Jump to content

PeQster

Forumowicze
  • Content Count

    3
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutralna

About PeQster

  • Birthday 05/23/1984

Sposób kontaktu

  • Discord
    Array

Informacje profilowe

  • Płeć
    Array
  1. Jak dla mnie w tym przypadku mowa o 3ciej grupie ludzi przychodzacych na stadion. Ta grupa wystepuje tez na kazdej dzielnicy itp. To tzw. patologia. Wg. mnie nie mozna mylic ich z chuliganami bo od nich pewnie niejeden taki delikwent wylapalby po kasku
  2. Z racji, ze juz po sezonie (Tym zuzlowym), za oknem zaawansowana jesien a ja siedze przed kompem i sie nudze postanowilem odgrzac starego kotleta Wiem, ze zachowuje sie jak debil odpisujac na posty sprzed paru miesiecy no ale coz... Musicie mi to wybaczyc W koncu jestem kibicem, a wiec debilem w dresach ktory skonczyl edukacje na zawodowce Jesli spoleczenstwo nie zauwazy, ze medal zawsze ma dwie strony i nie zawsze kibic jest tym zlym, jesli nie przypomna sobie, ze obecne oddzialy prewencji sa spadkobiercami ZOMO i nie zawsze sa cacy nic nie pojdzie do przodu. Jesli ktos obrazi Twoja matke tylko dlatego, ze teoretycznie "moze wiecej" powiesz mu "stary nie znasz jej wiec jej nie obrazaj" czy niewiele myslac walniesz mu plaskiego? Policja nie prowokuje tym, ze wyglada groznie. Polocjanci zazwyczaj zachowuja sie jak skonczeni idioci. Pokazuja srodkowe palce, jada Ci po rodzinie albo po Tobie. To jest niestety prawdziwe oblicze oddzialow prewencji dla ktorych obstawa kibicow jest swoistego rodzaju rozrywka i odskocznia od codziennego spacerowania po ulicach. W koncu moga komus przy...tentegowac. Widzisz malo wiesz Nie pisze tutaj tylko o tych ktorzy sie bija z policja na stadionach ale takze o tych ktorzy wybieraja zaciszne miejsca do walki miedzy soba. Wielu z nich zabiloby Cie swoja dojrzaloscia i intelektem. Niektorym zazdroscil bys calkowicie legalnych interesow ktore pozwalaja im dostatnie zyc. Ja nie rozumiem jak mozna wypisywac brednie o nozach. No chyba, ze mieszka sie w Krakowie Uogolniles i przez to strasznie znieksztalciles obraz. Nie piora sie wszyscy kibice druzyny x z wszystkimi kibicami druzyny y. W glownej mierze bija sie tzw. chuligani czyli ludzie ktorzy po prostu lubia "ten sport". W ostatnich latach zeszli do podziemi. Jakbys chcial zauwazyc na stadionach awantur coraz mniej. Czesciej sa to lasy czy laki i spotkania XX vs. XX. W takich "imprezach" nie uczestnicza postronne osoby tylko sami zainteresowani. Dac sobie po mordach? Ich sposob na zycie. Mozesz ich nazwac idiotami i debilami. Ja nazwe debilem nastolatka ktory co piatek upija sie do przytomnosci albo jara trawe... I tu sie wielce mylisz. O tym kto zostaje przy druzynie dobitnie swiadczy to kto zostanie na trybunach po spadku do nizszej ligi. Typowe janusze pojda gdzies gdzie jest wynik a na IV ligowym stadionie zostana tylko "ci zli". Poki samochody nie przestana wpadac na przystanki i zabijac ludzi nie pojdziesz na przystanek? Stary robisz ze stadionu arene krwawych starc. Prawda wyglada jednak zupelnie inaczej.... Co do ustawy ktora weszla w zycie 1 sierpnia to jest jedna wielka zenada. Policja i ustawodawca chcac pokazac jak to walcza ze "stadionowym chuliganstwem" poszli po najmniejszej lini oporu. Zakazali uzywania srodkow pirotechnicznych chociaz nie byly one nigdy jakims szczegolnie czesto uzywanym atrybutem przez "stadionowych chuliganow". Wszystko jednak sprowadza sie do statystyk i wykrywalnosci przestepstw. O wiele latwiej scigac ultrasa z raca niz szukac chuligana po krzakach i innych lasach. Zamkna po jednym meczu 20 czy 50 ludzi z racami i juz maja czym chwalic sie w mediach jak to "policja walczy z bandytami...", statystyki zatrzyman ida w gore i ogolnie jest cacy. Jedynym efektem tej ustawy jest to, ze od 1 sierpnia na trybunach jest mniej kolorowo. Mecze pilkarskie sa jeszcze nudniejsze (czesto najciekawszym punktem meczu byla wlasnie oprawa - wszystko za sprawa zenujacego poziomu polskiej pilki)a mlodzi kolesie musza meldowac sie na komisariacie zamiast robic to co kochaja... Hm to Ty jestes sympatykiem pilki noznej a nie kibicem
  3. PeQster

    Żużel

    Pozwole sie nie zgodzic. Jak dla mnie trzecie miejsce i brazowy medal dla Wlokniarza to niewatpliwie wielki sukces. Inaczej moze twierdzic tylko ktos kogo ja okresle "kibicem sukcesu". Pamietasz jak sie zaczynal sezon dla Wlokniarza? Pytaniem "czy w ogole wystartujemy w lidze". Chwile pozniej okazalo sie, ze jednak CKM sklecil jako taki sklad z tych ktorzy chcieli jechac za mniej i ruszyl w boj o utrzymanie. Z biegiem czasu dolaczyli do Wlokniarza "synowie marnotrawni" w osobach Herbiego i Nickiego (w tym przypadku dziwne jest dla mnie twierdzenie niektorych kibicow, ze pierwszy zrobil to z "milosci do klubu" a 2gi dla kasy ) i od tego czasu zaczelo sie cos zmieniac. Pojawily sie wyniki i niektorzy "kibice sukcesu" zaczeli widziec we Wlokniarzu kandydata do zlota. Pytanie czy w ogole mieli do tego podstawy? Jak dla mnie tych podstaw nie bylo (nawet po wyeliminowaniu Unii Leszno) bo jak zwykle "diabel tkwi w szczegolach". Tym szczegolem (raczej gigantycznych rozmiarow szczegolozordem ;D )byla 2ga linia a wlasciwie jej calkowity brak. Bo jak inaczej mozna okreslic Drabika i Szczepaniaka? Sa to niestety zawodnicy ktorzy zupelnie nic nie gwarantuja... zadnej zdobyczy punktowej. I jesli na Stal Gorzow i Unie Leszno jakos tych punktow starczalo (raczej dzieki "formie" niektorych riderow z tych druzyn a nie blyskotliwej jezdzie Drabika i Szczepaniaka) to na Apatora w polfinalach zwyczajnie zabraklo. Wiadomo, ze kazdy w tym momencie liczyl na to, ze uda przejsc sie znienawidzony Apator (no tak wyszlo na to, ze jestem z Czestochowy ) ale bylo w tym raczej wiecej "chciejstwa" niz konkretnych argumentow. No i odpadlismy z walki w finale, zostawiajac po sobie calkiem dobre wrazenie z meczu polfinalowego. Zostala walka o braz z Polonia. Jakby nie bylo walka z gory wygrana bo Lonia nie istnieje na wyjazdach. I teraz tak. Jesli pod uwage brac jazde Wlokniarza od polowy sezonu to faktycznie mozna stwierdzic, ze brazowy medal to dla nas porazka. Jednak jesli wezmiemy pod uwage caly sezon to z brazu trzeba i powinno sie cieszyc. Po 1 w koncu wrocilismy na podium (po 2 latach przerwy) a po 2gie zespol ktory mogl nie wystartowac w tym roku z lidze skonczyl na trzecim miejscu (i nawet nie jest to trzecie miejsce od konca ;P ). Oczywiscie mozna to takze rozpatrywac w aspekcie finansowym. W koncu "tylko final mogl spowodowac, ze do Wlokniarza wroca sponsorzy..." bla bla bla. Jednak wyszlo troche inaczej. Kto ogladal transmisje z meczu Wlokniarz - Polonia uslyszal z ust Mariana, ze "Cognor" przelal kilkaset tysiecy zlotych z kosmosu motywujac to tym, ze "kryzys powoli sie konczy". Maslany twierdzi, ze priorytetem dla niego jest zostawienie w druzynie Gapinskiego, Woffindena i... Pedersena. Czyli jakies tam podstawy finansowe ku temu ma (nie wierze zeby 2gi raz z rzedu byl takim hardcorem i podpisywal kontrakty tylko dlatego "bo ktos powiedzial, ze da kase). Do tego dochodzi chociazby taki Dreier ktory chce sciagnac do Wlokniarza Rune Holte... gdy go sciagnie w calosci pewnie pokryje jego kontrakt bo NorwegoPol jest ich "firmowym" jezdzcem. Podsumowujac. Braz to sukces bo jednak jest to miejsce na podium, miejsce o ktorym marzyla cala reszta "pod nami". Braz to sukces bo zaszly znaczne zmiany na trybunach i Ci "prawdziwi kibice" zaczynaja sie pytac "co moga zrobic dla klubu" a nie "co klub zrobi dla nich". No i braz okazal sie sukcesem ktory jednak przyciagnie sponsorow. Tak czy tak powoli wychodzi na to, ze nie jestesmy w ciemnej dupie (jak nas straszono gdy odpadalismy z finalow) tylko w tunelu na ktorego koncu swieci sie calkiem [beeep]iste swiatelko (pytanie czy ten tunel nie jest w tym pierwszym... ;P ).
×
×
  • Create New...