Katja

Forumowicze
  • Zawartość

    9
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O Katja

  • Urodziny 13.09.1990

Sposób kontaktu

  • AIM
    4815935
  • Strona WWW
    http://
  • ICQ
    0

Informacje profilowe

  • Płeć
    kobieta
  • Skąd
    Poznań
  • Zainteresowania
    Grafika komputerowa<br />Sztuka (we wszelakie formie)<br />Informatyka (programowanie)<br />Gry komputerowe<br />Jazda na rolkach (slalom freestyle)<br />Walki średniowieczne<br />Muzyka i taniec<br />Jazda konna<br />I wiele wiele innych... =)
  1. Może po prostu: Milczenie Owiec Nie ważne, powyższy bardziej pasuję więc zdziwię się, jeśli ro nie będzie dreszczowiec
  2. Jego sprawa, dokładnie, tylko niech ich nie ścina ;)

  3. Jako osobny wyraz czy jego część? ;> Nie do końca rozumiem- jako osobny wyraz byłby całym hasłem. Samo rozwiązanie jest jednym wyrazem, który ma także drugie znaczenie (to przedstawione na rysunku)- wtedy jest wyrażeniem 3-wyrazowym...- Marek Lenc
  4. Prawda, oj prawda i tu nie tylko w kwestii polityki. Kultura masowa, ciągle nowe trenty, mody, nawet subkultury niektórzy zmieniają jak politycy zdania, zamiast tworzyć własną indywidualną jedno-członkowską subkulturę samego siebie. Media wpływają na nas w zbyt dużym stopniu.
  5. Jako mieszanka humanisty i ścisłowca musiałam miec jakieś wady więc podejrzewano u mnie dys-zestaw. Jednak wystarczyło poćwiczyć (całymi tygodniami siedziałam nad zadaniami -.-') i dało się nauczyć czego było trzeba, a moje błędy uznali za roztrzepanie lub po prostu nieuwagę w trakcie pisania. I pewnie gdyby nad połową przynajmniej ludzi którzy mają papierek popracowac odpowiednio, to by papierek potrzebowlai tylko po to, by sobie czas wydłużyć na egzaminie, a i to zbyteczne.
  6. To może mała nadinterpretacja ale: Lis - choć i Wilki miewają jaśniejsze końcówki ogonów; +Cię (ostrzega) - no bo to raczej groźba jest chyba. =liście Pudło- Marek Lenc
  7. TRYLOGIA LIGURYJSKA I. W kierunku Ligurii Połknięta przez aluminiowego potwora Wtulam się w jego sztuczną z plastiku sierść Mknie krętymi ulicami świetlista zmora Której stalowe serce potrafi wszystko znieść Kaleczę oczy przez szybę patrząc w słońce Układające się do snu na śnieżnych zboczach Spowitych cieniem, łącząc dnia i nocy końce Przemienienia cud dzieje się na moich oczach Światło ze złota srebrzystą łuną się staje Białe obłoki stają się zagrodą dla gwiazd I choć to samo przemierza wszystkie te kraje Innym jest cudem przemiany dla tych wszystkich miast Tutaj się gwarem i świętując księżyc wita Dzień zaś pracą powolna zaczyna znojnie U as harówka owocna od kiedy świta A nocy króla się czci zasypiając spokojnie Nie umiem ułożyć myśli samotna w tłumie Nie widzę swojego celu choć wciąż dążę doń Bezimienni ludzie siedzą wokół mnie dumnie Bezimienna dorożka, bezimienny dorożkarz, nieistniejący koń. II. Szczyty Ligurii I znowu o czym mam pisać nie wiem O myśli walczę ze swoim sumieniem Nie liczę już godzin, miesięcy, lat Zbyt wielki wydaje się tutaj świat Sami zamknięci w małym pokoju Staramy się znaleźć chwilę spokoju Nie należymy do tego tu snu Nie zaprzątniemy więc spokoju mu Ludzie tu inni, słowa ich, myśli Owoców inne w ogrodach kiści Jedno jest tylko to samo spojrzenie na skał i gór tych potężne kamienie Na bloki stawiane Boga rękami Na stoki żłobione wody strugami Trawy zielone i żółte ich liście Chmury kłębiące się na niebie mgliście Na fortów ogromnych niezniszczalny mur Zdobiący szczyty każdej z tych gór Idziemy ku nim po łagodnych stokach Niczym po złotych smoczych grzbietów bokach Niosą nas wiatru skrzydła błoniaste W podróż nad morskich portowym miastem Ze szczytu góry, u zamków podnóży Wzrok za najlepszego malarza służy Pamięci żywe obrazy maluje W kamienia sumieniu run włoski kuje Pełnię zachwytu nad boskim widokiem Władzą nadludzką skrytą pod stokiem I znowu o czym mam pisać nie wiem O myśli walczę ze swoim sumieniem Nie liczę już godzin, miesięcy, lat Zbyt wielki wydaje się tutaj świat. III. Powrót Rok by tu spędzić I świata nie poznać I zapleść w nić Sieć dźwięków i doznań Żegnając smoków zielone grzbiety Uśpione pod nieba błękitem Staram się uśpić zmysły kobiety Z utęsknienia na twarzy skowytem Do zieleni łagodnych stoków Do złotej łuny na fali Do rytmicznej muzyki kroków Wędrującego obcego w dali Co skrył się pod łbem smoka Ogromną doliną ze zmarszczkami ulic Chroniącego go jak opoka Żeby szum miasta nie zrobił mu nic Miesiąc spędziłam w smoka królestwie Chroniona jego skrzydłami z chmur Lecz czas do mojego królestwa wreszcie Wracać księżniczce za zamku mur
  8. Jako dziewczyna z krwii i kości pragnę przypomnieć, że my krwawimy nie tylko raz w miesiącu. W wojsku też są kobiety, ba nawet w Żandarmerii wojskowej całkiem nieźle sie trzymają. Inicjacje bojowe w wielu kulturach również były obowiązkowe dla kobiet. Nie dyskryminujmy nas prosze tylko do strefy fizjologicznej... i emocjonalnej
  9. Popieram przedmówcę. Sama prowadzę korepetycje chłopcu problemowym w kwestii nauki i faktem jest, ze na lekcjach nauczyciele nie są w stanie wszystkim poświęcić takiej uwagi, jaka jest mu potrzebna do opanowania przedmiotu. Co prawda niektóre szkoły organizują zajęcia wyrównawcze, ale ile można w szkole siedzieć? Nawet nauczyciele mają tego dosyć, tak i nie da się przygotować każdej lekcji w jakiś wybitnie interesujący sposób. Tolerancji nie może być ani za dużo, ani też za mało.
  10. Poznań-Wrocław? Na nieszczęście redakcji ty tylko 2, max 3h bardzo polskim pociągiem, idealnie na weekendowy wypad za miasto.