Jump to content

KotMroku

Forumowicze
  • Content Count

    362
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

39 Neutralna

About KotMroku

  • Rank
    Człowiek

Sposób kontaktu

  • ICQ
    Array

Informacje profilowe

  • Płeć
    Array
  • Skąd
    Array
  • Zainteresowania
    Array

Dodatkowe informacje

  • Ulubione gry
    Array
  • Ulubiony gatunek gier
    Array
  • Konfiguracja komputera
    Array

Recent Profile Visitors

3,163 profile views
  1. Miałem ten sam problem (po pominięciu blokowało też następny plik, bodajże też .fuk), wystarczyło że wyłączyłem w Avascie osłonę systemu plików, i zamiast instalować z płyty przekopiowałem pliki na dysk twardy.
  2. żyje tu kto w ogóle?

    1. KotMroku

      KotMroku

      Niet, szyscy umarci na śmierć.

  3. I bardzo dobrze, gdyby było inaczej niespecjalnie dałbym radę grać. :V
  4. Travok Co się dzieje? Żeby żaby pogryzły tych wysokich, jak mam walczyć kiedy wszyscy stoją mi na drodze. Moje próby przebicia się przez motłoch spełzają na niczym. Próby rozejrzenia się też na wiele się nie zdają, w tym ścisku widać tylko szczyt murów, i bezładną masę próbującą ubić nieco bardziej zdyscyplinowanych wrogów. Cóż, widać na wiele się nie przydam. Nurkując pod nogi reszty żołnierzy i ryzykując stratowanie staram się dotrzeć w jakieś miarę bezpieczne miejsce. A teraz czas na najlepszą część walki. Siedząc za zrujnowanym murem jakiegoś budynku, którego części nadal stoją w ogniu, wyciągam żelazną rację specyfiku własnej produkcji i zaczynam porzucać strach starym sposobem. Wyglądam zza wyłomu, i kontynuując kurację, obserwuję zmagania obu stron. Pomimo tego że znajdowałem się we względnie bezpiecznym położeniu, trójca krzykaczy zaskakuje także mnie. Z rosnącym niepokojem obserwuje nieumarłych. Być może są po naszej stronie ale wolałbym gdybyśmy nie potrzebowali ich pomocy. Co nie żyje powinno pozostać w ziemi, psia kość. Wracam do mojej kryjówki, znaczy się strategicznej pozycji której muszę bronić i kontynuuję kurację. Kiedy otwieram oczy zauważam że drewniane elementy mojej linii obrony obecnie tylko się tlą a wrzawa bitewna już ucichła. Sprawdziłem zawartość manierki i ze zgrozą odkryłem że jej zawartość została stracona podczas walki. Jednakże, patrząc na to z jaśniejszej strony, jej bohaterskie poświęcenie umożliwiło mi przetrwanie. Kiedy wyszedłem na otwarty teren mój wzrok potwierdził informacje dostarczone przez słuch i oficjalnie uznałem że bitwa już minęła a wszyscy łażą po pobojowisku i zbierają ciała martwych kompanów lub własne kończyny. - Ale im dokopaliśmy, nie? - Rzucam do bliżej nieokreślonego celu i zaczynam rozglądać się za współtowarzyszami broni zawartości mojej flaszki.
  5. Kupiłem nowy numer, zacząłem przeglądać gaz... czasopismo, włożyłem pierwszy krążek do napędu, przebiegam przez zawartość, oglądam bardzo ciekawy gameplay z MGSa, skaczę dalej... Zobaczyłem EZina bronies... i coś we mnie, kiła, umarło. ;_; EDIT: No i furries w AR. Eh, jak ciężko być w dzisiejszych czasach człowiekiem uprzedzonym.
  6. Ostatnio (jakiś rok) po głowie toczył Mi się pomysł na dosyć wyjątkowy setting, który rzucam tutaj na wypadek gdyby ktoś (kiedyś, gdzieś) uznał go za interesujący. Chodzi mi tutaj o drugą wojnę światową w klimatach fantasy. Przez fantasy nie rozumiem mechów czy innych wunderwaffe ale czyste fantasy przemieszane z technologiami rodem z lat czterdziestych. Smoki ścierające się z Huraganami czy innymi Messerschmittami, Shermany rzucane po polach bitew przy użyciu telekinezy, elfi Hitler, krasnoludy w Mausach czy inne szarże kawalerii Centaurów z karabinami maszynowymi lub szturmujące falami orki zjednoczone ze zielonym sztandarem i tendencją do czyszczenia kadry oficerskiej żeby czasem który nie wpadł na pomysł przejęcia władzy. Wracam nigdzieniebyć.
  7. Normalne tematy się na blagosferze skończyły? FIIINNEEE
  8. Na "ich" forum się raczej nic nie dowiesz. Większość postów o SWiE datuje się jeszcze na 2012 rok, nieliczne z 2013 pozostają bez odpowiedzi... Polskie i Angielskie fora są przemieszane, część w ogóle nie ma postów, pomoc techniczna leży... Jedyna nadzieja w tym że istnieje jakiś sposób tego obejścia albo fanowski patch (wątpliwe). Lepiej idźcie pograć w jakiegoś Panzer Generala czy choćby nowe Panzer Corps. Cóż, dosyć dobitny przykład polskiej fuszerki. Nie wspominając że inne ich gry także nie wyglądają na przynajmniej poprawne w kwestii technicznej (Fall Weiss do patcha 1.07 ponoć nie był w ogóle grywalny). Eh, Polacy, Polacy...
  9. Nawet nie chodzi o ciebie, raczej o to że pomimo dosyć wyraźnego wyboru przeciwnika (w końcu rzuciłem w niego bronią, duh) wszyscy walczyli z wszystkimi i okazało się że nie bardzo jest już kogo bić. Odpiszę, kiedyś.
  10. Zapewne a) czekają na mnie, b) Blackowi się nie chce, c) wszyscy wolą bawić w jakieś Maidsy czy inne rakotwórcze sesje. Zapewne wszystko na raz. W przypadku a) mam problem bo (przynajmniej w moim odczuciu) moja miniaturka została solidarnie olana przez towarzyszy broni, natomiast w przypadku drugim i trzecim niewiele można zrobić.
  11. Jestem, bywam, jak nie na forum to na mailu przeglądam co żeście napisali. Problem mam właśnie z Kompanią Cieni gdzie (przynajmniej z tego co zrozumiałem) wszyscy solidarnie olali biednego krasnoluda i nie bardzo wiem co robić. :I
  12. Zamiast od 867 zacząć to dopiero od 1066 zaczyna, krótki AAR będzie. :<
  13. Kolejny wpis który tylko ZNOWU udowadnia że ludzi nawet zwierzętami nazywać się nie powinno bo jest to obraza od której gorsze jest tylko nazwanie zwierzęcia człowiekiem.
  14. Ale Islandia to maciupkie dwuprowincyjne królestewko gdzie nic się nie dzieje. Wot, niby o czym ten AAR chcesz zrobić? O włączonym maksymalnym przyśpieszeniu i uderzającej nudzie? :I No chyba że w międzyczasie przypłyną hordy z zachodu o ile jesteś typem wywalającym wagony pieniędzy na DLC. :I @Quetz Hordy Chińczyków zajmujące Berlin nie są wcale takie fantastyczne jak by mogło się wydawać. :I
×
×
  • Create New...