-
Zawartość
556 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Typ zawartości
Profile
Fora
Kalendarz
Blogi
Wszystko napisane przez Hellspawn
-
Wiedzieliście o Edycji Kolekcjonerskiej Euro Truck Simulatora 2 ? Na Polskę przyznano tylko 200 egzemplarzy, wszystkie capnął Empik i w oka mgnieniu sprzedał za 110 zł. Biję głową w stół, bo dzieciństwo spędziłem przy Hard Truckach i czekałem na ten symulator. Na Allegro wisi chyba 7 sztuk, ale już za 150 zł. Tyle mój sentyment nie kosztuje Co do Edycji Szaleńca trzeciego Far Cry'a - moje zamówienie wisi i wisi...Ani nie anulują, ani nie realizują.
-
Well, w moim przypadku chyba zagra. Zamówienie ma przyznany numer kuriera. Jeno czekać. Będę informował co się w tej sprawie dalej wyprawia.
-
LOL. Nie ogarniam co się dzisiaj dzieje. Aktualnie walczę o prawo do zalogowania się na moje konto, w celu sprawdzenia, czy przynajmniej w moim przypadku nie ma tu takich przypałów.
-
Edycja Blackwatch Prototype'a 2 zaprezentowana parę postów wyżej jest też dostępna na Allegro za 114 zł. Niech ktoś wykupi, bo mnie nosi tutaj. Proszę. Jak można interpretować "+figurka" w tej pecetowej wersji Edycji Szaleńca? Dodają tego kozackiego Vaasa, co był w MM za stówkę? Nie wierzę... Dziwny motyw. Dzisiaj wspomniana wyżej edycja na powrót za 269 zeta (wersja na konsole), a jeszcze wczoraj złożyłem zamówienie za w sumie 208 zł. Mam nadzieję, że gdy kurier zapuka jutro do mych drzwi, właśnie o tyle pieniędzy poprosi...
-
Na tego H4 mega dobry dil, jakbym nie miał to bym jeno brał I Orchi, niech Cię kule biją z tym Prototype'em - naprawdę przysiągłem, że już nic w tym roku nie kupię. A właśnie bym chciał. A wiem, że nie mogę. A chciałbym. Rozumiesz mnie?
-
W to, że Tomb Raider będzie słaby, raczej wątpię. W najgroszym przypadku spodziewam się silnej ósemki (w skali na dziesięć, ma się rozumieć). Niemniej, swoje zamówienie anulowałem - figurka odpycha już na zdjęciu, więc któż to wie, jak całość prezentować się będzie w realu (stalowe pudło jednak kusi...), a za upolowanie Survival Edition gdzieś tam, kiedyś po premierze, cicho trzymam kciuki. Jak już wspomniał TTTr, ja również mam grubsze kolekcjonerskie premiery, na które wypadałoby mi odkładać tłusty hajs. Poniżej moja lista tegorocznych zakupów - tam, gdzie pojawia się znak zapytania, rodzi się moja niepewność, czy daną EK kupiłem w tym, czy jednak na koniec ubiegłego roku Assassin's Creed III Freedom Edition Metal Gear Solid HD Collection Limited Edition (Zavvi) Forza Horizon Limited Edition Halo 4 Limited Edition Halo 3 Limited Edition Forza Motorsport IV Collector's Edition (?) The Darkness II Limited Edition (?) Darksiders II Collector's Edition Hitman Absolution Deluxe Edition Warhammer 40k: Space Marine Collector's Edition Rayman Origins Collector's Edition (?) Tom Clancy's Ghost Recon: Future Soldier Special Edition Mass Effect 3 N7 Edition Batman Arkham City Collector's Edition (?) Far Cry 3 Edycja Szaleńca (dzięki za cynk z Saturnem)
-
Wiesz co, zacny pomysł, nawet sam o nim jakiś czas temu myślałem. Od ostatecznej realizacji odciągała mnie jedynie myśl, że ciężko może być mi to ogarnąć. Niemniej, spróbuję
-
Może faktycznie lepiej będzie chłodno wykalkulować temat, wstrzymać się z tą EK i kulać kabonę na coś atrakcyjniejszego (Lubro, dzięki za cynk!)
-
Podgoor - wielkie dzięki za cynk! You made my day, jakby to zgrabnie ujęli anglosasi. Nie mogę się zdecydować, którą edycję Tomb Raidera zamówić. Collector's Edition zdaje się mieć naprawdę fajne, stalowe opakowanie i do tego już nie tak na 100 procent fajną figurkę Lary. Kij wie, co z tego finale wyjdzie, ludzkie postacie są niesamowicie ryzykownym przedsięwzięciem i wymagają detali na naprawdę konkretnym poziomie - tu zaś ktoś stwierdził, że "fajnie by było, jakby Croftównie się ciało w 40 miejscach zginało, ey, zróbmy to!". Wolałbym statyczną figurkę, utrzymaną w pozie artu z okładki Survival Edition. Ta druga nie ma ani figurki, ani metalowego boxa, różnica w cenie zaś (na Ultimie, uwzględniając już koszty wysyłki), wynosi, plus minus, jakieś 100 zł (przy mocnym pomiarze "na oko"). Co myślicie o tych dwóch EK?
-
TTTr - zapodałem Ci wiadomość w sprawie Twojego pomysłu z Orchim. Do niego samego mam w sumie blisko, łatwiej byłoby kooperować (nie martw się O., nie mam zamiaru zrobić Ci wjazdu na chatę w święta ) Ni No Kuni na Muve była za jeno stówę więcej? Niech to - Ultima krzyczy sobie 400 zł. Jest różnica, kurde balans... Śliczny ten steelbook najnowszego Crysisa, capnąłem wersję na Boxa - dzięki za cynk, Crix. Asasynowy w sumie też spoko, ale nie czuję potrzeby wyskakiwania z pięciu dych za ładne pudełko i grę, którą już w sumie mam i raczej nie odpalę w żadnej bliskiej przyszłości.
-
Z mojej wypowiedzi w żadnym miejscu nie wynika, że jęczę wielce nad małą ilością kasy, a mówiąc "exclusive" miałem na myśli wyłączność tej gry na platformie Sony, nie zaś ekskluzywność wydania. "Nie odpuszczę" oznacza zaś nie "muszę mieć za wszelką cenę nie ważne, czy lubię czy nie" a "w zasadzie nigdy mnie coś takiego nie jarało, ale ta gra jest wręcz przeurocza!". Mam nadzieję, że teraz już wszystko jasne. Pozdrawiam.
-
Opasiony zestaw. Ale czy wart 2 koła? Jak dla mnie - nie bardzo. Jak tak ostatnio sobie rozkminiłem, początek roku szykuje się niemal równie ciasno, co jego koniec. Wizard Edition Ni No Kuni (nie jestem fanem takich klimatów, ale tego exclusive'a chyba sobie nie odpuszczę), kolekcjonerka Tomb Raidera, EK najnowszego Bioshocka (chociaż dziękować bogom, że z przełożoną premierą) a po cichu i liczę, że na horyzoncie pojawi się coś związanego z rebootem Devil May Cry.
-
Wczoraj na Allegro pojawiła się Edycja Szaleńca Far Cry 3 na PC za 150 zł. Nówka funkiel, nie śmigana. I co? I ktoś capnął (jeśli to byłeś Ty, CriX, to Gad Demn Ju), bo ja zabawiałem się w myśli w stylu: "ale na PC? Przecież mi się nie chce grać na PC już...do konsol się nauczyłem...w foteliku, z padem...I jakoś tak Xboxowa zieleń pasuje do okładki...eee nie wiem...I w sumie komp czteroletni...na jakich to pójdzie ustawieniach...eh...". Troszkę się pukam w czoło dzisiaj.
-
Naprawdę zacny, ja zastrzeżeń nie mam - głównie za sprawą faktu, że wspomniałeś o wypukłościach (na zdjęciu naprawdę nic nie widać, gdyby nie wyjaśnienie musiałbym podpisać się pod słowami Tesu). Musisz naprawdę lubić steelbooki, co nie?
-
Street Fighter zasmuca mnie niesamowicie, bo gra jest po prostu przecudnie mioda a ja... nie potrafię w nią grać. Serio. Totalnie nie czuję zawartego w Ulicznym Wojowniku systemu walki, opartego na kręceniu jakiś kółek i innych cudacznych akcji. Nie wychodzi mi to za przysłowiowe Chiny Ludowe i nie ważne jak bym się starał, ogarnąć tego nie potrafię. A Street Fighter x Tekken na Vicie wygląda tak niesamowicie... Anyway, o jakiej jubileuszowej EK mowa?
-
Też tego Power Loadera sobie rozkminiałem, ale całość jest faktycznie zbyt dużą niewiadomą, by złożyć zamówienie. Jedyne, co trzymam na razie sobie w pre-orderze, to Bioshock z jego Songbirdem. Na pewno zaklepię sobie też którąś z edycji Tomb Raidera - martwi mnie tylko poziom wykonania figurki Lary. Kobieca, mocno ludzka postać, to twardy orzech do zgryzienia. I jeszcze te ruchome części...Jensen nadawał się do tego w nieomal stu procentach, z panną Croft nie odnoszę już tego samego wrażenia. Niemniej, stalowe pudełko na całość wygląda naprawdę zacnie, a cena "nawet" mi pasuje. Jak mówiłem, do rozkminy
-
Rainrir - moża powiedzieć, że gry zbieram od 8 roku życia, czyli zakupu PSX. Nie szło to wtedy zbyt dziarsko, kupowałem od dwóch dp trzech gier w skali roku (a w zasadzie kupowali je rodzice ). Później dorwałem PC i rozpoczęła się era piratowania (robili tak wszyscy wokół a mi by nawet do głowy nie przyszło, że na kompa mogę kupować oryginały tak samo jak na swojego szaraka. Serio.) Prawdziwy boom na kolekcjonowanie ustanowiłbym więc z premierą The Elder Scrolls III: Morrowind - nabyłem śliczne wydanie w Niemczech (kiedyś podrzucę foty) i tak mnie oczarowało, że stwierdziłem - "chce więcej!". Chcę tak więcej (i więcej i więcej i więcej...) po dziś dzień Hej, zarzucisz jakimś zdjęciem tej EK Obliviona? To ta z monetą Septima? Tesu - kradniesz moje marzenie. Dom z pokojem od początku (od samego zalążka konceptu wręcz! ) przeznaczonym tylko i wyłącznie na gry. Z półkami okalającymi ściany, wyładowanymi po brzegi tytułami, odpowiednią ilością miejsca na ekspozycję tych wszystkich wydań i produkcji, które na to zasługują, oraz wielgachnym TV w jednym miejscu i nieziemsko wygodną kanapą w drugim. Zresztą, u Ciebie i tak dopiero jest co eksponować - posiadać taką ilość Big Boxów co i ty jest moją, raczej nieosiągalną, fanaberią
-
Dzięki Na chwilę obecną raczej nie czas na próbę zaktualizowania profilu - zbyt wiele gier mam "gdzieś tam po kumplach", by pstrykać świeże foty. Może do końca roku zbiorę żniwo i wszystko wróci do domu. Wtedy się pomyśli i bardziej zaktywizuje.
-
Dishonored - ale żem się tutaj wpienił. Nikogo nie zabiłem, nigdy nie zostałem wykryty, aczika ani za jedno, ani za drugie - nie ma. Dlaczego? Bo żeby wpadł, wszystko trzeba zrobić perfecto za jednym ciągiem - jeśli powrócicie do misji z punktu menu (dostępny tam "wybór misji"), chociaż we wszystkich odznaczone zostanie "niewykryty"/"nikt nie zabity", osiągnięcie nie zostanie wam przyznane. W sumie można się zastanowić, po kiego grzyba twórcy odnotowują ten fakt w wspomnianym wyżej trybie, skoro za jego pomocą achievementa zdobyć nie można. Poza tym - uberprzekozacka gra. Zaiste, nie robi się już dzisiaj takich wiele (i nie chodzi o samą "przekozackość", lecz sposób, w jaki ją osiąga ) Assassin's Creed III - samo zakończenie raczej mnie zawiodło, ale bardziej istotne jest tutaj to, co dzieje się po nim. Innymi słowy - do najnowszego asasyna jeszcze wrócę, masterując wszystko co się da. Forza Horizon - według mnie: najlepsze, co przytrafiło się wyścigom samochodowym z zręcznościowym modelem jazdy (i soundtrackom do takich gier) od czasów Hot Pursuit by Criterion. Piękna grafika, klimatyczne Colorado, poczucie uczestnictwa w autentycznym festiwalu fanów motosportu - cud malina. Poza tym, jak nie przepadam za muzyką elektroniczną, tak od stacji radiowych atakujących nas takową muzyką nie potrafię się odkleić. Halo 4 - w końcu, po latach, dostałem Halo na jakie czekałem. Pytam się teraz w tym miejscu - gdzie przez te wszystkie eony ukrywała się możliwość sprintu czy poruszania się w kuckach? Najnowsze przygody Master Chiefa nie dość, że utrzymały charakter i klimat oryginalnej trylogii, to jeszcze nie bały się odrzucić wszystkiego, co w serii zawsze mnie dziwiło (ale jednocześnie fascynowało i skłaniało do refleksji jakim cudem to gra ma taką bazę fanów na całym świecie?) bądź brakowało (a obecne było w innych, powiedzmy "normalnych" FPS'ach). Każda lokacja przypomina "tą finałową", epickość wylewa się z ekranu, warstwa audiowizualna zachwyca na każdym kroku, Chief nareszcie odzywa się tyle, ile bym chciał (wciąż pozostając jednak enigmatyczną figurą) a Cortana, chyba dla mnie po raz pierwszy, daje się lubić. No, i kumple nie nabijają się już z modeli zawartych w grze broni. Hitman: Absolution - jako fan serii, który zęby zjadł nie raz na jej pierwszych odsłonach, bałem się niesamowicie. Koniec końców - zupełnie niepotrzebnie. Nie wgryzłem się jeszcze w ten tytuł z odpowiednią dla niego atencją, ale swoboda w eliminacji naszych celów,oddana graczowi już od pierwszych misji, w pełni pozwala mi spać spokojnie po nocach. Hitman wrócił i pokazał, jak wygląda "original assassin". Assassin's Creed III: Liberation - Niech ktoś wypuści do tej gry solidną łatkę. Albo z dwie. Na razie gram po godzinę dziennie, bo więcej wysiedzieć się po prostu nie da. I o ile stosowny patch powinien w końcu wyeliminować takie kwiatki jak migające tekstury, postać wpadająca w elementy otoczenia czy absolutnie skopana walka (przeciwnicy wyprowadzają atak, chociaż nie są w stanie nas dosięgnąć, animacje finisherów wskakują z przysłowiowej czapy, bohaterka wyprowadza wciąż tą samą animację uderzenia), na totalnie skopany pacing gry i nudnawe misje (idź tam, wróć tu, pogadaj, zabij, idź dalej...) raczej już nic nie pomoże. To nie totalny crap, ale do poziomu "dużych" odsłon ma naprawdę, naprawdę daleko. W zasadzie tylko system wspinaczki przeniesiony został wzorowo. Reszta - do gruntownej modernizacji.
-
W takim razie czekam na pokaz Ogólnie pierwszy raz spotkałem się z taką reakcją, jak w przypadku tego standu z Halo, i to pomimo faktu, że dużo się uśmiecham, jestem pozytywny gość i zaczynam od standardowego "miałbym do Pana takie nietypowe pytanie...". Pan z Empiku miał wtedy minę, jakby wyświadczał mi przysługę swego życia, natomiast buc pracujący w wspomnianym przez ciebie Media Markt w M1 powinien dostać solidnego kopa w wiadome miejsce. Naprawdę, ze świecą szukać drugiego takiego typa (w celu bycia precezyjnym: niski, nadwaga, obfita broda, spojrzenie pełne znudzenia przemieszanego z arogancją - bez przerwy). W przygodach swych krótkich z tym sklepem zagadałem do niego o coś w sumie 4 razy, za każdym spotykając się z niezbyt miłym odzewem. Najbardziej zapadła mi w pamięć sytuacja, gdy kupowałem moje PS3, a zakochany w piano black modelu Classic za wszelką cenę starałem się go znaleźć (Slimka do dzisiaj mi się nie podoba). No więc podbijam do gościa i zaczynam: - Dzień dobry Panu, miałbym takie pytanko - czy mają Państwo w ofercie sprzedaży modele Classic konsoli Playstation 3? -Przecież tego już nie produkują. -.... Dziękuję, do widzenia. Thank you, Cpt. Obvious. Czy pytałem o zakończenie procesu produkcji tego modelu? Nie. Pytałem o dostępność. Wychodzi na to, że jak coś przestają produkować, to automatycznie znika to z obskakiwanych przez klientelię sklepów sieci Media Markt. Bez wyjątku. Coś w stylu poznańskiej Ikei, gdzie trzykrotnie moja dziołcha usłyszała frazę "Nie ma i nie będzie". Ale, ale. Zostawy już nie aż tak bardzo przyjemny temat nieciekawej obsługi (bynajmniej problemu nie będącego wyłącznością Poznania). Co do ostatecznego odpimpowania półek - marzy mi się jakiejś wysokiej klasy figurka Snake'a do poziomu z MGS'em - swego czasu wisiała taka jedna, za 2 stówki taka, z ruchomymi elementami i w ogóle, naprawdę klasa, prima soft. Ale obiecałem sobie, że nigdy więcej nie będę już świgać kaboną na same statuetki. Jak dostanę w EK z grą - baja. W innej postaci, never ever. Co zrobić
-
Zacny pomysł - już zrealizowany Pusta przestrzeń pozostała mi po przeniesieniu (a tym samym i miejscowej likwidacji) kącika Halo - zrobiłem to bez większego żalu, bo i tak nie prezentował się jakoś zajedwabiście (belive it or not, ale ciągle wzdycham za tym motocrossowym kaskiem Master Chiefa z Legendary Edition trzeciej części... Z nim świat byłby inny )
-
Orchi - świetne artbooki, na widok tego asasinowego przetarłem ślinę z paszczy Powiem wam, że zmagam się z Edycją Szaleńca FC3. Zacną grę (w sumie to chyba ostatnią dużą premierę tego roku) chciałbym uhonorować czymś więcej aniżeli wspomnianym wyżej zwykłym, plastikowym pudełkiem. Fajny karton zbiorczy z artem Vaasa naprawdę przyciąga mój wzrok, ale płacić za niego 300 zł to więcej niż lekka przesada (o jakości całej reszty tej EK lepiej nie będę się wypowiadał). Na ebayu walają się jakieś tam steelbooki, ale żaden z nich głowy mi nie urwał. Dlaczego do EK najnowszego Far Cry'a nie dołączono naprawdę fajnie wykonanej figurki okładkowego szaleńca, która wpadła mi dzisiaj w łapska w Media Markt? Zdaje mi się, że zrodziła ją ta sama firma, która swego czasu wypuściła na świat statuetkę Johna Kozaka z najnowszego Ghost Recona oraz świeżutkiego jeszcze asasyna z łukiem - ponownie za 100 zł, ponownie z odpowiednim ciężarem oraz z więcej niż satysfakcjonującym poziomem wykonania. Ok, twarz Vaasa nie została odwzorowana ze stuprocentową zgodnością, ale i tak zaskoczyła mnie swoimi detalami. Całej reszcie brakuje nieco "pompy", bo statuetka aż prosi się o dodatkowe bajery wokół postaci (jakaś skrzynia z gnatami? amunicją?), ale i tak długo trzymałem ją w łapskach, nim zdecydowałem się odłożyć ją na półkę (100 zł to jednak 100 zł, a ja mam jeszcze trochę tytułów do ogarnięcia w tym roku). Obczajcie, jeśli będziecie mieli okazję - rzecz warta zobaczenia (i myślę, w odpowiednim czasie, zakupu). Z poznańskiego Media Markt w King Crossie wyniosłem jednak coś innego. To, co nie udało mi się dawno temu w starobrowarowym empiku, powiodło się z dniem dzisiejszym. Kiedyś czaiłem się na wysoki, tekturowy stand z Buntu Ludzkości, który miał zostać mi wręczony po minięciu promocji na tą grę we wspomnianej wyżej sieci. Pracownicy olali mnie jednak jak tylko się dało, stand wyrzucając, mnie zaś w ogóle o tym fakcie nie informując. Osoby zatrudnione w oficjalnie moim ulubionym salonie MM to już zupełnie inna bajka - numer zapisali, dużo się uśmiechali, zadzwonili, odebrałem. Co? Zerknijcie poniżej: Jak widać, automatycznie przemianowałem sobie całość na "półkę" dla gier z Boxa. Dobra rzecz. Z innych "gadżetów", polecam (głównie Orchiemu, chyba że ktoś jeszcze ma blisko do Poznania) odwiedziny Gamesworld. Wyrwałem tam za friko coś takiego: Po doczepieniu prezentuje się to tak: Pozostając w temacie Poznania, polecić muszę jeden sklep, którego fanpage znajdziecie pod tym linkiem: https://www.facebook.com/pages/MOVIE-SHOP/193399497373916 Wuchta używanych (czasami jednak nowych) gier i filmów, wszystkie jednak w folii i odświeżone, co nie odejmuje nam przyjemności zrywania "plomby" z nowo nabytych bajerów Swego czasu długo czaiłem się tam na premierową wersję Black & White na PC, ale że w końcu ktoś zwinął ją mi sprzed nosa, drugi raz postanowiłem nie popełnić tego błędu. Ostatnio w łapska wpadły mi tam te gry: Driver 2 po 15 złociszy Tak się zmagam i zmagam z tym update'em zdjęć na własym profilu i zrobić go nie mogę, ale stwierdziłem, że zarzucę wam chociaż fotę mojej największej dumy - zakupionej w Lidlu (po przecenie, ma się rozumieć) półki, która szybko przekształciła się w ołtarzyk dla serii Assassin's Creed, Gears of War oraz Metal Gear Solid. Całość nie przybrała jeszcze ostatecznej formy, ale na chwilę obecną, prezentuje to się następująco:
-
Ten z Ezio jest mega, nie mówiąc już o cenie. Łebski z Aliens: Colonial Marines czy taki jakiś tam randomowy?
-
Coś jest na rzeczy. Spacerując po pokoju i typując EK do konkursu, na zasadzie "co mi w oko wpada", na mej początkowej liście znalazł się między innymi Skyrim, Deus Ex Human Revolution, Uncharted 3. Halo Reach czy Gears of War 3...
