Jofrin

Forumowicze
  • Zawartość

    8
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O Jofrin

Sposób kontaktu

  • ICQ
    0

Informacje profilowe

  • Płeć
    mężczyzna
  • Skąd
    Wrocław
  • Zainteresowania
    Medycyna, Filozofia, Myślistwo, Historia, Ekonomia, Numizmatyka, Literatura(od antyku do Jamesa Joyce i oczywiście trochę współczesnej literatury), jazda konna i gry planszowe i komputerowe.

Dodatkowe informacje

  • Ulubione gry
    Victoria II, EU:3 i 4, HoI, Cała seria Total War, Cała seria(arena też) The Elder Scrolls, DA:1, Wiedźmin 1 i 2, ME:1 2 3, baldur's gate , Planescape Torment, Icewind Dale, Fallout cała seria bez 3, GTA(wszystkie), World in Conflict, Supreme Commander 1 i 2, Fable I II III, KOTOR i TOR(chodzi o SW), Broken Sword,
  • Ulubiony gatunek gier
    RPG
  • Konfiguracja komputera
    procesor: AMD FX-8350, karta graficzna: GeForce GTX 780, RAM: 8GB Widnows7

Ostatnie wizyty

922 wyświetleń profilu
  1. Mann czyli magia napisana umysłem! Mann jest ostatnim prawdziwie wielkim kapłanem literatury zachodnioeuropejskiej! Niestety zabrał ze sobą do grobu tę wręcz "mistyczną" wiedzę jak napisać książkę przez duże "K". Jego styl jest nietuzinkowy, nasycony intelektualizmem typu jakiego dziś się już nie spotyka i chłodną czasem depresyjną ironią. Wielu zarzuca mu, że "przynudza" i "rozwleka" swoje powieści, dla mnie jednak jest to tylko cecha jego stylu: wprowadzenie czytelnika w stan rozkojarzenia czy zblazowania aby potem idee i problemy niczym motyle z gracją, dostojeństwem i wdziękiem minionej epoki mogły spocząć przed oczyma wyobraźni i umysłu czytelnika tak by mógł on rozkoszować się przesłaniem i mógł w ciszy rozważyć zadany problem. Widać, że podczas pisania swych dzieł Mann sięgał do klasyków myśli europejskiej jak i do wschodzących gwiazd. Dla mnie najtrudniejszą z jego książek był "Doktor Faustus" głównie ze względu na dość rozbudowaną warstwę dotyczącą teorii muzyki. Najbardziej urzekła mnie "Czarodziejska góra" i niezapomniany pojedynek(umysłowy i prawdziwy) między dwoma antagonistami. Najbardziej rozbawiła mnie jego ostatnia książka utrzymana w stylu powieści łotrzykowskiej: "Wyznania hochsztaplera Feliksa Krulla" pełna kpiny, ironii i czarnego humoru(oczywiście nieco bardziej wyrafinowanego). Oczywiście i tu Mann nie odpuścił sobie filozoficznych(choć ukrytych) dygresji na temat egzystencji, nauki i przywdziewania masek. A co wy sądzicie o tym autorze, jego dokonaniach, jego stylu etc.?
  2. Dorzucam swoje trzy grosze! Unia jest przedziwnym tworem. Lewicowi intelektualiści powodowani(zapewne) piękną ekstatyczną wizją miłości, pokoju, braterstwa i przyjaźni postanowili stworzyć nową Europę na miarę nowych czasów- wolną od doświadczeń I i II wojny oraz innych "niesnasek". Jednakże każdy naród jest inny, ukształtowany przez inne doświadczenia, mity, idee, język, historię czy położenie geopolityczne. Nie da się stworzyć Stanów Zjednoczonych Europy i obawiam się, że dopóki istnieć będzie stara(czyli nasza) cywilizacja unia będzie tworem rachitycznym prężącym muskuły w sprawach drobnych a chowającym się podczas kwestii istotnych. Widać dalej funkcjonuje stary model prowadzenia polityki - Interes państwa dobrem najwyższym! Cóż dopiero kiedy umrze człowiek nowoczesny a pozostanie ten postnowoczesny; ten wyzuty z godności, honoru, odwagi ten który rzeczy małe przedkłada nad wielkie etc. Tak to w erze nietzscheańskiego ostatniego człowieka Unia stanie się nowym ponadnarodowym państwem. Uważam, że o wiele lepsza koncepcja dla współczesnych to dalej unia konfederacyjna w myśl de Gaulle'a. Do jednej z wad UE należy nadmierna biurokratyzacja i deliberacja nad rzeczami nad którymi nie warto się głowić. Ach oczywiście i oczywiście obecna UE pomimo tej "oświeconej" lewicowej elity pełni rolę narzędzia potrzebnego głównie Niemcom. A Polska? Polska jak Napoleon odjeżdżający na koniu z Moskwy - podświadomie wie, że to kres, że teraz może już tylko dać się porwać dziejom! Wielu mówi, że bez Unii to nie dało by się osiągnąć swobód i umów. Ja mówię guzik prawda. Każde ważniejsze rozwiązanie dałoby się wprowadzić bez UE!
  3. @helmud7543 Przepraszam za nieścisłość chodziło mi o prawa człowieka. Fakt w porównaniu z innymi krajami, konstytucje i prawo mamy całkiem niezłe(nie całe, ale większość). @8azyliszek Wiesz czasami mi się wydaje, że Polacy to nawet dla dobra grupy nie potrafią pracować każdy kombinuje dla siebie i może rodziny. Z czego co się orientuje państwo miało warunek postawiony przez UEFA, że nie będą faworyzowali firm państwowych, albo takich gdzie państwo jest udziałowcem większościowym. A najlepszą metodą niefaworyzowania jest nie wystawianie do przetargu. Poza tym te firmy państwowe miały doświadczenie i często same nie chciały tam iść bo wiedziały, że materiały podrożeją i tak łatwo nie będzie. A te całe hydrobudowy i inne spółki myślały że materiały nie podrożeją, a jakby podrożały to renegocjują kontrakt i dali takie niskie ceny, że hehehe. Co do Syrii ja myślę, że Rosja i Chiny wetują ponieważ jest to ich naturalny teren wpływów nie to co Libia(która dzięki ropie wywalczyła sobie niezależność, teraz ją powoli traci). Poza tym dobrze, że NATO nie atakuje ponieważ inaczej łamało by prawo. Trzeba zauważyć, że pakt północnoatlantycki jest sojuszem obronnym na dodatek Syria nie należy do NATO. I ot całe mecyje. @Holy.Death Ja nie wiem czy dobrze zrozumiałem twój drugi akapit? Wydaje mi się, że sądzisz iż prywatyzacja może prowadzić do patologi i problemów dla klientów. Jeśli to miałeś na myśli to odpowiadam. Prywatyzacja prawie w każdej dziedzinie jest dobra dla pracowników i konsumentów. A mianowicie szpital prywatny musi leczyć "dobrze i dokładnie" ponieważ w przeciwnym wypadku nie zarabiałby pieniędzy przez brak klientów. Również prywatnemu szpitalowi nie opłacałoby się "przerzucać' pacjenta ponieważ znowu by nie zarobił. Pracownicy tylko by zyskali ponieważ w zależności od umiejętności i renomy, lekarz mógłby więcej zarabiać. Wysokie płace dla najlepszych eliminowałyby partaczy i konowałów oraz zmuszałoby "średniaków" do rozwijania umiejętności . Co zapewniłoby pacjentom wysoką jakoś obsługi. Każda placówka prywatna wychodzi na plus w bilansach ponieważ oni kierują się prawami rynku , a nie dziwnymi wytycznymi NFZ. Co do patriotyzmu myślę, że autorowi nie chodziło o faszyzm i szowinizm tylko o patriotyzm i nacjonalizm( ja używam tego słowa w kontekście zachodnim, ale nie amerykańskim). Muszę zauważyć, że narody powinny ze sobą konkurować( bez konkurowania nie było by postępu jak i ewolucji ). Chore są tak naprawę wypaczenia, które lewica próbuje przypisać części prawicy. Naszą tradycję i historię musimy pielęgnować choćby przez szacunek dla naszych przodków i ich czynów( nieważne dobrych czy złych) lub choćby dlatego, iż znając błędy przeszłości łatwiej nam będzie ich uniknąć w przyszłości. Jeśli utożsamiasz się z narodem Polskim musisz pielęgnować, tradycję i historię nieważne czy jest ona szczęśliwa czy nie ponieważ naród jest wspólnotą krwi i braterstwa a kluczem do zrozumienia tego są wspomniane wyżej wartości. Na marginesie to co napisałem zdanie wcześniej nie dotyczy USA to wspólnota idei w tym wypadku wolności. Owszem zgadzam się nie powinniśmy postrzegać sąsiadów jako wrogów ,ale konkurentów to nie zmienia faktu, że jeśli postanowią przyjąć wobec nas wrogą pozycje nie możemy być bierni.
  4. @8azyliszek Ja obcinanie rąk za łapówkarstwo też popieram, ale (niestety) prawa zabraniają takich praktyk, a szkoda bo bo akurat tu najlepsze są te najprostsze rozwiązania. Gorsze od urzędników są polskie przepisy. Czasem mam wrażenie, że ci co je pisali to powinni otrzymać tytuł "Troll wszech czasów". Po pierwsze mamy za dużo przepisów często dotyczących jakichś bzdurnych szczegółów. Po drugie każdy z tych przepisów można interpretować na 10 sposobów. Po trzecie nie ma dokładnych regulacji jak urzędnik powinien interpretować i wdrażać rozporządzenia i ustawy( wróć jest tylko napisane: "Urzędnik podejmując decyzję winien kierować się swą najlepszą wiedzą" śmiech na sali). Co do sądownictwa z tego co się orientuje to polska reprezentuje tzw: prawą stronę( postępowania trwają długo i mozolnie i nikt nie może poganiać prokuratury i sędziego, ale za to rzadko są kasacje albo skuteczne apelacje) zaś USA tzw:lewą stronę (postępowania trwają od rozpoczęcie do zakończenie czyt. niema zawieszania rozpraw można przesunąć na przynajmniej 2-3 miesiące, ale tylko pod bardzo ważnymi pretekstami, sędziowie dostają kasę za zakończone rozprawy a nie tak jak u nas za dzień, ale za to tam są problemy z kasacją, apelacją i uprawomocnieniem) w sumie każdy system ma swe zalety i wady. Nepotyzm i kolesiostwo można łatwo zlikwidować wystarczy do spółek skarbu państwa wprowadzić parę rozwiązań ze spółek akcyjnych. Tam jest jasno napisane po co, za ile(pensja), na ile, za co(referencje, doświadczenie) i kto odpowiada za osobę na stanowisku wyższego szczebla. A co do spółek skarbu państwa fakt ich jest za dużo. Decyzje Tuska są złe dla Ciebie, dla mnie i może jeszcze dla 1mln polaków. Jednak dla innych on jest idealnym rozwiązaniem w myśl zasady "państwo pomoże, państwo ochroni, państwo do roboty cię zagoni" czysta lewica. A co do jego kompetencji niby owszem ma dużą władzę, ale jest kneblowany czy przez opinię publiczną,"opozycję",koalicję i obserwatorów UE z czego co pamiętam polska uzyskała szóste od końca miejsce w raporcie dotyczącym wprowadzania zasad nowej demokracji( czyt. starego socjalizmu w UE i zafrasowani komisarze wysłali do polski obserwatorów którzy mają śledzić sytuację (tą informację otrzymałem w Brukseli jakież było moje zaskoczenie kiedy w Polsce się dowiedziałem, że nikt w mediach nic o tym nie wie chyba tylko PAP podała tą informację) A co do Rostowskiego on jest mistrzem kanciarzy i bankierów zauważyłem, że nikt tak dobrze nie ukrywał długów jak on i nie naginał prawa handlowego i podatkowego. Swoją drogą on jest absolwentem " London School of Economist" obiektywnie najlepszej marksistowskiej szkole ekonomicznej.
  5. Nepotyzm jest w każdym kraju nawet u tych wieśniaków za oceanu tylko że tam nikt tego nie ujawnia.Mimo że istnieją prywatne firmy to i tak się wybiera znajomych, lub rodzinę znajomych, dzięki temu przez 50 lat wytworzyła się naprawdę silna klika która blokuje "parweniuszy" planujących karierę. Przy czym ta mafia jest na tyle inteligentna, że wpuszczają figurantów którzy sprawiają wrażenie jakoby żadnego nepotyzmu i kumoterstwa nie było. I jeśli mi nie wierzysz to sprawdź drzewa genealogiczne prezesów, menażerów czy członków zarządów a zobaczysz, że ich ojcowie też byli prezesami, menadżerami i dyrektorami tyle, że w innej firmie. Co do Serafina. Ojciec jako, że siedzi w polityce od dawna opowiadał mi, że w parlamencie tajemnicą poliszynela jest, że Serafin zbierał na każdego haki, ale wykorzystywał je jedynie w rozgrywkach partyjnych nie ujawniając ich publicznie. Dowiedziałem się jeszcze, że w kuluarach chodzą słuchy, że PO maczała swe paluchy w tej aferze ponieważ Tusk od jakiegoś czasu próbuje osłabić PSL na tyle aby móc mu stawiać warunki. Powiem tak ta ilość wyłudzeń różnych świadczeń i "kombinowanie" jest wpisane w nasz kraj jak i w każdy kraj słowiański. Ponieważ my jesteśmy takim tyglem gdzie część rozwiązań i cech wzięliśmy z zachodu a cześć ze wschodu(od Osmanów poczucie wszechmocy przez urzędników). Trzeba jeszcze przypomnieć, że tradycja naszego kraju( czyt. ustrój i prawa szlachty) ukształtowały społeczeństwo, które preferuje załatwiane spraw po znajomości(w ogóle my jesteśmy bardzo towarzyskim narodem). Co do karności urzędników w Skandynawii tam wyegzekwowano to za pomocą 1000 letniego terroru.Czyli obcinania dłoni urzędnikom królewskim, za oszustwa.
  6. To może i ja trochę o mediach dzisiejszych napiszę. Przeglądając ten temat przeczytałem wiele krytycznych postów odnośnie poziomu dzisiejszych mediów. Jednak ja nie dostrzegam problemu. Wszak środki masowego przekazu są wytworem ludzkim i za ludźmi podążają. Czasy, kiedy w gazetach można było czytać skomplikowane rozprawy na temat potrzeby respektowania konwencji Genewskiej minęły, tak samo jak czasy, kiedy w telewizjach robiono programy traktujące o polityce na poważnie. Dzisiejsi konsumenci przekazów medialnych to w większości klasa średnia, niespecjalnie interesująca się polityką i kulturą wysoką, natomiast zainteresowani są prostą, lekką zabawną rozrywką, powierzchownymi informacjami związanymi z polityką i ekonomią oraz krótkimi, acz mocnymi debatami telewizyjnymi. Niema, więc nic dziwnego w tym, iż media idąc z duchem czasów i wraz ze zmieniającymi się oczekiwaniami klasy średniej słuchają vox populi i modyfikują swą ramówkę usuwając programy nierentowne i nieciekawe dla ogółu odbiorów, a tworząc przyjemne, krótkie i zabawne seriale bądź programy publicystyczne. Dzięki takim rozwiązaniom zadowolone są trzy strony reklamodawcy, media i konsumenci. Jednakże dla ludzi oczekujących wyrafinowanej rozrywki i poważnych dyskusji problem narasta, ponieważ już nawet międzynarodowe koncerny medialne jak BBC i CNN powoli zaczynają obniżać poziom swych audycji przykładem może być osławiony już dokument programu "Panorama" wyemitowany za zgodą kierownictwa BBC stawiający Polskę w złym i nieprawdziwym świetle. Oprócz reportaży można zauważyć coraz niższy poziom seriali bajek dla dzieci czy programów popularnonaukowych. Atoli największym problemem jest, jakość programów publicystycznych. Wybierając dowolny kanał telewizyjny czy częstotliwość radiową znajdziemy w ramówce jakiś program zajmujący się tematyką społeczną-ekonomiczną-polityczną. Sens w tym, że te programy nawet w tzw. stacjach informacyjno-opiniotwórczych są takie same. W praktyce wygląda to tak: paru gości (oczywiście muszą być to ludzie sprawdzeni pod względem tworzenia ciekawych widowisk, czyli ludzie często aroganccy, kontrowersyjni i wygadani), temat "lansowany" w ostatnim czasie przez media, krótkie obraźliwe i proste pytania oraz oczywiście populistyczne i często agresywne odpowiedzi lub kąśliwe polemiki. Po zmieszaniu i przetworzeniu tych elementów powstaje nam mem nawet często podobny do tych, jakie znamy ze stron internetowych. Problem w tym, że jest to szkodliwe dla odbiorów jednak niezwykle atrakcyjne przynajmniej dla ludzi szukających lekkich programów na tematy . Ale czemu szkodliwe? Ponieważ taki mem jest maksymalnie uproszczonym i stronniczym przekazem kształtującym błędne wyobrażenie o danej sprawie. Mimo tego, że jest to prosta forma nie zostawia miejsca na własne przemyślenia wymuszając często bezwarunkową akceptacje przekazu medialnego. System tworzenia takich memów ma (jak wszystko zresztą) dobre i złe strony. Pozytywne skutki to między innymi nieskomplikowana forma łatwa w zrozumieniu, przyjemna i niewymagająca krytycznej oceny etc. Zaś główną wadą jest niski poziom, który przyczynia się do szerzenia się przeróżnych populizmów, zaniku umiejętności, krytycznej oceny napływających informacji oraz ogłupiania i "zbydlęcenia" widzów. Najgorsze jest to, że niema obrony przed taką formą przekazu informacji, ponieważ zalewa nas ona z każdej strony czy to w TV czy na bilbordach czy w Internecie. Przykre jest, że nikt z tym nic nie robi i niewiele osób zdaje sobie sprawę. Zawsze, kiedy widzę próby sprzedania mi medialnego memu zastanawiam się czy jednak Orwell nie miał racji pisząc, że media będą próbowały sprowadzić większość społeczeństwa do poziomu bydlęcia, aby łatwiej można było nas wykorzystywać i rządzić nami.
  7. Jak zobaczyłem CoD 5 to się załamałem czwórka jest o niebo lepsza jeżeli chodzi o singiel player Trochę tam skryptów jest ale co zrobić . I fabuła jakoś mnie nie pociąga nawet nie chciałem wiedzieć co będzie dalej. O atak poza tym misje są skopiowane z czwórki
  8. Kupiłem wczoraj odpalam gierkę a tu patrzę spełnienie moich marzeń nowy system po prostu powala na kolana a grafika nie najgorsza zdecydowanie lepsze od tego pożal się boże Mass Effectu i Nevers Winter Night 2. Przypomina mi Diablo tylko , że nowsze