Skocz do zawartości

Fay

Forumowicze
  • Zawartość

    211
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Komentarze blogu napisane przez Fay


  1. O rany, teraz z tematu pedofili do tematu aborcji - fajnie tu.:D Moim zdaniem nie powinno się zmuszać ewentualnej matki do urodzenia wbrew jej woli. Zwłaszcza, że zawsze może być taka sytuacja, że to będzie np. ciąża z gwałtu. I co wtedy? Albo sprawa córki Fritlza - jej też nikt wyboru nie dał, czy chce mieć dzieci, i to z własnym jeb*****m starym.

    argomaxer - Nieprawda. Płód nie myśli. Nie czuje. To jak pusta skorupa. Widzę, że nie tylko ja muszę się częściej zastanawiać nad tym, co mówię.


  2. M4r3k - Twoje poglądy są po prostu straszne. Może lepiej zamiast wypisywać bzdury po prostu zajmiesz się pisaniem opowiadań science-fiction? Albo zero litości dla ludzi( i co dalej? Może za bluzganie w miejscu publicznym też będziesz chciał skazywać na karę śmierci?) albo jakieś niestworzone historie o wojnie, zagładzie itd. No sorry, ale to, co tu prezentujesz nie ma nic wspólnego z realizmem.

    Nawiasem mówiąc: Nie będę z tobą dyskutował, bo się nie znasz to raczej kiepski argument.

    A mój nick się odmienia normalnie, więc odpuść z łaski swojej pisanie o mnie, jakbym miał płeć żeńską/ nijaką. I nie przez J.


  3. M4r3k - Tę gafę wybaczam, ale na przyszłość wiedz, że jestem facetem. A ów dokument to nie "broń do ręki" dla Ciebie, a odpowiedź na pytanie. Zresztą, sam nie jestem wielbicielem kościelnego podejścia do prawa.

    argomaxer - Nikt nie mówi o Tobie "wstrętny katolik". Twoja religia to Twoja sprawa. Mimo, że nie umiem tego zrozumieć i moim zdaniem dążycie do nikąd, szanuję wiarę innych, bo ona może sprawić, że ludzie stają się lepsi. Jedyne, czego, z pewnych powodów, nie szanuję, to kościół, mohery, fanatycy itd. O ile właścicielowi tego bloga to nie przeszkadza, możesz tu być kim chcesz.


  4. M4r3k - Nie jesteś bogiem. Nikt nie jest, i dlatego nikt nie ma prawa decydować, czy ktoś może żyć, czy nie. Nawet, jeśli leczenie nie jest skuteczne, to nie powód, żeby go zaniechać. A przed odpowiedzią na pytanie, sam zapytam: Ty na serio wierzysz w to, co wypisujesz? Naprawdę popierasz niewolnicctwo i przerabianie ludzi na mydło? Bo jeśli tak, to mam nadzieję, że nie chcesz być politykiem. Nie wiem, co zrobię, jeśli mnie i mijej ewentualnej przyszłej rodzinie przyjdzie żyć w kraju, w którym za prawo ma być odpowiedzialna osoba z takimi poglądami. A odpowiadając: nie wiem, czy tak jest i teraz, ale poczytaj sobie o Sollicitationis Crimen.

  5. LittlePony - Tak, mają, bo często inni więźniowie to ludzie, którzy sami mają dzieci.

    Co do wpisu:

    Raczej nie miałem ochoty komentować, bo w temacie nie czuję się mocny. Po prostu opinia co do tego, jak karać pedofilów( lub innych przestępców) zależy w dużej mierze od człowieka, którego zapyta się o zdanie. Ale co mi tam. Pomyślmy... Przeciw karze śmierci jestem na pewno, bo uważam, że to nie jest nasza rzecz, żeby odbierać ludziom życie "w majestacie prawa". Jak komuś zależy, to niech sam sobie ją wymierza, ale musi liczyć się z konsekwencjami swoich czynów. Właśnie z tego rodzą się samosądy w miastach, wsiach itd. Więzienie? Można, ale z pewnością w połączeniu z jakimś "leczeniem", bo inaczej nic to nie da. Co do pracy za darmo: chcemy, czy nie, w świecie, w jakim przyszło nam żyć, w państwie "cywilizowanym"*, nie może panować coś takiego, jak niewolnictwo. Nauka zawodu, jak najbardziej, ale nie praca za frajer. Mój werdykt: czasowe odizolowanie + "leczenie". Dziękuję za uwagę.

    * Choć, jak widać po ostatniej aferze, nie zawsze. A propos: krzyża nie powinno być w miejscu publicznym, bo państwo pominno być areligijne. To samo w szkołach, urzędach itd. Rząd powinien zareagować zdecydowanie wcześniej. Religia to prywatna, nie publiczna, sprawa. Gdy państwo wyraźnie nastawione jest na jakąś religię, rodzi to konflikty z gatunku ostatnich. I żenujących, przy okazji.

    Pozdrawiam!


  6. Sarcastic - Niekoniecznie. Raz, że nie tylko katolicy w 100% mogą nie bać się śmierci, bo np. tacy muzułmanie wierzą, że biorąc udział w "świętej wojnie" automatycznie trafiają do nieba( mogłem się w czymś walnąć - jak coś, to wytknijcie), więc oni teoretycznie nie muszą bać się śmierci.

    Po drugie, jest jeszcze druga strona medalu - mogą się trafić ludzie, którzy uważają, że po prostu gorzej już być nie może i jest im wszystko jedno.

×
×
  • Utwórz nowe...