Jump to content

plusq

Forumowicze
  • Content Count

    51
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutralna

About plusq

  • Rank
    Ork

Informacje profilowe

  • Płeć
    Array
  1. plusq

    światobranie

    W weekendy już nie takie drobne. Ale to prawda, brzmi fatalnie. I na chwilę obecną, w tej cenie, nie opłaca się kupować tak naprawdę. Ale jak sobie podliczyłem ile przez ostatni kwartał wydałem na steamie przy promocjach wszelakich i okzajach niesamowitych na tytuły które leżą odłogiem (również z braku czasu) to te 300zł ( w moim przypadku ponad 200) nie kłuje już tak w oczy. Matrix Games prowadzi politykę gry niszowej a więc w założeniu drogiej, podbijając cenę dodatkami (100zł za podstawkę plus 200 rozbite na 3 dodatki wydawane przez 2-3 lata) . Bezsensowna polityka, bo cztery razy niższa c
  2. plusq

    światobranie

    To prawda. W tygodniu też nie mam czasu. Ale zadarza mi się uruchomić tylko po to, by zmienić jakiś jeden projekt statku, albo popatrzeć co ciekawego w okolicy się pojawia. Takie drobne przyjemności.
  3. plusq

    światobranie

    Ten komentarz jest przynajmniej konstruktywny. I czy się z nim zgadzam, czy nie (bo połowa tekstu, przedstawiałaby raczej mocno wykastrowaną część treści - choć prawdopodobnie bardziej pasującą do dzisiejszych czasów) to nie mam nic przeciwko niemu. Tylko masochiści kochają krytykę, nikt też nie musi jej przesadnie lubić, bo ta na ogół rani takie lub inne ego. Lubię za to wiedzieć, co jest przyjemne a co męczy. I z tym nie mam problemu. Pod warunkiem, że nie jest to "dobra rada" usunięcia czegoś, bo komuś wydaje się, że nie można samodzielnie napisać tego i owego co automatycznie rodzi założe
  4. plusq

    światobranie

    "Ile" wyszło samo z siebie, "jak" to kwestia gustu a tego staram się nie oceniać, bo jedni lubią tak a inni inaczej. Pokolenie tl;dr nie obchodzi mnie za bardzo, bo i gra nie jest do nich adresowana. To nie miała być prawdziwa recenzja z krwi i kości - chodziło o przedstawienie jak największej ilości "smaczków" niezwykle rozbudowanej gry. Jeśli chodzi o ostatnią część Twojej wypowiedzi, to nie wiem jakim trzeba być człowiekiem, aby rozważać cytowanie we własnym wpisie, długich fabularyzowanych fragmentów, napisanych przez kogoś innego, bez podania autora i źródła. Ja takim człowiekiem nie jes
  5. plusq

    światobranie

    Jak to możliwe, że jeszcze tego nie opisali. Nie było recenzji. A może ja po prostu tego nie pamiętam. Nie wiem. Ale wiem, że muszę to zmienić. Muszę podzielić się z resztą świata ? nie ważne czy mniejszą czy większą - moim najznamienitszym odkryciem poprzedniego roku. Przynajmniej w tej jednej kategorii. A i tak jest to odkrycie, co najmniej o dwa lata spóźnione. Distant Worlds ? i wszystko jasne. Albo i nic jasne nie jest. Jest taki gatunek, który zawsze będzie mi bliski: kosmiczne 4X. Do tej pory, myśląc o nim, wspominając najlepsze chwile, w głowie kołatały się tytuły takie jak np.: Master
  6. plusq

    myślogwóźdź

    @DracoNared Jeśli chodzi o satelity to nie jestem pewien czy to one same w sobie były drogie, czy to łapówki dla gildii jako monopolisty nie były ustawione na cenie zaporowej (bo opłacali ich freemeni, którzy chcieli ukryć swoje działania). W ogóle to Herbert zastosował ciekawy zabieg. W świecie przyszłości, stworzył środowisko, które niwelowało wszelkie nowoczesne technologie i w którym najbardziej skuteczną bronią był krysnóż. Jeśli chodzi o "science" przy "fiction", to na dobrą sprawę można by większość gatunku go pozbawić. Chociaż są tytuły, które bardziej próbują uwiarygodnić naukową ot
  7. plusq

    myślogwóźdź

    Juliusz Verne był wyjątkową postacią swych czasów, takim marzycielem całych pokoleń. Trudno się nie uśmiechnąć i nie pokłonić, myśląc o 20 tysiącach mil podmorskiej żeglugi i patrząc na kolosy o napędzie atomowym, przemierzające głębiny w półrocznych misjach, zdolne zniszczyć średnie państwo a które ogranicza przede wszystkim ilość zapasów pożywienia. Ja uważam, że trudniej jest prorokować poważniejsze zmiany w krótszym okresie czasu. Można to robić dyskretnie, wprowadzając masę gadżetów, tworzących obraz przyszłości a te z kolei inspirują inżynierów i producentów do ich tworzenia. Skoro coś
  8. plusq

    myślogwóźdź

    Gdzieś na krańcach wyobraźni, pośród niezliczonych możliwości, istnieją światy i przyszłości o których każdy zainteresowany już czytał, o których śnił i które oglądał na wszelakich ekranach, podziwiając lub wyśmiewając owe wizje. Każdy fan s-f oddawał się przypuszczeniom i dywagacjom na temat natury rzeczy przyszłych. Ale czy w owych wizjach, wszystko jest rzeczywiście tak niewiarygodne i nieodkryte? Czy nie istnieje mała skaza w możliwościach naszej abstrakcji? Dlaczego coś ?szturcha? mnie w środku i drażni, nasuwając podejrzenie, że nic co dotąd w gatunku wymyślono, nie jest prawdziwie obce
  9. plusq

    defektumasa

    Zgadzam się całkowicie z tym że magazynki dodały dynamiczności w czasie walk. Takie było zapewne zamierzenie twórców. Grając w multi widzę ich zalety - ogień ciągły, reload i bieg po nowe. Tyle, że mnie się właśnie podobało w singlu, owe szybkie przegrzewanie się broni. Trzeba było pobawić się z usprawnieniami broni i można było nawet dwa strzały ze snajperki wyciągnąć a mój karabin szturmowy pod koniec mógł strzelać bardzo długo. Mnie to dodawało smaczku i zbliżało trochę grę do RPGa. Można było bez punktów ruchu wprowadzić w miarę sensowny ogranicznik do walki. Przynajmniej ja to tak odbier
  10. plusq

    defektumasa

    Rzecz o Mass Effect. (Spoilery na samym końcu) ?Jeśli siły działające na ciało nie równoważą się, to ciało porusza się z przyśpieszeniem wprost proporcjonalnym do siły wypadkowej, a odwrotnie proporcjonalnym do masy ciała? Może to i oklepany temat ale postanowiłem się z nim zmierzyć osobiście. Grubo ponad rok temu, dorwałem się jednocześnie w promocji, do obu pierwszych części trylogii Mass Effect. Powiem krótko, była to wspaniała przygoda i coś co przebijało na głowę oba KotOR-y. Wspaniała epopeja sci-fi, w którą wsiąknąłem bez pamięci. Owszem, tu i ówdzie wtórne tematy pojawiały się
  11. plusq

    infoszumsumiloczynu

    Może doszliśmy do momentu gdy poziom naszej samoświadomości i ogrom potencjalnych możliwości otwiera nam dwie drogi. Samozniszczenia - czyli reset i wszystko od początku przez kilkanaście tysięcy lat. Albo poznania przeszłości i okiełznania potencjału, by wyruszyć gdzieś dalej w bardziej zawansowanej formie. Bo dlaczego nie?
  12. plusq

    infoszumsumiloczynu

    Właściwie to miałem zamiar tak głośno sie zastanowić nad paroma rzeczami. A urywałem z premedytacją od pewnej chwili, gdy przekonałem sie jakiego tasiemca mogę dopiero wykreować. Może kogoś to zaskoczyć, ale zainspirowała mnie owa kryształowa czaszka znaleziona w ameryce południowej. Pomyślałem o niej i o wszystkich implikacjach jej istnienia. Potem o całej reszcie. Kilku tytułach, paru książkach, niektórych cytatach. I jakoś tak mi wyszło, że spisałem część tego o czym myślałem. A jak już zaczęłem spisywać, to postanowiłem wrzucić tutaj. Ot pewnie dlatego, że informacja którą człowiek się nie
  13. plusq

    infoszumsumiloczynu

    Żyjemy w wieku rozkwitu tak technologii, jak i będącej esencją humanizmu - filozofii . Poruszamy się niczym bezradne dzieci w odmętach kiełkującej cyberprzestrzeni i moralnych dylematów bioinżynierii. Nigdy wcześniej tak wiele nie mogło zależeć od jednostki i zarazem nigdy wcześniej tak wielu nie napędzało tego swoistego koła zamachowego skondensowanej synergii. Czy era informacji -bo takie jest, zapewne, najtrafniejsze określenie naszych czasów ? będzie początkiem czegoś większego, następnym stopniem w drodze na kolejne piętro ewolucji? Czy też tylko efektownym fajerwerkiem, który skończy s
  14. plusq

    Auto draha!

    Kolejka, ale przedewszystkim malutkie plastikowe żołnierzyki. Sprzedawane w woreczkach a póżniej w małych przeźroczystych pudekach. Każde opakowanie nazywane "armiami". Ileż trzeba się było opracować nożykiem przy podstawkach, aby w ogóle ustały na płaskim...
×
×
  • Create New...