Reakcja była raczej normalna, bo do sklepu nie wbiega się z całym wyposażeniem. Zawsze przed wyjazdem szliśmy grupą do sklepu, ale w samych mundurach. Kamizelki, broń i inne klamoty zostawały w samochodach. Jakoś nie mogę sobie wyobrazić żeby wparować do sklepu ze sprzętem. Ale znam takich, co potrafią. Raz wracaliśmy z wypadu i było to późnym wieczorem, coś kolo 23-24. Chciało nam się bardzo jeść, a wszystkie sklepy pozamykane - została tylko stacja paliw. No to kumpel kierowany głodem dał mi na przypilnowanie broń i plecak, a poszedł w mundurze i kamizelce. Dodam, że wyglądał dosyć profesjonalnie. Wszedł do baru, zamówił frytki i hot-doga i czekał. Wszyscy ukradkiem na niego spoglądali, ale gdy on rzucił okiem na kogoś od razu odwracali wzrok. Gdy tak czekał na zamówienie, najpierw dostał frytki i musiał czekać na hot-doga, a jakiś gościu do niego - "przepraszam, te frytki są pana". Ogólnie jeśli wygląda się w miarę przyzwoicie to ludzie myślą, że to coś więcej niż gracz AS Ja jednak osobiście nie polecam paradować w takich miejscach z uzbrojeniem, choć na własne oczy widziałem inną grupę z mojego miasta jak po biedronce paradowali ze sprzętem... ja tylko w mundurze.
EDIT:
Jednym słowem wszyscy nagle się robią bardziej uprzejmi. ;P