11 sezonu 3 to miałem inne wrażenia niż @JediMati, to co zrobił Brody było przewidywalne
  4. Całkiem przyjemny zestaw pełnych wersji. W Dungeon Siege III nie grałem, chyba przy zapowiedziach powstania tej gry wpadło mi w ucho, że będzie nastawiona głównie na online i multiplayer (lub nawet będzie MMO jak Neverwinter Nights) i odpuściłem sobie interesowanie się jej losami. A tak będzie okazja się jej przyjrzeć. Nie jest to RPG ale na bezrybiu i rak ryba. W Dungeon Siege II grało się całkiem przyjemnie. O ile dobrze kojarzę, "Obliviona" na coverze CDA nie było jeszcze ? Anyway, sporo osób, jak widzę, pozytywnie się wypowiada o przygodówce "The Raven" to włączę pierwszy epizod i może się wciągnę, a wtedy drugi będzie jak znalazł.
  5. Rorschach

    Komiksy II

    Fakt, też byłbym zadowolony, ale Egmont wydał początek jego runu, czyli "Batman i syn" i najwidoczniej odbiór komiksu musiał być bardzo na "nie", gdyż ciągu dalszego nie ma. A można było się pokusić o myślenie, że skoro zaczęli, to i skończą. A tak faktycznie skończyli. Na jednym tomie. Jak czytałem "Batman i syn" od Egmontu to miałem wrażenie, że za krótkie, za szybko akcja biegła. A na końcu cliffhanger. To nie mogło się udać. Polskie wydanie ma nieco ponad 100 stron. Amerykańskie - około 200, a nowe wydanie ma ponad 300 (jest poszerzone o "Black Glove"). Także nie mogę zbyt poważnie traktować próby startu run-u Morrisona w Polsce jaką podjął Egmont. Jednak jest komiks ze "starego" DC jaki mogliby wydać - "Batman: Noel". Lub, skoro wydali "Hush" to coś z tego co robił Paul Dini np. "Heart of Hush". Kupiłbym z chęcią bo to jedne z tych komiksów jakie odłożyłem na dalszą przyszłość w swych zakupach komiksów po angielsku. Zazdroszczę, chciałoby się mieć w swoich zbiorach ale cena odstrasza (długie uszy Batmana również ).
  6. Rorschach

    Komiksy II

    Aquaman zaliczy solidniejszy występ jeżeli wydadzą w Polsce "Justice League t.3 Throne of Atlantis". Restart uniwersum odświeżył tą postać ale z drugiej strony, nie ma jej w filmach. W "Justice League: War" jest SHAZAM!, a w aktorskim filmie z Batmanem i Supermanem też się raczej nie pojawi chociaż dołączyli do obsady Wonder Woman. I przy braku wsparcia "filmowego" seria z tą postacią byłaby podwójnym ryzykiem. Szkoda. Pytanie tylko co z ewentualnym wydaniem eventu, takiego jak Forever Evil. Jeśli będą się te tytuły sprzedawać i dalsze tomy pojawiać na polskim rynku, w końcu się dojdzie do tego punktu,a to dla Egmontu byłaby nowość. Z Supermanem ciężko coś wydawać bo sporo rzeczy się ze sobą łączy. Parę dni temu przeczytałem 400-stronicowy tom "Doomsday", gdzie historie nawiązywały i do "Our Worlds At War" i oczywiście, "Death and Return of Superman". Klasyczne historie, jak "Co się stało z Człowiekiem Jutra?" czy "Superman For Tomorrow" nie są dobre w odbiorze jeśli są wyrwane z kontekstu. "Superman Red Son" w kraju z takimi doświadczeniami ze strony komunizmu jakie ma Polska też mógłby być strzałem w stopę. Zatem regularne wydawanie czegoś zupełnie nowego, nawet z New 52 jest rozsądnym krokiem. A z Batmanem to fakt, większość klasycznych historii już została wydana w Polsce, a inne są zbyt ryzykowne ("Black Mirror" po polsku? Dick Grayson jako Batman? To mógłby być szok dla większości czytelników). Chociaż, gdyby wydali po polsku run Granta Morrisona, byłbym bardzo zadowolony. Swoją drogą, ciekawe czy Mucha wyda po zapowiedzianych na przyszły rok "Dark Victory" i "Justice" również "Catwoman: When in Rome".
  7. Rorschach

    Komiksy II

    Osobiście najbardziej żałuję braku "Flasha" i "Green Lantern", jeśli te zapowiedzi się potwierdzą. Sądząc po moim tempie kupowania, za parę miesięcy skończę "GL vol.4" i przyjdzie czas na "Green Lantern vol.5" z New 52. "Sinestro" po polsku i w twardej oprawie? Nie obraziłbym się. Niestety, GL to zbyt mało popularna postać w Polsce. Tylko czemu w takim razie wydają "All Star Western vol.3" wypełniony kompletnymi no-name'ami, poza Jonah Hexem i Amadeusem Arkhamem (ale Hex to i tak jeszcze większy no name dla polskiego czytelnika niż GL)? Chyba za bardzo się zrazili słabą sprzedażą "Dziedzictwo Green Lanterna: Testament i Ostatnia Wola Hala Jordana". Komiksu całkowicie niezrozumiałego dla początkującego w uniwersum GL, choć ten komiks był pierwszym z GL jaki przeczytałem. Plus dla Egmontu za kontynuowanie wszystkich serii, Batmana t. 3 i 4 chętnie nabędę. "Flash" może się pojawi w 2016 gdy będzie na ekrany kin wchodził film z tą postacią.
  8. Rorschach

    Komiksy II

    @Up - wielokrotnie w tym temacie pisałem, że WKKM czytam bardzo wybiórczo i ostrożnie dobieram tytuły. Ale czasami wpadnie mi w ręce komiks wydany w tej serii lub który będzie wydany, a udało mi się pożyczyć. I niestety to zjawisko czyli chaos i utrudnione zrozumienie sytuacji w komiksie, dla polskiego czytelnika, jest cechą powtarzającą się. Czytałem "Narodziny Venoma" - straaasznie pocięty komiks ale chociaż skrótowo tam opisali brakujące elementy. Ale niedawno czytałem "Wojnę domową" wydaną przez Muchę i miałem wrażenie, że wszystko dzieje się za szybko, po łebkach, a postacie działają na podstawie zupełnie nieznanych mi motywacji. Może gdybym bardziej się interesował Marvelem to byłoby inaczej ale miałem wrażenie, że ogromny potencjał tej historii nie został w pełni spożytkowany - zapewne po to były serie poboczne w tym evencie i plus dla Muchy, że wydała "New Avengers: Wojna Domowa" ale nie miałem okazji czytać komiksów z serii "New Avengers" więc piszę o odczuciach czytelnika, który zapoznał się jedynie z samą mini-serią pt. "Wojna Domowa". A komiksowy grudzień jest bardzo obfity i aż ciężko się zdecydować co wymienić w liście do św. Mikołaja. "Kot Rabina t. 1-5", "Wieże Bois Maury", pierwszy tom integrala "Rorka", "Blacksad t. 5"... A zaraz po Nowym Roku wychodzi "Iron Man: Demon w butelce".
  9. W tej kolejce wysyp niespodzianek, nikt nie trafił więcej jak trzech spotkań. W wyścigu o mistrzostwo, realnie patrząc, jest sześć drużyn, a okres decydujących spotkań coraz bliżej, co rokuje na jeszcze większą liczbę zaskakujących wyników. W tej kolejce dwa hity ale i sporo innych, interesujących meczów. Manchester City vs Arsenal Cardiff City vs West Bromwich Chelsea vs Crystal Palace Everton vs Fulham Newcastle United vs Southampton West Ham United vs Sunderland Hull City vs Stoke City Aston Villa vs Manchester United Norwich vs Swansea Tottenham vs Liverpool
  10. Pierwotnie chciałem opublikować inny wpis w pierwszej kolejności ale ponieważ dawno nie recenzowałem niczego, a obejrzany film uznałem za zasługujący na recenzję, oto i ona. Zapewne wiele osób przynajmniej ze słyszenia zna klasyki kinematografii światowej i potrafi, słysząc dany tytuł filmu, opowiedzieć co nieco na jego temat. "Pół żartem, pół serio", "Wszyscy ludzie prezydenta", "7 wspaniałych", "Hannibal", "7 pieczęć", "Psychoza" i wiele innych - nie trzeba oglądać danego filmu by kojarzyć, tak się wrósł w kulturę, że prędzej czy później dana osoba się natknie na nawiązania do niego. Podobnie jest z "Obywatelem Kane", arcydziełem Orsona Wellesa. Ale nie zamierzam pisać o tym filmie, opiszę inny. Konkretnie, "Meet John Doe", na język polski przetłumaczone jako "Obywatel John Doe". Nie do końca podoba mi się to tłumaczenie ale nie jest najgorsze, szczególnie, że obraz wyreżyserowany przez Franka Caprę ("Arszenik i stare koronki") ma sporo podobieństw z "Obywatel Kane". Jednak nie jest tak znany jak film Wellesa. A szkoda. Oba powstały w tym samym roku, 1941, zatem ciężko sugerować, że jeden reżyser zgapiał od drugiego, ba ! premiera "Meet John Doe" miała miejsce półtora miesiąca wcześniej. W rolach głównych zagrali: Gary Cooper ("W samo południe") jako bohater tytułowy oraz Barbara Stanwyck ("Podwójne ubezpieczenie"). Podobieństwa obu filmów nie kończą się na roku premiery ani na postaci magnata prasowego jaka pojawia się w filmie i ma spory wpływ na akcję oraz koncepcji zastosowanych w fabule. Nie chcę zdradzać zbyt wiele ale tych podobieństw jest nieco więcej, a pewne sceny są ponadczasowe i film nie stracił na aktualności. Niezbyt mi się podobają plakaty do tego filmu ponieważ sugerują, że wątek romantyczny jest główną osią fabuły. To nieprawda. Jest w filmie, nie przeczę ale znajduje się przez większą część czasu na drugim planie i nie ma ani jednej sceny bezpośrednio z nim związanej (np. pocałunku). Film zaczyna się od ruchu jaki wykonuje dziennikarka gazety "Bulletin", Ann Mitchell, zagrożona utratą pracy po zmianie właściciela. "New Bulletin" ma nową politykę i redukuje zatrudnienie (kapitalna scena zmiany tablicy przy wejściu do redakcji, warto zwrócić uwagę na napisy na starej i nowej). Ann w swoim ostatnim tekście tworzy więc postać Johna Doe, człowieka z ulicy, który "pisze list" w którym grozi samobójstwem w drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia w proteście przeciwko niesprawiedliwości, korupcji, biedzie, bezrobociu i innym społecznym plagom. W ten sposób, takim imieniem i nazwiskiem, oznaczane są w krajach anglosaskich osoby z nieznaną tożsamością ale ów przyszły samobójca jest w całości dziełem wyobraźni Mitchell. Dziennikarka przyznaje się redaktorowi naczelnemu i bez cienia wstydu proponuje kontynuować maskaradę i rozwijać to dalej. Ziarno pada na podatny grunt, ludzie, mający te same problemy co John Doe, kupują gazetę, konkurencyjna gazeta, "Chronicle" węszy ściemę ale nie może nic zrobić. Sprawa rozwija się tak bardzo, że trzeba znaleźć kogoś kto będzie grał Johna Doe. "List" JD poruszył serca, kobiety składają propozycje matrymonialne, padają propozycje pracy zatem wielu kandydatów zgłasza się do gazety twierdząc, że są autorami listu. Spośród nich zostaje wybrany jeden, który wcieli się w rolę Johna Doe, a cała sprawa nabiera jeszcze większego rozpędu i zatacza coraz szersze kręgi... Myślicie, że opowiedziałem ponad połowę filmu? Błąd. Jak na nieco ponad dwie godziny, udało się zmieścić sporo, a fabuła jest spójna. Zastrzeżenia mam co do muzyki, zupełnie bezbarwna, ot jakieś tam melodie przewijające się przez film lub grane jako podkład do scen bez dialogów. Niestety, wpływa ona też na ocenę całości filmu ponieważ jest przejawem cechy charakterystycznej dla filmów Capry, optymistycznego rysu całości. Aktorzy grają dobrze, świetnie są dopasowani do swoich ról, dialogi na dobrym poziomie (monolog "Pułkownika" [na zdjęciu pierwszy z prawej] wart jest uwagi, sceny w których bohaterka grana przez Stanwyck przekonuje "Johna Doe" do swoich racji wypluwając słowa z prędkością karabinu maszynowego - również świetne) ale kuleje, jak wspomniałem, oprawa muzyczna i niestety, brakuje najistotniejszego elementu jaki mógł dopełnić układanki - goryczy. Nieco inne zakończenie, zmiana muzyki i mogło być arcydzieło. A wyszedł film "tylko" bardzo dobry. Widzom pozostaje jednak delektować się ukrytymi w tym dziele trafnymi, życiowymi spostrzeżeniami i zajrzeć trochę głębiej. Wcale nie patrzeć na ten film jak na odrobinę mniej utalentowanego brata "Obywatela Kane'a" gdyż "Meet John Doe" broni się po prostu sam. Zazwyczaj nie daję ocen w swych recenzjach ale jeśli ktoś potrzebuje, proszę: 7 z dużym plusem to minimum. "Ósemkę" dałbym z czystym sumieniem gdyby nie zakończenie, a 9 byłoby (tyle dałem "Obywatel Kane") gdyby nadać temu filmowi trochę inny szlif.
  11. @Up - zagranie Anity było celowe ponieważ gdyby nie machał łapami to piłka znalazła by się w siatce. Czy to instynkt czy przemyślana decyzja, to nieistotne. Czerwona kartka i karny się należały. Ale źle się dzieje w państwie Manchesterskim skoro Ferdinand w mediach krytykuje (przed meczem) Moyesa... Ferguson na takie numery by sobie nie pozwolił. Aż strach myśleć co by było gdyby jednak Rooney latem odszedł do Chelsea. Co by nie mówić o Waynie i jakich mu wad nie wytykać (a ma sporo) to jednak w każdym meczu chce wygrywać i strzelać gole i pracuje całe spotkanie dla zespołu. U innych zawodników tego nie widzę, może prócz Valencii, Evry. Ale im się często zdarzają rajdy flanką zupełnie bez pomyślunku. Nie sądzę by Moyes został zwolniony po sezonie, myślę, że przynajmniej dwa sezony może popracować. Tylko co się stało z tym, że SAF miał zostawić następcy kompletny skład skoro sporo zawodników zawodzi... Może okres zmiany trenera musi być połączony z wymianą składu bo podobno do wydania latem było 60 mln, a kupiono tylko Fellainiego w ostatniej chwili i to za zbyt dużą kwotę bo do końca lipca za taką sumę mógł być pakiet Baines+Fellaini. Tylko jaki topowy gracz przyjdzie do klubu środka tabeli i bez takiej osobowości jak Ferguson na ławce trenerskiej.
  12. Manchester United - Newcastle United 0:1 Zęby bolą jak się ogląda mecze United w tym sezonie, poza nielicznymi wyjątkami. Cóż, tak to jest jak się nie kibicuje Barcelonie tylko klubowi grającemu w wyrównanej lidze i nie mającemu w składzie wielkich gwiazd poza Rooneyem i Van Persiem. Roo nie zagrał za zbyt dużą ilość żółtych kartek, zagrał Van Persie i nawet strzelił gola, niestety ze spalonego. Kagawa nie umie się odnaleźć na Wyspach, zresztą też ma kontuzję, Van Persie ledwo wyleczył pachwinę i uraz palca, Anderson już dawno powinien wylecieć z tego klubu i to z hukiem, Cleverley też już raczej nie rozwinie się poza pewien poziom. Zaha dzisiaj krótko zagrał i to co pokazał było słabe, Nani słabiutko chociaż od początku spotkania... Young nie grał ale też powinien się pożegnać z Old Trafford. Jedyne mocne punkty Diabłów na boisku to De Gea i Januzaj, starał się też Hernandez i Van Persie, a malutki plusik dla Rafaela i Evry. Vidic przegrywał sporo pojedynków, Evans ledwie poprawnie, Jones słabo ale i tak blok obronny totalnie się nie popisał przy golu dla gości, zostawiając w polu karnym nieobstawionego Cabaye. Czy zatem zasłużenie gospodarze przegrali i padł kolejny, wieloletni rekord (Newcastle od 41 lat nie wygrało na Old Trafford, a do poprzedniego meczu, Everton od 21 lat)? Odpowiedź brzmi: nie. Powinny być dwa karne dla United i czerwona kartka dla rozgrywającego dobry mecz w środku pola gracza Newcastle, Anity. Pierwszy karny przy faulu Colocciniego na Hernandezie, drugi, ewidentny, przy strzale obronionym ręką przez Anitę. Piłka leciała do siatki, przy słupku, stał tam pomocnik Newcastle i obronił ręką. Czerwona kartka i karny, niestety, sędzia liniowy i główny tego nie widzieli, a bramkowego nie ma Anita potem za jeden faul nie dostał żółtej kartki i dopiero w samej końcówce meczu obejrzał żółty kartonik. W poprzednim meczu, z przebiegu spotkania United nie zasługiwało na porażkę (sprawiedliwy remis był z Tottenhamem) ale na remis, niestety, kolejny raz tracimy punkty. Przed sezonem typowałem, że United skończy sezon na 4-5 miejscu, podtrzymuję to i realistycznie czułem, że na obronę tytułu szans nie ma zbyt dużych. Żeby jednak nie spisać tego sezonu na straty trzeba wywalić kilku graczy, kupić klasowych zawodników i to już zimą, chociaż kiedyś Ferguson raczej tego nie robił, wolał kupować latem. Mam jednak nadzieję, że Moyes nie próbuje kopiować Fergiego ponieważ to nie ma sensu, musi mieć własny styl. A robienie zmian po 60 minucie spotkania to nie jest dobra rzecz... Szczególnie gdy drużyna straciła zapał do walki do ostatniej minuty. Ech, brakuje kogoś takiego jak Roy Keane który by powiedział sporo mocnych słów w szatni bo niektórym chyba woda sodowa uderzyła do głowy. Porażki nie bolałyby tak bardzo gdyby widać było zaangażowanie i walkę do końca bo teraz, z przebiegu meczu gdy widzę, że tracimy gola to już wiem, że dobrze nie będzie i nie dziwię się kibicom opuszczającym OT przed końcem spotkania. Piłkarze powinni zdać sobie sprawę, że ani drużyny przeciwne ani sędziowie nie boją się już konfrontacji z Fergusonem i jego drużyną bo SAF-a już nie ma. A Premier League to siedlisko wilków, jak ktoś pokaże słabość, zostanie to od razu wykorzystane bezlitośnie. Swoją drogą, ciekaw jestem pomeczowej konferencji Moyesa, czy wspomni co nieco o pobłażliwości i błędach sędziego Marinera... W końcu, jeśli się upodabniać do Fergusona to przynajmniej w pożytecznych sprawach, a nie błędach jak późne zmiany.
  13. Manchester United vs Newcastle United 3:1 Ciężko bez Van Persiego, statystyki pokazują, że Holender jest jak talizman, a bez niego w składzie United nie wygrywa. Trzeba jednak to zmienić, a kluczem do wygranej jest nie pozwalanie by rywale łatwo otrzymywali rzuty wolne i rożne. Newcastle to solidna drużyna ale Swansea pokazało, że nie taki diabeł straszny jak go malują, a Czerwone Diabły coś o tym wiedzą. Z pomocą publiczności i z paroma zmianami w wyjściowym składzie, gospodarze powinni wygrać ten mecz. Crystal Palace vs Cardiff City 1:1 Obie drużyny dzieli niewielki dystans punktowy, obie to beniaminkowie i obie walczą o utrzymanie. Podział punktów wydaje się naturalną konsekwencją tej wyliczanki, Palace pokazało, że umie wygrywać chociaż nie strzela wielu goli, a Cardiff zawsze może wyszarpać punkty rywalowi. W poprzedniej kolejce stawiałem na taki rezultat w meczu CP, może tym razem właśnie taki wynik padnie. Liverpool vs West Ham United 3:0 Młoty są niebezpiecznie blisko strefy spadkowej i nie sądzę by w starciu z 'Poolem mogło się to zmienić. W doskonałej formie strzeleckiej jest Suarez, zespół utrzymuje się w czubie tabeli, a na Anfield osiąga świetne rezultaty, czego dowodem jest rozbicie Norwich w poprzednim spotkaniu. Murowanym faworytem są gospodarze i to na nich stawiam. Southampton vs Manchester City 1:3 Oba zespoły brały udział w szalonych meczach w środku tygodnia ale fakt, że Soton straciło trzy gole na własnym obiekcie nie wróży dobrze, biorąc pod uwagę dobrą formę ich bloku defensywnego w poprzednich meczach. City to rywal silniejszy niż Villa, a kontuzja Boruca może się okazać dla Świętych groźniejsza w skutkach niż się zdaje. Stoke City vs Chelsea 0:2 Mimo iż o mały włos CFC nie straciła punktów w Sunderlandzie to ofensywni piłkarze zespołu prowadzonego przez Jose Mourinho pokazali, że można na nich liczyć. Stoke słabo sobie radzi z zespołami wybitnie nastawionymi na ofensywę i nie strzela wielu goli dlatego sądzę, że wygrają przyjezdni. Jak na razie nic nie wskazuje by goście z Londynu mieli kryzys formy. West Bromwich vs Norwich 3:2 Kanarki na wyjazdach radzą sobie bardzo słabiutko i chociaż w środku tygodnia WBA poległo z City u siebie to nie musi się wstydzić swojego występu. Wystarczy powtórzyć styl gry z tamtego meczu, a na podłamane morale przyjezdnych na pewno wystarczy by odnieść zwycięstwo. Czemu akurat takim stosunkiem bramek? To wciąż jest Premier League i wszystko się może zdarzyć. Sunderland vs Tottenham 1:2 Czarne Koty miały szanse urwać punkty Chelsea, teraz przyjeżdża Tottenham, inny londyński zespół. Spurs wciąż nie wrócili do pełni formy i nie idzie im najlepiej ale chyba oba zespoły wyniosły sporo nauki z meczów rozgrywanych w środę. Pod względem umiejętności piłkarskich i doświadczenia sztaby trenerskiego lepsi są goście dlatego choć instynkt podpowiada remis, postawię na nich. Fulham vs Aston Villa 1:1 W lepszej formie jest Villa ale Fulham walczy o życie, jest w strefie spadkowej i każdy punkt ma znaczenie chociaż jeszcze nie ma nawet połowy sezonu. Z kim jednak zdobywać punkty jak nie z takimi zespołami jak AV? Dodatkowo, nagły atak zimy może utrudnić podróże i drużyny przyjezdne mogą być narażone na szereg niewygód i opóźnień, które mogą się odbić w ich postawie na boisku. Arsenal vs Everton 2:2 Wielu komentatorów w Evertonie upatruje właściwej drużyny do zatrzymania pędzącego Arsenalu. Kanonierzy na własnym obiekcie mają doskonałą passę samych zwycięstw ale The Toffees długo byli niepokonani w lidze, bilans też mają nie najgorszy, a piłkarsko oraz dzięki trenerowi, mają wszystkie atuty by zatrzymać faworytów. Martinez dokonywał tego w Wigan, dokonuje tego w Evertonie. Swansea vs Hull City 2:0 Tygrysy najlepsze rezultaty osiągają w tym sezonie w meczach domowych, a Swansea się przebudziła z formą. Chociaż oba zespoły sąsiadują ze sobą w tabeli, miejsce rozgrywania spotkania chyba będzie miało decydujące znaczenie dlatego mój typ idzie na wygraną gospodarzy.
  14. Nie rozumiem czemu wszyscy z góry skreślają Anglików. Na Mistrzostwach Europy z Włochami zremisowali, Azzurri awansowali dopiero po karnych, światowej klasy zawodników mają, a trener Hodgson stawia na defensywę. O awansie z tej grupy może zadecydować bilans bramkowy. Z pierwszej grupy stawiałbym na awans Brazylii (właściwie pewniak) i Meksyku. Chorwacja to już nie to samo co kilka lat temu, a Meksykanie będą przyzwyczajeni do warunków klimatycznych. Kamerun może zamieszać ale "na papierze" ma najmniejsze szanse na awans. Druga grupa - teoretycznie Holandia i Hiszpania, Australia raczej bez szans (powtórzę się, to już nie to samo co kilka lat temu, bez Hiddinka na ławce...), Chile może być "czarnym koniem". Grupa trzecia, C, to dość wyrównana grupa, na awans ma szanse prawie każdy. Grekom przybyło ostatnio młodych, utalentowanych graczy, Kolumbia już od paru lat podnosi poziom sportowy, a Falcao to jeden z najlepszych napastników świata, Japonia dobrze się pokazała na Pucharze Konfederacji, zebrała doświadczenie i pokazała siłę w ataku, a WKS zawsze groźny (bracia Toure, Drogba & spółka). Mój typ - Kolumbia, Japonia. Grupa D - Kostaryka odstaje, awans rozstrzygnie się między pozostałą trójką. Stawiam mimo wszystko na Anglików i Urugwaj. Grupa E - Francuzi mają farta, sporego farta. Jeśli nie zaczną się kłótnie jak w RPA to z tej grupy powinna awansować Szwajcaria i Francja. Grupa F - Bośnia to debiutant co na pewno nie pomoże im w grze o awans, choć piłkarzy mają dobrych. Argentyna to pewniak, Iran może sprawić parę niespodzianek ale jednak jako drugi zespół chyba awansuje Nigeria. Grupy G oraz H też są ciekawe. W tej pierwszej mamy nieprzewidywalną Ghanę, USA prowadzone przez byłego selekcjonera Niemców, Klinsmanna i mające już sporo doświadczenia, "Brazylię Europy" czyli Portugalię grającą na MŚ 2014 prawie jak w domu oraz zawsze silnych Niemców. Mój typ na awans to Portugalia i USA, tak zaskakująco ponieważ w tej grupie wszystko się może zdarzyć. Ostatnia grupa też jest wyrównana. Faworytem jest Belgia ale nie ma doświadczenia na MŚ (grała tylko na ME), Algieria to zespół radzący sobie w przeszłości dobrze w Afryce, zdobywca trofeów na Czarnym Lądzie i zawsze bardzo zmotywowany (modlą się do Allaha przed każdym meczem w szatni), Rosja jest silna ale może się na tym przejechać, tak jak to miało miejsce na EURO 2012, zaś Korea zna smak gry w półfinałach, wprawdzie już dość dawno to było ale parę punktów na pewno urwą reszcie drużyn z tej grupy. Mój typ na awans to Belgia i Algieria. Zresztą to i tak są czyste spekulacje ponieważ przez te pół roku może się przydarzyć (oby nie) mnóstwo kontuzji zawodników, zmian trenerskich, a potem będzie działać szereg nieprzewidywalnych czynników, od przygotowania do klimatu zaczynając, na długich podróżach między stadionami, kończąc.
  15. Sporo goli padło w tej kolejce, aż w czterech spotkaniach minimum pięć, a wyniki nie były takie łatwe do przewidzenia. To dobrze bo to chyba znak, że przed okresem świąteczno-noworocznym Premiership wrzuca następny bieg. Następna runda spotkań już za dwa dni, w weekend. Manchester United vs Newcastle United Crystal Palace vs Cardiff City Liverpool vs West Ham United Southampton vs Manchester City Stoke City vs Chelsea West Bromwich vs Norwich Sunderland vs Tottenham Fulham vs Aston Villa Arsenal vs Everton Swansea vs Hull City
  16. Crystal Palace vs West Ham United 1:1 Palace mimo iż zajmuje ostatnią pozycję w tabeli to jednak przed własną publicznością spisuje się lepiej niż na wyjazdach, a West Ham ma strasznie nierówną formę i często notuje wyniki remisowe dlatego sądzę, że to spotkanie zakończy się właśnie takim rezultatem. Arsenal vs Hull City 2:0 Tygrysy wprawdzie wygrały z 'Poolem ale to było u siebie, a statystyki wyraźnie pokazują, że Hull to drużyna "domowa", a na wyjazdach radzi sobie słabo. Emirates, stadion Arsenalu, to nie od dziś trudny teren, świeżo po remoncie długo był nie zdobyty, a Kanonierzy są w tym sezonie w świetnej formie i mają realne szanse na mistrza jeśli ją utrzymają. Liverpool vs Norwich 4:0 W poprzednim sezonie, a jeszcze w tym roku, w styczniu, Liverpool zdemolował Norwich. Goście nie mają dobrych wspomnień, a że są drużyną dość przeciętną, może to trochę pętać nogi piłkarzom w żółtych strojach. Gospodarze są dodatkowo podrażnieni porażką z Hull i przed własną publicznością będą chcieli odnieść przekonywujące zwycięstwo. Manchester United vs Everton 2:2 Mecze z Evertonem zawsze były trudne dla United, w pamięci nadal mam takie spotkania jak np. remis 3-3 gdy Everton przegrywał dwoma golami i to się ciągnie od lat. Obie drużyny grają ambitnie i do końca, obie w tym sezonie radzą sobie podobnie, utrzymując się tuż za czołówką tabeli. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na podział punktów. Southampton vs Aston Villa 0:1 Na każdą serię kiedyś przychodzi koniec. Święci mają świetny bilans meczów u siebie ale Boruc, podstawowy bramkarz, nabawił się dość poważnego urazu, a Gazzaniga w tym sezonie jeszcze nie był ograny i może niepewnie interweniować. A Villans to drużyna jaka lubi zaskakiwać i lubi grać z pozycji "nie faworyta". Stoke City vs Cardiff City 1:1 Stoke potrzebuje ciułać punkty, swoim tempem i przez cały sezon żeby się utrzymać, a Walijczycy, chociaż czasami pokazują smoczy pazur, są tuż nad strefą spadkową i w meczu wyjazdowym muszą stosować taktykę "przede wszystkim nie przegrać". Garncarze lepiej się prezentują u siebie ale obie drużyny są mniej więcej na tym samym poziomie piłkarsko i podział punktów raczej będzie sprawiedliwy. Sunderland vs Chelsea 1:3 Druga od końca drużyna spotka się z drużyną drugą od góry. Faworyt jest jeden i na zwycięstwo Chelsea stawiam. Zbyt dobrych ma piłkarzy i zbyt dobrze zna swój fach Jose Mourinho by Sunderland mógł go czymś zaskoczyć, drużyna, która nie ma ani wyróżniających się piłkarzy ani dobrego bramkarza ani solidnego zespołu jako całość. Swansea vs Newcastle United 1:1 Łabędzie muszą ustabilizować formę, a Newcastle ma jedną z lepszych obecnie z wszystkich ekip ligowych. Jednak przed Srokami długa podróż do Walii, a mający wciąż poparcie kibiców i zarządu młody-zdolny trener Michael Laudrup jest w stanie ustabilizować formę zespołu i zatrzymać pnące się powoli w górę tabeli Newcastle. Fulham vs Tottenham 1:2 Mecz na przełamanie dla Tottenhamu. Trener Andre Villas Boas deklaruje, że ma poparcie zarządu, a zła karta się odwróci i Spurs zaczną wygrywać. Okazja wyśmienita bo Fulham gra bardzo słabo i ledwie, ledwie utrzymuje się nad strefą spadkową. Remis z United i dwukrotne prowadzenie w meczu, na pewno dały pozytywny zastrzyk morale ekipy Tottenhamu. West Bromwich Albion vs Manchester City 1:3 Citizens imponują formą strzelecką, wprawdzie tylko w spotkaniach u siebie ale sześć goli zaaplikowanych Spurs, siedem Norwich, a trzy Swansea to liczby imponujące. Po drodze przydarzyła się wpadka z Sunderlandem jednak WBA to nie ta sama drużyna co parę lat temu, formę ma przeciętną i z silniejszymi drużynami częściej remisuje niż przegrywa. W meczu z takim rywalem jak City to może się zemścić.
  17. Następna kolejka spotkań zacznie się już za dwa dni, we wtorek i obejmie również środę. Dlatego warto pamiętać o typowaniu wcześniej. Crystal Palace vs West Ham United Arsenal vs Hull City Liverpool vs Norwich Manchester United vs Everton Southampton vs Aston Villa Stoke City vs Cardiff City Sunderland vs Chelsea Swansea vs Newcastle United Fulham vs Tottenham West Bromwich Albion vs Manchester City
  18. Aston Villa vs Sunderland 0:1 Podejmuję ryzyko i stawiam na przekór oczekiwaniom. Villa zawsze mnie zawodzi i osiąga rezultat dokładnie inny niż typuję. Sunderland złapał kontakt z końcówką tabeli i brakuje mu 3 punktów by wydostać się ze strefy spadkowej, a Czarne Koty to zespół grający niezgorszy futbol, z niezłymi graczami i cały sezon przegrywać nie mogą. Jak nie teraz to kiedy? Cardiff City vs Arsenal 1:1 Cardiff zatrzymało United może zatrzymać i Arsenal. U siebie Walijczycy wygrali przecież z City i zremisowali z Evertonem, a piłkarzy mają niezłych, na czele z Kieranem Richardsonem. Arsenal to lider ligi ale już się zdarzało im potknąć w tym sezonie, zaliczyć porażki i remis, akurat wyjazdowy, z WBA dlatego Cardiff, jeśli zagra ambitnie, nie stoi na straconej pozycji by zdobyć jakieś punkty. Everton vs Stoke City 2:0 Dobry występ w derbach Liverpoolu na pewno doda pewności siebie graczom Martineza, Everton nie od dziś gra ambitnie i walczy o punkty, a będzie im tym łatwiej, że w Stoke jest trochę kontuzji, a także z uwagi na fakt, że mecz będzie się odbywał na Goodison Park. Norwich vs Crystal Palace 3:2 Czas pokaże czy ostatnia wyjazdowa wygrana CP to symptom nadchodzącej wiosny dla kibiców tego klubu czy może jednak błąd w pomiarach i wrócą do zaliczania seryjnie porażek. Postawię jednak bezpiecznie, na gospodarzy, którzy wydają się być silniejsi i w bardziej uprzywilejowanej pozycji, bez żadnej presji spoczywającej na barkach. West Ham United vs Fulham 1:0 Spotykają się dwa dość słabe zespoły i teoretycznie jest to gra na remis. Jednak coś czuję, że jakiś element przeważy szalę na czyjąś stronę i ponieważ stabilniej i solidniej gra WHU, na tą drużynę stawiam. Newcastle United vs West Bromwich Albion 2:1 West Bromwich gra w tym sezonie naprawdę różnie, w ostatnim meczu roztrwonili dwubramkową przewagę, jedną połowę grając świetnie, drugą kiepsko. Newcastle zaś, powoli pnie się w górę tabeli, a na własnym obiekcie jest groźne nawet dla ligowych potentatów takich jak Liverpool czy Chelsea i dlatego mój typ idzie na zwycięstwo gospodarzy. Tottenham vs Manchester United 1:3 Trudny typ... Spurs mają całkowite załamanie formy, a na dodatek strzelają skandalicznie mało goli jak na posiadany potencjał ale United potrafi zremisować wygrane mecze, a Tottki mają w składzie klasowych piłkarzy i w LE radzą sobie dobrze. Stawiam jednak na zwycięstwo Man. Utd. ponieważ zmiażdżenie wicelidera Bundesligi przekonało mnie, że to gracze Moyesa są w znacznie lepszej formie niż rywale. Hull City vs Liverpool 1:1 Statystyki pokazują jasno, Tygrysy to zespół "domowy", na własnym stadionie najlepiej się czują i osiągają najlepsze wyniki. A Liverpool na wyjazdach średnio i na dodatek w dramatycznych okolicznościach zremisował derby z Evertonem co zawsze wpływa na psychikę, dlatego typuję remis i podział punktów. Chelsea vs Southampton 2:1 W normalnych okolicznościach Soton byłoby trudnym rywalem dla CFC ale Mauricio Pochettino ma kłopot co zrobić z podstawowym bramkarzem, Borucem, po jego katastrofalnych błędach w ostatnich meczach - posadzić na ławce i ryzykować grę rezerwowym czy ryzykować, że Boruc znów zawali w jakiś sposób? Gracze Mourinho to rutyniarze i na własnym stadionie są groźni dla każdego dlatego przewiduję, że 3 punkty zostaną w Londynie. Manchester City vs Swansea 3:1 Sześć goli zaaplikowanych Tottenhamowi mówi samo za siebie. Przy chwiejnej formie Łabędzi, zdecydowanym faworytem tego spotkania są gospodarze, którzy mają zwycięską passę, również w Lidze Mistrzów (wygrana z Viktorią Pilzno) i mimo tego, że obrona gra raz lepiej raz gorzej, Citizens siłę ofensywną mają wielką.
  19. Z Batmanem i Supermanem jest sporo serii wydawanych w ramach New 52. Batman Incorporated, Batman, Batman and Robin, Dark Knight, Detective Comics i serie "okołobatmanowe" takie jak Nightwing, Batwing, Batgirl, Batwoman, Catwoman, Birds of Prey itd. Z Supermanem podobnie, mamy Action Comics, Superman Unchained, Superman i "okołosupermanowe" czyli Superboy, Batman/Superman, Superman/Wonder Woman, Supergirl. Mało kogo stać na kupowanie wszystkiego (zresztą, poziom każdej serii zależy w dużej mierze od scenarzystów i rysowników jacy ją tworzą) więc nie ma obaw, że coś stracisz koncentrując się tylko na jednej. Każda jednak się odrobinę różni od innej np. Detective Comics teoretycznie powinno bardziej się skupiać na detektywistycznej działalności Batmana, a w serii Batman masz więcej akcji niż detektywistycznych działań. Od siebie mogę polecić z New 52 - "Batman" (to co wydają w Polsce, historia z Trybunałem Sów niezła, a zaraz potem jest świetne "Death of the Family" jako tom 3 tej serii), a jeśli chodzi o Supermana to "Superman Unchained"
  20. Superman - "Birthright" oraz dwa tomy "Superman Earth One" - na nowo opowiedziany origin postaci, w dwóch wariantach (seria Earth One, podobnie jak w przypadku tomu z Batmanem to świat alternatywny) Na początek polecam też "Superman Na Wszystkie Pory Roku" który również jest próbą opowiedzenia początków Supermana w Metropolis. dalej: "Superman For Tomorrow" - znajomość uniwersum niepotrzebna chociaż pojawia się tam jeden z arcywrogów Supesa oraz wątek Lois Lane jest w bardzo zaawansowanej fazie. Można też kupić tanio jakiś tom z serii DC Showcase, czyli 600 stron czarno-białych przedruków starych numerów Action Comics z Supermanem (inne tomy z tej serii są z innymi postaciami DC) - stare opowieści ale potem przeczytanie klasycznej opowieści Alana Moore'a czyli "Co się stało z Człowiekiem Jutra ?" smakuje znacznie lepiej. "Superman Red Son" osadzony w alternatywnej rzeczywistości gdzie Supes ląduje jako niemowlę w ZSRR jest dostępny w sieci jako motion comis na youtube ale można też i tę opowieść nabyć. Batman - jak już zostało wspomniane, seria z New 52 wydawana u nas przez Egmont czyli Trybunał Sów + Miasto Sów nadaje się dla kogoś nieobeznanego z uniwersum Batsa. Do tego dochodzi wspomniany przeze mnie wyżej "Batman Earth One" albo np. "Batman - Najlepsze Opowieści" czyli wybrane historie z wszystkich dekad istnienia postaci, włącznie z originem zatem jako wprowadzenie nadają się idealnie. A dalej ? Cóż, można rozwijać - "Batman Rok Pierwszy" (też dobry jako początek no i historia świetna chociaż zekranizowana w formie animacji), "Co się stało z Zamaskowanym Krzyżowcem ?" (to polecam jak już się zna uniwersum Batmana) i wiele, wiele innych.
  21. Aston Villa vs Sunderland Cardiff City vs Arsenal Everton vs Stoke City Norwich vs Crystal Palace West Ham United vs Fulham Newcastle United vs West Bromwich Albion Tottenham vs Manchester United Hull City vs Liverpool Chelsea vs Southampton Manchester City vs Swansea
  22. Everton vs Liverpool 1:1 Derby to na pewno będzie bardzo zacięte spotkanie gdzie kości będą trzeszczały. W tym roku stawką jest oprócz prestiżu, utrzymywanie się w ścisłej czołówce tabeli ligowej dlatego tym większe będą emocje. Obie drużyny radzą sobie świetnie, ostatnio do wielkiej formy wrócił Suarez ale Everton ma dobrą passę spotkań na własnym obiekcie i łatwo skóry nie sprzeda dlatego ostatecznie typuję remis. Arsenal vs Southampton 1:1 Święci są na trzecim miejscu ligi i chociaż najprawdopodobniej w końcu wypadną poza czołówkę i mają średni bilans wyjazdów to już w tym sezonie pokazali, że z faworytami umieją sobie dobrze radzić dlatego Kanonierzy wcale nie muszą odczuć przewagi własnego boiska i stawiam na to, że podzielą się z przyjezdnymi punktami. Fulham vs Swansea 1:2 Do sztabu trenerskiego dołączył niedawno Rene Meulensteen, były asysten Fergusona w Man. Utd. ale na efekty tego trzeba będzie poczekać, jakie by one nie były. Stawiam na przełamanie Swansea, która ma niezły skład ale w tym sezonie nie może złapać formy i nie wygrywa tak często jak powinna. Fulham to solidny zespół ale z kłopotami w defensywie i jak najbardziej w zasięgu możliwości gości. Hull City vs Crystal Palace 1:0 Nie wiem czy remis z Evertonem to był przebłysk rosnącej formy i Crystal Palace wróci do walki o utrzymanie w lidze ale nie będę ryzykował z ich bilansem porażek skoro Tygrysy to solidna drużyna, a u siebie Hull jeszcze nie odniosło porażki, zaś CP na wyjeździe nie odniosło żadnego zwycięstwa. Newcastle United vs Norwich 2:0 Francuski zaciąg Srok jest w dobrej formie, na czele z Remy'm, a Norwich na wyjazdach często dostaje lanie. Może być niespodzianka ale bardziej przekonująco wygląda według mnie styl gry Newcastle. Stoke City vs Sunderland 1:0 Och ten Sunderland... tyle porażek, a zaskoczyć potrafi. Wygraną Stoke motywuję jednak tym, że dla drużyn osiągających sukces po serii porażek (wygrana S'Landu z City) przerwa reprezentacyjna przeszkadza w utrzymaniu stabilnej formy, a Stoke gra swoją piłkę, u siebie raczej nie przegrywa i musi odnieść kolejne zwycięstwo w końcu, prawem statystyki. West Ham United vs Chelsea 1:2 Mecz derbowy, kolejny już w Londynie i jako taki, może zawierać sporo niespodzianek. Jednak Chelsea dysponuje znacznie lepszymi piłkarzami geniuszem Jose Mourinho, a WHU ma problem z wygrywaniem i ustabilizowaniem formy. Manchester City vs Tottenham 1:1 Ciekawe jak przerwa reprezentacyjna wpłynęła na obie drużyny... Spurs mieli małą zadyszkę, a City radziło sobie dobrze. obie ekipy walczą o mistrzostwo i obie nie chcą tracić punktów w starciach z bezpośrednimi rywalami doń dlatego sądzę, że podział punktów będzie "zgniłym kompromisem". Tottenham wiele goli nie strzela więc w tym szansa Citizens na wygraną, w ofensywie ale mimo wszystko zaryzykuję remis. Cardiff City vs Manchester United 0:2 Prasa pisała po wygranej nad Arsenalem, że United wrócili do gry o mistrzostwo. Jeśli to prawda to muszą zwyciężyć z Cardiff. Walijczycy bilans meczy u siebie mają dość dobry ale ufam w bramkostrzelność podopiecznych Moyesa i przewagę ich umiejętności piłkarskich nad umiejętnościami graczy drużyny gospodarzy. West Bromwich Albion vs Aston Villa 0:1 Na dwoje babka wróżyła - z Aston Villą tak zawsze. Gdy braknie Benteke, wygrywa choć nikt na to nie stawia, jak Benteke wraca, zdarzają się słabsze mecze, potrafi wygrać z Arsenalem, City i zremisować z Hull oraz West Ham... WBA to solidna drużyna i szykuje się wyrównany mecz ale mimo wszystko postawię na wygraną gości.
  23. Jedyny prawdziwy Shaft to ten z 1971 roku - oto filmowy fashysm !
×
×
  • Utwórz nowe...