Niestety ja mam w klasie chyba z osiem osób z "papierkiem", a tylko jeden z nich jest dyslektykiem, dysgrafem, itd. Cała ta siódemka pisze dobrze, czasem robiąc błędy ortograficzne (najprawdopodobniej specjalnie "żeby nie było"), zaś ten jeden odstaje od nich "bo tamci się poprawiają, a on nie". W ten oto sposób oni czerpią korzyść z robienia z niego nieuka (a on ma potencjał).