-
Zawartość
659 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Aktualizacje statusu napisane przez uncleSam
-
-
Współczuję kumplowi, a tak swoją drogą też mam brata. Jeszcze nie morderca, ale kto go tam wie

Jakby tak pomyśleć, to nie winą mordercy są jego czyny, już bardziej jego psychiki. Złe środowisko, rozpad rodziny- to wszystko ma wpływ. Poczytaj trochę o Richardzie Ramirezie, jest to jeden z ciekawszych przykładów tego, jak krucha jest ludzka psychika. Służę linkiem:
-
Więc może tak nieśmiało zacznę:
trzeba mieć porządnie naciapciane w głowie, żeby zabijać dla przyjemności. Jednakże muszę przyznać, że jest to intrygujący temat, który zgłębię w niedalekiej przyszłości i będę mógł wydalać (wypróżniać) swe wywody na forum publicznym. A tak serio, to: SPAAAMMMM ATTTAAAKKK!!!1!one!

