-
Zawartość
2803 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
1
Typ zawartości
Profile
Fora
Kalendarz
Blogi
Wszystko napisane przez Rorschach
-
zgadza się
-
Co to był za mecz ! Niesamowite emocje i walka do samego końca. Po pierwszej połowie, zasłużenie prowadziło City, ale comeback United był firmowy Z 2-0 wyjść na 2-3, to rzadko się zdarza. Teraz mam lekki ból głowy jeśli chodzi o skład w Fantasy Premierleague... ale wróćmy do meczu. Fergie zaskoczył mnie wystawiając większość młodych zawodników i dając tym samym sygnał, że oni są przyszłością Manchesteru, potwierdziło to wymienienie w drugiej połowie całej obrony na młodzież - Rafael za Evrę, Jonny Evans za Vidica, Phil Jones za Ferdinanda. Dodajmy do tego jeszcze grającego od 1 minuty do 89 Wellbecka i Cleverleya, który zmienił w przerwie Michaela Carricka. Wyróżniające się momenty spotkania to fatalny błąd De Gei przy drugim golu dla City, i piękna, kombinacyjna akcja United przy golu na 2-2 autorstwa Naniego. Jego przejęcie piłki po błędzie Kompany'ego i samotny rajd, pozwoliło uniknąć karnych i zdobyć pierwsze trofeum w sezonie, jednocześnie zabierając je lokalnym rywalom. Świetny mecz, który jest miłym powrotem nowego sezonu Premierleague, yeah !
-
@Up - pojawia się, ale jako dziecko Wszyscy się tak zachwycają tym filmem, więc stanę po drugiej stronie ocen i wypowiem gombrowiczowskie "jak ma zachwycać, skoro nie zachwyca ?" Film był przyzwoity, dobrze zrealizowany ze świetną rolą Colina Firtha i Geoffrey'a Rusha. I im bym obu dał Oscary. Ale tylko tyle. Historia jakich wiele, na dodatek zrealizowana w konwencji pudrowania. Już wyjaśniam - mam na myśli przemilczenia kilku niewygodnych faktów i polukrowaniu historii. Nie razi to może mocno, ale mimo wszystko odejmuje autentyzmu, a w zestawieniu z zakończeniem, nadaje całemu filmowi typowy hollywoodzki, optymistyczny przekaz happy endu. Mieliśmy tego przykład w kinie półbiograficznym np. w Ip-Manie (przemilczenie, że palił regularnie przez całe życie opium i zmarł przez to na raka, jest tylko ukazane, że palił papierosy) , w King's Speech mamy tego przykład w postaci prześlizgnięcia się nad Neville'm Chamberlainem i jego/Imperium hańbie w Monachium, sympatiach Edwarda VIII dla nazistów, oraz tego, że palenie papierosów doprowadziło do śmierci głównego bohatera, króla Jerzego VI. Dostaliśmy film o zespoleniu monarchii z narodem brytyjskim, o pokonywaniu własnych słabości i dążeniu za wszelką cenę do sukcesu, który, jak w przypadku króla, sukces jednego człowieka jest sukcesem całego państwa. Jest to ogólnie film dobry, na czwórkę i oglądałem go bez znudzenia, jednak nie wybija się na wyżyny i gdyby nie odtwórcy głównych ról (Helena Bonham Carter jako Elżbieta Bowes-Lyon jest świetna, i wtóruje Firthowi i Rushowi) trzeba by go było odłożyć na półkę przeciętny
-
@Up - szczerze wątpię, ponieważ chłopak nie miał dużo odpoczynku po sezonie, ze względu na Gold Cup i na dodatek doznał jakiś czas temu wstrząśnienia mózgu, co automatycznie sprawia, że kilka tygodni odpocząć musi. I tyle. Byleby w lidze miał formę i strzelał gole jak z rękawa. Sądząc z miejsca pochodzenia, ciężko by ci było kupować bilety w kasie stadionu na mecz z Niemcami
-
Brian McClair
-
Akurat termin wpisu jest dobry, ponieważ Powstanie w całej swej tragiczności, nie jest ani świeżą sprawą, ani zmitologizowanym obszarem o którym można mówić dobrze lub wcale. Ja akurat w ocenie tego zrywu staję po stronie śp. generała Andersa, który już wtedy oceniał je krytycznie i był zdecydowanie przeciwny ("Nie tylko głupota, ale i zbrodnia") http://www.tvn24.pl/1,251,8,73436619,19057...66,0,forum.html Bo co by nie mówić, koszty poniosła głównie ludność cywilna, a Niemcy nie zdecydowaliby się na zrównanie z ziemią Warszawy, kosztem zaangażowania swych sił, gdyby nie zostali sprowokowani. A tak doszło do tego, że zarówno Niemcy mogli być zadowoleni, że zamienili stolicę dumnych Polaków w miasto ruin, i Rosjanie, że Polacy odwalili za Armię Czerwoną niezłą robotę i na dodatek sami poginęli. Nie tak pojmuję patriotyzm, jak dowódcy Powstania. Chociaż szanuję ofiarę jego żołnierzy i jeszcze większą ofiarę ludności cywilnej. Jednak to Powstanie to porażka na całej linii. W sferze militarnej - klęska, tylko Warszawa walczyła, reszta Polski nie była w stanie dołączyć, stąd nigdy Powstanie Warszawskie nie dostanie nazwy powstania narodowego. W sferze społecznej - klęska, jego wymowa jest dwuznaczna, a zginęły dziesiątki tysięcy cywilów, którzy mogliby tworzyć lepszą Polskę po wojnie, może nie będąc zindoktrynowanymi przez komunizm. W końcu byli ludźmi wychowanymi w Niepodległej, II RP. W sferze politycznej - klęska, czy ktokolwiek spojrzał inaczej na Polskę ? Czy coś się zmieniło w odczuciach Anglii, USA, Francji ? Nie, dalej byliśmy traktowani w końcówce wojny jak sól w oku. Na dodatek klęska w sferze historycznej - gdy ktoś dziś wspomni o powstaniu i Warszawie, osobie która to słyszy nasuwa się od razu powstanie w getcie. I niewiele więcej.
-
@Breados & t3tris - Czy ja mówię, że ten mecz to by było sięgnięcie Olimpu i teraz czas na spijanie ambrozji ? Fajnie, że mimo wielu zmian, udało się nie stracić jakości (gol w pierwszej połowie, gol w drugiej) i wygrać z Barcą, która wcale nie grała 3 garniturem ale silnym składem, z większością podstawowych zawodników. I jakoś nie mieli chęci robić zmian, nie wiedzieć czemu Gdyby Guardiola traktował to spotkanie w 100 % jak sparing, zrobiłby z 5 zmian, tak jak Ferguson. Albo zagraliby samą młodzieżą. W przedmeczowym wywiadzie SAF mówił, że jeśli by się we dwóch umówili, że grają samymi młodymi, to tak by było. Może Barcie zaszkodziło wyrzucenie z fitnessu w parku obok rezydencji prezydenta USA Tym niemniej, ważna wygrana z punktu widzenia psychologii. A co do grupy eliminacyjnej MŚ 2014, to trafiliśmy nieźle, choć nie idealnie. Ale chyba każdy woli Czarnogórę i Anglię niż Francję i Hiszpanię. Możemy zająć drugie miejsce w grupie, jeżeli nie zlekceważymy żadnego rywala, a jest spora szansa, że Ukraina, Czarnogóra, Anglia potracą punkty między sobą. Już w tych eliminacjach do Euro, Czarnogórcy pokazali, że umieją wyrwać punkty Anglikom. Więc choć i z każdym możemy przegrać, przy pewnym szczęściu z każdym w grupie możemy wygrać.
-
@Elev8tor - ależ jest. Szczególnie po odejściu Alonso. Większość piłek przez niego przechodzi, a drużyna, również dlatego iż jest jej kapitanem, bez niego na boisku często sobie nie radzi tak dobrze. Cieszy mnie ten finał Copa America, zważywszy na beznadziejną postawę Argentyny i po cichu będę kibicował Paragwajowi w finale a w meczu o 3 miejsce, Peru. Niestety już drugi dzień z rzędu gdy czekałem na transmisje, TVP wyłączyło nadajnik w mojej okolicy. Nie interesuje mnie z jakich powodów, skoro normalnie wszędzie na antenie TVP 2 mecz leciał. Wieeeeelkie dzięki, TVP ! Zostało mi internetowe sport.tvp.pl, jednak to kolejny kamyk do góry win telewizji publicznej.
-
Mówiłem, że proste. MarcinCthulhu zadaje
-
Braci i gawiedzi forumowa ! Zwracam się oto do was z apelem o wyświetlanie na mym monitorze propozycji utworów muzycznych, a czynić to będziecie (bo nie zawiedziecie i pomożecie) za pomocą pisanych postów w tym temacie. Sprawa jest prosta - interesują mnie w tym momencie utwory z wstępem "mówionym". Czyli : a) wykonawca wykonuje dowolny wstęp mówiąc jakiś tekst b) użyte w formie mówionej zostaje np. nagranie głosu z filmu, z innej piosenki, czyjegoś przemówienia etc. Przekrój gatunkowy - wszystko, bez country, disco polo, bluesa i kiepskiego popu. Dobry pop nie jest zły Wiem, iż takich utworów jest mnogość, więc proszę o podanie najlepszych, waszym zdaniem. Pozdrawiam
-
Są, lecz Nasri grał w Arsenalu, który nie jest naszym najbardziej zaprzyjaźnionym klubem, no i nie jest typowym playmakerem, a takiego zawodnika potrzebujemy. Do Sneijdera nie jestem osobiście przekonany, nie wiem jak by się sprawdził w Premierleague, na dodatek powoli już będzie zniżkował z formą, a cena za niego jest spora. Przyznaję, że trzeba kupić do Manchesteru gracza już ukształtowanego i doświadczonego jako środkowy pomocnik, więc i Wesley bardziej by pasował niż Nasri, jednak wolałbym gdyby sztab trenerski United nie zważał na spekulacje prasowe i szukał dalej. Co do Copa America - ciekawy turniej, gdzie faworyci odpadają seriami. Kibicuję Argentynie (i Anglii, z europejskich drużyn) zazwyczaj, jednak styl gry Messiego i spółki ciągle mnie załamuje, stąd ich odpadnięcie nie boli. Eliminacja Brazylii tylko cieszy, ponieważ o ile Messi jest stawiany za "piłkarskiego bożka", o tyle reprezentacja Canarinhos, jako drużyna, ma stałą etykietę "super-ekstra grajków". A tego nie lubię, i nie przekonuje mnie żadna brazylijska samba. Mecz Wenezueli z Chile miał dwa oblicza. Najpierw słabą pierwszą połowę, gdzie Wenezuela się broniła i strzeliła gola po stałym fragmencie, po przerwie huraganowe ataki Chile, dążącego do wyrównania. Zachowawcza i kunktatorska gra Wenezueli sprawiała, że liczyłem na Chile, jednak z drugiej strony nie podobało mi się ile fauli oni popełniali. Koniec końców, wynik można powiedzieć zaskakujący, ale... chyba sprawiedliwy. Półfinały zapowiadają się naprawdę ciekawie i liczę na jeszcze więcej niespodzianek.
-
-
Słabe to kombo, zbyt mało zagadek zadałeś ogółem w jednym czasie Ale już 2 raz napisałeś mój nick bez "c" Treser & daveNWN- nie
-
Scrubs, robił to Turk. Szybko zleciało te 8,5 sezonu
-
coś mi się kojarzy że jest to Tony Todd z serii o Candy Manie. Oglądałem tylko fragmenty jednego z filmów, więc mogę się mylić
-
zatem musi to być bitwa pod Culloden Moor. Muszę oddać, jakbym trafił
-
Arsenal stał się zakładnikiem własnej polityki transferowej. Zdaje się, że już pisałem co nieco o tym, w tym temacie. Do tego klubu chcą przychodzić utalentowani zawodnicy, lecz tylko młodzi, na dorobku. Ukształtowani gracze, liderzy etc. nie mają już takiej chęci wzmacniać Kanonierów ze względu na niechęć klubu do oferowania wysokich kontraktów oraz brak perspektyw sukcesów. Na pierwszym miejscu w lidze oby było znów United, trzeba zacząć w końcu iść po rekordy, np. 4 wygrane z rzędu Liverpool - realistycznie patrząc będzie groźny i walczył o Top 3, optymistycznie, skończy na miejscu dającym LE lub niżej Bardzo liczę na Tottenham, który na 99% odpuści sobie Ligę Europa i skupi na rozgrywkach ligowych. Z obozu Czerwonych Diabłów - mam nadzieję, że ani Sneijder ani Nasri nie zasilą United. Fajnie byłoby wyciągnąć Modrica, choć on sam marzy o Chelsea, więc to pewnie nierealne. Jedno jest pewne, następca Scholesa pilnie potrzebny. Coś czuję jednak, że dopiero pod koniec okienka, coś w stylu Spurs, Sir Alex zaskoczy kibiców transferem.
-
zgadza się, zadawaj
-
-
Alexis Sanchez , bohater jednej z telenowel transferowych tego okienka
-
przypuszczam, że chodzi o film Rubber / Opona z 2010. Widziałem zwiastun i muszę powiedzieć, że jeśli filmy klasy b podnosi się do rangi dzieł sztuki...
-
Kamil Durczok ?
-
Przykład Grecji pokazuje jedną bardzo nieciekawą perspektywę - gdy państwa są połączone jednym systemem monetarnym, wręcz koniecznością jest ciągłe dofinansowywanie "słabych ogniw" w przypadku kryzysów. A kryzysy są cykliczne. Wróć, złe słowo, występują stale, od czasu do czasu, choć przerwy między nimi mogą być różne. Najlepszym wyjściem dla Grecji byłoby ogłoszenie bankructwa i rozpoczęcie od zera, choć byłoby to najgorsze wyjście dla Eurolandu. Obecne transze kredytowe i środki z robionej na gwałt sprzedaży czego popadnie, starczą Grekom do końca roku. A potem ? Kraj już ma najniższy na świecie rating kredytowy (CCC) , co w praktyce oznacza, że każdy grosz czy eurocent dany Grekom to pieniądz zmarnowany, zupełnie jakby wrzucony w błoto/do ognia/zjedzony (pozdrowienia dla pewnego Rosjanina który na widok kontroli, zjadł łapówkę ). Grecy nigdy tych pieniędzy nie oddadzą. Więc niedobrze mi się robi gdy patrzę na tych ludzi, którzy winę widzą wszędzie, tylko nie u siebie. Albo słuchają komunistów, którzy krzyczą o winach socjalistów, zapominając, że gdyby oni rządzili, byłoby jeszcze gorzej. Podobnie, za czyim przyzwoleniem premier Tusk udziela Grekom gwarancji na miliard złotych ? Chce się przypodobać Berlinowi i Paryżowi za nasze pieniądze ? A u nas też nie jest różowo. Lepiej wziąść przykład z Węgier, które były w kiepskiej sytuacji po rządach lewicowych polityków, a obecnie pod sterami Viktora Orbana wracają na prostą, spłacają długi, dostają nowe gwarancje (np ostatnio na miliard euro gdy Budapeszt odwiedził premier Chin, Wen Jiabao) i ich rating się poprawia ( z prawie śmieciowego BBB - na jesieni 2010, na stabilne BBB obecnie). Dla porównania, gdzie jest Grecja a gdzie my, Polska ma rating A- . Choć mamy inne problemy - polecam dwie części wywiadu na onecie, z dr hab. Krzysztofem Rybińskim @up - na groźby wysadzenia Akropolu odpowiedziałbym tekstem postaci granej przez Toma Cruise'a w filmie "Tropic Thunder"
-
Dla wszystkich pragnących odmiany - czyli regularnych odpisów sesyjnych, oraz (chyba) jeszcze nieeksplorowanych światów - zachęcam by się zgłaszali do moich pomysłów na sesje. Są to Legenda Pięciu Kręgów - oparte byłoby na zasadach pierwszego podręcznika, ale jak wydadzą w Polsce czwartą edycję to się nią zainteresuję, z tymże, choć minimum wiedzy o samurajskich klimatach jest potrzebne, to, również dlatego iż to byłaby moja pierwsza sesja forumowa, postarałbym się możliwie bezboleśnie wprowadzić graczy w świat. Miejsc jest jeszcze 1-3 (z uwagi na to, że pamiętam o poprzednich 3 zgłoszeniach, choć jak wspominali niektórzy, były to tylko na kilkadziesiąt procent). Łączna liczba graczy powinna się zamknąć w 6. Także, zapraszam do zgłoszeń ! Drugi pomysł, to sesja w świecie gry Arcanum. Nie jest to może niesamowicie znana gra, ale też i nie jest to tytuł niszowy, dla nieobeznanych - świat w którym magia i technika przeplatają się wzajemnie, podobnie jak różne rasy itd. Pomysłów na obie sesje mam co nieco, więc o wyczerpanie twórcze nie powinniście się martwić. Wreszcie mam więcej wolnego czasu i chociaż wyjeżdżam na tydzień, w niedzielę, to na pewno przy odpowiedniej liczbie graczy, rozpoczęłoby się to mniej więcej w połowie lipca. Liczba graczy w każdej z sesji 4-6 maksymalnie. Ewentualnie, w drodze największego wyjątku, może być + 2, do 8. Ale wtedy byłyby dwie grupy. Mechanika - storytelling, z małą domieszką cyfr, moja już głowa jak je wprowadzić i w których elementach, ale np. w L5K znacznie ułatwią sprawę, a zapewniam, że graczom nie przeszkodzą w zabawie. Kto chętny - pisać
-
Fakt, były, lecz w ograniczonych ilościach i nie wszędzie. Wszystko przez perturbacje po upadłości firmy, która miała prawa do całej marki. Zostały one odkupione w 2009 roku przez inną firmę, od syndyka masy upadłościowej, ale dopiero teraz następuje reaktywacja w pełnym tego słowa znaczeniu, po kupnie marki w tym roku przez Foodcare.
