Skocz do zawartości

Rorschach

Forumowicze
  • Zawartość

    2803
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    1

Wszystko napisane przez Rorschach

  1. Dziś oglądając tv zaciekawiła mnie pewna mała linijka w ankiecie. Ankieta dotyczyła wyborów prezydenckich na Białorusi, a przeprowadzona była oczywiście wśród obywateli tego kraju z prawem wyborczym. Wybory trwają już od wtorku - od tego dnia aż do niedzielnych wyborów można głosować przedterminowo. Mniejsza o wyniki sondażu, jeśli ktoś oglądał jakiś serwis informacyjny, na pewno kojarzy. Mniejsza również o samego Alaksandra Łukaszenkę, głównego kandydata do zwycięstwa - to temat na szerszą dyskusję, ale gość nie potrzebuje oszustw wyborczych żeby zwyciężać, ponieważ wbrew temu co sugerują polskie i zachodnie media, wciąż ma poparcie ponad 50 % wyborców. W samej ankiecie zaciekawiła mnie za to jedna linijka, możliwa do wybrania, oprócz kilkunastu startujących na fotel prezydencki i tradycyjnej odpowiedzi "nie wiem", była jeszcze odpowiedź "przeciw wszystkim". O, jakże ciekawa to sprawa takie małe coś. Ponad 5 % osób wybrało właśnie tę odpowiedź. A czemu nie stosuje się jej w innych ankietach i kwestionariuszach ? W Polsce szczególnie. Można sobie wyobrazić jak interesujące spostrzeżenia i wnioski mogłyby się nasuwać po kolejnych przepytywaniach ludzi w najróżniejszych sprawach. Jesteś za czy przeciw karze śmierci ? - Przeciw wszystkim. Za jaką partią polityczną głosujesz ? - Przeciw wszystkim. Czy popierasz prywatyzację służby zdrowia ? - Przeciw wszystkim. Jak sądzisz, czy Polska zajdzie wysoko na EURO 2012 ? - Przeciw wszystkim. Z czego to się bierze ? Z przekory, głupoty, zmęczenia całą rzeczywistością ? Na pewno wiele osób zaznaczałoby tą opcję z przekonania a nie od niechcenia, jak to robią z opcją 'nie wiem'. Czy to jest jakiś ratunek dla zupełnie niemiarodajnych sondaży fałszujących obraz rzeczywistości ? Myślę, że tak. Wbrew pozorom, to tylko z wierzchu przypomina liberum veto, bardziej jest jak żółta kartka ostrzegawcza i dla instytucji prowadzącej badania opinii i dla osób bezpośrednio zainteresowanych wynikami sondażu. Byłbym za wprowadzeniem czegoś więcej ponad standardy, do każdego sondażu, tak, aby człowiek mógł wyrazić swoje zdanie dokładnie takie jakie jest, a nie używać opcji 'nie wiem'. W innym przypadku, będziemy skazani na sondaże kłamiące w żywe oczy lub manipulujące zdaniem tłumu. Czy to musi być "przeciw wszystkim" ? Na pewno by się przydało, ale oprócz tego zależnie od ankiety, inne odpowiedzi. Im mniejsza liczba odpowiedzi, tym bardziej krzywy obraz, gdyż człowiek zmuszony do odpowiadania wybiera z musu, a nie to co naprawdę chce. A być może chce "przeciw wszystkim i wszystkiemu" *tytuł wpisu zapożyczyłem z jednego z tomów Funky Kovala, o którym na 100 % napiszę, albo założę temat na FA, m.in. dlatego piszę 'część I'
  2. Najlepsi prawnicy związani z najlepszym klubem ? Zawsze mogę spłacić część gaży doradztwem finansowym i poradami ekonomicznymi
  3. Tylko jednemu ? To czym odjechałem w ciemność miasta ? No, chyba, że się jeszcze nie zorientowali i brak zgłoszenia =] W razie czego, wynajmę Cię jako adwokata. Swoją drogą, że po gali miałeś siły na pisanie relacji... No, plus za wywiad ze zdobywczynią jednej z nagród, reporterski obowiązek spełniony
  4. Plus za "Chaos", minus dla Chaosu =]

  5. Ależ nie sądzisz wbrew mojemu zdaniu. Niestety takie są realia o czym się przekonałem. W takim razie się zgadzamy i smutno kiwamy głowami nad stanem rzeczywistości Ja również nie. Podobnie jak nie mogę zrozumieć ludzi, którzy nadal w niego wierzą mimo, że przyznał się do kłamstwa, do tego, iż na wyborach założył jedynie maskę człowieka pragnącego pokoju. Myślę, że składa się na to sporo czynników. Czynnik "wojenny" też ma wpływ, czyli - PO jest wniebowzięta, że ma PiS, którego może traktować wrogo i przerzucać się słowami, ukrywając prawdziwe problemy, ale i PiS zyskuje na byciu opozycją dla PO, bo tak samo mnóstwo osób głosuje na PiS "jest jedyną alternatywną opozycją" - polecam przeczytać jedną z ostatnich wypowiedzi L.Dorna; i "PiS to nie PO i Donald !"
  6. Ech... gdyby tylko król Julian startował... sam bym go poparł. Jak to mówią, najlepsza jest władza, która jest tylko na pokaz i nie ma mocy by przeszkadzać A poważnie - niestety, dla niektórych wyborców w właśnie poprzez te swoje grzechy był swojski. Przeanalizujmy - postawiłby zdjęcia modelek na biurku, lud pomyślałby, że się wywyższa i z takimi chce zadawać. Postawił innych dziewczyn - kandydat spoko, bo lubi popatrzeć na swojskie dziewuchy. Jazda po pijanemu ? Toż to choroba narodowa, wcale nie z Filipin, pan burmistrz dostaje +5 do swojskości. Bierze 50 000 ? Nie ma sprawy . Smutne, ale sądzę, wbrew Twojemu zdaniu, AAA, że w wyborach samorządowych nawet łatwiej o wygraną takich kandydatów. U mnie po sąsiedzku, w Sopocie, też była nieczysta kampania, obu kandydatów, może co nieco o niej napiszę na blogu. Dobrze, że w Olsztynie przegrał skompromitowany prezydent ale... ledwo, ledwo. A Hel ? Burmistrz śmieje się w nos wszystkim, bo łapówkarstwo nie przekreśla kariery politycznej
  7. Jak łatwo można zauważyć, sonda jest poświęcona muzyce ze stacji radiowych. Oczywiście, ta muzyka się pojawia w naszych radioodbiornikach, jednak przemieszana innymi wynalazkami muzycznej myśli człowieka. Stąd moje pytanie w sondzie, czy chcielibyście więcej stacji radiowych, konkretnie, dedykowanych określonemu gatunkowi muzycznemu. Inspiracją dla tego wpisu jest zjawisko jakie jest obecne się na naszym dość skostniałym, rynku radiowym. Mianowicie - pojawiły się już jakiś czas temu stacje dedykowane, takie jak RMF Classic lub Eska Rock, Radio Złote Przeboje, a nawet Tok FM - z założenia prezentujące jeden profil słuchaczowi. Można mówić, że są to odgałęzienia od innych graczy na rynku, lub kopie czegoś co było wcześniej (np. 2 Programu PR) ale tym zajmę się w osobnym wpisie. W tym, chciałbym poznać wasze zdanie i przedyskutować wady i zalety tego rozwiązania. Przede wszystkim, słuchacz mniej więcej wie czego się spodziewać i jest spore prawdopodobieństwo utrafienia w gust muzyczny. Nie trzeba wysłuchiwać utworów popowych, a piosenka Dody czy Gosi Andrzejewicz (bez urazy, to tylko przykłady) nie będzie się przeplatać z utworem The Clash, Johnny'ego Casha, Depeche Mode czy Muse, lub jakiegokolwiek innego zespołu/wykonawcy, prezentującego sobą zupełnie odmienny poziom niż popowi artyści. Kolejną zaletą jest możliwość poświęcenia tego czasu antenowego, zamiast na utwór *sprawdza w google co jest trendy* Lady Gagi, na utwór kogoś, kto by się w innym przypadku nigdy nie pojawił na antenie, lub jeśli pojawił, to w jakimś "hicie" pomijającym inny, często lepszy, jego dorobek. Czy współcześnie jest na coś takiego miejsce ? Oczywiście, rynek ma swoje prawa i reklamy etc. muszą się pojawiać, ale czy jest zapotrzebowanie na coś odmiennego niż obecna rzeczywistość ? A może internet w zupełności wykluczył już taką opcję, przez niezliczone radia internetowe, serwisy udostępniające muzykę do słuchania, youtube itp. A może kameralne radio, w stylu systemu jaki panuje w USA, miałoby w Polsce rację bytu ? Zapraszam do komentarzy, do ankiety, do szukania wad i zalet PS. Zgłaszajcie też swoje propozycje, w ankiecie są pojedyncze gatunki, lub zebrane po parę, ale może miksy gatunków - wybranych i tylko takich - byłyby ciekawsze ? Piszcie. Muzyki klasycznej w ankiecie nie umieszczam, gdyż istnieją już stacje ją grające - RMF Classic i 2 Program Polskiego Radia
  8. Daaark Side ! Reebel ! Dark Side =] ale zrób coś z tym ciężkim oddechem, no... Gry towarzyskie w klubie Sithów nie są już takie jak kiedyś...

  9. Zmiany na stronie głównej CDA sprawiają, że trudniej jest zauważyć nowe blogowe wpisy, ale to daje większe pole manewru do pisania głupot. Co większość osób i tak czyni. Traktując blog jak "tłiterek" lub "fejsbuczek". Postanowiłem z tego skorzystać i ja, z premedytacją, w myśl zasady, że każdy pomnik nie obędzie się bez jakiejś bliżej niezidentyfikowanej zaprawy, która wedle wszelkiego prawdopodobieństwa (101 % i rosnące ! wedle badań instytutu imienia psa Reksia [pozdrawiamy !]) sama w sobie może wstać i krzyknąć "ja żyję" a w połączeniu z dużą dozą bezsensu i 3 razy mniejszą, rzeczowych wpisów na ciekawe tematy, stworzyć dzieło niezapomniane. Zapomniałbym dodać, że muszę przyciągnąć w to mroczne miejsce (kosmos nie jest kolorowy... a jego odległe rubieże, tym bardziej) nowe rzesze wyznawców. A czym lepiej to zrobić niż stekiem obietnic i gładką gadką akwizytora ? Otóż, zapowiadam, całkiem poważnie, że mam minimum 3 pomysły na ciekawe wpisy i nie zawaham się ich zrealizować ! Ponadto, w następnym odcinku pojawi się premierowa ankieta, dlatego szczególnie zachęcam was abyście rozpowiedzieli o niej znajomym i rodzinie i tłumnie uczestniczyli w kolejnym rzeczowym blogowym wpisie. Tematu jeszcze nie zdradzę. Ale oto garść przecieków : Ciśnie mi się na klawiaturę jednak przez cały czas [to dosyć długo, bo czy ktoś widział go w całości ? Albo chociaż w jednej czwartej ?] chęć napisania o pewnym komiksie bes sęsu... Bez sensu. Dokładnie - Bez Sensu, z dużej litery, gdyż był to obiekt tak zaciekłych poszukiwań, że śmiało móglby się dorobić własnej osobowości directly from Discworld T. Pratchetta. Kto zna, kojarzy tytuł, kto nie zna, odsyłam do jednego z kolejnych wpisów. No i nieśmiertelny Groucho Marx, w roli asystenta pewnego detektywa mroku. Przez jakiś czas był obecny w awatarze Ramzesa XIII - oby się zrewanżował za tą reklamę, i komiks z którego ta postać jest zaczerpnięta, mimo tematu na FA - doczeka się omówienia. Kiedy pojawią się analizy ekonomiczne ? Kiedy mi się będzie chciało - brzmi właściwa odpowiedź, ale jak każdy dobry zły dyktator, nadstawię uszu na głos ludu więc możecie nadsyłać propozycje tematów na adres : Forumowo Górne, ul. Bezładu i Składu 997 kot pocztowy - prosi o nie niepokojenie go. Dla tych co wciąż świdrują mnie wzrokiem i dopytują o ten dział, ekonomiczny, odpowiadam, że w najbliższej przyszłości zrealizuję jeden wpis na aktualny ekonomicznie temat. Pierwszeństwo mają jednak te powyżej. Cóż dodać ? Czytajta, przeglądajta i dodawajta do ulubionych - mówię serio, tłumne wypełnianie ankiety jest bardzo wskazane, a obietnice ? Macie je biało na ciemnoszarym - zrealizuję. Nie macie ? To na co czekacie ? Zmieniajcie na taki układ jaki ja mam... See Ya in next episode
  10. Zwiększ bez zgłaszania. Wewnętrznie pewnie sporo osób jest za tym... a właściwie przeciw

  11. Jak wspominałem na koniec poprzedniego wpisu, w tym, podzielę się z wami pozytywnym przykładem czucia polskości i bycia Polakami, przez ludzi którzy mieli inną kulturę i pochodzenie narodowościowe. Słowo o polskich Tatarach. Z tej też okazji premiera - pierwsze zdjęcia na mym blogu. Wybaczcie, że nie robiłem ich osobiście, ale przy następnej relacji z Gdańska, zamierzam to poprawić. Pomnik Tatara RP w parku w dzielnicy Gdańska, Orunia. Nieprzypadkowo się tam znalazł, gdyż w tej dzielnicy mieści się również Narodowe Centrum Kultury Tatarów. Większość ludzi o związki z Polską bardziej posądza Kozaków Ukraińskich, Tatarów utożsamiając z najazdami jeszcze z XIII wieku (vide bitwa pod Legnicą 1241) lub z pomaganiem wojskom tureckim w XVII wiecznych najazdach na Polskę. Warto jednak obalić część mitów i ukazać inne oblicze ludzi pochodzenia tatarskiego, ludzi, którzy swe życie związali z naszym krajem i od wieków mu służyli z prawdziwym patriotyzmem. Zaczęli się oni osiedlać na ziemiach litewskich już w XIV w. a na ziemiach polskich - XVII. Najczęściej byli to uchodźcy polityczni lub jeńcy, szczególnie z wypraw brata stryjecznego Władysława Jagiełły - Witolda Kiejstutowicza, na Krym i Złotą Ordę. Brali oni również w bitwie pod Grunwaldem, a także w wojnie z Krzyżakami, w 1414 roku. Ich obowiązkiem, w zamian za prawo do osadnictwa, była służba wojskowa, a otrzymywane przez tatarskich hospodarów przywileje, umożliwiły im zachowanie pewnej autonomii, przetrwanie religii. Niektóre rody otrzymywały przywileje szlacheckie i własne herby, inni Tatarzy trudnili się rolnictwem, istniała również grupa Tatarów miejskich. Ich pozycję zauważali władcy polscy, tacy jak Zygmunt August, Stefan Batory, Zygmunt III Waza, czy Władysław IV Waza. Część z nich, szczególnie w miastach, uległa wpływom białoruskim, część tureckim, ale zdecydowana większość wraz z upływem czasu się polonizowała. W granicach Rzeczpospolitej zawsze największe ich skupiska były w obecnym województwie podlaskim, nie mówiąc już o stanie przed wojną, gdyż II wojna światowa uderzyła w nich równie mocno jak w pozostałych mieszkańców II RP. Od 28 grudnia 1925 roku działa Muzułmański Związek Religijny w Rzeczypospolitej Polskiej (z siedzibą w Białymstoku), a od 1992 Związek Tatarów Rzeczypospolitej Polskiej (z autonomicznymi oddziałami w Białymstoku i Gdańsku). Znane osoby o pochodzeniu tatarskim : Henryk Sienkiewicz, Magdalena Abakanowicz Tyle o historii, czas przejść do tego co aktualne, czyli odsłonięcia pomnika Tatara RP, w parku oruńskim, dokonanego przez prezydenta Komorowskiego, wraz z zaproszonymi gośćmi, również z Ukrainy i Krymu. Modlitwę muzułmańską odmówił mufti RP Tomasz Miśkiewicz. Smutnym jest, że już kilka dni po odsłonięciu, nieznani sprawcy odcięli, widoczny na zdjęciu, buńczuk, trzymany na pice przez jeźdźca, prawdopodobnie by sprzedać go na złom. Niestety, to nie pierwszy i nie ostatni zapewne taki przypadek, że wspomnę tu kradzieże pomnika Jana Gutenberga z altany w lesie okalającym Gdańsk, co poskutkowało zamianą pomnika na sztuczny. Ale by nie kończyć pesymistycznie, opowiem jeszcze o korzeniach idei budowy tego pomnika Tatara. Otóż, pierwszym powodem jest istnienie grupy Tatarów mieszkającej w Gdańsku, istnienie ich Narodowego Centrum, oraz pomysł i starania Jerzego Dzirdzis Szahuniewicza - prezesa Centrum i potomka Tatarów. Głównym jednak powodem jest chęć uhonorowania grupy narodowościowej która zapisała taką piękną kartę w dziejach Polski. Walczyli u boku Jana III Sobieskiego, walczyli z Rosjanami, Kozakami, Turkami, ramię w ramię z innymi Polakami. Marszałek Piłsudski swoją prywatną ochronę miał złożoną wyłącznie z polskich Tatarów ze względu na ich waleczność i lojalność. Zatem doceńmy ich wkład, doceńmy, że mimo zachowania Islamu jako religii, czuli i czują się Polakami, i choć nie można źle traktować przyjezdnych muzułmanów, jak np. Arabów, to jednak najpierw spojrzyjmy na tych, co mieszkają pośród nas od wieków, a na pewno o nich pamiętajmy. Ten pomnik, jedyny taki w Europie, jest tego świadectwem.
  12. Wpis numer dwa. Piszę go dziś, aby pierwszy dzień istnienia tego pomnika trwalszego nad spiż, zaznaczył się w historii czymś innym niż jeno wpis tytułowy. Czego będzie to pomnik, przyszłość przyniesie odpowiedź. Rzut oka na plan budowy monumentu daje wskazówkę odnośnie tematu : osiągnięcia Polaków. Wiem, jest to temat bardzo, bardzo szeroki i długo by można pisać, poczynając od Kopernika, przez Łukasiewicza, Malinowskiego, po pułkownika Kuklińskiego. Dlaczego wspominam tych ludzi ? Ponieważ, precyzując temat - osiągnięcia tych Polaków zostały zauważone za granicą. Do tego tematu skłoniły mnie informacje o najświeższych wyczynach kilku zupełnie różnych ludzi, dodajmy, wyczynach imponujących : Zbigniew Gutkowski bierze udział w regatach 5 Ocean's, sama nazwa mówi już wiele, ponieważ do przepłynięcia jest wszystkie 5 oceanów na Ziemi. Obecnie zażywa odpoczynku po przepłynięciu 14 000 km ! z La Rochelle we Francji, do Cape Town w RPA. Przypłynął na metę I etapu jako drugi, w 5 osobowej rywalizacji, po prawie miesiącu samotnie na jachcie. Dodajmy, że do przepłynięcia jest jeszcze 4 etapy co zajmie ponad rok. Mało kto współcześnie odważa się na coś podobnego. Start 2 etapu - 12 grudnia. Szlakiem Witolda Glińskiego i jego towarzyszy, w 1941 uciekinierów z sowieckiego łagru, podążyli, i niedawno wrócili : Filip Drożdż,­ Tomasz Grzywaczewski i Bartosz Malinowski. Wyprawa pod nazwą "Long Walk Plus Expedition" przeszła, przepłynęła rzekami, przejechała na koniach i rowerach, ponad 6000 km, od Jakucka w Rosji do Kalkuty w Indiach. Mimo lepszych warunków niż mieli prawdziwi bohaterowie tej epopei jaka rozegrała się ponad 60 lat temu, wyprawa i tak była ciężka. Choć mogli, w przeciwieństwie do Glińskiego, utrzymywać kontakt z mieszkańcami terenów przez które podróżowali, nie raz musieli się zmagać z zimnem, wyczerpaniem, lub przeciwnie, gorącym skwarem na pustyni Gobi. Cała wyprawa trwała od maja, a więc około 6 miesięcy, a cała ekspedycja oparta była na książce Sławomira Rawicza "Długi Marsz", który historię Glińskiego opisał jako własną. Można i trzeba być pod wrażeniem zarówno odwagi, samozaparcia, wytrwałości i hartu ducha uciekinierów z Syberii, ale również należy docenić odpowiednim uznaniem współczesnych naśladowców tego niezwykłego wyczynu. Wspominam o tych ludziach, ponieważ myślę, że Polacy mogą być docenieni i sławni na arenie międzynarodowej. Inną sprawą są niesprzyjające czynniki czy nieprzyjazne środowiska i ludzie. Na nie wpływu nie mamy, mamy na to kim jesteśmy. Warunkiem koniecznym jest jednak uwierzenie w to, że można, walka o swoje i o realizację swoich ambicji, nie poddawanie się. A tego Polakom brakuje. Najczęściej zadowolą się przeciętnością lub względnym dobrobytem, zapominając, że nic nie jest dane na zawsze, za to zawsze trzeba patrzeć wyżej. I nigdy nie zapominać o tożsamości narodowej, bo jak spojrzeć choćby na laureatów nagrody Nobla (inna sprawa, to kwestia tego czym obecnie ona jest) to można naprawdę się zdziwić ilu zdobywców ma polskie korzenie. Oby tylko każdy chciał się czuć Polakiem. Następny wpis będzie powiązany z tym ostatnim zdaniem, pozytywnie.
  13. Tak oto rozpoczynam pisanie bloga. Debiut ? Tak, zatem wypada o tym wspomnieć, pozdrowić choćby skinięciem kapelusza, wszystkich którzy zajdą w te okolice oraz napisać co sprawiło iż tworzę ten blog. Złożyło się na to co najmniej kilka rzeczy. Chęć poruszenia kilku spraw o których na forum nie za bardzo jest jak podyskutować - mam tu na myśli głównie sferę komiksu i powieści graficznej, której mam zamiar poświęcić sporo wpisów oraz osobny dział. W sekcji komiksu, Forum Actionum, ruch jest mniej taki jak na autostradzie międzystanowej na pustyni Mojave, wyłączam tu kategorię pisania o komiksach Disneya, gdyż mimo ich niezachwianego miejsca w historii, nie zamierzam o nich pisać. Kolejnym powodem utworzenia bloga jest możliwość tworzenia ankiet, których wyników jestem ciekaw, przy czym mogą być to czasem niecodzienne pytania ankietowe. Innym powodem utworzenia tego miejsca, jest chęć sprawdzenia się w takich formach pisania. Powodów jest pewnie więcej, ale tyle już starczy. Będę pisał o tym, o czym będę chciał, ale postaram się różnicować wpisy, a więc zachęcam do odwiedzin Odległych Rubieży, zostawiania śladów swej bytności i dyskusji. Zatem, czas rozpocząć testowanie regulaminu i podróż wyznaczaną jego bojami orientacyjnymi, podróż w Odległe zakątki Galaktyki
  14. Rorschach

    Reforma bloga

    Blogi rzadko odwiedzam, swojego też mi się nie chce zakładać... Więc ok, niech przywilej pisania o naszym ukochanym zespole piłkarskim należy do Ciebie =) Pomysł z pisaniem o przypadkach prawnych też jest ciekawy - nie moja działka więc tym bardziej ciekawi. Gdybym prowadził bloga, pisałbym o ekonomii A kącik polityczny ? Ryzykowne i nie wiem czy do końca potrzebne. But, it's your call
  15. Itsy-bitsy-S.P.E.C.T.R.A. Chief.

  16. Na Smugglerki masz czas a Sesje TES osierociłeś ? Godzi się tak ? ;)

  17. Dokończ zagadkę w Czyje To ? Odgadywacze czekają :D

  18. Wisła, Man.Utd., oby zawsze wygrywały po 6-0 =) Anyway, gracias, spasiba, danke, merci, domo - arigato. Glory, Glory Man.Utd. and the Reds are marching on !

  19. Za Manchester i Cantonę ! Dark Side, Red's Side, Cookie Site =]

  20. Dokładnie =] Wyniki sprzedaży Egmontu to potwierdzają. "Kaczor Donald" i "Gigant" to filary rynku. Stety lub nie :)

  21. Sesja, wakacje - tak się będę tłumaczył ;) Swoją drogą, szkoda, że jedyny ruch w tamtym dziale to posty w "Kaczor Donald"

  22. I kto to mówi ? :D Taką samą widziałem u Murezora, a sam nie masz, oj nie !

    anyway, gdy coś skrobnę na blogu, wtedy można zaczynać akcję promocyjną ;)

  23. dalej, pomóż ożywić zagadki historyczne - Twoja kolej na zadawanie ! =]

  24. Skrótowo mówiąc - ideowo. Nie bali się wziąć broń w dłoń i walczyć o to, co uważali za słuszne, i za swoją ziemię, a przeciw rosnącej biurokracji chciwości i władzy Waszyngtonu

    Od Lee wolę "Stonewall" Jacksona =)

  25. Specjalnie, ma prowokować do udzielania się ;) Od kiedy przeglądam temat komiksów, to bieda aż piszczy w ilości piszących... Ale dobrze wiedzieć, kto przyznaje, że się zna na temacie =]

×
×
  • Utwórz nowe...