Skocz do zawartości

ludik

Forumowicze
  • Zawartość

    22
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wpisy blogu napisane przez ludik

  1. ludik
    W coraz to bardziej rozpowszechniającym się rynku gier darmowych mmofps-ów można znaleźć perełki, gry które czasami zaćmiewają pełnoprawne płatne produkcje. Gry takie jak WarRock, Ava czy CombatArms stały się już legendą pola bitwy o graczy. Każda z tych produkcji posiada masę broni, dodatków do nich, sporo trybów (zombie mod też się znajdzie) oraz rozbudowaną społeczność. Niestety rynek zalewają azjatyckie produkcje które są kopiami samych siebie. Azjaci jak to azjaci lubią zalewać rynek imitacjami znanych gier. Gra o której w swoim czasie było głośno KARMA już parę razy zmieniała globalnego wydawce. Za każdym razem próba wdrożenia gry na pole kończyła się na zamkniętych beta-testach. Gra w okresie drugiej wojny w której biegają skośnookie panienki w niemieckich mundurach. Nie to nie dla mnie. Trzeba rozróżnić w darmowych gracz parę rzeczy. Item shop, czyli sklep z itemkami za realna kasę. Każda darmowa gra posiada takowy. Są dwa rodzaje IS-u: Zdrowy i Chory. Zdrowy to taki w którym możemy kupić dodatkowe ubrańka nie zwiększające żadnych statystyk które tylko ładnie wyglądają. Chory to taki w którym kupić można przewagę. Na przykład złote AK z + 10 do obrażeń z ramienia. Spotkałem się kiedyś z sytuacją w której pewien gracz nie potrafiący zabić żadnego przeciwnika poprosił mamę o kupno lepszej broni później na czacie chwalił się tym oraz swoimi nowymi wspaniałymi fragami. W tym roku większość graczy się zdziwił gdy Valve wydało jednego z swoich lepszych FPS-Ow za darmo. Team Fortress 2 to najlepszy darmowy FPS wszech czasów. IS jest jednym z lepszych dodatkowo kupno jednego przedmiotu daje nam konto premium. Jestem ciekaw czy za Valvem pójdą inni producenci. EA już wydało swojego BF P4F, Heroes i NFS World. Niestety w tych produkcjach IS bardzo się liczy (może w NFS troszeczkę mniej). Taki model biznesowy jest bardzo ciekaw i musi być bardzo opłacalny. Weźmy na przykład takiego CoD. Wydadzą normalną grę. Znowu ją kupi 13 mln graczy. Gdy zauważa iż sprzedaż spada grę udostępniają za darmo dodatkowo dodając do gry sporo broni, nowych ubrań oraz dlc z mapkami. Każda z tych dodatkowych rzeczy oczywiście kosztowałaby realne pieniądze, a gracze którzy kupili grę wcześniej dostaliby jakieś darmowe itemki. Dzięki takiemu zabiegowi w grę gra więcej osób a gracze którzy zakupili grę jak i gracze którzy jej nie zakupili mogą kupować nowe dodatki.
    Zarówno Darmowe jak i Płatne Fps-y mają za zadanie wyciągnąć od nas kasę. Lecz jeśli chcecie w coś darmowego pograć na razie najlepszym wyborem jest TF2. Może za niedługo wyjdzie coś jeszcze ciekawego uwagi. A co do gier AAA niech będą jakie są teraz jest to o wiele lepsze dla mojego portfela.
  2. ludik
    Od kiedy pojawiły się pierwsze wspominki o BF3 oraz o MW3 każdy z graczy wyrobił sobie swoją opinie na temat każdej z produkcji. Zdania są podzielone lecz jedna z nich jest na pewno prawidłowa. Seria Call of Duty z każda swoja nową odsłoną pobija rekordy sprzedaży. Począwszy od pierwszej odsłony tej serii jej jakość ciągle pięła się w górę. Aż osiągnęła swoje apogeum. W 2007 kiedy to na półki trafiła już 4 gra z serii CoD było pewne że produkcja ta zrobi wielkie zamieszanie w branży. Zdobyła wiele nagród w tym GOTY. Sposób na grę była bardzo prosty. Szybka akcja i tony ołowiu w powietrzy zarówno w singlu jak multi. Dobra filmowa fabuła pozwalała się poczuć graczowi jak bohaterowi wojennemu. Gra była sukcesem niestety tez jedną z ostatnich dobrych gier z serii CoD. Potem nastała era World ar War o którym nie będę się wypowiadał. W 2009 roku miała się pojawić gra która na nowo wstrząśnie rynkiem mianowicie MW2. Sposób na gre był prosty. Wsiąść CoD-a 4 i spotęgować wszytko co w nim było. Gra znowu pobiła wszytki rekordy lecz to już nie było to samo. Fabuła była skomplikowana i nieprzemyślana. Multi w samej mechanice było dobre lecz zabiło go brak serwerów dedykowanych, dlc oraz brak modów. Następna gra z serii miała być nową jakością tworzoną przez studio treyarch. Black Ops jako pierwszy z serii zajął się wojna w Wietnamie. Surowa dobra fabuła i powrót wszystkiego co dobre z multi w CoD4 oraz kustomizacja postaci było receptą na sukces. Gra znowu pobiła rekordy. Gra byłaby rewelacyjna gdyby nie jeden szczegół optymalizacja i skopany kod. Obie te wady bardzo wpłynęły na odbiór ogólny gry. Aż w końcu minęło parę miesięcy czas na nowego CoD-a który przyćmi wszystkie inne produkcje. Modern warfare 3. Czyli wszytko to co dobre w serii CoD tworzone przez studio IW. Znowu to samo. Wielu graczy mówi że to stary odgrzewany kotlet ale i tak będzie dobry. Znowu się wyśmienicie sprzeda. I to lepiej niż BF3. Czemu: MULTI znane z cod4 z serwerami dedykowanymi. Obsługa XP-eka i dostępność w Stem-ie. Może i silnik graficzny stary ale to też zaleta gra będzie dobrze działać nawet na starszym sprzęcie i będzie bardzo stabilna.
    Po tym wszystkim uznałem że i tak wybiorę BF-a. Ale MW3 i tak nie pogardzę i gdy tylko uzbierają się pieniążki to i tak kupie.
  3. ludik
    Witam. W dzisiejszym pierwszym wpisie chciałem się z wami podzielić moimi przemyśleniami na temat popularyzacji słów znanych z gier mmo w języku używanym na codziennie. Jak wiemy skróty typu: lol, brb, ocb czy też inne bardziej skomplikowane powstały po to by w ferworze walki w grach szybko komunikować się z innymi graczami. W ten oto sposób "język gier" coraz bardziej się rozwijał i stały się one coraz to częściej używane. Ludzie używający tych skrótów zapewne się przyzwyczaili do posługiwania się nimi dlatego w nie krótkim czasie mogliśmy zaobserwować pojawianie się tych wyrażeń nie tylko w grach lecz w komunikatorach, sms-ach, lub stronach społecznościowych. Zostało to zapewne spowodowane łatwości i szybkością przesyłanych w tych skrótach wyrażeniach. Czy nie szybciej jest napisać ocb zamiast What the F*ck. Potrafię zrozumieć używanie ich w cyfrowej komunikacji. Lecz czemu używane podczas "realnych" rozmów. Przecież gdy rozmawiamy z drugą osobą rozmowa ta zazwyczaj poznanie tej drugiej osoby lub chęci poznania jej poglądów na jakikolwiek temat. Najdziwniejszym z takich przypadków jest słowo LOL. Często spotkałem się iż te słowo jest wypowiadane bez żadnych emocji. W konwersacji cyfrowej nie możemy przesłać swoich emocji lecz. Wypowiadanie LoL-a w ten sposób jest tak jakby lekceważący lub ludzie już są na tyle wygodni że nawet nie chce im się tych emocji uwypuklać bo myślą że te słowo wszytko zastąpi. Czekam na wasze opinie.
×
×
  • Utwórz nowe...