Jump to content

ChosenOne

Forumowicze
  • Posts

    1,669
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ChosenOne

  1. Poprawka z matmy dość sprawnie opóźnia mój comeback... całka is love, całka is life

  2. Rain z Mortal Kombat? Fioletowy strój + shuriken, czyli cos ze sztukami walki.
  3. Jeeezuu, ile mnie tutaj nie bylo! :@ dziekuje za zyczenie z okazji Dnia Chlopaka :P

  4. Ekhem, zimno sie robi troche. Wlasnie wrocilem. I znajomi, a konkretniej to jeden ***** dzieciuch juz mi narobil chaly przed pewna kolezanka... jeez... i ja tu mam sie nie przejmowac? :D

  5. Niemca nie lubie, ale jakos zawsze sie uczylem, byle tylko wykuc. A jutro mam ostatni dzien odpoczynku nad woda :D

  6. Doprawdy? Jestem w tej bardziej zaawansowanej grupie, po prostu roznie mamy godziny. Najlepsze jest to, ze wychowawczyni to nauczycielka niemca :D

  7. Wroc - licza sie ladne i inteligentne dziewczyny. Poza tym dwóch spoko kolesi, kilku dosc... nerdowatych... i kilku których nawet nie poznalem. Nauczyciele jak na razie spoko, poza babka z matmy ktora jest naprawde ostra z tego co widze. Wracajac do dziewczyn - podryw na gitare czas zaczac! :D

  8. Ladne dziewczyny. Cos sie jeszcze liczy? :D

  9. Yeeeeeeeeeeeeeeeeah! Dwa niemieckie z pierwszych lekcji nam przepadaja, wiec dwa razy na 8.

  10. No to mam wstawanie o 5 rano codziennie... hurra... A ta druga zmiana to 12-16. Raz w tygodniu.

  11. Ja mam praktycznie samych rycerzy zbrojnych. Niestety, cos dziwnego sie dzieje, bo za kazdym razem lekko zwalniaja przed atakiem, a czasami sie zatrzymuja w ogole(?!). Z zasady wygrywam bitwy w polu(w stosunkach 1:2 dla przeciwnika nawet), jednak jedna mocno mnie zdemotywowala, bo liczylem na potege jazdy w starciu z masa kuszników. Konkretniej - 700 rycerzy i 100 piechoty vs 1900 kuszników, 200 wlóczników i 40 rycerzy. Niestety, mimo rozbicia polowy kuszników, praktycznie bez strat za sekunde wszyscy wracali, a ja mialem rozdrobniana konnice, ktora wplatywala sie do pojedynczej walki i za Chiny Ludowe nie chciala sie wycofac do ponownej szarzy. A sama szarza w przyblizeniu zabijala 20 kusznikow(ze 120 w oddziale). Porówujac do z Rome, gdzie najlepsze oddzialy jazdy(Katarafaci konkretnie) potrafily w szarzy zabic polowe oddzialu ciezkich hoplitow - jestem szczerze zdziwiony.
  12. Jestem masochista. Tak przynajmniej uslyszalem od kolegi, rozpoczynajac pierwsza kampanie w swiezo zakupionym Medievlu II na VH/VH. No i coz... do jakichs 10 tur wstecz bylem szczesliwy jak dziecko - mialem zajeta cala Francje, odbilem z trudem stracona w pierwszych turach Marsylie i wszystko bylo OK. Tyle, ze cos mnie podkusilo i wyslalem krola na krucjate - 10 jednostek w plecy... krucjata po kilku turach skonczona(nawet do Jerozolimy nie doszedlem...) i sie zaczelo - atak anglikow, odpatry, pelna armia Mediolanu rozbila obroncow Marsyli, dwie udane obrony Metzu... armia wykrwawiona, ale broniaca sie dzielnie. Trzecia pelna armia Cesarstwa, zdradziecki atak Szkotów i równie wredny Dunczykow, ktorych armi niedlugo sie spodziewam... a ja ma nie mam nic do obrony... ufff... Ogólnie gra jest swietna i po krótkiej zabawie z graniem Polska stwierdzam, ze Francja jest jednak duuuzo ciekawsza. Bitwy sa emocjonujace, chociaz jak dla mnie to ciezka jazda jest zbyt stlumiona - tosz to w Rome kopala lepiej, ale to prawdopodobnie przez poziom trudnosci jaki ustawilem. AI jest wredne i zlosliwe, takie jak bym sie spodziewal. Dyplomacja niezbyt imponujaca, ale pobawic sie mozna. Niestety slabo mi idzie z agentami, zwlaszcza z kupcami i ksiezmi, ale to jest jeszcze do ogarniecia. Ogólem - szkoda ze kupilem pod koniec wakacji, bo bede mial mniej czasu. Wybaczcie za brak polskich znakow.
  13. Jestem nienormalny? :P wydurniac sie lubie, ale nie w przy ludziach...

  14. Nie przejmuje. Ale dziwie sie, dlaczego ja sie z nimi gdziekolwiek pokazuje. Ten sam wczesniej podzedl do bramki w Media Expert i zaczal machac gra. A do sprzedawczyni krzyknal "Dziala, dziala!" :)

  15. Wybacz za brak nawiasu przy koledzy z gimnazjum... nienawidze mojego angielskiego Windowsa :P

  16. Moze i tak... dzisiaj koledzy mi juz zdazyli narobic chaly koledzy z gimnazjum. Jedna z dziewczyn w klasie jest sasiadka kolegi, wiec ci idioci postanowili sie zapoznac i zajechali jej na plac... oczywiscie teoretycznie zeby sie ze mnie nabijac i zaraz wyjechac. Niestety ona wtedy wyszla na podworko... God damn them!

  17. No coz, wszyscy moi koledzy maja jakis problem z tym siedzeniem do pozna w szkole. Nie mam z tym wielkich problemow...

  18. Mnie pasuje, bo spanie do 8-9 na tygodniu nie bedzie oznaczalo choroby, jak to bylo w gimnazjum. Oj ciekawe, ciekawe :P

  19. Nie, ale wiem ze co drugi dzien jest druga zmiana. :)

  20. Trafiá trzy w tygodniu. Dwa razy bede mial na pozniejsza godzine, kolo 10-11, wiec utrzymam moj system spania.

  21. Mam jedna odpowiedz na takie teksty - gram od lat kilku. Dlaczego teraz wlasnie nie moge zasnac?!

    BTW - tez miales jakies doswiadczenie z bezsennoscia?

  22. Z matmy az takim Bogiem nie jestem. :P Ale co do historii, to kto wie... a patrzac na moje posty w forumowym kaciku historycznym, to sie zastanawialem jakim ja cudem jestem jeszcze w gimnazjum. Jedyny problem z liceum to bedzie dojazd... 5.00 pobudka, omfg.

  23. Ja historyko-matematyk, nie informatyk. BTW, byem na spotkaniu mojej klasy przyszej z liceum. Biorac pod uwage, ze mam w klasie inteligentna, urocza i wolna dziewczyne... jestem w niebie! :D

    Teraz tylko kupic elektryka, co jest moim marzeniem i ognia :P

×
×
  • Create New...