Skocz do zawartości

Fay

Forumowicze
  • Zawartość

    211
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Fay

  1. Fay

    Komiksy II

    Jakie macie odczucia w kwesti tych ostatnich wiedźmińskich komiksów? Ja pierwszą część przeczytałem i jak dla mnie nic szczególnego. Fajnie, że autorzy wyszli z własną fabułą itd. ale (przynajmniej na razie) mnie nic w niej nie powaliło. Dialogi niby poprawne, ale - po tym, jak się przeczytało książki i choćby posłuchało niektórych kwestii z gier - wydają się jakby takie jakieś... bezpłciowe. Do rysunków w sumie nie mam zastrzeżeń, poza jednym - choć ludzie przedstawieni ogólnie piękni nie są (i to jest w sumie w porządku, bo to przecież dość "brudny" świat), wyjątkowo nie podoba mi się gęba Geralta. Pewnie, gość w założeniu aparycję ma dość... przeciętną, ale tu zwyczajnie mnie odrzuca - w dodatku raz jest zbyt pociągła, innym razem wygląda tak "dziko", że aż śmiesznie etc. Ogólnie raczej średnizna. Drugi numer dopiero kupiłem, może później podziewlę się wrażeniami.
  2. Masz jakieś ciągoty plastyczne/muzykalne/inne?
  3. OK, to nie powiem nic oprócz tego, że ma ciut za mało hardy wyraz twarzy. No i więcej szczegółów by się przydało. Ale wiesz - "Nie bój się powolnego rozwoju - bój się tylko stania w miejscu".
  4. Fay

    Grafika

    Nowy: KLIK Z początku planowałem go nazwać "Smuggler", ale po namyśle wyszło mi, że częśc osób mogłaby nie zrozumieć żartu, więc dałem sobie z tym spokój. EDIT. Jeszcze jeden: KLIK
  5. Wow, wreszcie jakaś odpowiedź. A tak poza tym, przemyślałem parę razy swoją teorię i sam znalazłem w niej kilka błędów, lecz nie za bardzo miałem czas/ochotę tego tu pisać. Uwagi oczywiście jak najbardziej poprawne.
  6. Ja tam nie miałem żadnych problemów z muzą, której słucham. Mogę się chyba uważać za szczęściarza, bo jakoś dotąd nie zdarzyło mi się spotkać na swojej drodze kogokolwiek, kto by mnie nazwał Szatanem, Antychrystem itd. Z drugiej strony, nigdy nie bawiłem się w koszulki, kostki itd. ; a włosy to z zupełnie innych względów zapuściłem - możliwe więc, że po prostu nie było o co się doczepiać. B]
  7. Megadeth, Iron Maiden, Judas Priest, Anthrax, Slayer, Turbo?
  8. Crystal viper: słyszałem dwa kawałki: The Last Axeman w wersji live i Ghost Ship - były na płytkach z którychś numerów HardRockera. W sumie niezłe. Bez rewelacji, ale sprawne granie. Mieli chyba grać obok Gamma Ray w Płocku, a teraz, zdaje się, w Krakowie? Cóż, tym bardziej szkoda, że nie jadę... DOWN: Ciekawe, czy Mayhem przy wydawaniu swojego debiutu (jakieś dziesięć lat po rozpoczęciu działalności) też było jeszcze"młodym zespołem".
  9. Nie wiem, czy było, ale - wybierasz się na Gamma Ray do Krakowa?
  10. Czytujesz jakieś czasopisma (w FAQ-u z Czerwca nic nie znalazłem, więc pytam)?
  11. Masz jakieś zdanie o Henjo Richterze jako gitarzyście?
  12. Obie serie świetne. Pierwszą obejrzałem kilka razy na Hyperze, teraz oglądam drugą i, jak moę, kupuję mangę. Chciałem jednak napisać o pewnej rzeczy. Wiadomo, że (przynajmniej na początku - obecnie nie bardzo jestem na bierząco) nadrzędnym celem Eda i Ala jest odzyskanie swoich ciał, nie? Dlatego użerali się z i pakowali się w różne kłopoty. Ale ostatnio naszła mnie taka refleksja... W pierwszym tomie mangi mamy podane informacje, z których wynika, że: Składniki potrzebne do "zrobienia" ciała dorosłego człowieka to: -35l wody -20kg węgla -4l amoniaku -1,5kg wapna -800g fosforu -250g soli -100g saletry -80g siarki -7,5g fluoru -5g żelaza -3g silikonu plus 15 innych substancji Nie wdaję się w prawdziwość tych danych i zakładam, że alchemicy znają owe "15 innych substancji" oraz ich ilości. Dalej - uniwersum FMA zakłada podział człowieka na "ciało" i "duszę". Przy dodatkowym założeniu, że transmutacja matki nie udała się chłopcom właśnie z powodu zbyt wysokiej ceny za "duszę" (przy czym było jedynie efektem ubocznym), można zaryzykować stwierdzenie, że alchemia pozwala na stworzenie samego "ciała"(niczym lalki, ale bez "duszy"), tudzież jego części. Zatem, pytanie: dlaczego, po przywołaniu duszy Ala(poświęcając nogę), Ed nie transmutował sobie (o ile można transmutować cokolwiek, "majstrując" przy własnym ciele, ewentualnie mógł to zrobić za niego Al) utraconych kończyn, po czym nie stworzył "ciała" Ala, do którego przeniósłby jego "duszę"? W ten sposób mogliby oszczędzić sobie wiele kłopotów.
  13. Piszesz "Vol.1", czyli zakładam, że masz w planach następne wpisy o tej tematyce - może więc dobrze byłoby poczekać na pozostałe części i zamieścić je tutaj jako całość, zamiast rozmieniać temat na drobne, nie wyczerpujące go wpisy? Tym niemniej, zawsze jakaś inicjatywa...
  14. Zelazny to nieco inne fantasy niż Tolkien: nie rozwleka się jak on (wydanie pięciopowieściowe ma nieco ponad 500 stron), akcja rozwija się szybciej i generalnie - nie powiela tolkienowskich schematów fabularnych. I tom Kronik... jest do kupienia za jakieś pięć dych, więc jeśli kiedyś będziesz miał trochę "wolnej" kasy - zapoznać się można. Mi tam się podoba (jakby co).
  15. Fay

    Grafika

    Trzy ostatnie: 1 2 3
  16. Czytałeś coś z Kronik Amberu R.Zelaznego? Jeśli tak, co myślisz? Oglądasz jeszcze jakieś anime prócz tych, które dotąt wymieniłeś? Pozdrawiam
  17. Mało śmieszne. No bez urazy, ale tego typu "przeróbek" dekalogu trochę już w internecie było.
  18. Nowe: KLIK Drobna zmiana image'u w stosunku do poprzednich.: )
  19. Kilka ostatnich prac, zaczynając od najnowszej: http://th04.deviantart.net/fs71/PRE/i/2011...fay-d3gh9tf.jpg http://th09.deviantart.net/fs70/PRE/i/2011...fay-d3ea2kc.jpg http://th06.deviantart.net/fs70/PRE/i/2011...fay-d3dwjj0.jpg http://th00.deviantart.net/fs71/PRE/i/2011...fay-d3d3kza.jpg http://th00.deviantart.net/fs70/PRE/i/2011...fay-d3chuvk.jpg http://th05.deviantart.net/fs70/PRE/i/2011...fay-d3cfxk5.jpg http://th09.deviantart.net/fs70/PRE/i/2011...fay-d3b0y50.jpg http://th00.deviantart.net/fs71/PRE/i/2011...fay-d3ayjjc.jpg Nic specjalnego, ale przy odrobinie szczęścia, pomoże komuś przynajmniej przy wypróżnianiu się.
  20. Jeśli nie ma przeciwwskazań, wklejam recenzję, którą napisałem dla swojej gazetki szkolnej. Judas Priest Unleashed in the East heavy metal, NWOBHM Wydany oryginalnie w '79, wznowiony chyba jakoś w 2001 Znam trzy rozwinięcia skrótu "JP". Jedno, wywołujące (przynajmniej u piszącego te słowa) raczej mało przyjemne skojarzenia. Drugie, po dodaniu rzymskiej dwójki kojarzy się z jednym z bardziej znanych na świecie Polaków. Wreszcie trzeci, ten do którego zmierzamy - Judas Priest. Chyba nie trzeba nikomu przedstawiać tego zespołu - nie wierzę, by ludziom choć trochę "siedzącym" w muzyce metalowej nie obiła się nigdy ta nazwa o uszy, a całej reszty i tak to nie obchodzi. Przejdę więc do rzeczy. Na rok przed pamiętnym British Steel i na jedenaście lat w tył od wydania Painkiller bogowie metalu z JP wyruszyli w trasę po Nihonie. Efektem tego jest album koncertowy Unleashed in the East - nagrany w '79, a w nowym tysiącleciu wznowiony przez Sony Music Entertaiment, wraz z dodanymi do niej paroma bonusowymi trackami. Album zawiera trzynaście kawałków i trwa nieco ponad godzinę - może trochę za długo, ale w moim przypadku nie była to godzina stracona. Tu prawie nie ma słabych momentów. Mamy potężny bas Iana Hilla, świetną, acz odniosłem wrażenie, że niestety niekiedy wytłumioną i "wycofaną" perkę Lesa Binksa. Mamy przebojowe kawałki (Running Wild, Genocide), gęsto (choć w numerach bounsowych potraktowano ten aspekt nieco "po macoszemu"; najlepiej w tym względzie sprawdza się ostatni Starbreaker) przetykane świetnymi solówkami i zagrywkami gitarowego duetu Tipton-Downing, świetnie brzmiącego podczas gitarowych "dyskusji", a fantastycznie, gdy grają "to samo". Momy wreszcie górujący nad tym wszystkim wysoki wokal Roba Halforda. Choć jest tu trochę zwolnień, większość utworów utrzymywanych jest w średnich i szybkich tempach, które, nie ukrywam, dla mnie są po prostu esencja priestowego grania - wszak od cięższych, ale i "wolniejszych" kawałków mamy inną legendę - Black Sabbath. Oprócz drobiazgów, zabrakło mi tu trochę jednej rzeczy: publiczności. Choć bywają okrzyki radości i bezkresnego uwielbienia dla ekipy, zdarzają się one stosunkowo rzadko. Nie wiem, czy jest to spowodowane produkcją, "przytłaczającym" (oczywiście w pozytywnym sensie) występem kapeli czy po prostu anemicznością japończyków, ale fajnie byłoby mieć tu więcej wyrazów tego, że to płyta "live". To wszystko jednak to w dalszym ciągu szczegóły, nie wpływające za nadto na jak najlepszy odbiór całości z mojej strony. Ten album to świetny kawałek klasycznego, heavymetalowego dziedzictwa. Ocena: mocne 9/10 Setlista: 1. Exciter 2. Running Wild 3. Sinner 4. The Ripper 5. The Green Manalishi 6. Diamonds and Rust 7. Victim of Changes 8. Genocide 9. Tyrant 10. Rock Forever <===Bonus track 11. Delivering te Goods <===Bonus track 12. Hell Bent for Leather <===Bonus track 13. Starbreaker <===Bonus track
  21. Stalin. Dwór Czerwonego Cara - zapamiętać; umieściś na liście do kupienia.
  22. Fay

    Anime?!

    Cóż, kwestia gustu. Z ciekawości, co widziałeś, żeby sugerować istnienie jakichś "schematów"?
  23. Słuchałeś koncertówki Judas Priest Unleashed in the East? Jeśli tak, podobała Ci się? To samo z Hell Yeah... Gamma Ray. Słuchasz w ogólne albumów koncertowych?
  24. Pytań żadnych nie mam, chciałem tylko pogratulować recenzji Wiedźmina 2 i świetnego artykułu o błędach w grach - daje do myślenia. Pozdrawiam.
  25. Fay

    Muzyka III

    Mimo, że staram się raczej nie zamykać na cokolwiek, można powiezieć, że jestem dość ograniczony pod tym względem. Rock, metal, trochę muzyki soundtrackowej (głównie z anime) plus domieszki jakichś innych gatunków. Lubię wstawki symfoniczne, chóralne etc. Jeśli idzie o gatunki, których definitywnie nie lubię i lubiś nie planuję, mogę umieścić tu hip-hop/rap, elektronikę (poza tą używaną w soundtrackach), reggae i pop, szczególnie ten promowany teraz w radio/telewizji. Listy ulubionych zespołów/wykonawców/kompozytorów/co-tam-chcecie nie zamierzam robić - jak kto ciekawy szczegółów, może zajrzeć tutaj. Pozdrawiam
×
×
  • Utwórz nowe...