Skocz do zawartości

Elev8tor

Forumowicze
  • Zawartość

    1457
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Posty napisane przez Elev8tor


  1. (Take that Villas-Boas! To za fantasy i zdjęcie ze składu mojego gracza!)

    Rammy'ego nikt nie wywalił. Brazylijczyk ma kontuzję nogi i wróci dopiero na Tottenham, więc nie gadaj jak nie wiesz. :D Gdy Ramires jest zdrowy to gra zawsze, to piłkarz nie do ruszenia w podstawowej jedenastce.

    Santos pokazał, że jest mimo wszystko słabą drużyną, a Barca udowodniła, że europejskie ekipy są bardzo daleko od tych światowych. Neymar, którym się też tak wszyscy podniecają nie pokazał absolutnie niczego, to samo tyczy się innej gwiazdeczki, Ganso. Całe szczęście, że Chelsea nie kupiła ani tego ani tego, bo jeszcze po pół roku takiemu Neymarowi by się odwidziało i nagle by powiedział, że chce do Realu.


  2. Wigan - Chelsea 1:1

    Ja tego nie rozumiem! Najpierw świetna forma, wygrane z Valencią, nawet Manchesterem City, a teraz punkty stracone we frajerski sposób. Chelsea całkowicie odpuściła ten mecz i chciała go wygrać najmniejszym nakładem sił, co zemściło się w ostatnich minutach, kiedy to Jordi Gomez strzelił bramkę na 1-1. W tym momencie wrócić do walki o mistrzostwo będzie cholernie ciężko, tym bardziej, że czeka nas arcytrudny mecz w czwartek z Tottenhamem, w dodatku na White Hart Lane.

    Co do losowania LM, z taką grą jak dzisiaj możemy pomarzyć o korzystnym rezultacie z Napoli.


  3. Czyżby jakaś kontuzja o której nie słyszałem?

    Nie, Romelu po prostu nie dostaje szans na grę. Tak samo jak Josh McEachran. Belgijski snajper występuje zazwyczaj tylko w rezerwach, gdzie strzela dość regularnie bramki. W styczniu, kiedy to Drogba pojedzie na Puchar Narodów Afryki powinien dostać jakieś szanse, no chyba, że Torres wybuchnie naglę nieziemską formą, ale na razie to tylko marzenia ściętej głowy.


  4. Chelsea - Manchester City 2:1

    Panowie i dziewczęta, ale Chelsea wraca na dobre na tor zwycięstw! Kolejne, arcyważne zwycięstwo po Newcastle i Valencii. Tym razem z niepokonanym w lidze Manchesterem City. Pierwsza połowa była dla Obywateli, powinien zostać również podyktowany rzut karny na Davidzie Silvie po muśnięciu go przez Jose Bosingwę. Mimo wszystko niebieski Manchester dostał czerwoną kartkę, a to ustawiło obraz meczu. CFC miało ogromną przewagę w posiadaniu piłki i w końcu Frank Lampard strzelił bramkę z rzutu karnego, a jego celebracja wyraźnie pokazała gdzie jest jego miejsce. Zawodnikiem meczu mimo wszystko niezawodny Daniel Sturridge, z którym chyba nie poradzi sobie żaden boczny obrońca na świecie. Fantastyczna asysta przy trafieniu Raula Meirelesa. Cudowny wieczór, a wszystko dzięki Niebieskim, którzy nareszcie grają tak jak oczekiwano od nich na początku sezonu. :)


  5. A Wy tylko liga i liga. Zwróćcie uwagę też na europejskie pole, a jak wypadła Legia przy Śląsku? Duuużo lepiej. Wrocławianie nie dość, że przechodzili z rundy do rundy ledwo ledwo to w końcu i tak odpadli, natomiast stołeczna drużyna ograła bardzo silny Spartak i na dodatek wyszła z grupy i na wiosnę zagra w pucharach. Założę się, że gdyby Legia nie musiała grać na dwóch frontach to spokojnie to ona teraz zajmowała by pierwsze miejsce w lidze, ale jestem spokojny. Legioniści i tak i tak wygrają mistrzostwo Polski i ja w to głęboko wierzę.


  6. Dzisiaj mega ważny mecz dla Chelsea (kolejny?) z Manchesterem City. Tak naprawdę pokaże w jakim miejscu są 'Niebiescy' i ile jeszcze brakuje do tej czołówki. Gdyby wygrali to mogę śmiało powiedzieć, że walczymy spokojnie o mistrzostwo Anglii, lecz gdyby przegrali zasłużenie to po prostu są piłkarsko słabsi od Obywateli i nie ma co się oszukiwać. Wszystko jednak zweryfikuje boisko o 21:00. Gracze The Citizens wydają się być bardzo pewni siebie przed spotkaniem, mam nadzieję, że to ich zgubi.

    Innym ciekawym faktem jest, że z klubu odchodzi tzn. 'niepokorny geniusz', czyli Nicolas Anelka. Francuz oficjalnie przenosi się do Chin. Mam nadzieję, że Nico osiągnie tam same sukcesy. :)

    Co do meczu Barcelony z Realem to krótko - Katalończycy wygrali zasłużenie, a Królewscy przegrali na własne życzenie. Wystarczyło kontynuować konsekwentnie grę z pierwszej połowy i pewnie by się udało dowieźć korzystny rezultat do samego końca.


  7. Ja także uważam, że United są słabsi od Barcelony. Od Realu też. Nie oszukujmy się, ale hiszpańscy giganci są poza zasięgiem wszystkich drużyn na świecie. Jedynie ktoś musiałby mieć 'dzień konia', żeby ich pokonać. Mogę również przyznać bez bicia, że mimo, że jestem kibicem Chelsea to naprawdę o zwycięstwo z Królewskimi albo z drużyną z Katalonii byłoby baaardzo ciężko i obiektywnie patrząc to The Blues nie wygrali by tego pojedynku. To samo tyczy się United, City i Arsenalu. Liga angielska straciła w ostatnim czasie na wartości. Pamiętam te czasy, kiedy mieliśmy 3 angielskie drużyny w półfinałach Ligi Mistrzów, ale teraz te czasy to tylko historia. Nastała dominacja Barcelony i Realu Madryt. Wszystkie media mówią tylko o tych drużynach, a większość przeciętnych ludzi kibicuje właśnie komuś z tej dwójki i najczęsciej ze względu Messiego, bądź Cristiano Ronaldo. Mam nadzieję, że się to posypie prędzej czy później i nastanie ponownie królestwo ligi angielskiej, bo naprawdę dużo bardziej wolę żeby CL wygrał chociażby Manchester United niż Barcelona.


  8. A brak awansu do LM to przejaw braku doświadczenia zespołu z czymś nowym. Nigdy nie grali w tych rozgrywkach, a sam trener też z początku nie wiedział jaki skład wystawiać na te mecze.

    Bzdury, bzdury i jeszcze raz bzdury. A jakie doświadczenie w takim razie miało Napoli, które jakoś dało radę wyjść z grupy?

    Brak doświadczenia to żadne usprawiedliwienie. Obywatele sami są sobie winni, że nie dali rady, JEDYNYM usprawiedliwieniem, którego można się doszukiwać to fakt naprawdę bardzo mocnej grupy, odkąd interesuję się futbolem (a to już parę lat) nie pamiętam tak mocnej. Natomiast Man Utd miał najsłabszą i ich brak awansu to czysta hańba dla klubu z Old Trafford.


  9. Wcześniej bliska była Chelsea, ale Iniesta im to wybił z głowy. "Była bliska", tylko jak grając? Na Camp Nou też murowali i Barcelona miała multum sytuacji

    Co Ty pleciesz? Jakie multum sytuacji? :D Biorąc pod uwagę cały dwumecz to Chelsea miała więcej sytuacji strzeleckich. The Blues byli lepsi od Barcelony i oni powinni awansować. Nie będę po raz etny wypisywał co zaważyło - mogę powiedzieć tyle, że Drogba nie wykorzystał tego co musiał.

    A ja dzisiaj zaskakujące informacje przeczytałem w angielskiej prasie. Co prawda to może być plotka, ale opisane jest jak Villas-Boas zareagował na kryzys w zespole i jak niesamowicie wstrząsnął zespołem. Ponoć 'zjechał' każdego piłkarza z osobna, Drogba miał przykładowo usłyszeć: "jesteś cieniem siebie z poprzedniego sezonu", natomiast Anelka usłyszał coś w stylu "nie będziesz nawet blisko widziany pierwszego składu". Ciekaw jestem czy to prawda, bo jeśli tak to faktycznie Boas ma większe jaja niż chociażby Ancelotti mimo tak młodego wieku.


  10. No i stało się to faktem. Przyznaję, że spodziewałem się odpadnięcia Manchesteru City, ale, że United... to nie. Ogromne rozczarowanie dla całej angielskiej piłki. Tylko dwie drużyny awansują i to te teoretycznie słabsze. Diabły miały najsłabszą grupę i nie potrafili mimo tego awansować do fazy pucharowej. Wstyd i tyle, inaczej nie mogę tego nazwać. Boję się jedynie, że Man Utd skoncentruje się teraz na lidze i w niech będzie zbierał laury, to samo City. Wygląda na to, że The Blues powinni skupić się na rozgrywkach Champions League, a w lidze jedynie dotrzymywać kroku Manchesterom - tak to widzę.


  11. A ja się jeszcze wypowiem na temat mini czystki w Chelsea najbliższej zimy. Z klubu na milion procent odejdą Nicolas Anelka oraz Alex oraz najpewniej Salomon Kalou. Niestety, ale angielskie gazety donoszą, że Francuza i Brazylijczyka pożegnano w niekulturalny sposób. Ot pewnego dnia gracze przyszli do szatni, a szafki tych graczy stoją po prostu puste. Powód to oczywiście wystawienie na listę transferową, teraz obaj gracze trenują z rezerwami.

    Przyznam, że jakoś nigdy nie byłem specjalnym fanem Anelki, ale strasznie ciężko mi się z nim pożegnać. Jakoś bardziej przekonywał mnie Alex, ale uważam, że tęsknić będę właśnie za Francuzem. Nico grał w tylu klubach i zawsze twierdził, że jego najlepsze lata kariery to właśnie te na Stamford Bridge. Nigdy nie zapomnę tych jego wspaniałych bramek, złotego buta oraz charakteru. Co ciekawe, Drogba strzelając jedną z wczorajszych bramek celebrował tak samo jak Nico, czyli ze skrzyżowanymi rękami na klatce piersiowej :)


  12. No i fajnie by było, jakby MU dziś odpadł

    Diabły na 100% się mocno zmobilizują i bardzo pewnie pokonają Basel. Nie widzę innej możliwości niż zwycięstwo Manchesteru. Jedynie City nie dotrzyma angielskim i odpadnie już w fazie grupowej, bo nie wierzę w ich awans. A w poniedziałek mam nadzieję, że nie dadzą rady na Stamford Bridge.

    Oby Didier Drogba nie popadł w hurraoptymizm po wczorajszym meczu. Dzisiaj wszyscy nie mogą się nachwalić Iworyjczyka po wczorajszym meczu. Mam nadzieję, że nadal będzie utrzymywał taką formę i w następnych spotkaniach regularnie zacznie trafiać do siatki. Ciekawe co w takiej sytuacji stanie się z Fernando Torresem...


  13. Dzisiaj będę liczył na klęskę Chelsea

    No na razie sobie możesz pomarzyć, bo Londyńczycy gładko wygrywają z Valencią 2:0 i nic nie zanosi się na to, aby losy meczu się odwróciły. Na dodatek Genk wygrywa z Bayerem i całkiem realne wydaje się być wyjście z 1 miejsca w grupie. :)

    The Blues wreszcie grają dawną, starą, dobrą piłkę, czyli czyhanie na rywala na własnej połowie, szybki przechwyt i błyskawiczny atak, zakończony strzałem. Na dodatek oglądamy Didiera Drogbę, który wreszcie walczy co widać! :)

    Chelsea - Valencia 3:0

    Tak jak wspominałem wyżej, pewne zwycięstwo The Blues. Wreszcie skuteczny futbol, wykorzystane okazje i od razu widać rezultaty. Na plus na pewno Didier Drogba, po raz kolejny fantastyczny Oriol Romeu, świetna obrona, która nie popełniła niemal ani jednego błędu. Taką Chelsea chce oglądać, ale też dobrze wiem, że stać piłkarzy na jeszcze lepszą grę.


  14. Mecz o wszystko. Mecz o być albo nie być. Mecz prawdy. Mecz ostatniej szansy. Jest wiele określeń, które mogą podsumować to co dzisiaj rozpocznie się o 20.45. Chodzi oczywiście o najbardziej ekscytujące, dzisiejsze spotkanie 6 kolejki Ligi Mistrzów, czyli spotkanie pomiędzy angielską Chelsea, a hiszpańską Valencią. Przyznaję, że denerwuje się jakby to był jakiś finał albo ważna kolejka w Premiership. W końcu jeżeli CFC przegra albo bramkowo zremisuje to wylatuje za burtę statku, który zwie się Champions League. Z niecierpliwością czekam na mecz i mam nadzieje, że piłkarze Villasa-Boasa pokażą prawdziwy charakter i nie dadzą najmniejszych szans Valencii.


  15. @Face

    Nie oszukujmy się, ale Chelsea zagrała lepiej i na dodatek miała więcej okazji strzeleckich, przecież Krul dwoił się i troił. Może faktycznie 0:3 to niesprawiedliwy rezultat, ale zwycięstwo jak najbardziej zasłużone.

    linii bramkowej. Niestety o porażce Srok zadecydowały kontuzje. W pierwszej połowie zejść musiał Coloccini.

    Ale to, że w drużynie Srok nie ma żadnego godnego następcy dla Argentyńczyka świadczy tylko o słabości ich kadry.

    Moje zdanie na temat Newcastle jest takie, że mają silną podstawową jedenastkę, ale niestety bez wartościowych zmienników. Doskonałym przykładem były właśnie kontuzje podstawowej pary stoperów.


  16. Podbeskidzie gra świetnie na wyjeździe. Wygrali przecież z Wisłą i z Legią.

    Newcastle - Chelsea 0:3

    No cóż, nie spodziewałem się takiego rezultatu, stawiałem na remis Niebieskich, ale pozytywne zaskoczenie. Sroki miały swoje szanse, ale Chelsea zdecydowanie więcej. Gdyby nie fantastyczna dyspozycja Tima Krula to Niebiescy mogliby zaaplikować z 4, 5 goli. Na plus ponownie fantastyczny Oriol Romeu, który czyści po prostu wszystko. Bardzo dobrze Danny Sturridge, szkoda tylko, że nieskuteczny, bo gdyby się bardziej postarał w sytuacjach strzeleckich to mógłby skończyć nawet z hat trickiem. To podaje pozytywne myśli przed meczem o wszystko z Valencią, już w najbliższy wtorek.


  17. Wygląda na to, że mamy identyczny problem. Zaczynam się zastanawiać czy to wszystko nie zaczęło się od zmiany systemu na siódemkę, ale nie jestem tego wcale taki pewny, lecz nie wykluczam takiej ewentualności. Z tym Skyrimem to jest o tyle dziwne, że gra mi idzie płynnie, bez żadnych artefaktów i nagle sobie gram i bęc!

    Również mam tak, że dzieje się to tylko w konkretnych sytuacjach. W FIFIE 11 wyłączało mi się gdy edytowałem piłkarza, natomiast w trakcie rozgrywania meczu - nigdy, a to przecież dużo większe obciążenie niż edycja gracza, dlatego na pewno nie ma z tym nic wspólnego rzecz typu wymagania gry. Banalny przykład - nie wyrabiał mi NFS Underground 2, natomiast wspomniane GTA IV czy też BF: Bad Company 2 idą bez najmniejszego zarzutu.


  18. Czy przetaktowywałeś kartę graficzną?

    Probowałem, ale wracałem do domyślnych ustawień.

    Możliwe, że to wina zasilacza

    W końcu przecież Chieftec to nie no-name.

    Taki sam problem(ekran gaśnie/robi się czarny lub szary w linie, dźwięk się na chwile zacina, tylko reset pomaga)mam u siebie od kupna mojego HD5750. W niektórych lokacjach/sytuacjach w grach: Mass Effect 2, Deus Ex Human Revolution, Wiedźmin 2 i na wyższych ustawieniach cieni lub filtrowania anizotropowego w Skyrim. I bardzo rzadko w League of Legends. Mass Effect 2 na tych samych ustawieniach i starym hd3650 nie ma tych problemów, LoL prawdopodobnie też, reszty nie sprawdzałem z oczywistych względów.

    U mnie identycznie. I to nie zależy wcale od wymagania gier. Wyłączał mi się od taki Wolfenstein, a GTA IV idzie cały czas normalnie na lajcie. :/

    Jak to pierwsze to pewnie wada fabryczna. Patrząc w googlach to problem szarego/czarnego ekranu na Radeonach z serii HD5xxx i rzadziej na HD4850 jest dosyć często spotykany.

    Nie - zaczęło się to dopiero od pewnego czasu. Wcześniej wszystko szło idealnie.


  19. Udało mi się sprowokować sytuację, aby dokładnie poznać te dźwięki i się okazało, że to wcale nie są konkretne beep'y, lecz (mam nadzieję, że zrozumiecie o co chodzi) - spotęgowane dźwięki z gry, czyli załóżmy że ktoś coś mówi to przy błędzie po prostu dźwięk zostanie powtórzony z ogromną częstotliwością, potem cisza, na monitorze wyskoczy, że nie wykryto sprzętu i potem stan czuwania.


  20. Otóż mam dość poważny problem z monitorem/komputerem. Gdy gram sobie w niektóre gry (nie wszystkie!) to po pewnym czasie monitor się wyłącza, coś pika, natomiast komputer jakby nadał działał. Pomaga dopiero reset całego sprzętu.

    Sprzęt: AMD 5600+ X2 2,9GHz, ATI Radeon 4850 1GB, 2GB RAM DDR2, iiyama prolite e2208hds, Chieftec CTP-400 (400W), Windows 7 64x

×
×
  • Utwórz nowe...