Skocz do zawartości

uncleSam

Forumowicze
  • Zawartość

    659
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez uncleSam

  1. @UP Takie rzeczy ogłasza się na dzień przed, więc można pójść do sklepu i nakupować czego dusza zapragnie- pieluch, jedzenia itp.
  2. No cóż- idziesz do lodówki, otwierasz ją i jesz. Nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie się tak robi. Tak jak już zostało napisane- to głównie media wzmagają tą plastikowość. Ale to już wina ludzi, nie samej żałoby. A czy bez telewizji da się wyżyć przez te 7 dni? Jeśli Twoja odpowiedź brzmi nie, radzę udać się do specjalisty. Zawsze istnieje też coś takiego jak wypożyczalnia filmów czy VOD, także nie widzę problemu. W jaki sposób się zmusza? Ja niczego takiego nie uświadczyłem, ale jeśli coś takiego ma miejsce, to na pewno ma to nikły związek z żałobą, a raczej z osobowością ludzi. Kto zabrania? Idź do piaskownicy i baw się. Albo rozkręć tępe "umc-umc" na cały regulator i się baw. Jeśli masz taką chęć... Faktycznie, tydzień bez dyskoteki i pubu to tydzień stracony. A jeśli właściciele zamykają lokale, to jest ich decyzja. No chyba, że konstytucja nakazuje zamknięcie wszelkich miejsc "rozrywkowych", w takim razie zwracam honor. A czy żałoba musi mieć jakieś zalety i wady?
  3. Death? Death? Aaaaaaaa, cry some more!

  4. Atomówki nie zostały zrzucone na Japonię przez Amerykańców tylko dlatego, że ci mieli takie widzimisię. Była to ostateczność, do której zmusili ich niejako sami Japończycy. USA tak czy siak musiałoby pokonać Japonię, by zakończyć wojnę, bo mentalność potomków samurajów nie pozwalała się poddać. Cesarz nakazał bronić kraju za wszelką cenę, więc nie było innego wyjścia- mieszkańcy KKW chwycili za broń (np. widły, siekiery, motyki, cokolwiek metalowego, nadającego się do rozkwaszania głów amerykańskich żołnierzy) i czekali na inwazję. Amerykanie dowiedziawszy się o ich planach chcieli zminimalizować straty, bo gdyby po prostu najechaliby Japonię, liczba ofiar po obu stronach wzrosłaby niebagatelnie. Przeciętny Japończyk miał 2 wyjścia: albo bić Amerykańca po kasku, albo popełnić harakiri. Amerykanie zostawialiby za sobą opuszczone ziemie przesiąknięte krwią ofiar. USA zdecydowało się użyć bomb atomowych nie dlatego, żeby pozabijać jak najwięcej niewinnych kolegów ze wschodu, ale aby zminimalizować ich liczbę. Cesarz widząc potęgę tej broni musiał skapitulować, bo nawet honor Japończyków ugiął się przed tą demonstracją siły. A to, że w każdej wojnie giną niewinni ludzie, to już zupełnie inny temat. Żeby nie było- nie bronię USA, ale też staram się ich zrozumieć.
  5. Chętnie skorzystam z rad, jeszcze się odezwę, jak dopnę budżet :)

  6. Jeszcze wszystkiego nie ustaliłem i raczej najpierw zacznę od klasyka.

  7. Jeśli ktoś nie zna kontekstu Twojego komentarza, może on zabrzmieć dwuznacznie :P

  8. @Dziobak Jest po prostu za dobry Dodam jeszcze 2 wielkich nieobecnych: Jimiego Hendrixa i Eddiego van Halena. Ten ostatni zasługuje na uznanie chociażby przez Eruption. Również wybieram się na koncert AC/DC. Może się gdzieś miniemy?
  9. Niemcy to Niemcy, ale te samoloty... Chciałbym zostać Top Gun ;D
  10. Jest kilka podobnych stron: okruszek, habitat (pomogłem już 3 domy wybudować ) i polskie serce. Warto też wiedzieć, że jeśli mamy kilka przeglądarek można klikać z każdej codziennie, bo te strony nam naliczają ponowne kliki z innych przeglądarek. A aby jeszcze ułatwić to zadanie można ściągnąć zetodwudziestosława- po info zapraszam na profil <kryptoreklama FTW!>
  11. Przydadzą się czy nie- ważne, że od sera. Masdamera of course :)

  12. Ekspert od SfEeTaaŚnyCh BlooGAskooF- też Ci się należy A może raczej SfeTaaŚnY EeksPeRCiiiK.
  13. To zależy, bo jeśli będzie się wam fajnie gadało, to możesz ją bez problemu gdzieś zaprosić, ale gdy nie będzie w humorze, to lepiej przełożyć tą randkę ^^ Kino jest takie oklepane, schematyczne i zwyczajne, a dla tak nadzwyczajnej dziewczyny trzeba wymyślić coś innego. Kino może i złe nie jest, ale na pierwsze spotkanie dobry może być zwykły spacer, kiedy można spokojnie porozmawiać i się jakoś tak zbliżyć. Później dajesz z nią na jakieś lody czy coś takiego i odstawiasz ją grzecznie do domu. Nie zapomnij podziękować za wspólnie spędzony czas i umówić się z nią na następny raz. Ten blog chyba się zamienia w poradnię miłosną albo cuś ;P
  14. You, Sasha & I make a fantastic trio! Aaa, cry some moar!

  15. Ni to ładne, ni to mądre... bogate jeno. Przynajmniej mamy się z czego pośmiać
  16. Jak Sashe wyciągnie, to...

  17. Najlepiej to wynajmij prywatnych detektywów i niech Ci dadzą jej adres
  18. Dziękuję temu, kto nazwał to miasto moim imieniem- Paris Hilton o Paryżu.
  19. Wiesz, co Ci powiem? Raz się żyje. Tą starą życiową mądrości przypomniał mi raz kolega i teraz zawsze, gdy nie jestem przekonany do zrobienia czegoś, powtarzam to sobie w kółko. Jeśli nie podejdziesz, to będziesz sobie pluł w brodę do końca życia. Jeśli podejdziesz, ale się nie uda, wtedy przynajmniej nie będzie Cię dręczyć sumienie. Dlatego Hallelujah and go forward!
  20. Że tak sparafrazuję Marszałka Piłsudskiego: "kraj fajny, tylko naród za****y". Anyway, shit happens.
  21. Chyba zostawię tu Twój dziewiczy (prawiczy?) komentarz :D A więc, stój komentarzu i niech Moc twa będzie silna.

  22. Nah! Sasha is MY Precious! Go get Natasha dude!

  23. @Darthjakiśtam Nie ma się czym chwalić Popieram Pacoo z tym AC/DC. A niech mnie piorun trzaśnie, jeśli oni nie wygrają Anyway, see ya on Bemov, May 27th.
×
×
  • Utwórz nowe...