Jump to content

LadyJokerina

Forumowicze
  • Content Count

    161
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutralna

About LadyJokerina

  • Rank
    Krasnolud
  • Birthday 05/04/1995

Sposób kontaktu

  • Discord
    Array
  • Facebook
    Array
  • Strona WWW
    Array

Informacje profilowe

  • Płeć
    Array
  • Skąd
    Array
  • Zainteresowania
    Array

Dodatkowe informacje

  • Ulubione gry
    Array
  • Ulubiony gatunek gier
    Array
  1. No można. Bo na tym avie jest jednak podobny do Roxasa. Zresztą, zawsze był. Ale mniej. xD

  2. jak można Clouda nie poznać o_O

  3. Stuart Malutki 3: Wielka przygoda w Świecie Fotografii jest całkowicie spolszczone. A o spolszczeniu Władcy Pierścieni pierwsze słyszę. 0.o
  4. Ach, byłam blisko. xD W końcu są do siebie dość podobni (cholera, ale żeby Clouda z Roxem pomylić? Chyba ślepnę...).

  5. Żadnego z nich. Dokładnie jest to Cloud z Final Fantasy VII. Aczkolwiek w Kingdom Hearts 2 też miał swój epizod :)

  6. Beeercie, Twój av przedstawia Roxasa czy Vena z KH? A może żadnego z nich? Ciekawość mnie zżera.

  7. Nie jesteś już sama w tym stadzie :D

  8. No właśnie. Maj... Tfu, Michael Jackson. Zwany również Królem Popu, Królem Tandety, Pedofilem, Zdrajcą Krwi? I jeszcze jakoś, ale nie przytoczę. Świętej Pamięci Król Popu, tragicznie zmarły (już nie pamięta) całkiem niedawno. Wiecie, jeszcze niedawno przyznać się do słuchania Jacksona, było największym obciachem. On był be, bo się wybielił i został oskarżony o molestowanie dziecka. Teraz, kiedy już nie żyje, z czego jednak sporo się cieszy, nagle większość ludzi okazała się być jego WIELKIMI FANAMI. Gdzie nie zajrzę ? Jackson. Jeszcze do niedawna tak było z Małaszyńskim, no ale on żyje (jeszcze). Otwieram gazetę ? Michael. Włączam radio ? Michael. Włączam telewizor ? Michael. Włączam komputer? No dobra, tam Michaela jeszcze nie ma. Jest go za to pełno w Internecie. Na obrazkach z serii ,,kochanie, wróć!?. Wszyscy płaczą, jaki to on świetny, cudowny, etc. Ktoś go nawet porównywał do JPII. Już pomijając fakt, że JPII nie był piosenkarzem (albo to ja o czymś nie wiem? Ale wątpię), no ale ok, ludzi sprawa. No właśnie, Michael jest wszędzie. Wszędzie ołtarzyki, artykuliki, audycyjki. Wielka, międzynarodowa żałoba. Oraz nieodłączne teksty z cyklu ,,On żyje!?. Owszem, żyje w sercach fanów. No i rodziny wraz z przyjaciółmi, ale to raczej ,,oczywista oczywistość?. Oraz na listach. Jakich listach? Listach królów. Król Rock?n?Rolla ? wiadomo, Elvis. Król Rapu ? 2Pac, nawet ja tak uważam. Król Reagge ? Marley. Król Rocka ? to już raczej kwestia dyskusyjna, ale powiedzmy, że Cobain. Król Metalu ? różni ludzie różnie mówią, dla moich znajomych jest to Lemmy. Król Jazzu ? chwilowo ciężko powiedzieć. Król Popu ? Michael, ewentualnie Prince. Podsumowując ? Michael jest już dosłownie wszędzie, co nie jest zbyt fajne. Jak już pisałam, do niedawna przyznać się do lubienia jego muzyki było obciachem. Teraz jest to cool i na czasie. Za to nikt jakoś nie pamięta okresu, kiedy nazywano go ,,mutantem?, ,,dziwolągiem?, gdzieś nawet padło ,,dziecio*beep*?. Kiedy cała histeria się skończy, będziemy mieli powtórkę z Elvisa i 2Paca (okazjonalnie towarzysza Lenina, co nie jest żartem) - ,,Michael wiecznie żywy?. Za czterdzieści lat już tego nie będzie (a właściwie, to cholera jedna wie?), ale i tak może to być uciążliwe. Zastanawia mnie co prawda kilka spraw (np. opis mojego znajomego, o graniu dla Boga?), ale najbardziej dręczy mnie jedna kwestia: czemu musiał umrzeć, by go doceniono? Czemu prawdziwe gwiazdy muszą skończyć żywot, żeby ktoś zobaczył pełnię ich talentu? Namotałam, więc już kończę. Ach, prawie zapomniałam: nie jestem i nigdy nie byłam fanką Michaela. Nie kwestionuję jego talentu, ale czemu, tumany jedne, wszyscy go wielbicie dopiero po śmierci? Tak was pociąga umierane?
  9. LadyJokerina

    Proza

    Chwilowo, to by się przydało wstawić ten brakujący rozdział, chyba zaczynam się plątać...^^' Całkiem niegłupia koncepcja. Tylko... Pomysł Bestii całkiem niezły, ale... ,,Wojny Świata Wynurzonego". Tam też była Bestia. Dziwna Bestia.
  10. Ta notka powinna być o Jacksonie, ale o nim nie będzie. Swoją opinię o nim wolałam zamieścić gdzieś, gdzie nie mam szans na bana. Wolę napisać o kimś, kogo możemy nazwać ,,bananowym dzieckiem". Wiem, kiedyś tak nazywano dzieci jakiś wysoko postawionych ludzi, ale dzisiaj termin ten można raczej wykorzystać na... No właśnie - kogo? Typowe ,,bananowe dziecko" prezentuje się (zależnie od płci!) tak (chłopak / dziewczyna): Biały lub jaskrawy t-shirt z jakimś ,,oryginalnym hasłem" (masówka z Croppa) / Biały tuniko - sweter, na to jakieś krótkie, kolorowe... Coś i oczo (beeep!) naszyjnik; Mega obcisłe, opuszczone rureczki z krokiem w kolanach (koniecznie kolorowe! / kilka warstw podartych, kolorowych rajstop LUB jedna warstwa rajstop w kolorowe paski, a na to szorty LUB zamiast tego błyszczące legginsy; Kolorowe buciki DC albo te upiorne ,,najeczki" za kostkę / Kolorowe trampki Converse All Star lub Vansy, ewentualnie ,,najeczki" (też za kostkę i też kolorowe); Wypielęgnowane włoski do ramion (osobiście nie mam nic przeciwko), na to jedna z tych wielkich czapek, co wyglądają jak prezerwatywy / długie, rude lub brązowe włosy, jakaś taka dziwna grzywka. Dziewczyny do tego noszą takie niesamowicie wielkie, plastikowe, kolorowe oprawki od okularów i różowe iPody Nano, chłopcy noszą takie dziwne, plastikowe okulary i deskorolki w plecakach (potwierdzone naukowo). To już wiemy, jak wygląda taki osobnik, prawda? Jak go nazwać? Bananowe dziecko, skejcik, elo-melo kid, krejzol, w skrajnych przypadkach - pokemon. Natomiast zachowanie... Niezwykle często hałasuje na lekcjach, co wkurza nauczycieli; dokucza ludziom nie ze swojej subkultury; ma jakieś totalnie nielogiczne skojarzenia. Właśnie, teksty takiej osoby... Nie da się ich jednoznacznie sklasyfikować. Jeżeli usłyszysz z ust takiej osoby coś, co brzmi jak tekst ze starej, zapomnianej, psychodelicznej piosenki, to na sto procent jest to bananowe dziecko. Co się liczy dla naprawdę nieznośnego banana? Kasa, lans, szpan. Niekoniecznie w tej kolejności, ale wszystko w dużej ilości. Będzie się lansować przy każdej okazji, możliwej bądź nie. Jak się zachowywać w stosunku do takiej osoby? Jeżeli nie dokucza - być miłym. Jeżeli czasami ma odpały - ignorować. Jeżeli jest skrajnym pokemonem - unikać za wszelką cenę, nie wdawać się w dyskusję. Tekst pisany nie w celu szerzenia nienawiści, tylko nauki odróżniania takich osób. Wszystko czerpane z własnego doświadczenia. Konstruktywne komentarze mile widziane.
  11. LadyJokerina

    Proza

    Po prostu lubię postaci, które mnie w jakiś sposób przypominają. (myyyśli...) Albo nie, po prostu lubię bohaterów ,,z charakterem".
  12. LadyJokerina

    Proza

    A ja się wczułam. Powiem więcej, lubię postać Chyżego. Dawaj go dalej, chcę go bardziej polubić. :]
  13. LadyJokerina

    Proza

    Zaleciało Jakubem Wędrowyczem... o.O Nie no, fajny tekścik. Bardzo fajny. Tylko... Jakbym już to gdzieś czytała. Zujeq: Ogólny pomysł niegłupi, ale mam parę zastrzeżeń. Po pierwsze: dialogi, które jednak debiutantom praktycznie zawsze wychodzą średnio. Po prostu częściej gadaj z żywymi ludźmi. Po drugie: reakcja Amandy na słowa Mathew... Argh. Jeśli o to chodzi, to zawaliłeś (ja też xD...) sprawę. Nie obraź się, ale na kobietach to ty się średnio znasz.
  14. Jak w opisie. Kingdom Hearts to niby gra dla dzieciaków (cukierkowata grafika, bohaterowie Disneya) a jednak o zaskakująco wzruszającej historii. Pełne przedstawienie wszystkich oblicz (matko, to to słowo istnieje?! Niebywałe...) przyjaźni. A wszystko zaczęło się pewnego dnia, na zwykłej plaży, gdzie trójka przyjaciół - Sora, Kairi i Riku - chciała sobie zbudować tratwę. Jednak gdy w pewnym momencie, Riku dokonał złego wyboru (nie chcę spoilerować), wszystko się rozsypało. Zaczęła się największa przygoda Sory, Donala, Goofy'ego i Króla Mickiego. Tak, to prawda. W tej grze zwiedzamy Disneyowskie krainy, wymieszane z bohaterami Final Fantasy (Selphie, Aeris, Squall, etc). Oczywiście, gra nie składa się z dwóch części. Właściwa kolejność to ,,Birth by Sleep" na PSP, ,,Kingdom Hearts" na PS2, ,,Chain of Memories" na GBA i PS2 (remake w 3d), ,,358/2 Days" (jeszcze nie wyszło) na DS i ,,Kingdom Hearts II" - również na PS2. W ,,dwójce" i w ,,Days" poznajemy również, nie mniej intrygującą, historię innej postaci - Roxasa. IMHO, opowieść o Roxasie jest lepsza niż o Sorze, no ale to moje zdanie. Alem to zamotała, nie? xD Dobra, wasza kolej - co sądzicie o mojej ulubionej grze?
×
×
  • Create New...