Jump to content

eustachy80

Forumowicze
  • Content Count

    29
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutralna

About eustachy80

  • Rank
    Goblin

Sposób kontaktu

  • ICQ
    Array
  1. RTV nie wysyła, za 99 jedynie w wybranych punktach, (o ile w ogóle mają). MM i Saturn, cena 179 (plus wysyłka). Może i w salonach trafi się taniej, ale również nie wysyłają, a u mnie tych sklepów po prostu nie ma, więc pójść i sprawdzić nie mam możliwości. Promocja miała potrwać do końca roku to i nie spieszyłem się, planowałem zamówić jutro na gramie, (w trzech kropkach było taniej ale gram jest szybszy), we czwartek, "diaboła" miałbym na biurku. Niestety ze 119 zrobiło się nagle 169. Dlatego próbuję w Ultimie, choć i tak wyjdzie nieco drożej. No i szanse na dostawę przed świętami (jeśli w ogóle) raczej żadne.
  2. Ma się to szczęście. We środę miałem zamiar zamówić Diablo, a tu się okazuje, że ceny znowu skoczyły do absurdalnego poziomu. 169,9 na gram.pl i 149,9 w trzech kropkach. Jak miło. Jest to o tyle dziwne, że w weekend jeszcze wszystko było normalnie, a promocja miała trwać do 31 grudnia, lub wyczerpania zapasów. Ani jedno ani drugie nie nastąpiło, tymczasem taka siurpryza. No nic, za rok pewnie też trafi się jakaś promocja. Może wcześniej, ale wątpię...
  3. Zamówiłem dzisiaj "Dawnguard'a". Wszystko z powodu nowego rozszerzenia, tj. "Dragonborn'a". Nie uśmiecha mi się czekanie, nie wiadomo jak długo na wersję GoTY, zanim zagram w ten, podobno b. udany dodatek (jest już recka na GoL'u gdyby ktoś był takową zainteresowany). "Dawnguard" starcza ponoć (o ile robimy wszystko co jest do roboty) nawet na 20-25 godzin, (zacny wynik), a "Dragonborn" rzekomo na kilkadziesiąt. Poza tym przenosi nas do prowincji Morrowind (i oddaje do naszej dyspozycji całą wyspę), co dla mnie stanowi gigantyczny atut. Zresztą rzecz wygląda niezwykle sugestywnie. Przyjemny klimacik, nie powiem. Dlatego postanowiłem nie czekać na edycję zbiorczą i oba pakiety zamówić możliwie najszybciej. Wiadomo że wersja pc zadebiutuje na początku stycznia i tutaj pojawia się pytanie... Co z polskim wydaniem? Wiadomo, kiedy Cenega nas takim "obdaruje" ?
  4. @ElTabasco, ale właśnie w tym rzecz, nie ma znaczenia na czym grasz, ktoś może mieć lepsze bebechy niż Twój blaszak, a wyciąga mniej klatek. Tym się właśnie przejawia totalny brak optymalizacji. A konfiguracja, którą podałem w ramach przykładu nie jest z kosmosu wzięta. Niejaki lukasz1333 z forum GoL'a ma taki właśnie sprzęt i doświadcza dropów do 21fps na sekundę. Jak widzisz nVidia ma te same problemy. Nie AMD nawaliło a Ubi. Zarówno Ty jak i lukasz powinniście spokojnie wyciągać 60 klatek + nie uświadczając żadnych spadków, tak leciwy silnik nie ma prawa schodzić poniżej tej granicy. A miałeś, co sam przyznajesz, od 23 do 30 klatek. To jest mniej niż absolutne minimum zapewniające płynność rozgrywki. Dla mnie wszelkie dropy poniżej tej granicy z miejsca dyskwalifikują dany tytuł. Nie ma nic równie upierdliwego, niszczącego immersję i radość z gry jak pokazy slajdów. Ile to nerwów straciłem przy okazji GTA IV, które na PC okazało niegrywalnym gniotem.
  5. Wziąwszy pod uwagę, powtórzę po raz trzeci, zabytkowy silnik, to tak, mało, nawet żałośnie mało. Jasne, że obraz będzie płynny, ale nie w tym rzecz, skoro na takim sprzęcie "i7 2600k 4.5 GTX 660Ti i 8gb ram" człowiek miał w bostonie 21 fps. Zresztą gdyby coś takiego jak optymalizacja istniało, to ludzie nie narzekaliby, że tytuł na "normalu" działa im gorzej niż na ustawieniach wysokich. Coś takiego nie powinno mieć miejsca i dlatego kupno takich gier jest ze szkodą dla całego rynku pc, bo w ten sposób gracze dają przyzwolenie na marne konwersje i nie będą traktowani poważnie. Zgodzę się, że seria nigdy nie miała dobrej optymalizacji, a każda kolejna odsłona oferowała wyższe wymagania przy minimalnej poprawie oprawy, ale w "Revelation" grałem w wysokich detalach na HD4870, a z testów wynika, że teraz po przesiadce na HD7950 w ACIII miałbym mniej klatek niż w przypadku poprzedniej odsłony na starej karcie. W ciągu roku przeskoczyliśmy o trzy generacje sprzętu? Jeśli tak, to dlaczego nie widać tego w samych grach? Nie o to przecież chodzi by zrobić port na odwal się. Dzięki czemu część graczy z mocnymi piecami jako tako pogra, a reszta będzie się użerać z niskimi detalami i beznadziejną płynnością. Robisz solidną konwersję, albo wcale. Nie ma to jak odwalić kaszanę, a potem narzekać na niską sprzedaż i piractwo. Jeśli za przeproszeniem, łajno z siebie dajesz, tę samą monetę z zamian dostajesz. Dlatego ja nowego Assassina odpuszczam, przynajmniej do czasu, aż Ubi czegoś z tym fantem nie zrobi, ale jak znam życie nie zrobią zupełnie nic. Edit - Naprawdę nie ma znaczenia jaką kto ma kartę. NVidia boryka się dokładnie z takimi samymi problemami co AMD, wprawdzie wyciąga nieco więcej klatek, ale nawet na 2600k i GTX 680 stałych 60 fps się nie uzyska co zakrawa na kpinę. Według mnie lepiej odpuścić niż potem żałować. To pierwszy Assassin jakiego nie kupię, ale cóż... "Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie". Zamiast w AC zainwestuję w Far Cry'a, który wprawdzie też ma wymagania nieadekwatne względem tego co oferuje, ale ponoć ustrzegł się równie komicznych problemów z płynnością. W późniejszym terminie sięgnę też po nowego Hitmana, najpierw jednak muszę wreszcie ukończyć "Blood Money". Trzeba czekać na ruch Ubisoftu i mieć nadzieję, że Tomb Raidera (to chyba też od nich, czy nie) nie schrzanią. Mam wielkiego smaka na ten tytuł.
  6. Generalnie spadków doświadcza każdy, nawet ci, którym rzekomo chodzi płynnie. Nie mówię że nie, ale należy wziąć pod uwagę, iż każdy z nich ma b. mocny sprzęt, taki na którym ten archaiczny silnik powinien hulać w minimum 100 klatkach, a i tak doświadczają dropów w granicach tych 30 fps i mniej. Co naturalnie nie powinno mieć miejsca. Zresztą wystarczy rzucić okiem na wyniki testów "zalinkowanych" w moim poprzednim poście. To chyba wiarygodny dowód. Krótko, nie ma maszyny zdolnej uciągnąć to dziadostwo w stałych 60 klatkach w ustawieniach maksymalnych. Jak dla mnie kupno tego byłoby strzałem w stopę. Jeszcze się "wielcy" przyzwyczają, że jakakolwiek optymalizacja jest zbędna, bo po co, jak i tak durne lemingi kupią wszystko.
  7. Mała ilość fps i spadki nie są wyłącznie domeną AMD, jeśli bowiem człowiek posiadający coś takiego "i7 2600k 4.5 GTX 660Ti i 8gb ram" narzeka na dropy do 21 klatek, to coś tu ewidentnie nie gra. Zatem jeśli ktoś dał ciała to wyłącznie Ubisoft udowadniając tym samym, że klientów ma w miejscu gdzie plecy tracą swą zwyczajową nazwę na rzecz określenia powszechnie uznawanego za wyraz wulgarny. Zresztą kto chce niechaj zerknie tutaj. Owszem na AMD "to coś" spisuje się zwyczajowo gorzej, ale raz, że nie we współpracy z nimi tworzono port (w takich przypadkach są zawsze górą - patrz Shogun 2) , a druga sprawa to fakt, iż Nvidia najwyraźniej również uznała, że optymalizacja jest dla słabych, jako że takowej ACIII nie posiada, choćby w wartościach śladowych. Jak widać na wykresie, nie ma takiego pieca, który zdołałby uciągnąć ów żenujący przejaw braku kompetencji twórców w stałych 60 klatkach. Zważywszy na fakt, że sam silnik datowany jest na wczesną kredę i tylko walnięty make-up'em to doprawdy kompromitująca najwyższych, czy raczej najniższych lotów.
  8. Tak wiemy, za kolorowy i wyprany z klimatu. Sorry, ale nie mogłem się powstrzymać, tyle się naczytałem przed premierą jakie to Diablo barwne, WoW'owe itp. Nic ino tęcze i jednorożce. A tak serio, gra ma prawo Ci się nie podobać, sam mam kłopoty z przetrawieniem pewnych rozwiązań jakie Blizzard przeforsował. Mimo wszystko z grubsza podoba mi się to, co widzę. Cóż, kwestia gustu. A propo
  9. Dokładnie o to chodzi. Z jednej strony nic wielkiego, ale zostawili uchyloną furtkę i nie zdziwiłbym się, gdyby pewnego dnia postanowili z niej skorzystać, pod byle pretekstem, wciskając oczywiście standardowy kit, że to dla naszego, graczy, dobra. Patrząc na to jakie w branży jest podejście do klienta tych wielkich nic mnie już nie zdziwi. W całym tym zamieszaniu widzę raptem jeden pozytyw. To tyle odnośnie bzdur, jak to rzekomo piractwo zabija rynek pc, bo tu to przecież gier nikt nie kupuje. Wszyscy, jak powszechnie wiadomo, kradną. Dlatego właśnie Diablo jest towarem tak deficytowym. Pokradli złodzieje towar z półek sklepowych. Owszem, piractwo to przykry, niemniej mocno przeceniany proceder, a sprzedaż takich tytułów jak chociażby Minecraft, Skyrim, Portal itd. dobitnie dowodzi, że jednak kupują i to sporo. Segmentowi pc paradoksalnie największą krzywdę wyrządzają właśnie ci wielcy branży, z uporem godnym lepszej sprawy promujący konsole, wrzucający niedopracowane lub niemal niegrywalne (Rockstar) porty, oferujący brak wsparcia i irytujące DRM'y. No, ale ja nie na temat, zatem dość o tym. Edit: Sprawdziłem, w przypadku SCII, w przeciwieństwie do Diablo, na pudełku słowa nie ma o ewentualnym, przyszłym abonamencie. Niepokojące...
  10. Czytam tu i ówdzie, że niby jest jakaś nagonka na biedną, niewinną zamieć. Nienawistny atak. Hejt? Jaki znowuż hejt? W pełni uzasadnione pretensje. To wszystko. Heh, wyłóż sporo gosza i licz na łut szczęścia, by w ogóle zagrać, coś takiego nie powinno mieć miejsca. Skoro Blizzard wpadł na iście kretyńską (łagodniej tego wyrazić nie sposób) ideę singla, który wymaga wbicia na ichnie serwery, winien też zapewnić możliwość swobodnej gry. To ich zasmarkany obowiązek. Wciskają ludziom taki model, chociaż nie ma potrzeby, niech teraz przyjmą konsekwencje owej niefortunnej decyzji na klatę. Tym bardziej, że w sposób sztuczny ograniczono liczbę graczy wypuszczając na rynek zdecydowanie mniej egzemplarzy aniżeli wynosi nań zapotrzebowanie. Nakład niemal wyczerpany, ludzie nie mogą nijak zdobyć własnych pudełek i mimo, że na serwery próbuje wbić raptem część zainteresowanych, (reszta z powodu braku towaru nie ma nawet takiej sposobności), te popadały. Postawę Blizzarda określić można jednym słowem. Kompromitacja. Podsumowując, nie potrafili zapewnić sklepom stosownej ilości towaru, na domiar złego nic nie działa. Serwery leżą, ludzie tracą postaci, osiągnięcia. Brawo... To nieprofesjonalne. Najlepsze zaś jest to, że Blizz zastrzegł sobie możliwość wprowadzenia w Diablo abonamentu. Urocze.
  11. Tak czy inaczej ludzie na gramie zaczynają, może panikować to za dużo powiedziane, ale obawiać jak najbardziej. Również obstawiam, że to zwyczajne nieporozumienie. Wątpię by serwis strzelił sobie w stopę, przymując więcej zamówień niż jest w stanie zrealizować. Tym bardziej, że nie tak dawno, w związku z innym tytułem (niestety nie pamietam jakim) zaliczyli wlaśnie tego typu wpadkę.
  12. Mam nadzieję, że się pojawi. Chyba że ktoś tu w brzydki sposób próbuje ludzi zmusić do nabycia cyfrówki. Niech próbują, ja takowym mówię stanowcze i nieodwołalne nie. To że kolekcjonerek nie ma wcale mnie nie dziwi, ale żeby nawet edycji standardowej brakło? I to przed premierą? Coś tu śmierdzi. Co niektore empiki podobno już wyprzedały wszystko, a gram kasuje część zamówień, w tym i takich złożonych kilka miesięcy temu. Przynajmniej tak twierdzą ludzie na ichnim forum, których ten przykry proceder dopadł. Konkretnie chodzi o to, że złożone zawczasu zamówienia poznikały ludziom z list transakcji. Możliwe, że to tylko jakiś bajzel na gramie, nieporozumienie i jutro wszystko się wyjaśni. Jeśli nie i faktycznie zamowienia są wycofywane z powodu braku towaru. Cóż, w takim razie będzie się działo...
  13. Wyobraż sobie, że właśnie to zrobilem, przed godzina czternastą jak byk stało 250, a jeszcze wczoraj 179. Widać, że ktoś się w porę zreflektował, co nie zmienia faktu, że dwie stówy bez wysyłki, to jednak kapkę za dużo. Rozumiem, że Diablo i w ogóle, ale nie dajmy się zwariować. Co się wirtusa tyczy. Dla mnie, to śmieciowisko nie sklep. Ostatni raz korzystałem z ich usług w 2009. Praktycznie nie zdarzyło się, by zamówiony towar przyszedł w deklarowanym terminie. Trafiło się nawet, że przysłali nie to za co zapłaciłem. Ostatecznie zirytował mnie fakt, że miast oddać pieniądze za niezrealizowane z ich winy zamówienie (deklarowali, że towar jest dostępny i wysłany zozstanie w ciągu 24h), przez trzy miesiące bawili się ze mną w głupiego Jasia, by ostatecznie kasy nie zwrócić. To że dana pozycja widnieje na ichniej witrynie wcale nie oznacza, że faktycznie towar mają. Nikomu rzeczonego sklepu nie polecam. Z GoL'em także trafiły się nieciekawe zawirowania. Nie zwykłem dokonywać zakupów na witrynie względem, której nie mam zaufania, zatem odpada. Niestety w mojej mieścinie nic takiego nie występuje, sklepy internetowe stanowią de facto jedyne możliwe miejsce zakupu. Zwróć uwagę na to co zawarłem w nawiasie, "choć i tak, jak na pc bardzo wysokiej". Rozumie się samo przez się, że miałem na myśli cenę standardową jak na Blizzarda, nie segment pc jako taki. Te 180 plus wysyłka dam bez mrugnięcia okiem, ale ni grosza więcej. Zobaczę jak sytuacja będzie się przedstawiać w najbliższy piątek, kiedy to kasa wpłynie na konto. Niemniej nie sposób nie zauważyć, że tak czy inaczej, nie wszyscy zainteresowani zdołąją w najbliższym czasie zagrać. Ktoś tu Blizzard, bądź CDP dało ciała i mniejsza z tym kto. Takie sytuacje nie powinny mieć miejsca. Co większe serwisy wyprzedały nakłady, dobrze z dostępnością więc nie jest.
  14. Dziwne rzeczy z tym Diablo się dzieją najpierw zabrakło kolekcjonerek, teraz... Ale po kolei. Zmuszony jestem wstrzymać się z zakupem przynajmniej do piątku, wtedy bowiem posiądę niezbędne fundusze, tymczasem nie mogę oprzeć się wrażeniu, że coś jest nie teges. Rozbuchana kampania marketingowa, spoty w tv, wielka premiera, sraty taty, a towaru właściwie nie ma. Wychodzi na to, że reklamują coś, co z rynku zeszło zanim nawet się nań pojawiło. Genialne... Swoją drogą nie przypominam sobie podobnej sytuacji. Praktycznie cały nakład poszedł w diabły, muve, gram itp. nie mają towaru, a jak gdzieś już jest np. 3kropki, to życzą sobie 250 + wysylka (ktoś tam jest nie w pełni władz umysłowych). Więcej niż dwie stówki z wliczonymi kosztami przesyłki żadną miarą nie dam. Niestety wynalazki, jak Real itp. w grę nie wchodzą, od najbliższego dzieli mnie około 70 kilometrów. Wersja cyfrowa tym bardziej, jako tradycjonalista nie uznaję takowych. Pozostaje czekać, aż towar ponownie pojawi się w sklepach, po standardowej cenie (choć i tak, jak na pc bardzo wysokiej). Dziwna sytuacja...
  15. A u mnie na starcie crash i pupa (HD4870). To pierwsza nowa produkcja od dawien dawna, która coś takiego mi uczyniła. Cóż, gry od Piranhi nigdy nie były wolne od błędów, więc tradycji stało się poniekąd zadość. Z drugiej strony dotąd przynajmniej się uruchamiały. Później bywało już różnie.
×
×
  • Create New...