W ostatnią niedzielę nabyłem ów album za 3 dychy w pewnym sklepie. Teraz czeka na trochę wolnego czasu, gdyż nie mam zamiaru przesłuchiwać go po łebkach, a przysiąść nad nim i porządnie się zastanowić, co artyści chcieli nam przekazać.
Hymn już jest na komórce, także jak jutro będę wchodził do szkoły, oczekuję owacji na stojąco Później pogadamy o zagranicznych klubach, dziś nie mam już siły.
W mojej parafii wystarczyło, że każdy dał księdzu ustaloną sumę (bagatela 80 zł- za co? Za krzyżmo i upominkowe karteczki?) i został dopuszczony. Nie sprawdzał indeksu, pytał bardzo pobieżnie, ale była kasa- było bierzmowanie...
Ależ to, że Tobie podoba się ta gra, wcale nie musi oznaczać , że Page'owi też się spodoba. Sam nie widzę sensu w wydawaniu kilkuset złotych na plastikowe wiosło, a zważywszy na to, że za czasów młodości gitarzysty Led Zeppelin nikt nie słyszał o żadnych grach video...