Skocz do zawartości

Verdan

Forumowicze
  • Zawartość

    37
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Posty napisane przez Verdan


  1. Popieram moich przedmówców, którzy uważają, że STALKER powinien już się skończyć. Niestety każda kolejna część jak to przeważnie w życiu bywa jest gorsza od jedynki. O ile dwójka jeszcze była do zniesienia (po mimo durnego zakończenia) o tyle trójka jest naprawdę słaba - nic nowego, odkrywczego. Jedynka potrafiła przykuć mnie do monitora. Kontynuacje już tego nie potrafiły. Trójki nawet nie przeszedłem do końca. Tragedia. Czas pogrzebać projekt - STALKER i zacząć coś zupełnie nowego.


  2. Mass Effect

    1. Gdy wchodzisz do samochodu wydaje Ci się, że słyszysz: "Kapitan na pokładzie, oficer dowodzący przechodzi w stan spoczynku".

    2. Gdy ktoś Ci czegoś zabrania masz ochotę wykrzyczeć, że wolno Ci wszystko bo jesteś Widmem i podlegasz tylko Radzie.

    3. Gdy ktoś z rodziny mówi do Ciebie abyś podszedł do telefonu, bo ktoś do Ciebie dzwoni, mówisz: "Przełącz do pokoju dowodzenia".

    4. Gdy komputer odmawia współpracy uważasz go za wroga i zdrajcę, który współpracuje ze żniwiarzami i chce pomóc w zagładzie galaktyki, więc ani chwili się nie zastanawiasz i uderzasz całą swoją potęgą we wroga (najczęściej w klawiaturę).

    5. Gdy zrobiłeś coś dobrego jesteś szczęśliwy, bo zdobyłeś kilka punktów idealisty, a co za tym idzie już niedługo będziesz miał odblokowane nowe opcje dialogowe (bądź na odwrót gdy zrobisz coś złego - punkty renegata).


  3. Dla mnie najważniejsze aby gra miała klimat i fabułę. Musi przykuć mnie do komputera i zrobić maniakalne zombi, które mówi tylko jedno: "jeszcze, jeszcze, więcej, więcej". Jeżeli tego nie ma to po kilku minutach od włączenia gry pojawia się napis na monitorze "gra usunięta" ;-).

    Jest to tym ważniejsze, że z wiekiem człowiek trochę inaczej patrzy na gry i się zmienia jego podejście do grania. Kiedyś jako młody chłopak grałem dużo i prawie we wszystko. Teraz jest inaczej. Z racji tego, że życie wymaga wzmożonej aktywności na innych obszarach oraz z racji nowych zainteresowań, obecnie gram niewiele, mam mało czasu, i nie wszystko mi już podchodzi - co za tym idzie przeprowadzam bardzo ostrą selekcję. Gra musi być warta zagrania w nią (poświęcenia dla niej swojego cennego czasu).

    Gra, która ma klimat i fabułę, której "świat" mnie zaciekawi i wchłonie jest wygrana - reszta przepada.

    Może jestem już monotematyczny, ale jak na razie tylko Mass Effect i SW:KOTOR dokonały ze mnie "niewolnika" swojego świata (w pozytywnym aspekcie). Owszem oprócz nich było jeszcze wiele gier (w tym strategicznych), które były dobre i którymi też się zachwycałem, ale nie aż tak dobre aby stawiać je na piedestale tych najlepszych w jakie grałem w życiu.

    Rokowania na przyszłość - duże nadzieje pokładam z mmo SW:TOR - czy tej grze się uda mnie zarazić? Zobaczymy! No i oczywiście Mass Effect 2 - ale to jest dla mnie pewniak i tu nie mam żadnych wątpliwości :-).


  4. Fajny temat. Ale do rzeczy.

    Najlepsza postać z gry:

    Hmm. Trudno wybrać. Wymienię kilka: Komandor Shepard (Mass Effect), Revan (SW:KOTOR) oraz postać, którą nie dało się grać, ale która wywarła na mnie wielkie wrażenie w grze - Wrex (kroganin z Mass Effect - jego teksty to niezapomniana historia - kochałem z nim prowadzić dialogi ;-)).

    Najgorsza postać:

    Tu mam problem. Na razie nikt nie przychodzi mi do głowy - chyba nie zalazł się taki, który by aż tak mocno zalazł mi za skórę, heh.


  5. Mam pytanko :) może bylibyście łaskawi jako, że to moja 1 prośba :P napisać coś szerszego i ciekawego o SW: The Force Unleashed na PCty w następnym numerze? :)

    Przyłączam się do kolegi ;-).

    --

    A tak swoją drogą widać po numerze, że jesteśmy w "sezonie ogórkowym" (moja ocena 3/5 - ocenę podciąga jak dla mnie artykuł o SW: TOR)). Nic tylko czekać do września lub października - wtedy się ruszy :-) [wiele ciekawych premier ,itd.]. Pełniaki akurat nie trafiają w mój gust, więc pod tym względem nic szczególnego.


  6. Powiem tak.

    Potrzeba nam wszystkich filmów. Zarówno tych o wielkich walorach edukacyjno-moralnych, jak i tych czysto rozrywkowych, jak i tych bardzo dennych. Po co. Bo w różnorodność to wolność wyboru. Jeżeli mam słaby dzień, to chce się po prostu pośmiać i włączam w tedy coś czysto rozrywkowego. Natomiast czasem potrzeba nam czegoś głębszego. Czegoś co zmusi nas do refleksji. TO też w życiu każdego z nas jest ważne, by odpowiedzieć sobie samemu na nurtujące pytania. A jeżeli ich nie ma - aby je wywołać.

    Osobiście polecam:

    -> Kompanie Braci (to serial, ale bardzo dobry) - pokazanie bezsensu wojny i problemów wielu żołnierzy. Bo armia to przede wszystkim ludzie z ich problemami i słabościami i o tym nigdy nie należy zapominać (nie roboty, nie maszyny do zabijania, nie mięso armatnie).

    -> Gladiatora - dobre kino akcji, z przepiękną muzyką

    -> Rzym (też serial) - zobacz jak wyglądał niegdyś prawdziwy rzym - brudny, szary, pełen intryg i zdrad. Poznaj również Luciusza Worenusa i Tytusa Pullo przy których nie raz się pośmiejesz i zobaczysz jak rodziła się męska przyjaźń.

    ->Apocalypto - dobrze (może nie perfekcyjnie) ukazany świat majów wraz z językiem Yucatec - musicie to obejrzeć.

    Tych filmów trochę jest. Ale musicie mi wybaczyć o tej porze już nie myślę, a starość to nie radość :-), wiecie skleroza daleko idąca.


  7. Hmm. Internet - dla większości wolny i wydawało by się anonimowy (tak, nie jest) światek, w którym wszystkie chwyty są dozwolone. Przy całym dobrodziejstwie internetu, trzeba jednak przyznać, że są rzeczy, które stanowczo mi się nie podobają.

    Nie podoba mi się w internecie:

    1. Pisanie obraźliwych komentarzy na wielu stronach. To co niektórzy tam sobą reprezentują to katastrofa. Pomijam już tu przekleństwa. Ale po co, pytam się po co kogoś obrażać i mieszać z błotem. Często ktoś kogoś nie zna a jedzie po bandzie. Bo ma inne poglądy, bo ktoś ma lepiej niż ja, bo ktoś mi się nie podoba, ... a tak w ogóle bez powodu. Bardzo mnie to denerwuje.\

    2. Fałszywe linki - wchodzi sobie człowiek na stronę poświęconą np. kotkom (zwierzakom), a tu zamiast strony o kotkach (po mimo krótkiej notki w google, która by to potwierdzała) włącza się strona "super lachociągi, XXX, etc, gorące kociaki zrobią wszystko, etc.". Brak mi słów. Takie strony pojawiają się często bez ostrzeżenia. Pomyśleć, że internet przeglądają nasze dzieci i mogą przez przypadek trafić na coś takiego.

    3. Wykorzystywanie tego medium to szerzenia nienawiści. Łączy się częściowo z punktem nr 1.

    4. Denerwuje mnie, że tak wiele ludzi rezygnuje ze swojej prywatności. Pokazują wszystko na swój temat. Nie do końca jest to przemyślane. Zwłaszcza mam tu na myśli słynne już portale społecznościowe.

    Oraz inne, których już nie przytoczę z powodu braku czasu.

    Na koniec Apel: Drodzy użytkownicy internetu - korzystajcie z niego z głową!


  8. Jaki jest sens istnienia czlowieka? Moim zdaniem jest nim realizowanie tego, w czym jestesmy najlepsi. W mej opinii ludzie bezapelacyjnie sa najlepsi w niszczeniu, w zabijaniu.

    Wybacz drogi przyjacielu, ale nie zgadzam się z Tobą. Dlaczego? Dlatego, że to nijak ma się do prawdy.

    Twierdzisz, że ludzie ze swej natury są źli. To wielka generalizacja. Czy to samo powiesz o nowo narodzonym dziecku? Czy wg Ciebie w nim jest zasiane zło? W jego genach jest coś co sprawi, że gdy dorośnie będzie niszczył? Otóż nie.

    Człowiek, który się narodzi jest neutralny. Jest niczym biała kartka papieru. Nie jest ani dobry, ani zły - dziecko nie zna ani jednego ani drugiego. To później, z biegiem lat człowiek pomału się programuje pod wpływem innych (na początku naszych rodziców, z czasem otoczenia i środowiska). Klucz tkwi w wychowaniu i w towarzystwie jakim się obracasz. Oczywiście dużo zależy od wewnętrznej siły człowieka (naturalnie gdy będziemy w odpowiednim wieku).


  9. Nie. Po prostu obecny jestem na tym forum od 6 lat i niejako poczuwam sie do obowiazku.

    Czyli można by powiedzieć, że dla innych redaktorów forum to tylko taki zbędny dodatek, na który szkoda im czasu :-). Być może jest tak, że wielu z nich nie "wychowało" się na forach, a raczej rzadko z nich w przeszłości korzystała, a co za tym idzie jest to dla nich mało odkryte narzędzie i nie doceniają go, po mimo wielkiej reklamy forum ze strony CD-Action.

    Swoją drogą tym co napisałeś CormaC potwierdzasz, że jesteś w porządku. Dlatego właśnie jesteś jednym z moich ulubionych redaktorów.


  10. Sens życia ... to bardzo trudne do zdefiniowania. Ciężko stwierdzić jaki jest sens, do czego powinniśmy dążyć. Wiele ludzi różnego wykształcenia rozmyśla i pisze na ten temat. Co łatwo zauważyć choćby na tym forum. Prawda jest taka, że ilu ludzi tyle recept na życie.

    Chciałbym co niektórym zwrócić uwagę na fakt, że temat to "sens życia" a nie prośba o poradnik "jak żyć" - to dwie różne sprawy.

    Jaki jest zatem sens. Po co żyjemy i dokąd zmierzamy. Chyba nikt Ci dokładnie na to nie odpowie (choćby miał tytuł profesora) - bo tylko Bóg raczy to wiedzieć.

    Nie zgadzam się z tymi, którzy twierdzą, że życie jest tylko po to aby się rozmnażać. Ludzie to nie zwierzęta, a tym bardziej nie bakterie (one w pewien sposób tez się rozmnażają). Człowiek ma o wiele więcej do zdziałania.

    W porównaniu z istnieniem wszechświata, nasze życie to tylko mignięcie, sekundy. Żyjemy po to by się radować, płakać, przeżywać, zmagać z trudnościami, zwyciężać, po to by dawać świadectwo innym. Najłatwiej wytłumaczyć sens życia na podstawie religii chrześcijańskiej. Życie to swojego rodzaju egzamin, którego wyniki mogą zadecydować o tym, czy ktoś będzie miał życie wieczne czy nie. Życie to walka ze swoimi słabościami, problemami. To szkoła, która ma nam zapewnić dostanie się na wyższy poziom egzystencji.

    Żyjąc mamy okazję podziwiać dzieła Stwórcy - piękno przyrody, piękno bliskiej osoby, piękno niezmierzonego wszechświata, piękno dzieł ludzkich, itp. Wreszcie żyjąc mamy okazję dołożyć swoją cegiełkę do budowli zwanej "Ludzkość". Każdy z nas poprzez swoje życie może podarować światu coś cennego - tak aby kolejne pokolenia miały łatwiej i żyły jeszcze lepiej, jeszcze bardziej świadomie.

    Wielkim błędem jest to, że wielu ludzi nie zadaje sobie takich pytań. Pędzimy w tym wyścigu szczurów nie zastanawiając się nawet przez chwilę po co żyjemy i czy nie zmarnowałem tego krótkiego czasu otrzymanego od Boga. Dobrze Hut, że rzuciłeś taki temat (im więcej takich tematów tym lepiej).

    Polecam wszystkim dwie książki (które koncentrują się na tym jak żyć, co może sprawić, że zmienimy też nasze zapatrywania na sens życia), które mogą spowodować, że każdy będzie żył lepiej i inaczej spojrzy na pewne sprawy:

    - Robin S. Sharma "Mnich, który sprzedał swoje Ferrari";

    - Howard C. Cutler (przy udziale Jego Świątobliwości Dalajlamy) "Sztuka szczęścia. Poradnik życia";

    Podsumowując. Życie to wielki dar. Życie ma wielki sens, po mimo, że czasem wszystko wydaje nam się beznadziejne. Najważniejsze by się nie poddawać i kroczyć dalej. Każde cierpienie ma sens, bo nas wzmacnia i uczy pokory wobec Stwórcy i innych ludzi. Dzięki temu nabieramy umiejętności współczucia, która może poprawić nasze relacje z innymi.

    Z góry przepraszam jeżeli moja wypowiedź jest niejasna albo niepełna, ale tak jak wspomniałem jest to temat rzeka. Ciężko jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie - Jaki jest sens życia? Ale warto stawiać takie pytanie. Poprzez stawianie sobie pytań odkrywamy rzeczy, których nie dostrzegaliśmy. To czysta filozofia, ale czy to nie od filozofii wszystko się zaczęło ;-)


  11. Diablo ... cóż, nic specjalnego! Już widzę miny co niektórych - jak on mógł tak powiedzieć. Tak, tak, diablo to nudna i mało ciekawa gra i nic na to nie poradzę. Rzecz gustu, a o gustach ponoć się nie dyskutuje. Nie ukrywam, że dziwi mnie fenomen tej gry. Jak słyszę dzieciaki w sklepie, które sikają gdy widzą diablo ("O! Diablo, zoba, jest zajefajna, etc ...") to niedobrze mi się robi. Bo ona nie może być ciekawa, fajna, czy zaj****ta (jak powiedział by obywatel Czesiek). Taka gra w ogóle do mnie nie przemawia, nie przyciąga mnie, ba nawet odpycha jak ... (to już tajemnica).

    Co w tej grze jest takiego, że niektórych zaraża i ciągle dobrze się sprzedaje (bo to, że CS jest na topie to rozumiem, ale diablo ani trochę). Ile można latać ludzikiem po mrocznych lokacjach i siekać kościotrupy itp. Ja Diablo wrzucam do jednego wora pt. "Nic specjalnego - wieje nudą" z takimi grami jak FIFA, PES (sportówki) - tu to samo ile razy można latać ludzikiem za piłką?!

    Być może mój stosunek zmieni Diablo III, w co jednak wątpię.


  12. Ja do gry Sims 3 podchodzę bez emocji - ale potrafię ją docenić. Uważam, że dobrze, że jest gra tego typu - już widzę Wasze miny :-). Ale tak, dobrze, że taka gra istnieje. Wypełnia pewną lukę na rynku.

    Zresztą sam się zastanawiam, czy nie kupić sobie podstawki - od tak aby mieć laitową grę od czasu do czasu.


  13. Z racji wieku (magiczny okres dawno przekroczony) nie zwracam uwagi na system PEGI - bo po co. Zresztą i tak wiem o czym jest dana gra więc potrafię się domyśleć co zawiera (przemoc, przekleństwa i takie tam).

    Ale rozmowa na temat PEGI jest potrzebna moim zdaniem. Rodzice powinni na to mieć baczenie - w końcu to do nich jest to adresowane - aby wiedzieli co kupują swoim pociechom. Trzeba tu jednak zaznaczyć, że PEGI to nie to samo co alkohol, więc sprzedawca nie ma zakazu sprzedawania gry (np +18) małemu dziecku. Taka jest prawda i trzeba być tu wyrozumiałym - ewentualne słowa krytyki należą się zawsze rodzicom - to oni są odpowiedzialni za wychowanie i ponoszą odpowiedzialność za to w co gra ich dziecko. A z tym jak wiemy jest kiepsko. To nie szkoła, ani nie sprzedawcy mają mają to robić za rodziców!


  14. Jak tak czytam Wasze wspomnienia to aż mi ciśnienie się podnosi (pozytywnie rzecz jasna) :-D. Szczęściarze z Was. Sam z chęcią bym odwiedził redakcję i poznał osobiście ludzi, których teksty co miesiąc czytam. Może kiedyś ... rozmarzyłem się ;-).

    Szkoda, że mnie i redakcje dzieli taka odległość.

×
×
  • Utwórz nowe...