Jump to content

JankoKrytykant

Forumowicze
  • Content Count

    7
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutralna
  1. JankoKrytykant

    Poezja

    Moje dwa wiersze: Las pogardy "las pogardy był bolesny niczym bezwładna świeca bezradna tęcza jest stęskniona tak będzie jeszcze świeca grzmi nic się nie dzieje" Księżyc "nawet księżyc leczy jak świetlisty rytuał nigdy nie wiesz czy serce skarżyło się na chleb pęknięta źrenica światła wygasła jak krzak trwam"
  2. >>>>Nie moja wina jest, ze jak ktos wychodzi na ring to dostaje w ryj. Literki J.Ch. moj drogi Ignorancie oznaczaja Jacques Chirac, nie sadzilem, ze ktos nie zna slynnych slow bylego Prezydenta Francji. Poziom widze, ze nie ten...
  3. Shlizer - mógłbyś się nie wtracac jak inni rozmawiają? Czy ja Cie prosiłem o odpowiedź? Czy może napisałem coś na twoj temat? Czy ten temat nazywa się "Uwagi do moderatorów II", a nie "Uwagi do Shlizera"? Czy naleźysz do grupy moderatorów, że masz prawo mi odpowiadac? Nie? To przykro mi, ale zostałeś dodany do ignorowanych. Straciłeś okazję, aby siedziec cicho - J.Ch. Mialem zale, wiec pisalem sobie w ankiecie. Pytam sie, po co jest pytanie o znienawidzonego moderatora, skoro nie mozna na serio na nie odpowiedziec? Dlaczego uwazasz, ze krytyka nie ma sensu? Wlasnie, ze ma sens. Postep odbywa sie przez negacje, a nie przez afirmacje. Prosze siegnac do Platona, ale nie tego z procentami, a dopiero potem mozemy porozmawiac o sensie krytyki. Daleko mi do Trolla czy innego spore'ka. Nastepnym razem jak moj post zostanie usuniety bez podania konkretnej przyczyny, to prosze od razu o bana, bo z zbytnio szanuje swoj czas na pisanie tych postow i nie znosze cenzury. Nie podoba sie, to nie. Laski bez.
  4. Proszę mi wytłumaczyć dlaczego dostałem 7 dniowe zawieszenie na forum oraz dlaczego została usunięta moja ankieta o sobie? Czyżby moderatoratorzy na tym forum nie lubili krytyki, a pytanie o najbardziej znienawidzonego moderatora to jest pretekst do wystawiania ostrzeżeń i innych kar? Przecież to niepoważne. Lubie krytykować i robię to, bo wazeliniarstwo jest tak powszechne w tym kraju, że mam już dosyć tego. Każdy przymila się wyżej stojącym w hierarchii, z nadzieją, że mu się to opłaci. Przecież to żałosne. Człowiek bez własnego zdania jest jak chorągiewka na wietrze. PRECZ Z KOMUNĄ, PRECZ Z CENZURĄ!
  5. Tylko mi się nudziło, a w zasadzie nie nudziło tylko mam coś do przekazania. Szkoda, że nie dałeś rady wyłapać wszystkich. Misiu-pysiu. Nie jakiś tylko Janko Krytykant, postrach wszelkich adresów IP. Olimpiada była w kraju nie respektujących zasad Igrzysk. Nie robi się takiej imprezy kosztem milionów wyburzonych slamsów, wysiedlonych ludzi, zamkniętych fabryk, cenzurowania Interentu np. Amnesty International i w ogóle była to jedna wielka farsa rodem ile medali zdobędą maszyny ćwiczone przez katów od 4 lat. Reportaże o dzieciach trenowanych w nieludzkich warunkach i dręczone przez trenerów powinny przesłonić ten cukierkowy puder - otoczkę. Batman - Kolejna część z cyklu jak to jest, że zło nie jest tylko czarne, ale może być i szare, a nawet białe. Wydumana historyjka dla ćwierćinteligentów z McKraju. Konsole, gry - jeden wielki marketing próbujący (z sukcesami) wmówić setkom milionów ludzi, że najlepszym sposobem spędzania czasu jest siedzenie przed telewizorem z pilotem czy innym padem w ręku i udawaniem, że to jest prawdziwe życie. Ludzie włóczący się po Second Life, skaczący po planszach w platformówkach, udający superbohaterów rodem z Średniowiecza. Mąż wracający z pracy i po zjedzeniu obiadu udający się do swojego kochanego WoW. Dzieci włączone do tego przedsięwzięcia, aby tylko nie miały czasu myśleć o emocjonalnej pustce, której winni są rodzice. Wszędzie propagowanie szybkiego stylu życia, konsumpcji (konsumuję, więc jestem - Kartezjusz nowej ery). Neony na ulicach krzyczące - kup to, kup tamto. Łatwe pieniądze, przegrane życia, stracona przyszłość. NBA w TVP. Banda Afroamerykanów, bo przecież nie Murzynów (Okazało się, ze pastor King nie był Murzynem, ani czarnym, on był Afroamerykaninem...) biegająca za piłką. Dwa kosze - miliony durniów przed telewizorami, tysiące na śmierdzącej hali. Wszystko po to, aby poczuć się jak jedna z tych gwiazd. Każdy z tych spoconych facetów z widowni uważa, że lepiej by rzuciło do kosza. Drużyna USA - nie poddaje się kontroli antydopingowej na IO, bo przecież każdy wie, że "wszyscy biorą" Anaboliki, sterydy, koks to jest wzorzec dla przyszłych mistrzów. Kto będzie większą i szybszą góra mięśni. Zapomniałeś napisać o ćwierćinteligentach dowartościowujących się na różnorakich forach prowokującymi wypowiedziami. No i zmień kolor czcionki bo ten jest nieczytelny. - RoZy
  6. Mam na imię Janko i jestem Krytykantem. Nie robię nic poza krytykowaniem innych i całego otoczenia. Nie lubię gdy mi mówią po imieniu, nie lubię gdy w co drugim słowie słyszę brat i nie lubię tych co tępo w siebie wierzą, kiedy pochyla się nad nimi kat. Urodziłem się w Łodzi, a nie w Nowym Jorku, moje miasto to syf. Czasami gdy jadę tramwajem to mam ochotę, aby każdy stąd w.... Nie lubię psich kup na trawniku. Nie lubię rozentuzjazmowanej grupki dzieci, którzy będą już za kilka lat wyzywali się od pedałów i innych najgorszych. Nie lubię tej polskiej buty i pychy nie popartej osiągnięciami. Nie lubię po rak kolejny wspominać 343 rocznicy zwycięstwa pod Pipidówkiem i 132 rocznicy przegranego powstania. Żyje tylko po to by nap... Warszawiaków. Każdy z Warszawy jest na głowie swej kulawy. Ten kraj jest jak psychodeliczny rap, czujesz, że nie zmienisz nic. Za każdym razem kiedy przechodzę brudnymi ulicami miasta, spotykając spoconych, śmierdzących mnie to wpienia. Nawet nie wiesz jak przyjacielu. Złość mnie budzi co rano, twarz mam nią wypisaną. Jak na moje pacierze jestem stratny na wierze. Nie opłaca się wierzyć mi w nic. Wielka machina skorumpowanych urzędasów za moje pieniądze kupująca sobie poranna kawę i zapalająca papierosa podczas każdej przerwy w okienku. Stanie w kilometrowych korkach doprowadza mnie do szewskiej pasji. Mam ochotę wyjść z samochodu i zrobić to co bohater pewnego filmu. Amerykańskiego... Ameryka też się sypie, to osobny rozdział. Bill Clinton palił trawę, ale się nie zaciągał. Nie szukam przyjaciół, nie szukam zrozumienia. Nie potrzebuję Cię, Ty który to czytasz. Ja jestem najważniejszy, ja się tylko liczę. Przepraszam, ale czy ten temat to jakaś forma terapii zalecona przez lekarza specjalistę?
×
×
  • Create New...