?Kryzys 2? zapiera dech w piersiach od pierwszego wejrzenia. Widząc modele postaci, to jak się ruszają, gestykulują i reagują na otoczenie jest wprost niesamowite. Chwilę później uciekam w pośpiechu z tonącej łodzi podwodnej. Kumpel z załogi woła o pomoc a ja stoję jak kołek, z wodą po kolana i podziwiam. Nie martwię się, że zaraz skończę jako topielec. Zachwycam się każdym detalem, zaczynając od H2O, która leje się zewsząd strumieniami po liczne wybuchy i iskry, czerwone lampy alarmowe świecące mi nad głową a na ponownym nawoływaniu kolegi (który zdążył mnie już zrugać) kończąc. Wszystko jest po prostu doskonałe, zaczynam wyobrażać sobie, że gram w sequelu ?Avatara?, a nie siedzę z padem w rękach na kanapie przed telewizorem !
W końcu wynurzam się tuż przy brzegu, by znów zacząć stymulować me oczy (nie, nie Świerszczykiem leżącym w szufladzie obok ) a zniszczonym przez inwazję kosmitów Nowym Jorkiem. Na wpół zburzone szkielety mieszkań, biur i masywnych wieżowców patrzą na mnie pustymi oczodołami rozbitych okien. Podane na srebrnej tacy zniszczone otoczenie wielkiej metropolii wraz z dodatkiem efektownej gry świateł z nutką niezwykle realistycznej fizyki, ze swą oszałamiającą grafiką i świetnie dopasowaną oprawą audiowizualną na deser sprawia, że Crysis 2 to smaczny kąsek dla naszych zmysłów. Nie jest on zwyczajną grą. Staje się interaktywnym kinem akcji angażującym widza w swój przebieg.
Tekst powstał jako praca na konkurs organizowany przez Gram.pl oraz firmę Philips.
- Czytaj dalej...
- 1 komentarz
- 328 wyświetleń
