Jump to content

Miszaczek

Akademia CD-Action [GAMMA]
  • Content Count

    53
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

1 Neutralna

About Miszaczek

  • Rank
    Ork

Recent Profile Visitors

2,201 profile views
  1. Minęło sporo czasu. Doczekaliśmy się zmiany wyglądu forum, zmiany naczelnego i prawie 3 pór roku. Samo uczestnictwo w projekcie było wspaniałym doświadczeniem, wiele się nauczyłem i takie tam; Ale nie o tym. Mała analiza: ostatnie posty świadczą o nastrojach zaniepokojonych o ukochane czasopismo czytelników; zaniepokojonych zmianami w redakcji i jej postawami. I to co się stało, nie tylko samo opóźnienie, ale przede wszystkim brak kontaktu, łatwo skojarzyć z domniemanymi czarnymi chmurami, które zawisły nad Wrocławiem. I być może tak jest. Chociaż po części. Ale wierzę słowom Papkina, że samo zadanie ich przerosło, bo sam, po krótkim tylko namyśle, widzę, jak hardcorowym zadaniem jest przeczytanie tylu literek od jakichś ziomków z neta z obciachowymi nickami. Nie zmienia to faktu, że w przeciągu tych 9 księżyców, jakie upłynęły, przydałyby się co jakiś czas oficjalne wiadomości, że mamy taki a taki procent sprawdzonych, proszę, nie biczujcie, wszystko w swoim czasie, naprawdę ciężko, a tu jeszcze E3, gamescom itd. Praca egzaminacyjna, będąca swego rodzaju ukoronowaniem procesu kształcenia, była możliwością pokazania, że wykorzystanie przez redaktorów swojego doświadczenia i cennego wolnego czasu, by za darmo nam, grafomanom i potencjalnej konkurencji na rynku pracy, udzielać rad, abyśmy mogli w niedalekiej przyszłości usunąć ich z ukochanych stanowisk, było coś warte, że wynieśliśmy z tego coś. I dlatego spodziewałem się, że tak jak poprzednie zadania były komentowane w sposób krótki acz treściwy, tak i teraz będziemy mogli zobaczyć, co nie zagrało, a co wręcz przeciwnie, było najwyższej próby pokazem użycia sztuki dziennikarskiej. Niestety, brak jakiejkolwiek choćby oceny samej pracy smuci (mamy wgląd jedynie w ocenę całościową). Z drugiej strony rozumiem, że im większy materiał, tym większy komentarz. Skomentowanie 3000 znaków, pokazanie, że tego typu figury i środki są dobrze użyte, a to zdanie nie gra, to zadanie karkołomne. I dlatego wielu z nas spodziewało się, miało w tyle głowy taką myśl, nadzieję, że może, może... przy sprzyjających wiatrach... za 15,99 dostanie niepowtarzalną okazję znalezienia w najnowszym numerze czy to artykułu o Residencie, czy to o ekranizacjach gier, a przy nim znajomej ksywki; z zawałem w gratisie. Tja, pomarzyć to se można, wysoce egoistycznym, ale i znajomo ludzkim jest tego typu myślenie, że to właśnie mnie, mistrzowi publicystyki i znawcy gier spadnie tego typu zaszczyt ukazania się w najlepszym branżowym wydawnictwie. Papkin wspomniał w njusie o tajemniczych "wielu powodach", dla których nasze prace nie mogły się znaleźć na łamach. Oczywistym jest tu czas. Potrzebnego na sprawdzenie wszystkich było, jak widać, ho-ho i jeszcze, a zawsze ta ostatnia mogła być tą najbardziej wartościową. Przy tym napisane w marcu traciły na aktualności, szczególnie te o nadchodządzych filmach, w których aktualnego materiału starczyłoby tylko na Asasyna. Kolejnym powodem jest pewnie kwestia wyboru tej jedynej. Już z bossami był problem - wiele tekstów było naprawdę wartościowych, lecz nie da się wyłowić wszystkich perełek, zawsze ktoś będzie poszkodowany; ktoś, kto mógłby z pewnością dorównać innym swoim kunsztem. A tu? Większość z nas spłodziła naprawdę solidne prace, w których odbijały się godziny ślęczenia nad źródłami, kształtowania zdań, wycinania zbędnych literek. I właśnie te godziny, które często, gonieni terminem, inwestowaliśmy niepewnie, bez gwarancji, że się zwrócą; i do podejmowaliśmy ryzyko, przedkładając pisanie prac nad inne, często obiektywnie ważniejsze rzeczy. Sam, miast uczyć się do obszernej klasówy w klasie maturalnej, siedziałem po nocach zadowolony i dumny, że robię coś naprawdę pożytecznego, co mi się naprawdę przyda; a tego Herberta i Miłosza to się najwyżej na poprawkę pouczę. I dlatego jest we mnie trochę goryczy. Ale tylko trochę. I wraz z pisaniem tego wywodu i głębszym zrozumieniem tego, co się przez ostatni rok działo, jest jej we mnie coraz mniej. Rozumiem to, że nikt z nas nie podpisał żadnej umowy, o dzieło czy zlecenie, żadnego dokumentu prawnego; a wielu z nas, w tym ja sam przez chwilę, możemy się czuć oszukani, bo zostaliśmy wyzyskani, poświęciliśmy czas, nerwy i co tam jeszcze, i żadnej namacalnej korzyści, nawet dyplomiku ;c. Oczywiście, ktoś powie, że zyskaliśmy umiejętności, wiedzę, doświadczenie. I tu się zgodzę, naprawdę to doceniam i szanuję redakcję za to, że coś od niej otrzymałem, za darmo. Ale wiem jednocześnie, że są też inni rozgoryczeni, którzy albo tego nie dostrzegają, albo nie potrafią docenić, że ktoś coś dla nich zrobił. I z drugiej strony domyślam się, że sami redaktorzy, sprawdzający, wykładowcy czy jak ich zwał, też mogą być wkurzeni, rozgoryczeni, zmęczeni tym wszystkim. Że był szum, entuzjazm, nadzieje, i że oni włożyli również w to czas i wysiłek, a wyszło tak trochę jak zawsze. Z winy różnych czynników. Oczywiście i dla samego pisma są profity: koniec końców znalazły się nowe osoby na łamach, a i sami redaktorzy może wynieśli jakieś osobiste korzyści ze sprawdzenia tego typu spraw. Ale jestem świadom, że w głębi są też trochę rozczarowani zaistniałą sytuacją, bo jednak jest to swego rodzaju klapa wizerunkowa i po latach sama inicjatywa może być wspominana z zażenowaniem lub w ogóle wszyscy będą chcieli o niej jak najszybciej zapomnieć. Ja sam mam jednak nadzieję, że semestr drugi będzie. Będą nowi uczniowie, nowe teksty, nowe doświadczenia, nowy system, nowy zapał i nowi redaktorzy. Może płonna nadzieja. Może zapomnimy o tym wszystkim za jakiś czas i każdy pójdzie w swoją drogę. Ale może jeszcze CDA się na tym odkuje, naprawi błędy i zrobi wszystko od nowa, tylko lepiej. I mam nadzieję, że ktoś to przeczytał w całości. Ten tekst jest efektem uczestnictwa, i to nie tylko przez wzgląd na uczestnictwo w Akademii, ale i przez sposób napisania. Na pewno mój styl pisania się zmienił przez to, może choć odrobinę na lepsze. Choć wiem, że poziom napisania tej ściany tekstu pozostawia wiele do życzenia, jak na absolwenta już tej uczelni. Mimo wszystko, dzięki.
  2. Kiedy na stronie głównej zobaczyłem, że czwartym przeciekiem jest "połączenia gry akcji i RPG" pierwszą moją myślą był właśnie ME, ale zaraz myśl prysnęła. Niemożliwym było, by licencja na ME weszła w posiadanie CDA. Była to dla mnie gra zbyt... legendarna i świetna, żeby CDA mogło ją rozprowadzać wraz z magazynem. Ale kiedy przeczytałem, że to naprawdę Mass Effect... po raz pierwszy przyłapałem się na mówieniu "ocb?!" czy "CO?!" na głos do komputera (mówienie do mikrofonu się nie liczy ). Tym samym magazyn zdobył w moich oczach "plus czy ka repy". Niestety, arcydziełem Bioware nie będę "endżojał", ponieważ sam już przeszedłem Mass Effecta z 6 razy(co i tak jest słabym wynikiem w porównaniu do siedmiorazowego poznania tożsamości Dartha Revena w Rycerzach Starej Republiki, poznania ciemniejszej strony jego mentorki w Lordach Sithów razy osiem, czy tej samej liczby wykonania misji samobójczej przez drużynę odnowionego Sheparda w drugim Efekcie Masy). Bardziej ucieszyłbym się więc z dema trzeciej opowieści o obronie Drogi Mlecznej (a może i innych galaktyk? Co tam szykujesz, Karpyshyn?). Co do pozostałych pełniaków: Rayman mnie raczej nie zainteresuje, aczkolwiek lekko pociągająca wydaje się pierwsza część podróży tajemniczym pociągiem do strefy subpolarnej w północnej Rosji. Pamiętam Syberię II, i chętnie poznałbym wydarzenia, jakie działy się przed odnalezieniem... pewnych zwierząt. Interesuje mnie bardzo, czy licencja na ME została zakupiona od Micro, Bioware czy EA, bo ile się dobrze orientuję, to właśnie ci ostatni posiadają prawa do marki. Jeżeli taka jest prawda, to musicie wiedzieć, że jesteście cholernie dobrymi negocjatorami. Powinniście negocjować kontrakt z Chińczykami w sprawie autostrad na Euro tak, żeby nam wybudowali drogi i jeszcze dopłacili. Jeszcze raz:dobra robota chłopaki.
  3. A czy możliwe jest granie w splita padem nie-Xboxowym? Ponieważ posiadam dwa najbardziej standardowe "chińczyki" i grając na splicie mam tylko część przycisków. Nie mogę na przykład wykonywać gestów, ping mam tylko do wskazywania pod lewym triggerem (co ciekawe, po użyciu głowa drugiej postaci podnosi się od razu do góry), no i przede wszystkim nie mogę umieszczać portali(w jednej z kombinacji przycisków znajdującej się w opcjach mogłem umieścić jeden portal, co mogłem zrobić wciskając zarówno trigger lewy, jak i prawy). Na prawym krzyżaku mam dostępne tylko 3 opcje: skok, użycie i kucanie. Największy problem występuje jednak w przypadku kamery. Już nawet olewam no, że nie mogę zmienić widoku z horyzontalnego na werykalny, ale problem występuje w czasie poruszania kamery postaci sterowanej padem. Otóż poruszając lewą gała po osi y, mogę chodzić tylko do przodu lub do tyłu, zaś oś x to rozglądanie się na boki. Największe jaja są jednak z prawym stickiem, który po prostu odpowiada prawemu krzyżakowi (tak więc jeżeli poruszę analogiem w górę, to skoczę, jeżeli np. w dól, użyję lub podniosę coś). Lewy krzyżak robi to samo co lewy analog. Udało mi się raz przez przypadek zmienić sterowanie lewym analogiem na "krabowe": oś y-patrzenie do góry i w dół, oś x-poruszanie się w lewo i w prawo. Nie wiem już na prawdę co poradzić. Może mam zbyt mało przycisków na padzie? Czy będę musiał kupić nowy? A może istnieje jakaś sztuczka która mi pomoże? Próbowałem wielu sposobów, korzystałem głównie z youtuba, ale nadal nie pomogło, liczę wiec na sztab pomagaczy z Forum Actionum.
  4. Orzeszku, husky, to nie kto inny, jak tylko znane ze wszystkich części zindoktrynowane kreatury, czyli po prostu zombie. Część z nich "zrobiona" na smoczych palach, niczym matrixowe wtyczki, zaś część to zindoktrynowani, którzy z powodu degeneracji umysłowej stali się bardzo bezużyteczni i to ich bardziej myślący przełożeni nimi sterują.
  5. I think it's Kagexable
  6. Pierwszy rzut oka mówi o dacie premiery CDA w kioskach, jednak tajemnicze liczby raczej nie za bardzo są tymi datami. Oczywiście Ghost się teraz śmieje z naszego powierzchownego myślenia. Zresztą, jak zawsze.
  7. A skoro KFC, to proponowałbym zrobić następny tydzień monotematyczny o żarciu i fastfoodach. Byle by nie polityka (Czyjaś podświadomość mogła by źle zadziałać a propos drobiu...).
  8. Cóż, aby grać na serverach Hardcore musisz "nabić" 19 lvl aby odblokowały się nowe tryby rozgrywki, w tym między innymi tryb Hardcore i tryb 3 os. Jeśli chcesz zmienić mapę na której chcesz toczyć rozgrywkę, to włączasz interesujący cię tryb rozgrywki i jeżeli mapa ci nie pasuje, to wychodzisz i klikasz jeszcze raz. Dość frustrujące, ale pomocne.
  9. Intel? Core2 Quad CPU, Radeon X1950 Pro, 2 GB Ramu, czyli dobry sprzęt sprzed 3 lat. Teoretycznie wszystko powinno być cacy, jak już pisałem niedługo przystąpię do czyszczenia komputera, lecz na razie nie jestem w stanie tego zrobić. Co do posta Evunio'a, to nie chciałbym cię upominać, ale taka rada na przyszłość , żebyś niepotrzebnie nie pisał postów które nie są związane z tematem dał znać moderatorom klikając na taki przycisk pod moim avatarkiem "! Report".
  10. Cóż mam podobny problem, z tym że u mnie "wieszać się" zaczęło już na początku, już kiedy Allen uczestniczył w treningu. Problem to o tyle dziwniejszy, że Crysisa łykam na śniadanie (sorry za oklepaną wymówkę), a nowy CoD powinien chodzić że aż miło. Najdziwniejsze w tym jest to, że w multiplayerze mam nawet WYŻSZE ustawienia niż w singlu, a gra działa płynnie. Może to wina "zamulenia". Sprawdzę to i odkurzę, zarówno fizycznie jak i wirtualnie. Jeżeli zabiegi higieniczne pomogą, zawiadomię.
  11. No, super, czegoś takiego się nie spodziewałem, na pewno zagram w obydwa pełniaki (a jak na złość, kilka dni temu czytałem Najlepsze zakończenia gier w historii na naszym forum) Jestem za stawianiem na jakości zamiast ilości, okładka bardzo fajna, jak i zawartość( wreszcie konfigurator i kaszanka{nie, nie odbiło mi, chce się pośmiać}). Bardzo mi się podoba cały numer.
  12. Hut, przez ciebie Lidl zaczął się bogacić, nie nadążają z dostawami lodów. Jeszcze Smuggler powie, że kupuje w biedronce białą czekoladę Allegro, bo smakuje jak z milki, to będzie podwójny kryzys.
  13. Po prawidłowym ściągnięciu wiadomego patcha (nowe mapki działają), pomyślałem sobie: "Rozkręćmy tę grę!" i zachciało mi się zabrać za edytor. W informacjach była jakaś wzmianka o jakiejś przykładowej mapie i gdzie znaleźć edytor. Właczam Buildera, przypominam sobie o tej przykładowej mapie, wchodzę w File/PVP/4p_SmallDemo.wb-scenario i... zonk. Włącza mi się okienko Error Report, czyli błąd aplikacji w stylu Relica, w którym mam opisać błąd. To samo dzieje się, gdy chcę stworzyć nowe pole bitwy. Kto zna na to lekarstwo?
  14. O ile dobrze pamiętam, to miałem ten sam problem z inquisition deamonhunt: przeczytałem gdzieś, że po prostu muszę mieć ściągniętego najnowszego patcha i wtedy w "zarządzanie modami" w menu głównym możemy wybrać interesującego moda. W przypadku tego moda prawdopodobnie musisz go odinstalować, zainstalować patcha i zainstalować z powrotem i wejść w ikonę z modem lub normalnie wejść do gry i uaktywnić moda poprzez "zarządzanie modami" w menu głównym. Dziękuje ci, że wspomniałeś mi o tym modzie, bo w DoWie 2 nie ma Tau, a ja chętnie bym się zmierzył z tyranidami właśnie Dominium. Mam nadzieję, że rozwiązałem problem.
×
×
  • Create New...