Skocz do zawartości

Mack

Forumowicze
  • Zawartość

    479
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Posty napisane przez Mack


  1. Sorry, ale nie mogłem się powstrzymać za bardzo. Nawet jak teraz patrzę za okno i ładnie słońce oświetla budynki widziane po drugiej stronie. Co do zimy to wydaje mi się że masz racje, coś koło połowy października chyba, chociaż z drugiej strony wiesz jak to jest. Co rejon naszego pięknego kraju to inna aura pogodowa ostatnio. Przecież tej zimy przez 2 tygodnie sypało praktycznie wszędzie w Polsce, a był taki okres co w Poznaniu kompletnie nic...

    Ale mozna przyjąć że około od połowy wspomnianego przez nas miesiąca. Własnie obróciłem się bo w telewizji pogoda leciała i ten tydzień już ma być cieplejszy chyba, jakieś tam sporadyczne opady śniegu na wschodzie i południu trochę. Ale na plusie wreszcie podczas dnia i w miare ładnie.


  2. Drodzy forumowicze, czy u was również dzisiaj tak pięknie i wiosennie oraz słonecznie było ? :) Tak się złożyło że musiałem wstać o godzinię 6:30 bo miałem półmaraton w Poznaniu, patrzę za okno a tu mimo temp około 0C pięknie słońce już swieci na niebie. Potem jeszcze lepiej było, koło południa w słoneczku jak wiosną, mimo że chyba mamy tą wiosnę już...icon_wink.gif a nawet teraz patrzę za okno na termometr który jest w cieniu i mam +10C. Może wreszcie pogoda da nam trochę powodów, aby na nią za bardzo nie narzekać :)


  3. Oj nie, filozofia nie jest dla mnie. Nie lubię dziedzin nauki, w których dochodzi się do coraz większej liczby pytań, a w zamian nie otrzymuje się odpowiedzi tylko same wnioski. Z których to mozna formuować kolejne pytania :) i tak w kółko. Swoją drogą coś ostatnio tak wychodzi mi pisanie refleksyjne, może starzeje się już powoli i nic innego mi nie pozostaje...icon_wink.gif


  4. W moim przypadku raczej znajomości z gimnazjum przepadły, czasami kogoś na mieście się spotka. Zamieni z nim szybkie "cześć" i to byłoby na tyle. Inaczej jest trochę z ludźmi z liceum, w tym przypadku do dzisiaj utrzymuje kontakt ale to z paroma osobami, z którymi chadzamy na imprezy i tego typu rzeczy. Potem była zawodówka gdzie nie mam kontaktu z ludźmi z tego okresu nauki, potem zacząłem prace w zawodzie który sprawia mi sporo przyjemności no i korzysci icon_wink.gif w pracy tej poznałem dopiero ciekawych ludzi, otwartych na świat i chętnych do rozwijania się. Zapewne tez z pracą naszą jest to związane, jakoś mamy wspólny język i potrafimy nieraz imprezować w środku tygodnia, potem ledwo żyjąc siedząc w pracy przy biurku i z uśmiechem politowania patrząc na siebie :) więc chyba tak naprawde jak to w zyciu bywa najczęściej najlepszy kontakt ma się z osobami z którymi najczęściej się przebywa. Bo osoby które dawno nie widzieliśmy, kiedyś nam się wydawało że są ciekawymi osobliwościami, nagle okazują się jednak nie tacy jak kiedyś. Nie pasujący tak bardzo za sprawą upływajacego czasu


  5. Z tym GTA IV może być problem, wydaje mi się że nawet na najżniszych będą trudności. Jak już odpalisz gre to i tak bedzie się wyłączać z braku pamięci po pewnym czasie grania. Mój kumpel miał podobny sprzęt i mógł grać przez powiedzmy godzinę, potem komputer mu się resetował i po resecie mógł dalej dopiero sobie grać. Bo z tego co pamiętam tam ustawiając opcje grafiki w grze masz pokazane ile zasobów kompa ci pożera gra. On miał zawsze praktycznie ma maxa wykorzystane, a i tak grał na najnizszych ustawieniach. Więc wydaje mi się że na twoim miejscu z tym procesorem i pamięćią nie ma za dużego sensu odpalać GTA IV.


  6. Nawiązując do poprzednich wypowiedzi drogich forumowiczów to zawsze tak było i będzie że państwo w takiej lub innej formie będzie kontrolować czy to umiejętnie nakazywac pewien tok myślenia społeczeństwa. Tak samo jest w nauce i przygotowaniach do egzaminów o których wspominacie, nie ma co się burzyć w tych kwestiach bo tak było i będzie. Sprawa jest prosta, uczysz się według pewnych zasad, norm czy teg chcesz czy nie, po czym zdajesz, zaliczasz co tam jest do zaliczenia. Albo buntujesz się, stawiasz na swoim i brniesz uparcie twierdząc że wiesz najlepiej i chcesz ukazać swój pogląd na dany temat. Oczywiście może być on słuszny ale co z tego skoro dzięki takiemu podejściu nic się nie osiągnie oprócz zawiedzenia się na wszystkim. Tak jest w dzisiejszym życiu, czy to w nauce, czy tez w życiu późniejszym. Można albo podporządkować się pewnym kwestiom aby przebrnąć przez coś, albo komplikować sobie życie i uparcie twierdzić że wie się najlepiej, może i tak jest że masz racje ale nie lepiej zachowac ją dla siebie i być tym inteligentniejszym ? U mnie jakoś tak nie było jak kiedyś zdawałem mature, poprostu coś tam się czytało, robiło kilka egzaminów i matura poszła ładnie na zadowalającym poziomie. Nawet nie zastanawiałem się że musze działać według jakiegoś tak klucza. Co było do zdania to się zdało i tyle, co nie twierdze że teraz jest tak samo. Na dzień dzisiejszy mam swoje zdanie i uparcie się go trzymam, nie lubię jakiś unormowań i tak dalej, ale czasami dla dobra nas samych trzeba się dostosować żeby było łatwiej wbrew pozorom... Ot taka dygresja moja czytając wasze wypowiedzi na pare tematów :)


  7. Wypowiadając się na temat lektur szkolnych oraz ich zmian, musimy pamiętać że nie zawsze jest to takie łatwe. Bo o ile nauczyciel może mieć ingerencje w pare tytułów i dobierać je powiedzmy pod siebie czy to pod uczniów, o tyle pewne pozycje są obowiązkowe i mają swoje odzwierciedlenie w dalszym toku nauczania i przygotowania do egzaminów. Podsumowując zmieniając te lektury, zmiana dosięgłaby również dalszej nauki oraz teoretycznie egzaminów powiązanych z danymi książkami, najlepszym przykładem byłaby tutaj matura zapewne.

    Co do mnie samego czasy czytania lektur mam już dawno za sobą, ale nie miałem jakoś problemów z przebrnięciem przez nie. Ale za to teraz czysta przyjemność, ogólnie dzieląc czas na prace w tygodniu, trochę siedzenia przed komputerem to czytam około 3-5 książek tygodniowo. Zależy co ciekawego wpadnie mi w ręce czy to w empiku aby powiększyć swoją biblioteke, czy też chadzając po bibliotece publicznej wyłapująć ciekawe pozycje. Ostatnio mam problem bo już wyczytałem wszystko w mojej bibliotece co znajduje się dosyć blisko miejsca zamieszkania mojego, muszę teraz do centrum jeździć aby coś wypożyczyć. Większość czytanych książek u mnie to fantastyka, ale zdarzy się również coś sensacyjnego lub nazwijmy to dokumentalnego. Jako zagorzały biegacz od ładnych paru lat ostatnio trafiłem na "Urodzonych biegaczy" niezłe kompedium wiedzy jak i ciekawa opowieść, relacja oparta na faktach. Co do sensacji od od paru lat tylko Clive Cussler, a fantastyka to już trudniej wybrać...zapewne coś z Kamudy, Piekary, Grzędowicza, Kossakowskiej, Bretta, Dicka, Glukhovskyego. Można tak długo jak wiadomo icon_wink.gif


  8. Ze spaniem róznie bywa, w tygodniu idę spać koło 23:00 - 02:00 po jakiś ciekawych filmach czy to czytaniu książki. Wstaje do pracy w tygodniu o 6:15 rano, ogólnie nie jest źle. W weekend wiadomo jak jest, najczęściej imprezowanie i takie tam więc dzień miesza mi się z nocą najczęściej icon_wink.gif Szczególnych problemów nie mam ze spaniem jak to niektórzy poruszyli temat, ale czasami zdarza mi się położyć już o 21:00 bo jestem zmęczony, a i tak zasypiam po "wierceniu" się w łóżku dopiero koło północy.


  9. Dokładnie, rozwijając jedną z wypowiedzi mojego przedmówcy człowiek jest tylko kolejnym etapem ewolucji w świecie. Bo na zdrowy rozum egoistycznie byłoby myśleć że my ludzie, jesteśmy tymi najwyższymi istotami, może i na naszej planecie tak. Ale tylko nazwijmy to na obecną chwilę...Wszystko brnie na przód i nastanie taki moment że ewolucja urodzi kolejne "stworzenie" które bedzie inteligentniejsze od człowieka, sprawniejsze. Pytanie tylko czy bedziemy wstanie żyć obok tych istot czy to one nas zastąpią jako gorszy model...


  10. Tak jak mój przedmówca mówił najlepiej iść do kina sporo po premierze, ja naprzykład z Bondem nowym tak zrobiłem. Czasu też nie było i wybrałem się w ostatni tydzień za nim kończyli go grać w kinach. Elegancko było może z 15 osób na filmie, cisza, przyjemność z oglądania. Ale szczerze nie chce mi się ruszać tyłka do kina, najczęściej wybieram wygodną sofę, telewizorek z funkcją Smart TV i oglądam najnowsze hity bez wychodzenia z domu. W jakości czasami lepszej niż w kinie z tego co ostatnio widzę, z cipsami i powiedzmy soczkiem owocowym w drugiej ręce i można skupić się na filmie.


  11. Tak, napewno GTA IV ma najlepszy model z wymienionych produkcji. Jazda tam autentycznie może sprawiać przyjemność, każde auto prowadzi się wyczuwalnie inaczej. Ale pamiętam że dużo frajdy sprawiała mi jazda w stare dobre GTA II. Kamera z góry i ucieczka przed policją gdy za dużo przed sobą nie widzisz, a i tak manewrujesz sprawnie między autami...ach to były czasy. Mam tylko nadzieje że w GTA V nie pokombinują za dużo i model jazdy będzie porównywalny do poprzedniej częsci, bo nie ma nic gorszego niż popsucie jazdy autem w tego typu "otwartych" grach.


  12. Dokładnie, natrafić na takich typów w kinie to masakra. Sam ostatnio idąć do kina na film akcji natrafiłem na grupke ludzi którzy w pewnych momentach tak z 3-4 razy w czasie trfania filmu klaskali. Niby nic takiego ale dorosli ludzie, na filmie akcji, a nie powiedzmy komedi...trochę irytujące.

    Mihashek - znam ten ból związany z rondem Kaponiera icon_wink.gif


  13. Tak, również mi strzeliło pare latek na forum. Ale raczej jestem typem obserwatora zbierającego wiedze. Czytającego dyskusje, pozostającego w cieniu, czasami tylko dodam pewną uwagę, spostrzeżenie co zresztą widać w moim bilansie postów. Nie jestem raczej gościem który nabija sobie posty przytakując innym na forum lub powtarzając ich wypowiedzi. A po drugie raczej czasu nie ma, potrafię być codziennie na forum, a potrafi mnie nie być na nim miesiąc, tak bywa. Ale również życzę napewno wielu lat jeszcze funkcjonowania w wielkim świecie jakim jest internet, a może tak naprawde w małym świecie ? icon_wink.gif


  14. Tak, podpinam się pod posty wyżej, całą zimę przebiegało mi się wyjątkowo dobrze. Niskie temperatury przy których biegałem wieczorami nieźle hartują płuca i dają powera co zresztą widać było w pierwszych zawodach w tym roku biegowych w jakich startowałem. Zresztą biegam nie przerwanie od 6 lat chyba już czy od 7 więc jakaś forma musi być. Wczoraj w Poznaniu było jak wybiegałem dopołudnia 0C. Więc przy dłuższych wybiegach powyżej 10 km można spokojnie biegać już w krótkich spodenkach biegowych.

    Co do kobiet to nie ma nad czym rozmyslać jeżeli chodzi jak ktoś wspomniał wyżej o filmikach na you tube. Inteligentny człowiek nad taką patologią nawet nie zacząłby się zastanawiać bo szkoda sił. A kobiety są pięknymi stworzeniami na naszym świecie, trzeba je szanować i kropka, bo kto bedzie nam dawał tyle szczęścia w życiu jak właśnie nie one i ich złożone osobowości których my biedni faceci nie zawsze potrafimy zrozumieć ? icon_wink.gif


  15. U mnie nie jest tak źle, co prawda w pracy mam przez 8 godzin dostep do komputera, więc w domu uruchamiam go tylko jak chce pograć lub jedynie posiedzieć w internecie żeby poczytać wiadomości i na forum. Po czym wyłączam go, gdybym miał regularne awarie internetu i powiedzmy co miesiąc przez okres 2 tygodni go nie mieć nie widzę problemu. Nie chodzi o to że wtedy w pracy miałbym dostep do niego bez problemu, nawet jeżeli tam nie siedziałbym przy kompie to luzik. Mogę nie mieć kontaktu wogóle z kompem. Przynajmniej wtedy człowiek bardziej motywuje się do innych działań takich jak moje treningi biegowe, rowerowe czy czytanie książek, a raczej jeszcze większej ich ilości icon_wink.gif Co do telefonu to mam smartfona i strasznie się przyzwyczaiłem do niego, ciągły dostęp do internetu, idąc przez Poznań praktycznie co chwilka telefon mnie powiadamia o darmowym wi fi, czy to z mijanych sklepów, barów, czy standardowo już w centrach handlowych. A od jakiegoś czasu w niektórych autobusach lub tramwajach, naprawde ułatwia mi to urządzenie życie. Taki podręczny komputer do wszystkiego, gdzie w każdej chwili można coś sprawdzić, przesłac czy pograć albo obejrzeć film.


  16. Aktualnie udało mi się przejśc Battlefield 3, nie żeby był długi tylko dopiero teraz znalazłem na niego czas. A dostalem go w zeszłym roku jakoś chyba na wiosnę jak kupowałem karte graficzną był w prezencie. Nawet fajny, ładna grafika i tak dalej ale każdy to już wie, tylko ja jestem trochę zacofany. Naszła mnie ochota żeby przejśc sobie trylogię Mass Effecta albo ponownie Dragon Age, zobaczymy na co czas pozwoli. Napewno na dniach zamówię sobie trzy części Crysisa, bo z premierą trójki fajnie będzie sobie odświeżyć poprzednie części. A koniecznie muszę zobaczyć tą piękną grafike co tak nią wszyscy się zachwalają. W międzyczasie gdy człowiek w tygodniu zmęczony po pracy jest nabijam kolejne kilometry w seri gier których jestem od wielu, wielu lat wierny. Czyli aktualnie nazywa się ona Euro Truck Simulator 2, kurcze naprawdę fizyka i symulacja na najwyższym poziomie. A i grafika niczego sobie, jazda w nocy daje dużą satysfakcje, jednym słowem ciepła herbatka, podłączona kierownica Logitecha i świetny tytuł na odstresowanie, a w tle jakieś dobre radio z klimatyczną muzyką.


  17. Ja mam różnie, ale ogólnie masakra z tymi hasłami i tym podobnymi rzeczami. Staram się robić inne hasła do każdej nowej rzeczy, czy to konta. Ale coraz więcej się mnoży tego wszystkiego, od kont prywatnych, do haseł i danych służbowych, którymi posługuje się w pracy. Zapisuje je w domu oczywiście nie na kompie, ale na zwykłej kartce i mam schowane gdzieś tam gdzie tylko ja wiem w domu. Ale i tak staram się jak nie potrzebuje nie zkładać kont niepotrzebnych bo nie raz się przyłapałem na tym że myślałem czy załozyłem już tutaj kiedyś konto, czy też nie icon_wink.gif


  18. Mam taki mały problem, chodzi o mój awatar. Nie przeszkadza to mi w niczym ale jestem ciekaw czy to tylko tak u mnie jest, chodzi o to że gdy loguje się ze strony głównej to wszystko jest ok, ale zamiast awatara mam ten standardowy nazwijmy to "pionek" :) Ale gdy naprzykład wejdę już na forum to pojawia mi się awatar, tak samo wszystko jest ok gdy wejdę w mój profil. Niby nic takiego ale chciałbym wiedzieć czy to tak poprostu jest czy coś nie tak z mojej strony jest, kiedyś chyba pamiętam przy logowaniu na stronie głównej pojawiał mi się już awatar, ale od jakiegoś czasu dopiero jak wejdę na forum lub w profil.


  19. Ale widzę temat się rozwinął z sensu życia, swatania na coś bardziej w kierunku zaspokajania swoich żądzy małego żołnierzyka :) W takim razie idąc tym tropem dla niektórych sensem będzie nigdy nie przerywająca się pogoń za kolejnymi wrogami do spacyfikowania...Jeden pójdzie w piach to trzeba zapełnić tą pustke i szukać kolejnego bo przecież bez tego nie ma sensu życia, jest tylko pustka icon_wink.gif


  20. Co do KW to miałem ją jakieś chyba 5 lat temu skoro ma się ją w wieku 18 lat. Ale pamiętam że jak to w większym mieście mieli sporo ludzi do przesiewu więc poszło szybko. Rozebranie się tylko do bokserek, szybki rzut okiem jakiegoś tam "badacza" kilka pytań podstawowych. Po czym dostałem kategorie A, zapytali się czy nie chciałbym służyć bo szukają takich ludzi, ale po odparciu iż mam inne plany związane z przyszłością moją wypuścili mnie wolnym. Ku niezadowoleniu Pana z komisji który odparł tylko żę jak to wojsko ma się rozwijać skoro każdy nadający się do niego ma inne plany icon_wink.gif

    Co do złamań, na szczęście mimo mojego sportowego trybu życia, kilku pasji takich jak górskie maratony rowerowe, czy to bieganie, chodzenie po górach to nic takiego nigdy mi się nie przytrafiło i nie wiem jak to jest. Mam nadzieje że tak pozostanie oczywiście...

    Jedynie przypomniało mi się było to z 3 lata temu, może z 2 lata musiałem zrobić sobie przerwe w bieganiu na 3-4 mieśiące bo nabawiłem się częstej kontuzji biegaczy, problemy z kolanem, jakieś tam zapalenie woreczka stawowego czy coś tam podobnego. Ogólnie krioterapia i tak dalej żeby wszystko było ok, co zresztą do dzisiaj tak raz na 5-6 miesięcy daje o sobie znać to kolano podczas regularnego biegania. A tak to trzyma mnie się szczęście i złamania zdala ode mnie :)


  21. Swatanie, powiem tak jeżeli ktoś daje się wciągnąć w tego typu zagrywki to jest poprostu cholernie leniwy że samemu nie chce mu się znaleźć tej drugiej połówki, albo nie ma swojego zdania czy też słaby charakter. Jak tak sobie pomyśle jak można wogóle kogoś swatać...kurcze :)


  22. Ja dzieciństwo wspominam miło, ot tak poprostu było. trochę wspomnień dobrych, trochę złych ale ogólnie miłe wspomnienia. A najlepszy okres w życiu jak ktoś przede mną poruszył ten temat to chyba teraźniejszość. W tygodniu od poniedziałku do piątku pracuję, lubię swoją prace, sprawia mi przyjemność. W weekendy relaks, mogę się oddać swoim pasjom, w piątki imprezy z przyjaciółmi, chodzanie do rana po klubach. Całkiem przyjemnie, mozna planować przyszłośc...

×
×
  • Utwórz nowe...