Zdażyło się to 2 tygodnie temu,podczas letniego grania z przyjaciółmi w Dotę 2.Wszystko było ok,gra było spokojna do momentu,gdy nabiliśmy ponad 15 Poziomy.Wtem zaczeła się ostra siekanina,ja jednego,przyjaciel drugiego i tak dalej,i tak dalej.I już miałem go zabić moim super trollowaniem(Nazywam tak skill,gdy rzucam przyjaciela w wroga),ale musiała się myszka zepsuć.Zaczełem poruszać,machać i nawet trzaskać o stół,lecz na marne.Kolega krzyczy mi,żebym wreście już go rzucił,lecz na próżno.Myszka zdechła,wróg uciekł,kumpel zły na mnie,ja sam na siebie też.Przegraliśmy ponieważ respawn trwał ponad 1 minutę,a zginelismy wszyscy.