Skocz do zawartości

Artius

Moderatorzy
  • Zawartość

    7050
  • Rejestracja

  • Wygrane dni

    2

Wpisy blogu napisane przez Artius

  1. Artius
    Z debiutami bywa różnie, są takie, które zrażają nas do kolejnych książek autora oraz te, które sprawiają, że z utęsknieniem wypatrujemy kolejnych pozycji opublikowanych pod tym samym nazwiskiem. Do której grupy zalicza się ?Dziewczyna z pociągu? Pauli Hawkins? Czy pochlebne opinie odnajdują swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości? Zapraszam do lektury recenzji. Przekonajcie się jaki widok czeka na was zza okna pędzącego pociągu.



    Codziennie ta sama trasa, wśród turkotu kół pociąg sunie wzdłuż szeregu domów. Jeden z nich jest szczególnie ważny, Rachel obserwuje jego mieszkańców wyobrażając sobie ich idealne życie, wymyśla im imiona, pracę, tworzy ich historie, aż do czasu gdy za sprawą splotu wydarzeń ma szansę naprawdę stać się częścią ich świata. Czy zwykła obserwatorka, nieposiadająca własnego życia, może odnaleźć się mieszając w cudze? Jaką rolę odegra tytułowa dziewczyna z pociągu? Czy fantazje odnajdą swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości? A może z pozoru zwykła rozrywka dla zabicia czasu zmieni się w obsesję, której konsekwencje trudno przewidzieć? Gdzie wśród półprawd, iluzji i kłamstw kryje się prawdziwa wersja wydarzeń?
    Liczba bohaterów występujących w historii nie jest zbyt wielka, jednak każda z występujących tutaj osób pełni ważną rolę i znacząco wpływa na losy innych. Na pierwszy plan niewadliwie wysuwa się Rachel, tytułowa dziewczyna z pociągu. Porzucona przez swojego byłego męża Toma na rzecz kochanki i obecnej partnerki Anny, kobieta stoczyła się na samo dno, bezrobotna alkoholiczka, której dnie mijają na podróżach pociągiem i obserwacji pewnego domu i zamieszkującej ją rodziny. Z jednej strony jest to osoba godna pożałowania i współczucia, z drugiej nie raz zaskakuje czytelnika swoim uporem graniczącym z obsesją. Aż do ostatnich stron trudno stwierdzić jakie są jej prawdziwe motywy i rola w bieżących wydarzeniach. Anna pomimo iż skradła życie Rachel zastępując jej miejsce, nie ma z tego powodu wyrzutów sumienia, a wręcz przeciwnie cieszy się miłością swojego męża oraz poświęca czas trosce nad ich córeczką. Mimo to nie jest to postać pozbawiona wad, targana lękami przed powrotem rywalki i obawiająca się o swoje dziecko wydaje się bardzo determinowana by usunąć wszystkie ślady Rachel z życia swojej rodziny. Megan, kobieta obserwowana przez główną bohaterkę, pomimo z pozoru idealnego życia również skrywa głęboko swoje lęki i tajemnice nie ukazując światu swojego prawdziwego oblicza.
    Dalsza część recenzji dostępna jest na blogu zewnętrznym.
  2. Artius
    W dzisiejszym nowoczesnym i ciągle rozwijającym się świecie ciężko jest funkcjonować bez znajomości dodatkowego języka. Na rynku specjalistycznej literatury mnoży się od dostępnych kursów, fiszek czy też wymyślnych metod, które mają nam pomóc w poznaniu nowego języka. Czy różnią się poszczególne metody nauki? I czy w ogóle są między nimi jakieś różnice? Szukając odpowiedzi na te pytania warto przeszukać dostępne oferty i dać szansę kursom językowym od wydawnictwa Edgard, którym przyjrzymy się trochę bliżej. 

     

         Znajomość przynajmniej jednego obcego języka w obecnych czasach jest absolutnym minimum, jeżeli chodzi o jakiekolwiek funkcjonowanie poza granicami ojczystego kraju. Jednak dążenie do perfekcji tylko w jednym z nich może okazać się błędnym wyborem. Poza nauką chociażby angielskiego, który jest jednym z najczęściej nauczanych języków, warto także zastanowić się nad nauką dodatkowego. Z pomocą przychodzi wydawnictwo Edgard wraz ze swoimi kursami języków: Angielskiego, Hiszpańskiego, Niemieckiego oraz Włoskiego.

         Pomimo niewielkich wymiarów każdy kurs jest bardzo treściwy i skomponowany w prosty i przejrzysty sposób, ułatwiający naukę. Twarda, tekturowa obwoluta mieści w sobie zawartość danego kursu, oraz chroni ją przed plamami czy mechanicznymi uszkodzeniami. Po „rozpakowaniu” otrzymamy książkę do nauki wybranego języka, płytę z potrzebnymi nagraniami lektorskimi, ulotki promocyjne oraz kody do ściągnięcia e-booka. Jak widać jest to całkiem sporo i nawet najbardziej wymagający nie mogą narzekać na liczbę dodatków.          Wybrany język poznamy dzięki niesamowitym historiom, które prowadzą nas przez cały tok nauki. Taka forma nie nuży ucznia, a tylko pobudza jego wyobraźnię oraz chęć poznania coraz to nowszych zwrotów i słówek. W połączeniu z nagraniami lektora takie ćwiczenia szybko pozwolą utrwalić gramatykę, a także sprawią niesamowitą frajdę każdemu, kto podejmie się nauki. Dodatkowo na marginesach znajdują się tłumaczenia najtrudniejszych wyrazów, a na końcu przydatny słownik dla zapominalskich. Każdy rozdział został zaopatrzony w specjalne ćwiczenia, które na bieżąco sprawdzają nasze postępy. Przyjemna dla oka i umysłu forma nauki jest na wyciągnięcie ręki.    Dalsza część recenzji dostępna jest na blogu zewnętrznym.
  3. Artius
    Są takie bajki, których się nie zapomina. Pozostają w pamięci od czasów dzieciństwa i towarzyszą nam przez całe życie. Dla mnie taką bajką jest niewątpliwie ?Piotruś Pan?, dlatego z nieukrywaną radością wypatruję wszystkiego, czy to bajek, filmów, bądź, rzecz jasna, książek związanych z ulubionym bohaterem i krainą o, której marzy każde dziecko ? Nibylandii. Nie potrzebowałam więc szczególnej zachęty do zapoznania się z serią ?Wróżki?, która pozwala ponownie przenieść się na niezwykłą wyspę, choć tym razem bez Piotrusia, a za to z Cynką Dzwoneczek i jej podobnymi elfami. Co wynikło z tej wyprawy? Zapraszam do lektury pierwszej książki, która zabierze nas w magiczny świat wróżek ?Elfi pyłek i wyprawa po Jajko?.



    Każde dziecko wie, że wróżki (zwane także elfami, w przypadku dziewczynek i wróblami, gdy mowa o chłopcach), rodzą się gdy dziecko zaśmieje się po raz pierwszy. Śmiech ten wędruje do czasu gdy trafi do Nibylandii, a tam zmienia się w elfa. Bryłka, będąca główną bohaterką książki, jest właśnie takim nowo przybyłym elfem, jednak w przeciwieństwie do wszystkich swoich braci i sióstr, nie wie jaki jest jej talent. Jest to prawdziwa katastrofa, elfy dzielą się bowiem, w zależności od ich talentu na grupy, by pomagać sobie nawzajem i opiekować się Matką Gołębica, dzięki której mają magiczny pył pozwalający im latać oraz czarować. Samotna i zagubiona Bryłka zrobi wszystko aby go odkryć, nie wiedząc nawet, że już niedługo trafi się ku temu okazja. Jednak czy przy zagrożeniu życia Matki Gołębicy i losów wszystkich elfów, jej osobiste problemy będą miały znaczenie? Przekonacie się o tym sami podczas pełnej przygód lektury.



    Choć główną bohaterką książki jest Bryłka, nie jest to jedyna elfka, z która przyjdzie nam przemierzać Nibylandię. Nie zabraknie znanej z oryginalnej historii Cynki Dzwoneczek, ale także zupełnie nowych bohaterów, jak samolubna i nieco wredna Widia, wiecznie zapłakana Rani, opiekująca się wszystkimi elfami królowa Klarion. Spotkamy również wspominaną Matkę Gołębicę, która okaże się niezwykle ważna dla całej Nibylandii, pojawi się kapitan Hak, smok Kyto, syreny i wróg wszystkich elfów - Złoty Jastrząb. Widać więc że na różnorodność bohaterów czy brak przygód nie będzie można narzekać.



    Bohaterowie posiadają różnorodne charaktery, tak jak różne są talenty w Przystani Elfów. Nie znajdziecie tutaj dwóch takich samych postaci. Nie są one tez pozbawione wad. Gdy myślicie o elfach, czy wróżkach, zapewne przychodzą wam na myśl miłe i urocze istotki. Nic bardziej mylnego, tutaj elfy potrafią być samolubne, zazdrosne, a nawet złośliwe. Jednak mimo wad starają się nawzajem sobie pomagać, pokazując, że dobro ogółu jest ważniejsze od indywidualnych pragnień.
    Dalsza część recenzji dostępna jest na blogu zewnętrznym.
  4. Artius
    Z niecierpliwością wypatrywałam kolejnego tomu Ever After High, zastanawiając się jakie zwariowane przygody tym razem czekają przyjaciół ze szkoły dla baśniowych postaci "Ever After. W dodatku sam tytuł trzeciego tomu zapowiadał wiele magicznych i zwariowanych chwil przepełnionych szaleństwem tak charakterystycznym dla powieści "Alicji w Krainie Czarów" Lewisa Carrolla. I nie myliłam się, "Ever After High. Kraina Czarów" to najbardziej zwariowane przygody, jakie miałam okazję przeżyć w towarzystwie Rebelsów i Royalsów. Serdecznie zapraszam do wspólnej wycieczki do świata magii, tali z kart i absurdu.



    Dziaberłak został uwolniony i cała kraina Ever After jest w niebezpieczeństwie! Szalona magia z Krainy Czarów zaczyna wypaczać nie tylko samo Ever After, ale i wszystkich jego mieszkańców. Dziwne zachowanie, powolna przemiana, ożywające przedmioty, a nawet budynki, to tylko początek kłopotów. Szybko okazuje się, że jedynie Cedar Wood, drewniana córka Pinokia oraz mieszkańcy Krainy Czarów: Lizzie Hearts, przyszła królowa Krainy Czarów, Madeline Hatter, dziedziczka Zaczarowanej Herbaciarni Szalonego Kapelusznika, Kitty Cheshire, córka Kotki z Cheshire są w stanie uratować swoich przyjaciół, a także uchronić Krainę Baśni przez wyjątkowo nieszczęśliwym zakończeniem. Dziaberłak tymczasem rozpoczyna polowanie na dziewczyny, chcąc pochłonąć ich magię, by zapanować nad całą krainą.
    To, co jako pierwsze rzuca się w oczy podczas lektury trzeciego tomu "Ever After High", to zmiana głównych bohaterek historii. Podczas lektury Raven Queen oraz Apple White nie odegrają zbyt wielkiej roli. Sami przyznacie z resztą, że będąc przemienionym w Kruka, bądź co gorsza w soczyste jabłuszko, niewiele można zrobić. Możliwość lepszego poznania innych postaci z zaczarowanej szkoły, jak dla mnie, była dużym plusem. Tym bardziej, że doczekałam się historii w której moja ulubiona bohaterka - Maddie, będzie grała niemalże pierwsze skrzypce. Nie zabraknie także rozmów z Narratorem, które tak pokochałam, a nawet córka Kapelusznika otrzyma od niego wyjątkowo ważne zadanie. Zapewniam Was, że będziecie zaskoczeni!



    Poza pasjonującą historią, książka będzie poruszała także sprawy ważne dla młodych czytelników. Lizzie Hearts będzie rozdarta między podążaniem za matczynymi radami i próbą sprostania wysokim wymaganiom, jakie spoczywają na niej jako przyszłej królowej, a tym co podpowiada jej serce. Samotność dotyka przecież nawet tych wysoko urodzonych, a będąc otoczonym przez wspierające Cię osoby, trudno na każdym kroku odtrącać i chronić się przed przyjaźnią. Cedar Wood, marionetka, mogąca mówić tylko prawdę, dzięki czarom Dziaberłaka zmieni się w prawdziwą dziewczynkę! Wraz z żywym ciałem przyjdą nie tylko nowe uczucia, ale i wątpliwości, kim jest tak naprawdę. Możliwość kłamania pozwoli jej odrzucić narzuconą do tej pory rolę. Najważniejszym jednak pytaniem okaże się to, co tak naprawdę jest dla niej ważniejsze? Dobro przyjaciół, czy jej własne. Samolubna Kitty zrozumie tymczasem, że troska o innych nie jest czymś złym i tylko wspólnymi siłami będą mogły pokonać Dziaberłaka.
    Dalsza część recenzji dostępna jest na blogu zewnętrznym.
  5. Artius
    Po ?Quidditch przez wieki?, nadszedł czas na drugą pozycję poszerzającą wiadomości o świecie młodego czarodzieja Harrego Pottera. Tym razem przyjdzie nam zapoznać się z niezwykłymi stworzeniami i ich zwyczajami szczegółowo opisanymi w książce ?Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć?. Zapraszamy do lektury!



    ?Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć? to nie tylko pozycja przydatna dla uczniów Szkoły Magii i czarodziejstwa Hogwart, ale także niezbędnik w domu każdego prawdziwego czarodzieja. Bo nawet jeżeli nie jesteśmy tego świadomi fantastyczne zwierzęta są wokół nas i często oddziaływają na nasze życie. Problemy z ogródkiem, ginące przedmioty? Warto sprawdzić czy przyczyna leży po stronie niespodziewanego domownika. Nie wspominając już o wiedzy, która powie nam czy warto próbować samemu zmierzyć się z napotkaną istotą, a kiedy najlepszym wyjściem jest wziąć nogi za pas i powiadomić o wszystkim odpowiednie służby.





    Zacznijmy jednak od początku. W książce poza wstępem autorstwa Albusa Dumbledorea dowiemy się czym tak naprawdę jest magiczne stworzenie oraz kiedy mamy do czynienia z tytułowym zwierzęciem, a które gatunki, mimo zwierzęcych cech zaliczone zostały do istot myślących i jak do tego doszło. Przedstawiona zostanie także historia koegzystencji czarodziejów, mugoli i fantastycznych zwierząt oraz sposoby chronienia tych ostatnich przed sobą. Zarówno mugole, jak i fantastyczne zwierzęta potrafią być dla siebie niebezpieczne, choć, zazwyczaj to Ci pierwsi są poszkodowani w przypadku kontaktu. Główną część tej niewielkiej książeczki stanowi jednak spis fantastycznych zwierząt wraz z ich klasyfikacją - Newt Skamander opisał w niej siedemdziesiąt pięć gatunków, wśród których przeczytamy zarówno o tych spotkanych podczas lektury książek o Harrym Potterze, jak i zupełnie nieznane nam istoty.



    ?Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć? tak samo jak ?Quidditch przez wieki? to książki autorstwa J. K. Rowling napisane pod pseudonimem w celu nadania autentyczności tej niewielkiej książęce. Wydanie prezentuje się bardzo ładnie. Czerwona okładka wita nas nalepą z informacją iż trzymamy w dłoniach egzemplarz należący do Harrego Pottera, a liczne uwagi pisane na marginesach kartek tylko to potwierdzają. Nie zabrakło także oszczędnych, ale klimatycznych ilustracji przedstawiających niektóre z opisywanych istot.
    Dalsza część recenzji dostępna jest na blogu zewnętrznym.
  6. Artius
    ?Farmageddon to zwariowana gra karciana o bezwzględnej rywalizacji pomiędzy kilkoma zdesperowanymi rolnikami. Twoim celem jest zebranie najbardziej obfitych plonów i zarobienie największej ilości pieniędzy. Nie cofaj się przed niczym, aby to osiągnąć.? ? krótki, ale za to bardzo treściwy opis znajdujący się na pudełku świetnie prezentuje tą grę. Czy kolejna gra o rolnictwie podbije rynek i stanie się hitem dla mas? Czy tematyka tej gry ma jakiekolwiek szanse w dzisiejszym, skomputeryzowanym świecie? Aby się tego dowiedzieć, musicie koniecznie zagrać w Farmageddon, od wydawnictwa Trefl.



    Elementy znajdujące się w pudełku:
    1. Ilustrowana instrukcja
    2. 3 karty pól
    3. 60 kart upraw
    4. 45 kart akcji
    Wykonanie kart, czy też opakowania stoi na najwyższym poziomie. Wszystko jest dobrze dopasowane, boki kart nie rozchodzą się, użyte materiały do ich produkcji powinny zapewnić długotrwałą zabawę. Która, ale treściwa instrukcja nie ustępuje pozostałym częścią tej gry.






    Grafiki jakimi zostały opatrzone karty są po prostu genialne. Karykatury roślin uprawnych, z którymi spotykamy się codziennie są bardzo zabawne. Wpływa to pozytywnie na rozgrywkę, oraz wywołuje uśmiech na twarzy. Przy każdym rozdaniu bardzo dokładnie przyglądałem się kartom, szczególnie tym ze specjalnymi efektami. One są jeszcze ładniejsze. Takie podejście do tematu dla mnie jest strzałem w dziesiątkę. Ukazanie farmerskiej gorączki w taki sposób powinno przyciągnąć wielu potencjalnych graczy.
    Dalsza część recenzji dostępna jest na blogu zewnętrznym.
  7. Artius
    ?Figle w fokarium. O fokach z Helu? Marcina Sendeckiego to kolejna pozycja z serii Czytam sobie Poziom 1 dla zaczynających przygodę z czytaniem. Co niesie ze sobą ta wesoła i kolorowa wyprawa? Zapraszam do lektury.



    Autor rozpoczyna książeczkę od przedstawienia jej bohaterów: Bubasa i Undy, parki fok zamieszkujących fokarium w Helu. Przedstawia podstawowe informacje o tych pięknych zwierzętach, a następnie opisuje ich dom, pokazując czytelnikowi jak wygląda opieka nad zwierzętami. Nie ulega wątpliwości, że poza ciekawą historią, przedstawioną w atrakcyjny dla najmłodszych sposób, autor uczy dzieci.






    Tak jak w przypadku poprzedniej recenzowanej przez nas pozycji z Poziomu 1, tak i ?Figle w fokarium? charakteryzuje duża liczba kolorowych ilustracji, pojedyncze, krótkie zdania na każdej stronie oraz wyrazy zapisane głoskami, by ćwiczyć umiejętność głoskowania. Nie zabrakło też rzecz jasna naklejek, dyplomu i zadań, dzięki którym sprawdzicie co dzieci wyniosły z lektury, ale także zachęcicie do dalszego poznawania fok i Helu.
    Dalsza część recenzji dostępna jest na blogu zewnętrznym.
  8. Artius
    Przedstawiamy pierwszy fragment "Metro 2035", na które z pewnością czeka wielu z was. Zakończenie kultowej trylogii Glukhovsky?ego do sprzedaży trafi już 4 listopada! Osobiście czekamy na premierę z niecierpliwością. Rzecz jasna podzielimy się wrażeniami po skończonej lekturze



    Na tę powieść miliony czytelników czekały aż dziesięć lat
    Metro 2035. Kontynuacja historii Artema. Ukoronowanie i zamknięcie kultowego cyklu Metro 2033, który właśnie staje się kompletną trylogią.
    Już 4 listopada w księgarniach.
    Dziś prezentujemy pierwszy fragment Metra 2035 w interpretacji Krzysztofa Banaszyka. Ilustracje, które mu towarzyszą, to dzieło utalentowanej rosyjskiej artystki, Diany Stiepanowej, która specjalnie dla polskiej edycji trylogii przygotowała swoją artystyczną wizję fabuły każdego z trzech tomów. Grafiki Diany Stiepanowej zostały zamieszczone w każdej z powieści Metro 2033/2034/2035 na pełnokolorowych wklejkach.
    Z okazji premiery Metra 2035 wydawnictwo Insignis wprowadziło do sprzedaży edycje wszystkich tomów trylogii Glukhovsky?ego w odmienionej, artystycznej szacie graficznej autorstwa Ilii Jackiewicza, znanego i utalentowanego rosyjskiego artysty multimedialnego, w okładkach ze skrzydełkami, których wewnętrzną część zajmuje wystylizowany na nowo i zrewidowany plan moskiewskiego metra.
    Dalsza część recenzji dostępna jest na blogu zewnętrznym.
  9. Artius
    ?Odkrycia naukowe poprzedniego pokolenia zapewniły mojemu nieśmiertelność i wieczną młodość. Ziemię zaludniają piękne, tryskające zdrowiem i nieznające śmierci istoty. Lecz każda utopia ma swoje cienie.? - tył okładki, a dokładniej ujmując opis znajdujący się na niej, to prawdopodobnie pierwsza rzecz, która ma za zadanie przyciągnąć czytelnika. Temat nieśmiertelności nie jest nowością w literaturze, jednak sposób jej ukazania, radzenia sobie z jej konsekwencjami, to zupełnie inna historia. Sam wielokrotnie zastanawiałem się jakie życie czekałoby mieszkańców naszej planety, gdyby udało się nam wynaleźć lek na najstraszliwszą chorobę, czyli Śmierć. Na szczęście nie muszę już tego sobie dłużej wizualizować, dzięki książce Dmitrija Glukhovskiego pt. ?Futu.re?, do lektury której serdecznie zapraszam.



    Nieśmiertelność to nie tylko wymysł twórczości literackiej, lecz prawdopodobnie wizja naszej niedalekiej przyszłości. Genialne rozwiązanie wszelkich problemów ludzkości było poszukiwane od zarania dziejów przez różnorakich badaczy, czy też szarlatanów. Pozostając jednak przy literaturze, wspomniany złoty środek przychodzi z dużo większą łatwością. Wszystko za sprawą tajemniczych mikstur alchemicznych, potężnych zaklęć czarnoksięskich, czy też niepozornych przedmiotów. Jednak czy krótkowzroczne spojrzenie na ten dar może zmusić nas, istoty myślące do jakiejkolwiek refleksji na temat zagrożenia jakie niesie za sobą ?ta? klątwa? Czy ludzkość kiedykolwiek dorośnie, aby taki dar był racjonalnie wykorzystywany? Lektura Futu.re udowodni wam, że tak się nie stanie.
    Głównym bohaterem tej przygody jest Jan, członek znienawidzonej, ale elitarnej Falangi, jeden z Nieśmiertelnych. Rola naszego bohatera nie jest zbyt skomplikowana, przynajmniej na pierwszy rzut oka. Wraz z oddziałem sobie podobnych wyszukują ?nielegalnych? mieszkańców metropolii, po czym zgodnie z regulaminem i prawem podają takiej osobie akcelerator starzenia się, a świeżo urodzone dziecko zostaje odebrane do specjalnego internatu. Nie jest to zbyt skomplikowany schemat, jednak cała otoczka stworzona wokół tego jest w moim przekonaniu interesująca, oraz tajemnicza, co dodaje całości sporo smaczku. Trzeba tutaj nadmienić, że nasz bohater jest jednym z takich dzieci, o czym dowiadujemy się podczas lektury. Poszczególne przygody są wymieszane z wydarzeniami z internatu, dzięki czemu jesteśmy w stanie zrozumieć wszystkie przedstawione akcje.
    Jan nie jest jedynym bohaterem tej książki, autor postarał się, aby nie zabrakło tutaj wyrazistych postaci, które z całą pewnością zainteresują czytelnika. Członkowie falangi, tajemnicza Annelie, nietuzinkowa Helen, kłamliwy Rocamora, czy w końcu zwykłe numerki z internatu. To oczywiście tylko część wszystkich postaci, jednak każda stworzona jest z duszą i charakterem. Najciekawszy w tym wszystkim dla mnie jest fakt, że postacie w jakiś sposób są ze sobą połączone. Nie jest to oczywiście linia pokrewieństwa, jednak jest między nimi coś tajemniczego.



    Historia przedstawiona przez autora jest naprawdę ciekawa, pomimo tego, że tematyka nieśmiertelności nie jest zbytnią nowością w literaturze. Widać, że autor w nowatorski sposób podszedł do całości. Fabuła jest bardzo spójna, wątki uzupełniają się, nic nie pozostaje bez odpowiedzi. Nie wszystkim może przypaść do gustu ogólny charakter książki i wizja przedstawiona przez autora, jednakowo trudno jest trafić w gusta wszystkich czytelników naraz. To kawałek interesującej, nietuzinkowej, oraz oryginalnej historii spiętej w całość.
    Żeby nie zostać osądzonym o zbytnie koloryzowanie fabuły z całą stanowczością pragnę uświadomić, że tytuł ten wcale nie jest taki optymistyczny. Ukazane zostają tutaj problemy jakie niesie ze sobą nieśmiertelność. Prawdziwy dar może okazać się klątwą dostępną tylko dla nielicznych w już dawno przeludnionym świecie. Pan Dmitrij twardo i doraźnie ukazuje aspekty wiecznego życia, które po dokładnym przemyśleniu nie jest takie kolorowe. Przedstawienie prawdziwego, surowego świata w otoczce dobrobytu jest tylko zasłoną dymną, która zmusza czytelnika do refleksji. Mnie przynajmniej zmusiła.
    Dalsza część recenzji dostępna jest na blogu zewnętrznym.
  10. Artius
    ?Głód jest jedną z najwybitniejszych powieści w dorobku laureata Nagrody Nobla Knuta Hamsuna. Ten prekursor modernistycznej powieści psychologicznej zawarł w niej wątki autobiograficzne, nawiązujące do swoich niełatwych dziennikarskich początków w stolicy Norwegii. Głód jest zapowiedzią literatury nadchodzącego XX wieku.? ? muszę szczerze przyznać, że tak ambitny opis zasiał we mnie malutką nutkę niepewności co do tej książki. Czy możliwe jest, aby wszystkie obietnice zostały spełnione w lekturze o tak wątłej objętości? Czy wyrazisty tytuł oddaje rzeczywisty charakter całego dzieła, czy to tylko przykrywka kryjąca drugie, tajemnicze dno? Gdzie w tym wszystkim znajduje się uczucie głodu fizycznego i mentalnego? Jeżeli chcecie się tego dowiedzieć, to serdecznie zapraszam do lektury powieści Knuta Hamsuna pt. ?Głód?.



    Główny, a zarazem jedyny bohater tego dzieła, z którym przyjdzie nam się poruszać po przedstawionym świecie jest bezimienny. Imię nie zostało przedstawione czytelnikom, co dodaje pewnej nutki tajemniczości, wiążąc bezpośrednio postać z wymownym charakterem powieści. Pomimo takiego zagrania ze strony autora, o samej postaci dowiadujemy się, podczas lektury, całkiem sporo. To literat, chociaż bardziej pasuje tutaj słowo dziennikarz, który przemierzając dziewiętnastowieczne miasto Christianii stara się znaleźć natchnienie do pracy. Bohater w głównej mierze prowadzi bardzo rozbudowane monologi. Nie poskąpiono tutaj realistycznych opisów wewnętrznych marzeń, urojeń, które świadczą o zmiennym stanie świadomości naszego przewodnika. Postać ta jest bardzo rozbudowana, posiada naprawdę oryginalny styl, jest świetnym narzędziem, którym sprawnie posługuje się autor. Idealna równowaga zachowana w niej świadczy o kunszcie z jakim została stworzona. Osobiście nie widzę zamiennika dla bezimiennego literata. Takie obdarcie ze wszystkiego genialnie współgra z powolną wegetacją bohatera.
    Parę słów pragnę poświęcić pozostałym postaciom, jakie przewiną się na kartach tej powieści. Nie są one jakoś szczególnie rozbudowane, brakuje im indywidualności, głębszego charakteru. Nie oznacza to jednak, że to zapychacze. To wkomponowane pionki na drodze, które mają wypełnić określone zadania, z których wywiązują się bardzo dobrze. Ich nieporadność, czy też niedopracowanie dodaje całości pewnej nutki charakteru. To drogowskazy, które kierują poczynaniami naszego bohatera.
    Świat przedstawiony, w którym przyjdzie nam się poruszać jest bardzo sterylny, co pasuje do tej książki. Brak tutaj otwartych przestrzeni opasanych w potężne opisy, swobodnej eksploracji, czy też jakichkolwiek podróży. To jedno z nielicznych dzieł, w których brak wyżej wymienionych czynników jest zaletą. Nie wyobrażam sobie, podczas lektury tej powieści, natknąć się na jakiekolwiek opisy, czy też podróże, gdyż zniszczyłyby one skrzętnie budowany nastrój i ogólny charakter. Autor doskonale wiedział co czyni podczas lokowania wydarzeń swojego dzieła, za co należą mu się gromkie brawa.



    Wracając do tytułowego głodu chciałbym wyjaśnić na zakończenie pewną kwestię, która jest niezmiernie ważna do zrozumienia tego dzieła. To właśnie on jest wyznacznikiem wszystkiego w tej książce. Posiada niebywałą głębie, jest ucieleśniony, towarzyszy bohaterowi na każdym kroku jego egzystencji. Doprowadzając do skrajnych stanów emocjonalnych uświadamia czytelnika, że człowiek nie podda się łatwo i za wszelką cenę będzie walczył o zachowanie człowieczeństwa. Pryzmat szarości, z którym będziemy mieli do czynienia może zarazić podczas czytania, trzeba na to po prostu uważać.
    Dalsza część recenzji dostępna jest na blogu zewnętrznym.
  11. Artius
    Zdarzają się takie tytuły, które sprawiają, że już od pierwszych stron zyskujemy pewność iż mamy do czynienia z dziełem wybitnym, które na długo pozostanie w naszej pamięci i do którego nie raz będziemy powracać. Zaczynając lekturę ?Golema? reklamowanego jako ?mroczną historię z pogranicza snu, magii i mistyki?, z każdą kolejną stroną, zyskiwałam pewność, iż właśnie trafiłam na tego typu pozycję. Dlatego i Was pragnę gorąco zachęcić do przeczytania tej wyjątkowej, gotyckiej powieści. Zapraszam do wspólnej podróży między krętymi uliczkami praskiej dzielnicy żydowskiej i odkrycia tajemnicy tytułowego golema.



    ?Golem? to historia, która odrywa czytelnika od rzeczywistości rzucając w wir ni to mary sennej, ni to żywotu innego człowieka. Główny bohater śni bowiem sen, w którym wciela się w postać Athanasiusa Pernatha, konserwatora, jubilera, mieszkańca praskiego getta. Historia rozpoczyna się w dniu, gdy do jego rąk trafia niezwykła księga ?Ibbur?, w której ma naprawić uszkodzony inicjał. Podczas prac, gdy zaczyna czytać księgę mężczyzna doznaje wizji, za sprawa których zaczyna przenikać dwa światy, duchowy i materialny. Próbując zrozumieć co się z nim dzieje, bohater rozpoczyna śledztwo, dzięki, któremu ma zamiar nie tylko zrozumieć obecne wydarzenia, ale także odzyskać utracone wspomnienia. Nad wszystkim tym zaś ciąży mroczny klimat, którymi przesiąkły wąskie uliczki żydowskiego getta, oraz groza jaką wywołuje w jego mieszkańcach legenda o Golemie.
    Główny bohater Athanasius Pernath trudzący się wycinaniem szlachetnych kamieni i naprawianiem biżuterii oraz starych ksiąg, jest postacią nad wyraz złożoną. Pozbawiony wspomnień ze swojego dzieciństwa, zagubiony w domysłach i otoczony powszechną nieufnością, na każdym kroku walczy o fizyczne jak i duchowe przetrwanie. Przez wielu uważany za szalonego, sam nie jest pewny, czy może ufać swoim zmysłom, co krok doświadczając dziwnych wizji, za sprawą których granica między tym co rzeczywiste, a senną marą praktycznie znika. Choć jest to niewątpliwie najciekawsza postać, nie tylko on zasługuje na uwagę czytelnika. ?Golem? to zbiorowisko prawdziwych indywiduów, których kreacja zasługuje na gromkie brawa. Znajdziemy tutaj postacie, których żywot przywodzi na myśl świętych, oddanych służbie innych, nie martwiących się dobrami doczesnymi, a także osoby na wskroś przeżarte chciwością, dążące do celu niezależnie od kosztów i krzywd jakie wyrządzą innym. Moją szczególną uwagę przykuł Innocenz Charousek, mężczyzna, można wręcz powiedzieć, opętany żądzą zemsty. Obserwując jego poczynania nie raz zadawałam sobie pytanie czy autor chciał wykreować postać genialną, czy szaloną, podporządkowaną jedynie nieokiełznanemu pragnieniu odpłaceniu się za poniesione krzywdy.



    Przestrzeń, w której rozgrywa się akcja ?Golema?, ogranicza się do niewielkiej żydowskiej dzielnicy w Pradze i jej okolic. Wąskie, często zaniedbane uliczki, niewielkie pomieszczenia i otaczające bohaterów uczucie nędzy i rozkładu, potęguje obecne podczas lektury uczucie strachu i powoli ogarniającej nas beznadziei. Znikąd szukać pomocy czy promyka nadziei, wszystko bowiem podszyte jest lękiem i podejrzeniami, trudno bowiem jednoznacznie stwierdzić komu naprawdę możemy zaufać i czym kierują się dane osoby. Pomimo dość hermetycznego otoczenia, autor każde miejsce opisuje z niezwykłą starannością, pozwalając nam poniekąd przenieść się do tych miejsc, które odwiedza Pernath. I uwierzcie mi jeszcze w żadnej powieści ten sam pokój nie zyskiwał tak wielu obliczy, w zależności nie tylko od pory dnia czy roku, ale także od stanu emocjonalnego bohatera.
    Dalsza część recenzji dostępna jest na blogu zewnętrznym.
  12. Artius
    Nawet, jeżeli nie wszyscy czytali, bądź oglądali ?Igrzyska Śmierci?, o serii było na tyle głośno, że zapewne każdy skojarzy, kim jest Suzanne Collins. Teraz, dzięki wydawnictwu IUVI w Polsce ukazał się pierwszy tom kolejnej serii jej autorstwa. ?Kroniki Podziemia? skierowane są do dzieci w wieku 9+ i nie bez powodu przywodzą na myśl dziecięcą wersję Igrzysk. Jednak czy i starszy czytelnik może odnaleźć w nich coś dla siebie? Przekonajcie się sami!
    Gregora trudno nazwać typowym jedenastoletnim chłopcem. Odkąd dwa lata temu zniknął jego ojciec, chłopiec musiał szybko wydorośleć i przejąć większość obowiązków w domu. Do jednego z nich należy opieka nad młodszą siostrzyczką Botką. To właśnie za sprawą tej energicznej dwulatki popołudniowe pranie zmieni się w niespodziewaną wyprawę, na łeb na szyję przez kratkę wentylacyjną, w dół, aż do ponurego Podziemia, które rozciąga się pod Nowym Jorkiem. Światem, tak odmiennym, jakby wyrwanym ze snu. Już na początku przygody dzieci zostaną przywitane przez olbrzymie karaluchy, a te porwą je do niezwykłego podziemnego miasta, w którym ludzie latają na grzbietach nietoperzy i walczą z śmiertelnie niebezpiecznymi wrogami, jakim są szczury. Gregor poszukując możliwości powrotu do domu, odkryje dziwną przepowiednię, według której jego przeznaczeniem jest zjednoczenie zamieszkałych Podziemia stworzeń i ich uratowanie przed zagładą. Czy chłopiec odnajdzie dość odwagi by zmierzyć się ze swoim losem? A co ważniejsze czy da radę udźwignąć brzemię, jakie na niego spadło oraz ochronić swoich bliskich?
    Sięgając po ?Gregor i Niedokończona Przepowiednia?, będący debiutem Suzanne Collins, otwierającym pięciotomowe ?Kroniki Podziemia?, nie wiedziałam, czego tak naprawdę się spodziewać. Z jednej strony obawiałam się, że po lekturze ?Igrzysk Śmierci? nie będę potrafiła docenić i wczuć się w powieść skierowaną do, jakby nie patrzeć, młodszego grona odbiorców. Z drugiej, już po skończeniu książki, nie mogę się oprzeć wrażeniu, że dałam się bez reszty wciągnąć do Podziemia i historia Gregora urzekła mnie dużo bardziej niż Katniss.
    Suzanee Collins stworzyła naprawdę fantastyczny świat wypełniony wieloma różnorodnymi postaciami i istotami. Mimo wszystko, sprawić żeby czytelnik zapałał sympatią do karaluchów, to nie lada sztuka. Nawet mała Botka, o której na początku myślałam, że będzie jedynie przysłowiowym piątym kołem u wozu i przeszkodą oraz ciągłym utrapieniem dla swojego starszego brata, okazała się wyjątkowo ciekawą i urzekającą osobowością. W trakcie pasjonujących przygód bohaterowie nie raz staną w obliczu trudnych dylematów, bądź będą musieli stawić czoła swoim lękom. Podziemia to wyjątkowo mroczne miejsce, w którym śmierć jest wszechobecna i czyha na każdym kroku, a jednak jest to także świat na swój sposób magiczny, niczym nowojorska Kraina Czarów, do której zamiast przez króliczą norę wpada damy szybem wentylacyjnym. Skojarzenia z ?Alicją w Krainie Czarów? nie są z resztą bezpodstawne, sama autorka przyznaje, iż pisząc Kroniki inspirowała się powieścią Lewisa Carrolla.
    Dalsza część recenzji dostępna jest na blogu zewnętrznym.
  13. Artius
    Niedługo Halloween, a co za tym idzie czas na wszystko co straszne i mrożące krew w żyłach. Z tej okazji mamy dla was trzy wyjątkowe tytuły od wydawnictwa Zysk i S-ka, w których zło i przerażenie przybiera różne oblicza. Zapraszamy do udziału wszystkich śmiałków, którzy nie wiedzą co to lęk!



    Nagrody:





    Trzy osoby zostaną nagrodzone egzemplarzem jednej z powyższych książek. Do wygrania trzy wyjątkowe powieści, które zachwycają nie tylko treścią, ale także wydaniem.

    Zadanie konkursowe:
    Opisz krótko najstraszniejszą książkę, bądź motyw z książki z jakim przyszło Ci się zetknąć w trakcie Twojej czytelniczej przygody. Co Cię najbardziej przeraziło? Było to miejsce, sytuacja, a może mrożący krew w żyłach charakter? Koniecznie podajcie tytuł i autora!
    Dalsza część recenzji dostępna jest na blogu zewnętrznym.
  14. Artius
    Gdzieś na świecie istnieje legendarna herbata szczęścia - niezwykła roślina, która posiada możliwość spełniania ludzkich pragnień i jak mówią nieliczne legendy: „co zaś do herbaty szczęścia, to mówię ci, że kto kwiatu jej powącha, smutki precz odejdą, a marzenia się spełnią. A kto napar wypije, ten szczęścia zazna wielkiego i jeśli chory – zdrowie odzyska. Ale też tego ziela przedziwnego nikt na oczy nie widział. Jest ukryte, zakryte, zamknięte, a legendy o nim krążą wśród czarodziejów”. Serdecznie zapraszam was na wspólne poszukiwania tej niezwykłe rośliny, zapewniam, że po drodze nie zabranie niezwykłych przygód, przesympatycznych towarzyszów wyprawy, niekiedy nie z naszego świata, magii i całej gamy emocji. Przedstawiam "Herbatę szczęścia" Agnieszki Grzelak.  

        Wyspa Sierot jest miejscem gdzie tajemnicze i budzące grozę Instruktorki wychowują i szkolą porzucone dziewczynki, tak aby te, już dorosłe, po opuszczeniu Wyspy swymi talentami zarabiały na utrzymanie siebie i kolejnych pokoleń młodych artystek. Jedną z wychowanek wyspy jest niezwykle utalentowana Szklarka, która, jak imię wskazuje, specjalizuje się w malunkach na szkle. Pewnego dnia kobieta otrzymuje zlecenie namalowania herbaty szczęścia. Niestety szybko się okazuje iż tej rośliny nikt nie znał i bliżej jej do elementu z baśni niż prawdziwego świata. Tym bardziej iż rzekomo posiada ona moc spełniania ludzkich pragnień. Choć zadanie wydaje się szalone Szklarka nie zaprzestaje poszukiwań niezwykłej rośliny. I choć o tym nie wie nie jest w tym osamotniona. W tym samym czasie na poszukiwanie tajemniczej wyspy Nut wyrusza ekspedycja, w której udział bierze bliski sercu naszej bohaterki hrabia Scaber Sedun. Czy bohaterowie odnajdą to czego szukają? Jakie tajemnice staną na ich drodze? I czy dwójka młodych ludzi może odnaleźć szczęście, podczas gdy młody hrabia zaręczony jest z kobietą, której w ogóle nie kocha, a Szklarka jako wychowanka Wyspy Sierot nie może zakładać rodziny? Dlaczego wszystkie młode artystki, które spróbowały sprzeciwić się temu zakazowi zginęły w dziwnych okolicznościach? I kim tak naprawdę są Instruktorki? Na te i inne pytania odpowiedzi czekają w pełnej emocji historii otwierającej cykl Blask Corredo.  
        "Herbata szczęścia" łączy w sobie kilka popularnych gatunków i choć niewątpliwie nie brakuje w niej elementów fantastycznych, poza niezwykłym światem Corredo i zamieszkującym karty książek ludem, który napotkają w trakcie swoich poszukiwań bohaterowie, otrzymujemy również tajemnicę, chwytający za serce romans i kilka innych elementów, które z pewnością przypadną czytelnikom do gustu. Historia jest wielowątkowa i idzie w niej zatonąć z czystą przyjemnością, tym bardziej iż z czasem wszystko układa się w logiczną całość, tworząc przed oczami czytelnika spójny i piękny obraz.  
     
        Choć Szklarka jest niewątpliwe główna bohaterką powieści, a zaraz po niej w kolejce ustawia się młody hrabia, nie są to jedyne postacie, których losy poznajemy na łamach powieści. Autorka stworzyła cały żyjący, pełen postaci świat, różnobarwny niczym dzieła jej głównej bohaterki. Na kartach książki spotkamy zarówno tych dobrych jak i złych, ale jednak niezależnie czy bohater ma do odegrania mała czy dużą rolę został on stworzony z równą starannością i dokładnością.   Dalsza część recenzji dostępna jest na blogu zewnętrznym.
  15. Artius
    Witam.
    Dawno nie pisałem na moim blogu. Pewnie dlatego, że nie miałem na to czasu, albo chęci. Ale dzisiaj właśnie napiszę o czymś, przy czym prawie nie zadławiłem się herbatą. Otóż przeglądając newsy ze świata gier natknąłem się na wymagania Heroes of Might & Magic III - HD Edition. I to właśnie jest ten kiepski żart.
    Minimalne:
    Zalecane:
    Albo to kiepski żart, albo Ubisoft naprawdę potrafi zniszczyć każdą grę tylko po to, aby zarobić pieniądze. W każdym bądź razie ja na swoim starym Windowsie Xp nie zagram w tą produkcje. Po prostu nie ruszy......
    Król w postaci Heroes of Might & Magic III został właśnie zabity.
  16. Artius
    ?Hum?Ha Ostatni? to kolejna pozycja, której dałam się zwieść za sprawą nietypowego wydania. Czarno-biała ilustracja przedstawiające jakieś niezwykłe humanoidalne stworzenie przywodziła mi na myśl coś pierwotnego, co pomimo wyraźnej prostoty zdawało się kusić skrywaną w sobie głębią. Dodatkowo fakt iż opis obiecywał wątek demoniczny, do którego mam ogromną słabość, sprawił, że po prostu musiałam na własnej skórze sprawdzić co skrywa w sobie ten intrygujący tytuł. Co przyniosła ze sobą lektura książki Witolda Dzielskiego? Zapraszam byście przekonali się o tym razem ze mną.



    Akcja książki biegnie dwutorowo. Z jednej strony autor opisuje losy Huma ? młodego uzdrowiciela, wychowywanego przez swojego mistrza Pawkotę, który okazuje się być kimś więcej niż zrzędliwym starcem. W rzeczywistości bowiem chłopak uczył się i dorastał pod czujnym okiem demona. Hum dowiadując się o swoich demonicznych talentach, pozostawiony z głową pełną pytań i tajemnicza księgą swojego nauczyciela, musi sam odkryć drzemiącą w nim moc. Okoliczności bynajmniej temu nie sprzyjają. W Hołdacji narasta konflikt, między żyjącymi do tej pory w zgodzie elfami i ludźmi. Co więcej w całość zdają się być zamieszane również gnomy i Lodowi Magowie. Zaniepokojony sytuacją u sąsiadów, król sąsiedniego Królestwa Hurmy zwraca się z prośbą do Szpicy ? holemskiej organizacji handlowo-szpiegowskiej o zbadanie pogłosek o narastającym konflikcie. Wraz z grupą krasnoludów, magiczką Bargod przyjdzie nam wyruszyć w stronę stolicy Hołdacji i rzecz jasna przeżyć wiele pasjonujących przygód. Wątek młodego demonologa i międzypaństwowej intrygi politycznej powoli splotą się w jeden. Jaki będzie tego wynik, musicie już się dowiedzieć sami.



    Ludzie, krasnoludy, elfy, gnomy, trolle, Lodowi Magowie - ?Hum?Ha Ostatni? to książka która tętni życiem wielu ras. Autor zadbał nie tylko o opisanie historii i zwyczajów, każdej z nich, ale także wykreował wielu interesujących bohaterów. Żadna z przedstawionych przez niego postaci, nie jest tylko pozbawioną woli marionetką. Wręcz przeciwnie nawet epizodyczne postacie mają w sobie to coś, co sprawia, że zapadają w pamięci czytelnika. Nie zabraknie tutaj przemian jakim zmuszeni będą ulec niektórzy z nich, będziemy świadkiem przemiany młodego uzdrowiciela Huma w demonologa, przeżyjemy wiele przygód i zżyjemy się z członkami wyprawy do Hoł-łan-Hoł. Nie zabraknie także wątku miłosnego, choć przewidywalnego, to jednak udanego i świetnie wpasowującego się w klimat powieści.
    Świat w którym przyjdzie nam się poruszać z pozoru będzie się wydawał dość pospolity. Niewielka wioska Przesieka w której mieszka Hum stanowi niewielką osadę, gdzie wokół jednej ulicy mieszkańcy żyją w drewnianych chałupach, sąsiadując z Czarną Puszczą, w której głębi żyje elfia wiedźma Ma-hoosha. Nie zabraknie też miast, wśród których wyróżni się chociażby Hoł-łan-Hoł, gdzie rośliny i ludzie koegzystują ze sobą, razem dbając o dobrobyt jego mieszkańców. Większość czasu jednak wraz z bohaterami spędzimy w podróży przez pola, bagna. Nie można jednak narzekać na monotonie, bowiem miejsca które przyjdzie nam zwiedzić nie tylko wyróżniają się nietypowymi nazwami, ale posiadają własną historię, coś, co je wyróżnia. Poznawanie tego świata jest prawdziwą przyjemnością i trudno nie docenić wysiłku i zręczności z jaką autor nas przez niego prowadzi.
    Dalsza część recenzji dostępna jest na blogu zewnętrznym.
  17. Artius
    ?Przyszłość jest co najmniej podwójnie indeterministyczna: z jednej strony niedookreślona przez to, co stanowi obszar realnej swobody decyzyjnej wielkich zgrupowań społecznych Ziemi [?]; z drugiej strony jest niedookreślona przez to, co wcale nie od nas zawisłe, zależy od nierozpoznanych jeszcze, obiektywnych własności materialnego Kosmosu.? ? cytat Stanisława Lema, zaczerpnięty z prologu tytułu, bardzo trafnie prezentuje całe to dzieło. Niemożliwość zrozumienia otaczającej nas materii nie wynika z trudności jej pojmowania, tylko z ludzkiej niewiedzy. Utarte ścieżki naukowe utrudniają życie nowym geniuszom i odkrywcom, bo czymże będzie świat, jeżeli obali się jego naukowe podstawy? Czy możliwym jest, aby obecne postrzeganie świata było oparte na zwykłym błędzie obliczeniowym, a wszystkie prawa rządzące nami były błędne? Czy teoria względności Einsteina może być jedną, wielką pomyłką, a światło wcale nie jest, aż tak szybkie? Na wszystkie pytania, które rodzą się w waszych głowach, znajdziecie odpowiedzi w ?Interregnum?, którego lekturę serdecznie polecamy.



    Interregnum to powieść dla dojrzałego czytelnika. Bardzo trudno wskazać tutaj jednoznacznie głównego bohatera, gdyż rozbudowana fabuła całkowicie to uniemożliwia. Większość przedstawionych nam osób znacząco wpływa na wydarzenia, a ich czyny i wybory nie pozostają bez odpowiedzi. Na pierwszy plan wyłaniają się postacie dr. Moniki Eden, dr. Roberta Jareckiego, oraz porucznika Legii Cudzoziemskiej Gaela Lescout?a. Nie mówię, że to jedyne ważne osobistości w tym dziele, o nie. Autor zaserwował nam naprawdę genialny miks osobistości. Widać, że każda postać została gruntownie przemyślana, a praca w nią włożona owocuje na kartach tej powieści. Osobiście najbardziej przypadł mi do gustu porucznik Lescout. Nie wiem czy to przez jego charakter, czy po prostu polubiłem jego niezależność i nieszablonowy tok myślenia. Oprócz rasy ludzkiej będziemy mieli do czynienia z istotami pozaziemskimi. Koncepcja pana Przemysława co do nich jest nad wyraz oryginalna, chociaż niektórzy przyczepią się do wykorzystywania utartych poglądów.



    Świat przedstawiony jest bardzo ciekawy, gdyż możemy rozpatrzyć kila jego "wersji". Pierwszą z nich jest nasz glob z 2013 roku. Spora część wydarzeń, rozgrywa się właśnie wtedy, ale do tej kwestii wrócimy za chwilę. Początkowo nie znajdziemy w nim niczego ciekawego, dopiero wraz z przeprowadzanymi badaniami i rozwojem fabuły świat ulega zmianie, wtedy zostajemy uraczeni niezwykłymi zjawiskami, o których aż chce się czytać. Klimatyczne zmiany wywołane pewnymi czynnikami, których nie chcę zdradzać, są rewelacyjnie. Autor przedstawił to w interesujący sposób, co wpływa pozytywnie na lekturę. Drugim ?uniwersum? jest nieznany nam świat, o którym otrzymujemy bardzo niewiele informacji. Dodaje to tajemniczości całemu dziełu, osobiście liczę na wyjaśnienie tego wątku w kontynuacji.
    Dalsza część recenzji dostępna jest na blogu zewnętrznym.
  18. Artius
    ?Powieść oparta jest na autentycznych wydarzeniach, które rozegrały się w latach 70 i 80 ubiegłego stulecia. Imiona i nazwiska bohaterów zostały zmienione? - wszystko co zostało zawarte w tych słowach jest niejako prawdą o książce. Polscy bohaterzy już mają to do siebie, że ich imiona są zapominane, lub zmieniane dla wyższych celów. Co jednak gdyby owi ?bezimienni? bohaterowie działali pod przykrywką i mogli opowiedzieć nam swoje przygody? Czy takie zakrywanie się nie wypacza prawdziwego obrazu, czy może daje pole do popisu jak na arenie podczas pojedynku szermierzy? Tego wszystkiego dowiecie się z najnowszej książki Jacka Komudy pt. ?Ostatni Honorowy?, do której lektury serdecznie zapraszam.



    Głównym bohaterem książki jest niejaki Kuba Błażyk, niezwykle utalentowany szablista warszawskiej Legii. Poznajemy go podczas sportowego turnieju zwanego Spartakiadą, rozgrywanego na terytorium sąsiedniego NRD. Jakub jak na swój wiek radzi sobie bardzo dobrze podczas walki, można śmiało rzec, że ma do tego wrodzony talent. Niestety przejawy jego umiejętności nie są dobrze odbierane przez ówczesna władzę, szczególnie jeżeli jego przeciwnikiem w decydującej walce jest Rosjanin. Łącząc zaistniałe fakty z ustrojem panującym w Polsce w latach 80 można bardzo łatwo przewidzieć wynik tak istotnej walki. Jakub w moim przekonaniu nie przez przypadek jest głównym bohaterem książki. Jego siła, hart, charakter, oraz indywidualność całkowicie oddają ducha ówczesnej Polski. W każdym bądź razie nie widzę możliwości, aby główny bohater charakteryzował się innymi cechami, szczególnie tymi skrajnie negatywnymi.
    Sama fabuła trzyma naprawdę wysoki poziom. Główny wątek bardzo dobrze łączy się z pobocznymi liniami fabularnymi, a całość jest spięta na ostatni guzik. Nic nie jest tutaj przypadkowe, chociaż na pierwszy rzut oka tak właśnie może się wydawać. Autor zdecydowanie przemyślał jak rozmieścić poszczególne wątki fabuły, aby całość tworzyła nadzwyczaj wartką akcję. Konsekwentne działania autora w dopracowaniu szczegółów przyczyniły się do stworzenia naprawdę udanego tytułu, który czyta się przyjemnie, oraz gładko. Dodatkowo podział na wydarzenia teraźniejsze i z przeszłości jest bardzo dobrym rozwiązaniem. Dzięki temu czytelnik nie pogubi się w zawiłości historii, a przy okazji będzie mógł łatwiej wiązać ze sobą poszczególne fakty. Osobiście bardzo lubię taki podział, jaki został tutaj zastosowany. Daje on pełniejszy wgląd do fabuły, oraz pozwala na wysnucie głębszych wniosków.
    Punktem zapalnym dla wydarzeń jest wspomniany wyżej ?niesprawiedliwy? werdykt sędziego, który na pierwszy rzut oka może wydawać się wyłącznie niesprawiedliwością systemu. Uwierzcie mi, lub nie, ale tak nie jest. W miarę czytania książki mogę śmiało stwierdzić, że to dzięki temu wydarzeniu ma miejsce przemiana bohatera, oraz późniejsze bardzo interesujące zwroty akcji. Powiązanie tego ze sprawami z przeszłości daje niezwykle ciekawy efekt, które po ujrzeniu światła dziennego tworzą niebywale interesujący miks fabularny.
    Dalsza część recenzji dostępna na blogu zewnętrznym.
  19. Artius
    Rozpoczął się kolejny weekend, a co za tym idzie prezentujemy kolejny tytuł udostępniony za darmo w ramach akcji "Self-publishing = nowoczesna grafomania? Przekonaj się sam. Za darmo.". Gorąco zachęcamy do pobierania "Jeszcze jeden dzień w raju". Poniżej znajdziecie kilka informacji na temat książki. Zachęcamy do pobierania i życzymy miłej lektury.



    Czwórka zwykłych ludzi. Trzy kłamstwa. Dwie ofiary. Jedna hipnotyczna opowieść o toksycznej miłości, namiętności i żądzy. Kobieta i mężczyzna... płomienny romans... gorące pożądanie i niszcząca wszystko zazdrość...
    "Jeszcze jeden dzień w raju" to liryczna opowieść o ludziach zaplątanych we własnych uczuciach, która przenika nas do zakamarków duszy niczym ślepe ostrze przeznaczenia. Ta książka to studium ludzkich, uczuć, charakteru, emocji i obsesji.
    Historia, która mówi o tym co ważne, prawdziwe i czasem tak bardzo potrafi nas boleć. Powieść o prawdziwych wydarzeniach, o trudnych wyborach i ich konsekwencjach. Historia o całym życiu - opowieść o jednym dniu. Najważniejszym dniu w życiu, bo to ten magiczny dzień. Dzień, który zmienia w życiu wszystko... jeden dzień... tylko jeden krótki dzień od świtu do zachodu słońca...
    Nie czytaj tej książki, jeśli nie chcesz aby Twoja ulubiona czerwona sukienka była jeszcze czerwieńsza, nie czytaj jej też jeśli na zawsze nie chcesz mnie znienawidzić...


    Książkę można pobrać
    tutaj.


    Akcja pod patronatem KZTK - Kosz Z Tanimi Książkami.

  20. Artius
    Każdy słyszał o jednym z najsławniejszych dzieł baletowych, jakim niewątpliwie jest ?Jezioro łabędzie?. Każdy zna losy zamienionej w łabędzia dziewczyny i jej wielkiej miłości, która jako jedyna mogła zdjąć z niej zły urok. Z pewnością jednak nie każdy wie, jakie były losy owego baletu. Jeżeli pragniecie się tego dowiedzieć, zapraszam do lektury książki Ewy Nowak, pod tytułem Jezioro łabędzie, czyli jak powstał najsłynniejszy balet świata?. Zapewniam was, że historia jest równie ciekawa co sam balet.



    Autorka w swojej książce przybliża czytelnikowi jak powstało ?Jezioro łabędzie?, które choć obecnie jest jednym z najsławniejszych baletów i niemal każdy zna historię Odetty, to jednak początki sztuki nie zapowiadały takiego sukcesu. Wręcz przeciwnie, pomimo genialnej muzyki Piotra Czajkowskiego ?Jezioro łabędzie okazało się kompletną katastrofą. Znudzeni widzowie, nieprzychylne opinie oraz sam twórca załamany niepowodzeniem, do tego stopnia, że postanowił nigdy nie stworzyć muzyki do baletu. Jak więc doszło do tego, że sztuka zyskała taką sławę? Będziecie musieli dowiedzieć się o tym sami.






    Historia jest napisana prostym językiem, co w połączeniu z dużą czcionką sprawia, że książka jest idealna dla dzieci, które potrafią już same czytać. Poza interesującą historią, która ma swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości, autorka serwuje czytelnikowi interesujące informacje na temat dziewiętnastowiecznej Rosji, w której rozgrywa się akcja oraz samego baletu. Co składa się na przedstawienie, od czego zależy jego sukces, a przede wszystkim jak wiele pracy i poświęceń wymaga przygotowanie występu, który porwie publiczność.
    Dalsza część recenzji dostępna jest na blogu zewnętrznym.
  21. Artius
    ?Po latach kosmicznej tułaczki statek M12 dociera do nieznanej planety ? Anturgii ? zamieszkałej przez roślino podobne organizmy zwane florytami.?- ten krótki fragment opisu w wystarczający sposób przytacza najważniejsze założenia fabularne tytułu. Tajemnice kosmosu, oraz nieodkrytych planet są bardzo popularne w literaturze. ?Johny Stargazer. Tajemnice Anturgii? nie jest wyjątkiem od reguły, tylko kolejnym dziełem z owego gatunku. Czy lekkość, oraz interesujący pomysł wystarczą, aby ten tytuł wybił się ponad inne? Jak ludzkość zareaguje na dramatyczne wiadomości o swoich losach? Czy mieszkańcy Anturgii mają jakiś ukryty cel w swojej dobroczynności? Serdecznie zapraszamy do lektury dzieła Michała Łuczyńskiego.




    Głównym bohaterem tej powieści jest tytułowy Johny Stargazer, mieszkaniec statku M12, zwanego żartobliwie Rdzewiakiem. To nastolatek, który nie wyróżnia się niczym od swoich rówieśników. To bardzo zamknięta osoba, przynajmniej takiego go poznajemy na początku. Brak przyjaciół, ciągle zapracowany ojciec, czy też specyficzne upodobania tworzą z niego typowego odludka. jednak, jak nietrudno się domyślić, w miarę rozwoju fabuł dowiadujemy się, że Johny jest wyjątkową osobą, mogę śmiało zaryzykować stwierdzenie, że jest on wybrańcem. Potwierdzeniem tych słów jest już jego imię, pisane przez jedno ?n?. Jako główny bohater sprawdza się znakomicie, lecz czasami jest zbyt przemądrzały i wszechmogący. Uwidacznia się to już po lądowaniu na nieznanej planecie. Zniesmaczyło mnie to trochę, lecz powolnymi krokami odpracował on swoje grzechy.
    Pozostałe postacie są po prostu bezpłciowe i nijakie. Brak im głębszego charakteru, poczucia misji, czy wewnętrznego życia. Wszyscy zostali podzieleni na niepewnych, złych, oraz tych ?dobrych?. To klasyczny podział, lecz w tym wydaniu jest on wręcz okropny. Niemniej z tego kręgu wybija się Erg i Nerfa. Zostaną oni docenieni przede wszystkim przez buntownicze, młodociane rodzeństwa.

    Świat przedstawiony jest bardzo ograniczony pomimo rozpiętości przestrzeni kosmicznej. Całość rozgrywa się na pokładzie statku M12, by potem przenieść się na niezbadaną planetę ? Anturgię. Pomimo mikroskopijnych rozmiarów, jest co zwiedzać, jednak jesteśmy sztywnie przypisani do bohaterów. Takie zagranie skutecznie minimalizuje nasze możliwości eksploracyjne. Bardzo mnie to zabolało, spodziewałem się większej ilości opisów, co wydłużyło by niesamowicie krótką powieść.
    Dalsza część recenzji dostępna jest na blogu zewnętrznym.
  22. Artius
    "Doktor postanawia popełnić samobójstwo dziś wieczorem? Nieoczekiwane ekscentryczna starsza dama proponuje mu pakt: on da jej siedem dni, a ona odwiedzie go od samobójstwa." Czytając taki opis, trudno nie zainteresować się, jaką historie skrywa w sobie książka. I tak właśnie, za sprawą intrygującej zapowiedzi, zaczęła się moja przygoda z twórczością Baptiste Beaulieu - autora znanego z książki : ?Pacjentka z sali numer 7?. Jeżeli szukacie książki nietypowej, przepełnionej niebanalnej humorem, a jednocześnie poruszającej trudne tematy, koniecznie sięgnijcie po ?Już nigdy Pan nie będzie smutny?.
    Czasami zdarza się tak, że człowiek traci chęć do życia, gubi swój cel i to co dawało mu siłę, by iść przez każdy kolejny dzień. Tak właśnie stało się z Doktorem, głównym bohaterem książki ?Już nigdy Pan nie będzie smutny?. Po stracie ukochanej żony Doktor nie potrafił już dalej być tą samą osobą, zapomniał jak się leczy, a każdy dzień był dla niego drogą przez mękę. Przepadły jego marzenia i plany, a on sam stał się uosobieniem czystego smutku i rozpaczy. Gdy czuje, że już dłużej nie wytrzyma, postanawia popełnić samobójstwo. Szyki psuje mu pojawienie się ekscentrycznej starszej pani Lady Sary Madeline Titiana Elisabeth Van Kokelicöte, która proponuje mu niezwykły układ. Doktor ma dać jej siedem dni, na zmianę jego decyzji i udowodnienie, że życie jest zbyt cenne, by dobrowolnie je sobie odbierać?.
    ?? Niespodzianka. Jak mam, pana zdaniem, zwyciężyć w tej naszej małej przygodzie, jeśli odpadnie mi element zaskoczenia? Solą życia jest to, co nieznane, czyż nie?
    ? Życie przestało mnie interesować.
    ? Wspaniale, absolutnie wspaniale! Mamy tydzień, żeby to zmienić.?
    Tym sposobem dochodzi do zderzenia dwóch całkowicie odmiennych typów osobowości. Jednego, w postaci Doktora, którego starsza Pani zwie Markiem, gardzącego światem. Drugiego, w osobie Lady Sary, kochającego życie i czerpiącego z niego jak najwięcej, nie zważając na to jak śmieszne bądź wręcz ekscentryczne są jej zachcianki. Książka zyskuje niewątpliwie za sprawą głównych bohaterów, odmiennych, a jednocześnie bliskich sobie, poprzez próbę poznania siebie nawzajem i zrozumienia tego drugiego.
    Dalsza część recenzji dostępna jest na blogu zewnętrznym.
  23. Artius
    Polityka nie jest moim ulubionym tematem, nie można jednak się od niej zupełnie odgrodzić. Jest ważnym elementem życia każdego z nas. Ludzie piastujący ważne funkcje wpływają przecież na naszą rzeczywistości i zawzięcie walczą o każdy głos przekonując dlaczego to właśnie oni sprawią, że nasz kraj stanie się lepszy. Każda forma promocji własnej osoby jest dobra. Czy wydanie książki również może pomóc w przekonaniu do siebie społeczeństwa? Zaciekawiona takim pomysłem sięgnęłam po ?Kandydat na prezydenta? Janusza Płońskiego. Jaki był efekt tej lektury? Zapraszam do recenzji.



    Autorem i jednocześnie narratorem opowiadanych historii jest Janusz Płoński. Polski dziennikarz, scenarzysta, dokumentalista, współtwórca postaci Stanisława Anioła z serialu ?Alternatywy 4?, jak możemy się dowiedzieć z okładki. Osoba, której marzeniem, już od dzieciństwa, było zostanie prezydentem. Dlaczego uważa siebie za osobę odpowiednia na to stanowisko? I jak pragnie do siebie przekonać wyborców? Muszę przyznać, że autor wybrał dość ryzykowną drogę poprzez własne życie, obnażając je przed potencjalnymi wyborcami. Książka składa się bowiem z 92 krótkich rozdziałów zawierających anegdoty, historie i wspomnienia. Opisuje w nich ważne wydarzenia i osoby, które wpłynęły na to jaką jest osobą. Nie omija przy tym spraw osobistych, czy takich o których większość osób wolałaby nie wspominać obcym. Czy takie całkowite odsłonięcie swojego ja, przysporzy mu zwolenników, czy wręcz przeciwnie odstraszy od niego ludzi, to już musi ocenić każdy czytelnik.


    "Przedstawiam sam siebie jako człowieka pełnego widocznych i odrażających wad, z nielicznymi i trudnymi do odnalezienia zaletami. Mądrego, ale z umiarem i bez aroganckiej ostentacji. Ale przede wszystkim głupiego, jak większość moich potencjalnych wyborców".

    Tym co najbardziej przeszkadzało mi podczas lektury był przykryty pozorami ładu wszechobecny chaos. Jak pisze sam autor ?Muszę jeszcze dodać, że jestem człowiekiem bardzo nieporządnym. Bałagan jest moim żywiołem. Próbuję to ukryć ułożeniem rozdziałów w kolejności alfabetycznej. Ale z pewnością bystry czytelnik nie da się na to nabrać.?. Niestety śmiem twierdzić, że żaden czytelnik się na to nie nabierze, bo o ile poszczególne rozdziały czyta się dość szybko i przyjemnie, to jako całość przebrnięcie przez książkę jest dość męczące i kłopotliwe. Alfabetyczne ułożenie było koszmarnym zabiegiem wprowadzającym chaos w chronologie wydarzeń tak, że niekiedy czytając nie wiedziałam co, gdzie, kiedy i dlaczego. Nie raz uczucie zagubienia i potrzebna chwila w połapaniu się, że to wydarzenia poprzedza inne, lub nawiązuje do któregoś z minionych rozdziałów potrafiły zniechęcić mnie do lektury.
    Dalsza część recenzji dostępna jest na blogu zewnętrznym.
  24. Artius
    ?Kilka stóp od drzewa ujrzeliśmy monstrumologa. Stał z głową lekko przechyloną, z ramionami splecionymi na piersi, jak znawca sztuki w galerii, który podziwia szczególnie interesujące dzieło? - tak właśnie można powiedzieć prawie o każdym człowieku, który specjalizuję się w jakimś niezrozumiałym i specyficznym zawodzie. Co jeśli fundamenty tego niezwykłego fachu zostaną zachwiane i wystawione na ogromną próbę? I to jeszcze przez niepotwierdzone mity i mrzonki podsycane przez najznakomitszego i najszanowniejszego członka tej elitarnej grupy. Odpowiedzi należy szukać w książce Ricka Yanceya pt. Klątwa Wendigo, do której lektury serdecznie zapraszam.



    Bohaterami tej książki są, już doskonale znani z poprzedniczki, doktor Pellinore Warthrop, oraz jego nieodzowny asystent Will Henry. Tak jak w pierwszym tomie, to właśnie Will jest narratorem, chociaż bardzo często jego postać podczas czytania schodzi na drugi plan. Nie jest on strasznie natarczywy jako narrator, bardziej asymiluje się z tłem opowieści co bardzo dobrze współgra z przedstawionymi wydarzeniami, oraz pozostałymi postaciami, które powinny znaleźć swoich zwolenników wśród czytających.
    Główny wątek fabuły wydaje się na pierwszy rzut oka strasznie płytki. Monstrumologii jako dziedzinie nauki grozi utrata prestiżu, oraz zatracenie całego posiadanego dziedzictwa i dorobku. Powodem tego jest niefortunna decyzja o zaliczeniu mitycznych stworów do bestiariusza potworów, na co nie może się zgodzić szanowny doktor Pellinore Warthrop i zamierza temu przeciwdziałać z cała stanowczością. Ale to nie jedyne zmartwienie bohatera, gdyż pewnego dnia zjawia się w jego domostwie tajemnicza kobieta, która okazuje się być jego dawną narzeczoną. Na jej wyłączną prośbę uczony wyrusza w długą wyprawę ratowniczą. W moim przekonaniu w podjęciu tej decyzji pomogły doktorowi kłębiące się wyrzuty sumienia przywołane być może dawnym uczuciem i sentymentem do kobiety. Całość komplikuje fakt, iż misja ratownicza jest bezpośrednio powiązana ze sprawą mitycznych stworzeń, dokładnie ujmując z legendarnym Wendigo.
    To właśnie po tej heroicznej misji ratunkowej, ocaleniu przyjaciela i sprowadzeniu go do domu sprawy zaczynają się strasznie komplikować, a sama akcja nabiera tempa. Jak się bowiem okazuje mityczne stworzenia mogą być równie realne, jak ich naturalni kuzyni, jednakowoż doktor Warthrop z całych sił pragnie temu zaprzeczyć, pomimo namacalnych dla innych faktów. Wcześniejsze wydarzenia mogą być dla niektórych zbyt monotonne i nużące, co zdecydowanie wpłynie na szybkość czytania. Niemniej później autor zdecydowanie szybciej rozwija wydarzenia, a zastawione przez niego pułapki fabularne idealnie ?chwytają? czytelnika w swoje sidła.
    Dalsza część recenzji dostępna na blogu zewnętrznym.
  25. Artius
    ?Klejnot? zachęcił mnie wizją samotnego miasta położonego na wyspie, gdzie niepodzielnie rządzi arystokracja, a główna bohaterka będzie zmuszona stawić czoło systemowi, by przetrwać. Po tym jednym zdaniu idzie się zorientować, że kolejna autorka sięgnęła po znane z innych serii elementy i stworzyła z nich swoją własną opowieść. Jeżeli tak jak ja jesteście ciekawi co z tego wyszło, zapraszam do lektury recenzji.



    Samotne Miasto położone na wyspie i odgrodzone murem od niebezpiecznego żywiołu jakim jest ocean podzielone zostało na pięć położonych koncentrycznie dzielnic. Zewnętrzny krąg zwany Bagnem zamieszkują najbiedniejsi mieszkańcy, dalej przenosimy się na Farmę, Dym i Bank, aż docieramy do położonego w samym centrum Klejnotu, gdzie mieszka arystokracja. Główna bohaterka Violet Lasting właśnie do niego zmierza. Pochodząc z Bagna jako mała dziewczynka została odebrana rodzicom ze względu na mutację, która czyni z nią idealną surogatkę. Bo choć arystokraci posiadają wszystko o czym człowiek może zamarzyć, sami nie mogą posiadać dzieci. Co roku organizowana jest aukcja na której kobiety z zamożnych rodów mogą kupić swoją surogatkę, Violet kupiona przez Diuszesę Jeziora, trafia do jednego z najbogatszych i najbardziej wpływowych rodów. Otoczona luksusem jest jednak tylko lalką, przedmiotem, którym można się chwalić. Czy w świecie gdzie dziewczynie odebrano jej imię i wolność ma szansę na odrobinę szczęścia?
    Na pierwszy rzut oka widać, że ?Klejnot? jest zlepkiem pomysłów z kilku innych serii, mamy tutaj bohaterkę pochodzącą z najniższej warstwy społecznej, której jedyną rolą jest powicie potomka, mamy podział miasta i społeczeństwa w zależności od wykonywanej funkcji i zamożności, bezwzględny system, zakazany romans, itd? Jednak mimo iż książka nie grzeszy oryginalnością spodobała mi się wizja Samotnego Miasta i z przyjemnością czytałam o prawach jakimi rządzi się Klejnot, w którym dzieje się większa część akcji książki.
    Bohaterowie prezentują dość standardową mieszankę, mamy inteligentną główną bohaterkę, obdarzoną silną wolą i ceniącą wartości jakimi są przyjaźń i rodzina, których nie sposób docenić, gdy wygląda na to, że i jedno i drugie straciło się bezpowrotnie. Diuszesa Jeziora wyjątkowo mnie zaintrygowała, pomimo iż przedstawiona jest jako postać negatywna. Nie zabrakło też interesujących męskich bohaterów, jak Lucien, który będzie wspierał naszą bohaterkę i już nie tak udany Ash, o którym za chwilę przeczytacie więcej.
    Dalsza część recenzji dostępna jest na blogu zewnętrznym.
×
×
  • Utwórz nowe...