Skocz do zawartości

Artius

Moderatorzy
  • Zawartość

    7050
  • Rejestracja

  • Wygrane dni

    2

Wszystko napisane przez Artius

  1. A ja tam słyszę w tym gifie śmiech pewnej osoby z tsa i będzie arcydzieło :D.
  2. No wiadomo. Przecież geld o czymś świadczy A nie takie boostowane osobniki A co do osób z fajnym głosem. Dzisiaj Michnik zawita na kanale
  3. Sądzę, że przyciąga ją wysoki poziom co poniektórych graczy ^^.
  4. To pewnie lepiej oglądać piątkę prawie randomowych kolesi jak grają w Lola i słuchać ich wywodów na ts'ie nie
  5. Problem rozwiązany, więc temat zamykam. W razie potrzeby otwarcia tematu, autor jest proszony o kontakt przez PW z którymś z aktualnie obecnych na forum moderatorów.
  6. Problem rozwiązany, więc temat zamykam. W razie potrzeby otwarcia tematu, autor jest proszony o kontakt przez PW z którymś z aktualnie obecnych na forum moderatorów.
  7. TakToJa120 Ostrzeżenie za multikonto lubieplacki2121 które zostało zbanowane.
  8. Dopytam znajomego i dam znać. Edit: @webtom @Ationx Tak więc. Znajomy kupi ten komputer po 10 września tego roku. I pojawiło się pytanie z jego strony. Czy ten zasilacz nie będzie za "słaby" ?
  9. Pierwsze to błąd, drugie to poszerzając ( monitor w osobnym budżecie ), ostatnie to nie.
  10. Znajomy poprosił o złożenie sprzętu, więc zakładam. Budżet na komputer: 4000 / 4500 Części do kupienia: CAŁY KOMP Czy wliczyć system w cenę: NIE Zastosowanie komputera: GIERY / GRAFIKA Preferowany sklep: BRAK Model posiadanego monitora (rozdzielczość, posiadane złącza): MONITOR DO WYMIANY W NAJBLIŻSZYM CZASIE (MOŻLIWOŚĆ POLECENIA CZEGOŚ DO TEGO ZESTAWU - DOLICZAJĄC CENĘ DO W/W) Czy sprzęt będzie podkręcany: NIE WIEM Termin zakupu komputera: BRAK NAPĘDU Dodatkowe uwagi: RAM DO DOŁOŻENIA W NAJBLIŻSZYM CZASIE
  11. Już od jutra na półkach księgarni zagości najnowsza książka Michała Gołkowskiego, znanego z serii S.T.A.L.K.E.R, Stalowe Szczury, czy książki Komornik. Z tej okazji pragnę Was zaprosić do lektury recenzji "Moskala" - mrocznej i brutalnej historii o władzy. Tej absolutnej. Tej, która zmienia nie tylko człowieka, ale i świat. Tworzy i niszczy. A wszystko rozpocznie się za sprawą pióra... Michał Gołkowski w swojej najnowszej książce przenosi czytelnika do końcówki szarych lat osiemdziesiątych. W warszawskiej Pradze, u schyłku komunistycznej Polski, poznajemy Artura Wiktorowicza, dobrego męża i ojca dwójki dzieci, a przy tym nie wyróżniającego się z tłumu osobnika, którego każdy dzień wypełniony jest ciężką pracą, strachem i wszechobecnym brakiem wszystkiego. Jak to jednak bywa w tego typu historiach dochodzimy do momentu, w którym coś odmienia życie bohatera. W "Moskalu" tym czymś jest niepozorne, zakupione od bezdomnego pióro, które kiedyś należało... No właśnie, do kogo? I jaką moc posiada ten z pozoru zwyczajny przedmiot? Tego będziecie musieli się dowiedzieć sami. Jedno jest jednak pewne: zakończenie z pewnością Was zaskoczy. Jednak zanim ono nastąpi czeka nas ciężka, pełna przemocy droga po szczeblach władzy. Z pozoru zaczyna się niewinnie. Każdy pragnie polepszyć swój byt, a także zagwarantować dobrobyt swojej rodzinie. Co złego jest w tym, że człowiek nie chce walczyć w mozole o każdą złotówkę, a w trakcie zakupów decydować co jest mniej potrzebne i bez czego dadzą radę przeżyć kolejne dni? W końcu to naturalne. A jednak, jak szybko się przekonamy, nadchodzi moment, gdy to, co było siłą napędzającą nasze działanie, schodzi na drugi plan, pozostawiając miejsce wyłącznie dla dalszego parcia przed siebie niezależnie od kosztów, jakie trzeba będzie ponieść po drodze. Nic tak bowiem nie uzależnia jak poczucie władzy. Z początku trudno to zauważyć, a gdy w końcu zarówno czytelnik, jak i bohater powieści zdadzą sobie z tego sprawę, nie będzie już drogi powrotu. Moskal to jednak nie tylko losy jednego człowieka, co również obraz Polski, a także, choć może lepszym byłoby stwierdzenie, że przede wszystkim, Rosji. Autor bardzo szczegółowo opisuje nie tylko sam kraj, ale także jego mieszkańców, życie zarówno tych szarych obywateli, jak i polityczne czy mafijne zagrywki i porachunki. Znajdziecie tutaj wszystko, od wymuszania i zastraszania, po przemoc czy wręcz morderstwa. Alkohol będzie się lał równie często, co krew. Rosja to nie tyle kraj, co stan umysłu i "Moskal" idealnie to obrazuje. Jest brutalnie i nazwanie niektórych scen mocnymi to zdecydowanie za mało. Książkę można podzielić na dwie części. Pierwsza rozgrywa się w Polsce i przedstawia stopniowe pięcie się po szczeblach władzy przez głównego bohatera. Druga przenosi czytelnika na wschód, do Ukrainy i Rosji. Zarówno jedna i druga obfituje w sporą liczbę bohaterów pobocznych. Liczba nazwisk jakie przewijają się w trakcie lektury jest naprawdę ogromna i przyznam szczerze, że później zdarzało mi się pogubić w tym, kto jest kim. Bo o ile głównemu bohaterowi poświęcono naprawdę sporo uwagi, to postacie mniej ważne przewijają się przez karty historii niekiedy z zawrotną prędkością i trudno wszystkie spamiętać. Dalsza część recenzji dostępna jest na blogu zewnętrznym.
  12. @Mysquff Jak mogłeś to mi zrobić. To zdjęcie nie miało prawa ujrzeć światła dziennego :). Zostałem zdemaskowany. Panowie.. ewakuacja !!!
  13. Zapoznaj się z regulaminem działu Pomocna Dłoń. Od takich pytań są specjalne tematy w dziale Ogólnie o Grach.
  14. Zapoznaj się z regulaminem działu Pomocna Dłoń. Od takich pytań są specjalne tematy w dziale Ogólnie o Grach.
  15. Problem rozwiązany, więc temat zamykam. W razie potrzeby otwarcia tematu, autor jest proszony o kontakt przez PW z którymś z aktualnie obecnych na forum moderatorów.
  16. Artius

    Zjazdy II

    Artius siedzi obok @nevya i pyta na cały głos: -Ej, a kto to jest ta Nevya ? @Kathai_Nanjika Nie ma za co warto było. Polecam wszystkim GPS, niezawodne urządzenie. Miejscowość Toszek, Nakel Nakło i wiele innych atrakcji drogowych. Pozdrowienia dla Kath, że chciało jej się jechać i zaryzykowała jazdę ze mną autkiem. Potwierdzone info: Kath nie jest taka niska za jaką ją uważacie. Naprawdę. Pacanie rządzi, a @podbiel to.... a szkoda szczępić gęby Pozdrowienia dla wszystkich których udało się poznać. Ps. @Mysquff czekamy na fotki wieży Hanoi
  17. W dzisiejszym nowoczesnym i ciągle rozwijającym się świecie ciężko jest funkcjonować bez znajomości dodatkowego języka. Na rynku specjalistycznej literatury mnoży się od dostępnych kursów, fiszek czy też wymyślnych metod, które mają nam pomóc w poznaniu nowego języka. Czy różnią się poszczególne metody nauki? I czy w ogóle są między nimi jakieś różnice? Szukając odpowiedzi na te pytania warto przeszukać dostępne oferty i dać szansę kursom językowym od wydawnictwa Edgard, którym przyjrzymy się trochę bliżej. Znajomość przynajmniej jednego obcego języka w obecnych czasach jest absolutnym minimum, jeżeli chodzi o jakiekolwiek funkcjonowanie poza granicami ojczystego kraju. Jednak dążenie do perfekcji tylko w jednym z nich może okazać się błędnym wyborem. Poza nauką chociażby angielskiego, który jest jednym z najczęściej nauczanych języków, warto także zastanowić się nad nauką dodatkowego. Z pomocą przychodzi wydawnictwo Edgard wraz ze swoimi kursami języków: Angielskiego, Hiszpańskiego, Niemieckiego oraz Włoskiego. Pomimo niewielkich wymiarów każdy kurs jest bardzo treściwy i skomponowany w prosty i przejrzysty sposób, ułatwiający naukę. Twarda, tekturowa obwoluta mieści w sobie zawartość danego kursu, oraz chroni ją przed plamami czy mechanicznymi uszkodzeniami. Po „rozpakowaniu” otrzymamy książkę do nauki wybranego języka, płytę z potrzebnymi nagraniami lektorskimi, ulotki promocyjne oraz kody do ściągnięcia e-booka. Jak widać jest to całkiem sporo i nawet najbardziej wymagający nie mogą narzekać na liczbę dodatków. Wybrany język poznamy dzięki niesamowitym historiom, które prowadzą nas przez cały tok nauki. Taka forma nie nuży ucznia, a tylko pobudza jego wyobraźnię oraz chęć poznania coraz to nowszych zwrotów i słówek. W połączeniu z nagraniami lektora takie ćwiczenia szybko pozwolą utrwalić gramatykę, a także sprawią niesamowitą frajdę każdemu, kto podejmie się nauki. Dodatkowo na marginesach znajdują się tłumaczenia najtrudniejszych wyrazów, a na końcu przydatny słownik dla zapominalskich. Każdy rozdział został zaopatrzony w specjalne ćwiczenia, które na bieżąco sprawdzają nasze postępy. Przyjemna dla oka i umysłu forma nauki jest na wyciągnięcie ręki. Dalsza część recenzji dostępna jest na blogu zewnętrznym.
  18. @ All Przypominam, że żebranie na forum jest kategorycznie zabronione. Kolejna próba zostanie surowo ukarana. Proszę mieć to na uwadze.
  19. Problem rozwiązany, więc temat zamykam. W razie potrzeby otwarcia tematu, autor jest proszony o kontakt przez PW z którymś z aktualnie obecnych na forum moderatorów.
  20. Problem rozwiązany, więc temat zamykam. W razie potrzeby otwarcia tematu, autor jest proszony o kontakt przez PW z którymś z aktualnie obecnych na forum moderatorów.
  21. „I wszyscy żyli długo i szczęśliwie…” – do takiego zakończenia przyzwyczaiła nas większość bajek, a w przypadku pozycji Disneya jest to niemalże klasyka. Dobro zawsze zwycięża zło, prawi żyją w szczęściu i dobrobycie, a nikczemni odchodzą w zapomnienie. Przynajmniej tak było do tej pory - a gdyby spojrzeć, co działo się później? Co działo się z tymi ulubionymi, jak i tymi mniej lubianymi postaciami z bajek? Wszystkich ciekawych odpowiedzi na te pytania zapraszam do lektury „Wyspy potępionych”, pierwszej książki z serii „Następcy”. Od wydarzeń, znanych nam z klasycznych bajek Disneya, minęło dwadzieścia lat. W tym czasie księżniczki i książęta wiedli szczęśliwe życie w Zjednoczonych Stanach Auradonu, pod przywództwem Króla Bestii i Królowej Belli, zaś wszelkie złe charaktery zostały zesłane i zamknięte na Wyspie Potępionych, gdzie pozbawieni magii mają pokutować za swoje czyny przez całą wieczność. Jednak nie wszystkim obecny stan rzeczy odpowiada. Młode pokolenie bajkowych bohaterów zaczyna buntować się przeciwko rzeczywistości jaką wykreowali swoimi czynami ich rodzice. Czy idealne życie w Aurodanie jest rzeczywiście takie wspaniałe? Dlaczego Król Bestia zabronił używania magii zastępując ją technologią? Dlaczego zwierzęcy pomocnicy, krasnoludki i inni pomocnicy dobrych postaci buntują się przeciwko temu jak są traktowani? Czy potomkowie Złych również od dnia swoich narodzin są naznaczeni piętnem zepsucia i muszą iść w ślady swoich poprzedników, szerząc ból i nienawiść? A co jeśli pojawi się szansa na odmianę swojego dotychczasowego życia, czy bohaterowie z niej skorzystają? Seria „Następcy” w przeciwieństwie do historii przedstawianych nam w bajkach, skupia się na czarnych charakterach, a dokładnie nad ich potomstwem. I Tak w „Wyspie potępionych” przyjdzie nam towarzyszyć Mal - córce rządzącej wyspą Diaboliny, Evie – potomkini Złej królowej, obecnie zwariowanej kobiety rozmawiającej z wyimaginowanym Lusterkiem, Jayowi – synowi Dżafara, obecnie równie zbzikowanemu właścicielowi rupieciarni zastępującej mu stracone skarby i Carlosowi – synowi Cruelli de Mon, zakochanej w swej kolekcji futer i traktującej chłopaka niczym prywatnego niewolnika. Bohaterowie, wchodzący powoli w swoje dorosłe życie, są dla swoich rodziców ciągłym problemem i nieustannym rozczarowaniem. Nie dość przebiegli, nie dość nikczemni, za mało źli, nie potrafiący spełnić stawianych im wymagań. Nadchodzi jednak dzień, w którym mają szansę udowodnić swoją wartość i co więcej, pojawia się cień nadziei na opuszczenie dotychczasowego więzienia i odzyskanie dawnych mocy. Gdzieś na wyspie znajduje się Zakazana twierdza, a w niej ukryte jest Smocze oko – berło Diaboliny i klucz do jej mocy. Młodzi złoczyńcy wyruszają, by je zdobyć - każde z innych, równie nikczemnych powodów. Jednak czy złe plany okażą się ważniejsze od towarzyszy i czy bycie dobrym jest aż tak złe? Melissa de la Cruz stworzyła własny świat opierając na historiach wykreowanych przez znane wszystkim historie Dinseya. Połączyła w nim nie tylko różne bajki, niezależnie od czasu i świata, w którym działa się ich akacja, ale także poszła z duchem czasu, przez co jej bohaterowie stali się bardziej współcześni, a tym samym bliżsi czytelnikowi. I tak spotkamy ich pijących kawę, ubranych w dżinsy, słuchających rockowej muzyki czy malujących grafitti. Technologia obecna w świecie bajek, jest zamiennikiem magii, jednak nadal otrzymujemy miejsca jasne, dobre i pełne szczęścia, a klimat mroku i beznadziei, ma się świetnie nawet bez mrocznej magii. Dalsza część recenzji dostępna jest na blogu zewnętrznym.
×
×
  • Utwórz nowe...