-
Zawartość
61 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Posty napisane przez Blacken3d
-
-
W rzeczy samej, jest jedna rzecz, która mnie w CD-Action denerwuje. Otóż... Smuggler na starość spokorniał! Spokojnie tłumaczy i wyjaśnia miast bezlitośnie mieszać z błotem piszących doń błaznów.
-
Wiadomo, sprzedaz będzie większa niż gdyby wydali go, powiedzmy, na początku roku w okolicach marca.Wstępne daty wstępnymi datami, a wszyscy i tak wiemy, że Blizzard ma tylko jedną zasadę w tej kwestii - when it's done.
Poza tym, wydaje mi się, że Blizzard jest firmą, która nie musi obawiać się i uzależniać dat premier swoich gier od podobnych gorących okresów, jak Boże Narodzenie. Z drugiej strony, poza stałą i pewną bazą fanów i wyznawców Blizzarda, jest jeszcze grupa nieświadomych rodziców kupujących prezenty dla swoich pociech... 
-
Cytowanie Tony'ego Montany jest zresztą jak najbardziej na miejscu - w końcu jednym ze źródeł inspiracji dla Vice City był także Scarface i postać Montany.
-
Co do tekstów, to Meta miała takie "punkowe" tylko na pierwszej płycie, ale szybko z tego wyrośli. Ten zespół jest doskonałych przykładem na to, że żeby robić mocną muzykę nie trzeba pisać pieprzenia o tym, jak ostatnio jadłem podwieczorek z Szatanem albo w stylu "we're gonna kick your ass tonight"Tak, ale na Kill'em All teksty wyglądają jak napisane przez gówniarzerię, i między nimi a tekstami z wydanego zaledwie rok później RtL jest ogromna różnica i później już do nich nie wracali. Wnioskuję więc, że z nich wyrośli.Nie mogę się zgodzić. Teksty z Kill 'em All prezentują wyższy poziom i określenie napisane przez gówniarzerię jest dosyć krzywdzące, przynajmniej w niektórych przypadkach (The Four Horsemen, Jump in the Fire czy No Remorse, który jest pierwszym poruszającym kwestie wojny tekstem). Powiedziałbym raczej, że tematyka tekstów na Ride the Lightning jest dużo bardziej dorosła i dojrzała, gdy Kill 'em All jest swoistym manifestem jesteśmy młodzi, jesteśmy tutaj i czujemy się świetnie (na ten przykład, Hit the Lights czu Whiplash traktują o graniu na żywo, byciu na scenie i towarzyszącym temu emocjom).
-
Zwykł grać na serwerze Emeriss, w chwili obecnej gra na Stormscale (tyle, że już nie jako Athene, lecz jako Athenelól). -
St. Anger był owocem pewnego burzliwego okresu. Eksperymentem, poniekąd. Nie był to określony kierunek rozwoju i zmiana wizerunku, lecz coś jednorazowego - przynajmniej lubię tak myśleć.

Bębnów Larsa wytłumaczyć nie potrafię, ale co do braku solówek - był to czas, gdy sporo zespołów odrzucało ideę gitarowego solo, taką też propozycję wysunął Lars. Kirk protestował, twierdząc, że brak chociażby jednej solówki cementuje album w tym właśnie okresie. Zgodzono się jednak, że jeśli Kirk jest w stanie napisać coś co uatrakcyjniłoby utwór - nie ma przeciwwskazań. Uwaga, brak solówek wcale nie oznacza, że Kirk poniósł porażkę.
Proces twórczy diametralnie różnił się od tego co działo się w przypadku pozostałych albumów, tym razem cały zespół jammował, pisał i ściśle współpracował w każdym zakresie. W utworach najzwyczajniej nie było miejsca na gitarowe solo, sposób w jaki były skonstruowane nie współgrał z ideą solówki. Tak przynajmniej twierdził zespół, i czy będziecie w to wierzyć lub nie zależy już tylko od Was. 
-
chyba faktycznie wybazce im St. Anger.Tylko czy jest co wybaczać?
St. Anger być może nie jest albumem wyśmienitym muzycznie, ale bez wątpienia jest intrygujący i godzien uwagi ze względu na swoją historię. W dokumencie Some Kind of Monster James określa album jako swoisty dziennik - nagrane na płytę wspomnienia i przeżycia. Nieoszlifowana forma, szorstkość i surowy charakter jakimi charakteryzuje się St. Anger doskonale oddają i odzwierciedlają nastroje, myśli i emocje, jakimi kierowała się Metallica w tamtym okresie. Kto widział wyżej wspomniany dokument pewnie doskonale zdaje sobie sprawę z faktu, że zespół sporo przeszedł, a Anger swoiście potwierdza słowa z Whiplash - We will never stop, we will never quit, 'cause we are Metallica. -
Raz:Jestem fanem RPG, a więc wiem co mówię. Dwa: poparłem swoją wypowiedź argumentami. Trzy:L1zard wyraził swoją opinię mniej więcej tak:"większość gier z CDA to shit a runway największy",. Zaiste, świetne argumenty.Raz jeszcze rzuciłem okiem na post L1zarda - brak jakiejkolwiek interpunkcji totalnie mnie zmylił, byłem pewien, że odnosi się on nie do gier z CDA w ogóle, a jeno do przygodówek ("najgorsza to byla jakas przygodowka runaway czy cos i wiekszosc to taki szit no soryyy ale niekupuje cd ekszyna dla gier"). Przepraszam i zwracam honor, zaś z forum uciekam, by dalej offtopu nie rozpowszechniać

-
Przy pierwszym odsłuchaniu Cyanide byłem sceptyczny. Przy każdym kolejnym rozkochiwałem się w tym kawałku - tyle, że brakuje mi trzeźwego i obiektywnego podejścia do jakiegokolwiek tematu związanego z Metallicą, bo zespół ten kocham od pierwszych taktów Hit the Lights po ostatni riff All Within My Hands. Sporo osób zapewne ulega też drobnej autosugestii, i niejako przekonuje się do utworu na siłę w konfrontancji z dużymi obietnicami i jeszcze większymi oczekiwaniami. Tak czy owak, generalnie sugeruję wstrzymać się z osądami i poczekać do 12-ego września.
-
Jeśli nie lubisz przygodówek, to nie uważaj gry za shit. Fani przygodówek byli zadowoleni z tego tytułu. Ja go jeszcze nie odpaliłem, ale jestem na 99 % przekonany, że to dobra gra. Zresztą to uznanie większości tytułów za shit...Hmm...Czyli albo jesteś zakompleksionym dzieciakiem grającym tylko w gry wymagające shaderów 3.0 albo po prostu jesteś wiecznym narzekaczem.Przyjmę na chwilę Twoją logikę i sposób rozumowania. Jeśli uważasz, że Gods to słaba gra - jesteś zakompleksionym dzieciakiem albo wiecznym narzekaczem. Fani tego typu gier byli zadowoleni z tego tytułu. Sam go jeszcze nie zainstalowałem, ale jestem przekonany, że to naprawdę dobra gra.
Średnio wesoło, co nie? L1zard jedynie wyraził swoje zdanie, i jeśli faktycznie uważa, że Runaway tudzież większość przygodówek to słabe gry - so be it, ma pełne prawo do tego typu opinii. Tobie z kolei nie dane go w ten sposób oceniać.
Wracając do tematu. Bez bicia przyznam się, że w dodane do czasopisma gry po prostu nie gram - ale o ile pamięć mnie nie myli, kiedyś dodano grę z Kaszanki. Załóżmy w takim wypadku, że była to najgorsza z dodanych gier - w końcu coś musi być na rzeczy. ;P


GTA: Vice City
w Dyskusje o Grach (PC i Konsole)
Napisano · Edytowano przez Blacken3d · Raportuj odpowiedź