-
Zawartość
479 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Typ zawartości
Profile
Fora
Kalendarz
Blogi
Wszystko napisane przez Mack
-
Co do KW to miałem ją jakieś chyba 5 lat temu skoro ma się ją w wieku 18 lat. Ale pamiętam że jak to w większym mieście mieli sporo ludzi do przesiewu więc poszło szybko. Rozebranie się tylko do bokserek, szybki rzut okiem jakiegoś tam "badacza" kilka pytań podstawowych. Po czym dostałem kategorie A, zapytali się czy nie chciałbym służyć bo szukają takich ludzi, ale po odparciu iż mam inne plany związane z przyszłością moją wypuścili mnie wolnym. Ku niezadowoleniu Pana z komisji który odparł tylko żę jak to wojsko ma się rozwijać skoro każdy nadający się do niego ma inne plany Co do złamań, na szczęście mimo mojego sportowego trybu życia, kilku pasji takich jak górskie maratony rowerowe, czy to bieganie, chodzenie po górach to nic takiego nigdy mi się nie przytrafiło i nie wiem jak to jest. Mam nadzieje że tak pozostanie oczywiście... Jedynie przypomniało mi się było to z 3 lata temu, może z 2 lata musiałem zrobić sobie przerwe w bieganiu na 3-4 mieśiące bo nabawiłem się częstej kontuzji biegaczy, problemy z kolanem, jakieś tam zapalenie woreczka stawowego czy coś tam podobnego. Ogólnie krioterapia i tak dalej żeby wszystko było ok, co zresztą do dzisiaj tak raz na 5-6 miesięcy daje o sobie znać to kolano podczas regularnego biegania. A tak to trzyma mnie się szczęście i złamania zdala ode mnie
-
Zależy darthmetalus co masz na mysli pod pojeciem hardkorowej zimy u mnie raczej takiej nie ma, chociaż kilka lat temu pamiętam były takie 2 tygodnie co temp nie chciała podnieść się na więcej niż -20C i śniegu sporo było. A tak z rególy jest przeplatanie jak to powiedzmy w zachodnio-centralnej Polsce. Aktualnie jak kilka postów wyżej u mnie nadal czasami pada, ale ogólnie słabo więc na szczęscie sucho, bez kałuż i ciepło, oby tak już do wiosny. Żeby można było wygrzewać się na słoneczku...
-
Tak, ferie... zapomniałem jak to jest już prawie. Odkad pracuje ich nie mam, ale nie zebym narzekał bo wbrew pozorom mam więcej czasu. Pracuje od poniedziałku do piątku, co prawda pod telefonem 24h ale robię to co lubię, a to chyba najważniejsze i jeszcze mi za to płacą Ale wracając do tematu najbardziej lubię wiosnę, lato i jesień, wtedy mogę spokojnie przeznaczyć wolne czas i urlopy na swoją pasje, tą drugą bo biegam bez względu na pogodę i temp co już niektórzy wiedzą A feri nidy nie darzyłem sympatią, ot tak poprostu były z tego co pamiętam jak jeszcze się uczyłem w normalnym szkolnym trybie. A zapytam jak tam u was pogoda ? Bo u mnie od wczoraj zero śniegu, wreszcie czarno, czysto i jasno, chociaż troszeczke ponuro jak śnieg stopniał. Ale mam nadzieje że już nie spadnie do wiosny bo strasznie jakoś miałem go dosyć... teraz pewnie zwolennicy białego szaleństwa mnie wytarmoszą
-
Ja z moim bratem również bardzo dobrze się dogaduje. Jest starszy o 7 lat ale tej różnicy nie widać. Często lubimy usiąść przy...herbatce i poprostu pogadać. Może ma wpływ na to że z nim oraz z jeszcze jednym kumplem naszym starszym odemnie o już 13 lat jeździmy razem na wypady. Czy to pochodzić po górach, czy też pojeździć po górach na rowerze bo to nas kręci. Pewnie dlatego tak dobrze nam się rozmawia, mamy wspólne tamaty, więc uważam że mój kontakt z bratem jest w porządku.
-
Odradzam biegać regularnie drodzy forumowicze w zwykłym obuwiu nie przystosowanym do tego, jest to najgorsze co może być i nawet nie wiecie jak szkodzicie sobie. Wiadomo raz w tygodniu czy na dwa tygodnie można, ale jak ktoś biegać regularnie, jak ja naprzykład 3-4 razy w tygodniu od 7 lat to już dawno miałbym problemy z nogami. A napewno lewą bo ta jest u człowieka słabsza. Jeżeli ktoś się wkręcił w bieganie to jako w miare doświadczony biegać proponuje nawet zwykłe buty biegowe za około 130 zł, takie na poczatek podstawowe ale jednak biegowe. A co do pory, części roku na bieganie to prawda że zimą lepiej się biega, najlepsze czasy wtedy wykręcam, chociaż mi to bez róznicy bo biegam przy +30C w pełnym słońcu jak i przy -20C ( narazie mój rekord zimowy z przed 3 lat ) Ale zima jest dobra na bieganie, chociaż nie sprzyja długim wybiegom jak lato. Nie więcej niż 10-15 km podczas wybiegu jednorazowego. Widziałem że ktoś kilka postów wcześniej poruszył temat biegania, a ja o tym jak i o moim drugim hobby czyli jeździe górskiej na rowerze mogę bez końca...
-
Czy u was również pogoda jest tak strasznie zmienna ? U mnie przed świetami było zimno, snieg padał, a od wigili temp w plusie. Nawet w nocy nie spada prawie poniżej zera. W pierwszy dzień świąt to wogóle prawie +10C w Poznaniu było w najcieplejszym momencie, normalnie organizm nie wie jak ma się do tych anomali dostosować. Na treningi biegowe znowu musiałem ubierać krótkie spodnie bo chyba bym się ugotował w długich biegowych. A za to w drugi dzień świąt też ciepło ale od popołudnia lał deszcz jakby to jesień szła dopiero. A dzisiaj też sucho i powyżej zera stopni. Jak tam nie mam nic przeciwko może być już do wiosny ciepło ale niech to będzie równa temp a nie z takimi wahaniami
-
Coś w tym jest, również czasami budząc się rano wiem dobrze że to będzie zły dzień. Lub że poprostu się wydarzy coś niedobrego, niekoniecznie dla mnie ale jednak. Ostatnio miałem takie dziwne zdarzenie, wstałem do pracy jak zawsze, niby wszystko było ok ale jednak czułem że to będzie dziwny dzień, coś się wydarzy zapewne. No i jadąc do pracy byłem świadkiem wypadku w którym pewną odległość przedemną kierowca auta potrącił dosyć poważnie młodą dziewczynę na pasach gdy ta miała zielone światło. Ale nie wydaje mi się żebyśmy coś takiego przeczuwali chyba, był to poprostu zbieg okoliczności, czasami tak jest że wstajemy i czujemy że ten dzień będzie trudny, i takie zbiegi okoliczności mają miejsce.
-
Jak już jesteśmy w temacie pamięci naszej, nie wiem czy to obrazowo i zrozumiale opiszę ale spróbuje. Zdarzyło wam się kiedyś znaleźć w pewnej sytuacji, czy poprostu w pewnym kurcze nie wiem jak to opisać stanie na który wpływa to co nas otacza, że mieliście wrażenie że kiedyś to już miało miejsce ? Ale nie chodzi mi o to całe deja vu, ale coś trochę innego. Chociaż to wyrażenie jest chyba najbardziej trafne. Może nie tyle co dokładnie taka sytuacja, zdarzenie miało miejsce, ale coś podobnego, podobne zachowanie ludzi kiedyś tam. I nagle tak uświadamiacie sobie że gdzieś tam w zakamarkach pamięci coś jest, mózg próbuje znaleźć tą rzecz, ale nie może. W efekcie końcowym nie pamiętacie czy kiedyś to już miało miejsce, ale podświadomie tak czujecie. Przepraszam jak trochę zamotałem się ale nie wiedziałem jak to inaczej opisać Czasami poprostu jedna osoba potrafi wzbudzić pewne wspomnienia, przypomnieć coś ale za nic w świecie nie potraficie sobie przypomnieć czy aby napewno to miało kiedyś miejsce w naszym życiu. A wydaje się takie znajome...
-
Ach te wszystkie portale i tak dalej, jakoś nigdy mnie to nie kręciło. Nie miałem konta na naszej klasie i nie będe miał, tak samo facebook i tym podobne rzeczy. Jedynie udzielam się na tym o to forum, mam gg oraz pocztę A zdjęciami z wakacji i różnymi tego typu rzeczami ostatnio dziele się przez telewizor, mam Samsung Smart TV i wręcz genialną opcje, Family Smart czy jakoś tak. Podpinam zdjęcia pamięcią czy dyskiem do telewizora, wrzucam do tego całego Smart TV w neta na telewizorze i każdy z rodziny który ma też telewizor z tą opcją może przegladać na swoim moje zdjęcia, filmy itp. Genialna sprawa kurcze. niby od dawno to jest ale na telewizorze fenomenalnie wygodne, dwa przyciski i oglądam zdjęcia kumpla z jego wakacji, dwa kolejne i on ogląda moje z podłączonego pendrive. Tak rozmyslając kto by pomyślał kilka lat temu czy kilkanaście że telewizor bez dodatków, tylko podłączony do internetu (w moim przpadku wifi) będzie w pewnym stopniu zastępować komputer, czy poprostu stanowić takie centrum rozrywki. Ale to wszystko ludzie gna do przodu...
-
W takim razie na dobry poczatek kariery musisz starać się na tym oto forum, błyszczeć oraz dawać przykład. A może z odrobiną szczęścia ktoś z szanownych redaktorów cię zauważy Od czegoś trzeba zacząc czy nie ?
-
Zależy, ponieważ coraz częściej zdarza się że szkoła zawodowa otwiera więcej drzwi w znalezieniu pracy niz studia. A jak wyczytałem w twoim przypadku zależy ci na znalezieniu szybko pracy i zarobku, więc wybrałbym właśnie zawodówke i wyrobienie konkretnego zawodu niż studia które są dłuższe, a i tak nie zapewniają pracy co teraz widać na rynku pracy
-
Tebeg proponuje chodzić w butach biegowych, można je dobrać do każdej stopy i przy tym są niezwykle wygodne. Zawsze można odrazu pobiegać. Sam mam wiele butów ale najfajniej czuje się właśnie w tych co odbywam treningi biegowe, można w nich pokonywać duże odległości nie bojąc się o zmęczenie stóp. A co do dodatków ruchowych do konsol to wydaje mi się że coraz wiecej ludzi je ma ponieważ jak zauważyłeś pewnie są masowo dodawane do zestawow z konsolą. Bo samych dodatkowo ludzie za bardzo nie kupują jak już mają konsole, a jak dają w zestawie to "głupio nie wziąść" Ale nie dział na takie rozmowy bo zaraz ktoś nas skarci za to
-
Zależy szakal165 tak jak moja przedmówczyni powiedziała od wielu aspektów. Napewno od tego czy masz chęci do dalszej nauki, krztałcenia się oraz co w takim razie wybrałabyś za kierunek żeby tego potem nie żałować. Z mojego doświadczenia wiem że jak odrazu nie zacznie się studiować po skończeniu pewnej szkoły to potem trudno podjąć taką decyzje. Osobiście po zdaniu matury poszedłem do szkoły zawodowej, wyrobiłem sobie zawód w którym pracuje od prawie 2 lat. Strasznie nadal mnie to interesuje, praca sprawia mi przyjemnośc, a w dodatku bardzo dobrze zarabiam. Dla ciekawskich podpowiem że jest to logistyka, a pracuje jako spedytor międzynarodowy. Więc w moim przypadku odpowiedź na pytanie czy iść na studia brzmiałaby zdecydowanie "nie". Miałbym możliwości bo pracuje od poniedziałku do piątku, weekendy wolne ale na tą chwile studia dla mnie byłyby marnowaniem cennego czasu. Nic nie wniosłyby do mojego życia, nie zmieniły. Ale może kiedyś tam dla własnych przyjemność skuszę się na jakieś zaoczne, w kierunku nie takim co teraz jest praca w nim, bo to mam za sobą lecz w takim co by mnie coś kręciło. Ale to już odpowiadając na twoje pytanie musisz sama wiedzieć co chcesz dalej robić w życiu Bo wiek 23-24 lata jest chyba idealny do studiowania czy nie ?
-
Co to poczty home.pl to akurat w moim przypadku Dawid2207 firma zakłada konto, ale w każdym razie mam jakąś widocznie większą wersie (czytaj bardziej płatną) chyba nie wiem nigdy tym się nie interesowałem bo miejsca mam 15 GB oraz nie mam praktycznie spamu. Mówię tylko o skrzynce firmowej, nie dostaje reklam, jakiś ofert zbędnych. Tylko wiadomośc słuzbowe oraz wiadomo od portalu na którym mam pocztę. Bardzo to cenie w niej, ale jak pisałem kilka postów wyżej szkoda gadać z prywatną pocztą na wp.pl ale na szczęściej praktycznie z niej nie korzystam, tylko jak coś kupuję przez neta czasami. Co do propozycji zaznaczania adresu jako spam niechcianych wiadomości to rzeczywiście działa, jak mój przedmówca wspomniał, ale trochę to męczące. Jeżeli chodzi o Google Maps to fajna sprawa, akurat w Poznaniu w miarę aktualizują mapy więc fajnie się przechadzać po wirtualnym mieście mimo to że codziennie po nim jeżdzę. Ale dla mnie od zawsze był ciekawy widok satelitarny, czasami jak nie mam nic ciekawszego do robienia uwielbiam na zbliżeniach obserwować wybrzeża różnych krajów, zadziwiajace na co człowiek może się natknąć i w jakim momencie satelita potrafi coś uchwycić. A że łącze mam dosyć szybkie to nie męczy doczytywanie mapy tak bardzo.
-
Również mnie denerwuje spam na skrzynce pocztowej, prywatną mam chyba od 8 lat na WP więc wchodzę na nią raz na 3-4 dni jak mi się przypomni i na 20 wiadomości tylko 2-3 są wartościowe, reszta to śmieci. A co do skrzynki służbowej mam ją na Home.pl więc tam jest lepiej, praktycznie wiadomo odświeżam ją co 5 minut i mam stale otwartą w pracy ale praktycznie nie ma reklam, spamu. Można spokojnie pracować nie denerwując się. Jeżeli chodzi o uzupełnienie mojej poprzedniej wypowiedzi to oprócz siedzenia na kompie w domu, ale tylko jak mam w co grać, inaczej praktycznie w domu go nie uruchamiam chyba że popisać na forum to potrafię po pracy powiedzmy o 18:00 usiąść do książki którą w ten sam dzień kupiłem, nagle budzę się o 22:00 na ostatniej stronie i trzeba po pracy w kolejny dzień wędrować do empiku po kolejny tom. Czytam dużo po praktycznie od 1-3 książek w tygodniu, zależy ile mam obowiązków innych oraz czy akurat mam w co "popykać" na kompie czy mogę sobie go nie uruchamiać przez pare dni
-
Ja osobiście w domu praktycznie nie siedze w internecie, jedynie tak jak teraz na forum. Tak się składa że w pracy mam przez 8 godzin dostęp do komputera oraz internetu więc w miejscu zamieszkania mnie to męczy. Ale spokojnie mógłbym bez niego obejść się na stałe, wiadomości mnie nie interesują, bo mówią tylko o tym co już kiedyś miał miejsce ale teraz w różnych odmianach oraz przypadkach. Co do grania to jest różnie, najczęściej tak że potrafię nie grać w nic przez 5 miesięcy i tylko zaglądać na forum, jestem raczej obserwatorem...udzielam się rzadziej co widać bo dacie założenia mojego konta, a liczbą postów. Ale po tych 5 miesiącach kupię naprzykład taką gre jak Wiedźmin, Deus Ex czy Mass Effect i po pracy popołudniami nie ma mnie dla świata. Ale potem przejde gre i znowu w domu tylko uruchamiam kompa na 30 minut i koniec. A co do poruszania się po naszym pięknym kraju pociągiem jak moi przedmówcy poruszyli temat to jakoś tak się składa że jeden jedyny raz jechałem takim czymś z 16 lat temu gdzieś tam z moją ciocią A tak to mieszkam w Poznaniu, pracuje również w tym mieście gdzie dojeźdzam samochodem, na wakacje również autem więc nie ma po co. Ale rozumiem ludzi którzy muszą taką komunikacją się poruszać. Jakoś tak nie zazdroszcze, ale do wszystkiego idzie się przyzwyczaić podobno...
-
Na szczęście pogoda nie jest taka zła, cieplutko jak na tą pore roku, to też przeziębienia nie chwytają. Zresztą podobnie jak mój przedmówca ja raczej chory nie bywam, pewnie z tego powodu że jestem zachartowany, treningi biegowe mam przy +30C jaki przy -20C więc mojego organizmu temp nie ruszają. Ale raz na rok jak już jestem chory to chyba za wszystkie czasy, ale pare dni brania Ferwexa czy innego Gripexa tego najmocniejszego i jestem jak nowy Gerbilos - co do wolnego to ostatnio szef wygonił mnie na urlop kilkudniowy bo mi się troche tego wolnego uzbierało, tylko we wakacje na wyjazdy pobrałem to po 3 dniach doszedłem do wniosku że nie mam pomysłu na cały dzień nic nie robienia. Ciągnęło do pracy trochę...
-
Tak, marzenia są fajne, warto w życiu dążyć do ich realizacji. Ale musisz pamiętać że jednak bez tej twoim zdaniem znienawidzonej kasy trudno je spełniać, nic samo nie wpada w ręce. A za coś co chcielibyśmy żeby w nasze wpadło trzeba płacić, takie jest życie i realia. Sam odkąd mam dobrą prace zacząłem spełniać swoje marzenia odnośnie pasji i dlatego wiem że do ich realizacji oraz dalszej kontynuacji pieniądze są potrzebne Ale może ty będziesz tym szczęściarzem co dostanie wszystko na tacy, a tak na serio twoi rodzice tak jak pisałeś mają racje, mówiąc że kasa jest ważna, może nie najważniejsza bo są inne wartości ale bez niej nie ma się zbyt wiele kolego.
-
Na średnio-wysokich pograsz, jeżeli na wysokich rozdzielczościach to na średnich raczej.
-
To zależy Black Shadow, jak wyżej pisałem Siła Perswazji to kawał dobrej sensacji, przeczytałem kilka jego książek i ta jest najlepsza. Tej co wymieniłeś nie czytałem, może miałeś poprostu pecha i natrafiłeś na jego słabszą pozycje. Ogólnie autor daje rade, co prawda nie jest to Clive Cussler i jego poziom, czy Dan Brown lub genialny wręcz o poziom wyżej niż poprzednicy Jeffery Deaver.
-
Co do książek Lee Childa to polecam jak najbardziej. Głównie czytam fantastyke ale miłą odskocznią są dla mnie właśnie jego ksiązki, a co do głównego bohatera jakim jest Jack Reacher to jeden z lepszych, jacy są przedstawiani w sensacjach. Bardzo fajnie czyta się jego historie czy też z jego udziałem. Co do autora to podchodzi on perfekcyjnie do tworzenia swoich książek, przy czym potrafi być naprawde dokładny, widać że zależy mu na dokładności. Potrafi naprzykład między scenami akcji przedstawić nagle dokładnie jaką bronią posługuje się główny bohater, jej wage, odrzut jak i celnośc, nie tracąc przy tym tempa wydarzeń bo zamieszcza to w dwóch zdaniach z jakąś trafną płętą o danej broni. Jedna z najlepszych książek Lee Childa wraz z bohaterem o którego pytasz to Siła Perswazji, nieprawdopodobnie wciąga, przy czym jest naprawde mocna i poważna.
-
Co do pogody to nawet lubie jesień, najlepiej wczesnym rankiem gdy to słońce pięknie świeci, złote liście opadają na ziemie i podczas treningu biegowego zmierzam przed siebie. Lubię tego typu klimaty, fajnie też w taką pogode jak teraz mamy, pochmurnie, lekko deszczowo wybrać się za miasto na wypad rowerowy pojeździć trochę po bezdrożach. Praktycznie biegam i jeźdze o każdej porze roku więc chyba nie ma takiej której bym nie lubił każda ma swoje zalety i wady. A co do rodzeństwa widzę że temat się rozwinął to mam starszego o 7 lat brata, nigdy nie miałem problemu z nim się dogadywać, zawsze możemy na siebie liczyć. Czasami różne głupie pomysły wpadają nam do głowy, jest to pewnie skutkiem tego że robimy sobie wspólne wypady na maratony rowerowe po górach jak i biegamy razem, a to nie da się ukryć łączy ludzi jeszcze bardziej
-
Tak jak mówił mój przedmówca zależy to od lekarza, bo ja osobiście zdawałem prawko 2 lata temu i wadę mam po około 0,5 na oko, w takim sensie że gorzej widzę na dal. Dostałem prawko na 10 lat po czym po upływie tego okresu nie ma jakiegoś ponownego egzaminu czy jazd. Tylko poprostu idzie się na badanie wzroku i dostaje prawko na kolejny okres, chyba że wzrok się nie pogorszył to bez terminowo. Ale słyszałem teraz o jakiś zmianach dotyczących okresu na prawko ale jakoś nie zwracam na to uwagi. Co chwila wymyślają coś innego, żal mi tych kursantów teraz.
-
Dziękuje wam za odpowiedzi na moje pytania, wątpliwości. Jutro po pracy skoczę sobie do empiku i kupie gierke. Bo dawno jakoś nie naszła mnie ochota na pogranie w coś ciekawego, ostatni raz przeszedłem Deus Ex HR dwa miesiące temu i od tego czasu nic mi nie wpadło w ręce żeby kupić i pograć. A ten Borderlands 2 wydaje się sensownym zakupem i zajęciem na ponure wieczory jesienne z tego co mówicie
-
Mam pytanie do forumowiczów co zaczeli grać już w Borderlands 2, przymierzam się do kupna tej gry i mam takie pytanko. Żebyście mnie dobrze zrozumieli wiadomo że jak przejdzie się singla to będe pogrywał wieczorami w multi, ale mam też pytanie odnośnie trybu dla pojedynczego gracza. Czy jest on w miare przyzwoity, w sensie ma jak na strzelanki w miare fajną fabułe, taką wiecie że chce się zajrzeć jeszcze tutaj, jeszcze tam, a może coś fajnego się znajdzie albo kogoś fajnego czy jeszcze jedno nie grając w jedynke mogę śmiało podchodzić do dwójki czy są one dosyć mocno związane fabularnie ? Bo przeczytałem recenzje w naszym czasopiśmie i tak mnie zachęciła ta gierka

