Skocz do zawartości

Mack

Forumowicze
  • Zawartość

    479
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Posty napisane przez Mack


  1. Najładniejsza grafika, hnm sporo jest gier z taką grafiką ładną dla oka. Napewno dla mnie na pierwsze miejsce wysuwa się Crysis 2, kurde jak odpaliłem wszystkie detale na maxa w wysokiej rozdzielczości to efekty podczas walk wbijały w fotel. Potem drugie miejsce napewno Wiedźmin 2, poprostu piękno wirtualnego świata. Trzecie miejsce przypadnie GTA IV, za ukazanie dzięki ładnej grafice ładnego i wciagającego wirtualnego miasta. Potem za podium pewnie znalazłoby się wiele tytułów, może Mass Effecty bo każda część była ładna. Deus Ex za charakterystyczny styl graficzny, a i dla mnie osobiście spodobała się grafika w grze Fuel. Miała to coś w sobie, kolorowa oraz klimatyczna jak na wyścigi. Potem Metro 2033 i części Stalkera, można tak wiele wymieniać ale pierwsza trójka dla mnie narazie przoduje :)


  2. Jakiś czas temu już napisałem swoją liste klimatycznych kawałków, wiadomo że zawsze coś się przypomni lub zapomni. Ale ostatnio wpadł mi w ręce, a raczej ucho świetny kawałek duetu którego lubię posłuchać jak mam fatalny dzień.

    Blank & Jones - Fallen (Delerium & Rani) - klimat i jeszcze raz klimat...


  3. Pierwsze dni w szkole...ah tych z podstawówki za bardzo nie pamiętam. Ale raczej jako dzieciak napewno były obawy oraz pewien strach. Potem gimnazjum to przesiadka z kumplami więc było ok, po gimnazjum było liceum informatyczne, ale to już taki wiek że było mi wszytsko jedno jak będzie, ponieważ lubię wyzwania i zmiany. Po liceum była szkoła zawodowa żeby wyrobić sobie zawód w którym pracuję obecnie od prawie 2 lat. A od przyszłego roku może znajde czas na studia, ale nie spieszy mi się bo praca którą lubię i cenie jest ważniejsza od papierka który nic mi nie da oprócz własnej satysfakcji. Ale ogólnie jakoś byłem typem człowieka który lubił zmiany, nową szkołę jak i nowe znajomości. więc raczej było fajnie i bezstresowo :)


  4. Wiadomo że każda praca niesie ze sobą różne korzyści jak i w przeciwną stronę wady jeżeli chodzi o urlopy. Jedni muszą liczyć na pozwolenie od szefa, a u innych jak naprzykład u mnie zależy tylko od nich samych kiedy i na ile wezmą ten czas wypoczynkowy.

    niziołka - mam podobnie do ciebie wydaje mi się, od prawie 2 lat pracuję jak spedytor międzynarodowy w firmie logistycznej, czyli zajmuję się transportem drogowym. Czasami pracy jest sporo, czasami mniej, jeżeli idę na urlop to też jest trochę bawienia się z tym bo muszę swoich klientów poinformować o tym, przekierować telefon służbowy na kolegę który będzie mnie zastępował oraz wszystko mu objaśnić. Ilość pracy też zależy od sezonowości w transporcie i od tego czego akurat najwięcej się przewozi.

    Ale na szczęście w biurze mamy tak zgraną ekipę (przynajmniej w Poznaniu :) ) że nie ma problemu, ktoś idzie na urlop to zawsze znajdzie się ktoś kto chce się odwzajemnić i przejmie jego obowiązki.


  5. Bardzo trafnie i mądrze mój przedmówca to ujął, bo dla każdego sens życia to co innego. Ale nie będe się o tym rozpisywać bo wcześniej już się wypowiadałem. Ale wracając do tematu nie każdy żyje w cywilizowanym i bezpiecznym (względnie) świecie, tak więc dla jednego człowieka sens życia to coś dogłębnego, odległego czy wyszukanego. A dla innych poprostu kolejny przeżyty dzień życia, w niebezpiecznym czy to nieprzyjaznym otoczeniu. Gdzie dzień to nieustajaca walka o życie.

    Przepraszam youngman22 że tak trochę powtórzyłem twoją wypowiedź ale celnie to ukazałeś i poprostu chciałem to rozwinąć :)


  6. Jak u nas z wakacjami ? No u mnie wakacje trzeba dostosowywać do urlopu w pracy. A pracę mam taką że nie zawsze jest czas go wziąść, zależy to tylko odemnie kiedy go sobie wezmę ale moja praca i jej charakter nie zawsze na to pozwalają. A wracając do tematu to w czerwcu byłem na 5 dniowym wypadzie z rowerami na dachu auta w Stroniu Śląskim oraz po stronie Czeskiej przy okazji pojeździć po górach. Potem dopiero w sierpniu na prawie 2 tygodnie do Zakopanego pochodzić po górach dosyć konkretnie, czyli dla obeznanych zaliczona cała Orla Perć, Rysy oraz Kościelec i takie tam. Już powoli nie ma gdzie chodzić po tych naszych Tatrach :) A we wrześniu może jak się uda chciałem na tydzień wyskoczyć nad morze, ot tak dawno nie byłem bo raczej ciągnie mnie na południe od kilku lat. A poza tym teraz tylko praca, praca...ach nie wiedziałem że kiedyś powiem że będzie mi brakować chodzenia do szkoły :)


  7. Prometheus niestety w biurze nie mam prysznica, inaczej już dawno jeździłbym rowerkiem do pracy. Niby wszystko jest ale akurat prysznicu brakuje. Ale nie narzekam, bo i tak czas kiedy dojeźdzam do pracy czy w niej jestem traktuje jako odpoczynek fizyczny przed treningami, a swoją drogą bardzo lubie jeździć samochodem.

    Pawello12 te parkingi strzeżone dla rowerów to genialne rozwiązanie, bo tylko na takich nie bałbym się zostawić roweru i iść naprzykład na zakupy. Bo na normalnym nazwijmy to "miejscu" do zostawiania rowerów co z tego że przypnę go za ramę, jak i tak jak to bywa w rowerach przystosowanych do maratonów mam wszystko na motylki, a cały rower(dosłowanie cały, testowałem) można rozkręcić jednym imbusem... A na takim parkingu ogrodzonym czy przynajmniej pod czujnym okiem stróża bezpiecznie byłoby.


  8. Bo ja wiem czy ciekawe, chyba może ktoś się nie znać na sprzęcie tak dobrze jak mniemam z twojej wypowiedzi ty deBug ? Zamiast pisać głupoty to warto pomóc, naprowadzić.

    Kingon to co podałeś to jest karta graficzna, ram oraz system operacyjny. No i jeszcze raz karta graficzna twojego lapka, myślę że poprostu się pomyliłeś. Ale podałeś za to nazwę i znalazłem go w necie. Powiem tak, laptop ten ma swoje lata już, ale ma jak na tamte czasy w miare wydajny procesor oraz karte która dzisiaj jakoś sobie z czymś tam radzi...:)

    A tak na serio myślę żę na niskich detalach Starcraft II powinien ruszyć spokojnie.

    • Upvote 1

  9. Dokładnie, dlatego też staram się stawiać w sytuacji rowerzysty, jak i kierowcy. Ponieważ tak jak powiedziałeś nie problem zakazać kierowcom jeździć po mieście, ale problem dać im jakąś alternatywe poruszania się po nim. A z tym w naszych Polskich miastach jest niestety kiepsko, ale powiedzmy sobie szczerze nie mamy na to warunków. Nie chodzi już nawet o kase, ale nasze miasta są poprostu na takie porządne metro z pierwszego zdarzenia czy to inne rozwiązania za "małe" oraz kiepsko zagospodarowane aby wkomponować w nie coś zastępczego. Taka jest niestety prawda. Ale widać że miasto chce w jakiś sposób temu zaradzić, naprzykład cieszy jak jade przez miasto rowerkiem widok osób nawet starszych na wypożyczonych rowerach, gdzie w Poznaniu zrobili chyba z 10 miejsc gdzie całą dobe można je wykupić na ile czasu się chce oczywiście za odpowiednią opłatą. Sporo ludzi z tego korzysta, i w tym kierunku trzeba podążać. Jedynym wyjątkiem co do metra jest Warszawa, gdzie nadal są budowane kolejne połączenia. Ale czy to jest dobre rozwiązanie to nie wiem, bo jeszcze nie jechałem :)


  10. Również jestem za tym żeby ograniczyć ruch w mieście samochodów. Oczywiście nie jakoś diametralnie, bo sam z uwagi na moją prace gdzie chodzę w niej w długich spodniach oraz koszulach wszelakich to muszę jeździć samochodem do niej. Ale zrobić coś w rodzaju stref, czy lepszym określeniem będzie obszarów, gdzie samochody będą miały zakaz poruszania się lub tylko w wyznaczonych godzinach. Ale nie mam co za bardzo narzekać bo jednak w Poznaniu sporo się dzieje dla rowerzystów i nie jeździ się ciężko po mieście. Nie zmienia to oczywiście faktu że sporo jest do zrobienia jeszcze, ale widać że dzieje się, a to najważniejsze. Ja jednak tylko czasami po mieście lubię sobie pojeździć, posnuć się po ulicach i centrum, a tak to kierunek bezdroża aby amortyzator się nie zastał między maratonami :)


  11. Moim zdaniem napewno istnieje inne pozaziemskie życie. Ponieważ nie chce mi się wierzyć żeby na taki ogromny wszechświat tylko ziemianie mieli tyle szczęścia i na ich planecie powstało życie, czyli "my". Takie myślenie to duży egoizm oraz naiwność przynajmniej dla mnie. A co do tego jakie to życie oprócz nas istnieje to wydaje mi się że nie są to jakieś kreatury czy inne stworzenia, tylko poprostu inni "ludzie" którzy powstali na swojej planecie tak jak my, tylko nie wiemy o swoim istnieniu bo jak ? skoro dzieli nas taki ogrom przestrzeni. Ale trzeba pamiętać że rozwój jak moi poprzednicy wspomnieli jest bardzo ważny, musimy do tego dążyć ponieważ skoro inne życie jest takie podobne do nas, to jest oczywiste że jeżeli kiedyś może uda nam się nawiązać kontakt to wojna wtedy międzygalaktyczna wybuchnie napewno. Bo człowiek niestety lubi dążyć do samounicestwienia...A oni rozwijają się równolegle do nas, chyba że na ich planecie życie powstało dużo wcześniej, to myślę że już przemierzają kosmos w poszukiwaniach innego życia tak jak my chcemy do tego dążyć. Ale to tylko taka moja opinia którą podpowiada mi moja fantazja oraz wyobraźnia :) A co jak jest wiele "ziemi" ? Daje to do myślenia trochę...


  12. Pogoda rzeczywiście nieciekawa... na przemian upały, a teraz pochmurno i pada co chwila. Ach ta natura lubi urozmaicać życie człowiekowi. A swoją drogą Pan_Feanor po przeczytaniu twojego posta już mnie piecze w ustach :) Co do batonów to tylko Grześki, czyli raczej to takowe wafelki chyba...ale batony też zajadam, czasami ale jednak jakiś Snikers wpadnie w rączki me :)


  13. Tak, popieram że nie ma to jak wsiąść na rower typu XC i wybrać się w porządny teren. Sam jak czas pozwala staram się startować w maratonach rowerowych górskich, polecam rejony Stronia Śląskiego gdzie jestem dwa razy w roku na kilku dniowych wypadach jak i tereny niedaleko od tego miejsca po stronie Czeskiej. Od Marca 2011 roku po długich analizach zakupiłem maszynę jaką jest Kross Level A6 rocznik 2011. Świetnie spisuje się na wymagających maratonach MTB no i nieźle wygląda bo udało mi się zakupić go w sklepie gdzie była możliwa konfiguracja "pod siebie" i w ciągu 2 tygodniu rowerek lądował w moim domu. Gdzie dobrałem pod matową ciemno-jasną ramę czarne felgi oraz szprychy. Ale jakby nie patrzeć już ma przejechane 3 tysiące kilometrów, jest dobrze serwisowany bo lubię sam grzebać przy nim to śmiga jak nowy. Ale apetyt rośnie w miare jedzenia i powoli rozglądam się za Krossem z wyższej półki już typowo wyścigowej. Bo marka nieźle się wyrobiła i widać ją na światowym rynku coraz bardziej, a sprzęt osobiście przetestowany i godny polecenia. Swoją drogą aż dziwie się że temat rowerowy jest tak mało rozwijany w tym temacie. A jest to sport popularny. Zachęcam do przedstawiania swoich rowerków, może jakieś zdjęcia ? :)


  14. Haha, celne porównanie, gdyby nad tym się zastanowić to nawet ma to pewien sens. Bo czy człowiek kiedy był stworzony nie miał zołożonego jakiegoś sensu życia, celu ? Bo inaczej po co nam byłby potrzebny taki potenciał jakim jest nasz mózg, a przede wszystkim umiejetność takiego rozwijania się ? W porównaniu do takowej wymianionej przez moją przedmówczynię Rybki :)

    • Upvote 1

  15. Nie mam nic przeciwko temu żeby znajomi podrzucali mi jakieś fajne kawałki, tym bardziej że jestem otwarty na propozycje. Bo czy nie tak właśnie dany zespół staje się bardziej popularny, nie zna się kogoś ale jak nam wpadnie jakiś kawałek przypadkiem takiego danego zespołu w ręce to jest szansa że nam się spodoba i będziemy chcieli usłyszeć ich inny kawałek aż do takiego momentu że pójdziemy do sklepu i kupimy ich płyte. Oczywiście pod warunkiem że nie tylko te dwa kawałki były godne uwagi. A co do muzyki z gier to ogólnie nie słucham tego gatunku, ale mile mnie zaskoczył zespół Unkle, który poznałem dzięki grze Fuel. Jest wiele takich przypadków, ogólnie jak wcześniej wspomniałem słucham głównie gatunku Trance/Hause, ale na swojej liście w telefonie gdzie zawsze mam ze sobą słuchawki lub pendrive jak jade autem do pracy to mam ogrom różnej muzyki, od Lady Pank po Hans Solo znanego bardziej Poznańskim słuchaczom po mój ulubiony gatunek czyli naprzykład Dash Berlin. Ale to w myzyce jest fajne że czasami lubię włączyć poprostu radio i nagle leci jakiś kawałek i człowiek dochodzi do wniosku kurde jakie to fajne, szukamy kolejnego kawałka tego zespołu aż jak jest godny uwagi to kupujemy płytę, jak wspomniałem wcześniej.

    A swoją drogą ktoś przedemną miał racje chyba z tą muzyką za bardzo się rozkręciliśmy nie w tym dziale co trzeba :)


  16. W moim przypadku wygląda to tak, że najczęściej jadąc do pracy czy tym podobne słycham radia, naprzykład RMF FM, tam jak wiadomo leci mieszanka. Ostatnio mile mnie zaskakuje bo puszczają coś starszego, ale wtedy słucham praktycznie wszystkiego bo lubię różnorodność. Ale naprzykład jak jadę gdzieś dalej, czy to poprostu pochodzisz po centrach handlowych na zakupy to wtedy moim ulubionym gatunkiem jest Trance, trochę również Hause. czyli coś pokroju Cara Dillon feat 2Devine, Dash Berlin, Cosmic Gate, Aly & Fila, Delerium, Empire of the Sun czy Gareth Emery bądź Issac Chambers. Ale w obu rodzajach muzyki nie przywiązuje uwagi do tekstu, ważniejsze żeby był fajny, klimatyczny oraz miał piękny vocal. Inaczej się ma sprawa z Polskimi kawałkami, co prawda słucham ich tylko w radiu właśnie ale miło jak coś ma dobry tekst jak naprzykład Lady Pank - Wspinaczka z którym to mam fajne wspomnienia


  17. Oczywiście, w swojej wypowiedzi o wychowaniu miałem to na myśli, że nie można całkowicie dziecka pozostawić sobie. W sensie bezstresowemu wychowaniu bo takie coś dla mnie nie istnieje. Ale jak któryś z moich przedmówców wspomniał trafnie zaznaczyć wyraźną granice tego co wolno, a czego nie. Nie przesadzając w drugą stronę rzecz jasna w kierunku jakiekolwiek agresji bo to powoduje gorsze skutki niż obojętność na wychowanie dziecka. A co do tematu wyglądu i oceniania po nim to tak było, jest oraz będzie. Ponieważ człowiek jest wzrokowcem, czy tego chcemy czy nie patrzymy na kogoś i nasz mózg analizuje i podpowiada nam z zebranych kiedyś informacji jakim prawdopodobnie czlowiekiem może być dana osoba. Oczywiście pomyłki są bardzo częste, ale sami zauważcie że patrzycie na kogoś i co ? pierwsze co to próbujecie go analizować po tym jak wygląda i jaki pewnie ma typ charakteru. Tacy już jesteśmy... :)


  18. Tak, to bezstresowe wychowanie dzieciaków to naprawde ktoś mało inteligentny musiał na to wpaść...Akurat pare dni temu przechadzałem się po Empiku jak to lubię czasami robić i usłyszałem (trudno było nie usłyszeć) rozmowę matki z synkiem na oko 5-6 lat. Chociaż raczej był to monolog ze strony małego który zatrzymuje się przy jakiś zabawkach i mówi "Kup mi to bo jest super" matka coś odpowiada ciszej że chyba nie kupi. No co syn "Masz mi to idiotko kupić bo powiem tacie i będziesz miała przerąbane" Jak to usłyszałem to naprawde miałem ochotę podejść do tego dzieciaka i mu czasnąć porządnie. Co naprawdę rzadko się u mnie zdarza ponieważ jestem typem gościa który ma innych ludzi którzy do niczego nie są mi nazwijmy to potrzebni gdzieś, mogą robić co im się względnie podoba póki mnie to nie rusza. Teraz ja się pytam jeżeli na tym ma polegać takie wychowanie to kim zostanie ten mały chłopiec w przyszłości ? Jakimi wartościami będzie się kierował ? Dla mnie nie ma takiego czegoś jak bezstresowe wychowanie dziecka, ponieważ on musi wiedzieć jakie są granice zachowania, i co mu grozi po przekroczeniu ich.

    Ot taka moja refleksja na ten temat co mnie naszła i chciałem się podzielić bo poczytałem że paru forumowiczów poruszyło w swoich wypowiedziach ten temat :)


  19. Tak mam to samo, nawet gdybym chciał to i tak nie jestem wstanie strzelić palcami :) raczej zdarza to się przypadkowo przy rozciąganiu się podczas pracy gdzie około 4-5h spędzam przy kompie. A co do łamliwości kości to chyba muszę mieć je naprawde mocne. Pewnie jest to spowodowane licznymi wysiłkami treningowymi jakie sobie od wielu lat serwuję, czy to podczas biegania, czy nawet startując w maratonach górskich rowerowych nieraz jak zorientowani świetnie w temacie wiedzą zdarzy się troche zsunąć z małej skarby z rowerem nad sobą czy to poprostu zedrzeć korę z drzewa :) Ale od urodzenia nie miałem nigdy nic złamanego, ba nawet nic zwichniętego co biorąc pod uwagę mój tryb życia dosyć ekstremalny to mogę się tylko cieszyć.


  20. FORUMOWO I PERSONALNIE:

    Imię: Maciej

    Wiek: 22

    Skąd się wzięła moja ksywka: Sam nie wiem, tak poprostu kiedyś pasowała...

    Skąd się wziął mój avatar: Mój avatar nawiązuje do mojej pasji oraz hobby, co zresztą również wiele z tym wspólnego ma film z mojej sygnaturki

    Rodzeństwo: Starszy brat, fajny ziomek w zasadzie

    Motto: Co ma się stać to i tak nastanie, więc lepiej być obojętnym

    Ulubiony cytat: Z gry Fallout, chyba nie muszę go przytaczać...

    Za 10 lat: Będe miał 32 lata oraz nadzieję że nadal moje życie będzie się układać tak pomyślnie jak teraz ma to miejsce

    O innych forumowiczach: Tak, chyba tacy są... :)

    Ulubiony moderator: Sam nie wiem, wszyscy są ok, póki nie przeszkadzają

    Najbardziej znienawidzony moderator: Nie ma takiego

    KOMPUTEROWO:

    Sprzęt: Jak w sygnaturce, ogólnie narazie nie mogę go niczym zajechać :)

    Teraz gram w: Fallout 3

    Ulubiony gatunek gier: RPG

    Ulubiona gra: Wiedźmin, Deus Ex, Mass Effect, GTA, Syberia, Fallout, Dragon Age oraz wiele innych których w tej chwili nie pamiętam

    Największy zawód: Trudno tak powiedzieć, raczej żyję tak żeby zamiast zawodów odnosić sukcesy. Ale wiadomo jak to jest...

    Najbardziej oczekiwana gra: Jest ich pare, ale ze względu na to że nie mam dużo czasu na granie to poprostu coś tam kupuję raz na miesiąć i męcze tytuł

    ROZRYWKOWO:

    Jeśli nie komp to co? Bieganie, jeszcze raz bieganie oraz jazda na rowerze

    Teraz czytam: Aktualnie nowe CD-Acton, a ostatnio znowu usiadłem do cylku o Inkwizytorze

    Ulubiona książka: Ze względu na to że czytam bardzo dużo to nie ma sensu wymieniać tej jednej bo jest ich wiele, ale jedną z oryginalniejszych to Tatonauci...haha

    Teraz słucham: Pryda feat Empire of the Sun - We are people

    Najlepszy zespół muzyczny: Raczej nie ma takiego

    Ulubiony film: Obłędny Rycerz

    Najlepszy aktor/aktorka: Oczywiście że Heath Ledger

    Sport: Bieganie, jazda na rowerze po górach

    Na bezludną wyspę zabrałbym: Buty do biegania i rower :)

    Wymarzone wakacje: Od jakiegoś czasu powoli je realizuje

    SZKOLNIE: ( tfuu... )

    Ulubiony przedmiot szkolny:Geografia

    Parę słów o szkole: Poprostu była...

    EMOCJONALNIE:

    Wzór do naśladowania: Nie ma takiego

    Przyjaciel to: Człowiek, osoba z którą można pogadać o wszystkim i poczęstuje trafną ripostą

    Najszczęśliwsze dni: Poprostu kolejny dzień...

    Najbardziej cenię w ludziach: Szczerość, otwartość oraz chęć niesienia pomocy

    Najbardziej mi mierzi w ludziach: Głupota, tak poprostu

    Co cenię w sobie: Chyba to że cały czas idę na przód nie oglądając się za siebie

    Co chcę zmienić:Wiele rzeczy...materialnych :)

    Przedmioty, z którymi jest się emocjonalnie związanym: Przedmioty to tylko przedmioty, no może mój rower przygotowany na starty w maratonach górskich :)

    RÓŻNIE: ( a nawet bardzo... )

    Gdybym był(a) władcą galaktyki:Nic bym nie robił

    Ulubione trunki: Beer

    Stosunek do rządu: Strasznie olewający oraz obojętny

    Powód i dzień swojej śmierci: Pewnie podczas czegoś niebezpiecznego...

    Czego bym w życiu nie zrobił: Nie wiem, bo tak naprawde wiele rzeczy mówimy że nie zrobimy, a wszystko zależy od sytuacji w jakiej się znajdziemy.

    Ostatnia przysługa, która wyszła mi bokiem: nie robię

    Zawsze marzyłem o: Wielu rzeczach

    Rozczarowałem się: Napewno poziomem Polskiego sportu i to wiele razy

    Rozśmieszyło mnie: wielu ludzi, ot tak poprostu

    Czym skorupka za młodu nasiąkła: To o to jest mądrzejsza

    Czego Jaś się nie nauczył: Tego nauczy się w przyszłości

    Co to jest lotopałanka: Hnm...nie wiem ale zapewne coś strasznie fajnego, wogóle sam jestem ciekaw kurcze :)


  21. Sporo jest takich utworów przy których jak ich słucham to świat wokół mnie przestaje się liczyć. Z takich spokojniejszych, nostalgicznych przy którym można przemyśleć pare spraw

    Michael Andrews - Mad World

    W dalszej kolejności klasyk, czyli Everlast - White Trash Beautiful

    Myślę że dalej mogę wymienić kawałek z którym mam świetne wspomnienia

    Lady Pank - Wspinaczka

    Ze względu na to że słucham różnego rodzaju muzyki bo nie lubie powtarzalności to genialna, klimatyczna nuta

    Schiller Feat Maya Saban - I've Seen It All

    Na koniec utwór może nie poruszający bardzo, ale z genialnym teledyskiem, troche nuty elektronicznej

    Anders Lindkvist - Dawnbreakz

    Pewnie po napisaniu tego posta nagle się okaże że jeszcze to jest fajne, jeszcze ten można dodać ale zawsze tak jest.

    No właśnie coś jeszcze mi się przypomniało :)

    Jacob Groth Feat Misen - Forgiveness

    Oraz tam gdzie nie potrzeba słów dla zbudowania klimatu

    Sunlounger - Sunny Tales, oczywiście wersja Chill

×
×
  • Utwórz nowe...