krist

Forumowicze
  • Zawartość

    45
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O krist

  • Tytuł
    Goblin
  • Urodziny 19.05.1984

Sposób kontaktu

  • Strona WWW
    http://
  • ICQ
    0

Informacje profilowe

  • Płeć
    mężczyzna
  • Skąd
    Warszawa
  • Zainteresowania
    sztuki walki, komputery, programowanie, internet, podróże, gotowanie

Dodatkowe informacje

  • Ulubione gry
    seria The Elder Scrolls, Lands of Lore, Baldur's Gate, Neverwinter Nights, Dragon Age
  • Ulubiony gatunek gier
    RPG
  • Konfiguracja komputera
    PC: GF460, i5, 8gb ram
    PS3
  1. V-tym akcie piekła?! Hmmm? Edyta: a już nic Nie dotarła do mnie odwrócona notacja, peace
  2. Tą samą, a kwiatek sobie rósł Naturalnie wszystkie te gry były na ZX Spectrum.
  3. Nie wiem dokładnie, która z nich pierwsza wylądowała w kasprzaku, ale był to m/w taki zestaw: - JetPack - Three Weeks in Paradise - Pssst - Chequered Flag - Chess - Flight Simulator (chyba Z czego najmilej wspominam Three Weeks in Paradise oraz Jetpacka
  4. U mnie na GF460 gtx, intel i5 i 8gb ram śmiga jak burza na high.
  5. Jest trochę interakcji z otoczeniem innej niż rozwalanie beczek. W niektórych miejscach lochów można np. zniszczyć podpory ściany, która zawali się na mobki lub spuścić na niemiluchów stary żyrandol. Nic wielkiego, ale dodaje trochę smaczku i jest za to jakiś niewielki bonus exp.
  6. Przeszedłem, chociaż ostatnie godziny gry były już nieco męczące - postać była po prostu zbyt potężna, nic nowego się nie działo i nic mnie nie mogło zaskoczyć. No ale w sumie - dobra gra Mała dygresja - właśnie to moim zdaniem odróżnia serię Diablo od innych h'n's - mechanizmy wyszlifowane do wysokiego połysku. Gra jest coraz trudniejsza, cały czas wypadają nowe, potężniejsze itemy, za każdym rogiem czai się jakieś nowe zagrożenie. Losowy układ pomieszczeń też dodaje do tego swoją wartość.
  7. Dokładnie - beta DIII dostarczyła mi więcej godzin dobrej rozrywki niż większość ostatnio wychodzących gier. Pełna wersja? Pięc postaci, cztery poziomy trudności, mutli i hc... Ja tu widzę setki godzin zabawy. Kupując grę Blizza zawsze mam gwarancję, że będę się długo i dobrze bawił, a gra będzie zmieniana i ulepszana jeszcze lata po premierze. 200zł to wręcz symboliczna opłata za Diabełka, zwłaszcza biorąc pod uwagę obecny stosunek ceny do jakości/długości gier. Nie mogę się już doczekać!
  8. [ciach] U mnie bez jakiegoś kosmicznego konfiga (i5, 8gb ramu, gf460gtx) wszystko działa bardzo płynnie na high, z dwoma wyjątkami: - pierwsze 3-5 minut gra się jakby doczytuje - czasem nadchodzi uberlag i grać się nie da kompletnie (po czym wywala z batka), ale jest to wina netu/bettle.net, a nie sprzętu raczej Zapoznaj się z zasadami cytowania postów. - Bethezer
  9. Generalnie - niemożliwe, chociaż z rzadka niektóre purple udało mi się rozłożyć (losowo?)
  10. Blizz zapewnia, że trójka będzie trudniejsza niż dwójka: http://us.battle.net/d3/en/blog/4443593/Yo...e-2_9_2012#blog Po zmianach w patchu 14 poziom trudności wzrósł radykalnie (chociaż nadal strasznie trudno nie jest) i pojawił się ostry nerf kowala - dobrze! Niektórym graczom udało się też przejść poza content bety i oto co znaleźli: http://www.diablofans.com/news/1115-beyond...des-blue-posts/ Wallujace potworki nie wyglądają na specjalnie łatwe, a i zwykły nightmarish z patcha 14 potrafi napsuć krwi. Pamiętajcie też, że beta to taki tutorial - to odpowiednik m/w tego, co działo się do Blood Raven w D2. Ciężko raczej po tym oceniać poziom trudności całej gry. Jednak mogę się o pensję średnią krajową założyć, że większość osób odpuści już nightmare, o inferno nawet nie wspominając
  11. Sprzęt wykuty samemu z wymaksowanym kowalstwem i sagecraftingiem jest zdecydowanie imba. Nic lepszego nie znajdziesz Może np. nie rozkładasz zbyt wiele i dlatego nie możesz wykuć nic porządnego? Żeby wykuć dobrą płytówę pristine to trzeba jakąś płytówę pristine najpierw zniszczyć.
  12. To prawda, że kasy jest mnóstwo - ja w Klurikonie mam ok 1,5mln - nie władowałem ani jednego punktu w mercantile, dużo buliłem trenerom (respecowałem czasem specjalnie po to, żeby nabić więcej skilli) i sporo respeców mam za sobą. Kasy jak lodu generalnie jest w tej grze
  13. "Głównych wątków pobocznych" jest 5 (jeszcze House of Sorrows i House of Ballads) i dodatkowy szósty - House of Valor (z 1st day DLC).
  14. Mi levelowanie sprawia dużą frajdę, fabularnie i "klimatowo" to imo takie wyższe stany średnie jak na gry, natomiast walka i loot to już miód. Zgodzę się natomiast co do poziomu trudności - gra jest zdecydowanie zbyt łatwa (gram na hardzie). Ale można ją sobie utrudnić. Mam 36 level i 10x respec. Moje badania wykazały: - pure might i pure sorc to w zasadzie casual niezależnie od poziomu trudności. Might jest praktycznie nieśmiertelny, sorc rozwala wszystko max. dwoma pierdnięciami i nie zbiera przy okazji nawet jednego trafienia. - pure rogue to już inna para kaloszy i w zasadzie chyba największe wyzwanie jakie ta gra może zaoferować... - ...oprócz drzewka "jack of all trades" - granie wyłącznie z podstawowymi umiejętnościami to już hardcore lekki - hybrydy zapewniają dobrą zabawę i w miarę zrównoważony poziom trudności (might/sorc trochę zbyt mocna wciąż, ale jest lepiej niż czyste) - chyba najważniejsze - blacksmithing i sagecrafting to absolutny god mode w tej grze - idzie wykuć taki sprzęcior, że wszystko pada na sam nasz widok. Jak ktoś chce wyzwania, to po prostu MUSI odpuścić crafting - podobno (jeszcze nie byłem) ostatnie lokacje w grze to zupełnie inna jazda - pojawiają się mobki, które mogą nas utłuc przysłowiowym pierdnięciem I żeby była jasność - Dark Souls to to nie będzie, ale jakoś tam można sobie uprzykrzyć życie Ale jak ktoś się upiera przy graniu czystym wojem (booooriiiing!) to trzeba w zasadzie biegać w samych gatkach.
  15. Hehe - trochę racja z tym Salvatore. Cook czy Martin to to nie jest. Ale z drugiej strony pamiętam, jak za gówniarza z wypiekami pochłaniałem opowieści o Drizzcie i Caderlym... 3/4 lore'u Forgotten Realms to jakby nie patrzeć sprawka R.A. Salvatore. Pewnie, że to jest sztampowe high fantasy i czasem aż zęby bolą od tego cukru, ale ma jakiś urok, który przypomina mi dzieciństwo, pierwsze numery "Magii i Miecza" oraz erpegowe początki z Kryształami Czasu