Skocz do zawartości

iscariote

Forumowicze
  • Zawartość

    19
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Posty napisane przez iscariote


  1. Co do przedmówcy, w kwestii trzech ostatnich zdań, to jeśli jedziesz sobie na piwko samochodem, a po nim tym samym sposobem wracasz do domu, to mam tylko nadzieję, że nikogo postronnego nie uszkodzisz. Ja tam takich kierowców zawiniętych na drzewach nie żałuję.

    Na pieszo zasuwam na to piwko :) Chodziło mi o to, że w każdym innym przypadku te 5km jade autem, bo leniwy jestem.

    Może się źle wyraziłem.

    Pijanych kierowców też mi nie szkoda.


  2. Ciekawym filmem nigdy nie pogardzę ale wolałbym żeby CDA robiło nam raz na jakiś czas suprajsa ciekawym dodatkiem niż żeby wprowadzać filmy na stałe. Wiadomo, są kiepskie gry, są i kiepskie filmy. Poza tym ciężko znaleźć film, który nie był wydany do innej gazety i film na tyle świeży i ciekawy, że będzie można powiedzieć "wooow, ale zaje... film CDA dodało".

    No chyba że byłyby to azjatyckie produkcje sci-fi :P Ale nie każdy to lubi.

    To co mnie by się podobało, to plakaty w formie co w ostatnim CDA, czyli z jednej strony dostajemy plakat z gry, z drugiej plakat z wchodzącego właśnie na ekrany kin hiciora. :) Wtedy można sobie wybrać czy, którą stronę się chce, czy po prostu wyrzucić do kosza jak komuś nie będzie potrzebny :P


  3. U mnie to wygląda tak, że jak kupię to wracam do domu, kładę się na łóżku, poprawiam poduszkę i zabieram się za przeglądanie CDA. Na niczym się wtedy nie skupiam. Po prostu oglądam tytuły i obrazki. Jak już przekartkuję, to zaczynam czytać to co mnie zainteresowało. Przeważnie jest to kilka recenzji i zapowiedzi. Czytam je od deski do deski i na tym kończę moje pierwsze spotkanie z nowym numerem CDA.

    Artykuły, których nie przeczytałem za pierwszym razem, czytam podczas posiedzeń nazwijmy to łazienkowych. W ten sposób CDA mam w końcu przeczytane całe i mogę delektować się nim dłużej niż 1 dzień z całego miesiąca :P


  4. Kiedy manga zaczęła u nas wychodzić, to pamiętam że byłem w gimnazjum, a teraz już studiuję więc niezły kawał życia z Alusiem spędziłem (stąd też nick np.)

    Hellsinga uwielbiam za tajemniczego bohatera, za hektolitry krwi, śmiechowe momenty, hentajcową kreskę i z tomu na tom powiększające się cycki bohaterek.

    No i za Iscariote, bo jakoś zawsze ciągnęło mnie do mrocznej strony kościoła katolickiego, która od czasów średniowiecza gdzieś tam tkwi i nie zdziwiłbym się jakby Watykan posiadał na swoich usługach takiego Andersona ^^.

    Końcówka faktycznie troszeczkę mnie rozczarowała. Nie wiem na co liczyłem, ale to nie do końca było to. Za spokojnie było.

    13 odcinkowe anime jest mało Hellsingowate. Zbyt duszny klimat, za bardzo "gotycka" kreska i bliżej temu do Vampire Hunter D niż do mangowego pierwowzoru moim zdaniem.

    Dlatego cieszę sie z OAVek, które są po prostu idealne wizualnie :)


  5. Pierwsza gra ever to zdecydowanie Mario lub Contra na Pegasusie. Ale wtedy byłem mały brzdąc i traktowałem to jako taką zabawkę i nie byłem graczem.

    A pierwszej gry na PC nie pamiętam. Wiem że ciskałem w Settlersów, w jakieś Monster Trucki, w Jazz Jackrabbita i jakąs grę wojenną, której nazwy niestety nie pamiętam. Potem były gry poważniejsze typu Red Alert, czy AoE. A potem nagle komputer przestał mnie interesować.

    Niedawno mnie naszło na poważne granie, jak zagrałem w Batman: Arkham Asylum :P zacząłem nadrabiać klasyki i interesować się nowościami :) I oto jestem.


  6. Prawko mam już jakieś 3 lata i wciąż nadziwić się nie mogę, jak ludzie, którzy mają prawko zdecydowanie dłużej ode mnie tak tragicznie prowadzą. Przecież z ilością przejechanych kilometrów powinno im to w krew wejść, nie? Czemu tak nie jest? I nie mam pretensji do blondynek i starych dziadków, bo jak wiadomo kolor włosów kierowcy nie robi, a i dziadek też da radę (przykładem jest mój :)).

    Prawko zdałem za trzecim razem. Za pierwszym razem w Łodzi szło mi śpiewająco dopóki pan egzaminator nie doszedł do wniosku że za dobrze mi idzie. Wracając już do Wordu kazał mi wjechać na jakieś dziwne skrzyżowanie, którego nie ogarnąlem i w życiu nie widziałem i do tej pory nie pamiętam gdzie to. Zestresowałem się, silnik zgasł, miałem drugi bieg, nie ruszyłem od razu i to niestety przekreśliło mnie w ostatnich dziesięciu minutach.

    W Łodzi swego czasu poszła taka fama, że w niedalekim Sieradzu jest o wiele łatwiej zdać, do tego mieliśmy tam jakiegoś znajomego egzaminatora i teoretycznie miałem mieć ustawione zdanie choćby nie wiem co odwalił na trasie. Więc na drugi egzamin zapisałem się do Sieradza. Niestety zanim doszło do mojego terminu w Sieradzu poszła kolejna fama, że będą pilnować łapówek i kontrolować zdawalność, więc zdać musiałem własnymi siłami z przypadkowym egzaminatorem. W Sieradzu jest ok 20 samochdów z czego większość to Yariski i chyba 2 Ople Micra. Trafiłem na Micrę, która miała wyregulowaną linkę hamulca ręcznego, więc nawet nie wyjechałem z placu manewrowego, bo ruszanie z ręcznego mi nie poszło.

    A trzeci raz też się odbył w Sieradzu, bo jak już tam byłem, to tam się zapisałem. Już mi było wszystko jedno. Czekałem cały dzień aż będzie moja kolej. Jak wsiadłem do auta to już prawie Word zamykali. Nie chciało się ani mnie, ani mojego egzaminatorowi, więc puścił mnie na jakąś polną drogę objeżdzającą cały Sieradza, wracając kazał mi zaparkować przed jakimś marketem, objechać rondo w kółko i tyle. Zdałem.

    Teraz sobie nie wyobrażam życia bez auta. Tym bardziej, że wyprowadziłem się trochę poza Łódź i do najbliższego przystanku jak chcę wyjść na piwko muszę zasuwać jakieś 5 km a ja strasznie leniwy jestem. Nocą jest gorzej, bo te 5km jest przez ciemny nieoswietlony las :P


  7. Hmmm... czy najbardziej epicki exclusive na ps3 to nie wiem, ale wydaje mi się, że bardziej epicki od dwóch poprzednich części nie jest. Zabrakło mi monumentalnych, pompatycznych momentów, które były obecne we wcześniejszych wersjach (np. piękna akcja z kamiennymi końmi). Do tego Kratos ciągle biega po mniej więcej tych samych arenach, pomieszczeniach, bo prawie cała akcja dzieje się w jednym miejscu. I łamigówki nie spełniły moich oczekiwań tak do końca. Więc imo jest to najgorsza część trylogii, ale nie mówię że jest to gra zła. Graficznie jest bardzo dobra, sieka jest liniowa, ale no jaka inna ma być sieka? Jucha się leje, Kratos ma nowe ataki i ciekawych przeciwników (podobają mi się zmiany ujęcia kamery na to z ich oczu momentami) i więcej żeby się dobrze bawić nie trzeba. Gry logicznej z GoWa nie zrobisz. Więc ja poziom epickości oceniam na jakieś 70%


  8. Makarony:

    Moją przygodę z gotowaniem zacząłem właśnie od nich. Rozmawiałem z koleżanką o tym co fajnie by było zjeść i powiedziałem, że zawsze mi się podobały te takie ogromne makarony :) na co ona, że robi się to z farszem mięsnym i wychodzi pycha. Więc następnego dnia było szybkie googlanie, przepisik i machnąłem Cannelloni z farszem mięsnym. Co prawda sos beszamelowy mi trochę nie wyszedł i nijak nie wyglądał mój makaron jak na obrazku, ale było pyszne i sycące.

    Problemem było tylko pakowanie farszu do makaronu, na to jeszcze nie mam sposobu żeby było szybko i w miarę czysto.

    Pizza:

    Rzadko jadam, przeważnie zamówioną z Grubego Benka albo DaGrasso (które ostatnio na naszym osiedlu przemieniło nazwę na Ferro, lub coś takiego. Ta sama pizza, tylko szyld inny). Przeważnie zamawiam standard, czyli ser, szynka, pieczarki, biały sos :) ale ananas i krewetki też sa pycha.

    A dzisiaj machnąłem na obiad karkówkę z pieca. Bierzesz karkówkę, wysmarowujesz ją ketchupem, olejem i ziołami (można kupić taki gotowy fix Knorra z woreczkiem do pieczenia) wsadzasz do pieca i po półtorej godziny gotowe.


  9. Ja zagrałem w demko na PS3 i niestety zachwycony jakoś bardzo nie jestem. Co prawda demko ograniczało sie do samej akcji "samolotowej" więc miasta itp ujrzeć dane mi nie było, więc ten fragmencik, który widziałem mnie nie powalił.

    Elementy platformowe zdecydowanie za bardzo uproszczone. Zero balansowania na przeszkodach i do tego bohater z automatu wskakuje na zaznaczone elementy. Nie ma opcji żeby spaść. Walkę mam nadzieję rozwiną, bo dwa standardowe ataki i blok nie wyglądały aż tak imponująco żeby zaintrygować i łaknąć sieczki :P Do tego bohater małpa nie wydaje się żeby grzeszył inteligencją.

    No ale to tylko takie moje pierwsze wrażenia i może gra je zmieni jeszcze :)


  10. 10. Niezniszczalny - Mój ulubiony film poruszający tematykę komiksów i superbohaterów, plus genialny duet Bruce Willis - Samuel L. Jackson

    9. Bez Twarzy - John Woo + Nicolas Cage + John Travolta, czego chcieć więcej od filmu akcji.

    8. Węże w Samolocie - Mam słabość do tej legendy kina klasy B. I do tego to jest jedyny film, który mnie i śmieszy i straszy (bardzo brzydzą mnie węże)

    7. Jabłka Adama - Niby czarna komedia, a jednak jest to film dający do myślenia, pełen przewrotnych dialogów i przejmującej historii. Mało jest takich filmów.

    6. Smokin' Aces - Ten film jest strasznie przewrotny i dobrze nakręcony. Ale tylko jedna rzecz sprawia, że ciężko wsadzić go pomiędzy inne przewrotne filmy akcji. Genialna scena końcowa, z genialnie grającym Reynoldsem i świetną muzyką Clinta Mansella. (utwór nazywa się Dead Reckoning)

    5. Święci z Bostonu - Kto nie zna tego filmu? Jest ktoś taki? Przez ten film kupiłem sobie czarny płaszcz i jesienią w nim popitalam po ulicach.

    4. Pusty Dom - Mój ulubiony film Kim Ki-Duka, mistrza słowa niewypowiedzianego. Historia chłopaka, który włamuje się do domów ludzi, którzy wyjechali gdzieś. Mieszka tam, a w zamian sprząta i naprawia. Jest jak duch... do czasu.

    3. Quills - Film z typu jednostka kontra cały świat. Wyśmienity Geoffrey Rush w roli Markiza De Sade.

    2. The Libertine - Podobnie jak Quills. Film jednego aktora, tym razem Johny Depp i moim zdaniem jego najlepsza rola i świetny scenariusz i kostiumy.

    1. Pulp Fiction - Tego chyba nie trzeba komentować :)

    Brakuje mi 11 miejsca na Resident Evil, które też zajmuje szczególne miejsce w mojej kolekcji filmów ulubionych.

    Tak to filmów, które lubię oglądać jest zdecydowanie więcej niż 10 (pewnie ze sto i więcej) ale ta 10/11 najbardziej mnie definiuje :P


  11. Miałem też na myśli ''danie na dziś'' czy jakoś tak ,bo wiele razy je jadłem :D . To kebab z tej firmy jest wyśmienity :D

    Chodzi o ten taki fix Knorra w torebce, co masz gyrros i kebab do wyboru, musisz tylko kupić mięso i dodać majonez? :P Jak tak to też to uskuteczniam.

    Ogólnie jeśli ktoś boi się kuchni i gotowania to polecam spróbować jednak swoich sił. Danie z torebki jest banalnie prosto zrobić, a mama potem będzie wniebowzięta że gotować nie musiała.

    Ja ostatnio uskuteczniłem kurczaka nadzianego na butelkę z piwem. Epickość.


  12. Grę skończyłem wczoraj wieczorem. Przynajmniej fabułę, bo cele świata wolnego mam na około 15% tyle tego do rozwalania jest...

    I szczerze przyznam, dawno się tak nie bawiłem grając. Kit z realiami historycznymi, ta gra to tak jakbym w prezencie dostał kontynuację Inglorious Basterds. Biegam sobie beztrosko po Paryżu, wysadzam co popadnie, szlachtuję nazistów jak mi się podoba, skaczę po budynkach, jeżdżę czołgami i jeszcze mogę kolekcjonować autka. Na dodatek im bardziej narozrabiam tym bardziej Francuzi się cieszą, tym bardziej jest kolorowo. No czyż to nie jest urocze? :icon_twisted:

    Minusy - drętwy bohater, który do siebie nie przekonuje. Na szczęście filmiki z nim można przewijać. Trochę graficznie też kuleje jak na całkiem nową grę.

    Do tego przed ostatnią misją wykonałem dwa wyścigi i miałem czekać na karteczkę od Skylar. Czekałem dość długo i miałem 20 minutowego stresa, że w grze mam jakiegoś buga i nie dokończę jej. Na szczęście po restarcie gry i pobieganiu trochę po mieście, karteczka przyszła i mogłem kontynuować.

    A gra sama w sobie ma klimat więc warto pograć. Misje typu przeszukaj mauzoleum, ucieknij ze sterowca, fabryki, czy bieganie po pociągu, a także Wieża Eiffla - miód :)

    Polecam grę.


  13. Przeczytałem Kroniki Birmańskie, napisane i wydane później. Komiks faktycznie przystępny, lekko narysowany, wciągający, pouczający i warto mieć go na półce.

    Dlatego też przeczytać Phenian bardzo bym chciał, a i na półeczce miło jakby się pojawił.

    Niestety nakład Phenianu wyczerpał się już dawno temu i tylko legendy o nim krążą. Pozostają tylko marzenia, że Kultura Gniewu wyda wznowienie, albo allegro.

    A na allegro wygląda to tak

    LINK

    Czyli niezbyt ciekawie.


  14. Film w CDA?

    Jestem filmomaniakiem więc odpowiem na tak. Teraz tylko kwestia, żeby pismo nic nie straciło kosztem tych filmów. Ani treści, ani gier, ani ceny, ani nie wiem tam czego jeszcze. Jest to wykonalne?

    Jak tutaj mądrze piszą ludzie nade mną... CDA jest czasopismem dla graczy - gracz z założenia interesuje się grami i jest to prawda podstawowa ^^ Film może być jako bonus raz na kilka numerów, nie co numer. (co numer to ja plakat poproszę :P )

    Jeszcze jest opcja gazeta z filmem i normalne wydanie do wyboru z różną ceną. Nie jestem biegły w tych tematach i pojęcia nie mam czy to się kalkuluje. :)

×
×
  • Utwórz nowe...