Jak wspominałem na koniec poprzedniego wpisu, w tym, podzielę się z wami pozytywnym przykładem czucia polskości i bycia Polakami, przez ludzi którzy mieli inną kulturę i pochodzenie narodowościowe. Słowo o polskich Tatarach. Z tej też okazji premiera - pierwsze zdjęcia na mym blogu. Wybaczcie, że nie robiłem ich osobiście, ale przy następnej relacji z Gdańska, zamierzam to poprawić.
Pomnik Tatara RP w parku w dzielnicy Gdańska, Orunia. Nieprzypadkowo się tam znalazł, gdyż w tej dzielnicy mieści się również Narodowe Centrum Kultury Tatarów.
Większość ludzi o związki z Polską bardziej posądza Kozaków Ukraińskich, Tatarów utożsamiając z najazdami jeszcze z XIII wieku (vide bitwa pod Legnicą 1241) lub z pomaganiem wojskom tureckim w XVII wiecznych najazdach na Polskę. Warto jednak obalić część mitów i ukazać inne oblicze ludzi pochodzenia tatarskiego, ludzi, którzy swe życie związali z naszym krajem i od wieków mu służyli z prawdziwym patriotyzmem. Zaczęli się oni osiedlać na ziemiach litewskich już w XIV w. a na ziemiach polskich - XVII. Najczęściej byli to uchodźcy polityczni lub jeńcy, szczególnie z wypraw brata stryjecznego Władysława Jagiełły - Witolda Kiejstutowicza, na Krym i Złotą Ordę. Brali oni również w bitwie pod Grunwaldem, a także w wojnie z Krzyżakami, w 1414 roku. Ich obowiązkiem, w zamian za prawo do osadnictwa, była służba wojskowa, a otrzymywane przez tatarskich hospodarów przywileje, umożliwiły im zachowanie pewnej autonomii, przetrwanie religii. Niektóre rody otrzymywały przywileje szlacheckie i własne herby, inni Tatarzy trudnili się rolnictwem, istniała również grupa Tatarów miejskich. Ich pozycję zauważali władcy polscy, tacy jak Zygmunt August, Stefan Batory, Zygmunt III Waza, czy Władysław IV Waza. Część z nich, szczególnie w miastach, uległa wpływom białoruskim, część tureckim, ale zdecydowana większość wraz z upływem czasu się polonizowała. W granicach Rzeczpospolitej zawsze największe ich skupiska były w obecnym województwie podlaskim, nie mówiąc już o stanie przed wojną, gdyż II wojna światowa uderzyła w nich równie mocno jak w pozostałych mieszkańców II RP.
Od 28 grudnia 1925 roku działa Muzułmański Związek Religijny w Rzeczypospolitej Polskiej (z siedzibą w Białymstoku), a od 1992 Związek Tatarów Rzeczypospolitej Polskiej (z autonomicznymi oddziałami w Białymstoku i Gdańsku). Znane osoby o pochodzeniu tatarskim : Henryk Sienkiewicz, Magdalena Abakanowicz
Tyle o historii, czas przejść do tego co aktualne, czyli odsłonięcia pomnika Tatara RP, w parku oruńskim, dokonanego przez prezydenta Komorowskiego, wraz z zaproszonymi gośćmi, również z Ukrainy i Krymu. Modlitwę muzułmańską odmówił mufti RP Tomasz Miśkiewicz. Smutnym jest, że już kilka dni po odsłonięciu, nieznani sprawcy odcięli, widoczny na zdjęciu, buńczuk, trzymany na pice przez jeźdźca, prawdopodobnie by sprzedać go na złom. Niestety, to nie pierwszy i nie ostatni zapewne taki przypadek, że wspomnę tu kradzieże pomnika Jana Gutenberga z altany w lesie okalającym Gdańsk, co poskutkowało zamianą pomnika na sztuczny. Ale by nie kończyć pesymistycznie, opowiem jeszcze o korzeniach idei budowy tego pomnika Tatara. Otóż, pierwszym powodem jest istnienie grupy Tatarów mieszkającej w Gdańsku, istnienie ich Narodowego Centrum, oraz pomysł i starania Jerzego Dzirdzis Szahuniewicza - prezesa Centrum i potomka Tatarów. Głównym jednak powodem jest chęć uhonorowania grupy narodowościowej która zapisała taką piękną kartę w dziejach Polski. Walczyli u boku Jana III Sobieskiego, walczyli z Rosjanami, Kozakami, Turkami, ramię w ramię z innymi Polakami. Marszałek Piłsudski swoją prywatną ochronę miał złożoną wyłącznie z polskich Tatarów ze względu na ich waleczność i lojalność. Zatem doceńmy ich wkład, doceńmy, że mimo zachowania Islamu jako religii, czuli i czują się Polakami, i choć nie można źle traktować przyjezdnych muzułmanów, jak np. Arabów, to jednak najpierw spojrzyjmy na tych, co mieszkają pośród nas od wieków, a na pewno o nich pamiętajmy. Ten pomnik, jedyny taki w Europie, jest tego świadectwem.