Skocz do zawartości

Blacken3d

Forumowicze
  • Zawartość

    61
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Posty napisane przez Blacken3d


  1. Hehe, perfekcyjnie zdaję sobie z tego sprawę. Będzie to sytuacja bardzo podobna do zaistniałej po ukazaniu się The Burning Crusade, prawdopodobnie o większym natężeniu. Wydaje mi się jednak, że znakomita większość graczy zrezygnuje z kontynuowania gry Rycerzem Śmierci i powróci do swoich głównych postaci, będzie to miało bowiem charakter wypróbowania nowej klasy i zapoznania się z rzekomą jedną z bardziej epickich historii w całym World of Warcraft.

  2. Ok dzieki, a mógłbys mi podac w jakich albumach są poszczególne utwory??? Jeśli nie chcesz to poszukam na necie ;)

    Generalnie, płyty Load (szczególnie Until It Sleeps, Hero of the Day, Mama Said) oraz Reload (szczególnie The Unforgiven II oraz Low Man's Lyrics) są płytami hard rockowymi, generalnie lżejszymi od pierwszych dzieł grupy, więc warto się zainteresować obydwoma pełnymi krążkami. Podobnie sprawa ma się z Garage Inc., albumem pełnym kowerów zespołów, które Metallica sobie ceni - znajdą się lżejsze rockowe utwory, ballady (Turn the Page, Tuesday's Gone) jak i mocniejsze kompozycje. Jeśli zaś chodzi o lżejsze (fragmentami) utwory oraz ballady (metalowe) z pierwszych pięciu płyt i niedawno wydanego Death Magnetic, będą to:

    - Fade to Black z albumu Ride the Lightning.

    - Welcome Home (Sanitarium) z albumu Master of Puppets.

    - One z albumu And Justice For All.

    - The Unforgiven i Nothing Else Matters z albumu Metallica, popularnie zwanym Czarnym Albumem.

    - The Unforgiven III i The Day That Never Comes z albumu Death Magnetic.

    Warto wspomnieć także magiczne S&M, czyli Symphony and Metallica. Jak sama nazwa wskazuje, jest to album, na którym zespół pojawia się u boku orkiestry symfonicznej z San Francisco, dyrygowanej przez Micheala Camena. Metallica w trakcie koncertu wykonała wiele z wyżej wymienionych przeze mnie utworów, zaś obecność symfonii nadaje im dodatkowego, wielowymiarowego charakteru.

    Mam nadzieję, że pomogłem. ;)


  3. Blisko dwa miesiące temu postanowiłem przerwać grę w World of Warcraft. Niestety, w konfrontacji ze zbliżającą się premierą Wrath of the Lich King moje postanowienia poniosły żałosną porażkę. Obecnie przygotowuję się już do rozpoczęcia gry Rycerzem Śmierci - czy ktoś wśród tu obecnych również rozważa poważną grę nową klasą? Czy zdecydowaliście się już jak rozplanujecie własne talenty i na czym będziecie się koncetrować?

  4. Oczywiście, naukę geografii ograniczymy do Europy, po co uczyć się reszty kontynentów?

    Podstawowa rzecz, której wiele osób nie rozumie lub nie dostrzega... Geografia Europy, geografia pozostałych kontynentów, świata - innymi słowy, elementarna wiedza. Człowiek kulturalny powinien mieć o tym pewne pojęcie, naturalnie. Są to w końcu aktualne informacje na temat otaczającego nas świata, które nawet człowiek nie zajmujący się niczym bliżej związanym z zagadnieniami geografii mógłby wykorzystać. Podam jednak kilka z podstawowych zagadnień pierwszej klasy licealnej. Teoria tektoniki płyt litosfery? Doprawdy, fascynujące. Charakterystyka reżimów rzecznych? W rzeczy samej, warto wiedzieć, że maksimum przepływów w Duero przypada na okres zimowy. Nie wspominając o genezie, cechach charakterystycznych oraz przykładach występowania poszczególnych typów wybrzeży - szkierowego, riasowego, zalewowego...


  5. Les Paul jest niemalże symbolem bluesa i rocka, a sięgają poń artyści (gitarzyści) reprezentujący chyba każdy gatunek muzyczny. Ponadto, wielu muzyków sygnuje serie Les Pauli własnym nazwiskiem, jak choćby Slash, genialny gitarzysta bluesowy oraz rockowy (Guns N' Roses? Slash's Snakepit? Velvet Revolver?). Nie próbuję cię do niczego przekonać, nie chcę wytykać błędów - nieziemsko dziwne wydaje mi się jednak stwierdzenie (pośrednie) jakoby Les Paul nie równał się rockowi.

  6. Nie tylko tobie, mythix. Niemalże błyskawicznie po prezentacji Diablo na WWI w Internecie ukazała się petycja, w której fani domagają się zmiany art designu gry. Generalnie nie mam nic przeciwko zaprezentowanej przez Blizzarda wersji, lecz nie sposób zaprzeczyć, że nie jest to Diablo jakie znaliśmy - po obejrzeniu przykładowych screenów faktycznie podpisałem petycję (co i wam sugeruję, zaś listę screenów znajdziecie na końcu petycji, do której link podałem).

  7. W pełni zgadzam się ze stwierdzeniem, że oceny są złem koniecznym, że stanowią jedyny środek perswazji nauczyciela. Oceny są oczywistą motywacją. Zdaję sobie również sprawę z faktu, że wówczas w podstawówce i gimnazjum nauka byłaby ostatnią rzeczą, za którą bym się zabrał. Szkoła bez ocen jest jedynie moją swego rodzaju utopijną wizją. Mam już pewnie pojęcie odnośnie tego, czym chciałbym się w życiu zajmować i mam swoje priorytety. Są przedmioty i zagadnienia, których uczę się z przyjemnością i ze świadomą korzyścią - jest jednak i druga strona medalu, czyli tematy, które nie interesują mnie w najmniejszym stopniu. Będąc uczniem w klasie o profilu historyczno-humanistycznym ponoszę porażkę za każdym razem, gdy próbuję zrozumieć w jaki sposób część z przekazywanej mi wiedzy w jakikolwiek sposób ma pomóc mi w osiągnięciu określonego celu. Fizyka? Część zagadnień z geografii, chemii, biologii? Mam poczucie, że jest to jedynie strata czasu (a także dodatkowe nerwy, biorąc pod uwagę wymagania i nacisk poszczególnych nauczycieli w mojej szkole na przedmioty, które już za rok-dwa w ogóle znikną z mojego planu zajęć, o których rychło zapomnę).

  8. Bo bez stopni jeszcze dałoby się przeżyć, chociaż mają one swoistą funkcję motywujacą do nauki, a przez to również są ważną częścią szkoły.

    Przyznam, że zawsze marzyła mi się szkoła, w której nie byłoby ocen czy minusów. Uczeń uczyłby się nie dla cyferek w dzienniku i średniej, lecz dla siebie oraz z myślą o sobie i przyszłości...


  9. Xboxowa wersja jest dla mnie taka jakaś...zagrzeczna... tzn. Bliżej jej (to jest tylko moje zdanie) do zwykłej gitarki klasycznej niz gitary elektrycznej.

    Gitara dołączana do Xboxów to replika Les Paula, jednej z najbardziej rozpoznawalnych gitar elektrycznych i flagowy model Gibsona, jednej z największych zajmująca się produkcją instrumentów muzycznych firm. ;P


  10. Niezwykła swoboda jaką w Crysisie ma gracz na początku niemalże przykuła mnie do monitora. Na dłuższą metę jednak gra stawała się po prostu nudna i z tego względu - jak napisał Pier0g powyżej - dawkuję sobie grę Cryteka, przechodząc etap bądź dwa na miesiąc, gdy nachodzi mnie nagła chęć gry. Z tego względu nie tylko gra się nie nudzi, ale za każdym razem zachwycam się wspaniałą grafiką. ;)

  11. Nie wiem, obejrzyj Ojca Chrzestnego, Scarface, Soprano etc - bandyta to bandyta, porządni i sympatyczni ludzie nie kradną.

    Odrobinę offtopicznie, ale nie mogę się powstrzymać od komentarza...

    Mianowicie, poruszając kwestię moralności i charakteru głównych bohaterów, powyższe zestawienie jest... błędne (za wyjątkiem Człowieka z Blizną, w końcu Tommy Vercetti jest generalnie rzecz biorąc pecetowym odpowiednikiem Tony'ego Montany). Co do Ojca Chrzestnego - Vito Corleone jest zdecydowanym człowiekiem interesu, ale jednocześnie pozostaje człowiekiem czułym i kochającym. Od tej strony nie dane nam było poznać Tommy'ego, i nijak ma się to do twojej formuły. Jeśli zaś chodzi o Tony'ego Soprano... fakt, niezliczoną ilość razy udowadniał widzowi, że potrafi być bezwzględny, bezlitosny, okrutny. Jednak już jeden z głównych motywów serialu - terapia - pokazuje tego drugiego Tony'ego (jego bardziej umoralnioną i pokorną stronę częściej dane jest nam też obserwować w trakcie piątego i szóstego sezonu).

    Wygadałem się już, więc uciekam - zanim dopadnie mnie jakiś moderator. ;)


  12. Nie da się tego jednostronnie i jednoznacznie określić. W każdym zawodzie występują ludzie nieprofesjonalni czy niedokształceni oraz ludzie z powołaniem. Niektórzy trafiają na prawdziwych nauczycieli, gdy inni mają mniej szczęścia i zmuszeni są użerać z ludźmi, którzy w żadnym wypadku nie powinni pracować w zawodzie nauczyciela (pozostaje jeszcze zmiana szkoły tudzież - raczej w przypadku szkół prywatnych - bardziej zdecydowana interwencja). A później takie zupełnie różne doświadczenia i opinie konfrontowane są na internetowych forach... ;)

    Miałem przyjemność uczęszczać do niepublicznych szkół podstawowej i gimnazjalnej. Znakomitą większość nauczycieli z tamtej szkoły zawsze będę ciepło wspominał, bowiem potrafili oni nie tylko w przystępny i należyty sposób przekazać odpowiednią wiedzą - starali się wykształtować w uczniach pewne wartości i zasady, potrafili słuchać, a także pomóc w sprawach poza szkolnych. Z moją wychowawczynią, dla przykładu, staram się utrzymywać kontakt w dalszym ciągu, po zakończeniu edukacji w tamtej szkole, na zasadzie koleżeństwa (jak mnóstwo innych jej wychowanków zresztą). Szkoła (podstawówka oraz gimnazjum łącznie) liczyła sobie zaledwie około dwustu uczniów, gdzie każdy znał każdego, gdzie nie było się jedynie numerkiem z dziennika - co stwarzało doskonałe warunki do wychowywanie (wespół z rodzicami) uczniów. Mam poczucie, że właśnie dzięki takiej szkole stałem się kimś z określonymi wartościami oraz własnymi pasjami.

    Do liceum trafiłem publicznego. Moim odczuciom po pierwszym roku daleko do pozytywnych. Problemem nie jest poziom nauczania. Problemem wydaje mi się stosunek nauczyciela do ucznia (w przypadku części nauczycieli, którzy nauczają moją klasę). Podstawowym założeniem jest to, że uczeń nie ma racji. Ba, najlepiej byłoby, gdyby uczeń nie miał swojego zdania i bezwzględnie słuchał tego, co mu się mówi - opinie odmienne od nauczycielskiej zdają się nie być tolerowane. Uczeń traktowany jest z góry, nauczyciel odnosi się do niego z wyższością. Nie rzadkie były też mocno nieczyste zagrania typu albo macie klasówkę (czwartą danego tygodnia, nauczyciel za późno obudził się z terminem) w przyszłym tygodniu, albo jutro kartkówkę z tego materiału (tygodniowo klasie można przeprowadzić jedynie trzy klasówki, kartkówki nie podlegają żadnej limitacji - niekiedy różnica sprowadza się tylko do nazewnictwa). Być może był to pewien szok tylko dla mnie, ze względu na podstawówkę i gimnazjum, w których atmosfera miała być przyjazna uczniowi, a nauczyciel był osobą pozytywną. Naturalnie, liceum to próg dorosłości (w teorii), nie oczekuję więc by traktowano mnie jak dziecko, z wieczną taryfą ulgową. Ale na miłość Boską, odrobina zrozumienia i uczciwości - odnoszę wrażenie - należy się każdemu. Miast tego mamy wyścig szczurów, nerwy i stres, częste poczucie bezsilności oraz ciągłe cwaniactwo...


  13. Przejrzałem kilka ostatnich stron tego wątku i nie zauważyłem ani jednej wzmianki na temat... Rodziny Soprano. Absolutnie żaden serial nie był w stanie mnie zainteresować. Lost, Prison Break czy inne. Żaden poza Rodziną Soprano, który dla mnie jest bezsprzecznie genialny. Czy znajdą się inni fani? ;)

  14. Dzisiaj kupiłem Warcrafta w Platynowej Kolekcji (Reign of Chaos plus The Frozen Throne), po raz drugi (poprzednie płyty... wyparowały, nie mam pojęcia gdzie mogłyby być). Wszystko pięknie, zainstalowałem podstawową wersję, wkładam płytę z dodatkiem do napędu i... najwyraźniej obecność Reign of Chaos nie jest wykrywana, bowiem instalator The Frozen Throne wszem i wobec oznajmia, że przed rozpoczęciem tej instalacji należy zainstalować podstawkę. Restart komputera nie pomógł. Ponowna instalacja podstawki nie pomogła.

    Czy ktoś wie czemu tak się dzieje i jak sobie z tym poradzić?

    EDIT: Zareklamowałem ową płytkę, egzemplarz okazał się najzwyczajniej w świecie wadliwy.


  15. W przypadkach, które dane mi było obserwować w gimnazjum cała sprawa sprowadzała się po prostu do lenistwa, lekceważącego stosunku do ortografii i ojczystego języka oraz niechęci do jakiejkolwiek poprawy. Zwrócenie uwagi na popełnione błędy było traktowane jako złośliwa zaczepka, a dyskusji z takim delikwentem prowadzić się w ogóle nie dało - kończyło się to bowiem krótkim "mam na to papiery!".

  16. WoWa rzuciłem zaledwie kilka dni temu (a grałem od czasu europejskiej premiery, z kilkoma miesięcznymi przerwami) i zacząłem pisać na forum CDA - i najwyraźniej nigdzie nie ma spokoju, wszędzie ktoś kusi...

  17. FORUMOWO I PERSONALNIE:

    Imię: Daniel

    Wiek: 17 lat

    Skąd sie wzięła moja ksywka: Blackened to pierwszy utwór z czwartego studyjnego albumu Metallici, And Justice For All. Nie istnieje żadna związana z nickiem historia, słówko jeno podchwyciłem - i tak zostało.

    Skąd się wziął mój avatar: Pewne zdjęcie, na którym znalazłem się w tle po krótkim randez-vous z Paintem i IrfanView.

    Rodzeństwo: Gdzieś tu pełza...

    Motto: Aut viam inveniam aut faciam

    Ulubiony cytat: "Without music, life would be a mistake" - F. Nietzsche

    Za 10 lat: Będę bogatszy o dziesięć lat życiowych doświadczeń.

    O innych forumowiczach: Za krótki staż na FA, by się sensownie w tej kwestii wypowiedzieć.

    Ulubiony moderator: Pytanie jest... tendencyjne.

    Najbardziej znienawidzony moderator: To też.

    KOMPUTEROWO:

    Sprzęt: Wystarczający.

    Teraz gram w: Po rzuceniu World of Warcraft nadrabiam zaległości - Assassin's Creed i Wiedźmin.

    Ulubiony gatunek gier: Brak - dobra gra zainteresuje mnie bez względu na swą etykietę.

    Ulubiona gra: Brak.

    Największy zawód: Nie przypominam sobie. Nigdy nie oczekiwałem żadnej gry na tyle, by wybitnie się na niej zawieść.

    Najbardziej oczekiwana gra: Mirror's Edge

    ROZRYWKOWO:

    Jeśli nie komp to co? Czyli hobby: Muzyka (gitara).

    Teraz czytam: Slash, biografia.

    Ulubiona książka: Świat Dysku w ogóle i Ojciec Chrzestny.

    Teraz słucham: Paktofonika, Kinematografia

    Najlepszy zespół muzyczny: METALLICA

    Ulubiony film: Pulp Fiction? Shawshank Redemption? The Godfather? Metallica: Some Kind of Monster?

    Sport: Piłka nożna.

    Na bezludną wyspę zabrałbym: Gitarę.

    Wymarzone wakacje: Możliwość na odetchnięcie i beztroskie zapomnienie.

    SZKOLNIE: ( tfuu... )

    Ulubiony przedmiot szkolny: To żart, prawda?

    Parę słów o szkole: Każde parę słów o szkole w moim wykonaniu kończy się sporym monologiem nt. porażki jaką jest polski system edukacji i tym podobne. Daruję wam.

    EMOCJONALNIE:

    Wzór do naśladowania: James Hetfield (wątpiącym polecam chociażby dokument Some Kind of Monster)

    Przyjaciel to: Dajmy już spokój tym banałom...

    Najszczęśliwsze dni: Patrz wyżej.

    Najbardziej cenię w ludziach: Szczerość i umiejętność współczucia.

    Najbardziej mi mierzi w ludziach: Okrucieństwo oraz łatwość i premedytacja, z jakimi okrucieństw się dopuszczają.

    Co cenię w sobie: Asertywność.

    Co chcę zmienić: Łatwość, z jaką ponoszą mną emocje.

    Przedmioty, z którymi jest się emocjonalnie związanym: Gitara.

    RÓŻNIE: ( a nawet bardzo... )

    Gdybym był(a) władcą galaktyki: Okulary od Gucciego dla wszystkich?

    Ulubione trunki: Alkohole (bo o to się pytacie, prawda?) mi nie smakują.

    Stosunek do rządu: Zdaję sobie sprawę z jego istnienia.

    Powód i dzień swojej śmierci: Nie zasługujący na nagrodę Darwina.

    Czego bym w życiu nie zrobił: Wielu rzeczy bym w życiu nie zrobił.

    Ostatnia przysługa, która wyszła mi bokiem: Każda?

    Zawsze marzyłem o: Zdradzone marzenia (życzenia?) mają tendencję to bycia złośliwymi - i niespełniania się.

    Rozczarowałem się: Odkryciem, że półtora miesiąca wakacji gdzieś się rozpłynęło...

    Rozśmieszyło mnie: Ostatnimi czasy mam mnóstwo powodów do śmiechu.

    Czym skorupka za młodu nasiąkła: Aha?

    Czego Jaś się nie nauczył: Tego już się pewnie nie nauczy.

    Co to jest lotopałanka: Zdradzę odpowiedź, gdy ktoś mi w końcu wytłumaczy... co u diabła znaczy tręślizować smędomorfnie amorficzne grążdybele?

×
×
  • Utwórz nowe...