Jump to content

agnessailormoon

Forumowicze
  • Content Count

    10
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

1 Neutralna

About agnessailormoon

  • Rank
    Hobbit
  • Birthday 05/21/1987

Sposób kontaktu

  • Discord
    Array
  • Facebook
    Array
  • Strona WWW
    Array
  • Skype
    Array

Informacje profilowe

  • Płeć
    Array
  • Skąd
    Array
  • Zainteresowania
    Array

Dodatkowe informacje

  • Ulubione gry
    Array
  • Ulubiony gatunek gier
    Array
  • Konfiguracja komputera
    Array

Recent Profile Visitors

3,122 profile views
  1. http://c.wrzuta.pl/wi3603/cefa3c1f0012e2394fc89489/tajemnice_aeropolis_1 Wstęp Zanim o grze, w którą grałam przez 3 ostatnie dni... Z powodów zdrowotnych przez ostatni rok grałam mało i w ogóle mało przesiadywałam na komputerze, bo średnio raz na tydzień przez 3 godziny. Jak dalej będzie, nie wiem. Za miesiąc do 2 miesięcy mogę znaleźć pracę, co jeszcze bardziej może skomplikować sprawę. No i zanim siądę do komputera muszę najpierw obejrzeć "Doktora Who" i "Wspaniałe stulecie". Póki będę mogła, mam w planach siedzieć raz w tygodniu po 3 godziny, a w resztę po 1,5, o ile nie będę musiała wcześniej iść spać. Mam nadzieję, że będę mogła zarówno grać, jak i będę tu pisać o kolejnych grach. W międzyczasie przeszłam grę 3-match "W 80 dni dookoła świata" i "Kyodai Mahjong", o których może kiedyś napiszę. Przeszłam też kilka misji w Faraonie i zaczęłam grać w Gothica (drugi raz w życiu). W trakcie przełażenia są też u mnie gry "Tooncar" i 3-match "Cradle of Egypt". Tajemnice Aeropolis Gra jest darmowa i dostępna w pełni w internecie. Jest przeznaczona głównie dla osób w wieku szkolnym, czyli od 7 do 19 lat. Tu znajdziecie grę i poradniki : http://www.paninformatyk.com.pl/informatyka/pobierz-tajemnice-aeropolis/ Tę grę ściągnęłam z internetu już z kilka lat temu, ale zagrałam dopiero ostatnio. Dlaczego ? Otóż, od jakiegoś miesiąca uczestniczę w programie poszukiwania pracy dla osób niepełnosprawnych psychicznie (tak, przyznaję się, że takową niepełnosprawność (umiarkowaną do lipca 2017 r.) mam, ale kto obecnie nie ma problemów psychicznych... i kto ich nie odkrywa przez interesowanie się psychologią. Każdy ma jakieś życiowe problemy.). Program nazywa się "Spróbuj pracy" i prowadzi go stowarzyszenie Ognisko. W ramach tego programu mam m.in. spotkania z doradcą zawodowym i właśnie przez to przypomniałam sobie o tej grze, choć nie jest ona adresowana do osób w moim wieku, tylko dużo młodszych. Chciałam po prostu dowiedzieć się więcej o sobie i mieć dodatkowe materiały do rozmów z moją doradczynią. Niestety tych materiałów nie uzyskałam, ale o tym później. Najpierw o samej grze i moich odczuciach z nią związanych. Zanim zaczniemy grać, tworzymy swój profil i wypełniamy krótki test o naszych cechach. Potem przechodzimy do gry, gdzie kreujemy swoją postać i zaczynamy grę. Lądujemy w pokoju i dowiadujemy się, że zaginął ojciec bohatera/bohaterki. Naszym zadaniem w grze jest odnalezienie go, a przy okazji poznanie naszych talentów poprzez zwiedzanie wysp powietrznego kontynentu o nazwie Aeropolis i granie w minigry (m.in. rozpoznawanie emocji, gry muzyczne, liczbowe, słowne, pamięciowe, warzenie mikstury) sprawdzające różne nasze umiejętności. Prawie wszystko robimy za pomocą myszki. Gra prowadzi nas za rękę (wskazuje kierunek ruchu strzałką), więc nie zgubimy się, ale też nie zbliżymy się za bardzo do granic wysp czy też nie pobuszujemy w roślinności. Osobiście wolę swobodną eksplorację terenu. Nie możemy też sterować kamerą - kamera sama się obraca - co utrudnia czasem sterowanie postacią. Grałam na minimalnych ustawieniach graficznych, bo spełniłam tylko podstawowe wymagania gry (procesor 2 GHz, 2 GB RAM, grafika 256 MB RAM obsługująca Direct X 9.0 c (NVidia 6600 GT lub Radeon X1600, 5 GB wolnego miejsca na dysku). Jednak mi akurat grafika się podobała, bo pierwszy raz grałam w grę z takimi wymaganiami. Dźwięków i muzyki jest w tej grze mało. Z dźwięków zapadł mi w pamięci śpiew ptaków. Muzyka jest lekka, relaksacyjna. Gra trwa tylko ok. 3 godzin, więc jest ona w sam raz na jeden wieczór. Na końcu gry odpowiadamy na kilka pytań i powinniśmy otrzymać raport ekranowy o wynikach i dwa raporty w pdf. I w moim wypadku niestety tego nie otrzymałam. Na dodatek w trybie normalnym gra mi się nie uruchamia - wyskakuje błąd (uruchomiłam w trybie SafeMod). Spróbuję zagrać raz jeszcze, bo poprzednim razem grałam z zapisem gry - może w jednej sesji się powiedzie, bo póki co jestem niezadowolona, że nie otrzymałam tego, po co grałam (niestety, grając bez zapisów, też nie otrzymałam raportów). Co do samej gry jestem z niej zadowolona, bo jednak mnie urzekła swoją wyjątkowością (jedyna gra sprawdzająca predyspozycje zawodowe), grafiką i wyspami, które zwiedzamy w grze. Zachęcam do zagrania
  2. I wolę tu zostać, bo swego czasu kupowałam CD-A, a obecnie pożyczam sobie w bibliotece wojewódzkiej w Krakowie. Lepszego czasopisma o grach i tak obecnie nie ma
  3. Postanowiłam wybrać do bloga ten, bo najbardziej mi znany. Jeśli jednak znacie lepsze, możecie podawać.
  4. A oto pierwsza gra, w którą grałam na PC i chyba dopiero z drugi - trzeci raz przeszłam w ostatnich dniach niestety z solucją, bo nie wszystko pamiętałam "Książę i Tchórz" to klasyczna przygodówka z 1998 r. (więc trochę pikselowata) stworzona przez studio Metropolis. Za fabułę tej gry odpowiedzialni są Adrian Chmielarz i Jacek Piekara. W fabułę wprowadza nas mag Arivald - tak, ten sam Arivald co pana Jacka Piekary tylko tym razem nie z Wybrzeża, a z Silmaniony. Do pewnego młodego tchórzliwego chłopaka przybył demon z propozycją, żeby młodzieniec oddał swą duszę w zamian za przygody i sławę. Chłopak podpisał cyrograf po czym znalazł się w ciele pewnego młodego księcia, a dusza tegoż księcia wpadła do piekła. Nasz tchórz nie dość, że musi odzyskać swoje ciało to jeszcze ocalić duszę księcia. Dlaczego parodia ? Bo specyficzne dialogi i postacie : sam główny bohater, mag Arivald, pewne bóstwo, krasnolud, bard, książę wampirów, a nawet sam Lucyfer i inni. Można dopatrzeć się w tej grze nawiązań do "Hobbita" czy nawet "Wiedźmina" tylko trzeba się wpatrzeć i wsłuchać. Do tego grafika, choć niemłoda, nadal wpada w oko, a muzyka w ucho. Eh... cóż więcej pisać o grze, która jest w środowisku graczy (tych starszych) znana i w którą najlepiej zagrać samemu ? A młodzież niech się zaznajomi z grą, która jest ważnym elementem w historii polskich gier
  5. Blog Dawno nie pisałam żadnego bloga. Postanowiłam utworzyć ten blog z racji powrotu do grania offline w czasach, gdy spora liczba graczy gra online (mniejsza czy większość czy nie, ale taka moda panuje). Będę pisać co mi przyjdzie do głowy i od serca, ale nieregularnie i o grach - do książek i filmów są inne portale np. Goodreads czy Filmweb. Z początku myślałam o pisaniu solucji jako pamiętników z podróży, ale solucje można łatwo znaleźć w sieci - chyba, że do danej gry jeszcze nie będzie. Filmiki - może kiedyś. Nieregularność, bo planuję pisać o grach, w które grałam dopiero po ich przejściu, a to trochę zajmie, bo gram na spokojnie, bez pośpiechu. Poza tym tego bloga traktuję jako po prostu zostawienie po sobie śladu w internecie i ćwiczenie w pisaniu, co jak widzę idzie mi, mimo, że nie pisałam żadnego bloga z kilka lat, a i nie jestem profesjonalistką i sprawdzam czy jeszcze pisać potrafię. A jak ktoś sobie przy okazji poczyta moje wpisy to będzie mi miło Ja i gry Jak wielu graczy, zaczęłam grać w dzieciństwie. Pomijam fakt, że życie to też gra, jako dziecko grałam w proste planszówki jak Chińczyk tudzież w bierki i kapsle. Potem były "konsolki" "Nu pagadi ! (Wilk i jajka)" oraz 999 in 1. Kolejna konsola "Saturn" (chyba tak się nazywała) była piracką wersją albo Segi albo Pegasusa - była na kartridże i były na nich właśnie gry z dwóch powyższych platform m.in. słynny kartridż 999 in 1. Pamiętnymi grami dla mnie był kot Felix, Tom i Jerry i drużyna RR z Chipem i Dalem. Następny był Atari - z klawiaturą, magnetofonem i nietypowym zielono - czarnym monitorem, a pamiętnymi grami Kariera, Black Lamp i Equestrian. Pierwszy komputer PC dostaliśmy w 1999 r., a właściwie mój brat na I - szą komunię. Z tamtego komputera ostała się do dziś i nadal dobrze działa klawiatura Samsunga, na której właśnie piszę. W tamtych latach grałam z rodzeństwem kilka razy na PS 1 w Crash Bandicoot - w osiedlowym domu kultury i za chyba 3 zł za 1 godz. Pierwszą grę na PC opiszę w kolejnym wpisie. Poza tym na PC graliśmy również w gry na Game Boy. Gry wg mnie Gdy miesiąc temu pomyślałam o powrocie do grania w klasyczne gry PC, czyli offline, postanowiłam zrobić sobie m.in. test Bartle'a, który jest dostępny tutaj : http://www.gamerdna....hology?cobrand= Tak jak przypuszczałam wyszło mi, żem eksploratorka, czyli odkrywca. To stąd właśnie bierze się moje postrzeganie gier jako nowych światów i historii do odkrycia czy też jako przygód (jak pierwsze hasło we wstępie gry "Książę i Tchórz" wypowiedziane przez Arivalda) i nie dziwne, że preferuję RPG, przygodówki i strategie. Co do przygód obejrzyjcie ten filmik, który tłumaczy dlaczego tak lubimy książki, filmy czy gry z pokazanym w filmiku schematem - można go przełożyć nawet na nasze życie : Gry dla mnie są też rozrywką - dobrze, jeśli to na nich wyładowujemy swój gniew i agresję, a nie na otoczeniu - a poza tym gry pełnią rolę edukacyjną (oczywiście nie wszystkie, ale wiele z nich). Istnieją gry edukacyjne, które ponoć mają polepszać działanie naszego mózgu, ale wg badań naukowych lepiej jest grać w gry akcji : http://www.ted.com/t...age=pl#t-884429 Zatem grajcie i bawcie się dobrze
  6. Ja też jestem ze znaku bliźniąt, choć jestem jedynakiem.

  7. właśnie ;D tolerancja... i tak;] wierze w boga, oo i zauważyłam teraz że lubisz evanescence, są super ... polecam również eluveitie ;] norweski metal

  8. Wiesz, dla mnie to nie przypadek, że mamy podobne zainteresowania ;)

    Nie wiem czy wierzysz w Boga, ale ja akurat tak (w ludzi też), więc dla mnie to, że coś nas obie łączy jest oczywiste ;)

    Z czasem twoje zainteresowania poszerzą się i wtedy już nie wszystko nam się będzie zgadzać, ale to przecież pokazuje, że każdy z nas jest inny i ma prawo być tym kim jest. To się nazywa tolerancja ;)

  9. hej;]** zauważyłam że dużo nas łączy... haha teżjestem blixnięta, gram w rgp"i książki filmy i wszelka fantastyka to moje życie <33 haha zbieg okoliczności

  10. No nie wiem, jak to wyjdzie-czy długo czy krótko-ale odpowiedzieć, co najmniej wypada jak nie trzeba... Tobie szczególnie, Smuggler Rzadko piszę, ale padły tu pytania, na które nie mam wyboru jak odpowiedzieć szczerze, choć, żeby nie zajechać za daleko i tak przyhamowałam swój język i myśli. Smuggler po prostu przystawił mnie do muru. Cóż... starego nie mam od sierpnia. Sfiksował tak na końcu, że zabrał do grobu sporo mojego urobku, ale ponad połowę odzyskałam już-chwała Bogu, że dał pomysł ludzkości na internet Dane z idg.pl: "płyta główna: Gigabyte nVidia-nForce2 procesor: AMD Athlon XP 1900+ 1,47 GHz (najbardziej optymalne ustawienie dla tego procka przy posiadanym sprzęcie i w domowych warunkach) pamięć: 1 GB RAM karta graficzna: RADEON 9200 SERIES 128 MB dwa dyski twarde-Maxtor (82 GB), ST380011A (80 GB) , co daje 162 GB na dwie osoby-dzielę kompa z siostrą" Więcej o starym nie pamiętam. Moje obecne maleństwo : Konfiguracja komputera: Płyta główna : Asus M4A78 PRO Chipset : AMD 780G Procesor : AMD Phenom II X2 550 @ 3100MHz Pamięć : 3072MB (3 x 1024 DDR2-SDRAM ) Karta graficzna (zintegrowana) : ATI Radeon HD 3200 Graphics Hard Disk : Western Digital WD3200AAKS-00L9A0 (320GB) Napęd optyczny+nagrywarka (w jednym) : PIONEER DVD-RW DVR-111D Monitor : LG Electronics L1718S - 17 inches Karta sieciowa : Attansic (Now owned by Atheros) AR8121/AR8113/AR8114 PCIe Ethernet Controller System operacyjny : Microsoft Windows XP Professional 5.01.2600 Dodatek Service Pack 3 (32-bit) DirectX : Version 9.0c Nadal dzielę go z siostrą... Co do konsoli-nie mam. Czy zamierzam mieć ? Owszem marzę, bo na kupienie kasy brak, skoro ledwie ma się na życie... prawda brutalna, ale prawda o mnie. Marzę o PSP ze względu na LBP, szczególnie 2. Dawniej marzyłam o GB... A co miałam ? Jak wiadomo, w danych czasach... no, nie do końca dawnych, najwięcej na naszym rynku było konsoli pirackich, o czym było pisane w jednym z Tip100maniaków i jedną miałam, chyba podróbę Segi Saturn-pewnie jest w piwnicy, jak Atari z zielonym monitorem-eh te wspomnienia... No ba... logiczne, że tak ! Jaką ? Amerykańską z ananasem, hawajską... ogólnie kupujemy dla oszczędności w Lidlu. Ostatnio jadłam prawdziwą pizzę z 1,5 roku temu w Niedzicy (tak, tej nad zalewem Czorsztyńskim... To była pizza z oscypkiem Jak by mi przyszło tłumaczyć rzeczywiście, dlaczego popiera się piractwo to musiałabym książkę pisać, bo jest to problem bardzo głęboki i odwołujący się do życia i sytuacji polskiego społeczeństwa. Ludzie tyle mówią, że z lenistwa to się bierze-może w większości przypadków i tak, ale wg mnie, i to winno Wam wystarczyć to, że ceny są u nas zachodnie, a zarobki wschodnie i m.in. dlatego mamy piractwo. Ja bym radziła wszystkim, nawet jeśli mają gdzieś piractwo, żeby zrzucić to ograniczenie i otworzyć umysł na wiedzę (ja tak zrobiłam) o tym problemie, gdyż wtedy dowiecie się o co w tym chodzi, jest to bowiem jeden z problemów, który, żeby go zrozumieć, trzeba go zgłębić... choćby przy piwie z kolegami... i koleżankami Przy okazji polecam poczytać o cenzurze w internecie (nie, nie chodzi o tutejszych czy inszych moderatorów-to nie o Was chodzi... chodzi o wszystkich tych, którzy piszą w internecie. Tym razem to problem polityczny, a może i nawet gorzej !) Szczerze ? Zarabiałam tylko dorywczo, obecnie nie pracuję, z przyczyn rodzinnych i prywatnych musiałam studia przerwać kompletnie, ale po 4 latach w końcu jestem w tym, co mi się podoba. Kieszonkowego nigdy nie miałam. Pieniądze dostawałam jedynie okazyjnie, czyli głównie na imieniny i urodziny. Kolejny temat na książki... A propos, można rzec, że Wasze pismo jest komercyjne. Ogólnie komercja wg mnie to to, co jest robione dla kasy, ale... z pominięciem ludzi, czyli np. w tym wypadku czytelników, więc właściwie to Wasze pismo nie jest tak do końca komercyjne, bo Wy dbacie o Nas i nasze gusta, itp. Niekomercja to to, co ogólnie jest dawane za darmo i okazuje się, że nierzadko samo zarabia na siebie z zyskiem takim jak komercja. Nierzadko jest też bardziej doceniane... Komercja i niekomercja to kolejny problem do własnych, prywatnych studiów. Od czego bowiem jest Google czy Wikipedia ? To świetne narzędzia do szukania odpowiedzi-filozofowie mają dzięki internetowi ogromne pole do popisu... To będzie głupie, ale może dlatego, że to ja nie piszę ? Szczerze... rzadko czytam RA, coraz rzadziej i choć tego problemu nie widziałam to może właśnie dlatego coraz rzadziej czytam, bo poziom spada. Może dlatego, że spadł wiek czytelników, bo coraz więcej młodych czyta...? No widzę, że się w czymś Smuggler zgadzamy... A może spadł wiek czytelników i dlatego są takie problemy ? Może ludziom nie chce się Google używać do szukania odpowiedzi ? Dobra, zrozumiem, jak ktoś ma jeden komputer w domu i nie ma u kogo płytki sprawdzić, ale w internecie od groma jest tematów dlaczego gry nie działają, a poza tym w CD-A, o ile się nie mylę, podajecie sposoby jak uruchamiać gry, dodajecie patche, poradniki... Współczuję Wam tam w redakcji, bo jestem dorosła, a CD-A może mieć za dużo młodych czytelników, którzy mają problem z obsługą internetu pod względem poszukiwania wiedzy i odpowiedzi na swoje problemy. Badania pokazują, że większość ludzi korzysta na necie z czatów, forów, gier, ale mało osób szuka wiedzy... Może w tym tkwi problem-tak jak z czytaniem ze zrozumieniem w realnym świecie ??? A z pełniakami-to aż tyle czytelników byłoby piratami ? Brzydko Dla mnie akurat zawsze się coś znajdzie wśród gier, choćby freeware, jeśli nie pełniaków, ale fakt, że ostatniego numeru nie kupowałam, więc jeśli dużo tego typu komentarzy mieliście po ostatnim numerze to mnie to nie dziwi-w magazynie zawsze coś znaleźć można, ale płytka... teraz będzie OK Nie pisaliście chyba o udzielaniu szczerych odpowiedzi, ale akurat ja udzielam, bo nienawidzę kłamać... Co trzeba zrobić ? Hm... a właśnie, ostatnio nie widuję reklam CD-A w TV-nie wszyscy mają internet, więc może tak więcej byście reklamowali CD-A ? Po pierwsze : Trzeba o CD-A się dowiedzieć. W wieku szkolnym to łatwe, potem trudniej, szczególnie właśnie gdy się nie ma internetu. W moim wypadku to albo od brata, albo po znajomości się dowiedziałam-eh... poczta pantoflowa nadal działa... Mam ten komfort jednak, że mieszkam w Krakowie i jestem zapisana do Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej, gdzie Czytelnia Komputerowa prenumeruje CD-A w liczbie jednego egzemplarza. Ktoś z Was powie, że to mało... owszem, ale mało ludzi wie, że mają tam CD-A i wypożyczają na dwa tygodnie razem z płytką. No i czasem wracam do starych numerów, choć mają je tam tylko do 2005 roku bodajże... Po drugie : zaznajomienie się z CD-A i przekonanie do niego, a może nawet miłość-ci, co mają 15-letni staż z CD-A nie są w nim tylko zakochani... Czy to fajna fucha ? No ba ! Tracimy za nią kasę, ale ile zyskujemy Ile czasu dziennie ? Cóż... przyznam szczerze, że jak kupię to od razu przeglądam lub czytam, najczęściej tam, gdzie król piechotą chadza, bo tam się czyta najlepiej ! (i widzę, że nie tylko ja tam najczęściej czytam-ba, jest to miejsce, w którym najłatwiej się skupić !) Potem trafia CD-A do mojego brata, płytka jest sprawdzana i idzie wszystko do kolekcji, ale co jakiś czas lubię robić przegląd numerów, często po prostu dla zabicia nudy... Smuggler, kobiety o wiek się nie pyta, szczególnie takiej jak mnie 21 maja skończę 24 lata. Ktoś powie, że to dużo, ale z wyglądu ludzie dają mi 18-20, częściej 20, choć w zeszłym roku dawali mi nawet 16. Lat się ma tyle, na ile się czuję, w moim wypadku ok. 18, ponieważ dojrzewanie to proces o indywidualnej długości... Przekonacie się w swoim czasie lub już się przekonaliście. Szczerze... Przede wszystkim czytam magazyn, płytki sprawdzam czy działają i czy programy i gry się instalują. Z korzystaniem-FoF instalowałam, ale na razie jakoś tak wychodzi, że nie mogę się zabrać do przełażenia gier. Przyjdzie na to czas, ale za to trochę się tego uzbierało... No wreszcie proste pytanie jak dla mnie. Czytam ja i mój brat, choć od czasu do czasu matka czyta Na luzie (podobał jej się pomysł z nietypowymi nazwami klubów piłkarskich, bo to fanka piłki nożnej Smuggler, napomykałam już wcześniej o problemach... finansowych. Gdyby taka była cena-a koszty mnie takowe nie dziwią-to mało byłoby czytelników CD-A, bowiem... przepraszam, że to napiszę, ale to prawda... tylko określone grupy społeczne miałyby dostęp do CD-A. Wiedzcie, ile jest takich osób, które Was cenią, a nie mają internetu, żeby Wam podziękować-osobiście takich osób nie znam, ale wiem, że takie są... Ogromnie Wam dziękuję za to, co robicie w imieniu własnym i tych, którzy nie mogą Wam podziękować, choćby bardzo chcieli... A bo nie wiem czy jest jakieś pismo o grach... znaczy są, ale najlepsze jest Wasze Ups, nie to pytanie... Co mi się najbardziej podoba-publicystyka i Na luzie ! Allor ? To pytanie nie jest do mnie... Spoko, ale żeby odpowiedzieć szczerze kogo ja najbardziej lubię... Smugglera to akurat wiedzą wszyscy... musiałabym przeprowadzić dogłębną analizę na podstawie numerów CD-A, które posiadam Tak na szybko... MrJedi ! Smuggler, pewnie nie tylko ty mnie rozwaliłeś i rozbawiłeś tym pytaniem. Ono jest skierowane do ciebie ! A tak szczerze to jeśli pytanie jest prawdziwe to nie mam na tyle kompetencji, żeby na nie odpowiedzieć
  11. Hihi, a to tylko tak ogólnie zarysowałam te moje zainteresowania. ;)

  12. Masz ekhem sporo zainteresowań...

  13. Oj, ankiety nie ma, a ja się nie zgadzam Będziecie na studiach zaocznych i będziecie pracować to zobaczycie, co to znaczy oszczędzać i ciułać kasę. Chyba, że uda wam się przeżyć I rok studiów , a potem drugi, a to jest jazda bez trzymanki :yes:
  14. CD-A dorwałam dopiero w piątek i też mam błędy, a to jedyne CD-A, które w kiosku było-wcześniej go nie widziałam, choć chodziłam tamtędy co dzień, więc wcześniej po prostu nie było, a jak przyszło to szybko zeszło Choć żem dziewczyną jest to kocham CD-A i redakcję tej gazetki i chętnie bym was kiedyś, droga redakcjo poznała, choć mam marzenie, żeby do was dołączyć ? Czy to prawda, że pracuje już u was jakaś dziewczyna ? Okładka fajna, a w gry to ja gram po kolei numerami-przynajmniej mam zabawę I wstawcie tę brakującą stronę