Jump to content

Neroese

Forumowicze
  • Content Count

    484
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

7 Neutralna

About Neroese

  • Rank
    Człowiek

Sposób kontaktu

  • Discord
    Array
  • Facebook
    Array
  • Strona WWW
    Array

Informacje profilowe

  • Płeć
    Array
  • Skąd
    Array
  • Zainteresowania
    Array

Dodatkowe informacje

  • Ulubione gry
    Array
  • Ulubiony gatunek gier
    Array
  • Konfiguracja komputera
    Array

Recent Profile Visitors

2,791 profile views
  1. To był niesamowity ruch! HYPE IS REAL. Czyli Trish będzie z tą elektrycznością trochę jak Blitz?
  2. INSTABUY. BEz dwu zdań. Może w końcu wyjaśnią o co chodzi z Nero i Vergilem.
  3. https://www.youtube.com/watch?v=Q8DWcs9Kzxs Czy tylko ja mam wrażenie, że Vergil na końcu jest pewną...zapowiedzią?
  4. Mnie wystarczyłaby informacja, że Hideki Kamiya siedzi nad nowym DMC i kupuję w ciemno.
  5. Są pogłoski że na Tokyo Game Show pojawić się ma lub pojawiła informacja o DMC5. Prawda to?
  6. Anno Domini 2014, 18 lipca, umarła, po ośmioletnim funkcjonowaniu z lekkimi fochami drukarka HP PSC 1510 All in One. Służyła mi wiernie, z pomocą, jak tylko mogła, czasem zżerając kartkę papieru. Niestety, wiek prawdopodobnie wiązałby się z kosztami, za które mógłbym kupić połowę takiego urządzonka, i tutaj kieruję swe pytanie. Poszukuję właśnie takiego urządzenia wielofunkcyjnego (czyli tam skaner, kopiarka, drukarka), oczywiście używającego atramentu do drukowania. Górny próg cenowy to ok. 500~550 zł. Co polecacie forumowicze? Dodam jeszcze że raczej chodzi o sporadyczne drukowanie niżeli seryjne, również to się tyczy skanera. Nie jestem również jakoś specjalnie nastawiony na mega jakoś drukowania i kserowania/skanowania obrazów czy zdjęć - i tak w większości przypadków drukuję jakieś teksty itp.
  7. No proszę was - W tle pełno Bianco Angelo na Legendary Dark Knight, a ty pocinałeś sobie Air Guitar z jednym z altów na łapie, któy służył jako tarcza - tego się nie zapomina...
  8. Zauważyłem coś, czego nie ma w najnowszym DmC, a mianowicie...TAUNTÓW:(
  9. Zgadza się. Dodatkowo będziesz już coś 'ogarniać' fabularnie i mniej więcej wiedzieć na czym się stoi. Nie mniej - jeżeli przejdziesz najpierw 1, a potem resztę to zobaczysz jak gra się zmieniała, co jest naprawdę fajnym przeżyciem:)
  10. Więc po co rezygnować z lockon-a i wprowadzać takie bezsensowne wg mnie rozwiązanie? I pisałeś 'dlaczego muszę wybierać, czy chce robić blok, czy dashe, czy ciachać wroga w powietrzu?' hmm, może dlatego, iż były do tego odmienne style i w ogóle było możliwe (mówię o blokowaniu i dashu.) Lub geniusz stingera - 2x do przodu + atak z nadzieją że w ogóle się uda, a potem trafi wroga tego, który nas interesuje. Czasem mam wrażenie że wystarczy wciskać byle co, i styl wskakuje od razu na np. S. I pod jakim względem wydaje Ci się ograniczony? Dlatego że jest trudniej? Że musiałeś bardziej kombinować i zastanawiać się, które kombinacje stylów i broni będą bardziej efektywne? No proszę Cię. I wybacz, ale dla mnie system walki w DmC jest strasznie chaotyczny. Tłuczesz jednego wroga, a tu nagle proszę, automatyczna zmiana na pilarza obok, podczas gdy pierwszy zadaje Ci cios którego nie sposób uniknąć w trakcie wykonywania combosa. Tyle że widzisz - MGR:R miał trochę podobnie jak nowy DmC - też spotkał się z odrzuceniem przez fanów, bo 1) Nie robił 'Kodżima', 2) To nie skradanka z Wężem w roli głównej, tylko slasher z cybersamurajem który potrafi ciachnięciem katany 'wyciąć' elektrony z powłoki izotopu węgla. A mimo wszystko jest uznana za udaną i odniosła nawet niezły sukces, mimo że prócz świata i postaci z MGS różnice są diametralne. Gdyby DmC było grą naprawdę dobrą, ludzie kupiliby tak czy siak, bez względu na to co mówią inni, bo dobra gra się wybroni. Ale hej, co to? Niskie wyniki sprzedaży i 'nie trafiliśmy w gusta zachodnich graczy'. I wierz mi - nie jestem nastawiony anty jeżeli chodzi o DmC, bo jest w nim kilka pomysłów i elementów które mi się podobają (muzyka Combiego, miejscówki, Shurikeny i kapelusz Vergila <3), jednakże seria DMC ustanowiła pewien poziom, pewne standardy które stały się wizytówką tej marki. Próba zastąpienia ich czymś nowym może albo być genialnym posunięciem, lub być porażką. W tym wypadku, 'porażka' to właściwe słowo.
  11. Nie zdziw się więc elokwencją którą zastaniesz w dialogach;)
  12. Pora bym ja - ten kto w swym mieście jest w stanie pobić kogoś za niezbyt pochlebną opinię na temat DMC porównując je do nowego DmC (tak! raz gościu w twarz dostał). Zaczynami - jak pisała Ylth - brak namierzania to porażka. System walki stał się mega zręcznościowy, podczas gdy poprzedni był bardziej taktyczny i ciężko było mi się przestawić na niego (tym razem na klawiaturze grało mi się lepiej niż na padzie, lecz mam mały anti ghost i 3max klawisze na raz i reszta nie odpowiada:/) Podoba mi się częściowo nowy wygląd Dante, ale tylko częściowo. Fajny jest również motyw z tekstami na np. ścianach budynku (Obesity, Stupidity, Drink Virility!). Walka jak mówiłem jest MEGA zręcznościowa. Mam wrażenie że wystarczy losowe wciskanie klawiszy aby zrobić np. A. Kompletną dla mnie porażką i nieporozumieniem jest kombinacja Tryb Anioła/Demona + strzał. To są dwie IDENTYCZNE 'bronie', ale jedna przyciąga coś, a druga Cię do czegoś. Mimo że to samo i można to było innym sposobem zrobić (np. strzałka do przodu + przyciąganie - przyciąga Ciebie i analogicznie ze strzałką do tyłu). Próbowałem zrobić też Bullet Rain jak i odwrócony - bez skutku, to dla mnie jeszcze nieosiągalne. Same bronie - no takie bo ja wiem. Standard w extendach, czyli Beowulfowopodobne naramienniki to standard. Kosa? Szybka, ale słaba. Wnerwia mnie również 'rodzaj' przeciwników - jest lód - nie zaatakujesz demoniczną bronią, bo się odbija i combo breaker. Jestem fanem twórczości Salvadora Dalego, więc miejscówki w Limbo akurat mi pasują, gorzej w normalnym świecie. Muzyka - Noisia się sprzedała w dabstep, a metalkorowy Combi to nie to samo (ale kawałki elektroniczne - świetnie pasują do gry. Nie ma to jak masakrować demony przy Never Surrender albo Throarth Full of Glass). Fabuła - no cóż. Podczas spotkania z 'Sukkubą' byłem pełen podziwu dla niesamowitej oryginalności scenarzystów podczas rozmowy Dante z nią (W ciągu 10 sekund padło w dialogu więcej faków niż w ciągu DMC3 i 4 razem wziętych:O). Czasami zdarzają się zabawne momenty (Like cheese B-) ), lecz ich niewiele jest. Zasmucił mnie jeszcze fakt, że sekretne misje są dość powtarzalne (druga albo trzecia z kolei misja, gdzie muszę znaleźć się gdzieś na czas - no proszę, w DMC4 były różnorodne). No i ten Devil Trigger. W moim przypadku włącza się go przez wciśnięcie grzybków jednocześnie. W ogóle co to za DT? Dodatkowe punkty za walkę w powietrzu? I prócz HP regena nic więcej? Tylko dodatkowy podrzut? Ja wiem że w poprzednich częściach też nie było szału, ale jak na reboot liczyłem na coś bardziej wyjątkowego i nowatorskiego. A na koniec mała..dygresja? DmC narazie sprzedaje się słabo. Bardzo słabo. Ktoś zadał kierownikowi Ninja Theory 'dlaczego tak się stało?' Ten odpowiedział 'Po prostu nie trafiliśmy w gusta graczy'. - no kuźwa, naprawdę? Szumnie zapowiadane 'Uzachodnienie' nie wyszło? WOW! Może ludzie mają po prostu dość tego standardu zachodniego (Faki, wybuchy, słaba historia z emocjami w tle). I życzę teraz serii, aby zajęło się nią Platinum Games, gdyż MGR:Zemstodwet jest dla mnie 'nowym' DMC, a im nie bałbym się powierzyć DMC do rąk.
  13. Mam Laptopa Presario CQ60 na którym zainstalowany jest Windows Vista. Dysk to z 141GB ma wolne 80GB. Ostatnio postanowiłem wydzielić na nim partycję przez Komputer>PPM>Zarządzaj... i znajduję owy dysk (oznaczony jako C). I mimo wolnego 80GB na dysku, mogę wydzielić partycję o wartości Max 6GB, podczas gdy na Linuxa, którego chcę zainstalować potrzeba więcej. Czy to normalne? I czy mogę w jakiś sposób wydzielić chociaż te 10 lub 15 GB?
  14. @up Zauważ że to Wniebowstąpienie Sanctusa było inne niż reszty, gdyż jego wygląda (najpierw) w ogóle się nie zmienił, zaś potem, na końcu gry tak jakby 'zmutował', nie zmieniając jego formy całkowicie, tylko częściowo, tak samo jak u Nero. A co to wywołało? Miecz legendarnego wojownika...przypadek? Nie sądzę. Opętanie? Nie wydaje mi się. Może z Nero próbowano robić drugiego Vergila? (zanim Ylthin się oburzy - tak, wiem, Nero za stary na to, ale czy aby takie coś zrobić, trzeba to robić od niemowlaka? Nero dorastał w zakonie, szkolony na wojownika przez demony - tego tłumaczyć już chyba nie muszę). I tak jak pisałem wcześniej - może Yamato było katalizatorem, czymś, co zamknełoby obwód i obudziło w Czarnym moce syna Spardy.
×
×
  • Create New...