Jump to content

sv3n

Forumowicze
  • Content Count

    318
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutralna

About sv3n

  • Rank
    Człowiek

Dodatkowe informacje

  • Ulubiony gatunek gier
    Array

Sposób kontaktu

  • Discord
    Array

Informacje profilowe

  • Płeć
    Array
  1. sv3n

    Skyrim - dodatki DLC

    Witam, mam pytanie odnośnie dodatków dlc do Skyrima. Tuż po premierze zakupiłem podstawkę, ostatnio znowu zainstalowałem i miałem ochotę wypróbować też dodatki Dawnguard i Dragonborn, ale zauważyłem, że cenowo bardziej opłaca mi się kupić Legendary Edition niż oddzielnie każdy z dodatków. Stąd pytanie - czy zakupienie i zainstalowanie wersji Legendary Edition pozwoli mi na wczytanie save'u z podstawki? Czy też ten zapis gry będzie niekompatybilny? Dzięki za odpowiedź.
  2. Dobry. Póki nie usunąłem z szybkiego wybierania w operze FA, to czasami tu wejdę. Miałeś szczęście, że akurat dziś ;x

  3. Sven, kopelat !

  4. Piła odskakuje, czyli piłkarz jej nie przyjmuje. Piłka zamiast zostać poprawnie przyjęta, zostaje odbita na sporą odległość naprzód co kończy się prawie zawsze odebraniem piłki - tak się nie da grać po prostu. Gram offline, antivira na siódemce nie mam już, a konfiguracji nie podałem, bo wymagania spełnia mój komputer i to nie jakoś na styk. Odnośnie wciskania kombinacji - nie wydaje mi się, bo próbowałem właśnie chwilę się pomęczyć z taką "grą" i próbować innymi podaniami (podaje najczęściej krótkim), nie w biegu, wciskać różne klawisze. Niestety, nic. Dzięki za szybką odpowiedź.
  5. Tak jak w temacie. Przy podaniu piłkarze z mojej drużyny nie przyjmują prawidłowo piłki, tylko odskakuje im ona to tu, to tam. Zdarza się to zazwyczaj już w trakcie meczu. Bardzo irytujące, bo nic nie pomaga, dopiero restart gry. Błąd pojawia się nie zawsze, co jakiś czas. Oprócz tego mimo bardzo mocnego sprzętu czasami też w trakcie meczu, zdarzy się, że po prostu zacznie "slajdować" i tak już zostanie do końca. Gram na padzie, jest tak nawet na ustawieniach niskich. Pozdrawiam i dzięki za pomoc. Jak coś by trzeba było jeszcze się mnie zapytać, w celu rozwiązania problemu, proszę pytać.
  6. Tłumaczenie Comedy Central dla Scrubs to gwałt na serialu, Janitorze i ogółem żal!
  7. Jak cię lubię, to tu masz racje, ostatnie wpisy takie o, rzadko piszesz. Lepiej zamknąć na kilka tygodni, ba, nawet forever, byleby nie rozdrabniać swojej legendy
  8. Z bajek na modłę Shreka coś tam puszczają w tych kinach. Ale nie chodzę na nie i raczej nie zacznę. Nie żebym manifestował jaki to "jestem dojrzały i nie oglądam głupich bajek". Szkoda mi wydawać pieniądze na coś, co tak samo ogląda się na DVD. Do kina lepiej pójść na bardziej efekciarski film, żeby się to opłaciło. Chociaż z drugiej strony dawno już nie oglądałem żadnego filmu animowanego. Ostatni to był chyba rozczarowujący Shrek 3 - rozczarowujący, bo zdecydowałem się pójść do kina, a tylko straciłem kasę na wyciskaną do końca legendę. Angelina Jolie to wieszak. Wieszak nieszczególnie utalentowany, jakoś przywykłem do kobiet, do których mozna się przytulić i jednocześnei nie wyczuć kości. No bo takie egzystują w moim otoczeniu, i dobrze. Niech sobie adoptuje te dzieciaki, kręci z Pittem, który jest na odmianę aktorem dobrym. Jedyny jej naprawdę ponad przeciętny film to "Oszukana". Nie chodzi o to, że jej nie lubię. Jest dla mnie obojętna, a nie lubię za bardzo filmów z jej udziałem, bo są na ogół kiepskie i to kolejne "skoki na kasę". "Dla niej wszystko" to film, na który pójdę z kilku powodów. Primo, Russell Crowe, jeden z moich ulubionych aktorów po ostatnich filmach, których oglądnąłem - jego role w "Pięknym Umyśle", "Tajemnicach Los Angeles", "Człowieku Ringu", "Gladiatorze" są naprawdę świetne. Kolejnym powodem jest fakt, że film raczej nie próbuje aspirować do miana sztuki - to po prostu niezłe kino sensacyjne. No i mam też opinię kogoś, kto na filmie był
  9. Jako małomiasteczkowy człek jestem niestety skazany na wąski repertuar dwóch podrzędnych kin w moim mieście. Pierwsze dumnie zwie się artKinem,wyświetlając raz na jakiś czas kalejdoskop mało znanych lub wysokobudżetowych, ale nieszczególnie popularnych filmów z salą o temperaturze przeciętnej chłodni. Drugie to Sokół wyświetlający wszystkie głupie filmy, które po prostu się dobrze sprzedają, a gdy puszczają jakiś lepszy, przychodzi na niego 5 osób, a pani odpowiadająca za kino jest bardzo zdenerwowana, że przyszła tutaj taka banda darmozjadów jak my i nie mogła wcześniej umknąć do domu. Nienawidzi nas z całego serca Ogółem praktycznie wszystkie najgłośniejsze filmy ostatnich tygodni mnie rozczarowują. Dlatego też do kina chodzę rzadko. Starannie wybieram seanse i nie pakuje się na byle [beeep], toteż udało mi się wybrać przez okres 6 miesięcy dwa całkiem niezłe filmy - komedię "Zanim odejdą wody" twórców Kac Vegas. Wcale nie aspirująca do miana filmu o przesłaniu, który nie jest jednocześnie komedią romantyczną, czyli Alleluja! Całkiem niezła, jeśli mnie spytacie. Natomiast poprzedni film, upolowany w Cinema City w Krakowie, Incepcja kompletnie mnie oczarował. Nie tylko dlatego, że w sali kinowej można było zdjąć kurtkę, obsługa była wbrew oczekiwaniom całkiem zadowolona, że przeszkadzam im w sobotni wieczór, a do kupienia był cały asortyment żarcia niezdrowego i chemicznego. Czemu strzelam takie "wypracowanie" na temat recenzji Turysty? Bo Turysty nie oglądnę. Z prostej przyczyny. Takiej, ze w przyszlym tygodniu ide na "Dla niej wszystko" - film bynajmniej nie genialny, ale z tego co widze na wyzszej polce niz Turysta. Takiej, ze Angelina Jolie jest tak chuda, że aż chciałoby się mi ją nakarmić. Takiej, że nie chce mi się tracić na niego forsy. I takiej, że temu kto szuka dobrych filmów polecam po prostu sięgnąć do klasyki. Nie musi to byc od razu "12 gniewnych ludzi" sprzed kilkudziesięciu lat. Klasyka na ogół ma wyrobioną opinię, rzadko rozczarowuje i można by było pomyśleć, ze w starych dobrych czasach nie kręcono złych filmów. Kręcono, ale te złe próby czasu nie przetrwały. Ostatnio oglądałem "Tajemnice Los Angeles", "Człowieka Ringu", "Piękny Umysł". Jeszcze wczesenij zahaczyłem o "Zieloną Milę" czy "Filadelfię". O większości z nich mogę co najmniej powiedzieć "rewelacyjny". Warto, uwierzcie!
  10. W tajemnicy powiem, że Nintendo jest głópie i dla dzieciuchów! Hłe, hłe. Oops, nie to okno.
  11. The Elder Scrolls ma najbogatsze lore w historii gier wideo, to jest fakt. Morrowind jest najlepszym RPG wszech czasów - to już moja opinia. Ale nie umniejszajmy też Obliviona - wniósł nieco do serii. Zadania od chyba wszystkich Daedr, fast travelling - to już było w Daggerfallu i dobrze, że powróciło. Skalowanie levelów wrogów - zdanie mam mieszane, bo na przykład irytuje mnie wszechobecność zbroi daedrycznych na byle Maruderze - daedryczna zbroja, to było coś, co szukało się w Morrowindzie przez całą grę. Pozostaje też nielogiczność cudownego pojawienia się silniejszych wrogów, ot tak. Ale nie zapominajmy, że jeśli ktoś długo przechodził Morrowinda, pod koniec gry musiał przechodzić pół świata, żeby ubić "groźnego bandytę" trzema ciosami, z byle zadrapaniem. Skyrim i Deus Ex: Human Revolution - jedyne gry, na które czekam (na Wiedźmina 2 - jakoś nie umiem wykrzesać hype'a, chociaż jedynka mi się bardzo podobała). Może kwestia dorastania, bo kilka lat temu miałem ciągle przynajmniej kilka gier, na które czekałem. Świat się zmienia.
  12. Deus Sex - okropna seria i znowu ją zamierzają wznowić. Aż szkoda patrzeć
  13. Do trzech razy sztuka. Z własnego doświadczenia zauważyłem, że najlepiej jest skończyć opowiadanie/przerobić przynajmniej 80%, a dopiero potem publikować. No, ale pokusa jest zbyt duża, a roboty poza pisaniem za dużo. Więcej nie powiem, bo nie skomentowałeś jeszcze mojego, bzydalu jeden. Ale przeczytałem, słowo człowieka.
×
×
  • Create New...