Jump to content

TreKronor

Forumowicze
  • Content Count

    29
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutralna

About TreKronor

  • Rank
    Goblin

Informacje profilowe

  • Płeć
    Array
  • Skąd
    Array
  • Zainteresowania
    Array

Dodatkowe informacje

  • Ulubione gry
    Array
  • Ulubiony gatunek gier
    Array
  • Konfiguracja komputera
    Array

Recent Profile Visitors

2,588 profile views
  1. Aleś się zaciął na najświeższa fifę. Dopiero co dostałem aktualny numer CDA a tam - 15tka w rozczarowaniach roku. Jest to gra gorsza od 14 ogólnie, lecz szczegółowo prze do przodu. Podzielam opinie, że zagubili się w koncepcie, lecz z wielu składowych mogą sklecić w przyszłości kopankę wybitną. Się okaże i oby się okazało wraz z numerem 16. Ale nie o tym. Co jest dla mnie najdziwniejsze? Coś, co nazywam "syndromem 15tki" i co wielokrotnie zaobserwowałem. Najlepiej to widzę na przykładzie mojego stałego partnera do 2vs2. Gramy razę od fify 12, rokrocznie na konto każdej z fif wpada po ok.1000h, czyli lekkie hardkorzenie. Jako że, począwszy od 11tki, każda kolejna fifa jest ewolucyjnym następcą poprzednika, mój partner rokrocznie radził sobie bardzo dobrze. Przez 3 edycje kopanej prezentowaliśmy zbliżony, bardzo dobry poziom ogrania i współgrania. I oto nadszedł czas 15tki. Gry, która na tle poprzedniczek (oceniam tylko wersje PC) w mojej opinii przeszła rewolucyjne zmiany. Przychodzą pierwsze mecze, zupełnie inaczej trzeba operować padem, na innym wyczuciu, wszystko musi być precyzyjniejsze. Wtedy, po początkowych zmaganiach, oboje się tej gry uczyliśmy i nie było tego widać, ale w końcu stało się. Zauważyłem to, co potem przybrało nazwę syndromu. Mój partner z meczu na mecz zaczął ode mnie wyraźnie odstawać. Ja radziłem sobie świetnie, on nie mógł przyzwyczaić się do nowego wyczucia w relacji palce-pad-gra. I tak jest do tej pory, ja gram świetnie, on bardzo przeciętnie. Puentując - fifa 15, nie oceniając jej a diagnozując, wymaga umiejętności manualnych i percepcyjnych na wyższym poziomie niż poprzednie edycje. Nowy silnik meczowy sprawił, że wielu graczy "odbiło" się od 15tki nie będąc w stanie zmusić (czy też przestawić) swoich członków i zmysłów na bardziej zaawansowany tryb współpracy z grą. Każdy ma limity ustawione na innych poziomach, toteż "odbicie" dopadło tych, którym natura nie pozwoliła na więcej. Nie cieszy mnie, że ta teoria ma potwierdzenie w przypadku mojego kumpla, bo nie jesteśmy w stanie, jako para, grać na najwyższym poziomie. Czyżbyś się Cormacu odbił od fify? No i ciekawe jak to z kuniem. Duże pozdro
  2. Problem z głowy, szło półtorej tygodnia, ale doszło. "Niezłe" tempo jak na priorytet. Swoją drogą dział prenumeraty na tym forum jest raczej zbędny, gdyż wygląda on jak miejsce gorzkich żali, nic konkretnego tu nie załatwisz.
  3. Kolego, prenumerata obejmuje także numer 13. Ja dostałem numer 1/2015 z 2-tygodniowym opóźnieniem, ale to Niemcy, nie tak daleko. Twoje 5 tygodni to już kloaczne przegięcie bagiety, nawet zważywszy na transship przez ocean...
  4. Ja też mam problem z prenumeratą. Od kwietnia zeszłego roku prenumeruje CDA do Niemiec (z dopłatą za priorytet). Do numeru mającego premierę w grudniu 2014 nie było żadnych problemów, magazyn był mi dostarczany zawsze tego samego tygodnia co premiera kioskowa w Polsce. Numer z grudnia nie doszedł i dopiero po zainterweniowaniu dosłali mi pismo - co nie zmienia faktu, że swoją kopię otrzymałem z 2-tygodniowym opóźnieniem...Ok, święta, koniec roku, zawieruchy na pocztach, jestem w stanie zrozumieć. W tym miesiącu jednak jest sytuacja analogiczna - minął równo tydzień od premiery najnowszego numeru, a tenże do mnie nie dotarł. Podczas poprzedniej interwencji zapewnili mnie, że jeśli pismo nie przyjdzie w tygodniu pojawienia się w dystrybucji w Polsce, jest to znak, że prawdopodobnie zaginęło gdzieś po drodze. Toteż odczekawszy do końca zeszłego tygodnia napisałem o swoim problemie do Bauera. Minął dzień - brak odpowiedzi. Napisałem ponownie - bez odzewu. Minęły kolejne 2 dni, wysyłam kolejną wiadomość. Miało to miejsce dzisiaj, nadal żadnej wieści. Zaczyna mnie to frustrować.15 rok kolekcjonuję i czytam najlepsze pismo dla graczy, jestem od niego uzależniony wcale się przed tym nie broniąc, a przez czyjąś niekompetencję i czynniki losowe pozbawiony jestem swojej comiesięcznej dawki Dodam, że moje ja tak przywykło do załatwiania pewnych potrzeb w towarzystwie CD-Action, że zaczynam mieć problemy gastryczne Jesteście w stanie jakoś pomóc?
  5. myślę, że nowy papier jednak nie jest najgorszy ;]

  6. Jak by to odpowiedział bryt - "Datsa pity" No ale mam nadzieję kwestia typu "nigdy nie mów nigdy" i wrócimy do tematu. Hę ? Tak, trzymam Cię za słowo !
  7. Hej, jak tam wrażenia ws. LA Noire ? Wiedźmin drugi pozostawił w Twojej pamięci jakiś trwały ślad/y ? (jako że w "2" jeszcze nie grałem, czeka na półce, to mogę podać przykład z "1" - w pamięci utkwiły mi obrazy żółtych, mieniących się w słońcu pól zboża, w tle którego siekaliśmy mary przebrzydłe. No i to drzewo na wzgórku...).
  8. Hej, ja z pytankiem kierowanym również do towarzyszy enkiego i Cormac'a. Chodzi o FIFA11. Można by było z Tobą rozegrać parę meczów po sieci ? Mogloby być ciekawie
  9. Witajcie Kormacze, podobnie jak do enkiego i Q'nika, tak i do Ciebie kieruję pytanie - czy byłaby opcja rozegrania meczu/ów w FIFA11 ? Ciekawa rywalizacja fan CDA vs redaktor Cormac Daj znać.
  10. Hej Enkorze, grywasz Ty w FIFA11 ? Bo z miłą chęcią rozegralbym z Tobą meczyk może dwa Daj znać.
  11. Siekiera, gdzieś Ty, straciłeś etat czy co? ; )
  12. Cześć Qnik. Tak się chciaem przywitać na poczatek, rozumiesz. No ale do sedna bo wielu chętnych. Jak to u Ciebie jest z FIFĄ 11 ? Dużo grasz ? Ja powiem szczerze zagrywam się niemiłosiernie, pochłania niemal mój cały czas na granie (a do tego mecz w TV). Niesamowita frajda, z często powtarzalnych goli. Grałem trochę po sieci, szło mi całkiem nieźle, rozegralem w ten sposób ok.500 spotkań. Niezgorzej wg. mnie. Od jakiegoś czasu męczę Tryb Menedżera, wybrałem PSG (Paris Saitn-Germain), mimo że nie jestem miłośnikiem Ligue 1. Raczej BvB z polskim "Trio" i angielska Premier League. Tak czy inaczej gra się nieźle. Drugi sezon goni, mecz za meczem, zdarzają się wyniki po 10:0 (oczywiście na poziomie Legendarnym). Tylko niesamowicie spartolili kwestię transferów. Lipa, nie można w ogóle sprowadzić piłkarzy z górnej półki przez dłuuuugi czas. Bez - sens Kufa. Jak na tak dobra grę. Oby to się kiedyś zmieniło. Pozdrawiam i się kłaniam...
  13. Wow, zaiste potraficie sobie podeżreć Ale Cola dla mnie element nieodłączny. Szczególnie oryginal. Ale jak szanowne redaktory tak dbają o linię, to może chociaż Cola Light...? Fakt, smakuje jak słodzona tonami slodziku, no ale dajet, że 1 kaloria i w ogóle. W każdym razie na zdrowie Gregu, powiedzcies mi jeszcze, lubisz Pi*e...eee...Fife 11 ? Grywasz ? Ja uwielbiam ^_^
  14. Oo, jak zdrowo...To szanowny Enki zupełnie obojętny na pokuszenie wszelkich środków psychoaktywnych?
  15. Ale żeby tak od razu FaKjU? Ale jeszcze nie jestem spalony?
×
×
  • Create New...