Skocz do zawartości

Hellspawn

Forumowicze
  • Zawartość

    556
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Hellspawn

  1. Chyba tymczasową posuchę w EK wykorzystam na zakup czegoś, co o kolekcjonerce nawet nie myśli i zamyka się w 150 zł za sztukę Trylogia Jaka & Daxtera oraz Silent Hill wyglądają kusząco. Chociaż nie powiem, Media Markt w poznańskim M1 stał się małą oazą, jak to nazywam, "niechcianych EK" - jest sobie taka jedna półka, na której znaleźć można edycje kolekcjonerskie grubo po premierze i za rozsądną cenę. Od paru miesięcy kusi mnie tamtejsza EK Bioshocka II na PS3 za 80 zł, z gramofonową płytą w roli głównej. Sam w dniu premiery zadowoliłem się Rapture Edition na PC, więc ten egzemplarz pewnie nie zostałby nawet odfoliowany - samo pudło niesamowicie cieszy me oko. Regularnie przewija się tam i EK ostatnich Settlersów, ostatnio pojawił się i Arkham City a stałe miejsce odnalazł i Driver: San Francisco. Z innej beczki - Empik urządził podobne zacisze dla God of War III z Puszką Pandory - na youtube od ponad roku ludzie regularnie pytają mnie skąd ją wyrwałem (odnośnie mojej prezentacji wideo) i odpowiedź jest zawsze ta sama (no, chyba, że to jakiś wielkopolski, empikowy fenomen). Co innego z ceną - Puszki Pandory zająć potrafią i niekiedy całą sklepową półkę, dumnie wypinając w naszą stronę swoje 540 zł za sztukę. Nie powiem, miałem niesamowite szczęście, bo gdy empikowa sieciówka dopiero rozpoczynała ten proceder, w moje łapska trafiło pudło za złotych 320.
  2. Chronicles of Riddick: Escape from Butcher Bay?
  3. AC III w Freedom nabyty - oby tylko z czasem cena do okrutnych i serce me kalających pięciu stów nie dotarła. Jedyną kolekcjonerkę, jaką postanowiłem nabyć a "już jest", to Epicka Edycja trzeciej części Gearsów - mam nadzieję, że uda mi się wyskrobać na boku potrzebną na nią sumę jeszcze w pierwszej połowie tego roku. Yaper- swoją kopię nabyłeś ostatnio z Ultimy?
  4. Podbijam po stokroć. Swego czasu dałem się złapać w istną manię kupowania niemal wszystkiego, co mniej więcej przypada mi do gustu i zgarnia noty 7/10 i w górę - łącznie z poszukiwaniem edycji kolekcjonerskich w tym samym motywie. Na szczęście uwolniłem się już dawno z tego przykrego nałogu i w zakupach staram się kierować przede wszystkim sercem. Główną determinantą jest zawsze sama gra - jak pisał Crix, mam w nią grać i mam czerpać z tego przyjemność a im większy stopień podjarania danym tytułem tym większe prawdopodobieństwo, że trafi do mnie w EK ( o ile, oczywiście, sama kolekcjonerka również reprezentować będzie stosowny poziom - ogólnie jak i w relacji cena/jakość). Nasz ukochany temat od czasu do czasu cierpi na przykrą przypadłość wygarniania sobie, kto co kupił, a po co, a że wcale takiego "interesa" na tym nie zrobił, a że to w sumie g***o jest i jak to można było nabyć ( i za te pieniądze?!?), bądź też a że "ja to kupiłem, dla mnie to ekstra i możecie mi naskoczyć". Kupowanie EK na handel? Szczerze się przyznam, nigdy nie podjąłbym się takiego procederu - zbyt duże ryzyko, że coś się nam w ogóle zwróci, zbyt czasochłonne a i zysk nie do końca proporcjonalny do przeznaczonego mu czasu. Chociaż, raz po raz....
  5. Mogę się tylko pod tym podpisać. Biorę The Freedom, jak tylko się pojawi i sam obstawiałbym na Ultimę w temacie zakupu.
  6. Angry Birds. Oddaję - jakby co
  7. Przy okazji, wpadło i ostatnio Journey. Mielu w Neo Plus jako jedną z wad tej produkcji wymienił czas potrzebny na jej ukończenie - a że powinna być dłuższa. Nie mogę zrobić nic więcej, jak tylko złapać się za głowę. Ta gra po prostu nie może być dłuższa i to ani o jotę! Sam bym kiedyś nie uwierzył, że coś, za co płaci się prawie pięć dych a kończy w jakieś 2 godziny będzie zaliczać się do świetnego stosunku jakości/ceny do czasu trwania, ale Journey nie pozostawia po sobie żadnych innych wrażeń. Zresztą, trudno jest również traktować ten tytuł jako "grę na raz", bo do tej konkretnej podróży chce się wracać i wracać - właśnie między innymi dzięki jej długości. No i temu, co w jej obrębie może ci zaoferować - czyli o wiele więcej, niż pierwszy lepszy film tej samej długości.
  8. Jakby to powiedział Marcus: "Niiiiice!". W sumie też w to celuję od dłuższego czasu, ale, wstyd przyznać, szkoda mi pieniędzy. Chyba się starzeję :D

  9. Brak miejsca na ekspozycję boli zawsze. Łączę się z tobą "w bulu"- sam czasami szlocham, że hełm z Helghast Edition siedzieć musi w pudle...

  10. Kolekcjonerka AC z dziennikiem Waszyngtona zaiste, klimatyczna. Prócz niego strasznie podoba mi się sam box w motywie amerykańskiej flagi. Jeśli to faktycznie jedna z dostępnych edycji, śmierdzi mi jakimiś trzema stówami - czyli o jakieś pięć dych za dużo, niż jestem wstanie za nią dać. Ale jeszcze za wcześnie na takie rozkminy. P.S Załączona stronę temu EK Darksiders II to wersja amerykańska. Czy taki sam zestaw dotrze i na nasz kontynent- tego nie wie jeszcze nikt.
  11. Mały update na moim profilu- zapraszam! :)

  12. Ewentualnych fanów moich "półek" w przerwie od ratowania świata zapraszam na swój profil, jest mały update ;)

  13. Dzięki za miły komentarz! Chylę czoła przed zaiste, szczerym profilem ;) Przy okazji- zapraszam do siebie, jest mały update!

  14. Witam Mistrza i zapraszam na swój profil, jest mały update ;)

  15. Dzięki za miłe słowa! Zapraszam ponownie, jest mały update ;)

  16. Przed chwilą się natknąłem: Darksiders II Collector's Edition Nie powiem, lekko się tą maską jaram. Widział ktoś już w którymś z polskich sklepów? Dave - mam Legendary Edition Halo: Reach, wyrwałem na allegro za 250 zł. Nie ukrywam, mega okazja, a sam zestaw wyceniłbym nawet i na 350 zł. Świetna, duża i bogata w detale figurka Noble Team, wielgachny box imitujący kontener, tony listów, pocztówek, fragmentów gazet i innych pierdół, budujących klimat stworzonego świata, samo pudełko z grą ukryte w czarnej, stylowej i twardej "kastence" no i dziennik-książka, opisujący przebieg badań związany z głównym wątkiem fabularnym odsłony. Pięknie oprawiony, cudnie ilustrowany. Polecam!
  17. Po ukończeniu The Darkness II, Halo: Reach i Reckoning zwalniam trochę i relaksuję się przy czwartej Forzie, SSX, polewając to delikatnym sosem z wędrówek po Skyrim - nareszczie mam na niego czas!
  18. Jedyne, co w AC mi się nie podobało to ta mnogość...wszystkiego. Ze stwierdzeniem, iż Akrham City to takie Arkham Asylum, tyle że więcej, mogę się w pełni zgodzić - i w moim przypadku tego "więcej" jest już nawet za dużo. Być może na klawiaturze łatwiej byłoby mi to wszystko ogarnąć (chociaż szczerze wątpię), ale na PS3 długo męczyłem się z zalewającymi ekran ikonkami od zaczepienia kotwiczki do wciągania, włączającymi się co ulicę pogawędkami kryminalistów, upchanymi już chyba naprawdę gdzie się dało zagadkami Riddlera, a takich rzeczy, jak użycie gadżetów podczas walki, nie ogarnąłem do końca już w ogóle ( przytrzymaj RB, potem trójkąt, potem coś jeszcze, by zdetonować żel, a zupełnie przy okazji uważaj, by w czapę nie dostać i nie przerwać combo...). Z czasem wszystko stało się bardziej "do rozkminienia", ale nie potrafię ukryć, iż początek to dla mnie nieustanna gra z miną "co tu się wyprawia, kurde?" .
  19. Myślę, że ten fragment najlepiej podsumowuje całość - za 5 dych, jak najbardziej, nie ma sprawy - ale sam nie rzuciłbym się z pazurami na folię. Tyle lepszych gier teraz do ogrania Cena startowa- zaiste porażka. Gdybym wtedy zostawił ten pre-order Duke'a, dzisiaj chodziłbym z niesamowicie oplutą brodą (podobnie zresztą jak i w przypadku ostatniego Call of Juarez). Co do ME3 - sam nie wiem, co zrobię. Parcia na ten tytuł na razie nie mam, więc pewnie poczekam na dalszy rozwój wydarzeń. 300 stów (i więcej...) nie dam na pewno.
  20. Zaiste Panowie, wieki mnie tutaj nie było- taka już moja kocia natura Co do Gramy od Serca - od czasu ostatniego wpisu stworzyłem już w sumie 9 tekstów, jednak wszystkie regularnie wysyłałem na mail CD-Action, z cichą nadzieją na publikację. Wrzucenie ich na blog diametralne przekreśla jakiekolwiek szansę na druk, więc trzymam je bezpieczne, w folderze Druga sprawa to licencjat i praca za granicą, która zjada już mój wolny czas do reszty - ostatniego tekstu jak i materiału prezentującego edycję kolekcjonerską Revelations nie udało mi się już wrzucić. Projekt miał rozwinąć się na pełnąprawną stronę, jednak brak czasu jak i współpracowników przekreślił szanse na coś większego. No cóż W przyszłości postaram się wpadać tutaj częściej. P.S W dniu jutrzejszym, po odzyskaniu aparatu, strzelę mały update swojego profilu - nieco się pozmieniało na tych moich półkach, kiedy ostatni raz tutaj zawitałem Btw- cóż się stało z tematem "Wasza kolekcja gier" ? Zamknięty?
  21. Jako zatwardziały przeciwnik cyfrowej dystrybucji i pudełkowy maniak przyznać muszę jedno- Journey to dla mnie pierwszy cyfrowy must-have i wspomniane, plastikowe opakowanie jestem wstanie sobie w pełni darować. Kumpel odpalił, wręczył pada i uciekłem z rzeczywistości na jakieś 2 godziny. Pierwszy raz spotykam się z zjawiskiem, by coś kosztujące niemal pięć dych a wystarczające na "tylko tyle" naprawdę było warte swojej ceny. Nie usiadłem, tylko stałem pośrodku pokoju z kontrolerem w ręku, co chwila rozdziawiając paszczę, urzeczony pięknem omawianej produkcji, grą świateł, muzyką - absolutnie wszystkim. Journey nie może trwać dłużej - to w pełni interaktywny film, opowieść "drogi", która będzie mówić o wszystkim tym, o czym będziesz chciał, by mówiła. A co do jej długości - każdy kto grał, wie, że na jednym podejściu na pewno się nie skończy.
  22. Koleś, który ponad 2,5 roku grał non-stop w Morrowinda, miał nie krótszy romans z Oblivionem a teraz najzwyczajniej w świecie nie chce mu się grać w Skyrima ( czego sam trochę pojąć nie potrafi i z czego, bynajmniej, dumny nie jest), wpadł w Reckoning niczym przysłowiowa śliwka w kompot. Mowa tu o mnie i o 50 godzinach, jakie mam za sobą z tym tytułem. Z miejsca zdementować muszę wspomniane w recenzji CDA jak i przez samych twórców 100h, jakie skonsumować ma nam omawiana w temacie gra - zostało mi już tylko parę questów pobocznych do wykonania i zaledwie kilka niezwiedzonych plamek na mapie. Co prawda myślę, iż niedorzecznością jest porównywać te dwie serie ( starą jak i nowo narodzoną), albowiem zaiste, są to dwa zupełnie różne, odrębne światy. Być może Skyrim odpycha mnie swoim ogromem, na którego nie mam już dzisiaj zwyczajnie czasu, być może nie potrafię z nim "przysiąść", bo zakupiłem go, z sentymentu, na PC ( Amalur zaś to dla mnie synonim czystej przystępności i wygody, kiedy to zasiadłszy z padem w ręku w wygodnym fotelu potrzebuję zaledwie kilku chwil by ponownie wskoczyć w tą piękną Krainę Wysokich Drzew, Gdzie Nieczęsto Dane Nam Jest Oglądać Niebo ). Tak- questy poboczne to najczęściej idź, ubij, zniszcz i ubij, znajdź i ubij i wróć, ale piękno sadzonych przez mojego bitewnego maga siarczystych combosów przy pomocy wirujących czakramów bądź dwumetrowego, dwuręcznego miecza skutecznie zachęcają do spędzenia z grą "jeszcze 15 minut". Cóż można rzec więcej? Czekam, jak dalej nam się to uniwersum rozwinie - świat nie jest aż tak płytki i stworzony "na odwal się", jak niektórzy by tego chcieli a ja sam z przyjemnością sprawdzę, jak twórcom uda uwypuklić się ten aspekt w następnej części.
  23. Eh, pluję sobie w brodę za zagapienie się z EK ME3. Sporo po czasie dotarło do mnie, że 180 zł za edycję PC to mimo wszystko spoko cena. W szczególności, gdy teraz chodzi o na po 300 zł i więcej... Z czym się moi mili zmagam od paru dni, to z tym . W skrócie mówiąc- Halo 3 Legendary Edition. Na ebayu ceny tego cacka kręcą się w okolicach 900 - 1000 i więcej złotych, więc zastanawiam się, ile jestem gotów dać za nie teraz. Z drugiej strony, to już nie te czasy, bym wyrzucał pół tysiąca na hełm Master Chiefa tylko dla tego, że to biały kruk ( nawet z Helghast Edition w tej cenie by się dzisiaj zawahał, a przecież dodatków tam było więcej). Chciałem się was spytać, ile według was taka kolekcjonerka jest dzisiaj warta- ale zrozumiałem, że jest warta tyle, ile jesteś wstanie za nią dać
  24. Heh, dzięki! Figurka pochodzi ze starych, starych czasów, a zakupiona została nigdzie indziej jak na aliensgroup.pl

    Pozdrawiam i zapraszam ponownie! :)

×
×
  • Utwórz nowe...